Dodaj do ulubionych

Zakaz handlu w niedzielę

01.03.06, 11:26
Znowu powraca ten temat.Cholera,czy kiedyś kościół przestanie nami rządzić?Do
czego chcą panowie z Samoobrony i Ligi PR doprowadzić?Do jeszcze większego
bezrobocia?
Obserwuj wątek
    • folkatka Re: Zakaz handlu w niedzielę 01.03.06, 11:30

      Ludzie wiecznie wietrzący działania kręgów mafii katolickiej powinni sobie
      uświadomić że w wielu krajach zlaicyzowanego Zachodu takowy zakaz obowiązuje.
      Mnie zawsze cos trafia, jak widzę w niedziele otwarty sklep z butami (dodajmy
      że bardzo drogimi). Czemu ma to słuzyc??
      • Gość: Gosc II Re: Zakaz handlu w niedzielę IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 01.03.06, 13:10
        Ale jesteś dureń! Obecnie Niemcy usilnie walczą o to żeby u nich były w
        niedzielę otwarte sklepy.I o ile mi wiadomo Włochy i Grecja też.
        O ile dobrze zrozumiałem,naszym kretynom chodzi o to żeby zamknąć hipermarkety w
        niedzielę.A sklepy w osiedlach żeby nie miały konkurencji.Już to
        przerabialiśmy.Jakiś osioł widocznie w handlu osiedlowym ma profity.
        • Gość: beny Re: Zakaz handlu w niedzielę IP: *.nat.renicom.pl 01.03.06, 16:38
          człowieku jak ktoś może mieć profity z handlu w sklepikach osiedlowych co taki
          sklepik może ci zaoferować 100 zł. Ciekawe czy pracujesz w niedzielę czy sobie
          odpoczywasz a ci ludzie w super hiper sklepach pracują za psie pieniądze, wiem
          coś o tym bo moja żona pracuje w sklepie i ani ona ani ja nie jesteśmy z tego
          zadowoleni. Ja niestety pracuję w niedziele, tylko moja praca jest konieczna i
          jeszcze jeden drobiazg ja dostaję za to dodatkowe pieniądze może nie są one
          wielkia ale są a moja żona nawet dziękuje nie dostaj. Myślę że ludzi obeszli by
          się bez zakupów w niedzielę. pozdrawiam
          pokój i dobro
          • Gość: lutzek Rzeczywisty problem IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 16:56
            Tylko rzeczywistym problemem nie jest to, że pracownicy są zmuszeni pracować w niedzielę (bo jeśli znasz kodeks pracy, to oczywistym powinno być dla Ciebie, że na pracodawcy ciąży obowiązek udzielenia dnia wolnego w innym dniu tygodnia), tylko problemem jest respektowanie praw pracowniczych. I to należy zmienić, a nie zabraniać w pluralistycznym kraju handlu wtedy, kiedy ktoś chce handlować. Trzeba tylko zmusić pracodawców do respektowania prawa i tyle. Ja wierzący nie jestem, w dodatku z brakiem możliwości dokonywania zakupów w ciągu tygodnia, więc dlaczego mam mieć odgórny zakaz robienia zakupów w niedzielę?

            lutzek
            • robertw18 Zakaz chodzenia NAGO po mieszkaniu - wprowadzić 01.03.06, 19:19
              Może np. Folkatkę to boleśnie uderza, gdy ktoś tak sobie chodzi.
              Pozdr.
              • folkatka Re: Zakaz chodzenia NAGO po mieszkaniu - wprowadz 01.03.06, 20:04
                Drogi Robercie!
                Długo myślałes nad tą, jakże ciętą i dowcipną, ripostą?
                POrozmawiaj sobie może z kimś kto jest zmuszany do pracy w niedziele, za marne
                grosze. Moja koleżanka tak kiedys pracowała. Od niej i od innych osób
                nasłuchałam sie rzeczy po prostu strasznych, w najlepszym przypadku
                narzekań.Sama na szczęście miałam ograniczona styczność z takim traktowaniem.
                Póki nie bedzie u nas ludzkiego traktowania pracowników, to takie rzeczy trzeba
                jakoś regulować. Ucywilizujemy się - prosze bardzo.
                • Gość: bosman Wydaje mi się folkatko.... IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 20:17
                  że mylisz, lub mieszasz - jak wolisz, dwie różne rzeczy. Co innego praca w
                  niedzielę w sensie pożytku dla przeciętnego obywatela, co innego warunki
                  zatrudnienia, płaca itd. Ja jestem zdania że należy wojować z tym drugim - z
                  wyzyskiem - bo tak to należy nazwać. Czy nie wydaje Ci się, że gdyby
                  te "dziewczyny" miały godziwą zapłatę to nie chciały by pracować w niedzielę,
                  zwłaszcza pod groźbą utraty pracy w ogóle? Tak się składa że "siedzę w prawie
                  pracy" i wiem że nie jest złe ale nie jest przestrzegane.Ukłony.
                  • folkatka Re: Wydaje mi się folkatko.... 01.03.06, 20:29
                    Bosmanie dziekuje ze chociaz Ty sie ze mnie nie nabijasz. Ja sie z Tobą zgadzam.
                    Własnie to miałam na mysli. Tylko czy obecna sytuacja kiedykolwiek sie zmieni?
                    To nie chodzi tylko o pracę w niedziele, ale równiez o to że w wielu firmach
                    ludzie zostają odarci z godności. "Ziemia Obiecana". Ikonowicz - o którym nie
                    powiem ze jest mi bliski ideowo - powiedział kiedys, ze 100 letnia rocznica
                    rewolucji 1905 roku przemknęła w Polsce właściwie bez echa, dlatego, bo jej
                    postulaty sa w dalszym ciagu aktualne.
                    Pozdr.
                    • Gość: bosman pamiętasz postulaty sierpniowe (21)? IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 20:32
                      który z nich zrealizowała solidarność?
                      • folkatka Re: pamiętasz postulaty sierpniowe (21)? 01.03.06, 20:36

                        :(((((
                      • robertw18 Więc szło o to, że ludziom u nas źle? 01.03.06, 20:38
                        To trzeba było od razu tak mówić, a nie niby wspierać zakaz sprzedaży w
                        niedzielę.
                        Pozdr.
                        • aron2004 Re: Więc szło o to, że ludziom u nas źle? 01.03.06, 20:41
                          jakie to Rydzyki rządziły w Niemczech że tam nie można handlować w niedzielę?
                          • robertw18 Re: Więc szło o to, że ludziom u nas źle? 01.03.06, 21:11
                            To jest osobne zagadnienie, jak doszło do tego, że gdzieniegdzie są jakieś
                            rzadkie przepisy, których nie ma gdzie indziej.
                            Można się zastanawiać, dlaczego tak wiele w Europie jest królestw itp.
                            Nie wszystko w każdym kraju jest rozsądne.
                            Pozdr.
                          • Gość: rumcajs Re: Więc szło o to, że ludziom u nas źle? IP: 80.55.254.* 01.03.06, 21:17
                            Widzisz, jak osiągniemy kiedys ich zarobki i stopę życiową to takie porównania
                            bedziesz mógł robić. A nie wiem czy wiesz ale tam sa przymiarki do skrócenia
                            tygodnia pracy.
                        • folkatka Re: Więc szło o to, że ludziom u nas źle? 01.03.06, 21:45

