Dodaj do ulubionych

W stolicy już zadyma

11.11.11, 13:00
Przepychanki i akcja policji na Nowym Świecie. Grupa osób zabarykadowała się w kawiarni Nowy Wspaniały Świat.
- Na miejscu dużo policji. Grupa osób zabarykadowała się w kawiarni Nowy Wspaniały Świat. Ulica Nowy Świat jest zamknięta - relacjonuje Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl.
"Zaatakowali policjantów"
- Grupa około 100 osób zaatakowała policjantów. Sytuacja została już opanowana - informuje o godzinie 12.30 Maciej Karczyński, rzecznik KSP.

====Zapewne bedzie c.d.(JB)

"Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga, powinni pokazać listy uwierzytelniające." (JULIAN TUWIM)
Obserwuj wątek
    • andrzej.filipowicz Re: Nie ma dymu bez ognia - kim są podpalacze? 11.11.11, 19:25
      Było spokojnie, żadnych awantur, żadnego naruszania prawa, nikt nie był agresywny, nie było żadnych incydentów, żadnych bijatyk, żadnego rzucania kamieniami...

      Byłem na Marszu Niepodległości. Właśnie wróciłem do domu. Uczestniczyłem w spokojnym, pokojowym marszu.

      Jedyny incydent zakłócający Marsz zdarzył się na samym początku. Ruszyliśmy z placu Konstytucji w stronę centrum, w ulicą Marszałkowską, ale drogę zablokowała policja, bo z drugiej strony Borys Szyc, Tomasz Karolak i inni celebryci zwołali niemieckich faszystów, którzy mieli na celu zablokowanie Marszu - i udało się im to zrobić rękami polskiej policji. Policja zablokowała Marsz.

      No to spokojnie, pokojowo, bez żadnych utrudnień czy incydentów udaliśmy się w stronę przeciwną. Przeszliśmy ulicą Waryńskiego, potem Goworka, Spacerową, zawróciliśmy w Belwederską i Alejami Ujazdowskimi doszliśmy do pomnika Romana Dmowskiego. Skandowaliśmy: „Wolność, Własność, Sprawiedliwość”, „Bóg, Honor i Ojczyzna”. „Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołtę”, „Precz z komuną” itp…, śpiewaliśmy Rotę i Mazurek Dąbrowskiego.

      Było spokojnie, żadnych awantur, żadnego naruszania prawa, nikt nie był agresywny, nie było żadnych incydentów, żadnych bijatyk, żadnego rzucania kamieniami, nie było żadnych ludzi uzbrojonych, nikt nie miał pał, butelek czy czegokolwiek niebezpiecznego. Dominowały polskie flagi. Maszerujący ludzie byli mili i przyjemni, uśmiechali się, byli radośni. Przynajmniej tak było na czole Marszu, w którym szedłem. Na Marszu było bardzo dużo ludzi, pewnie kilkadziesiąt tysięcy, więc nie wiem co się działo w dalszych częściach.

      Było to radosne i wesołe święto.

      Wróciłem do domu, włączyłem telewizor i się okazuje, że uczestniczyłem w jakichś rozróbach, bójkach, paleniu samochodów.

      Wniosek: rozróby robili ci lewacy zaproszeni przez Szyca i Karolaka z Berlina, którzy specjalizują się w rozróbach ulicznych. Bali się robić zadymy w pobliżu Marszu, dlatego tego nie zauważyliśmy.

      Tylko dlaczego telewizja podaje, że to uczestnicy Marszu narobili tych rozrób?

      Relacja live na www.nowyekran.tv

      "Grzegorz P. Świderski - www.nowyekran.pl
      • Gość: JB Re: Nie ma dymu bez ognia - kim są podpalacze? IP: *.lublin.mm.pl 11.11.11, 19:52
        www.tvn24.pl/-1,1723986,0,1,to-prowokacja--ktora-miala-oczernic-marsz,wiadomosc.html Co za kuriozalny wpis wyzej! Wisła się pali!
        • andrzej.filipowicz Re: Nie ma dymu bez ognia - kim są podpalacze? 11.11.11, 19:58
          Gość portalu: JB napisał(a):

          > www.tvn24.pl/-1,1723986,0,1,to-prowokacja--ktora-miala-oczernic-marsz,wiadomosc.html Co za kuriozalny wpis wyzej! Wisła się pali!

          Szanowna przedmówczyni, wpis dotyczył wcześniejszego postu, a nie teraz zacytowanego.
          Mam nadzieję, że to czysty przypadek, a nie ciąg dalszy manipulacji...
          • Gość: JB Bruk... IP: *.lublin.mm.pl 11.11.11, 21:49
            wyborcza.pl/0,0.html - Gołymi rękoma wyrywano? Taka siła w łapach>
            • andrzej.filipowicz Re: bruk... i "nieznani sprawcy" 11.11.11, 22:08
              Gość portalu: JB napisał(a):

              > wyborcza.pl/0,0.html - Gołymi rękoma wyrywano? Taka siła w łapach>

              Nie wiem jak robią to teraz - w latach minionych ubiegłego wieku rekwizyty zawsze mieli wcześniej przygotowane.
              Zwróciłaś może uwagę, że wśród skazywanych przez sądy PRL za udział w "nielegalnych" demonstracjach padały różne zarzuty poza czynną napaścią na funkcjonariuszy z użyciem narzędzi niebezpiecznych?

              O ile mnie pamięć nie myli to chyba płk. Adam Hodyż wypowiedział kiedyś całą prawdę o zamaskowanych i nieznanych sprawcach burd ulicznych - myślicie, że mogą sobie pozwolić na skazywanie własnych ludzi???
              • Gość: JB Jak się odwraca kota ogonem IP: *.lublin.mm.pl 11.11.11, 23:40
                Zamieszki na ulicach Warszawy podczas "Marszu Niepodległości" to efekt prowokacji osób, które chciały oczernić marsz - twierdzi prezes Młodzieży Wszechpolskiej Robert Winnicki. Winnicki zaznaczył, że "nie czuje się odpowiedzialny za prowokacje, które nie dotyczyły kolumny marszowej". - Niestety, policja nie ochraniała marszu podczas jego trasy, zostawili nas samopas i to spowodowało, że do kolumny marszowej przeniknęły osoby zamaskowane, których ja nie utożsamiam z uczestnikami marszu. Protestujący szli za banerami, a wokół nich krążyły zamaskowane osoby, które traktuję jako prowokatorów, którzy chcieli zaszkodzić marszowi - mówił o przebiegu marszu Winnicki. Prezes Młodzieży Wszechpolskiej dodał, że otrzymał informacje, iż "prowokacje szły ze środowisk, którym zależało, by oczernić >Marsz Niepodległości<". Jego zdaniem prawdopodobnie to właśnie te osoby są odpowiedzialne m.in. za podpalenie wozu satelitarnego TVN24.(Wg."Wprost")

                • andrzej.filipowicz Re: Zobacz jak ogon machał "psem" 12.11.11, 07:58
                  Gość portalu: JB napisał(a):

                  > Zamieszki na ulicach Warszawy podczas "Marszu Niepodległości" to efekt prowoka
                  > cji osób, które chciały oczernić marsz - twierdzi prezes Młodzieży Wszechpolski
                  > ej Robert Winnicki. Winnicki zaznaczył, że "nie czuje się odpowiedzialny za pro
                  > wokacje, które nie dotyczyły kolumny marszowej". - Niestety, policja nie ochran
                  > iała marszu podczas jego trasy, zostawili nas samopas i to spowodowało, że do k
                  > olumny marszowej przeniknęły osoby zamaskowane, których ja nie utożsamiam z ucz
                  > estnikami marszu. Protestujący szli za banerami, a wokół nich krążyły zamaskowa
                  > ne osoby, które traktuję jako prowokatorów, którzy chcieli zaszkodzić marszowi
                  > - mówił o przebiegu marszu Winnicki. Prezes Młodzieży Wszechpolskiej dodał, że
                  > otrzymał informacje, iż "prowokacje szły ze środowisk, którym zależało, by ocze
                  > rnić >Marsz Niepodległości<". Jego zdaniem prawdopodobnie to właśnie te
                  > osoby są odpowiedzialne m.in. za podpalenie wozu satelitarnego TVN24.(Wg."Wpro
                  > st")

                  Nawet w czasach PRL daleki byłem od nazywania funkcjonariuszy milicji "psami".
                  Po tym co miało wczoraj miejsce nie będą protestował jak "psami" będą nazywani policjanci - wróć jak już usłyszeliście zapewne w mediach... przebierańcy.
                  • tajnos.agentos Re: Zobacz jak ogon machał "psem" 12.11.11, 08:20
                    Najwyższy czas, by ktoś wziął tę hołotę za pyski - bez różnicy, szowinistyczno - naziolską, czy lewacką. Zero tolerancji, brawo policja!:P
                  • tajnos.agentos Re: Zobacz jak ogon machał "psem" 12.11.11, 08:56
                    andrzej.filipowicz napisał:

                    > Nawet w czasach PRL daleki byłem od nazywania funkcjonariuszy milicji "psami".

                    www.demoty.pl/a-niechaj-to-narodowie-wzdy-postronni-znaja-iz-polacy-nie-gesi-iz-swoj-jezyk-maja-34233
                    • andrzej.filipowicz Re: Sfora a akcji 12.11.11, 17:03
                      tajnos.agentos napisał:
                      > andrzej.filipowicz napisał:
                      > > Nawet w czasach PRL daleki byłem od nazywania funkcjonariuszy milicji "ps
                      > ami".
                      > www.demoty.pl/a-niechaj-to-narodowie-wzdy-postronni-znaja-iz-polacy-nie-gesi-iz-swoj-jezyk-maja-34233

                      Ani chybi widzieli to .

                      Tak sobie na marginesie myślę, że gdyby chociaż jeden sprawiedliwy wśród nich był, to i tytuł byłby inny.

                      Pamiętam jak na dwa tygodnie przed wprowadzeniem stanu wojennego znalazłem się na poligonie w Czerwonym Borze. Została nas tam zwieziona cała menażeria rezerwistów z różnych części kraju. Tych najbardziej jednoznacznych w poglądach zwolnili 11 grudnia 1981 roku. Pozostali służyli i różne rzeczy robili. Spotykałem ich czasami na wartach, patrolach i szlabanach rogatek Lublina i Świdnika...


                      • Gość: bleee... Re: Sfora a akcji IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.11, 17:40
                        ...a ciebie zwolnili 11 grudnia 1981?... czy robiłeś różne rzeczy?... bleee...
                        • whipped.cream Re: Sfora a akcji 12.11.11, 17:59
                          Z czarnego Boru zwalniali dopiero w lutym - masz wiec odpowiedz blee...
                          • Gość: bleee... Re: Sfora a akcji IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.11, 18:11
                            ...to był Bór Czarny i Czerwony?... bleee...
                            • whipped.cream Re: Sfora a akcji 12.11.11, 18:22
                              Przejezyczylam sie... Ale to zapewne dlatego, ze Wojskowy Oboz Specjalny byl takze w Czarnem. Sorry...
                              • Gość: bleee... Re: Sfora a akcji IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.11, 18:35
                                :-)... bleee...
                        • andrzej.filipowicz Re: Różnych wtedy skoszarowali w Czerwonym Borze 12.11.11, 19:17
                          Gość portalu: bleee... napisał(a):

                          > ...a ciebie zwolnili 11 grudnia 1981?... czy robiłeś różne rzeczy?... bleee...
                          No robiłem, robiłem na tyle na ile mogłem. Upominałem się o prawo do praktykowania wiary, pozwalałem sobie mieć inne zdanie niż oficer polityczny na temat Katynia, pytałem publicznie ludzi o głośnych nazwiskach skąd w nich tyle niechęci do wolności wszelakich.
                          Taki drobne przyziemne różne rzeczy...
                          • tajnos.agentos Biedactwa... 12.11.11, 19:43
                            Patrioci kryształowi, oni tak Ojczyznę kochają, o wolność i prawo wyznawania wiary swojej świętej z komuną walczą a te lewaki nic, tylko ich biją i biją a policyjne psy jeszcze im pomagają a oni tacy łagodni i przyjaźni...:DDD
                            • przemek-leniak nawet anonimowość nie chroni od 12.11.11, 23:01
                              kretyństwa
                          • Gość: bosman oj joj joj - święty filipowicz nam się trafił! IP: *.dynamic.mm.pl 13.11.11, 15:05
                            TAKIE rzeczy robiłeś i wypuścili cię 11 grudnia??? Niespotykane.
                            A potem obudziłeś się z ręką w nocniku i śniło ci się że pływasz? Straszna trauma...
                            • andrzej.filipowicz Re: Nie święci garnki lepią... 13.11.11, 16:27
                              Gość portalu: bosman napisał(a):
                              > TAKIE rzeczy robiłeś i wypuścili cię 11 grudnia??? Niespotykane.
                              > A potem obudziłeś się z ręką w nocniku i śniło ci się że pływasz? Straszna trau
                              > ma...

                              Paradygmaty, paradygmaty z zakresie nie tylko świętości widzę preferujesz, a nie patrzenie na każdego z perspektywy różnorodności.
                              Jeżeli studiowałeś moje akta albo jaki inne formy życiorysu to albo strony albo daty totalnie pomieszałeś, bo powołanie mnie do rezerwy przez KBW miało miejsce przed stanem wojennym, a działania operacyjne i zatrzymanie przez SB 3. lata później.
                              Jedno z drugim ma tylko jeden punkt wspólny, którego oś przebiega w odmowie współpracy.
                              Złamię przy okazji kolejny paradygmat, że każdego zmuszali, szantażowali i papiery zaocznie pisali - tak wtedy jak i dzisiaj magiczną moc ma odmowa, odmowa składania wyjaśnień...

                              Zmień paradygmaty, bo ich podstawa niekoniecznie ma miejsce w prawdzie i faktach...

                              Ps. Największa fala zatrzymań i aktów oskarżenia o działanie na szkodę PRL prowadzona była na Lubelszczyźnie po zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki i prowadzona była przez departament IV MSWiA.
                              • Gość: bosman a nie pisałem... IP: *.dynamic.mm.pl 13.11.11, 16:57
                                żeś święty?
                      • whipped.cream Re: Sfora a akcji 12.11.11, 17:53
                        Dwa tygodnie przed stanem wojennym, powiadasz? Krotka masz pamiec, bo to bylo 2 listopada. No, ale moze nie pamietasz bo malo uwaznie sluchales opowiesci internowanych. Albo czytales niewlasciwe strony...
                        • przemek-leniak małe miasta są małe... 12.11.11, 19:17
                          a Lublin jest mały...
                          niewielki jest inaczej mówiąc
                          ile ty masz lat droga śmietanko bo ja eeeee...
                          musiałem policzyć na kalkulatorku ;-) 39 ale jeszcze nie skończone... ;-)
                          wiem że białogłówkę to nieładnie pytać - wiem
                          ale wiesz jestem znany z tego jak mnie Kazik przedstawia więc chyba mogę tak mało gentle między oczy spytać
                          Andrzej w 1981 miał 23 lata...
                          pzdr.
                          • whipped.cream Re: małe miasta są małe... 12.11.11, 19:23
                            Czy jest jakas granica wiekowa, ktora wzbrania lub nakazuje znac historie wlasnego kraju?
                            • przemek-leniak bynajmniej Śmietanko 12.11.11, 19:37
                              od maleńkości po wielkość bezgraniczna jest ta przestrzeń
                              i ani zakazu ani nakazu ani drogi nawet
                              jak poeta powiada wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi...
                              pozdrawiam
                          • przemek-leniak w tej sytuacji cofam pytanie 12.11.11, 19:35
                            po cóż mi wiedzieć?
                          • andrzej.filipowicz Re: małe miasta są małe... 12.11.11, 19:48
                            przemek-leniak napisał:

                            > a Lublin jest mały...
                            > niewielki jest inaczej mówiąc
                            > ile ty masz lat droga śmietanko bo ja eeeee...
                            > musiałem policzyć na kalkulatorku ;-) 39 ale jeszcze nie skończone... ;-)
                            > wiem że białogłówkę to nieładnie pytać - wiem
                            > ale wiesz jestem znany z tego jak mnie Kazik przedstawia więc chyba mogę tak m
                            > ało gentle między oczy spytać
                            > Andrzej w 1981 miał 23 lata...
                            > pzdr.

                            Kurde, Przemek, uświadomiłeś mi właśnie, że miałem wtedy mniej lat niż teraz ma moja córka...

                            Swoją drogą, to jak mawia moja wspaniała małżonka prostsze wtedy było wszystko, bo wiadomo było, że czerwony jest "czerwony" - choć przebierańców jak teraz, też również nie brakowało...

                            Piękne i dziwne były tamte czasy, w których "czerwony" był bardziej ludzki i normalny niż teraz "czarny". Funkcjonariusze jeżeli już bili i katowali, to po cywilnemu lub z zasłoniętymi przyłbicami... Teraz w kamizelce z napisem Policja pod okiem kamer kopią i katują bezbronnego przechodnia niczym gestapo w czarnych płaszczach i tyrolskich kapeluszach.

                            Widok tego w Warszawie po 1000 kroć gorzej potraktowanego przez policję niż ja w jego wieku przez SB krzyczy głośniej niż o agresji mówią prezydent i premier RP...

                            Kolorowych snów o... wolności i sprawiedliwości.
                        • andrzej.filipowicz Re: Rocznica 12.11.11, 19:27
                          whipped.cream napisała:
                          > Dwa tygodnie przed stanem wojennym, powiadasz? Krotka masz pamiec, bo to bylo 2
                          > listopada. No, ale moze nie pamietasz bo malo uwaznie sluchales opowiesci inte
                          > rnowanych. Albo czytales niewlasciwe strony...

                          To było 30 lat temu. Szczegóły są w książeczce wojskowej, która powinna leżeć gdzieś w WKU bo jej nie odebrałem po stanięciu w latach 90 przed komisją zdrowotną...

                          Łatwiej uwierzyć tym, których w mediach widujesz niż normalnemu człowiekowi?
                          Podałbym kilka nazwisk publicznie znanych, których właściciele na dłużej skoszarowani zostali choć poglądy od moich radykalnie przeciwne mieli. Mówią, że czas goi rany - więc niech sumienie będzie dla nich lekarzem.

                          Swoją drogą, to ciekawe, że ci najbardziej "ścigani" jak na zawołanie bronią przed kamerami TV zdobyczy... "okrągłego stołu".
                          • whipped.cream Re: Rocznica 12.11.11, 19:40
                            Taki calkiem normalny to ty nie jestes, bo z duza wprawa saczysz te swoje "wicie rozumicie"... Widocznie to twoj sposob na zgorzknienie...
                            • andrzej.filipowicz Re: SpecjaLista 12.11.11, 20:01
                              whipped.cream napisała:

                              > Taki calkiem normalny to ty nie jestes, bo z duza wprawa saczysz te swoje "wici
                              > e rozumicie"... Widocznie to twoj sposob na zgorzknienie...

                              Psycholog, psychiatra, neurolog czy zgodnie z doktryną osobistego doradcy J. Palikota - P. Tymochowicza dokładnie taki sam jak ja?
                              Ponoć debil potrafi tylko rozpoznać debila, a idiota idiotę - jeżeli rozpoznałeś, to wcale ułomności mojej przez Ciebie zdiagnozowanej wypierał się nie będę.

                              Ps. Nie uczyli na szkole, że statystycznie zawsze będziesz miał do czynienia z kimś kto jest sobą, a takiego ani batem ani marchewką do niczego nakłonić ani zmusić nie możesz?
                              • whipped.cream Re: SpecjaLista 12.11.11, 20:09
                                Faktycznie, "na szkole" nie uczyli, bo chodzilam do szkoly, w ktorej to szkole (w szkole, a nie "na szkole" - skad taki wstretny rusycyzm u takiego znamienitego patrioty?) nauczyczyli mnie czytac, a to co czytam pozwala wyciagac wnioski, bo myslec nauczyli mnie w domu. Powiadasz swoj swojego pozna? Nie, zgorzknienie rozpoznaje sie dosc latwo, zwlaszcza jezeli jest ono tak widoczne jak u ciebie.
                                • andrzej.filipowicz Re: SpecjaLista 12.11.11, 20:19
                                  whipped.cream napisała:

                                  > Faktycznie, "na szkole" nie uczyli, bo chodzilam do szkoly, w ktorej to szkole
                                  > (w szkole, a nie "na szkole" - skad taki wstretny rusycyzm u takiego znamienite
                                  > go patrioty?) nauczyczyli mnie czytac, a to co czytam pozwala wyciagac wnioski,
                                  > bo myslec nauczyli mnie w domu. Powiadasz swoj swojego pozna? Nie, zgorzknieni
                                  > e rozpoznaje sie dosc latwo, zwlaszcza jezeli jest ono tak widoczne jak u ciebi
                                  > e.

                                  Choć raz miałem rację, że poznał swój - swojego ;)
                                  • Gość: bosman chyba jondruś się zapultałeś... IP: *.dynamic.mm.pl 13.11.11, 15:10
                                    nieprawdaż?
                                    • andrzej.filipowicz Re: Dla kogo Jędruś, dla tego Jędruś... 13.11.11, 16:10
                                      Gość portalu: bosman napisał(a):
                                      > nieprawdaż?

                                      W temacie "na szkole"? Tak mówi większość funkcjonariuszy, że byli na ten przykład na szkole w "szczytnie"...
                                      Nie prowokuj bosman-ie...
                                      • Gość: bosman wszak "na szkole"... IP: *.dynamic.mm.pl 13.11.11, 17:04
                                        to twój zwrot , nie mój, więc o co chodzi?
                                        Prowokuję? A niby czym? Boisz się czegoś?
                                        • andrzej.filipowicz Re: wszak "na szkole"... 13.11.11, 17:56
                                          Gość portalu: bosman napisał(a):
                                          > to twój zwrot , nie mój, więc o co chodzi?

                                          Chodzi ciągle o to samo, że wrzucasz wtedy kiedy chcesz, to co nie do Ciebie było wszak adresowane...

                                          > Prowokuję? A niby czym? Boisz się czegoś?

                                          Ech, ech bosman-ie - w wieku 53 lat, to ja mogę się już tylko bać sądu ostatecznego.
                                          Jeżeli mając tyle lat co Ty teraz - przed innymi nie pękałem, to myślisz, że z takim balastem doświadczeń mając czyste ręce, sumienie i intencje przed ludźmi miałbym się trwożyć?
                                          W wymiarze czysto ludzkim mając za sobą oskarżenia o próbę obalenia systemu komunistycznego, działań operacyjnych służb celnych i skarbowych RP, totalną prokrastynację prokuratury i sądu na niszczenie mojej firmy - kogo i czego jeszcze mógłbym się bać?

                                          Bosmanie, przy tym co wcześniej doświadczyłem to ABW, CBŚ, a nawet mafia jest jak pierwszy śnieg przy dodatniej temperaturze, który w przeciwieństwie do mnie się szybciej rozpłynie niż ja uczynię to, o czym oni by pewnie marzyli...

                                          To tak dodatkowo w hołdzie tym, którzy kolejnego Święta Niepodległości nie dożyli.
                                          • Gość: bleee... co zdarzało się innym... IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.11, 18:08
                                            ...a pamiętasz rolnika, który potraktował cegłą gen. Jaruzelskiego (podczas promocji książki tegoż generała... i generał mu "wybaczył")... i dlaczego to uczynił... miałeś w czasach PRL firmę prywatną... ten rolnik miał własne gospodarstwo... bleee...
                                          • Gość: bosman oj jondruś, jondruś... IP: *.dynamic.mm.pl 13.11.11, 21:13
                                            te twoje 53 przy moich 57 to detal. Co nie przeszkadza ci łgać, konfabulować, naginać fakty. Idź już spać męczenniku patrioto - z Bożej łaski :-). Żałosny jesteś z tym twoim "kumbatanctwem". Zapisz się doZBoWiD-u.
                                            • andrzej.filipowicz Re: oj "bosman-ie", "bosman-ie"... 13.11.11, 22:04
                                              Gość portalu: bosman napisał(a):

                                              > te twoje 53 przy moich 57 to detal.

                                              Załóżmy, załóżmy bo Ty już mnie sprawdziłeś, a ja muszę wierzyć na słowo...

                                              > Co nie przeszkadza ci łgać, konfabulować, n
                                              > aginać fakty. Idź już spać męczenniku patrioto - z Bożej łaski :-). Żałosny jes
                                              > teś z tym twoim "kumbatanctwem". Zapisz się doZBoWiD-u.

                                              Wiesz jaka w sumie jest pomiędzy nami różnica, która przy teoretycznie tym samym bagażu doświadczeń spod wszelkich reguł życia stadnego się wymyka?
                                              Ty nawet pisząc zdrobniale czyjeś imię próbujesz innym ubliżać.
                                              Ten stan również znam i potraktuję jak inne twe przytyki, które spływają po mnie lżej niż ubliżanie funkcjonariuszy SB.

                                              Masz swoje możliwości więc zanim następnym razem coś komuś zarzucisz - sprawdź lepiej u źródeł. Weryfikuj w 100% co tylko chcesz - bo ja w przeciwieństwie do innych do ukrycia nie mam nic co mogłoby mi ująć honoru.

                                              Ps. Kombatanci nie od tego rocznika się zaczynają, a gdyby nawet, to oni w innych niż moje kręgach się obracają. Myślę zresztą, że Ty byś zdecydowanie bardziej do nich pasował niż ja ze swoimi poglądami i życiowymi zasadami...
                                              • Gość: bosman primo: IP: *.dynamic.mm.pl 13.11.11, 22:12
                                                w dupie mam sprawdzanie takich smętków jak ty
                                                secundo: znów ten twój żałośnie żenujący ton, "kumbatancki" ton.
                                                Wyluzuj chłopie, zejdź na ziemię i przestań bredzić bajdy w które sam uwierzyłeś. Do końca twego marnego żywota będziesz "ścigany"? Idź do lekarza.
                                                • przemek-leniak [...] 13.11.11, 22:50
                                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • Gość: bosman [...] IP: *.dynamic.mm.pl 13.11.11, 22:52
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • Gość: bosman [...] IP: *.dynamic.mm.pl 13.11.11, 22:54
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • empi netykieta 13.11.11, 22:55
                                                    Kończcie Waściowie, wstydu oszczędźcie. :)
                                                    pzdr.
                                                  • przemek-leniak i może tego się trzymajmy 13.11.11, 23:06
                                                    masz empoi jeszcze nieco do roboty w temacie eliminacji tego co nader nieetykietowe
                                                    inaczej nie licz że inni nie zażądają praw bosmana
                                                    pzdr.
                      • empi Re: Sfora a akcji 12.11.11, 18:47
                        a mnie przymknęli w Czerwonym Borze 05.11.1982, już po wypuszczeniu z internatu, z kategorią zdrowia E, powiedzieli, że na miejscu mi ją zweryfikują :) . Tak na rocznicę odzyskania wolności i rejestracji Soldarności. Sama Solidarność, w lesie w wagonach kolejowych. Teraz w Czerwonym Borze jest więzienie w koszarach na terenie byłej jednostki.
                        pzdr.
                        • whipped.cream Re: Sfora a akcji 12.11.11, 18:52
                          To zapewne empi mamy wspolnych znajomych ;-) (co nie znaczy, ze ja tez tam bylam)
                          • empi Re: Sfora a akcji 12.11.11, 19:12
                            Było tam nas z Polski 450 szt. Z Regionu Środkowowschodniego chyba z 20-30 osób :)
                            pzdr.
                        • andrzej.filipowicz Re: Sfora a akcji 12.11.11, 19:13
                          empi napisał:
                          > a mnie przymknęli w Czerwonym Borze 05.11.1982, już po wypuszczeniu z internatu
                          > , z kategorią zdrowia E, powiedzieli, że na miejscu mi ją zweryfikują :) . Tak
                          > na rocznicę odzyskania wolności i rejestracji Soldarności. Sama Solidarność, w
                          > lesie w wagonach kolejowych. Teraz w Czerwonym Borze jest więzienie w koszarach
                          > na terenie byłej jednostki.
                          > pzdr.

                          No to spaliśmy w tych samych barakach...
                          • empi Re: Sfora a akcji 12.11.11, 19:22
                            > No to spaliśmy w tych samych barakach...
                            Wtedy obaj zapewne uważaliśmy się za patriotów, nie byliśmy drobiazgowi co do szczegółów w naszych poglądach. Teraz wielu z nas z ich powodu odmawia sobie nawzajem prawa do bycia patriotą. :(
                            pzdr.
                            • przemek-leniak idę i patrzę a leją zasłużonych 12.11.11, 19:40
                              zawsze tak było empi zawsze...
                            • andrzej.filipowicz Re: Patriotyczna samo kastracja 12.11.11, 20:17
                              empi napisał:
                              > > No to spaliśmy w tych samych barakach...
                              > Wtedy obaj zapewne uważaliśmy się za patriotów, nie byliśmy drobiazgowi co do s
                              > zczegółów w naszych poglądach. Teraz wielu z nas z ich powodu odmawia sobie naw
                              > zajem prawa do bycia patriotą. :(
                              > pzdr.

                              Pisząc o spaniu miałem na myśli to, że być może na miejscu po mnie wylądowałeś, bo jak pisałem przed 13 zostałem odwieziony na pociąg do Lublina...
                              Jeżeli mój wpis odebrałeś jako odmawianie komuś prawa do bycia patriotą, to jest to błąd.
                              Prawa do bycia patriotą sami sobie odbierają ci, którzy chcą, a z tego co widzę tu na forum - Ty nie jesteś jednym z patriotycznych samo kastratów...

                              Myślę tak w ogóle, że te patriotyczne obrzezanie jest jakby wpisane w porządek "pookrągłostołowy" . Przez ostatnie trzy lata próbowałem dojść z jakiej przyczyny niektórzy jesteśmy dyskryminowani przez system polityczno-prawny RP.
                              Mam cichą nadzieję, że sędziowie PE ustalą czy brak męskiego obrzezania, przynależności politycznej czy tylko historyczne zaszłości spowodowały, że przez tzw. wymiar sprawiedliwości jestem dyskryminowany.

                              Reasumując podkreślę kolejny już raz - kochani nie dajmy się po dzielić!!!
                              • empi Re: Patriotyczna samo kastracja 12.11.11, 21:16
                                > Pisząc o spaniu miałem na myśli to, że być może na miejscu po mnie wylądowałeś,
                                > bo jak pisałem przed 13 zostałem odwieziony na pociąg do Lublina...

                                ano, jednych przed 13 grudnia puszczano a innych po 13 grudnia zamykano :)

                                > Jeżeli mój wpis odebrałeś jako odmawianie komuś prawa do bycia patriotą, to jes
                                > t to błąd.
                                nie Twój wpis był powodem użycia takich słów. To taka konstatacja odnosząca się do obecnych czasów.
                                pzdr.
                                • przemek-leniak rzecz polega na tym ze nic nie jest dane 12.11.11, 21:46
                                  raz na zawsze...
                                  a męczeństwo jednych nie zapobiega katowaniu i mordowaniu innych
                                  Pyjasa zamordowano i zamordowano Jaroszewicza
                                  był holokaust i jest Gaza
                                  ...
                                  zresztą to nie tyle jest kwestia patriotyzmu co zwykłych ludzkich odruchów
                                  przypomnę tu wam wasze zachowanie na forum po katastrofie smoleńskiej
                                  ale i po śmierci Życińskiego
                                  i porównam je do zachowania psów które są szczute i tak manipulowane by wbrew naturalnym instynktom gryzły...
                                  kto ma psa ten wie że pies dobrze prowadzony i traktowany nie jest agresywny
                                  agresja wynika z złego traktowania psa - może być wynikiem leku zwierzęcia lub złamania jego charakteru ale nie jest objawem zdrowego psa...
                                  podobnie jest z człowiekiem agresja wrogość i inne cechy które możecie zaobserwować u niejednego forumowicza nie są wynikiem ich zdrowia i tak ulubionej przez niektórych "normalności"
                                  Pamiętacie te słowa o ZOMO?
                                  wtedy kiedy padły budziły oburzenie moje
                                  dziś mogę je uznać za prorocze...
                                  Kazio wyciął był Karola Wojtyłę i przez chwilę bardzo się tym cieszył
                                  to nie jest objaw zdrowia
                                  a sytuacja jest w sumie podobna do tej z czasów kryzysu tysiąclecia tylko że ani Wojtyły ani Wyszyńskiego już nie ma - jest za to Boniecki...
                                  ...
                                  sytuacja w kraju empi zależy od nas tak samo jak zależała w 1981 i to zarówno przed wprowadzeniem braku dobranocki jak i po tej chwili
                                  po prostu warto jest nie tracić ludzkiej godności i się nie kundlić
                                  Wojtyła mówił "Wymagajcie od siebie nawet jeśli inni od was nie wymagają" i miał rację...
                                  Wojtyłę wielu czci ale mało go czyta
                                  jeśli wspominają to kremówki lub cuda na kiju wyszukują a to był człowiek który miał coś do przekazania coś czego nikt jakby nie chciał przyjąć
                                  to nie istotne czy ktoś po papieżu płakał czy nie płakał to istotne czy się przeszło koło tej postaci obojętnie czy nie...
                                  powiedz empi czy Dmowski patriotą był czy lejesz Dmowskiego?
                                  no właśnie drogi przyjacielu no właśnie...
                                  pozdrawiam
                                  • przemek-leniak i jeszcze o psach 12.11.11, 21:56
                                    pies ma instynkt dominacji...
                                    rozpieszczony próbuje zdominować człowieka i gryzie
                                    tak wygląda również zachowanie pupili Bieleckiej-Hołdy np. Szymona Pietrasiewicza czy Michała Wolnego, tak samo działa Adam Michnik...
                                    oczywiście te reakcje nie są tak proste u ludzi jak u psów ale nie jesteśmy wcale wolni od naszej natury
                                    oczywiście możemy na sobą panować ale to trzeba chcieć robić
                                    z pewnością nikt kto nie tylko sam się utwierdza w swej doskonałości przyrodzonej ale jeszcze jest utwierdzany w takim błędzie przez rodziców czy ciocię Hołdę łatwo nie stanie się człowiekiem
                                    doprawdy błogosławieni są ci którzy cierpią
                                    prawda Empi?
                                    pzdr.
                                    • empi Re: i jeszcze o psach 12.11.11, 22:17
                                      >prawda Empi?
                                      Nie śledzę ich karier, nie fascynuję się ich działalnością. Po prostu, to nie wchodzi w zakres moich fascynacji. Mam inne priorytety :)
                                      pzdr.
                                      • przemek-leniak dobrze napisałeś ;-) 12.11.11, 22:35
                                        kiedyś bardzo ładnie wyraziła to Agata pisząc o bosmanie
                                        "mnie nigdy nie kopnął jest zatem godzien szacunku" lub coś w tym stylu - tak to ujęła
                                        albo z innej beczki Martin Niemöller tak znane że nawet nie będę cytował ;-)
                                        pamiętasz jeszcze empi jak się nazywał ten ruch co go zastopował 13 grudnia 1981?
                                        pzdr.
                                  • empi Re: rzecz polega na tym ze nic nie jest dane 12.11.11, 22:13
                                    >powiedz empi czy Dmowski patriotą był czy lejesz Dmowskiego?
                                    nie odmawiam Dmowskiemu miana patrioty.
                                    Powiedz mi Leniaku dlaczego wielu jego wielbicieli odmawia innym tego miana? Przecież życiorysy polityczne ówczesnych Wielkich Polaków takich jak Dmowski, Piłsudski, Witos były tak pokrętne, tak różne, że każdego z nich wtedy nazywano zdrajcą, tajnym współpracownikiem jak nie Rosji to Prus. Każdy z nich kluczył i mataczył na drodze do wolności Polski, każdy z nich tworzył swoje okrągłe stoły z zaborcami, układał się, mamił i obiecywał w nadzieji uzyskania przynajmniej minimalnej swobody. Gotowi byli iść na duże ustępstwa wobec zaborców w zamian za obietnicę przynajmnie ograniczonej niezależności. Talentem dużym wykazał się tu Dmowski, piszę to z uznaniem. Wielu Polaków masowo służyło w armiach wszystkich zaborców osiągając wysokie generalskie rangi, później byli wspaniałymi generałami w wolnym polskim wojsku. Nikt nie tworzył IPNów, masowo nie weryfikował ani okrzykiwał zdrajcami okrągłostołowymi. Może wielkość tych Polaków polegała na oszczędzeniu Polakom krwi w kolejnej wojnie, kolejnym przegranym powstaniu. Dzisiaj wszystkim tym bohaterom na siłę wciskają w dłonie szable, sadzają na konika, wysyłają w bój i mówią współczesnym, że to jedyny sposób na wolność, jedyny wzorzec patriotycznej postawy.
                                    pzdr.
                                    • Gość: bleee... Re: rzecz polega na tym ze nic nie jest dane IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.11, 22:36
                                      > Każdy z nich kluczył i mataczył na drodze do wolności Polski, każdy z nich tworzył swoje okrągłe stoły z zaborcami, układał się, mamił i obiecywał w nadzieji uzyskania przynajmniej minimalnej swobody. Gotowi byli iść na duże ustępstwa wobec zaborców w zamian za obietnicę przynajmnie ograniczonej niezależności.

                                      ...no, muszę przyznać, że prezentujesz tu dosyć oryginalną wersję historii Polski początku XX w.... czy mógłbyś rozwinąć zaprezentowane tezy... chętnie się zapoznam, bo chyba tkwię w błędzie... bleee...
                                      • empi Re: rzecz polega na tym ze nic nie jest dane 12.11.11, 22:50
                                        Wszyscy oni pełnili funkcje wojskowe lub w ważnych organach państwowych zaborców. Piłsudski i Dmowski układali się z zaborcami na temat warunków odzyskania niepodległości przez Polskę. Szczególnie Dmowski miał wschodnie ciągoty w swoich politycznych doktrynach. To tak w skrócie. Kłamię? To mi napisz swoją prawdę :)
                                        pzdr.
                                        • przemek-leniak dobrze empi piszesz dobrze 12.11.11, 23:00
                                          przynajmniej w tym fragmencie
                                          mylisz się całkiem gdzie indziej
                                          pzdr.
                                        • Gość: bleee... Re: rzecz polega na tym ze nic nie jest dane IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.11, 23:07
                                          ...nie chodzi o to, kto kłamie... jeśli prawda, to tak ogólna, że mamiąca podejrzeniem o zdradę - a to już nieprawda... a jeśli tak... czy zdajesz sobie sprawę z tego, jaką wymowę ma twoja wypowiedź... i nie o szarganie autorytetów tu chodzi... bo po każdej wojnie dochodzi do rozmów i układów... zdrada to?... jakie wysokie funkcje pełnili wymienieni... podaj... i jakie były ich dalsze losy... a jaka jest wymowa bajki o Popielu, co to go myszy zjadły... gdzie bajka, gdzie manipulacja, gdzie insynuacja... i co to jest prawda historyczna... i czym różni się od polityki historycznej... i co to był traktat ryski... i co przydarzyło się Lechowi Wałęsie... jest takie rosyjskie powiedzenie: co napiszesz piórem, nie wyrąbiesz toporem... więc pisz tak, by nie trzeba było rąbać... albo nie pisz wcale... bleee...
                                          • Gość: leniak zdrada też jest darem od Boga ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.11, 23:44
                                            coś się mnie to Raz dwa trzy trzyma uparcie link
                                            ale skoro już o zdradzie sprawa...
                                            zdradzić to złamać obietnicę przysięgę zobowiązanie
                                            i bywało tak Bleee...
                                            zdradzono Petlurę - wiem powiesz że był obcy
                                            ale i naszych zdradzono...
                                            Rydz 17 września choćby - oj tam powiesz i raja oj tam
                                            ale wierz mi na słowo polski kontrwywiad w II RP nie był bezrobotny
                                            są na ten temat całe ksiażki
                                            a w tym artykule znajdziesz i watek lubelski link
                                            w 1939 działania niektórych wysokich oficerów polskich budziły słuszne wątpliwości...
                                            ale im wyżej tym często trudniej jest udowodnić zdradę...
                                            na najwyższych zaś szczeblach... ambasadorowie nie zmieniają ról wiedzą jak blisko
                                            już nie Nowak ale za to nader poważne te dźwieki brzmią
                                            gdy Ambasador Republiki Federalnej tak powiada Bardzo mi przykro wiedząc jak blisko...
                                            pzdr
                                            • Gość: bleee... darów od Boga jest więcej... IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.11, 00:38
                                              "Latem 1939 roku na wschodnie tereny II RP wywiad radziecki rozpoczął przerzucanie grup dywersyjnych i instruktorów wywiadowczych z zadaniem przygotowania wystąpień dywersyjnych i sabotażowych po wybuchu wojny. Ich działalność ujawniła się we wrześniu 1939 roku" (Szpiedzy radzieccy w Drugiej Rzeczypospolitej)

                                              ... wiem, jak się ta działalność ujawniła - np. oddaniem oddziałów polskich w ręce wojsk sowieckich 17.IX.1939 r. i internowaniem, które wkrótce zmieniło żołnierzy polskich w plennowjennych, przekazanych potem Niemcom... na przykład... i jaki to ma związek z osobami wymienionymi przez empiego... konkretnie... bo wszyscy wiedzą, że świat jest pełen ludzi złych i głupich... ale czy tylko takich... bleee...
                                          • empi Re: rzecz polega na tym ze nic nie jest dane 13.11.11, 09:40
                                            Ja nie oskarżałem o zdradę, nazywałem ich nawet patriotami bo w ówczesnych warunkach, szansach chcieli w jaikiś sposób pomóc Polsce. Ich życiorysy bogate są jeszcze w okresie przed I WŚ. Dmowski był np. posłem do carskiej Dumy, Witos zaś też się udzielał u Austraiaków. Piłsudski tworzył Legiony pod szyldem austriackim. Każdy z nich miał swój sposób, swoją wizję szansy dla Polski. To były doświadczenia po nieudanych powstaniach. Dlatego uważam ich za patriotów.
                                            pzdr.
                                            • tajnos.agentos Re: rzecz polega na tym ze nic nie jest dane 13.11.11, 09:44
                                              Piłsudski, zanim "wysiadł z czerwonego tramwaju" był socjalistą - rewolucjonistą i podkładał bomby, napadał na pociągi oraz posterunki policji... Poza tym, był spirytystą i Kalwinistą. :)
                                              • empi Re: rzecz polega na tym ze nic nie jest dane 13.11.11, 09:50
                                                Nawet Go na Wawelu za bardzo nie chcieli pochować, bałamuta jednego :).
                                                pzdr.
                                                • tajnos.agentos Re: rzecz polega na tym ze nic nie jest dane 13.11.11, 09:52
                                                  A co!!! Myśli, że dawniej, to gorsi byli???:DDD
                                            • Gość: bleee... nie jest dane... IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.11, 13:18
                                              ...no i co z tego... wszyscy żyli w takim momencie historycznym, w jakim żyli... podobnie było z ludźmi Solidarności... i całym społeczeństwem... żyli, pracowali, kupowali spod lady, służyli w wojsku... robili kariery naukowe, obejmowali stanowiska... potem tworzyli Solidarność... inni byli cały czas służalczymi kanaliami... prawdziwa opozycja skończyła się w latach czterdziestych... po wyjściu z lasów... i powstała znowu wraz z KOR-em i Solidarnością - w uproszczeniu wielkim - tak było... a przed II wojną światową nie było wprawdzie IPN, ale - jak pisze Leniak była Bereza Kartuska... a oprócz tego - była troska prawdziwa o los żyjących jeszcze powstańców styczniowych i zdemobilizowanych żołnierzy, którzy mieli pomoc zarówno w formie zasiłków, jak i np. pierwszeństwo w zatrudnieniu w urzędach... ale jednocześnie po tychże urzędach rozsyłane były listy osób, które zidentyfikowano jako osoby współpracujące z zaborcami... i nie były to postaci opisane później przez Borchardta w "Znaczy
                                              Kapitan"... i nie było ich mało... a pamiętać też trzeba, jak potoczyły się lisy Polaków z Chełmszczyzny, hrubieszowskiego, tomaszowskiego po 1943 r. - i że w dużej mierze było to wynikiem wcześniejszych prób rusyfikacji tych ziem... czy źle świadczy to o osobach, które wymieniłeś, "nazywając ich nawet patriotami"... może jesteś patriotą większym od nich, czy od Paderewskiego, albo Narutowicza... a może nie... a "bogate życiorysy" w sensie nadanym przez ciebie - no cóż - u wielu będą wywoływały pejoratywne skojarzenia... a czy wiesz, jakie były losy i życiorysy powstańców listopadowych po upadku tegoż... nie chodzi mi o znane nazwiska... ilu z nich podpisało akt wierności carowi (warunek otrzymania posady rządowej) i ilu potem brało udział w postaniu styczniowym... zdrajcy?... bleee...
                                              • empi Re: nie jest dane... 13.11.11, 13:42
                                                przecież wszystkie moje wypowiedzi w tym temacie dotyczyły pokrętności dziejów naszego patriotyzmu, jego odmienności i związanych z tym postaw jego bohaterów. Tamtym bohaterom nie można dziś odmawiać prawa do patriotyzmu tylko z tego powodu, że nie uznaje się ich np. poglądów politycznych. Wszyscy oni różnymi drogami zabiegali o Polskę. Nikt wtedy nie dawał gwarancji czyja racja jest słuszna, która zwycięży. Tak było w każdym przełomowym okresie Polski, od I WŚ poprzez II WŚ i okres Solidarności aż po obecny.
                                                pzdr.
                                    • przemek-leniak lubię historię zatem 12.11.11, 22:56
                                      Dmowski jak wiesz zmarł w 1939 roku 2 stycznia
                                      w 1923 odznaczono go orderem odrodzenia Polski (Krzyże wielkim - dziś byłaby to chyba gwiazda wielka)
                                      jednak wspomnijże już w maju 1927 przestał być oficjalnie patriotą...
                                      o czym warto pamietać
                                      Dmowskiego nie odwazono się zamknąć
                                      ale np Mackiewicza owszem choć był wiernym druhem Piłsudskiego...
                                      ...
                                      powiadasz o wielbicielach Dmowskiego
                                      wspomnę więc jak w ubiegłym roku trzech członków ONR - członków czołowych
                                      Morsdorfa, Rossmana i Kemnitza
                                      ten ostatni jest przykładem "faszysty" odznaczonego medalem sprawiedliwy wśród narodów świata
                                      Pietrasiewicz ojciec Szymona który jak wiesz ramię w ramię z niemieckimi bojówkami działa w ruchu "antyfaszystowskim" został nie tak znowu dawno honorowym sprawiedliwym wśród narodów świata - myślę że w znacznej mierze za "dobre" wychowanie syna...
                                      ...
                                      piszesz: "Nikt nie tworzył IPNów, masowo nie weryfikował ani okrzykiwał zdrajcami okrągłostołowymi." no pewnie że nie była za to Bereza i był proces brzeski...
                                      piszesz: "Dzisiaj wszystkim tym bohaterom na siłę wciskają w dłonie szable, sadzają na konika, wysyłają w bój i mówią współczesnym, że to jedyny sposób na wolność, jedyny wzorzec patriotycznej postawy." i tu się mylisz wciskają tęczowe fagi, ściągają spodnie wysyłają na pobocze dróg i autostrad i mówią że to jedyny sposób na wolność, jedyny wzorzec patriotycznej postawy.
                                      a gdy się kto przebierze w napoleoński mundur dostaje pała od Niemca w łeb
                                      tak dziś wygląda święto niepodległości empi i tak wyglądało w zeszłym roku już przecie
                                      pzdr.
                                • andrzej.filipowicz Re: Kontestacje i prokrastynacje 13.11.11, 00:16
                                  empi napisał:
                                  > > Pisząc o spaniu miałem na myśli to, że być może na miejscu po mnie wylądo
                                  > wałeś,
                                  > > bo jak pisałem przed 13 zostałem odwieziony na pociąg do Lublina...
                                  > ano, jednych przed 13 grudnia puszczano a innych po 13 grudnia zamykano :)

                                  Niezbadane są wyroki niebios...
                                  Choć w zasadzie mój przypadek to bardziej na pograniczu "Dzielnego Wojaka Szwejka" i "Zezowatego Szczęścia" ;)

                                  Detali nie pamiętam ale faktów kilka takich, że najpierw zrobili ze mnie oficera i broń krótka dać mi chcieli, a później zamiast chorego - zdrowy ząb mi usunęli...
                                  To, że przed 13.12 wypuści nas 3 lub 4 dziwić by mogło gdyby nie fakt, że w przeciwieństwie do nas wiedzieli po co nas wcielili.
                                  Nie święci garnki lepią tyle powiedzieć mogę, bo pewnie gdybym wtedy został, to i tak dałbym nogę ;)

                                  Wyobraź sobie "Empi" jaki oni wtedy burdel mieli jak starszemu szeregowcowi broń krótką wręczyć chcieli. Tak im się wtedy stawiałem, że w następnym zaciągu gdzieś na samym początku 1982 od awansowania mnie na kaprala zaczęli ;)

                                  Pewnie już się domyśleć zdążyłeś, że aby nie zostać generałem o kategorię "D" się postarałem. Minus z tego jedynie jest taki, że w obawie o zmianę decyzji WKU, książeczki ze stosownym stemplem o zdjęciu z ewidencji nie odebrałem - i jak już wiadomo mam problem z określeniem dokładnych dat przed 13.12.1981 do rezerwy wcielenia, a później z niej wyrzucenia.

