Gość: za
IP: *.246.100.57.Dial1.NewYork1.Level3.net
18.07.01, 23:58
Raport o lubelskich fontannach
Nie ma miejsca na dwie ofiarowane miastu fontanny-rzeźby
Pierwotnie dwie rzeźby-fontanny miały stanąć w śródmieściu: - Kiedy je już
przyjęliśmy, to uświadomiliśmy sobie, że są cenne. Że może je ktoś zniszczyć
lub nawet ukraść. Szkoda by ich było - wyjaśnia wiceprezydent, za sprawą
którego foka i tancerka trafiły do Lublina.
Tancerkę, której spódniczkę tworzą strumyki wody oraz foczkę trzymającą na
nosie fontannę wykonał zmarły w USA polski rzeźbiarz Maria Albin Boniecki i
przekazał w spadku miastu. Urodzony pod Kutnem w 1908 roku Boniecki, absolwent
warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, był związany z naszym miastem w sposób
tragiczny. W styczniu 1943 roku przywieziono go z Pawiaka do obozu na Majdanku.
Po wojnie mieszkał w Paryżu, skąd w 1957 roku wyjechał do USA, gdzie mieszkał i
tworzył do końca życia. W Lublinie jest kilka jego prac powstałych w czasie
pobytu w obozie.
Pokazać, ale schować
Dwie fontanny wyceniono na blisko 8,5 tysiąca dolarów. Rzeźby są niewielkie,
mają około metra wysokości.
- Ponieważ stanowią pewną wartość, chcemy je dobrze zagospodarować - mówi
wiceprezydent Wojciechowski. - Dlatego uznaliśmy, że najlepiej by było, gdyby
stanęły w miejscu ogólnodostępnym - ale i zabezpieczonym.
- To znaczy gdzie?
- Może na dziedzińcu jakiejś instytucji? Może w bibliotece albo filharmonii?
Chciałbym zaapelować do lubelskich instytucji. Gdyby ktoś miał miejsce na
fontanny, to chętnie je przekażemy - mówi Wojciechowski.
Sucho, bo remont
Według Wydziału Gospodarki Komunalnej UM, w Lublinie jest tylko jedna prawdziwa
fontanna - ta na placu Litewskim. W Ogrodzie Saskim jest też prawdziwa
fontanna - tyle że nie działa. Dlaczego? - Właśnie przechodzi remont. Powinien
być ukończony do końca tego roku - wyjaśnia szef Wydziału Gospodarki Komunalnej
Eugeniusz Janicki.
"Gazecie" udało się wytropić jeszcze jedną czynną fontannę - na terenie
Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Tyle że nie stoi ona w
miejscu publicznym, lecz na terenie zakładu pracy.
Znikające fontanny
Prezydent Wojciechowski przyznaje, że Lublin jest wyjątkowo
mało "ufontannionym" miastem: - Powinno być ich więcej - mówi. - Woda przecież
działa uspokajająco, tworzy mikroklimat.
Nie dość, że fontann jest mało, to jeszcze Lublin je traci. Zaalarmowali nas
czytelnicy: w osiedlu Mickiewicza na LSM właśnie fontannę zasypują. - Trzy
pokolenia mieszkańców tu się spotykały, zwierzaki bezdomne miały się gdzie
napić, i co? Wszystko zniszczą - opowiadali poirytowani mieszkańcy bloku przy
ul. Pana Tadeusza - komu to przeszkadzało?
Rzeczywiście w miejscu akwenu osiedlowego - trwają prace ziemne. Dotarliśmy do
archiwalnych fotografii tego lubelskiego zakątka umieszczonych w
albumie "Lublin krajobraz i architektura". Prawie 40 lat temu było tu pięknie.
Wyschniętą od wielu lat fontannę można również podziwiać na osiedlu Motor przy
ulicy Gospodarczej