                          To znaczy - doleję troche oliwy do ognia - jestem w stanie zrozumieć pracę
                          hipermarketów (np. wiele osób nie ma czasu "na tygodniu" żeby zrobić wieksze
                          zakupy, i ich potrzeby też trzeba uwzględniać, w takim samym stopniu jak dobro
                          pracowników), ale w swoim pierwszym poscie podałam przykład sklepu z bardzo
                          drogimi butami, w którym nie kupi sie pary ponizej 250 zł. Jest on otwarty w
                          kazdą niedzielę. Dla mnie to jest bez sensu. Abstrahuję tu całkowicie od kwestii
                          pracownic i ich wynagrodzenia.Ten sklep w niedziele swieci pustkami, i
                          dziewczyny przez wiekszą część czasu siedzą znudzone. I ciekawe - czy nie
                          wolałyby spedzić tego dnia z rodziną. A tak zupełnie na marginesie - to wielu
                          rodzinom wizyta w hipermarkecie zastępuje spacer w parku. Spędzają tam wiele
                          godzin, bo przeciez jest tam wszystko czego potrzebują, i dla dorosłych i dla
                          dzieci. Niedzielny obiad w McDonaldzie.Wśród zgiełku, i z setką innych ludzi.
                          Wsród obecnych 10 - 12 latków wielu jest takich dla których rodzinny obiad przy
                          stole nakrytym obrusem to abstrakcja. Wielu jest takich którzy na dżwięk takich
                          słów jak "pierogi" czy "rosół" się krzywią z obrzydzeniem- od maleńkosci są
                          przyzwyczajani bowiem do fastfoodów i mrożonych pizz. Zastanawiam się, do czego
                          doprowadzi takie hipermarketowe wychowanie.
                          Pozdr.
                          • Gość: bosman czy sądzisz folkatko.... IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 22:02
                            że takie zachowania, brak więzi rodzinnych powoduja własnie sklepy otwarte w
                            niedzielę? Myślę że nie. Przyczyną jest bezrozumne, ślepe, bezkrytyczne
                            uleganie fatalnym wzorcom - szczególnie obcym. Swoisty snobizm. Powiem coś,
                            może kontrowersyjnego, ale takim wpływom ulegaja ludzie marnie wykształceni,
                            oderwani od korzeni, z niska kulturą. I to marne wykształcenie to niekoniecznie
                            brak dyplomu. To sposób jego zdobycia. Niektórzy nie przyswajają sobie dobrych
                            wzorców tylko powszechne, bo te nie wymagaja wysiłku.A nie są one najlepsze.Po
                            co jeść nożem i widelcem skoro można "nażreć się łychą"?I łatwiej.
                            Amerykanizacja życia to nie tylko problem Polaków ale całej Europy. Moda "na
                            jankesa".
                            • sonnenkinder Re: czy sądzisz folkatko.... 01.03.06, 23:05
                              Spedzanie neidzieli z rodzina w markecie to rowneiz przejaw amerykanizacji
                              zycia i czerpania z kiepskich wzorcow. Zapanowala swoista moda na bywanie w
                              niedziele w marketach, tak jakby nie bylo ciekawszych sposobow spedzania
                              wolnego czasu. A do tego duzej czesci spoleczenstwa wydaje sie, ze najswietsza
                              wolnoscia jest prawo do zakupow w niedziele. no i zeby u nas byly jeszcze
                              centra handlowe. Nie hipermarkety czyli przerosneite sklepy spozywczo-
                              przemyslowe tylko olbrzymie centra handlowe o powierzchni dziesiatek tysiecy
                              metrow, gzie rzeczywiscie jest co poogladac ale to tez tylko przez pierwsze dwa
                              weekendy. Czy bujanie sie w neidziele za koszykiem jet synonimem wolnosci?
                          • Gość: rumcajs Re: Więc szło o to, że ludziom u nas źle? IP: 80.55.254.* 01.03.06, 22:07
                            Ale żyjemy w wolnym kraju i nie jesteśmy w stanie im tego zabronić.Stosowanie
                            zakazów to powrót do polityki poprzedniej dekady. Podobne zjawiska są w
                            mediach; amerykanizacja kultury, kretyńskie seriale i teleturnieje. Demokracja
                            rządzi się swoimi prawami.
                            • Gość: bosman Re: Więc szło o to, że ludziom u nas źle? IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 22:10
                              owszem. przecież zdajesz sobie sprawę, że to wszystko robi się pod przykrywka
                              dobra rodziny i pod kuratelą kk w imię jego interesów.
                          • Gość: lutzek Re: Więc szło o to, że ludziom u nas źle? IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 22:12
                            Czy myślisz, że gdy zostaną zamknięte hipermarkety w niedzielę, to nagle zniknie tzw. kultura hipermarketowa? Zakazami jeszcze niczego nie osiągnięto. Kto chce spędzać wolny czas w hipermarkecie, będzie w nim spędzał. Weź pod uwagę, że jest to problem nie tylko samego otwartego hipermarketu, ale i całego centrum handlowego, w którym oprócz hipermarketu i sklepów z butami, są także restauracje, kawiarnie, puby, centra rozrywki. Ludzie zakupów dokonują przy okazji. Co więc chciałabyś zamknąć? Sam hipermarket, czy może całe centrum handlowe?

                            Zamknięcie hipermarketu w niedzielę w centrum handlowym będzie rodziło poważne konsekwencje dla innych firm, które w owym centrum się znajdują: zmniejszenie obrotu, skutkiem czego redukcja etatów, wątpliwości co do dalszych inwestycji etc. etc. To naczynia połączone.

                            Wolny rynek ma to do siebie, że sam się reguluje, bez potrzeby ingerowania państwa w sposób nadmierny. I wolny rynek, póki co, jest najdoskonalszą formą gospodarki. Po co to psuć jakimiś ograniczeniami, zwłaszcza w kontekście tak wysokiego bezrobocia w Polsce?

                            Tak jak pisałem wcześniej: trzeba zadbać o respektowanie praw pracowniczych, a nie zabierać miejsca pracy. I problem zniknie.

                            pzdr.
                            lutzek
    • Gość: ninka Re: Zakaz handlu w niedzielę IP: *.it-net.pl 01.03.06, 13:21
      Jestem ZA, dodam,że nie noszę moheru ale z braku pracy chyba pozostanire mi
      hipermarket a nie chciałoby mi się pracować 7/7 dni
      • Gość: L. Re: Zakaz handlu w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 16:57
        7/7 = 1. I do tego dojdzie, że pracujący dzisiaj w super/hiper będą mieli szanse
        na pracę 1 dzień w tygodniu, albo - co jest bardziej pewne wcale. Wydaje mi sie,
        że w wyborach 4 czerwca 1989 r. wybraliśmy wolność. Nikt nikogo nie zmusza do
        chodzenia do super/hiper ani w niedzielę, ani w sobotę, ani w inne dni. Jeśli
        nikt tam nie pójdzie, to właściciel sam zamknie, bo nie będzie siedział z całym
        personelem w pustym sklepie. Ale jeśli ludzie chodzą z własnej nieprzymuszonej
        woli, to nie można im tego zabronić. Nie wszyscy pamiętają poprzedni ustrój, w
        którym jedna partia, zwana przewodnią siłą narodu i spełniająca w państwie
        kierowniczą rolę wiedziała najlepiej, co dla narodu jest dobre, a co nie.
        Odeszła w niesławie na śmietnik historii. Czy obecni rządzący chcą powtórzyć jej
        smutny los?
        • Gość: ninka Re: Zakaz handlu w niedzielę IP: *.it-net.pl 01.03.06, 17:49
          Dokad sklepy w niedzielę będą otwarte, klienci będa! Pracodawca leci na dochody.
        • sonnenkinder Re: Zakaz handlu w niedzielę 01.03.06, 22:49
          Twierdzisz, ze w niektorych krajach Zachodu rowniez rzadzi przewodnia sila
          narodu? Przeiciez w wielu krajach UE zakazy takie obowiazuja.
    • Gość: maniek.27 Re: Zakaz handlu w niedzielę IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 13:29
      Czasami pomyśl o innych! Jaki jest problem w tym żeby pójść na zakupy w inny
      dzień? Chyba żaden! Kiedy czytam takie komentarze to wydaje mi się że przez
      zakaz handlu w niedzielę gospodarka padnie. Niech inni też mają prawo odpocząć
      i poprzebywać z rodziną. No ale najważniejsze żebyś w niedzielę mogła sobie
      pójść na wycieczkę po hipermarkecie.
      • Gość: lutzek Re: Zakaz handlu w niedzielę IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 17:00
        A kto Ci każe chodzić w niedzielę na wycieczki do hipermarketu? Nie chcesz, nie chodź. A ja nie mam czasu w ciągu tygodnia, by pojechać na większe zakupy.

        Tak jak napisałem wcześniej: wystarczy respektować prawa pracownicze do wolnych innych dni tygodnia (w zamian za niedzielę) i problem znika. Nie zgodzisz się ze mną?

        lutzek
        • Gość: maniek.27 Re: Zakaz handlu w niedzielę IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 22:13
          Niech pracownicy hipermarketów mają szansę poprzebywać z rodziną i dziećmi. W
          inne dni tygodnia może być z tym problem. No ale najważniejsze że ty możesz
          sobie pójść na zakupy w niedzielę. A tak wogóle to markety są czynne do 21-22 a
          Tesco 24 godz. na dobę. Chyba masz możliwość zrobić zakupy? Najważniejsze jest
          chcenie i nie myślenie tylko o własnej d..ie.
          • Gość: lutzek Trochę logiki proponuję w naszej dyskusji IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 22:17
            Czy w takim razie: lekarzom, policjantom, nauczycielom akademickim, kelnerom, pracownikom stacji benzynowych, pielęgniarkom, kierowcom autobusów, kolejarzom, pilotom samolotów i całej rzeszy innych ludzi, którzy pracują w niedzielę też chcesz zabronić pracy w ten dzień???

            lutzek
            • Gość: maniek.27 Re: Trochę logiki proponuję w naszej dyskusji IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 22:22
              Czy nie widzisz różnicy miedzy lekarzem i policjantem a hipermarketem? Jak Cię
              napadną to gliny są potrzebne natychmiast, jak dostaniesz np. zawału to lekarz
              też (nie życzę Ci tego oczywiście). A zakupy można zrobić w sobotę. Nikomu
              korona z głowy niespadnie. Tak więc rzeczywiście trochę logicznego myślenia
              proponuję
              • Gość: lutzek Re: Trochę logiki proponuję w naszej dyskusji IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 22:26
                A autobusem też musisz jeździć w niedzielę? Może kierowcy też powinni sobie odpocząć. Przecież możesz posiedzieć w domku przy ciepłej herbatce. I jak z tą logiką? :)

                lutzek
                • Gość: rumcajs Re: Trochę logiki proponuję w naszej dyskusji IP: 80.55.254.* 01.03.06, 22:29
                  A ksiądz to sobie nie może odpoczać w niedzielę!? Przecież to tez zwykły
                  człowiek, jak tu juz wielokrotnie pisano.
                  • Gość: lutzek Nie rozumiem w ogóle o co chodzi... IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 22:40
                    ... są dziesiątki zawodów, które wymagają pracy w niedzielę. Począwszy od kierowców, skończywszy na administratorach systemów, poprzez telefonistki, recepcjonistki, kelnerów, barmanów, aktorów, pracowników kin, teatrów etc. O co w ogóle ten krzyk??? Naprawdę tego nie pojmuję.

                    lutzek
                    • Gość: rumcajs Re: Nie rozumiem w ogóle o co chodzi... IP: 80.55.254.* 01.03.06, 22:43
                      A ja rozumiem, to niezdarne dorabianie ideologii do interesów pewnej grupy
                • Gość: maniek.27 Re: Trochę logiki proponuję w naszej dyskusji IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 22:34
                  Idąc Twoim tokiem myślenia to wszystko należałoby pozamykać: elektrownie,
                  wodociągi, policję, pogotowie, straż pożarną. Pracowałeś kiedys w markecie? Ja
                  pracowałem i wiem jak to wygląda. A jeśli chodzi o autobusy to są takie służby
                  które są konieczne i w niedzielę. Tylko że w ograniczonym zakresie (tak jak
                  właśnie autobusy-jeździ ich mniej niż na tygodniu) a markecie nie ma różnicy
                  czy to niedziela, czy poniedziałek, czy ktoś się z dziecmi niewidział przez
                  cały tydzień to każdemu powiewa. Ważne że Ty możesz sobie zakupy zrobić i pójść
                  na wycieczkę. Człowieku pomyśl trochę o nich. Np. w Holandii, Francji w
                  niedzielę są markety pozamykane i jakoś tragedii nie ma, nawet ci zapracowani
                  potrafią zrobić zakupy. No ale w Polsce zawsze są problemy
                  • Gość: rumcajs Re: Trochę logiki proponuję w naszej dyskusji IP: 80.55.254.* 01.03.06, 22:38
                    Proponuję abyś uważniej poczytał poprzednie posty, problem zlikwiduje
                    całkowicie przestrzeganie przepisów , ktoś kto pracuje w niedziele powinien
                    dostać wolne w innym terminie.
                    • Gość: maniek.27 Re: Trochę logiki proponuję w naszej dyskusji IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 23:24
                      To idź i to powiedz PiP oraz kierownikom hipermarketów.
                      • Gość: rumcajs Re: Trochę logiki proponuję w naszej dyskusji IP: 80.55.254.* 01.03.06, 23:32
                        Ty przeciez piszesz ciagle o niedoli pracowników hipermarketów.Poza tym to np.
                        Kościół powinien to zrobić (jeśli mu rzeczywiscie chodzi o ich dobro), nie
                        mówiac juz o obecnych władzach...
                        • Gość: maniek.27 Re: Trochę logiki proponuję w naszej dyskusji IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 23:43
                          Czy pracowałeś w hipermarkecie???
                          • Gość: rumcajs Re: Trochę logiki proponuję w naszej dyskusji IP: 80.55.254.* 01.03.06, 23:45
                            A znasz Kodeks Pracy?
                            • Gość: maniek.27 Re: Trochę logiki proponuję w naszej dyskusji IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 23:59
                              Kodeks Pracy??? Haha!!! Jak odchodziłem z marketu to to samo spytałem się
                              kierownika. I wiesz co mi powiedział? Że jak chcę to niech mi KP da robotę.
                          • Gość: lutzek Posłuchaj Maniek IP: *.escom.net.pl 02.03.06, 00:05
                            W trakcie studiów imałem się takich zajęć, że praca w hipermarkecie byłaby czystej wody relaksem. I nie jęczę.

                            A gdybyś został pracodawcą sam dla siebie (czego Ci szczerze mimo wszystkich niedogodnień życzę), to zobaczyłbyś jak wygląda praca 24h/24h z przerwą tylko na sen. A jeszcze jak firma jechałaby na stracie i dotyczyłyby jej tarapaty finansowe, to o pracy w hipermarkecie zacząłbyś śnić i marzyć.

                            lutzek
                            • Gość: lutzek Pierwszy lepszy przykład z brzegu IP: *.escom.net.pl 02.03.06, 00:10
                              Zostań np. pośrednikiem nieruchomości. Zobaczysz jak wyglądają wolne niedziele. Będziesz o nich śnił i uśmiechał się podczas snu. Bo wolną niedzielę zobaczysz wtedy, gdy wyłączysz komórkę. I to będąc na etacie, a nie pracodawcą sam dla siebie.

                              Akurat ten przykład mi przyszedł teraz do głowy, bo "użeram" się z pośrednikami, ale z drugiej strony im też współczuję, bo mam dość dużo empatii w sobie, by zrozumieć że oni też by sobie posiedzieli w kapciach z książką w ręce, a o ich prawa jakoś nikt nie walczy i muszą jeździć i pokazywać nieruchomości w dzień, za który im nikt nie zapłaci złamanego grosza (bo są na prowizji).

                              lutzek
                            • Gość: maniek.27 Wysłuchałem Lutzek:) IP: *.lublin.mm.pl 02.03.06, 00:12
                              Ciekawe jakie to zajęcia. Ja nie narzekałem bo pracowałem w wakacje i tyle mnie
                              widzieli. Własny biznes to całkowicie inna sprawa, robisz dla siebie i zarobek
                              jest zależny od Ciebie. Proste i logiczne jest to że jak nie będę miał pracy (i
                              tu nie chodzi tylko o sytuację jak biznes niewypali) to będę pracował w
                              hipermarkecie żeby było co do gara włożyć (zresztą z takiego powodu większość
                              tam pracuje). W każdym razie podyskutowaliśmy. Było miło a teraz czas lulu:).
                              Narka
                              • Gość: lutzek Miłej nocy :) n/txt IP: *.escom.net.pl 02.03.06, 00:14
                  • Gość: lutzek Nie czytasz z uwagą, tego co piszę, szkoda :( IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 22:54
                    >Idąc Twoim tokiem myślenia to wszystko należałoby pozamykać: elektrownie,
                    >wodociągi, policję, pogotowie, straż pożarną. Pracowałeś kiedys w markecie? Ja
                    >pracowałem i wiem jak to wygląda.

                    Pisałem już, że problemem nie jest to, że ktoś musi pracować w niedzielę, tylko problemem jest nierespektowanie praw pracowniczych. I dlatego tak głośno jest o hipermarketach. Nie dlatego, że Ci ludzie muszą pracować w niedzielę, tylko dlatego że nie mają płaconych nadgodzin, tzw. setek, nie mają dni wolnych, zmuszani są do ciężkiej fizycznej pracy etc. etc. To trzeba zmienić, a nie zamykać hipermarket w niedzielę. Bo równie dobrze nie musisz chodzić do kina w niedzielę, do teatru, na wystawy.

                    >A jeśli chodzi o autobusy to są takie służby
                    >które są konieczne i w niedzielę. Tylko że w ograniczonym zakresie (tak jak
                    >właśnie autobusy-jeździ ich mniej niż na tygodniu) a markecie nie ma różnicy
                    >czy to niedziela, czy poniedziałek, czy ktoś się z dziecmi niewidział przez
                    >cały tydzień to każdemu powiewa. Ważne że Ty możesz sobie zakupy zrobić i pójść
                    >na wycieczkę. Człowieku pomyśl trochę o nich.

                    A dlaczego martwisz się tylko pracownikami hipermarketów??? Tego pojąć nie umiem. Dlaczego nie zależy Ci na przykład na losie kioskarzy, bileterów w kinie, czy choćby taksówkarzy??? Wytłumacz mi to, bo zachodzę w głowę i nie umiem tego pojąć swym chyba ciasnym umysłem.

                    >Np. w Holandii, Francji w
                    >niedzielę są markety pozamykane i jakoś tragedii nie ma, nawet ci zapracowani
                    >potrafią zrobić zakupy. No ale w Polsce zawsze są problemy

                    Gdyby Polska była równie bogatym krajem co Niemcy, to może moglibyśmy sobie pozwolić na taką nonszalancję, jak urwanie 1 dnia pracy części społeczeństwa. Póki co, cierpimy na ogromne bezrobocie, które się tylko pogłębi, i to dość wyraźnie, gdy zabierzesz pracę 1/7 pracowników zatrudnionych nie tylko w hipermarketach, ale w całych centrach handlowych.

                    I nie wiem czy wiesz, ale i Holandia i Niemcy przymierzają się do zniesienia tego zakazu. Wystarczy poczytać.

                    lutzek
                    • Gość: maniek.27 Re: Nie czytasz z uwagą, tego co piszę, szkoda :( IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 23:35
                      Dlatego się martwię bo tam prawa pracownicze nie istnieją! Pracowałeś tam?????
                      Ja w wakacje pracowałem i wiem jak sytuacja wygląda (przynajmniej w tym w
                      którym ja byłem). Walka z hipermarketami zmuszając ich do przestrzegania prawa
                      jest ciężka. Bo co dasz grzywnę 5000zł i hipermarket tak się przejmie że zmieni
                      postępowanie. A co do Holandii to zamiar a zniesienie to duża różnica.
                      • Gość: lutzek Re: Nie czytasz z uwagą, tego co piszę, szkoda :( IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 23:42
                        >Dlatego się martwię bo tam prawa pracownicze nie istnieją! Pracowałeś tam?????
                        >Ja w wakacje pracowałem i wiem jak sytuacja wygląda (przynajmniej w tym w
                        >którym ja byłem). Walka z hipermarketami zmuszając ich do przestrzegania prawa
                        >jest ciężka. Bo co dasz grzywnę 5000zł i hipermarket tak się przejmie że zmieni
                        >postępowanie. A co do Holandii to zamiar a zniesienie to duża różnica.

                        No i dlatego wciąż próbuję Ci wytłumaczyć, że problemem nie jest fakt, że pracownicy hipermarketów pracują w niedzielę, tylko to że nie są respektowane ich prawa, np. do innego dnia wolnego, do godziwej zapłaty etc.

                        Przecież to wcale nie jest problem, by pracownik hipermarketu mógł spędzać wolny czas z rodziną: wypada mu dyżur w niedzielę, dostaje za to wolną sobotę i spędza czas z dziećmi, żoną, mężem.

                        Pracowałem przez dobrych kilka lat w zmianowym systemie pracy i wielokrotnie siedziałem czy to po godzinach, czy też w dzień ustawowo wolny od pracy w firmie. I nie dostrzegałem problemu. Dostawałem inny dzień wolny i ten dzień spędzałem z rodziną. To jest tylko kwestia respektowania praw pracownika, niczego więcej. A więc kultury pracodawcy.

                        Jeśli natomiast PiP czy inna organizacja do tego celu powołana nie potrafi sobie poradzić z niesubordynacją pracodawców, którymi są hipermarkety, to wina leży także po stronie tejże organizacji, albo prawodawstwa (choć akurat Prawo Pracy w Polsce nie należy do złego, wystarczy tylko je respektować). A jeśli kary są za mało dotkliwe, to nie trzeba zamykać sklepów w całej Polsce, tylko wystarczy zmienić sankcję za owo wykroczenie. Przecież to proste jak budowa cepa.

                        lutzek
                        • Gość: maniek.27 Re: Nie czytasz z uwagą, tego co piszę, szkoda :( IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 23:51
                          Problem jest taki że jak chciano zwiększyć najniższą krajową o 30zł to Związek
                          Pracodawców krzyczał że dojdzie do zwolnień bo za drogo będzie ich pracownik
                          kosztował. Praca w tzw. "firmie z kulturą" a w hipermarkecie to duża różnica.
                          Różnica znacznie prostsza od budowy cepa. Za nadgodziny nie dostajesz, za
                          niedziele też ciężko bo to akurat towar przywieźli, ktoś zachorował i wiele
                          innych ciągłych problemów. No chyba że od wakacji się to radykalnie zmieniło.
                          Problem jest natomiast w tym że niektórzy niewyobrażają sobie niedzieli bez
                          zakupów!
                          • Gość: rumcajs Re: Nie czytasz z uwagą, tego co piszę, szkoda :( IP: 80.55.254.* 01.03.06, 23:58
                            Skoro podwyzka o 30 zł doprowadzi do zwolnień to zakaz pracy hipermarketów w
                            niedziele będzie katastrofą, również dla pracowników.
                            • Gość: maniek.27 Re: Nie czytasz z uwagą, tego co piszę, szkoda :( IP: *.lublin.mm.pl 02.03.06, 00:02
                              W moim przekonaniu nie będzie bo całą rzeszę kupujących trzebaby było obsłużyć
                              w inny dzień. A do tego potrzebaby było tyle samo osób.
                      • Gość: rumcajs Re: Nie czytasz z uwagą, tego co piszę, szkoda :( IP: 80.55.254.* 01.03.06, 23:43
                        Przecież to dwie rózne sprawy. Prawa pracownicze w hipermarketach a zakaz
                        handlu w niedziele.
                        • Gość: maniek.27 Re: Nie czytasz z uwagą, tego co piszę, szkoda :( IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 23:55
                          Nie dwie różne. Za niedzielę powinien być zawsze dzień wolny a tak nie jest.
                  • Gość: bosman czy muzea to też służba? IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 22:57
                    a kino, teatr, opera i wiele, wiele innych? Zastanów się.
          • Gość: cia a co z innymi? IP: *.proxy.bosbank.pl / *.bosbank.pl 06.03.06, 08:25
            Tak się martwisz o pracowników marketów (przecież nikt nie zmusza do bycia
            pracownikiem marketu - jak nie może znaleźć innej pracy to tym bardziej jej nie
            znajdzie po zamnknięciu marketów w niedziele) a nic Cię nie obchodzą np.
            lekarze czy pilęgniarki. Oni nie mają rodzin, z którymi chcą spędzać niedziele
            włócząc sie po parku? No tak, ale gdybyś zachorował w niedzilę a nie byłoby
            lekarza to podniósłbyś larum że tak nie można. I widzisz punkt iwdzenia zależy
            od punktu siedzenia i nie należy sie zasłaniać dobrem pracowników bo nikt ich
            nie zmusza. Póki co w Polsce niewolnictwa nie ma. A wolność i demokracja jest i
            ja się nie zgadzam żeby ktoś odgórnie w tą wolność ingerował. Zwłaszcza w
            wolność gospodarczą. Bo to jest tak, że gospodarka to naczynia połączone i w
            dodatku wrażliwe. Wam sie wydaje, że to nic takiego zamknąć handel w niedziele.
            A zobacz jakie ten handel w skali kraju przynosi obroty. Ile to jest podatków,
            jak to zwieksza produkcję a w konsekwencji zatrudnienie. Jak spojrzymy przez
            pryzmat jedego pracownika to nie widać skali - ale jak spojrzymy na cąły kraj
            to nie można tego lekceważyć. Trzeba egzekwować prawo pracy a nie ograniczać
            wolność bo to do niczego dobrego nie prowadzi! Ale tego populiści nie widzą
            (lub widzą ale jest im niewygodnie na to patrzeć) tylko wciskają ciemnotę o
            obronie praw pracowników. Prawa pracownikó powinny być bronione inaczej!
            Powtarzam: a co z lekarzami, kolejarzami, pracownikami elektrociepłowni,
            wodociągów, stacji benzynowych itd. Ich los nikogo nie obchodzi? Czemu markety
            sa niby inne? Jak by jedenmu z dugim zabrakło w niedzieloę beznyny, żeby
            pojechać za miasto z rodziną (bo zakaz handlu więc stacje nieczynne) to by od
            razu przestał krzyczeć o zakazie handlu. Myślenie nie boli drodzy przeciwnicy
            wolności i demokracji.
    • petit7 handel w niedzielę w marketach jestem za! 01.03.06, 17:02
      Żadnych tego typu zakazów!
      Już ćwiczyliśmy zakazy sprzedaży alkoholu po godz. 13.00 zakazy wychodzenia z
      domu po godz. 10.00 (stan wojenny) i inne tego typu durnoty.
      Żyjemy w wolnym kraju im więcej tego typu wolności tym lepiej. Mam wybór, chce
      mieć wybór! - Rydzyk i jego kumple jak niechcą to niech nie chodzą do marketu w
      niedzielę.
      Osobnym tematem jest sytuacja ludzi, którzy w tych marketach pracują w
      niedzielę.
      Wystarczy aby szefowie tych sklepów przestrzegali naszego prawa pracy. Aby za
      pracę w niedzielę była zapłata 2 razy większa niż w zwykły dzień ( a nie tylko
      wolne za odpracowana niedzielę).
      Nie ustalajmy nowego prawa - przestrzegajmy to, które mamy.
      Myślę, że jestem w znakomitej większości.
      • Gość: lutzek Re: handel w niedzielę w marketach jestem za! IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 17:06
        Masz Petit 100% racji. Nic dodać, nic ująć. Problemem jest tylko respektowanie prawa.

        lutzek

        PS. Odnoszę nieodparte wrażenie, że przyczyną lobbowania za zakazem handlu w niedzielę jest dramatycznie zmniejszająca się liczba wiernych dających na tacę (czyt. chodzących w niedzielę do kościoła). I w zasadzie jako baczny obserwator procesów społecznych jestem tego pewien na 100%.
        • Gość: beny Re: handel w niedzielę w marketach jestem za! IP: *.nat.renicom.pl 01.03.06, 17:14
          jasne tylko powiedz mi kto tobi, czy komu kolwiek mówi żebyś dawał na tacę idąc
          do kościoła nie ma takiego przymusu jak jest taka wola twoja to możesz dać ale
          nie musisz. Nie widzę nic złego w tym że zamiast iść do supermarketu można iść
          do świątyni i pomodlić się czy uczynić to w domu nikomu na złe to nie wyjdzie.
          pozdrawiam
          pokój i dobro
          • bruner4 Re: handel w niedzielę w marketach jestem za! 01.03.06, 17:17
            Więc właśnie o to chodzi ze tej kasy za mało i cos trzeba wymyśleć żeby było
            wiecej, a czarni to potrafia , przykładów jest az naddto.
            • Gość: beny Re: handel w niedzielę w marketach jestem za! IP: *.nat.renicom.pl 01.03.06, 17:19
            • grant156 Re: handel w niedzielę w marketach jestem za! 01.03.06, 17:26
              Tu nawet już nie chodzi o kasę ( a ile oni na te tace zbiora) tylko o to ze
              frekfencja w kościołach spada,jeśli sie politycy zorientują ze mniej ludzi
              słucha księży przestaną sie ich bać a wtedy żegnajcie dotacje na katolickie
              uczelnie,na światynie, państwowe pensje dla kapelanów i katechetów, rozdawane
              za darmo budynki i działki.Na tym robi się prawdziwą kasę.
              • Gość: maniek.27 Re: handel w niedzielę w marketach jestem za! IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 22:19
                Jeśli ktoś chce iść do kościoła to pójdzie bez względu na to czy w niedzielę
                będą sklepy otwarte czy nie. No chyba że markety tak cię podniecają że siedzisz
                tam w niedzielę od otwarcia do zamknięcia. Tu chodzi o możliwość odpoczynku i
                zwykłego poprzebywania z rodziną (chyba że dla ciebie rodzina znajduje się na
                szarym końcu w hierarchii to sorki)
                • Gość: lutzek No i znowu brak logiki IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 22:29
                  >Jeśli ktoś chce iść do kościoła to pójdzie bez względu na to czy w niedzielę
                  >będą sklepy otwarte czy nie. No chyba że markety tak cię podniecają że siedzisz
                  >tam w niedzielę od otwarcia do zamknięcia. Tu chodzi o możliwość odpoczynku i
                  >zwykłego poprzebywania z rodziną (chyba że dla ciebie rodzina znajduje się na
                  >szarym końcu w hierarchii to sorki)

                  Czy jak rodzina gremialnie wybiera się na zakupy do hipermarketu w niedzielę, to nie spędza ze sobą czasu?

                  lutzek
                  • Gość: maniek.27 Re: No i znowu brak logiki IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 23:28
                    Bez wątpienia spędza z mamusią czy tatusiem tam pracującymi. Ja mówię o
                    ludziach tam pracującymi a nie tymi którzy są tak zapracowani od pon do soboty
                    od 7 do 22 że zakupów nie moga zrobić w inny dzień niż w niedziele. Sam troche
                    logicznie pomyśl!
                    • Gość: lutzek Uciekłeś od pytania Bosmana IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 23:35
                      Czy pracownicy muzeów, także pełnią służbę publiczną??? Czy może oni też nie powinni pracować w niedzielę i spędzać ten czas z rodziną?

                      Uwierz mi, głównie z racji mojego wykształcenia, rodzina jest dla mnie wartością nadrzędną. I także boleję nad tym, że pewne wartości są zatracane. Ale to cena postępu cywilizacyjnego i nie sposób od tego uciec. I zabronienie pracy pracownikom hipermarketów, tłumacząc to przy okazji dobrem ich i ich rodzin, to... czysta hipokryzja. Bo Ci ludzie stracą pracę. Owszem, będą mieli więcej czasu dla dzieci, tyle że "do gara nie będzie co włożyć". I tak już nie ma, bo pensja w hipermarkecie jest głodowa, a byłoby jeszcze gorzej.

                      Są inne rozwiązania, które możnaby skutecznie wykorzystać, gdy rodzić musi pracować w niedzielę (wzorem krajów Europy Zachodniej). Można zorganizować dzieciom pracowników świetlicę, robić przerwy pracownikom np. 10 minutowe co godzinę na odwiedzenie dziecka w świetlicy. Sposobów są dziesiątki.

                      I dalej nie rozumiem, dlaczego tak przejmujesz się losem tylko pracowników hipermarketów, a nie przejmiesz się np. losem taksówkarzy.

                      pzdr.
                      lutzek
                      • Gość: maniek.27 Re: Uciekłeś od pytania Bosmana IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 23:40
                        Widać że nie pracowałeś w hipermarkecie. 10 min przerwy co godz??? Powiedz to
                        kierownikowi to Cię wyśmieje. Taksówkarze to nie muszą w niedzielę pracować a
                        pracują bo więcej kasy wyciagają (szczególnie w weekendy w nocy). Jeśli za
                        niedzielę ludzie dostawali by wolne a niedziela pracująca wypadała by raz w
                        miesiącu to OK. Tylko że problem jest taki że niektórzy niewyobrażają sobie
                        nierobienia zakupów w niedzielę!
                        • Gość: lutzek Teraz odnoszę wrażenie, że nawet nie rozumiesz... IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 23:49
                          ... tego co piszę.

                          >Widać że nie pracowałeś w hipermarkecie. 10 min przerwy co godz??? Powiedz to
                          >kierownikowi to Cię wyśmieje.
                          >Taksówkarze to nie muszą w niedzielę pracować a
                          >pracują bo więcej kasy wyciagają (szczególnie w weekendy w nocy). Jeśli za
                          >niedzielę ludzie dostawali by wolne a niedziela pracująca wypadała by raz w
                          >miesiącu to OK. Tylko że problem jest taki że niektórzy niewyobrażają sobie
                          >nierobienia zakupów w niedzielę!

                          Skoro piszesz, że niektórzy niewyobrażają sobie nie robienia zakupów w niedzielę, to czy chcesz zrobić prohibicję na zakupy? Wg Ciebie to jest wyjście? Jeśli jest społeczne zapotrzebowanie za otwarte sklepy w niedzielę, to trzeba tym oczekiwaniom wyjść na przeciw. Na tym właśnie polega wolny rynek, rynek nieregulowany, rynek najlepszy z wynalezionych do tej pory.

                          I napiszę po raz dziesiąty: trzeba tylko respektować prawa pracowników do wolnych dni. I to trzeba wymusić na pracodawcach. Wtedy problem otwartych hipermarketów w niedzielę zniknie jak mydlana bańka.

                          lutzek
                          • Gość: maniek.27 Re: Teraz odnoszę wrażenie, że nawet nie rozumies IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 23:54
                            Wydaje mi się że Ty nierozumiesz. Jaką prohibicję? Idź sobie w sobotę i rób
                            zakupy. Broni ktoś?
                            • Gość: lutzek Re: Teraz odnoszę wrażenie, że nawet nie rozumies IP: *.escom.net.pl 02.03.06, 00:06
                              A dlaczego chcesz mi zabronić robienia tych zakupów w niedzielę? (choć ja akurat robię je w niedzielę dość rzadko).

                              A dlaczego nie zabronisz np. handlu po godz. 18??? Czy wieczory powinny być spędzane w pracy czy z rodziną?

                              Widzisz ten permanentny brak logiki u Ciebie?

                              lutzek
                              • Gość: aron Re: Teraz odnoszę wrażenie, że nawet nie rozumies IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 02.03.06, 07:24
                                Gość portalu: lutzek napisał(a):

                                > A dlaczego chcesz mi zabronić robienia tych zakupów w niedzielę? (choć ja
                                akura
                                > t robię je w niedzielę dość rzadko).
                                > A dlaczego nie zabronisz np. handlu po godz. 18???

                                A dlaczego hrabio chcesz zabronić jeżdżenia prywatnym autobusem po Lublinie za
                                złotówkę?


                                > Widzisz ten permanentny brak logiki u Ciebie?

                                A ty widzisz u siebie?

                                Ty jesteś hrabio liberałem od pasa w dół. Adopcja dzieci przez pary gejowskie
                                to jesteś za, a jednocześnie przeszkadzają ci prywatne autobusy.

                                Jesteś przeciwko dotowaniu kościołów i jesteś za dotowaniem nocnych autobusów.

                                Logika powala po prostu.
                                • Gość: rumcajs Re: Teraz odnoszę wrażenie, że nawet nie rozumies IP: 80.55.254.* 02.03.06, 07:33
                                  Ostatni post Granta dostatecznie jasno wyjaśnia ten problem, to co mówisz to
                                  jałowa dyskusja nie wnosząca nic do sprawy.
                              • Gość: maniek.27 Re: Teraz odnoszę wrażenie, że nawet nie rozumies IP: *.lublin.mm.pl 02.03.06, 10:53
                                Tu chcesz mi udowodnić że jak zamknięte w niedzielę to dlaczego nie i w sobotę
                                to i dlaczego nie i na tygodniu do 15. I tak możemy iść dalej. Chodzi o jeden
                                dzień i nic więcej. Tak więc taką logiką dojdziemy do wniosku dlaczego wogóle
                                ich nie zamknąć!
                • grant156 Re: handel w niedzielę w marketach jestem za! 01.03.06, 22:56
                  Gorliwi parafianie nie chodzą do hipermarketów w niedziele, są jeszcze tacy
                  którzy chodzą do kościoła od czasu do czasu,wahają się co zrobić w niedziele,
                  są tez tacy którzy maja mniej czasu tego dnia i muszą wybierać. I o takich
                  warto powalczyć metodami nakazowymi bo owieczek ubywa.Kler ma już wprawę,
                  np.zlikwidowano festiwal w Jarocinie, a za Przystankiem Woodstock pałętał sie
                  wszędobylski Przystanek Jezus.
        • Gość: maniek.27 Do lutzka! IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 22:15
          A jednak tak jak Ci już pisałem cierpisz na kościelną fobię. Wszędzie widzisz
          spisek
          • Gość: lutzek Re: Do Mańka IP: *.escom.net.pl 01.03.06, 22:25
            Nie, nie cierpię na kościelną fobię, jedynie oceniam rzeczywistość. Bardzo nie podoba mi się wpływ kościoła na życie polityczne, społeczne, ekonomiczne. Rola kościoła jest inna niż ta którą realizuje obecnie w Polsce.

            Na marginesie Ci dodam, że byłem wychowany w rodzinie mocno katolickiej i regularnie uczęszczałem do kościoła. Ale cóż... gdy zacząłem w pełni samodzielnie myśleć i mieć zdolność do rzeczowej oceny wydarzeń, których jestem mimowolnym świadkiem, bardzo mnie to zniesmaczyło i doszedłem do wniosku, że kościół to po prostu ogromny finansowy konglomerat, który dba tylko i wyłącznie o swoje partykularne interesy (poleciłbym Ci lekturę na temat watykańskich finansów, to przekonałbyś się ile kościół katolicki ma naprawdę wspólnego z wiarą w boga).

            pzdr.
            lutzek
            • Gość: maniek.27 Re: Do Mańka IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 22:36
              Jeśli chcesz porozmawiać na temat kleru to nie ma sprawy. Zgidzilibyśmy się
              raczej w 99%
      • bruner4 Re: handel w niedzielę w marketach jestem za! 01.03.06, 17:10
        Jest też inny aspekt, spada liczba wiernych uczestniczących w mszach
        niedzielnych a wszyscy wiedzą że ruch w hipermarketach w niedzielę jest
        spory.Były nawet przymiarki do budowania w hipermarketach kaplic(!).Ponadto
        kler lubi grozić tym którzy mu moga dać kasę,pamietam że Życimski niedawno
        zagroził hipermarketom że wezwie do bojkotu ich towarów (ciekawe z jakim
        skutkiem)bo zgłosiło sie do niego kilka ekspedientek twierdzac ze są źle
        traktowane.A np. pielęgniarkom w ten sposób nie próbował pomóc.
        • bruner4 Re: handel w niedzielę w marketach jestem za! 01.03.06, 17:11
          Ok. Lutzek, wysłalismy równolegle posty.
          • Gość: dorotka do ninki IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 01.03.06, 17:37
            Nikt Cię nie przyjmie.gdy uchwalą zakaz handlu, ludzi pracujących w
            hipermarkatach będą zwalniać.
            • Gość: ninka Re: do ninki IP: *.it-net.pl 01.03.06, 17:54
              ooo hipermarket to moja czrna wizja, to ostateczność, jak narazie za chwilę się
              bronię i szukam czegoś konkretnego, gdzie nie pracuje się w niedziele.
    • Gość: bosman w całej rozciągłości..... IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 19:58
      popieram lutzka i brunera. Podpisuję się obiema rękami. Podstawa - przestrzegać
      prawo pracy. I egzekwować od pracodwaców.Gdzie jest PIP???!
      • Gość: m13 Re: w całej rozciągłości..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 20:35
        propozycja kompromisowa co trzecia sobota i co trzecia niedziela w miesiacu
        koscioly pozamykac lub zakazac zbierania na tace przez cztery niedziele w
        miesiacu wtedy zgoda na zakaz handlu w niedziele
        • Gość: bosman w kilku miastach (nie pamiętam których)... IP: *.lublin.mm.pl 01.03.06, 22:54
          katabasy poszli na kompromis z hipermarketami. Mają tam kaplice - przyjemne z
          pożytecznym :-)
          • sonnenkinder Re: w kilku miastach (nie pamiętam których)... 01.03.06, 23:06
            A w Rybniku na ten przyklad.
          • grant156 Re: w kilku miastach (nie pamiętam których)... 01.03.06, 23:07
            Na tym przykładzie widać o co im naprawdę chodzi...a różnym pionkom wmawiają
            ciemnotę i stąd to zacietrzewienie na forum..
    • zo_h Re: Zakaz handlu w niedzielę 02.03.06, 10:08
      Wszyscy skupiają się głównie na supermarketach, zapominając o tym że praktycznie
      wszystkie sklepy spożywcze otwarte są praktycznie przez siedem dni w tygodniu.
      Podobnie jest również z kioskami z gazetami, których spora grupa jest otwarta w
      niedzielę a już w szczególności tyczy się to tych które leżą na traktach
      prowadzących do kościołów.
      • folkatka Re: Zakaz handlu w niedzielę 02.03.06, 10:19

        Jest jednak różnica pomiedzy małą rodzinną firmą - sklepikiem, gdzie pracują -
        mąż, żona, na zmianę z dziecmi i teściową, a wielkim molochem
        • Gość: Gosc II Re: Zakaz handlu w niedzielę IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 02.03.06, 10:38
          Tiaa...I ceny masz w tych sklepikach rodzinnych prawie z sufitu.I nie masz
          wyboru artykułów.Przeważnie jest to co obecnie reklamują w telewizji i od
          upierdliwych reklam aż się rzygać chce.A pójdę do małego sklepiku i też mam same
          Jogobelle i Danonki.Fe.
          Poza tym nikt nikogo nie przymusza żeby niedzielę spędzał w hipermarkecie.Nakazu
          nie ma.Kto chce niech siedzi w kościółku.A kto chce niech wygotowuje niedzielne
          rosoły i schabowe z kapustką.A ja chcę wolności tego co mogę robić.I nikt wołami
          do kościoła mnie w niedzielę nie zaciągnie.Wara od mojego prawa wyboru!
          • Gość: dorotka do goscia II IP: *.ismedia.pl / *.ismedia.pl 02.03.06, 11:37
            W zasadzie cie popieram, ale czy musisz tak ostro?W tym kraju wszyscy by sie
            najchętniej pobili , nawet o byle co.
            Nie zapominajmy, że nie tylko sprzedawcy w marketach pracują w niedziele.mojego
            męża dziecko nie widuje w weekendy, bo on też pracuje, nie zajmuje się handlem!
            Taki był jego i mój wybór.Do pracy w sklepach nikt nikogo nie zmusza.
            • folkatka Re: do goscia II 02.03.06, 23:42

              Dorotko, to prawda, nikt nikogo nie zmusza, ale czasy sa ciężkie i ludzie
              chwytaja sie każdej okazji by przeżyć. Jakbyś miałą wybór - nigdzie nie pracować
              a pracowac w hipermarketowej kasie z pampersem za 600 złotych to co bys wybrała?
              Dziś gdzies zasłyszałam, że w handlu pracuja ludzie najgorzej wykształceni, po
              40, bez znajomosci jezyków, komputera etc. I ze zakaz najmocniej uderzyłby
              własnie w nich, bo zadnej innej roboty juz by nie znalezli. Z drugiej strony -
              pracodawcy z cała bezwzglednością wykorzystuja te sytuacje, eksploatując ich ile
              wlezie. A PIP mają w kieszeni. Musi wiele lat upłynąć zeby sie to zmieniło. Moze
              wtedy, jak obecny wyz demograficzny bedzie na emeryturze, to pracownik stanie
              sie kims cennym.
          • Gość: bosman trzeba gościu II zauważyć też, IP: *.lublin.mm.pl 02.03.06, 20:02
            że w tych rodzinnych sklepikach w niedzielę też nie pracują właściciele i ich
            rodziny tylko dziewczyniny lub babcie najęte za marne grosze. Kto tam słyszał o
            prawie pracy?
        • zo_h Re: Zakaz handlu w niedzielę 02.03.06, 20:31
          Owszem jest różnica, ale jedna rzecz w obu przypadkach jest zbieżna: niedzielni
          klienci. Przemyślmy jedną kwestię … czy gdyby ich nie było czy sklepy byłyby
          otwarte? Chyba nie prawda?

          Powiedzmy sobie prawdę: rygorystycznymi zakazami nie można kształtować ludzkiej
          świadomości. Zresztą poprzedni ustrój dał nam dobre przykłady do czego to prowadzi.

          Pozdrawiam.
          • folkatka Re: Zakaz handlu w niedzielę 02.03.06, 23:49
            > Owszem jest różnica, ale jedna rzecz w obu przypadkach jest zbieżna: niedzielni
            > klienci. Przemyślmy jedną kwestię … czy gdyby ich nie było czy sklepy byłyby
            > otwarte? Chyba nie prawda?
            ===============================
            Powyzej są posty, m.in. tez i moje, na ten temat. Tak sobie pomyslałam -
            kupowanie zawsze wiązało się z jakims swietem. Dawniej jarmarki organizowano
            przy okazji uroczystości lokalnych patronów, czekało sie na nie, i maszerowało,
            wystrojonym w niedzielne ciuchy. Na miejscu mozna było kupic wszystko, a także
            siąść w pobliskiej karczmie i cos zjeść. Teraz miejsce jarmarków zajał
            hipermarket, i mamy to samo. MOze w genach coś przetrwało?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka