dociek
23.01.03, 06:39
Przyznać się?! Do takich koneksji?! A w życiu! Na co ten
redaktorek sobie pozwala?! Ratuszowi nawiedzeni, prawicowi
katolo-nacjonaliści z Pruszkowskim na czele, prędzej wyprą się
własnych rodziców, niż mieliby się publicznie przyznać, że to
zdewociałe, najbardziej ciemne i poddawane stałej kościelnej
indoktrynacji miasto, aż dwukrotnie było stolicą Polski
z "czerwonego" nadania. Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki
Polskiej premiera Daszyńskiego - członka Polskiej Partii
Socjalistycznej (1918) i powojenne władze Polski Ludowej
związane z PKWN (1944), toż to ujma na honorze dla "katolicko-
narodowego centrum" Polski, a zwłaszcza jego jedynych słusznych
władz wspieranych ideowymi posiłkami z arcybiskupiego i
kulowskiego środowiska. Zgodnie z doktrynalną kościelną (choć
przypisywaną wyłącznie "komuchom") obłudą i fałszowaniem
rzeczywistości można się przecież wyprzeć własnej historii,
powykreślać z nazw ulic zasłużone, ale "niepewne i podejrzane"
postaci, a najlepiej to oficjalnie uznać, że historia najnowsza
do 1989 po prostu, nigdy nie istniała, a ludzie nie żyli.
Dwukrotnie Stołeczny Lublin??!! Nigdy czegoś takiego NIE BYŁO I
NIE MIAŁO MIEJSCA!!! To Komunistyczne KłAMSTWO!!! Pójście w
zaparte objawiło sie chociażby tym, że stary-nowy prezydent
Pruszkowski, zaproszony do skromnej i krótkiej uroczystości,
tuż po głównych obchodach Święta Niepodległości, a polegającej
na odsłonięciu odnowionej tablicy na budynku Politologii dla
upamiętnienia Rządu Daszyńskiego - zwyczajnie to olał. Tablicę
odsłonił wyłącznie wojewoda z władzami UMCS.
Ratuszowy "patriotyzm" lokalny najlepiej objawia się przy
budowaniu szopek i organizowaniu arcybiskupich mszy przed
ratuszem, stawianiu nielegalnie pomników Marszałkowi
(przypominam, że był członkiem PPS oraz, że zrezygnował z
katolicyzmu!!!!), wymyślaniu laserowych krzyży na niebie,
kolumn Św.Michała, czy genialnych kopców kreta
Wojciechowskiego...