                                  > > Jeżeli mój wpis odebrałeś jako odmawianie komuś prawa do bycia patriotą,
                                  > to jes
                                  > > t to błąd.
                                  > nie Twój wpis był powodem użycia takich słów. To taka konstatacja odnosząca się
                                  > do obecnych czasów.

                                  Miło słyszeć, że nie z mojej przyczyny była rzeczona konstatacja - szkoda tylko, że czasami kontestujemy siebie, a w tym samym czasie właściwi adresaci pławią się w beztrosce i prokrastynacji niczym na tyłkach bawełniane gacie...

                                  > pzdr.

                                  Wzajemnie :)
      • Gość: angrusz1 Re: Nie ma dymu bez ognia - kim są podpalacze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.11, 09:32
        I tak trzymać panie Filipowiczu .
        Nie dać się sprowokować a chuliganami niech się policja zajmuje a potem sądy .
        • andrzej.filipowicz Re: Większość "przebierańców" już zidentyfikowano 14.11.11, 12:39
          Gość portalu: angrusz1 napisał(a):
          > I tak trzymać panie Filipowiczu .
          > Nie dać się sprowokować a chuliganami niech się policja zajmuje a potem sądy .

          Przegiął i tyle ale to jego problem, a nie mój, Twój czy bestialsko pobitego przez policyjnego "przebierańca".

          W skuteczność policji, sądów i prokuratury już nie wierzę pomimo, że większość tam pracujących robi co tylko do nich należy żeby było jak być powinno.
          Mniejszość ma takie profity, że robi tylko tyle na ile system im pozwala...
          Tyle, że ta akurat sprawa bestialskiego pobicia przechodnia przez policjantów po cywilu, którzy w ostatniej chwili zakładali kamizelki już się nie rozmyje bo za dużo jest zdjęć, filmów i świadków, a większość z nich w materiałach porównawczych została zidentyfikowana jako funkcjonariusze policji.
          Mam dziennikarskie sygnały, że tego tajniaka również zidentyfikowano - ponoć jest z okolic Lublina...

          Gdyby Polska była normalnym krajem to sami policjanci, by bandytów ze swojego otoczenia przed oblicze prokuratora zaprowadzili.

          Tu i teraz mamy już ostatnie chwile by móc takie akty bezprawia i dyskryminacji obywateli RP napiętnować. Po 13 grudnia, to już tylko ewentualnie na jakim IRC albo... "bibule".

          Dzięki za ciepłe słowa,
          af:)
    • Gość: a Re: W stolicy już zadyma IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.11, 00:30
      Za rok i ja wezmę udział w marszu. Z hasłem "Warszawa dla Warszawiaków".
      • Gość: JB Re: W stolicy już zadyma IP: *.lublin.mm.pl 12.11.11, 00:32
        Warszawiak przez małe "w" pisze sie.
        • Gość: JB Obejrzyjcie i to IP: *.lublin.mm.pl 12.11.11, 17:32
          wyborcza.pl/1,75248,10631982,Kto_na_marszu__Chlopaki_z_Sosnowca_i_matki_z_dziecmi.html
          • Gość: JB Kielecki złotousty IP: *.lublin.mm.pl 12.11.11, 18:42
            Wyznawcy pseudotolerancji, pojedźcie do krajów arabskich ze swoimi poglądami. Jeśli wrócicie żywi, uklękniecie przed krzyżem i podziękujecie - mówił w piątek w kieleckiej katedrze biskup Kazimierz Ryczan podczas mszy w intencji ojczyzny. Biskup wyraził niepokój związany z próbami "wykluczenia Boga z przestrzeni publicznej". - Zamknąć Boga w kościołach, postawić znak "stop" przed progiem urzędu, szkoły, parlamentu, telewizji. Państwo świeckie to współczesny dogmat - podkreślał i powołał się na badania OBOP, według których 95% Polaków deklaruje przynależność do kościoła katolickiego. Dodał, że to właśnie z podatków tych ludzi utrzymują się instytucje, które chcą usunąć krzyż ze swych wnętrz. Biskup mówił też o mniejszościach seksualnych. Takie skłonności nazwał grzechem i powołał się na Jezusa, który grzechów nie tolerował. - Modlę się za ojczyznę, która sprzyja rodzinie polskiej założonej przez kobietę i mężczyznę, zgodnie z konstytucją. Dokąd powróci syn marnotrawny, jeśli nie będzie miał domu rodzinnego? Stworzy imperium zła - ostrzegał biskup Ryczan. - Na kim oprzemy wartości? Na feministkach, Greenpeace, ekologach, a może stowarzyszeniu wegetarian? - pytał wiernych.

            Więcej... kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,10630752,Biskup_Ryczan_o_pseudotolerancji__feministkach_i_ekologach.html#ixzz1dVuse3HE
            • Gość: JB Re: Kielecki złotousty-Odpowiedz p.prof,Senyszyn IP: *.lublin.mm.pl 12.11.11, 18:47
              Warszawskie zamieszki podczas Narodowego Święta Niepodległości wywołały ból, żal, smutek, zdziwienie, oburzenie. Brakuje refleksji o przyczynach. Prawica ma jak zawsze proste intelektualnie recepty. Lekarstwem ma być zaostrzenie przepisów o zgromadzeniach. Nie pomoże. Przyczyny są dużo głębsze. To ksenofobia, nietolerancja, rasizm, autorytaryzm, antysemityzm, nienawiść do wszystkich mniejszości. Szerzące się w III RP za sprawą sutannowej i świeckiej katoprawicy. Rzeczywistymi ojcami 11-listopadowych burd są katoliccy duchowni i prawicowi politycy. Część szerzy nienawiść jawnie, bez jakiegokolwiek skrępowania. Inni bezwiednie zrzucają maski politycznej poprawności nieprzyzwoicie rechocząc podczas sejmowego wystąpienia posła Biedronia. Wśród kościelnej hierarchii po raz kolejny zachęcał do nienawiści bp Kazimierz Ryczan. Odprawiając w kieleckiej katedrze mszę w intencji Ojczyzny, wysyłał inaczej niż on myślących obywateli III RP „do krajów arabskich”, z nieskrywaną nadzieją, że zostaną tam zabici. Wszelako zostawił im furtkę: „Jeśli wrócicie żywi, uklękniecie przed krzyżem i podziękujecie”. A wtedy uczniowie bp. Ryczana być może przyjmą ich do polskiej społeczności. Bp Ryczan odsądził od czci homoseksualistów i modlił się za ojczyznę, „która sprzyja rodzinie polskiej założonej przez kobietę i mężczyznę, zgodnie z konstytucją”. Potem plątał się w kazaniu. Uznał, że ta nieomal święta rodzina produkuje jednak synów marnotrawnych. I dramatycznie pytał wiernych: „Dokąd powróci syn marnotrawny, jeśli nie będzie miał domu rodzinnego? Stworzy imperium zła. Na kim oprzemy wartości? Na feministkach, Greenpeace, ekologach, a może stowarzyszeniu wegetarian?” Nie wiadomo, co bp. Ryczanowi zawinili akurat wegetarianie. Czyżby czerpał korzyści z jakiejś ubojni świń? A ekolodzy? Czy utrudniali bezprawne wycinanie drzew, że wzywał do nienawiści do nich? Ziarno rzucane w kościołach kiełkuje w różnych miejscach. Także podczas Marszu Niepodległości. We wczorajszym burdach prym wiedli duchowi synowie Ryczana, podjudzeni jego porykiwaniami.

              (Z blogu)
              • andrzej.filipowicz Re: Prowokacja 12.11.11, 20:28
                Gość portalu: JB napisał(a):

                (ciach)
                > Także podczas Marszu Niepodległości. We wczorajszym burdach prym wiedli du
                > chowi synowie Ryczana, podjudzeni jego porykiwaniami.
                > (Z blogu)

                Joanno, nie tylko z perspektywy historycznej patrząc ale głownie z poza mainstreamowych mediów - zauważyć wypada, że to co w Warszawie miejsce miało było li tylko nierządową prowokacją. Nierządową bo rząd jak wiesz nie został jeszcze powołany więc nawet nie ma kogo zdymisjonować za hańbiący demokrację i Powszechną Deklarację Praw Człowieka - przebieg Święta Niepodległości 2011.

                Takich filmów jak ten ani z Białorusi ani Chin Ludowych nie obejrzysz...
                • psotnik.kolatek Re: Prowokacja 12.11.11, 21:53
                  a na tym filmie, w koncowej czesci widac jak ten film, na ktory sie powolujesz, zostal zmanipulowany:

                  https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,10633405,Swieto_Niepodleglosci_podzielilo_politykow_i_komentatorow.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f2c07cfc8a27cd8&relation=parent&transport=fragment&frame=f125eff1c144edc

                  Swoja droga dziwne mi sie wydawalo, ze ten czlowiek po tylu kopniakach w twarz jeszcze przezyl. Przyjrzyj sie dobrze koncowej sekwencji.
                  • przemek-leniak liga przeciwko zniesławieniu policji i antify 12.11.11, 22:00
                    rulez...
                    • przemek-leniak twarz bandyty z policji jest widoczna 12.11.11, 22:28
                      a ja jestem ciekaw jaką procedurę państwa prawa on wykonywał?
                  • andrzej.filipowicz Re: Manipulacje i manipulacje 13.11.11, 00:47
                    psotnik.kolatek napisał:
                    > a na tym filmie, w koncowej czesci widac jak ten film, na ktory sie powolujesz,
                    > zostal zmanipulowany:>
                    > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,10633405,Swieto_Niepodleglosci
                    > _podzielilo_politykow_i_komentatorow.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f2c07cfc8a27cd8&
                    > relation=parent&transport=fragment&frame=f125eff1c144edc
                    > Swoja droga dziwne mi sie wydawalo, ze ten czlowiek po tylu kopniakach w twarz
                    > jeszcze przezyl. Przyjrzyj sie dobrze koncowej sekwencji.

                    Być może moich ponad 15 lat doświadczeń z wideofilmowaniem, to za mało żeby odróżnić montaż od zapisu ciągłego. Zakładając, że gdyby nawet to jak chcesz wytłumaczyć bicie po zaaplikowaniu gazu pieprzowego?

                    Osobiście jak tylko mam możliwości to staram się temat poznać z autopsji.
                    Polecam więc Tobie zaaplikowanie sobie gazu pieprzowego w oczy i próbę obrony przed komarem...

                    Sprawa tego akurat nagrania stanie się przedmiotem analizy rzeczoznawców bo film już został złożony jako dowód w sprawie doniesienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy policji. Wiem, że wyniknie z tego tyle co nic, bo nie na darmo od lat 30 nie ma winnych śmierci górników zastrzelonych w Kopalni Wujek...

                    Ja wiem, że łatwiej uwierzyć premierowi niż sobie, ale to już Twój, a nie mój problem...

                    Ps. Jak myślisz- czemu tego filmu w TV nie pokazali tylko sfilmowaną agresją wobec policji nas epatowali??? Zwróciłeś może uwagę jak często w materiałach TV stosowane są tzw. przebitki, których nie ma w ogóle w opisywanym amatorskim materiale???
    • andrzej.sawa Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 00:34
      Lewactwo przy pomocy niemieckich bandytów zrobiło rozróbę,ale poprawną politycznie.
      • qqbek Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 01:34
        andrzej.sawa napisał:

        > Lewactwo przy pomocy niemieckich bandytów zrobiło rozróbę,ale poprawną politycz
        > nie.

        Lewactwo w postaci kilkudziesięciu kretynów z Berlina dało się zagonić do kawiarni na Nowym Świecie i potem wyłapać.
        Na sporo ponad dwie godziny przed tym, jak burdę urządzili "narodowcy" i kibole.
        To piękna laurka dla naszej Policji (która skretyniałe lewactwo zagoniła).
        Ale żadne usprawiedliwienie dla idiotów, faszystów spod znaku Dmowskiego.
        Już Piłsudski miał wyrobione zdanie o Dmowskim, jako, że na lewo jestem od Marszałka z poglądami, to muszę mojemu interlokutorowi tylko zacytować to, co Piłsudski swego czasu "swoim" z PPS powiedział: "wam kury szcz... prowadzać, a nie politykę robić"

        "Kolorowa" strzeliła sobie w stopę "Antifą".
        Niemiecka "Antifa" okazała się bandą zmanierowanych gó...arzy, którzy wolą bić postronnych i boją się Policji.
        Ale nasi rodzimi kibole i skrajni prawicowcy dopisali... i to będzie się starać rozmydlić teraz cała wierchuszka PiS, która murem za nimi stoi. A i jeszcze Donalda za brak reakcji zwyzywają po kroćset... no i... ech... tak trudno się Andrzeju S. domyśleć? Przecież od dawna to wasz program...
        • andrzej.sawa Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 03:11
          A lewactwo blokowało legalną demonstrację i prowokowało od wielu dni.
          • tajnos.agentos Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 08:37
            A "prawicowa" hołota jak zwykle niewinna... A że od czasu do czasu jakiemuś "nieprawdziwemu Polakowi" mordę skuje albo coś podpali? Toż, jej patryjotyczne prawo i święty obowiązek! Swoją drogą, co by było, gdyby po ryju dostał któryś dziennikarz z rydzykowych szmatławców...:DDD
        • andrzej.filipowicz Re: Odwrotność Bushido 13.11.11, 08:03
          Obrona przez atak?

          Szczególnie polecam fragment pomiędzy 12 i 15s materiału.
          Rozpoznajesz tego funkcjonariusza sił specjalnych, który jest tam zupełnie po cywilnemu??
          • Gość: gościo Re: Odwrotność Bushido IP: *.lublin.mm.pl 13.11.11, 09:23
            wielu w necie już się zorientowało, że to nie byłi policjanci tylko przebierańcy :). Zwykłe zółte koszulki odblaskowe z napisem policja, spodnie dżinsy, kaptur, to nie ubiór policji na tej demonstracji, jak i na żadnej. Prowokacja a ty jak dziecko wierzysz w to co zechcesz.
            • tajnos.agentos Re: Odwrotność Bushido 13.11.11, 09:48
              Ty, a może po obu stronach wzajemnie napierdzielali się sami policyjni prowokatorzy... Co, niemożliwe??? Możliiiiiiweeeeee......:)))
      • tajnos.agentos Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 08:33
        "Prawicowa" hołota kryta przez czarną Mafię jak zwykle zrobiła burdę żeby pokazać kto tu rządzi.
        • andrzej.filipowicz Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 08:46
          tajnos.agentos napisał:
          > "Prawicowa" hołota kryta przez czarną Mafię jak zwykle zrobiła burdę żeby pokaz
          > ać kto tu rządzi.

          Tego"tajniaka", którego widać pomiędzy 12 i 15 sekundą materiału rozpoznajesz może?

          Ciekawi mnie jak jego przynależność polityczną określisz?
          • tajnos.agentos Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 08:53
            Póki co, wiadomo tylko tyle że bandy chuligaństwa i gó...arzerii zdemolowały centrum Warszawy i narobiły strat. Ustalanie winnych zajść trwa. Zechciej więc oszołomie powstrzymać się z Twoimi prywatnymi żalami i domysłami na forum publicznym, gdyż mają one taką samą wartość, jak moje oraz każdej innej osoby - poniał? Ilu prowokatorów Ty i Twoi kolesie posłaliście, łobuzy, między uczestników kontrmanifestacji? :P
            • tajnos.agentos Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 09:00
              tajnos.agentos napisał:

              > Ilu prowokatorów Ty i Twoi kolesie posłaliście, łobuzy, między uczestników ko
              > ntrmanifestacji? :P

              Nie unoś się, Ty już trzeci dzień "udowadniasz" wszystkim, że to nie Ty ani Twoi "czyści jak kryształ" kolesie po fachu, tylko te brudasy lewaki oraz policyjne psy nasłały prowokatorów... A dowody na to masz? Konkretnie - nazwiska, adresy...:DDD
            • andrzej.filipowicz Re: Coraz trudniej o oryginał... 13.11.11, 11:37
              tajnos.agentos napisał:
              > Póki co, wiadomo tylko tyle że bandy chuligaństwa i gó...arzerii zdemolowały ce
              > ntrum Warszawy i narobiły strat. Ustalanie winnych zajść trwa. Zechciej więc os
              > zołomie powstrzymać się z Twoimi prywatnymi żalami i domysłami na forum publicz
              > nym, gdyż mają one taką samą wartość, jak moje oraz każdej innej osoby - poniał
              > ? Ilu prowokatorów Ty i Twoi kolesie posłaliście, łobuzy, między uczestników ko
              > ntrmanifestacji? :P

              Jeżeli to do mnie, to kolejny już raz nadużywasz wolności słowa i kultury debaty publicznej.
              Czy zdajesz sobie sprawę, że taki film w każdym innym kraju z ekranów by nie znikał do czasu ustalenia personaliów "przebierańców"?

              Powiedz mi kogo rozpoznajesz w "przebierańcu" z 37s tego materiału?

              Ps. Nawet na Białorusi czy w Tybecie "przebierańcy" z napisem policja na plecach natychmiast zostaliby zatrzymani, wylegitymowani i osadzeni do rozprawy o podszywanie się pod funkcjonariuszy służb państwowych...
              • tajnos.agentos Re: Coraz trudniej o oryginał... 13.11.11, 11:47
                andrzej.filipowicz napisał:

                > Jeżeli to do mnie, to kolejny już raz nadużywasz wolności słowa i kultury debat
                > y publicznej.

                "Debata publiczna" nie polega na spamowaniu bzdurami, oszczerstwami oraz prywatnymi majaczeniami bez oparcia w realiach.:P

                > Czy zdajesz sobie sprawę, że taki film w każdym innym kraju z ekranów by nie zn
                > ikał do czasu ustalenia personaliów "przebierańców"?

                Jak się nie podoba, to publikuj swoje wypociny w innym kraju.

                > Ps. Nawet na Białorusi czy w Tybecie "przebierańcy" z napisem policja na plecac
                > h natychmiast zostaliby zatrzymani, wylegitymowani i osadzeni do rozprawy o pod
                > szywanie się pod funkcjonariuszy służb państwowych...

                Nie "przebierańcy" tylko przebierańcy. Cudzysłów nie jest tu potrzebny, a Ty publikując po wielekroć te filmiki jakoś ani razu nie zająknąłeś się że być może są to przebierańcy, za to bez mrugnięcia sugerujesz kto jest winnym, kto odpowiedzialnym oraz kto poszkodowanym. W języku ludzi cywilizowanych to ma swoją nazwę: manipulacja.
                • andrzej.filipowicz Re: Coraz więcej "przebierańców"... 13.11.11, 12:29
                  tajnos.agentos napisał:
                  > "Debata publiczna" nie polega na spamowaniu bzdurami, oszczerstwami oraz prywat
                  > nymi majaczeniami bez oparcia w realiach.:P

                  Czegoż jeszcze potrzebujesz żeby to co kwestionujesz stało się faktem poza zlinkowaną dokumentacją filmową? Topografii punktów miejskiego monitoringu ochronnego, lokalizacji umundurowanych partoli policji, zdjęć satelitarnych obszaru objętego planem filmowym czy logowania służbowych telefonów do najbliższych BTS-ów?

                  Znaczy się w sprawie karnej o klapsa wymierzonego przez rodziców wystarczy tylko zeznanie świadka, a w sprawie brutalnego pobicia przez policję lub "przebierańców" trzeba czekać na dowolne przyznanie się funkcjonariuszy lub "przebierańców"?
                  Ten film jest w sieci od trzech dni - gdyby Ciebie dotyczył, to byś czekał z wyjaśnieniem sprawy do końca świata?

                  > Jak się nie podoba, to publikuj swoje wypociny w innym kraju.

                  Hej, hej, czyżbyś poza impertynencją jeszcze próbował mi ojczyznę wybierać?
                  Gdzie żeś człowiecze poznawał zasady demokracji i prawa człowieka - na szkoleniach prowadzonych przez oficerów politycznych w Moskwie szkolonych?

                  > Nie "przebierańcy" tylko przebierańcy. Cudzysłów nie jest tu potrzebny, a Ty pu
                  > blikując po wielekroć te filmiki jakoś ani razu nie zająknąłeś się że być może
                  > są to przebierańcy, za to bez mrugnięcia sugerujesz kto jest winnym, kto odpowi
                  > edzialnym oraz kto poszkodowanym. W języku ludzi cywilizowanych to ma swoją naz
                  > wę: manipulacja.

                  "Przebierańcy", a nie przebierańcy - jeszcze raz napiszę, że gdyby było inaczej, ta sami zainteresowani już dawno opinii publicznej przedstawiliby przebierańców.
                  Jeżeli jest jednak ja piszesz, to przekroczyliśmy jako kraj wszelkie granice przyzwoitości i państwowości bo okazuje się , że nie tylko można bezkarnie zamordować komendanta głównego policji(gen. Marek Papała) ale pod szyldem tej służby publicznej bić i katować bezbronnych obywateli w formie, którą można poznać na filmach o torturach.

                  Pisałem już raz więc niech będzie, że to spam - napsikaj sobie gazem pieprzowym w oczy i spróbuj przed komarem się obronić.

                  Kilkanaście lat temu ktoś pozwolił sobie podszyć się i firmować w imieniu pewnego społecznego kolegium pewną zafałszowaną decyzję - tamci potrzebowali godziny na ustalenie "przebierańca" i zrobienia z nim porządku - bez filmów, GPS-ów i systemów monitoringu miejskiego...

                  Obyś kiedyś nie został osaczony przez innych "przebierańców" jak ten bezbronny na filmie człowiek.
                  • tajnos.agentos Re: Coraz więcej "przebierańców"... 13.11.11, 12:44
                    andrzej.filipowicz napisał:

                    > Obyś kiedyś nie został osaczony przez innych "przebierańców" jak ten bezbronny
                    > na filmie człowiek.

                    Jesteś pewien, że to nie była inscenizacja w celu późniejszego rozpropagowania w sieci? Gdzie jest ten biedny bezbronny człowiek? Czy złożył jakieś zeznania? Oglądał filmy z monitoringu? Rozpoznał na nich swych "oprawców"? Skąd masz pewność, że ci "przebierańcy" byli policjantami w cywilu? Byłeś jednym z nich?:P
              • tajnos.agentos Re: Coraz trudniej o oryginał... 13.11.11, 12:12
                Powiedz mi kogo rozpoznajesz w "przebierańcu" z 37s tego materiału?

                Skoro tak bardzo Ci zależy na mojej odpowiedzi, proszę bardzo: nie rozpoznaję nikogo na żadnym z załączonych filmików. A Ty kogo rozpoznajesz? Czy ta banda w "policyjnych" kamizelkach odblaskowych, to przypadkiem nie są Twoi kolesie - prowokatorzy?:P
              • tajnos.agentos Re: Coraz trudniej o oryginał... 13.11.11, 12:22
                andrzej.filipowicz napisał:

                > Ps. Nawet na Białorusi czy w Tybecie "przebierańcy" z napisem policja na plecac
                > h natychmiast zostaliby zatrzymani, wylegitymowani i osadzeni do rozprawy o pod
                > szywanie się pod funkcjonariuszy służb państwowych...

                Aha, jeszcze jedno: "przebierańcami" możnaby ich nazwać, gdyby mieli policyjne mundury i oporządzenie. Takie kamizelki z dowolnym napisem legalnie i bez trudu może sobie kupić i nosić każdy i to nie jest karalne. Możnaby to to ewentualnie uznać za wprowadzenie w błąd, ale to jest co najwyżej wykroczenie, za które ewentualnie grozi mandat. Zatrzymani i osądzeni powinni zostać (i mam nadzieję, że zostali) za burdy i rękoczyny.
                • andrzej.filipowicz Re: Krawce i nożyce... 13.11.11, 13:11
                  tajnos.agentos napisał:
                  > Aha, jeszcze jedno: "przebierańcami" możnaby ich nazwać, gdyby mieli policyjne
                  > mundury i oporządzenie. Takie kamizelki z dowolnym napisem legalnie i bez trudu
                  > może sobie kupić i nosić każdy i to nie jest karalne. Możnaby to to ewentualni
                  > e uznać za wprowadzenie w błąd, ale to jest co najwyżej wykroczenie, za które e
                  > wentualnie grozi mandat. Zatrzymani i osądzeni powinni zostać (i mam nadzieję,
                  > że zostali) za burdy i rękoczyny.

                  Podjąłem kiedyś publiczne zobowiązanie piętnowania bezprawia więc przepraszam, że pozwolę sobie publicznie wykazać bezzasadność tego co napisać raczyłeś:
                  Art. 227 KK.
                  Kto, podając się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne przeświadczenie o tym innej osoby, wykonuje czynność związaną z jego funkcją, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

                  Art. 61. KW [Przywłaszczenie stanowisk, godności]
                  § 1. Kto przywłaszcza sobie stanowisko, tytuł lub stopień albo publicznie używa lub nosi odznaczenie, odznakę, strój lub mundur, do których nie ma prawa,
                  podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany.

                  Co zaś do samej akcji obezwładnienia na filmie przedstawionego wypadałoby zacytować pełną Ustawę z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Tobie polecam szczególnie artykuły w/w Ustawy regulujące zatrzymanie podejrzanego oraz zasady użycia środków przymusu bezpośredniego.

                  Tak poza tym to chyba zrozumiałem jak w ogóle możliwe są tego typu sytuacje jak przez nas komentowana - takie sytuacje są w ogóle możliwe ze względu na przyzwolenie... społeczne.

                  Tak się składa, że na zlecenie agend PE digitalizowałem i emitowałem w sieci w 23 językach Unii Europejskiej materiały filmowe przygotowane z okazji Międzynarodowego Dnia Pomocy Ofiarom Tortur oraz 60. rocznicy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka - można by powiedzieć, że tematy tortur i Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka mam w jednym palcu, których lekturę i Tobie serdecznie polecam.
                  • tajnos.agentos Re: Krawce i nożyce... 13.11.11, 15:17
                    andrzej.filipowicz napisał:

                    > Podjąłem kiedyś publiczne zobowiązanie piętnowania bezprawia więc przepraszam,
                    > że pozwolę sobie publicznie wykazać bezzasadność tego co napisać raczyłeś:
                    > Art. 227 KK.
                    > Kto, podając się za funkcjonariusza publicznego albo wyzyskując błędne prześwia
                    > dczenie o tym innej osoby, wykonuje czynność związaną z jego funkcją, podlega g
                    > rzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

                    "Flekowanie" oraz napierdzielanie metalowym prętem nie jest "wykonywaniem czynności", tylko bandycką napaścią. Poza tym, noszenie ogólnodostępnej kamizelki odblaskowej z napisem Policja nie jest jeszcze "podawaniem się", choć jest okolicznością obciążającą. Doucz się...

                    > Art. 61. KW [Przywłaszczenie stanowisk, godności]
                    > § 1. Kto przywłaszcza sobie stanowisko, tytuł lub stopień albo publicznie używa
                    > lub nosi odznaczenie, odznakę, strój lub mundur, do których nie ma prawa,
                    > podlega karze grzywny do 1.000 złotych albo karze nagany.

                    A kto tu sobie przywłaszczył i co? Doucz się...

                    > Co zaś do samej akcji obezwładnienia na filmie przedstawionego wypadałoby zacyt
                    > ować pełną Ustawę z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Tobie polecam szczególni
                    > e artykuły w/w Ustawy regulujące zatrzymanie podejrzanego oraz zasady użycia ś
                    > rodków przymusu bezpośredniego.

                    Od 3 dni starasz się "udowodnić", że to byli policyjni prowokatorzy lub członkowie "antify"... Na jakiej podstawie? Czy jesteś pewien, że nie byli to tak zwani (tak zwani, bo sami siebie tak nazywają) "patrioci"? Masz jakieś informacje, jakich nie posiadają inni? Poza tym, to nie było obezwładnienie, tylko czynna, bandycka napaść.

                    > Tak poza tym to chyba zrozumiałem jak w ogóle możliwe są tego typu sytuacje jak
                    > przez nas komentowana - takie sytuacje są w ogóle możliwe ze względu na przyzw
                    > olenie... społeczne.

                    Wyjdź na ulicę, pozwól się "sflekować" kilku bandziorom, a potem mów, że wszystko przez "społeczne przyzwolenie"...:DDD

                    > Tak się składa, że na zlecenie agend PE digitalizowałem i emitowałem w sieci w
                    > 23 językach Unii Europejskiej materiały filmowe przygotowane z okazji Międzynar
                    > odowego Dnia Pomocy Ofiarom Tortur oraz 60. rocznicy Powszechnej Deklaracji Pra
                    > w Człowieka - można by powiedzieć, że tematy tortur i Powszechnej Deklaracji Pr
                    > aw Człowieka mam w jednym palcu, których lekturę i Tobie serdecznie polecam.

                    Aha... A konkretnie i rzeczowo odpowiadać na pytania też potrafisz?:DDD
                    • andrzej.filipowicz Re: i dyskryminacja... 13.11.11, 17:35
                      tajnos.agentos napisał:

                      > "Flekowanie" oraz napierdzielanie metalowym prętem nie jest "wykonywaniem czynn
                      > ości", tylko bandycką napaścią. Poza tym, noszenie ogólnodostępnej kamizelki od
                      > blaskowej z napisem Policja nie jest jeszcze "podawaniem się", choć jest okolic
                      > znością obciążającą. Doucz się...

                      Jest, jest - wystarczy zapoznać się z wykładniami cytowanego przeze mnie artykułu KK.
                      Złóż sobie taką kamizelkę i skocz do najbliższej komendy policji albo przed umundurowany patrol.
                      Sprawa tego bandyckiego napadu w kamizelkach z napisem Policja już tak głośna się w świecie stała, że będzie również, a może i już jest emitowana w koncesjonowanych przez rząd RP stacjach TV.

                      Wieść niesie, że Łukaszenko po obejrzeniu tego materiału - uchlał się z radości aż do nieprzytomności...

                      > A kto tu sobie przywłaszczył i co? Doucz się...

                      Ty pisałeś o przebierańcach, a nie ja.
                      "Przebierańcy" niczego nie przywłaszczali, a tylko ze służbowego wyposażenia korzystali...

                      > Od 3 dni starasz się "udowodnić", że to byli policyjni prowokatorzy lub członko
                      > wie "antify"... Na jakiej podstawie? Czy jesteś pewien, że nie byli to tak zwan
                      > i (tak zwani, bo sami siebie tak nazywają) "patrioci"? Masz jakieś informacje,
                      > jakich nie posiadają inni? Poza tym, to nie było obezwładnienie, tylko czynna,
                      > bandycka napaść.

                      Najwyraźniej adresy pomyliłeś, bo nie moją rolą i obowiązkiem jest przeciwdziałanie przemocy, zatrzymywanie bandytów i wymierzanie im kary. To tak jakbym ja oczekiwał od ciebie czy też tzw. wymiaru sprawiedliwości pomocy moim klientom.
                      Co zaś tyczy się przebiegu tych wydarzeń, które od 3 dni są znane publicznie oraz konstytucyjnym organom RP, to gdyby bandyckiego napadu dokonali przebierańcy - już dawno byśmy ich w TV z wyrokami zobaczyli.
                      Pamiętaj, że czym innym jest zaniechanie, a czym innym udział i współudział.
                      Z doświadczenia nabytego w trakcie wieloletniego udziału w nielegalnych zgromadzeniach i manifestacjach za czasów PRL mogę tylko dodać, że zanim ten konkretny film obejrzałem, to był on już znany służbom specjalnym i prokuratorom.
                      Ich pytaj co przez 3 dni robili, a nie mnie uwagę zwracasz, że do zabrania głosu od tylu samo dni publicznie, i to nie ja jeden ich prowokuję.

                      Z pełną odpowiedzialnością napiszę, że tak jak ten człowiek został potraktowany przez ludzi oznakowanych Policja - mnie nawet w 1/milionowej tak nie potraktowali ludzie z SB w trakcie zatrzymania, rewizji, przesłuchiwania i przetrzymywania .

                      > Wyjdź na ulicę, pozwól się "sflekować" kilku bandziorom, a potem mów, że wszyst
                      > ko przez "społeczne przyzwolenie"...:DDD

                      Oczywiście, że jest to wynik przyzwolenia, a Ty również powinieneś czuć się współodpowiedzialny za to co się stało, bo to nie ja swoimi wpisami daję przyzwolenie na bandytyzm i dyskryminację. Relatywizm moralny zawsze kończy się tak samo czyli sytuacją kiedy zwykły obywatel staje się ofiarą.

                      Kolejny już raz politycy i ich doradcy mogą spać spokojnie...
                      Gdybyś aluzji nie załapał, to bierze się ona(aluzja) z faktu, że przy każdych tego typu wydarzeniach jak dyskutowane - ofiary są ale nie wśród ludzi ze świeczników...

                      Złośliwi twierdzą, że w porę przez "nieznanych" sprawców są ostrzegani...

                      > Aha... A konkretnie i rzeczowo odpowiadać na pytania też potrafisz?:DDD

                      Każdy rozumie tyle ile chce.
                      Tłumacząc na ludzkie - tyle razy przy okazji wykonywanej pracy czytałem i słuchałem zapisy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, że w zasadzie na pamięć się naumiałem tego najwyższego w świecie aktu praw człowieka.

                      Jako samouk napiszę więc, że 11 listopada 2011 roku pogwałcona została Powszechna Deklaracja Praw Człowieka nie przez uczestników Marszu Niepodległości, a przez konstytucyjne organa RP! Takiej dyskryminacji obywateli własnego państwa mógłby się uczyć od władz RP prezydent... Białorusi.
                      • Gość: bleee... ładna bajka o SB... IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.11, 18:03
                        ...a ścieżki zdrowia... to bajka?... (bo bili innych?...)... bleee...
                        • andrzej.filipowicz Re: Atrybuty w bajkach się radyklanie zmieniły... 13.11.11, 19:54
                          Nie takim sprzętem i materiałami z niego wykonanymi do nowych bajek kręcenia dysponują służby, służby specjalne...

                        • andrzej.filipowicz Re: Szewc dratewka... 13.11.11, 20:11
                          Gość portalu: bleee... napisał(a):
                          > ...a ścieżki zdrowia... to bajka?... (bo bili innych?...)... bleee...

                          Teraz załapałem, że to było chyba do mojego wpisu...
                          "blee" czyżbyś i Ty myślał paradygmatami?
                          Nie żadna bajka, a własne doświadczenia. Co mam pisać, że przeładowywanie broni podczas przesłuchania było gorsze od kopów w spryskaną gazem pieprzowym twarz? Mam pisać, że naśmiewanie z prania pieluch własnego dziecka było gorsze od świadomości otrzymywania razów od Policji RP? Mam pisać, że groźba kary śmierci za działania zmierzające do siłowego obalenia systemu socjalistycznego było gorsze od otrzymywania cięgów od policji wolnej Polski?

                          "blee" obudź się, bo demokracja totalitarna jest po 100 kroć gorsza od totalitaryzmu - tamten był jednoznacznie określony, zdefiniowany i opisany. Wtedy wystarczyło znać porady "Małego Konspiratora", a teraz nawet czarny pas w Karate Kyokushin by nie wystarczył, a "małego konspiratora" może sobie co najwyżej w rozporek włożyć żeby fachowo zadawane razy powodowały mniejsze urazy.

                          Takie "bajki" to się nawet G. Orwellowi nie śniły...
                          • Gość: bleee... wystarcz dratewka... IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.11, 20:22
                            ...cały czas nie śpię... to i budzić się nie muszę... jeśli o mnie chodzi... to źle mi było... i źle mi jest... ale teraz lżej oddycham... a krzywdę takim jak ja robią zawsze: kombatanci i zasłużeni... u żłobu... metody?... no cóż... powtarzalne... tłumaczenie podobne... zestaw słów?... "na stosowną okoliczność"... i "zgodnie z procedurami"... bleee...
                      • tajnos.agentos Re: i dyskryminacja... 13.11.11, 20:47
                        andrzej.filipowicz napisał:

                        > Jest, jest - wystarczy zapoznać się z wykładniami cytowanego przeze mnie artyku
                        > łu KK.

                        Więc się zapoznaj. Nic nie stoi na przeszkodzie.

                        > Złóż sobie taką kamizelkę i skocz do najbliższej komendy policji albo przed umu
                        > ndurowany patrol.

                        I co? Spałują mnie? Na jakiej podstawie?

                        > Sprawa tego bandyckiego napadu w kamizelkach z napisem Policja już tak głośna s
                        > ię w świecie stała, że będzie również, a może i już jest emitowana w koncesjono
                        > wanych przez rząd RP stacjach TV.

                        Proszę o linki.

                        > Ty pisałeś o przebierańcach, a nie ja.
                        > "Przebierańcy" niczego nie przywłaszczali, a tylko ze służbowego wyposażenia ko
                        > rzystali...

                        Powtarzam pytanie: kto sobie przywłaszczył i co? Prościej: z jakiego służbowego policyjnego wyposażenia korzystały te bandziory?

                        > Najwyraźniej adresy pomyliłeś, bo nie moją rolą i obowiązkiem jest przeciwdział
                        > anie przemocy, zatrzymywanie bandytów i wymierzanie im kary. To tak jakbym ja o
                        > czekiwał od ciebie czy też tzw. wymiaru sprawiedliwości pomocy moim klientom.

                        Klientom? W sklepie sprzedajesz? A może coś innego? Zrozumiałeś to, co napisałem powyżej?

                        > Co zaś tyczy się przebiegu tych wydarzeń, które od 3 dni są znane publicznie or
                        > az konstytucyjnym organom RP, to gdyby bandyckiego napadu dokonali przebierańcy
                        > - już dawno byśmy ich w TV z wyrokami zobaczyli.
                        > Pamiętaj, że czym innym jest zaniechanie, a czym innym udział i współudział.

                        Weź pigułkę...

                        > Z doświadczenia nabytego w trakcie wieloletniego udziału w nielegalnych zgromad
                        > zeniach i manifestacjach za czasów PRL mogę tylko dodać, że zanim ten konkretny
                        > film obejrzałem, to był on już znany służbom specjalnym i prokuratorom.

                        Tak? A skąd masz te informacje?

                        > Ich pytaj co przez 3 dni robili, a nie mnie uwagę zwracasz, że do zabrania głos
                        > u od tylu samo dni publicznie, i to nie ja jeden ich prowokuję.

                        Powtarzam pytanie: gdzie jest ofiara zajścia, czy składała zeznania, czy podała rysopisy, czy dokonano wizji lokalnej, czy rozpoznała swych oprawców?

                        > Z pełną odpowiedzialnością napiszę, że tak jak ten człowiek został potraktowany
                        > przez ludzi oznakowanych Policja - mnie nawet w 1/milionowej tak nie potraktow
                        > ali ludzie z SB w trakcie zatrzymania, rewizji, przesłuchiwania i przetrzymywan
                        > ia .

                        Powtarzam pytanie: kim byli ci ludzie?

                        > Oczywiście, że jest to wynik przyzwolenia, a Ty również powinieneś czuć się wsp
                        > ółodpowiedzialny za to co się stało, bo to nie ja swoimi wpisami daję przyzwole
                        > nie na bandytyzm i dyskryminację. Relatywizm moralny zawsze kończy się tak samo
                        > czyli sytuacją kiedy zwykły obywatel staje się ofiarą.

                        Mylisz się źróbku - to jest wyłącznie Twoja wina i nie pytaj dlaczego, ja swoje wiem...:DDD

                        > Kolejny już raz politycy i ich doradcy mogą spać spokojnie...
                        > Gdybyś aluzji nie załapał, to bierze się ona(aluzja) z faktu, że przy każdych t
                        > ego typu wydarzeniach jak dyskutowane - ofiary są ale nie wśród ludzi ze świecz
                        > ników...
                        >
                        > Złośliwi twierdzą, że w porę przez "nieznanych" sprawców są ostrzegani...

                        A więc, kim są sprawcy? Tylko nie pisz więcej, że policjantami w cywilu albo lewakami z konb

                        > Każdy rozumie tyle ile chce.
                        > Tłumacząc na ludzkie - tyle razy przy okazji wykonywanej pracy czytałem i słuch
                        > ałem zapisy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, że w zasadzie na pamięć się
                        > naumiałem tego najwyższego w świecie aktu praw człowieka.

                        No geniusz domorosły...

                        > Jako samouk napiszę więc, że 11 listopada 2011 roku pogwałcona została Powszech
                        > na Deklaracja Praw Człowieka nie przez uczestników Marszu Niepodległości, a prz
                        > ez konstytucyjne organa RP! Takiej dyskryminacji obywateli własnego państwa móg
                        > łby się uczyć od władz RP prezydent... Białorusi.

                        A co na to prezydent Mołdawii?:)))
                        • andrzej.filipowicz Re: i prowokacja... 13.11.11, 22:19
                          tajnos.agentos napisał:
                          (ciach) - na życzenie systemu.

                          Przegiąłeś na całego więc zrobię to co zrobiłem na innym przesłuchaniu kilkanaście lat temu - odmawiam składania wyjaśnień, a Ty sam najlepiej wiesz dlaczego.
                          • przemek-leniak no wreszcie Andrzeju ;-) 13.11.11, 23:10
                            podobno warto rozmawiać ale na pewno nie z każdym
                            • andrzej.filipowicz Re: no wreszcie Andrzeju ;-) 14.11.11, 12:53
                              przemek-leniak napisał:
                              > podobno warto rozmawiać ale na pewno nie z każdym

                              Już myślałem, że tak było tylko kiedyś...
                              Końcówka Przemku, to już i tak końcówka takiego wirtualnego gadania i przyjcie pora powrotu do korzeni, a może właśnie najwyższa już pora, by się z nimi oko w oko zmierzyć ;)
                              • tajnos.agentos Re: no wreszcie Andrzeju ;-) 14.11.11, 12:56
                                andrzej.filipowicz napisał:

                                > przyjcie
                                > pora powrotu do korzeni, a może właśnie najwyższa już pora, by się z nimi oko w
                                > oko zmierzyć ;)

                                Napisać coś świńskiego, czy może jednak lepiej nie... Nie wiem!:DDD
                                • andrzej.filipowicz Re: no wreszcie Andrzeju ;-) 14.11.11, 13:07
                                  tajnos.agentos napisał:
                                  > Napisać coś świńskiego, czy może jednak lepiej nie... Nie wiem!:DDD

                                  To już ostatni Twój post, który przeczytałem więc możesz sobie darować, bo mnie i tak po tym co wcześniej czytałem nie jest w stanie zdziwić czy też zniesmaczyć.

                                  Są w życiu, słowie i czynie granice, których po prostu tak po ludzku się nie przekracza.

                                  Żegnam!
                                  • tajnos.agentos Re: no wreszcie Andrzeju ;-) 14.11.11, 13:10
                                    andrzej.filipowicz napisał:

                                    > To już ostatni Twój post, który przeczytałem więc możesz sobie darować, bo mnie
                                    > i tak po tym co wcześniej czytałem nie jest w stanie zdziwić czy też zniesmacz
                                    > yć.

                                    A ja Twoje będę czytał a nawet czasami je komentował bo mnie bawisz. W końcu to jest ogólnodostępne forum (sprawdź w Wikipedii znaczenie słowa forum), wolno mi...

                                    > Są w życiu, słowie i czynie granice, których po prostu tak po ludzku się nie pr
                                    > zekracza.

                                    Więc, po jaką cholerę je przekraczasz? Odczuwasz nieodpartą potrzebę? Głosy słyszysz?:)))

                                    > Żegnam!

                                    Plepleple.
                          • tajnos.agentos Re: i prowokacja... 14.11.11, 12:24
                            andrzej.filipowicz napisał:

                            > Przegiąłeś na całego więc zrobię to co zrobiłem na innym przesłuchaniu kilkanaś
                            > cie lat temu - odmawiam składania wyjaśnień, a Ty sam najlepiej wiesz dlaczego.

                            Tak, wiem! Bo, ile w końcu można wić się jak przysłowiowy piskorz, unikać rzeczowych odpowiedzi i zasłaniać się kombatancką (i tak nikt nie sprawdzi) przeszłością...:DDD
          • Gość: gościo Re: W stolicy już zadyma IP: *.lublin.mm.pl 13.11.11, 09:48
            wielu w necie już się zorientowało, że to nie byłi policjanci tylko przebierańcy . Zwykłe zółte koszulki odblaskowe z napisem policja, spodnie dżinsy, kaptur, to nie ubiór policji na tej demonstracji, jak i na żadnej. Prowokacja a ty jak dziecko wierzysz w to co zechcesz
            • tajnos.agentos Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 10:19
              Takie kamizelki można bez trudu sobie "załatwić", choćby w necie. Ja kiedyś dostałem podobną, firmową, od Inspekcji Weterynaryjnej. Gdzieś ją zgubiłem i bez problemu kupiłem sobie nową - też odpowiednio opisaną, kosztowało mnie to kilkanaście złotych...:)))
              • empi Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 10:23
                Możesz sobie zamówić z dowolnym napisem :)
                pzdr.
                • tajnos.agentos Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 10:25
                  Wiem, co mi zabawę psujesz...:DDD
                  • empi Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 10:31
                    Ja taką sobie zamówię z napisem "Opiekun forum lublin - GW". Podczas pełnienia obowiązków przed kompem będę ją przywdziewał, a co! Tajne służby GW niech dalej sobie buszują po forum incognito. Jestem za jawnością działań :)
                    pzdr.
                    • tajnos.agentos Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 10:38
                      E tam! Taka zwykła kamizelka nie nadaje swemu posiadaczowi żadnych specjalnych uprawnień, używa się jej tylko po to, by być z daleka widocznym...;) Mnie na przykład przydała się w zasadzie tylko raz - w zeszłorocznej akcji powodziowej w Wilkowie.:)
                      • empi Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 10:49
                        > E tam! Taka zwykła kamizelka nie nadaje swemu posiadaczowi żadnych specjalnych
                        > uprawnień, używa się jej tylko po to, by być z daleka widocznym...;)
                        i o to chodzi, jawność działań. Wyobraź sobie, że ostatnio tajne służby GW wycięły wątek Przemka. On o to posądził Riliana wmawiając mu nawet etat w GW. Wydaje mi się to niesłuszne. Czy nie uważasz, że Przemek powinien szukać sobie wrogów pomiędzy tymi co czytają forum a na nim nie piszą? Tacy klikają zawzięcie w czerwone koszyczki i jest skutek!
                        Mądry choć stary dowcip z czasów komuny.
                        Na spacerze Gierek i Jaroszewicz. Gierek ma na plecach worek ze szczurami. Nikt nie widzi co w nim jest. Jednak co pewien zas go zdejmuje z pleców i miesza w nim kijem. Wkurzony Jaroszewich mówi: Edziu, daj im spokój, nie zaczepiaj. Edek odpowiada mu: Widzisz Piotrze, jak im dam pokój to mnie będą gryzły w plecy. Pomieszam to wtedy gryzą się między sobą. :)
                        pzdr.
                        • tajnos.agentos Re: W stolicy już zadyma 13.11.11, 11:41
                          Hihihiiiiiiiiiiiiiiii!!! :)))
                        • whipped.cream To ja tez zamieszam w tym worku ze szczurami 13.11.11, 12:33
                          empi napisał:

                          > Na spacerze Gierek i Jaroszewicz. Gierek ma na plecach worek ze szczurami. Nikt
                          > nie widzi co w nim jest. Jednak co pewien zas go zdejmuje z pleców i miesza w
                          > nim kijem. Wkurzony Jaroszewich mówi: Edziu, daj im spokój, nie zaczepiaj. Edek
                          > odpowiada mu: Widzisz Piotrze, jak im dam pokój to mnie będą gryzły w plecy. P
                          > omieszam to wtedy gryzą się między sobą. :)

                          Dobrze, to mieszam ;-P

                          Wczoraj wywiazala sie taka dyskusja (cytuje posty skopiowane z tego watku):

                          Re: Sfora a akcji
                          Autor: andrzej.filipowicz 12.11.11, 17:03

                          Pamiętam jak na dwa tygodnie przed wprowadzeniem stanu wojennego znalazłem się na poligonie w Czerwonym Borze. Została nas tam zwieziona cała menażeria rezerwistów z różnych części kraju. Tych najbardziej jednoznacznych w poglądach zwolnili 11 grudnia 1981 roku. Pozostali służyli i różne rzeczy robili. Spotykałem ich czasami na wartach, patrolach i szlabanach rogatek Lublina i Świdnika...

                          Sfora a akcjiIP: *.adsl.inetia.pl
                          Gość: bleee... 12.11.11, 17:40 Odpowiedz
                          ...a ciebie zwolnili 11 grudnia 1981?... czy robiłeś różne rzeczy?... bleee...

                          *
                          Re: Sfora a akcji
                          whipped.cream 12.11.11, 17:59 Odpowiedz
                          Z czarnego Boru zwalniali dopiero w lutym - masz wiec odpowiedz blee...
                          o
                          Re: Sfora a akcjiIP: *.adsl.inetia.pl
                          Gość: bleee... 12.11.11, 18:11 Odpowiedz
                          ...to był Bór Czarny i Czerwony?... bleee...
                          +
                          Re: Sfora a akcji
                          whipped.cream 12.11.11, 18:22 Odpowiedz
                          Przejezyczylam sie... Ale to zapewne dlatego, ze Wojskowy Oboz Specjalny byl takze w Czarnem. Sorry...
                          #
                          Re: Sfora a akcjiIP: *.adsl.inetia.pl
                          Gość: bleee... 12.11.11, 18:35 Odpowiedz

                          Re: Sfora a akcjiIP: *.adsl.inetia.pl
                          Gość: bleee... 12.11.11, 18:35 Odpowiedz
                          :-)... bleee...

                          #
                          Re: Różnych wtedy skoszarowali w Czerwonym Borze
                          andrzej.filipowicz 12.11.11, 19:17 Odpowiedz
                          Gość portalu: bleee... napisał(a):

                          > ...a ciebie zwolnili 11 grudnia 1981?... czy robiłeś różne rzeczy?... bleee...
                          No robiłem, robiłem na tyle na ile mogłem. Upominałem się o prawo do praktykowania wiary, pozwalałem sobie mieć inne zdanie niż oficer polityczny na temat Katynia, pytałem publicznie ludzi o głośnych nazwiskach skąd w nich tyle niechęci do wolności wszelakich.
                          Taki drobne przyziemne różne rzeczy...

                          Zwracam uwage na slowa Andrzeja Filipowicza:

                          Pamiętam jak na dwa tygodnie przed wprowadzeniem stanu wojennego znalazłem się na poligonie w Czerwonym Borze. Została nas tam zwieziona cała menażeria rezerwistów z różnych części kraju. Tych najbardziej jednoznacznych w poglądach zwolnili 11 grudnia 1981 roku. Pozostali służyli i różne rzeczy robili. Spotykałem ich czasami na wartach, patrolach i szlabanach rogatek Lublina i Świdnika...


                          I w zwiazku z tym mam pare pytan:

                          1. Kogo i o co tymi slowami oskarza Andrzej Filipowicz?
                          2. Co to znaczy "tych najbardziej jednoznacznych w pogladach zwolnili 11 grudnia 1981 r".
                          3. Jak Andrzej Filipowicz mogl znalezc sie w Czerwonym Borze dwa tygodnie przed stanem wojennym, skoro dzialaczy "Solidarnosci" postanowiono internowac w Czerwonym Borze w rocznice legalizacji organizacji?
                          4. Jak wobec tego wyglada wiarygodnosci Andrzeja Filipowicza w innych kwestiach, o ktorych pisze na forum?
                          5. Empi, dlaczego nie zwrociles mi uwagi na roznice w latach? Dopiero dzisiaj przegladajac watek zauwazylam co sie swieci ;-P.

                          I zeby juz nie bylo watpliwosci fragment z Akt IPN 0236 / 263 tom 1

                          (...)21 października 1982 roku dyrektor Departamentu V MSW w Warszawie płk. Józef Sasin wystosował do zastępców komendantów wojewódzkich MO do spraw SB pismo, w którym nakazał do 23 października 1982 roku wytypować osoby rekrutujące się głównie z dużych zakładów pracy, podejrzane o inspirowanie i organizowanie strajków i zajść ulicznych, druk, kolportaż, łącznikowanie, a nie nadających się (z braku dowodów) do internowania lub zatrzymania. 29 października 1982 roku Departament III MSW sporządził wykaz osób wytypowanych do odbycia zasadniczej służby wojskowej lub ćwiczeń wojskowych. Tego rodzaju wykazy trafiły do kilkudziesięciu WKU w całym kraju. Z powyższego wynika, że SB ściśle współpracowała z WSW. (...) (w zyciu bym nie przypuscila, ze bede poslugiwac sie aktami IPN, zeby dac swiadectwo prawdzie, jak strasznie by to nie brzmialo).

                          A co robili internowani w wojskowych obozach? Tu macie (zwlaszcza bleee...) pare szczegolow ze wspomnien lubelskich internowanych:

                          Czerwony Bór, polski gułag '82

                          Październik ‘82: Kilkudziesięciu lubelskich działaczy Solidarności wezwano do Wojskowej Komendy Uzupełnień w Lublinie, gdzie otrzymali powołania do wojska. Już 5 listopada wyjeżdżają w nieznane, w sam środek leśnej głuszy na Podlasiu. Mieszkają w nie ogrzewanych bydlęcych wagonach. W trzaskającym mrozie budują drogę ze śniegu. Codziennie są przesłuchiwani przez oficerów WSW i nakłaniani do współpracy. Nie wrócicie już stąd, słyszą. Tu będzie drugi Katyń. Władysław Kuś, uczestnik strajków i pacyfikacji WSK Świdnik, nigdy nie był w wojsku. 29 października ‘82 na wezwanie do WKU na ulicy Spadochroniarzy w Lublinie przyszedł myśląc, że chodzi o uzupełnienie dokumentów. - Wszystko trwało bardzo krótko. Dostałem powołanie na 5 listopada. Jednostka: Czerwony Bór. Spojrzałem na mapę, nigdzie nie było takiej wsi. Gdzie oni nas wywożą? - pomyślałem.

                          Koniec złudzeń

                          Na swoją kolejkę czekało ponad 50 mężczyzn, którzy doskonale znali się z działalności opozycyjnej. Byli z Lublina, Kraśnika, Świdnika i Łęcznej. W różnym wieku. Niektórzy niepełnosprawni i schorowani. Łączyło ich jedno: wszyscy działali w Solidarności. - Zobaczyłem samych znajomych z opozycji i nie miałem wątpliwości, że to podstęp - wspomina Włodzimierz Blajerski, który także otrzymał wezwanie do WKU. - Po prostu stamtąd uciekłem. Na dwa tygodnie pod zmienionym nazwiskiem skryłem się w szpitalu. To mnie uratowało. Inni nie mieli takich możliwości. - Byłem podoficerem czynnej służby wojskowej. Za odmowę wykonania rozkazu groziła kara śmierci - mówi Józef Godlewski, powołany tego samego dnia do Czerwonego Boru. - Nie miałem gdzie się ukryć. A poza tym, chciałem wierzyć, że nas naprawdę biorą do wojska.

                          Wiecej znajdziecie tutaj:

                          Niepokornych w kamasze

                          • empi Re: To ja tez zamieszam w tym worku ze szczurami 13.11.11, 12:43
                            > 1. Kogo i o co tymi slowami oskarza Andrzej Filipowicz?
                            > 2. Co to znaczy "tych najbardziej jednoznacznych w pogladach zwolnili 11 grudni
                            > a 1981 r".
                            > 3. Jak Andrzej Filipowicz mogl znalezc sie w Czerwonym Borze dwa tygodnie przed
                            > stanem wojennym, skoro dzialaczy "Solidarnosci" postanowiono internowac w Czer
                            > wonym Borze w rocznice legalizacji organizacji?
                            > 4. Jak wobec tego wyglada wiarygodnosci Andrzeja Filipowicza w innych kwestiach
                            > , o ktorych pisze na forum?
                            > 5. Empi, dlaczego nie zwrociles mi uwagi na roznice w latach? Dopiero dzisiaj p
                            > rzegladajac watek zauwazylam co sie swieci ;-P.

                            Przed samym stanem wojennym powoływano rezerwistów w celu dokonania selekcji przydatności do akcji w przypadku wprowadzenia stanu wojengo. Nie zamknięto go w Czerwonym Borze za działalność w Solidarności lecz jako zwykłego rezerwistę :) Jak wynika z wypowiedzi andrzeja.filipowicza zwolniono go wcześniej widocznie za brak zaufania do niego. Z dalszej jego wypowiedzi nie wynika by przypiywał sobie jakieś kombatanctwo. Tyle na jego usprawiedliwienie :)
                            pzdr.
                            • whipped.cream Re: To ja tez zamieszam w tym worku ze szczurami 13.11.11, 12:59
                              Pisze wszak wyraznie: "spales empi byc moze w tym samym baraku co ja". Podczas gdy czym innym byla JW Czerwony Bor, czym innym WOS Czerwony Bor.
                              • empi Re: To ja tez zamieszam w tym worku ze szczurami 13.11.11, 13:12
                                Baraki były wykonane z trzech równolegle połączonych wagonów towarowych z piętrowymi wyrami. Obok były jeszcze innego rodzaju wagony, gdzie prawdopodobnie przebywali rezerwiści jako odwody dla zomo, nie powiem dokładnie bo kontakty mieliśmy utrudnione. Było tak przed nami jak i po nas jeszcze długo. WOS Czerwony Bór był umiejscowiony na terenie JW Czerwony Bór która posiadała jeszcze zabudowania koszarowe, mieszkania dla kadry, rozległy poligon.Tak więc teoretycznie mogłem spać w tym samy łóżku co on, bo przecież on był pierwszy tam.
                                pzdr.
                              • andrzej.filipowicz Re: To ja tez zamieszam w tym worku ze szczurami 13.11.11, 13:37
                                whipped.cream napisała:
                                > Pisze wszak wyraznie: "spales empi byc moze w tym samym baraku co ja". Podczas
                                > gdy czym innym byla JW Czerwony Bor, czym innym WOS Czerwony Bor.

                                Konfabulujesz i to w skrajnie niewłaściwym kierunku, a może tylko empatii ci brak choćby w połowie emaptii "empi-ego.
                                Mimo wszystko dzięki serdeczne bo chyba odkryłem co w głębi za nickiem "empi" się kryje :)

                                Ps. Będzie zdecydowanie łatwiej ci dalej konfabulować jak oddzielisz daty powołania mnie do rezerwy KBW, a internowania "empi-ego". Wszelkie analogie będą zdecydowanie prostsze do zrozumienia - nie wyłączając tej o możliwym tym samym miejscu mojego i "empi-ego" leżenia, że nie napiszę spoczywania ;)

                                • tajnos.agentos Re: To ja tez zamieszam w tym worku ze szczurami 13.11.11, 15:20
                                  andrzej.filipowicz napisał:

                                  > Ps. Będzie zdecydowanie łatwiej ci dalej konfabulować jak oddzielisz daty powo
                                  > łania mnie do rezerwy KBW, a internowania "empi-ego".

                                  Rzeczywiście... KBW (Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego) rozwiązano w latach '60 XX wieku - czyli jakieś 15 lat wcześniej!:DDD
                                  • andrzej.filipowicz Re: To ja tez zamieszam w tym worku ze szczurami 13.11.11, 22:12
                                    tajnos.agentos napisał:

                                    > andrzej.filipowicz napisał:
                                    >
                                    > > Ps. Będzie zdecydowanie łatwiej ci dalej konfabulować jak oddzielisz dat
                                    > y powo
                                    > > łania mnie do rezerwy KBW, a internowania "empi-ego".
                                    >
                                    > Rzeczywiście... KBW (Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego) rozwiązano w latach '6
                                    > 0 XX wieku - czyli jakieś 15 lat wcześniej!:DDD

                                    Skocz sobie do WKU i sprawdź organoleptycznie gdzie zostałem w 1981 roku do rezerwy powołany...
                                    W miejscu koszar rzeczonej jednostki wojskowej znajduje się teraz kampus KUL więc równie dobrze możesz zapytać jakiegoś dziekana czy z lat 80 ubiegłego wieku coś tam się w archiwum niezachowało...
                                    • Gość: bleee... Re: To ja tez zamieszam w tym worku ze szczurami IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.11, 22:21
                                      ...co ty opowiadasz... że KUL przejął akta WKU?... to już lepiej przestań... wszystko ci się pomieszało z tego nieszczęścia... bleee...
                                      • przemek-leniak ale się zakaziowało ;-) 13.11.11, 23:33
                                        rzecz ciekawa dzieje się tak gdy do dyskusji włączą się aktywiści tajni lub marynarscy...
                                        za niektórymi nickami forum kryją się ludzie niezmiernie ciekawi
                                        tak jest moim zdaniem w przypadku empiego ale np i Joanny choć to nieco inna bajka i inne sny...
                                        za innymi kryją się ludzie o aspiracjach do bycia ciekawymi i skłonności do budowania teorii spiskowych tu zaliczyłbym śmietankę
                                        za jeszcze innymi nic się nie kryje bo wszystko jest na wierzchu w każdym niemal wpisie o tych wspomniałem w zdaniu pierwszym
                                        ...
                                        niewiele stosunkowo osób pisze pod nazwiskami albo chociaż ich nie kryje
                                        Andrzej, Sawa, Agata, Kazio (przypadek nieco szczególny), Szymon w kaftanie, czasami któryś z klękajcie narody łanimatorów
                                        tak czy siak za nickiem czy nazwiskiem jest jakieś indywiduum
                                        człowiek jakiś jest inaczej mówiąc...
                                        jak się o tym pamięta to bywa że przyjemnie można pogadać mimo dość ewidentnych różnic
                                        ...
                                        Każdy ma swojego konika i swoje okulary przez które widzi
                                        na forum nie ma prawdy na forum są opinie
                                        i pogaduchy
                                        a i bosman jest skacowany cokolwiek ;-)
                                        • tajnos.agentos Re: ale się zakaziowało ;-) 14.11.11, 12:28
                                          przemek-leniak napisał:

                                          > rzecz ciekawa dzieje się tak gdy do dyskusji włączą się aktywiści tajni lub mar
                                          > ynarscy...
                                          > za niektórymi nickami forum kryją się ludzie niezmiernie ciekawi

                                          ...Jak na przykład, nie chwaląc się, przemek-leniak...

                                          > tak jest moim zdaniem w przypadku empiego ale np i Joanny choć to nieco inna ba
                                          > jka i inne sny...
                                          > za innymi kryją się ludzie o aspiracjach do bycia ciekawymi i skłonności do bud
                                          > owania teorii spiskowych tu zaliczyłbym śmietankę
                                          > za jeszcze innymi nic się nie kryje bo wszystko jest na wierzchu w każdym niema
                                          > l wpisie o tych wspomniałem w zdaniu pierwszym
                                          > ...
                                          > niewiele stosunkowo osób pisze pod nazwiskami albo chociaż ich nie kryje
                                          > Andrzej, Sawa, Agata, Kazio (przypadek nieco szczególny), Szymon w kaftanie, cz
                                          > asami któryś z klękajcie narody łanimatorów
                                          > tak czy siak za nickiem czy nazwiskiem jest jakieś indywiduum
                                          > człowiek jakiś jest inaczej mówiąc...
                                          > jak się o tym pamięta to bywa że przyjemnie można pogadać mimo dość ewidentnych
                                          > różnic
                                          > ...
                                          > Każdy ma swojego konika i swoje okulary przez które widzi
                                          > na forum nie ma prawdy na forum są opinie
                                          > i pogaduchy
                                          > a i bosman jest skacowany cokolwiek ;-)

                                          Plepleplepleplepleplepleple.................................... :PPP
                                          • przemek-leniak dzięki tajnos 15.11.11, 12:40
                                            co prawda jesteś nie za mądry ale komplement to komplement
                                            podziękować wypada
                                      • andrzej.filipowicz Re: Oj mieszasz, mieszasz 14.11.11, 12:48
                                        Gość portalu: bleee... napisał(a):
                                        > ...co ty opowiadasz... że KUL przejął akta WKU?... to już lepiej przestań... ws
                                        > zystko ci się pomieszało z tego nieszczęścia... bleee...

                                        "Blee" przeczytaj jeszcze raz tamten wątek, w którym podaję WKU jako dysponenta historii moich powołań do rezerwy oraz KUL jako aktualnego użytkownika nieruchomości po byłej jednostce wojskowej na Majdanku. Przecież całe archiwum poprzednika kampusu KUL musi gdzieś być ze składowane - chyba, że poszło na przemiał...

                                        Za słówka mnie łapiecie i o takie rzeczy pytacie, że 4 letni sąsiad jak słyszy to płacze... ze śmiechu...
                                        • Gość: bleee... nawet papież omylny jest... IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.11, 13:15
                                          ...nic nie mieszam... archiwa WKU są albo w WKU albo w Centralnym Archiwum Wojskowym... a na pewno tam można otrzymać informację co do zarchiwizowanych akt WKU Lublin... KUL przejął budynki, ale nie jest następcą prawnym WKU... dlatego nie może przechowywać akt wojskowych... przeczytaj to kilka razy... i się nie kompromituj... nie jestem twoim wrogiem... ale przyznasz, że nawet ty nie wiesz wszystkiego... (nikt nie musi być we wszystkim dobry, choć per aspera ad astra...)... bleee...
                                          • tajnos.agentos Re: nawet papież omylny jest... 14.11.11, 13:23
                                            Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                            > ale przyznasz, że nawet ty nie wiesz w
                                            > szystkiego... (nikt nie musi być we wszystkim dobry, choć per aspera ad astra..
                                            > .)... bleee...

                                            Jest pewien typ maniaków oraz domorosłych szpeców, którzy takich rzeczy do wiadomości nie przyjmują, gdyż cierpi na tym ich ego...:)))
                                          • andrzej.filipowicz Re: my również... 14.11.11, 21:04
                                            Gość portalu: bleee... napisał(a):
                                            > ...nic nie mieszam... archiwa WKU są albo w WKU albo w Centralnym Archiwum Wojs
                                            > kowym... a na pewno tam można otrzymać informację co do zarchiwizowanych akt WK
                                            > U Lublin... KUL przejął budynki, ale nie jest następcą prawnym WKU... dlatego n
                                            > ie może przechowywać akt wojskowych... przeczytaj to kilka razy... i się nie ko
                                            > mpromituj... nie jestem twoim wrogiem... ale przyznasz, że nawet ty nie wiesz w
                                            > szystkiego... (nikt nie musi być we wszystkim dobry, choć per aspera ad astra..
                                            > .)... bleee...

                                            Znowu próbujesz przypisać mi coś czego nie napisałem.
                                            Masz w 100 % rację, tyle, że ja o czymś całkiem innymi pisałem.
                                            Z tej właśnie prostej przyczyny, że czasu dużo minęło od opisywanych zdarzeń i zweryfikować w datach ich nie miałem jak - szczerze napisałem, że dokumenty z tym związane znajdują się w WKU i gdzieś w archiwum byłej jednostki, na której miejscu jest teraz kampus KUL.
                                            Któż może wiedzieć lepiej niż obecny lokator czy archiwum tam zostało czy gdzieś wyjechało?

                                            Swoją drogą, to skąd tak łatwo przychodzi Ci porównywanie kogoś do Kogoś?
                                            Wyobraź sobie, że to ja bym Tobie wrzucał takie porównania do tych, do których porównywania w ogóle nie aspirujesz...

                                            Czemu chcesz wywoływać we mnie poczucie winy skoro ja tego w stosunku do Ciebie nie czynię? Dobra, było minęło - na wszelki wypadek dodam, że takie techniki na mnie nie działają, już nie działają...
                                            • Gość: bleee... Re: my również... IP: *.adsl.inetia.pl 14.11.11, 22:41
                                              ...dlaczego zakładasz, że wszyscy stosują wobec ciebie jakieś techniki... ja nie stosuję żadnych technik... pytam, bo albo nie wiem, albo wiem inaczej...

                                              "W miejscu koszar rzeczonej jednostki wojskowej znajduje się teraz kampus KUL więc równie dobrze możesz zapytać jakiegoś dziekana czy z lat 80 ubiegłego wieku coś tam się w archiwum niezachowało... "

                                              ...napisałeś jw.... i tyle... gdyby jednostka wojskowa zostawiła akta, mogłaby zostawić także uzbrojenie... jedno i drugie jest mało prawdopodobne... nie rozumiem natomiast, co masz na myśli pisząc: "skąd tak łatwo przychodzi Ci porównywanie kogoś do Kogoś?"... poczucia winy też nie chcę w tobie wywołać, bo niby czemu... a ty - jeśli piszesz, musisz liczyć się z różnymi reakcjami, pytaniami, etc.... ja nie używam inwektyw... mogłeś to zauważyć... bleee...
                                  • Gość: bosman nasuwa się nieodparte wrażenie IP: *.dynamic.mm.pl 13.11.11, 22:26
                                    że jondruś ma na 100% coś z czachą. Niespełniony bojownik, psychiczny czy wtyka?
                                    • przemek-leniak Bosman wiesz co ty sie upodabniasz do Kazia 13.11.11, 23:04
                                      nie wiem czy celowo czy niechcący ale wiesz...
                                    • andrzej.filipowicz Re:Nieodparte jak atak policjanta na demonstranta? 14.11.11, 13:00
                                      Gość portalu: bosman napisał(a):
                                      > że jondruś ma na 100% coś z czachą. Niespełniony bojownik, psychiczny czy wtyka
                                      > ?

                                      Konfabuluj sobie dalej i przypisuj innym co we własnym lustrze widzisz i uszach słyszysz.
                                      Z paradygmatami jest tak, że albo je zmieniasz albo z nimi umierasz, a ja tam wskrzeszaniem umarłych za życia nie zajmuję się ani amatorsko ani... zawodowo.
                            • andrzej.filipowicz Re: W tamtym worze były dziury powycinane... 13.11.11, 13:29
                              empi napisał:
                              > Przed samym stanem wojennym powoływano rezerwistów w celu dokonania selekcji pr
                              > zydatności do akcji w przypadku wprowadzenia stanu wojengo. Nie zamknięto go w
                              > Czerwonym Borze za działalność w Solidarności lecz jako zwykłego rezerwistę :)
                              > Jak wynika z wypowiedzi andrzeja.filipowicza zwolniono go wcześniej widocznie z
                              > a brak zaufania do niego. Z dalszej jego wypowiedzi nie wynika by przypiywał so
                              > bie jakieś kombatanctwo. Tyle na jego usprawiedliwienie :)
                              > pzdr.

                              Z ust mi wyjąłeś albo ściślej z klawiatury. Tak dokładniej, to bardzo różnych nas wtedy skoszarowano i do Czerwonego Boru wywieziono. Klucz do zasadności i celowości powołania w trybie alarmowym nie ja mam, a ci, którzy rozkazy powołania podpisywali.
                              Czas zaciera szczegóły więc tylko najważniejsze fakty w pamięci mojej zapisane zostały, które już zresztą podałem. "Kombatantów" i kombatantów, którzy wtedy w specjalnych barakach zostali skoszarowani jak przez mgłę pamiętam i podobnie jak w innych miejscach odosobnienia zapamiętałem twarze, a nie nazwiska - co zresztą dla każdego kto doświadczył tego samego powinno być całkowicie naturalne i zrozumiałe.

                              Jedyne co mnie po dziś dzień nurtuje, to pytanie do jakiego celu mechanika - czołgistę powoływali jako rezerwistę do KBW?

                              Reasumując tylko dodać mogę, że byli tam "kombatanci" tacy, którzy widać na coś po 13 grudnia 1981 roku władzy się przydali...
                              • Gość: JB Warto poznac i to oświadczenie(wracam do tematu) IP: *.lublin.mm.pl 13.11.11, 14:51
                                warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10632612,Krytyka_polityczna___ Nie_zapraszalismy_bojowOrganizatorzy wiecu zaprosili dziennikarzy na konferencję, by - jak mówili - wyjaśnić krążące w mediach nierzetelne i nieprawdziwe informacje dotyczące wiecu i blokady Marszu. Agnieszka Wiśniewska z Krytyki odczytała oświadczenie w tej sprawie.

                                Treść oświadczenia

                                W imieniu organizatorów wiecu "Kolorowa Niepodległa" związanych z "Krytyką Polityczną", a także osób prowadzących i popierających publicznie wiec, oświadczamy, że:

                                1. Nie organizowaliśmy żadnych przedsięwzięć niezgodnych z prawem. Nie zapraszaliśmy żadnych bojówek. Ani z Polski, ani z zagranicy. Nie planowaliśmy żadnego zgromadzenia grup radykalnych w Centrum Kultury Nowy Wspaniały Świat. Policja zepchnęła tam grupę antyfaszystów, którą następnie spokojnie wyprowadziła z lokalu, nie zgłaszając wobec nas żadnych zastrzeżeń.

                                2. Organizowaliśmy i braliśmy udział w fieście wolnościowej "Kolorowa Niepodległa". Wszystko odbyło się spokojnie i w pełnej zgodzie z siłami porządkowymi.

                                3. Przypominamy, że na każdym etapie przygotowań i samego wiecu organizatorzy i prowadzący jednoznacznie odcinali się od przemocy, dbali o spokojną i radosną atmosferę, a celem wszystkich działań było wyrażenie pokojowego sprzeciwu wobec ksenofobii, rasizmu i mowy nienawiści. Przemoc potępiamy!

                                5. Uważamy za skandaliczne wszelkie próby rozmycia odpowiedzialności za zniszczenia dokonane w Warszawie w wyniku Marszu Niepodległości. Wyrażamy oburzenie, że w niektórych relacjach dziennikarzy i polityków działania organizatorów pokojowego wiecu zrównuje się z agresją kiboli i faszyzujących organizacji. Mamy nadzieję, że siły porządkowe i wymiar sprawiedliwości ustalą, kto jest odpowiedzialny za działania, które zakończyły się przemocą i zamieszkami. Stop faszyzmowi na ulicach Warszawy!


                                Podsumowanie akcji Kolorowa ek_.html
                                • Gość: JB Trzy miesiące bez zawieszenia IP: *.lublin.mm.pl 13.11.11, 15:35
                                  wyborcza.pl/1,75248,10634329,Pierwsze_wyroki_skazujace_wobec_zatrzymanych_11_listopada.html - Byle do wiosny!
                                • przemek-leniak Nie finansuje nas Agora 13.11.11, 22:44
                                  nie śpiewamy Powstań Warszawo
                                  nie umiemy kłamać na co mamy certyfikat od Michnika
                                  ...
                                  zabawne oświadczenie Joanno
                                  komuniści mają taka metodę mordować i się mordu wypierać
                                  ale kto wie może będzie jakiś Chruszczow co potępi zbrodniczego Sierakowskiego ;-)
                                  bandyci mieli by się przyznać do bandyctwa?
                                  kpisz chyba
                                  • Gość: bosman Pinochet nigdy... IP: *.dynamic.mm.pl 13.11.11, 22:49
                                    nie przyznał się do wyrzucania ludzi z helikopterów, Mengele do mordowania zastrzykami, Keitel do wiedzy o kacetach i mordowanie jeńców, Speer do pracy więźniów w niemieckim przemyśle. Kontynuować?
                                    • przemek-leniak możesz kontynuować 13.11.11, 23:02
                                      przykłady są doskonałe
                                      i jak najbardziej na miejscu ;-)
                                      • Gość: JB Bawcie się sami w tym wątku IP: *.lublin.mm.pl 14.11.11, 11:28
                                        Dla leniaka komunistą moze byc kazdy,kto mysli inaczej niz on. A czy on ,mysli to już inna bajka.Dlatego znudził mnie temat,tymbardziej,ze w minionych czasach w zadnym "Borze" nie byłam. Ale dzięki takim barakom kombatantów mamy dzisiaj mrowie.Nie lubie jak ktoś wypina pierś do orderow, choc inna rzecz ,ze Pan Prezydent jest,mym zdaniem,zbyt hojny w tej materii. Ale co mu tam!
                                        • Gość: JB Echo w Niemczech ((Interia) IP: *.lublin.mm.pl 14.11.11, 15:59
                                          Portal tygodnika "Der Spiegel" zamieszcza ostre słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na temat lewicowych manifestantów, którzy przybyli do polskiej stolicy. Według prezesa PiS - pisze "Der Spiegel" - byli to "Niemcy bardzo specyficznego typu". W jego ocenie, podobny typ ludzi tworzył kiedyś aparat, który pozwolił Adolfowi Hitlerowi dokonać ogromnych zbrodni. - Mówię o pewnym typie psychologicznym, bili Polaków, tylko dlatego, że nosili jakieś oznaki narodowe - mówił Jarosław Kaczyński. Artykuł zatytułowano "Kaczyński podżega przeciwko niemieckim lewicowcom".Zajścia w Warszawie komentuje też lewicowa gazeta "Tageszeitung" z Berlina. Według autorki tekstu, większość Niemców, którzy zostali zatrzymani w Warszawie, trafiła do aresztu zanim tak naprawdę doszło do zamieszek. Jak napisano, gdy w ruch poszły kamienie i gdy podpalano samochody, niemieccy demonstranci już siedzieli w policyjnych celach. Podobny komentarz na temat wydarzeń w polskiej stolicy zamieszcza też Der Spiegel, powołując się na słowa niemieckich uczestników. Według regionalnej gazety "Badische Zeitung" wydarzenia z 11 listopada były pretekstem dla kolejnego antyniemieckiego ataku. Dziennik pisze też, że prezes Prawa i Sprawiedliwości nie omieszkał też przy tej okazji zaatakować premiera Donalda Tuska, obwiniając go za wydarzenia w Warszawie.
                                          • Gość: aron Re: Echo w Niemczech ((Interia) IP: *.paradowski.pl 15.11.11, 06:33
                                            Der Spiegel broni rodaków, a ponoć nie jest to gazeta nacjonalistyczna.
                                        • przemek-leniak bo gdy inni bywali w borach 15.11.11, 12:38
                                          ty Joanno piłaś szampańskoje...
                                          a idź skoro ci tu niewygodnie...
                                      • Gość: jarmułka Re: możesz kontynuować IP: *.ennet.pl 14.11.11, 21:40
                                        > przykłady są doskonałe

                                        Nie dziwię się Bosmanowi, ale Ty, Przemku? Z jednej strony Kolorowa Niepodległa, a z drugiej Pinochet, Mengele, obozy koncentracyjne... Znajcie trochę proporcje, waćpanowie.
                                        • przemek-leniak krwawa podległa chyba 15.11.11, 12:35
                                          wiesz ja tam swoje wiem
                                          germańskie bandziory i inni obcokrajowcy z bandyckim nastawieniem nie przyjechały w ciemno
                                          miały tu wikt i opierunek - i mimo tego że się maoiści wypierają wiadomo że był to wikt i opierunek Krytyki Politycznej a pośrednio Agory
                                          ten bandytyzm był planowany tak jak w ubiegłym roku bandy Bortnowskiej i Blumsztajna
                                          porównania bosmana są na miejscu jak najbardziej
                                          jest to zaplanowana włącznie z finansowaniem akcja
                                          akcja bandycka i mająca na celu to samo co realizowano w obozach koncentracyjnych i łagrach - eksterminację
                                          takie są proporcje właśnie
                                          • Gość: JB Tam to jest dopiero spoko! IP: *.lublin.mm.pl 15.11.11, 12:57
                                            www.youtube.com/watch?v=lwoSFQb5HVk&NR=1&feature=fvwp
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka