shawman
08.12.05, 14:34
Interia.pl pisze:
"Dlaczego blisko 350 tysięczne miasto jakim jest Lublin nie ma autobusów
nocnych? Zdaniem tamtejszego MPK, po prostu ich nie potrzebuje. Mieszkańcy są
jednak innego zdania.
Wpływy z nocnych pojazdów wynosiły 5-8 proc. kosztów funkcjonowania tej
komunikacji - tłumaczy Stanisław Wojnarowicz z lubelskiego MPK.
- Mimo protestów mieszkańców Lublina, nawet w Noc Sylwestrową nie będzie
odstępstwa od reguły. Niektóre linie dzienne zjadą z tras tuż przed północą. A
rano trzeba będzie czekać do pierwszych dziennych autobusów, czyli do piątej -
tłumaczy lubelskie MPK. Mieszkańcom pozostają więc taksówki."
Wpływy z biletów (po 2 zł) pokrywały zaledwie 5-8% kosztów kursowania tych
kilku MPK-owskich busików? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć... Może sami to
obliczymy? Czy ktoś wie na czym jeżdżą żółte busy MPK? Ropa czy benzyna?