michal260683 21.06.13, 12:42 plaża pęka w szwach? 354 stopnie nie wiem ja tego nie widzę. Komentarz do zdjęć siermiężny jak w PRLu Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: spocony PRL walka w Warszawie IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 14:30 Dlaczego widoczki z Warszawy na lubelskiej stronie? To za czasów PRL w Lublinie nie było fontanny? A może w Lublinie nie było upałów. Odpowiedz Link Zgłoś
megajankiel-1 Re: PRL walka w Warszawie 21.06.13, 20:35 Gość portalu: spocony napisał(a): > Dlaczego widoczki z Warszawy na lubelskiej stronie? To za czasów PRL w Lublinie > nie było fontanny? A może w Lublinie nie było upałów. ----------------------------------------------------------------- T4eż się zdziwiłem ,upały były ,nie było pewnie nikogo kto by to fotografowal ,pewnie schowali się w cieniu ,,baobaba,, zamiast pluskać się w naszej fontannie. Osobiście jeździłem na basen w Świdniku i nawet mam kilka filmów ,ech fajne dziewuszki się pluskały. Odpowiedz Link Zgłoś
grzech_pierworodny Re: PRL walka w Warszawie 23.06.13, 10:33 Była fontanna, były upały, ale nie było Mandeckiej. To skąd ona może wiedzieć. Zresztą dla niej kościół św. Ducha jest oddalony od liceum Unii o 30 metrów. wyborcza.pl/1,75248,14142819,Firma_gwarantuje_zarobki__3_10_tys__miesiecznie__O.html?as=4&v=1&pId=22729311&send-a=1#opinion22729311 Takie to dziennikarstwo ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zamość Re: PRL walka w Warszawie IP: *.dynamic.mm.pl 23.06.13, 16:40 Lablyna nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
przytomny2 Jak za czasów PRL radziliśmy sobie z upałami. Z... 21.06.13, 14:39 Łał ... Simca Aronde "prawie dla wszystkich niedostępna" .... w 1958. Moja rodzina (bez związków z nomenklaturą, na uczelnianych etatach) już 2 lata później miała nowszy model - Simcę Etoile przywiezioną przez ojca ze stypendium. Faktycznie wóz był rzadki w PRL-u ale też mial sporo mankamentów (pekająca skrzynia akumulatora ze wszystkimi tego konsekwencjami, śmierdzący lakier ... no ale cóż ... to był "Zachód"). Nie wiem, czy właściciele naprawdę solidnej Warszawy mieli tak naprawdę czego zazdrościć właścicielom Simci, może niższego zużycia paliwa. W latach 70-tych koncern Simca został przejęty przez General Motors i ... zniknął ... jakoś mało kto po nim płakał, choć my do dziś mamy do tej marki rodzinny sentyment. Odpowiedz Link Zgłoś
tajnos.agentos Re: Jak za czasów PRL radziliśmy sobie z upałami. 23.06.13, 10:52 Nie przesadzaj. W każdej marce można znaleźć modele bardziej i mniej udane, simki 1000 na przykład były "nie do zdarcia"... Poza tym, przejmowanie mniejszych marek przez światowych potentatów trwa do dziś, Wielka Brytania nie ma już praktycznie własnych marek samochodów, wszystkie znaczące zostały przejęte przez wielkie ponadnarodowe grupy - choć uważane za niemieckie, japońskie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: Jak za czasów PRL radziliśmy sobie z upałami. IP: *.internetia.net.pl 26.06.13, 22:35 Koncern Simca przejął Chrysler, nie GM i po paru latach praktycznie zbankrutował - uratowała go pożyczka federalna i nowe, udane modele - przede wszystkim pierwszy w świecie minivan Voyager. Simca miała wcześniej udane modele: sedana 1501 o stylowym, długim nadwoziu i tylnosilnikowy model 1000, oba długo produkowane. Wyjazd na stypendium na Zachód w latach 50./60. był jednak dużą rzadkością a bez przywiezionych z zagranicy dewiz o kupnie zachodniego samochodu można było pomarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Jak za czasów PRL radziliśmy sobie z upałami. IP: 83.218.118.* 30.06.13, 12:09 Ciekawa jestem czy ktorys madrala na temat PRL zyl wtedy , byl na tym "cudownym zachodzie " i widzial to wszystko u nich bez rozowych okularow na wlasnym nosie ,czyli taka sama biede powojenna /poza malymi wyjatkami /. Wstydzcie sie Polacy ,juz nas wysmiewaja zagranica dzisiaj bo nie potrafimy sami siebie szanowac !! Upaly byly jak wszedzie ,a rzeki u nas byly czystsze niz na zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: analityk Re: Jak za czasów PRL radziliśmy sobie z upałami. IP: *.dynamic.mm.pl 23.06.13, 16:37 Pogoda w PRL-u była według harmonogramów opracowywanych przez SB, a zatwierdzanych przez samego Kiszczaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buta-pren Re: Jak za czasów PRL radziliśmy sobie z upałami. IP: *.hsd1.tn.comcast.net 23.06.13, 18:24 "Pogoda w PRL-u była według harmonogramów opracowywanych przez SB, a zatwierdzanych przez samego Kiszczaka." Tyle, ze Kiszczak... to nie sa czasy Gomulki, ani tez Gierka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Re: Jak za czasów PRL radziliśmy sobie z upałami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.13, 14:54 No proszę! Jakie dziewczyny szczuplutkie, z płaskimi brzuszkami, a przecież nikt wtedy po siłkach, ani żadnych fitnesach- srytnesach nie chodził... Było zdrowe żarcie, nikt litrami wody nie chłeptał, a wszędzie szło się z buta i nie wysiadywało z rzycią przy kompie czy telewizorze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Jak za czasów PRL radziliśmy sobie z upałami. IP: 83.218.118.* 30.06.13, 12:12 Wpis twoj na tak niskim poziomie ,ze dziwie sie ze go opublikowano. Jednak na glupote nie ma lekarstwa. Przydaloby ci sie wiadro zimnej wody na glowe. Odpowiedz Link Zgłoś
xsawer Jak za czasów PRL radziliśmy sobie z upałami. Z... 25.06.13, 21:48 >>Sprzedaż lodów przed sklepem "Delikatesy"., a w tle zaparkowane samochody warszawa, lato 1971 r.<< Nie może być, to w PRL-u były samochody? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Jak za czasów PRL radziliśmy sobie z upałami. IP: 83.218.118.* 30.06.13, 12:17 Widac po twoim wpisie ,ze nosa nie wychylales z dziury zabitej DECHAMI i cale zycie Tam spedzajac JEZDZILES WOZEM DRABINIASTYM !! A moze jeszcze nie bylo Cie na swiecie ty maly slepy kocorku z przypiecka. Odpowiedz Link Zgłoś