Dodaj do ulubionych

Po co nam Trybunał ???

IP: *.it 27.08.02, 01:34
Czy nie zastanawialiscie sie, jak pieknie wyglądałby rynek na starówce gdyby
nie było tam trubunału??? Ten budynek wogóle tam nie pasuje. Ilez miejsca
bysmy zyskali. Brakuje w naszym miescie takiego własnie rynku - duzego z
fontanną w środku lub jakims pomnikiem.
Te spostrzezenia nasunęły mi sie po tegorocznym pobycie w Pradze, az
pozazdrościc.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kts Re: Po co nam Trybunał ??? IP: local.ethernet* / 192.168.0.* 27.08.02, 01:48
      Gość portalu: mesjash napisał(a):

      > Czy nie zastanawialiscie sie, jak pieknie wyglądałby rynek na starówce gdyby
      > nie było tam trubunału??? Ten budynek wogóle tam nie pasuje. Ilez miejsca
      > bysmy zyskali. Brakuje w naszym miescie takiego własnie rynku - duzego z
      > fontanną w środku lub jakims pomnikiem.
      > Te spostrzezenia nasunęły mi sie po tegorocznym pobycie w Pradze, az
      > pozazdrościc.
      > Pozdrawiam.
      A co proponujesz zrobić, ewentualnie postawić lub wybudować na miejscu
      Trybunału?A tak w ogóle to teraz mieszkańcom Pragi raczej nie ma czego
      zazdrościć,raczej trzeba im pomóc choćby przez te sms-y
    • Gość: ryża małpa Re: Po co nam Trybunał ??? IP: 80.48.19.* 27.08.02, 10:24
      Zgadzam sie z Tobą w 100%. A po co budować cos na miejsce Trybunałau? Właśnie
      chodzi o przestrzeń- stojąca na środku Rynku kobyła skutecznie odwraca uwagę od
      naprawdę pieknych kamienic!!! Zamienia Rynek w cztery uliczki a nie plac.
      Trybunałau niestety ( baaardzo niestety) wyburzyć się nie da , bo wszyscy
      pieprza o jego historycznym znaczeniu.
      Ja od historycznego znaczenia wolałabym rozległy, piekny, ukwiecony i umajaony
      Rynek na którym moje pole widzenia ni było by ograniczone do Trybunałau i dwóch
      kamienic , które zza niego niśmiało wyglądają.
      • faciu Re: Po co nam Trybunał ??? 28.08.02, 10:20
        Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

        > Zgadzam sie z Tobą w 100%. A po co budować cos na miejsce Trybunałau?
        Właśnie
        > chodzi o przestrzeń- stojąca na środku Rynku kobyła skutecznie odwraca uwagę
        od
        >
        > naprawdę pieknych kamienic!!! Zamienia Rynek w cztery uliczki a nie plac.
        > Trybunałau niestety ( baaardzo niestety) wyburzyć się nie da , bo wszyscy
        > pieprza o jego historycznym znaczeniu.
        > Ja od historycznego znaczenia wolałabym rozległy, piekny, ukwiecony i
        umajaony
        >
        > Rynek na którym moje pole widzenia ni było by ograniczone do Trybunałau i
        dwóch
        >
        > kamienic , które zza niego niśmiało wyglądają.


        Rejon starych miast nie zmienia się !!! Nie ma mowy o burzeniu jakichkolwiek
        budynków czy kamienic.. Takie praktyki to XIX w. W Krakowie to przerabiali po
        koniec XIX w. zburzono wtedy kosciół i szpital św. Ducha - wtedy Jan Matejko
        odesłał rajcom miejskim dyplom nadający mu honorowe obywatelstwo miasta, mówiąc
        że nie chce być honorowym obywatelem miasta, które po barbarzyńsku burzy
        zabytki....
        W Lublinie wydarzyło się coś podobnego (kościół św. Michała), czyżby mieliście
        zapędy barbarzyńskie ???

        Pzdrw.
        • Gość: ryża małpa Re: Po co nam Trybunał ??? IP: 80.48.19.* 28.08.02, 12:00
          Zapędy barbarzyńskie?
          Zapędy barbarzyńskie miał ten , co postawił Trybunał na środku RYNKU .
          A Ty powiedz, czy naprawdę nie wolałbys mieć wielkiego , ładnego Rynku i czy
          wszystko musisz traktowac tak poważnie? ;-)
          • Gość: smerf Re: Po co nam Trybunał ??? IP: *.13.net.pl / 10.0.13.* 29.08.02, 00:38
            yhm chciałabym w 100000000000% poprzeć pana profesora Mesjasha,gdyż uważam,że
            trybunał na rynku jest całkowice niepotrzbny,zbuntujmy się i rozwalmy
            trybunał!!!!!!! co wy na to?? :)
            • Gość: ryża małpa Re: Po co nam Trybunał ??? IP: 80.48.19.* 29.08.02, 09:56
              bastylia tez pewnie była zabytkiem. I zburzyli. I żyją...
              Zakradnijmy sie nocą, cichutko...
              Albo mam lepszy pomysł- napuśćmu Amerykanów , że w Trybunale ukrywa sie Bin
              Laden.Nie spudłują.
    • Gość: matka z dzieckiem Re: Po co nam Trybunał ??? IP: *.rw.lublin.pl 29.08.02, 00:43
      Popieram mesjasha , nareszcie znalazl sie na naszym forum osoba ktora mysli
      senswonie
      jesli wziasc pod uwage architekture naszej starowki to poprostu ten Trybunal
      psuje jej charakter hmm Wedlug mnie zamiast tej ruiny powinnien tam stanac nowy
      pomnik a moze by powiesic tam flage ... hmm czy ja wiem ? moze symbol naszego
      miasta czyli koziolek a na srodku fontanna .. pelno kwiatow , moze by tak
      klomby dzikich roz ?
      uwazam ze to by calkowicie odmienilo charakter naszego miasta .. sama jestem
      matka z malym dzieckiem i to glownie ze wzgledu na niego popieram wiecej
      zieleni w naszym miescie
      • forum Ubi sunt leones 29.08.02, 10:19
        Nie dziwię się już że starówka lubelska wygląda jak wygląda...tam poprostu wolą
        zamiast zabytków mieć fontanny, duży rynek z jakimś nowym pomnikiem, itp.
        Nie bójcie się za jakieś kilkadziesiąt lat nie będzie starego miasta - samo się
        rozsypie - wtedy będziecie mieć malowniczy plac na wzgórzu z wieloma fontannami
        i mnóstwem przestrzeni...

        Pzdrw.
        :))
        • Gość: ryża małpa Re: Ubi sunt leones IP: 80.48.19.* 29.08.02, 10:33
          aach...skąd ja wiedziałam co na to " Gazeta"???
          Ktos tu ostatnio nawoływał wbrew wszystkim do postawienia pomnika na placu Po
          Farze???
          ja nie chcę pomnika!!! Mi sie po prostu Trybuanł nie podoba natomiast bardziej
          podobaja mi sie ukryte za nim kamienice ( tez zabytkowe!).
          • faciu Re: Ubi sunt leones 29.08.02, 10:47
            Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

            > aach...skąd ja wiedziałam co na to " Gazeta"???
            > Ktos tu ostatnio nawoływał wbrew wszystkim do postawienia pomnika na placu
            Po
            > Farze???
            > ja nie chcę pomnika!!! Mi sie po prostu Trybuanł nie podoba natomiast
            bardziej
            >
            > podobaja mi sie ukryte za nim kamienice ( tez zabytkowe!).


            Wystarczy Trybunał obejść dookoła i już widzisz kamienice....
            Gdyby w Krakowie ktoś wypalił z pomysłem by zburzyć coś na starym mieście bo
            komuś się dany zabytek nie podoba... no to chyba zadzwoniono by do Kobierzyna
            (w Lublinie Abramowice)...
            Ubi sunt leones - terra barbarianum
            • Gość: mesjash Re: Ubi sunt leones IP: *.it 29.08.02, 11:32
              jaki zabytek ??? zabytkowe to bedą za 10-20 lat nasze blokowiska !!!

              kiedys w miejscu trybunału stał ratusz i nie był tak ogromny jak ten kolos,
              i naprawde nie bedzie mi zal jak tego budynku tam nie bedzie,

              ...ilez to pomników armi radzieckiej, lenina itp. zostało usuniętych bez zalu -
              a przeciez to historia , zabytki ;)
              • eor Re: Ubi sunt leones 29.08.02, 13:02
                Chwile sie zastanawialem nad tym jak wygladalby rynek bez Trybunalu. Moze i
                ladnie. Tylko co z tego? Wszystkim ktorzy chca cos zburzyc - polecam wycieczke
                do Szwecji. Tu w latach powojennych uznano, ze stare domy nie sa ladne. Piekne
                secesyjne kamienice, urocze drewniane domy, a nawet niektore sredniowieczne
                zabytki zburzono. W wielu miastach Szwecji. Na ich miejsce postawiono to co
                wowczas wydawalo sie architektom ladne. Budynki w stylu hotelu Victoria oraz
                nowoczesne centra sklepowe w stylu sklepow na Glebokiej. Cudne. Dzisiaj wszyscy
                turysci biegaja po Sztokholmie w poszukiwaniu starych drewnianych domow,
                ktorych jeszcze kilka sie zachowalo i robia sobie zdjecia w tych miejscach,
                ktore udalo sie przed reformatorami obronic. Mieszkancy miasta opowiadaja, jak
                tu kiedys bylo pieknie, ogladaja stare pocztowki i wzdychaja. Taki widac los
                zabytkow - szanujemy je wowczas gdy juz ich nie ma. Moral jeden z tego plynie -
                zburzyc latwo, walnac sie solidnie w leb - trudniej.
                • Gość: mesjash Re: Ubi sunt leones IP: *.it 29.08.02, 13:16
                  A kto tu mówi o burzeniu starego miasta...wrecz przeciwnie !!!
                  Należy je odnowic bo az wstyd !!!
                  To jedna wielka ruina - w wiekszosci panstw burzy sie stare walące kamiennice,
                  i buduje sie nowe, takie samu (czyt. identyczne z wyglądu) ale z kanalizacją,
                  wodociągiem itp. - prosciej mówiąc przebudowuje sie starówki.
                  U nas jak widac czeka sie az sie same wkoncu zawalą.

                  Moja propozycje to tylko drobna korekta rynku, mająca na celu upiekszenie
                  miasta :-)
                  • eor Re: Ubi sunt leones 29.08.02, 14:53
                    Gość portalu: mesjash napisał(a):

                    > Moja propozycje to tylko drobna korekta rynku, mająca na celu upiekszenie
                    > miasta :-)

                    Identyczne piekne cele przyswiecaly architektom szwedzki. Odsylam do mojej
                    poprzedniej wypowiedzi.
                    • lucy_z Re: Ubi sunt leones 29.08.02, 20:02
                      eor napisał:

                      > Identyczne piekne cele przyswiecaly architektom szwedzki. Odsylam do mojej
                      > poprzedniej wypowiedzi.

                      Nic nie dodam do tego co napisał wcześniej Eor! Żarty żartami ale to jest
                      przepiękny budynek:)Jeszcze go tu wkleję, tzn zdjęcie, a co!;)))))
                      republika.pl/lublin_tg/trybun.jpg
                      • Gość: mesjsh marzenia IP: *.it 29.08.02, 21:30
                        odnowiona starówka tez by była piekna ...
                        ...i do tego z duzym, pieknym rynkiem...ach te marzenia ;)
                        • Gość: emerytka Re: marzenia IP: *.13.net.pl / 10.0.13.* 29.08.02, 21:39
                          eh, wy mlodzi...ja popieram pana profesora i mysle, ze pomys ze zburzeniem
                          trybunalu jest jak najbardzej sensowny...dzieci, bierzcie sie do
                          roboty...zrobcie z tym porzadek...:)))
                      • faciu Profanom - nie !! 30.08.02, 10:33
                        Profanom, modernizatorom starych miast, myslącym o wyburzeniu tego czy owego -
                        mówimy zdecydowane i twarde - Nie !!!
                        Zbudujcie sobie swoje, ładne, inne miasto - miasto idealne, ale gdzie indziej...
                        • eor Re: Profanom - nie !! 30.08.02, 11:09
                          Popieram propozycje facia. Znow przywolam przyklad szwedzki. Mieszkancom miasta
                          Lulea nie podobalo sie samo miasteczko i jego polozenie, chcieli byc blizej
                          rzeki, wiec przeniesli sie 20 km dalej. I juz. Stare miasto zostalo i do dzis
                          jest odwiedzane przez turystow a nowe jest paskudne, ale za to nad rzeka. :)
        • mwt Re: Ubi sunt leones 30.08.02, 11:52
          Oczywiście, można wszystko zburzyć - trybunał, ratusz, pomnik Unii
          Lubelskiej... donżon i Zamek... Tylko co po nas zostanie? Ten 'skwerek' który
          proponujecie za budynek, w którym zmarł Jan Kochanowski? A następne pokolenia
          co dostaną w spadku po nas? Gigantyczne wysypisko śmieci na tym miejscu?
          Archeolodzy dobiorą się do niego, wykopią te wszystkie barachła, dojdą do dna i
          staną osłupieni: to oni mieli takie budowle i je burzyli?

          Ech... po nas choćby potop, co????

          wisia

          Ps. i nawet na żart to zbyt ciężkie i tragiczne...
          • Gość: mesjash bez przesady IP: *.it 11.09.02, 23:35
            Nie, no jak można nas posądzać o takie straszne rzeczy. My nie chcemy niszczyć
            starówki (w gruncie rzeczy to ona niedługo sama się rozpadnie), a tylko
            przeprowadzić drobny lifting samego rynku. ;-)
            • faciu Re: bez przesady 12.09.02, 06:47
              Gość portalu: mesjash napisał(a):

              > Nie, no jak można nas posądzać o takie straszne rzeczy. My nie chcemy
              niszczyć
              > starówki (w gruncie rzeczy to ona niedługo sama się rozpadnie), a tylko
              > przeprowadzić drobny lifting samego rynku. ;-)

              Powiedźcie Jankesom że tam Al Kaida ma swoje meliny, to wam przeprowadzą
              elgancki Turbo git lifting z powietrza..
              :))
    • ziedrzec Re: Po co nam Trybunał ??? 12.09.02, 09:45
      Gość portalu: mesjash napisał(a):

      > Czy nie zastanawialiscie sie, jak pieknie wyglądałby rynek na starówce gdyby
      > nie było tam trubunału??? Ten budynek wogóle tam nie pasuje. Ilez miejsca
      > bysmy zyskali. Brakuje w naszym miescie takiego własnie rynku - duzego z
      > fontanną w środku lub jakims pomnikiem.
      > Te spostrzezenia nasunęły mi sie po tegorocznym pobycie w Pradze, az
      > pozazdrościc.
      > Pozdrawiam.


      Tym , co odróżnia naszą Starówkę od stereotypu starówki jest m. in. gmach
      Trybunału stojący na Rynku. Ludu kochany, jeśli chcesz oglądać starówkę z
      fontanną, jedźże gdziesik indziej - wszakoż podróże kształcą.
      Pomyśl tylko -chcesz w istocie upodobnić ją do innych, wbić w ramki kanonu...

      Zatem - zgodnie z Twoją koncepcją standaryzacji, powinno się również np.
      wyburzyć staromiejską zabudowę ulic, które nie przecinają się pod kątem
      prostym - wszakoż niektóre inne, być może "nawet" zagraniczne starówki cechują
      się istnieniem kątów prostych między ulicami...
      Hołdując tej zasadzie, doszłoby więc do całkowitego wyburzenia Starówki- bo czy
      ktoś znajdzie jeden, jedyniusi kąt prosty między staroimiejskimi uliczkami...?

      Pozdrawiam.
    • merlinthemagician Re: Po co nam Trybunał ??? 16.09.02, 19:58
      Zburzmy Trybunal-powiadam. Lecz jesli ktos nie popiera tak radykalnych
      roziazan to proponuje przebudowe tego gmachu,a raczej przywrocenie mu dawnego
      wygladu.
      Trybunal to bowiem dawny ratusz (wlasciwie tak sie powinno nazywac ten budynek
      ale,ze oprocz bycia ratuszem co jakis czas stanowil tez miejsce spotkan
      Trybunalu Koronnego to sie utarla inna nazwa:). Przywrocmy zatem ratuszowi jego
      dawny wyglad. Proponuje wrocic do gotyckich standardow. Jesli zas te nie
      odpowiadaja dzisiejszym gustom to moze zrobimy glosowanie-ratusz byl
      wielokrotnie przebudowywany i mysle, ze ktoras z jego poprzednich postaci
      lepiej pasowalaby do naszego rynku. Nie wierze,ze wszyscy kochaja klasycyzm i
      uwielbiaja ten gmach. Nie wyroznia sie pod wzgledem artystycznym, a czy mamy go
      uwazac za cos wspanialego bo ma AZ 200 lat.Mimo wszystko to jednak za malo:)
      Zburzmy zatem albo przebudujmy!
      • merlinthemagician Re: Po co nam Trybunał ??? 16.09.02, 20:04
        Wszystkim, ktorzy sadza,ze ta akcja doprowadzi do "szwedzkich rozwiazan"
        pragne przypomniec, ze chodzi jedynie o Trybunal!Nikt nie zamierza odbudowywac
        Zamku, murow miejskich czy kosciola Sw. Michala(chociaz cos takiego juz
        slyszalem).
        To samo odnosi sie do standaryzacji, o ktorej byla mowa. Nikt nie chce
        prostowac staromiejskich ulic. A to ze sie przecinaja pod katem prostym
        w "wystandaryzowanych"to nieprawda, bo ideal taki osiagnieto w niewielu
        miastach.
      • ziedrzec Re: Po co nam Trybunał ??? 17.09.02, 07:18
        Zburzmy również Zamek i powróćmy do dawnego jego wyglądu - wszak to , co teraz
        widac to niechlubną sławą okryte carskie więzienie. ;-)
        I niepiękne.

        Powróćmy do dawnych lat.

        A tak na poważnie - myslę, że naszego miasta na razie nie stać na burzenie -
        lepiej chyba za pieniądze, które przeznaczyłoby się na burzenie Trybunału,
        Zamku czy Bramy Krakowskiej, próbować ratować to, co ratunku wymaga.. no i
        oczywiście - kieszenie polityków ;-)
    • Gość: mesjash NOWA PROPOZYCJA !!! IP: *.it 17.09.02, 14:42
      Pan dr Merlin wysunął całkiem słusznie argumenty.
      Jeżeli jednak czesć naszych mieszkańców dalelej sie upiera zeby nie burzyć
      tej "kobyły" (czyt. Trybunału) proponuje przeneść go w inne miejsce.

      Sami zaproponujcie gdzie mógłby stanąć. :)

      P.S. Ja bym wywali McWymiota z Krakowskiego ;-) koło poczty trybunał by sie
      pięknie eksponował.

      Pozdrawiam ManOwaR !!!
      • Gość: slowik Re: NOWA PROPOZYCJA !!! IP: *.lublin.pl / 192.168.0.* 18.09.02, 20:52
        A mozeby tak jakis amerykanski bonzo, milosnik architektury, maniakalny
        dyslokator budowli-perelek zakupil od nas za ciezkie bucksy nasz zwalisty
        trybunalski kloc i postawil go za chalupa na swoim rodzinnym rancho w
        Oklahomie. Stanowilby on dom dla trzody rogatej albo chlewnie. Jezeli nasz
        cowboy pochodzilby , powiedzmy, z Alabamy - moglby w nim wiezic i draznic
        Murzynow. Pomyslcie jak wzroslyby zbiory bawelny! Czarnuch obserwujacy ten
        ponury gmach, balby sie 2x bardziej przez co pracowalby 2x ciezej. Ehhhhh....
        Pomyslcie co wladze naszego miasta moglyby zrobic z pozyskanymi ze sprzedazy
        trybunalu srodkami finansowymi. Moglyby ( oczywiscie tym co pozostanie po
        uprzednim podzieleniu sie 50% kwoty na "wydatki personalne") przyspieszyc
        budowe trasy polnoc - poludnie, tj. tunelu pod ulica sowinskiego, tak aby nasze
        dzieci mogly dozyc jej otwarcia. Moglyby nawet wyczyscic miejska toalete....
        Ehhhhhhh
        • ziedrzec Re: NOWA PROPOZYCJA !!! 19.09.02, 07:25
          Gość portalu: slowik napisał(a):


          > Jezeli nasz cowboy pochodzilby , powiedzmy, z Alabamy - moglby w nim wiezic i
          draznic Murzynow. Pomyslcie jak wzroslyby zbiory bawelny! Czarnuch obserwujacy
          ten ponury gmach, balby sie 2x bardziej przez co pracowalby 2x ciezej.
          Ehhhhh....

          "czarnuch"... powiadasz...?
          Niepięknie powiadasz.
          Doprawdy niepięknie.
          :-(((
          • Gość: slowik PRECZ Z RASIZMEM I POPRAWNOSCIA POLITYCZNA IP: *.lublin.pl / 192.168.0.* 19.09.02, 11:03
            ziedrzec napisał:

            > Gość portalu: slowik napisał(a):
            >
            >
            > > Jezeli nasz cowboy pochodzilby , powiedzmy, z Alabamy - moglby w nim wiezi
            > c i
            > draznic Murzynow. Pomyslcie jak wzroslyby zbiory bawelny! Czarnuch
            obserwujacy
            > ten ponury gmach, balby sie 2x bardziej przez co pracowalby 2x ciezej.
            > Ehhhhh....
            >
            > "czarnuch"... powiadasz...?
            > Niepięknie powiadasz.
            > Doprawdy niepięknie.
            > :-(((
            >
            >
            • Gość: merlin-nieoficjaln Re: PRECZ Z RASIZMEM I POPRAWNOSCIA POLITYCZNA IP: *.powiat.lublin.pl / *.gazeta.pl 23.09.02, 18:00
              Gość portalu: slowik napisał(a):

              > ziedrzec napisał:
              >
              > > Gość portalu: slowik napisał(a):
              > >
              > >
              > > > Jezeli nasz cowboy pochodzilby , powiedzmy, z Alabamy - moglby w nim
              > wiezi
              > > c i
              > > draznic Murzynow. Pomyslcie jak wzroslyby zbiory bawelny! Czarnuch
              > obserwujacy
              > > ten ponury gmach, balby sie 2x bardziej przez co pracowalby 2x ciezej.
              > > Ehhhhh....
              > >
              > > "czarnuch"... powiadasz...?
              > > Niepięknie powiadasz.
              > > Doprawdy niepięknie.
              > > :-(((
              > >
              > >
            • ziedrzec Re: PRECZ Z RASIZMEM I POPRAWNOSCIA POLITYCZNA 24.09.02, 12:29


              Całkowicie zgadzam się z obydwoma "preczami", ale nadal uważam, że z
              tym "czarnuchem" to troche przesada.
              To kwiesta kultury, kolego.
    • Gość: mesjash odnosnie wyborów IP: *.it 23.10.02, 12:24
      Czy którys z kandydatów na prezydenta Lublina mam moze w programie wyburzenie
      (ew. przeniesienie) Trybunału ???
      Jesli tak to glosuje na niego bez wzgledu na partie, pochodzenie i orientacje
      seksualna ;-)
      • faciu Re: odnosnie wyborów 23.10.02, 12:53
        Gość portalu: mesjash napisał(a):

        > Czy którys z kandydatów na prezydenta Lublina mam moze w programie wyburzenie
        > (ew. przeniesienie) Trybunału ???
        > Jesli tak to glosuje na niego bez wzgledu na partie, pochodzenie i orientacje
        > seksualna ;-)

        Musiałby to chyba być kandytat powiązany z Al Kaidą..., a może z Lepperem ??? W
        Klewkach przecież spotkał Talibów...
        :))
    • merlinthemagician Re: Po co nam Trybunał ??? 11.01.03, 13:18
      No dobrze...ale kiedy wlasciwie usuwamy ten Trybunal?Moze wynajac podpalacza
      szopki...Ciekawe kiedy wypowie sie konserwatot zabytkow co sadzi o tym wilekim
      pudele.
      • Gość: hmm? Re: Po co nam Trybunał ??? IP: w3cache:* / 192.168.3.* 16.04.03, 19:45
        ale macie pomysly ludziska...naprawde dziwie sie tym lubelakom
    • czarna33 Re: Po co nam Trybunał ??? 16.04.03, 20:16
      Trybunal jest potrzebny chociazby po to,abysmy sie mogli pod nim jutro
      spotkac:)
      • Gość: Folkatka BRONIĘ TRYBUNAŁU!!! IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 21:11

        Uhh, aż mi łapki drza z emocji po tym co przeczytałam powyżej!!Wizje rynku
        bez Trybunału snuł pare lat temu jakis nawiedzony architekt, "GzL"
        opublikowała nawet jego rysunek, wyobrazający rynek w takiej postaci.Duzego
        placu.To jest bez sensu, dlaczego, postaram sie wyjaśnić moje stanowisko.
        1.Jak ktoś wyzej zauważył, Trybunał to po prostu przebudowany ratusz. Budynek
        z tradycjami średniowiecznymi. W naszym kraju istniała tradycja stawiania
        ratuszy własnie na rynkach, podczas gdy w obszarze kultury niemieckiej
        dominowało raczej wbudowywanie ratuszy w którejś z rynkowych pierzei, czego
        przykładem może byc np. Monachium, a u nas Gdansk czy Cieszyn.Pisze raczej,
        poniewaz znam mnóstwo miast postawionych przez Niemców gdzie sa ratusze na
        srodku rynku(np. Toruń, Orneta). Takim miastem jest tez Zamośc, ale on był
        budowany przez Włocha. Ciekawe jest że np. Kazimierz nad Wisła miał ratusz w
        pierzei zachodniej (teraz jest tam apteka). Tak czy inaczej - w naszym kraju
        dominuja miasta z ratuszami na srodku rynku. Te które znam - Kraków
        (zburzony), Tarnów, Sandomierz, Biecz, Jarosław, Krosno(nieistniejacy),
        Poznań,wswpomniane Torun czy Orneta,Nowy Sącz, i inne. Nalezy do nich Lublin.
        Mam nadzieję że teraz widac absurdalność pomysłów o bezratuszowym rynku.
        2. Pojawił sie powyżej głos o zburzeniu klasycystycznego budynku i zastapieniu
        go gotyckim. Takie cos juz przerabialismy w XIX wieku, dotyczyło gotyckich
        budowli, i polegało na usuwaniu z gotyckich budynków, głównie chodziło o
        koscioły, wszelkich późniejszych naleciałości stylowych.Była to pochodna
        pozytywizmu w historii sztuki. Nazywa sie to róznie - restauracja,
        regotycyzacja, ideologiem tego był Francuz Eugene Viollet le Duc. Mówiac
        oglednie, facet wraz z nasladowcami spowodował więcej zniszczeń niż niejedna
        wojna.Podam pare przykładów z polskiej działki, najbliżej jest Sandomierz. Był
        ktos w kościele dominikanów pw. sw. Jakuba? Pamieta jak wyglada? Koszmar.
        gołe, ceglane sciany.W trakcie prac prowadzonych tam w ostatniej dekadzie XIX
        wieku skuto tam ze scian barokowe polichromie, wywalono XVIIw. ołtarze i
        konfesjonały, itp. W rezultacie powstał koszmarek. W Krakowie na Barbakanie
        skuto oryginalne, pochodzące z XIV w. tynki, bo prowadzacy prace nie wiedział
        ze własnie wtedy zaczeto stosowac je w elewacjach. W Malborku rozwalono portal
        z 1401 roku bo ktoś tam myslał ze portal z 1401 roku powinien wygladac
        inaczej...Przykładów mozna mnozyc. Najgorsze jest to ze ofiary tych prac wcale
        nie wygladają tak jak sobie zamarzyli ci regotycyzatorzy,bardziej gotycko,
        lecz po prostu wygladaja jak XIX w. architektura.Najlepszym przykładem, juz
        wspólczesnym, takich prac, jest Torun. W latach 70. pozdzierano z paru
        kamienic na starówce elewacje klasycystyczne, zebhy wydobyc to co było pod
        spodem - gotyckie.Obecnie wszyscy tego żałują. Reasumując - wszelkie
        nawarstwieia w architekturze trzeba szanowac. Nie mozna niczego usuwać.To nie
        jest mój poglad, ale oficjalny, wdrazany UNESCO, bedacy m.in. plonem refleksji
        po dokonaniach pana le Duca. Ratusz odbudowany w stylu goptyckim bedzie
        wygladał nie jak gotyk,ale jak współczesna wariacja na ten temat(polecam mury
        warszawskiej starówki). Zeby wygladał troche lepiej, trzeba np. uzyc takiej
        cegły jaka była w gotyku, recznie robinej i wygładzanej - zapewniam ze to ma
        wielki wpływ na wyglad elewacji -a
        komu by sie chciało to robic?
        Pozdrawiam i dziekuje wszystkim komu chciało sie to czytac.
        Folkatka



        • merlinthemagician Re: BRONIĘ TRYBUNAŁU!!! 15.09.03, 18:23
          Gość portalu: Folkatka napisał(a):

          >
          > Uhh, aż mi łapki drza z emocji po tym co przeczytałam powyżej!!Wizje rynku
          > bez Trybunału snuł pare lat temu jakis nawiedzony architekt, "GzL"
          > opublikowała nawet jego rysunek, wyobrazający rynek w takiej postaci.Duzego
          > placu.To jest bez sensu, dlaczego, postaram sie wyjaśnić moje stanowisko.
          > 1.Jak ktoś wyzej zauważył, Trybunał to po prostu przebudowany ratusz.
          Budynek
          > z tradycjami średniowiecznymi. W naszym kraju istniała tradycja stawiania
          > ratuszy własnie na rynkach, podczas gdy w obszarze kultury niemieckiej
          > dominowało raczej wbudowywanie ratuszy w którejś z rynkowych pierzei, czego
          > przykładem może byc np. Monachium, a u nas Gdansk czy Cieszyn.Pisze raczej,
          > poniewaz znam mnóstwo miast postawionych przez Niemców gdzie sa ratusze na
          > srodku rynku(np. Toruń, Orneta). Takim miastem jest tez Zamośc, ale on był
          > budowany przez Włocha. Ciekawe jest że np. Kazimierz nad Wisła miał ratusz w
          > pierzei zachodniej (teraz jest tam apteka). Tak czy inaczej - w naszym kraju
          > dominuja miasta z ratuszami na srodku rynku. Te które znam - Kraków
          > (zburzony), Tarnów, Sandomierz, Biecz, Jarosław, Krosno(nieistniejacy),
          > Poznań,wswpomniane Torun czy Orneta,Nowy Sącz, i inne. Nalezy do nich Lublin.
          > Mam nadzieję że teraz widac absurdalność pomysłów o bezratuszowym rynku.
          > 2. Pojawił sie powyżej głos o zburzeniu klasycystycznego budynku i
          zastapieniu
          > go gotyckim. Takie cos juz przerabialismy w XIX wieku, dotyczyło gotyckich
          > budowli, i polegało na usuwaniu z gotyckich budynków, głównie chodziło o
          > koscioły, wszelkich późniejszych naleciałości stylowych.Była to pochodna
          > pozytywizmu w historii sztuki. Nazywa sie to róznie - restauracja,
          > regotycyzacja, ideologiem tego był Francuz Eugene Viollet le Duc. Mówiac
          > oglednie, facet wraz z nasladowcami spowodował więcej zniszczeń niż niejedna
          > wojna.Podam pare przykładów z polskiej działki, najbliżej jest Sandomierz.
          Był
          > ktos w kościele dominikanów pw. sw. Jakuba? Pamieta jak wyglada? Koszmar.
          > gołe, ceglane sciany.W trakcie prac prowadzonych tam w ostatniej dekadzie XIX
          > wieku skuto tam ze scian barokowe polichromie, wywalono XVIIw. ołtarze i
          > konfesjonały, itp. W rezultacie powstał koszmarek. W Krakowie na Barbakanie
          > skuto oryginalne, pochodzące z XIV w. tynki, bo prowadzacy prace nie wiedział
          > ze własnie wtedy zaczeto stosowac je w elewacjach. W Malborku rozwalono
          portal
          > z 1401 roku bo ktoś tam myslał ze portal z 1401 roku powinien wygladac
          > inaczej...Przykładów mozna mnozyc. Najgorsze jest to ze ofiary tych prac
          wcale
          > nie wygladają tak jak sobie zamarzyli ci regotycyzatorzy,bardziej gotycko,
          > lecz po prostu wygladaja jak XIX w. architektura.Najlepszym przykładem, juz
          > wspólczesnym, takich prac, jest Torun. W latach 70. pozdzierano z paru
          > kamienic na starówce elewacje klasycystyczne, zebhy wydobyc to co było pod
          > spodem - gotyckie.Obecnie wszyscy tego żałują. Reasumując - wszelkie
          > nawarstwieia w architekturze trzeba szanowac. Nie mozna niczego usuwać.To nie
          > jest mój poglad, ale oficjalny, wdrazany UNESCO, bedacy m.in. plonem
          refleksji
          > po dokonaniach pana le Duca. Ratusz odbudowany w stylu goptyckim bedzie
          > wygladał nie jak gotyk,ale jak współczesna wariacja na ten temat(polecam mury
          > warszawskiej starówki). Zeby wygladał troche lepiej, trzeba np. uzyc takiej
          > cegły jaka była w gotyku, recznie robinej i wygładzanej - zapewniam ze to ma
          > wielki wpływ na wyglad elewacji -a
          > komu by sie chciało to robic?
          > Pozdrawiam i dziekuje wszystkim komu chciało sie to czytac.
          > Folkatka
          >
          >
          >

          Nie chodzi o pozostawienie bezratuszowego rynku-chodzi o zmiane
          ratusza.przeciez ludziska i tak nie kojarza ze tzw trybunal to ratusz.dla nich
          to trybunal albo palac slubow w najlepszym razie.chodzi o to by ratusz wygladal
          jak ratusz i nie przytlaczal calego rynku i otaczajacych kamienic.
          proponuje przeniesienie istniejacego ratusza-moze do skansenu?moze na
          poligon?:)miejsce do uzgodnienia.na rynku zas postawic budynek nawiazujacy do
          tego z 17 wieku badz wczesniejszych.chodzi o postawienie calkiem nowego
          ratusza,co z tego ze nie bedzie on zabytkiem-z czasem sie stanie.miasto stale
          sie zmienia i nie mozna w imie ochrony zabytkow kisisc takiej brzydoty w
          centrum miasta,ktora psuje nasz wizerunek.
          jesli zas chodzi o kosciol jakuba w sandomierzu-moim zdaniem jest bardzo
          ladny.ze puste wnetrza?i bardzo dobrze.baroku to my mamy az nadto natomiast tam
          mozna zobaczyc cos innego.fakt ze jesli ktos lubi barok to moze plakac ale to
          juz kwestia gustu,ja wole romanski i gotyk.
          co zas do zarzutow,ze nie wolno zmieniac tego co jest-powtorze-nie chodzi o
          przebudowe istniejacej bryly ale jej przeniesienie i postawienie na rynku
          nowego ratusza.przenosiny sa praktykowane.czy w imie poprawy estetyki miasta
          nie powinnismy sie nad nia zastanowic?czy naprawde ten kolos wam sie podoba?
        • empi Re: BRONIĘ TRYBUNAŁU!!! 16.09.03, 07:35
          wszystko to rzecz gustu, a one zmieniają się. Takie budowle kiedyś były w
          modzie, poczekajmy 100, może 200 lat i ktoś orzeknie: otoczenie szpeci
          Trybunał. Dzisiaj i mnie on nie podoba się.
          pzdr.
    • merlinthemagician Re: Po co nam Trybunał ??? 16.09.03, 17:16
      gusta gustami ale nie sadze zeby sie komus podobalo to przytloczenie i
      zakrzyczanie kamieniczek na rynku.a to wlasnie wina starego ratusza.trzeba
      eksponowac to co piekne a nie wielgachna brzydote trybunalu.gdyby nie on to
      moze by dostrzezono ze na tym rynku jest cos wiecej-i tez powinno sie t ocos
      wyremontowac.a tak...stoja sobie,niszczeja takie wlasnosci konopnicow np...
      • tytus.de.zoo Re: Po co nam Trybunał ??? 16.09.03, 17:39
        co wy chcecie od tego trybunału? jest spoko. Jak macie mało przestrzeni to
        pójdźcie na pobliski plac po farze. Tam jest przestrzeń i wygląda to jak pół
        dupy zza krzaka. Mi jako turyście trybunał się podobał. Podobał mi się rynek, a
        to, że taki jak to nazywacie przytłoczony to może być jego atutem. Wiekszość
        rynków jest pusta, za to lubelski jest inny. I może w tym jego urok.
        • merlinthemagician Re: Po co nam Trybunał ??? 23.09.03, 15:50
          tytus.de.zoo napisał:

          > co wy chcecie od tego trybunału? jest spoko. Jak macie mało przestrzeni to
          > pójdźcie na pobliski plac po farze. Tam jest przestrzeń i wygląda to jak pół
          > dupy zza krzaka. Mi jako turyście trybunał się podobał. Podobał mi się rynek,
          a
          >
          > to, że taki jak to nazywacie przytłoczony to może być jego atutem. Wiekszość
          > rynków jest pusta, za to lubelski jest inny. I może w tym jego urok.


          To moze bardziej Ci sie podobal plac gdy roslo na nim drzewko,trawa,lezalo
          kilka cegiel a po obfitych deszcazch mozna bylo znalezc kosci z dawnego
          cmentarza.teraz przynajmniej niektorzy sie dowiedzieli ze tam stal kosciol i
          czemu ten palc Po Farze sie tak nazywa.moze i glupio wygladaja stworzone
          sztuczne ruiny ale to jest tez dzialalnosc konserwatorska-czasem nalezy
          tworzyc,przepraszam restaurowac zabytki.chociazby po to by uzyskac lepszy efekt
          estetyczny jak w przypadku placu...oraz rynku
    • Gość: obywatel Re: Po co nam Trybunał ??? IP: *.net / 192.168.12.* 16.09.03, 19:36
      Gość portalu: mesjash napisał(a):

      > Czy nie zastanawialiscie sie, jak pieknie wyglądałby rynek na starówce gdyby
      > nie było tam trubunału??? Ten budynek wogóle tam nie pasuje. Ilez miejsca
      > bysmy zyskali. Brakuje w naszym miescie takiego własnie rynku - duzego z
      > fontanną w środku lub jakims pomnikiem.
      > Te spostrzezenia nasunęły mi sie po tegorocznym pobycie w Pradze, az
      > pozazdrościc.
      > Pozdrawiam.
      ty młocie, prowokatorze...

      jak można wogóle tak mysleć...nasz rynek jest piękny właśnie taki jaki
      jest..trybunał jest wspaniały i dodaje mu tylko uroku...przecież to jeden z
      ważniejszych zabytków...i jeden z najładniejszych trybunałów w
      Polsce...kompleks małego rynku ci się ujawnia....jak chcesz większy rynek to
      idź na plac litewski rozejrzyj się dookoła...to jest wielki rynek...ja bym tam
      nic nie zmieniał...ty ja chesz to wyobraź sobie wykoszenie parku...wtedy
      zobaczysz cztery ściany kamienic i pałace..olbrzymi rynek
      • Gość: Folkatka Re: Po co nam Trybunał ??? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 23:24

        Brawo za poprzednie, madre głosy broniące Trybunału! To wspaniały przykład
        architektury klasycystycznej, dzieło znakomitego architekta Dominika
        Merliniego. Jak komus sie nie podoba, to trudno, mi sie nie podoba kosciół
        AVE, mimo że jest to dzieło najwybitniejszego architekta XX lecia, Oskara
        Sosnowskiego,ale nigdy, przenigdy nie powiedziałabym ze nalezy go zburzyc czy
        cos w tym rodzaju.
        Wszyscy spece od demolki, rece precz od zabytków.Wystarczy ze "Hitler i
        Stalin zrobili co swoje..."
        • tytus.de.zoo Re: Po co nam Trybunał ??? 17.09.03, 00:22
          Można dyskutować czy rynek jest ładny czy nie ładny, ale zadziwiające jest to,
          ze komuś wpadl do głowy pomysl burzenia zabytkowego budynku. Ta sprawa nie
          powinna być wogóle poruszna.
        • lodbrok Re: Po co nam Trybunał ??? 17.09.03, 09:32
          Folkatko, lubię jak wypowiadasz się na temat sztuki i architektury bo z twoich
          wypowiedzi widać ,że się na tym znasz i nie ulegasz emocjom często
          towarzyszącym wypowiedziom laików.
          Nie rozumiem jak można mysleć o zburzeniu budynku, który jest autentyczną
          historyczną spuścizną naszego miasta, z którym wiąże sie tyle ważnych
          historycznych wydarzeń tylko dlatego, że zasłania on staromiejskie kamieniczki.
          Czy subiektywne uczucia estetyczne mogą usprawiedliwiać podjęcie decyzji o w y
          b u r z e n i u zabytku, tak dobrze zachowanego? Ludzie zastanówcie się! Czy
          gdybym np. rzucił pomysł wyburzenia Bramy Krakowskiej bo zasłania mi widok i
          jest brzydka, pomyślebyście, że macie do czynienia z człowiekiem o zdrowych
          zmysłach?! Przenieść Trybunał? To nie jest kurna chata ze skansenu!
          Podejrzewanm że z technicznego punktu widzenia nie byłoby to nawet możliwe. Na
          Starym Mieście jest tyle do zrobienia, że naprawde nie warto zaczynać od
          niszczenia tego co trwałe, piękne i mające swoje historyczne korzenie.
          • mwt Re: Po co nam Trybunał ??? 17.09.03, 11:35
            Jędrzej Kitowicz (1728-1804) w Opisie obyczajów za panowania Augusta III tak
            pisał o lubelskim Trybunale, powołanym przez Stefana Batorego w 1578 r.:

            Trybunał z Piotrkowa przenosił się do Lublina. Dzień początkowy jego był
            poniedziałek pierwszy po Niedzieli Przewodniej, to jest po łacinie: post
            dominicam conductus Paschae.
            Jeżeli wjazd prezydenta do Piotrkowa bywał szumny, również - albo i okazalszy
            czasem - bywał wjazd marszałka do Lublina. Na reasumpcją bowiem trybunatu,
            gdzie trzeba było często nadstawić skóry, nie przybywali sami pryncypałowie,
            tylko ich subalterni albo pomocnicy. Tu zaś, iż już były rzeczy spokojne,
            zjeżdżali na asystencją marszałkowskim wjazdom najwięksi panowie: Potoccy,
            Lubomirscy, Czartoryscy, Rzewuscy, Tarlowie, Zamoyscy, Poniatowscy i inni ruscy
            majętni obywatele, oprócz hetmanów wielkich, którzy dla takowych festynów
            swojej powagi nie szarzali.
            Wjazd marszałka bywał z jakiej wsi o milę lub o półmile Lublina bliskiej, gdzie
            który marszałek miał dom przyjacielski lub swój własny; z tego domu ciągnął
            marszałek w świetłej paradzie dworzan, karet, obywatelów, żołnierstwa i innego
            rozmaitego tłumu prosto na ratusz, gdzie zasiadłszy z deputatami bez żadnych
            komplementów powitania ziemstwo lubelskie, jako straż ksiąg i aktów
            trybunalskich, zapisało reasumpcją, czyli otwarcie trybunału, i jeden z sędziów
            tychże, pospolicie pisarz, jako młodszy w rzędzie ziemstwa, przeczytał głośno
            akt zapisany. Po wykonaniu tej prawnej uroczystości marszałek kazał odwołać
            sądy na dzień jutrzejszy. Zrobiwszy to, które to było całym dziełem reasumpcji,
            wychodzili wszyscy z ratusza.
            Jeżeli marszałek miał stancją opodal na jakim przedmieściu (jak pospolicie
            miewał), tedy w kalwakacie, jaka się w przeciąg miejsca od ratusza do stancji
            zmieścić mogła, jachał do niej, a drudzy, którzy się pomieścić nie mogli,
            rozjeżdżali się na swoje kwatery. Jeżeli stancja marszałkowska była blisko
            ratusza, na przykład w rynku albo w murach miasta, szedł do niej pieszo w
            kompanii panów, otoczony z przodu i z tyłu mnóstwem asystentów. Tam dawał sutą
            kolacją, która zwykle do wpół nocy czasu na uczcie zabierała; nazajutrz w
            swojej domowej kalwakacie jechał albo szedł na ratusz. Tam zasiadłszy z
            deputatami kazał przywołać jaką sprawę, w której po zapisaniu komparycji znowu
            do jutra sądy były odwołane; obiad wielki u marszałka, a u prezydenta kolacja,
            lub też na wspak, jak się im podobało. Trzeciego dnia następowało powitanie
            trybunału przez jednego mecenasa imieniem całej palestry, toż przez jednego
            sędziego imieniem całego ziemstwa z odpowiedziami dziękczynnymi przez marszałka
            lub prezydenta imieniem całego trybunału.
            Trafiało się też i to, acz nie każdego roku (podług humoru marszałków i
            wziętości burmistrzów), że i magistraty, piotrkowski i lubelski, składały
            trybunałom swoje powinszowania. Ta jednak submisja na sucho bywała przyjmowana,
            za powinność raczej niż za grzeczność poczytana. Nigdy mi się nie zdarzyło
            widzieć ani słyszeć nawet, żeby który marszałek lub prezydent oratora
            miejskiego i jego kolegów wezwał na obiad. Stan miejski też czując swoją
            wzgardę od szlachty nigdy się tam nie cisnął, gdzie ta biesiadowała. Dlatego
            jeżeli magistrat kiedy od którego z jaśnie wielmożnych wyżej wspomnionych przez
            politykę, choć nie przez uprzejmość, był na obiad po oracji proszony, nigdy się
            nań nie stawił, a gospodarz też, mając więcej i dystyngwowańszych gości, więcej
            się o niego nie pytał.
            Nazwałem pierwszych urzędników tych dwóch miast burmistrzami, nie prezydentami;
            raz dlatego, ażebym nie uczyniwszy takiej dystynkcji między prezydentem
            trybunalskim i miejskim, pisania mego nie zawikłał; po wtóre dlatego, iż
            wspomnieni urzędnicy sami się nazywać prezydentami i przyjmować od kogo takie
            nazwisko wystrzegali przez skromność swego stanu i uszanowanie wyższego. Dla
            czego, choć po wszystkich innych miastach głównych w Polszcze prezydentów zwano
            prezydentami, w Piotrkowie jednak i w Lublinie od potrzeby mieli dwa nazwiska.
            Podczas trybunałów zwali się burmistrzami, a w czasie wakujących trybunałów
            nazywali się prezydentami.
            Wracam się do reasumpcji trybunału: po odbytych powitaniach pisali ordynacją,
            po tej sprowadzali obraz Matki Boskiej z jakiego kościoła do kaplicy
            przedratusznej, obyczajem w piotrkowskiej reasumpcji opisanym. Stąd zaczynały
            się sądy trybunalskie, które tak w prawnych, jako też nieprawnych olicznościach
            szły takim modeluszem, wykrętami i obrotami jak i w Piotrkowie, dla czego
            opisowaniem ich (które byłoby powtarzaniem opisu piotrkowskiego) nie chcę
            nudzić Czytelnika.
            W wigilią wigilii św. Tomasza sądy się trybunalskie kończyły. Marszałek albo
            prezydent mową publiczną żegnał swoich kolegów, ziemstwo i palestrę; ci
            nawzajem przez jednego spomiędzy siebie żegnali trybunał, przesadzając się na
            panegiryki jedni dla drugich w administrowaniu świętej sprawiedliwości i
            gorliwym służeniu pacjentom, chociaż niejeden deputat i patron za
            niesprawiedliwą sentencją i szalbierskie usługi wart był kary, nie pochwały. W
            wigilią św. Tomasza już nie było żadnych perorów ani ceremonii.
            Przystępowali deputaci do przysięgi, którą od nich ziemstwo odbierało, jako
            sądził według Boga, sumnienia i prawa i jako nie brał korupcji. Każdy deputat
            taką rotą przysięgał, ale nie każdy sumnieniem spokojnym i głosem wyraźnym
            wymawiał te słowa. Byli tacy, których kaszel dusił, choć go przed przysięgą i
            po przysiędze nie cierpieli, usta im bladły i ręka, położona na krucyfiksie,
            trzęsła się jak w paroksyzmie febry, ile kiedy na niektórych pacjenci przytomni
            wołali z boku: "Bój się Boga! nie przysięgaj, otoś brat korupcją, oto te rumaki
            zaprzężone do karety, oto te bryki naładowane sprzętami, którycheś z sobą nie
            przywiózł, wydają cię, żeś przedawał sprawiedliwość!" - deputat jednak, choć
            struchlały na poty, kończył co prędzej przysięgę; a tę skończywszy, co tchu
            wsiadał do powozu i uciekał z Lublina. A że też i podczciwi deputaci nie mieli
            nic więcej po przysiędze do czynienia, przeto zaraz się po niej wszyscy
            rozjeżdżali. I weszło to już jakoby w powinność, że gdy deputaci szli na ratusz
            do przysięgi, powozy ich i bagaże stały przed stancjami, gotowe do drogi i
            pozaprzęgane.
            Jeszcze mi przywróciła pamięć jeden artykuł, należący do trybunałów: tak w
            Lublinie, jak w Piotrkowie deputaci schodzili się co niedziela do kościoła na
            sumę i na kazanie, które dla nich miewał - w Piotrkowie w kościele farnym, w
            Lublinie w jezuickim - jezuita, ordynariusz trybunalski zwany. Ten miał wszelką
            wolność niemal palcem wytykać niesprawiedliwość i rozpustę, i inne występki
            deputatów i palestry: a przecięż była jeszcze w Polakach jakaś bojaźń i respekt
            religii, że się o to nikt nie śmiał publicznie urażać. Zbywał każdy takowe
            dotchnięcie, jakoby do siebie nie należące, choć go koledzy jego poufali w bok
            trącali, że o nim mowa. Ci kaznodzieje starali się przez szpiegów, z umysłu
            trzymanych, dowiadywać o najskrytszych sprawach, które potem ukoloryzowane
            rozmaitymi krasomówskimi figurami z ambony rzucali na sprawców onych, których
            się każdy wiadomy domyślał, komu służą; z tym wszystkim nie widać było wielkiej
            poprawy w złem w nałóg obróconym, choć kaznodzieja dokuczał, możno mówić, do
            żywego.
            ---------------------------------------------------------------------------
            Lublin jest miastem wyjątkowym - nie słyszałam, aby w ktorymś innym mieście
            były DWA ratusze!!! A Lublin je ma - Stary Ratusz, w którym odbywał swe
            posiedzenia od roku 1578 do roku 1794 Trybunał Koronny...!!! I nowy Ratusz...
            Czyżby rzeczywiście ten ślad dziedzictwa kulturalnej i historycznej roli
            Lublina nie był godzien zachowania?

            Pomysł, że Trybunał coś szpeci, coś zasłania jest pomysłem ze snu pijanych
            architektów, którzy piękno widzą w betonowych bunkrach. Dominik Merlini,
            architekt króla Stanisława Augusta zapewne nie takiej podzięki by się
            s
            • mwt Re: Po co nam Trybunał ???...cd. 17.09.03, 11:38
              Dominik Merlini, architekt króla Stanisława Augusta, który w latach 1781-87
              przebudował Trybunał lubelski - zapewne nie takiej podzięki by się spodziewał.

              wisia
              • Gość: Folkatka Re: Po co nam Trybunał ???...cd. IP: 212.182.108.* 17.09.03, 13:01

                Co niektórym przeszkadza zabytkowy budynek, a nie przeszkadzają koszmarne
                blokowiska w których spełnia sie corbusierowska wizja "maszyny do
                mieszkania" :((
                Tym bardziej dziekuje wszystkim tym którzy mnie poparli.
                • merlinthemagician Re: Po co nam Trybunał ???...cd. 23.09.03, 15:56
                  Gość portalu: Folkatka napisał(a):

                  >
                  > Co niektórym przeszkadza zabytkowy budynek, a nie przeszkadzają koszmarne
                  > blokowiska w których spełnia sie corbusierowska wizja "maszyny do
                  > mieszkania" :((
                  > Tym bardziej dziekuje wszystkim tym którzy mnie poparli.

                  przeszkadzaja czy nie-o nich nie dyskutujemy.jak pisalem-trybunal stoi w
                  centrum miasta,blokowiska nie.
                  ciekawe swoja droga co z nimi bedzie kiedy pokoncza 50 lat i stana sie
                  zabytkami:)a mzoe nie zdaza bo sie rozsypia?
            • merlinthemagician Re: Po co nam Trybunał ??? 23.09.03, 16:11
              >Lublin jest miastem wyjątkowym - nie słyszałam, aby w ktorymś innym mieście
              >były DWA ratusze!!! A Lublin je ma - Stary Ratusz, w którym odbywał swe
              >posiedzenia od roku 1578 do roku 1794 Trybunał Koronny...!!! I nowy Ratusz...
              >Czyżby rzeczywiście ten ślad dziedzictwa kulturalnej i historycznej roli
              >Lublina nie był godzien zachowania?

              >Pomysł, że Trybunał coś szpeci, coś zasłania jest pomysłem ze snu pijanych
              >architektów, którzy piękno widzą w betonowych bunkrach. Dominik Merlini,
              >architekt króla Stanisława Augusta zapewne nie takiej podzięki by się
              >s


              Wszystko to piekne.Ale do jakiego gmachu przybywali ci panowie?Posiedzenia
              odbywaly sie w ratuszu od 1578 roku.obecny swoj wyglad otrzymal on w latach
              1781-87.Ostatni raz trybnal zasiadl w 1794...obecny gmach wiec nijak sie ma
              do "prawdziwego" trybunalu.pozostala tylko nazwa.dlatego nie mozna bronic go
              argumentujac ze to takie wazne miejsce dla naszej historii bo sie tam sady
              trybunalskie odbywaly.odbywaly sie we tym nieprzebudowanym!i ten nalezy
              przywrocic,a obecny przeniesc.
              Co do dwoch ratuszy-ten nowy,obecny powstal dopiero w koncu lat 20 XIX wieku.a
              wczesniej juz mielismy dwa-bo w czasie posiedzen trybunalu rajcy sie przenosili
              do kamienicy na archidiakonskiej 7-zwanej malym ratuszem.mielibysmy w sumie 3
              ratusze w przeciagu istnienia miasta.ale czym tu sie chwalic?
              Merlini nie bylby zadowolony ale nie uwazam go za dobrego architekta.postawil
              na monumentalnosc zapominajac o calym swiecie.zupelnie jak straszny dwor w
              bukareszcie...
              • folkatka Re: Po co nam Trybunał ??? 23.09.03, 22:24

                >>
                > Wszystko to piekne.Ale do jakiego gmachu przybywali ci panowie?Posiedzenia
                > odbywaly sie w ratuszu od 1578 roku.obecny swoj wyglad otrzymal on w latach
                > 1781-87.Ostatni raz trybnal zasiadl w 1794...obecny gmach wiec nijak sie ma
                > do "prawdziwego" trybunalu.pozostala tylko nazwa.
                -------------------------------
                Merlini wznoszac nowy ratusz nie rozebrał starego, tylko wzniósł go na zrębie
                dawnego, z wykorzystaniem jego murów! Odwołujac sie do reinkarnacji - obecny
                budynek jest kolejnym wcieleniem tej samej budowli.
        • merlinthemagician Re: Po co nam Trybunał ??? 23.09.03, 15:45
          Gość portalu: Folkatka napisał(a):

          >
          > Brawo za poprzednie, madre głosy broniące Trybunału! To wspaniały przykład
          > architektury klasycystycznej, dzieło znakomitego architekta Dominika
          > Merliniego. Jak komus sie nie podoba, to trudno, mi sie nie podoba kosciół
          > AVE, mimo że jest to dzieło najwybitniejszego architekta XX lecia, Oskara
          > Sosnowskiego,ale nigdy, przenigdy nie powiedziałabym ze nalezy go zburzyc czy
          > cos w tym rodzaju.
          > Wszyscy spece od demolki, rece precz od zabytków.Wystarczy ze "Hitler i
          > Stalin zrobili co swoje..."

          tylko ze kosciol Michala Archaniola nei znajduje sie w samym srodku
          miasta.czlowiek stale zmienia zabytki i musi to robic bo inaczej rozpadlyby sie
          w proch i pyl
      • merlinthemagician Re: Po co nam Trybunał ??? 23.09.03, 15:43
        Rynek winien byc rynkiem.a nie placem zastawionym wielgachnym budynkiem.jak to
        jest jeden z wazniejsych zabytkow to zal mi lublina.poszczycmy sie moze kaplica
        sw trojcy a nie takim palacykiem jakich wiele.rynek nie jest maly-to trybunal
        jest za duzy.czy najladniejszy w polsce?przeciez trybunal obradowal jeszcze
        tyko w piotrkowie-tam pewnie tez w ratuszu,moze to miales na mysli?ale nasz
        stary ratusz jest PASKUDNY
        • tytus.de.zoo Re: Po co nam Trybunał ??? 23.09.03, 17:25
          dajże spokój, idź się wyspać, przestań już z tym burzeniem, w tym kraju podczas
          ostaniej wojny (i w trakcie poprzednich) zostało zbyt wiele zburzone. te
          zabytki, ktore zostały to i tam niewielka cześć, która mieliśmy.
    • Gość: załamany propozycj Re: Po co nam Trybunał ??? IP: *.futuro.com.pl 23.09.03, 22:44
      Wyburz se swoj dom. I poczytaj o historii Lublina i Trybunału Koronnego.
      • Gość: lodbrok Re: Po co nam Trybunał ??? IP: *.poczta.lublin.pl / *.poczta.lublin.pl 24.09.03, 07:18
        Ty Merlin, chyba zawsze musisz mieć ostatnie zdanie i choćby nie wiem jak
        logiczne argumenty przedstawiać i tak je zanegujesz w imię obrony własnej
        racji...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka