Dodaj do ulubionych

Osiedla odgradzają się płotami

06.07.06, 07:56
to straszne, człowiek odgradza się od człowieka :/
czy żyjemy w aż tak niebezpiecznym kraju?
czy to ludzie, swym panicznym strachem powodują, że stają się obiektem napaści.
"ten kto się grodzi, pewnie ma coś do ukrycia"?
beznadziejne socjologicznie zagranie - płot w okół osiedla :'(
Obserwuj wątek
    • Gość: pawel Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: 89.186.1.* 06.07.06, 08:26
      uwazam ze dobrze robia odgradzajac sie plotem, tylko zamiast bramy na pilota
      wystarczy postawic budke z osoba strozujaca cala dobe,a wtedy zawsze wjada
      sluzby ratownicze
      • Gość: getta Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.lubelskie.pl / 212.182.119.* 06.07.06, 08:45
        Moim zdaniem rzeczywiście jest jakaś "moda" n ato odgradzanie się. Obserwuje
        się to zwłaszcza na młodych osiedlach, nowych blokach, gdzie jest dużo młodych
        ludzi...dla mnie to trochę dziwne. Jak ktoś kiedyś słusznie powiedział--takie
        getta dla bogatych powstają. Na moim osiedlu też powstaje taka propozycja,
        oczywiście jest topomysł mieszkańców. Ale pojawiaja się pytanie typu: jak
        dojedzie karetka itp, itd---na te pytania nikt nie potrafi rozsądnie
        odpowiedzieć.........
        Strażnik w budce?????????????? śmieszne i straszne zarazem
        Niepojęte...........
      • Gość: Adam płot to urbanistyczny knot IP: *.pl / *.enterpol.pl 06.07.06, 09:19
        Pojedźcie na Turkusową, Rubinową, Bursztynową, to przerażające, jak takie ładne
        osiedle, buraki - inicjatorzy płotów - zamieniłi w getto. Określenie buraki
        jest celowe, bo uważam że u podłoża budowy płotów leży wiejski nawyk
        odgradzania swojej własności, a nie względy bezpieczeństwo. Mieszkam na tym
        osiedlu w nowym bloku i naprawdę nie spotkałem się z jakimś zagrożenie
        bezpieczeństwa. Za to patrząc na te płoty dostaje drgawek estetycznych i
        zastanawiam się dlaczego Miasto na to pozwala, dlaczego media tego nie
        piętnują.... Pozdrawiam i życzę budowniczym płotów opamiętania.
        • Gość: erwk Re: płot to urbanistyczny knot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 10:13
          nie spotkaleś się z zagrożeniem na tym osiedlu????
          albo tam nie mieszkasz albo siedzisz ciągle w domu. nie ma innej możliwości.
          na moim mini osiedlu pomysł nie przeszedł. na razie, dopuki kilku osob znowy
          nie okradną. lub nie porysuja samochody.
        • andrzej.sawa Re: płot to urbanistyczny knot 06.07.06, 13:26
          A w czym jest złe ogradzanie swojej własności?
          • fakara Re: płot to urbanistyczny knot 06.07.06, 18:30
            W ogradzaniu swojej własności nic, ale ten pomysł, chocby ze względu na
            niedogodności dla karetek, jest niestety dość głupi. Proszę sobie wyobrazić, że
            mieszkaniec ogrodzonego osiedla zasłabnie na podwórku, zobaczy to ktoś zza
            płotu, wezwie karetkę, a nie ma jak udzielić pomocy. Poza tym to rzeczywiście
            jakieś takie smutne, odgradzanie człowieka od człowieka:((
            • andrzej.sawa Re: płot to urbanistyczny knot 06.07.06, 19:26
              Wszystko w miarę.
              Niestety tzw.cywilizacja to też chuligańskie traktowanie czyjegoś mienia,no bo
              to nie moje.Niestety nie tylko u nas,na tzw Zachodzie też.
        • Gość: gela [...] IP: *.pronet.lublin.pl 07.07.06, 08:47
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Adam Gala szkoda mi Ciebie, zacznij leczyć swoje fobie. IP: *.pl / *.enterpol.pl 07.07.06, 09:18
            i daruj sobie określenia typu "palancie" i "mały człowieczku" to kiedyś to do
            Ciebie wróci....
            Pozdrawiam i życzę więcej mądrości....
          • Gość: BartF Re: Człowieku, co ty za głupoty wypisujesz!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 18:19
            Pani ma w sobie chyba trochę za dużo agresji. Brak kultury i tyle. Proponuję siłownię lub aerobik.
            Każdy ma trochę racji. Zagrożenie jest spore, mieszkam na Opalowej (też jest ogrodzenie), tu kilka razy były włamania, zresztą nie tylko na parterach - bo w tym przypadku ogrodzenie najbardziej pomaga. Ogrodzenie, co by dużo nie mówić, zwiększa bezpieczeństwo.
            Ale z drugiej strony sam fakt odgradzania się od świata jest niestety nagminny i sam w sobie wg mnie nie jest dobry. Dziś dla ludzi najważniejsi są niestety oni sami i ich własność, a nie inni. Proszę nie przekładać tego zbyt dosłownie, tutaj bardziej chodzi o, powiedzmy, światopogląd a nie o konkretne rozwiązania.
    • Gość: lolek Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.resetnet.pl 06.07.06, 09:02
      Odgradzają się od dresiarzy, a dresiarz to nie człowiek, to DRES
    • Gość: opiekun Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 09:17
      BARDZO DOBRZE.ZYJEMY W NIEBEZPIECZNYCH CZASACH. ZLODZIEJE NIEMAL CODZIENNIE
      OKRADAJA JAKIES MIESZKANIE. KAZDY MA PRAWO BRONIC SWOJEJ WLASNOSCI W SPOSOB
      DOGODNY . A KARETKI NIECH NIE PRZESADZAJA. JAK KTOS JA WZYWA TO BRAME OTWORZY.
      • halevi Re: Osiedla odgradzają się płotami 06.07.06, 09:24
        nie krzycz

        nie bardzo dobrze. Po pierwsze wcale nasze czasy nie są tak niebezpieczne. Po
        drugie płot to trzecioświatowy pomysł. Jak tak wszystkie osiedla sie
        zabarykadują to wtedy przyznam racje tym, którzy twierdzą, że Lublin to wiocha.
        Bo wtedy tak będzie.
        Polska powiela błędy zachodu sprzed dwudziestu lat. Jak zwykle epigonizm i
        zacofanie. Są inne spoosby na zapewnienie bezpieczeństwa niż płot.
        • Gość: H Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 10:23
          To prawda. Ogrodzenie wbrew pozorom bardziej moze pomóc bandycie (hamując poscig
          na przykład) niż zabezpieczyć. NA zachodzie buduje się bezpieczne osiedla, gdiz
          ebezpieczeństwo polega m.in. na tym, ze budynki nie mją żadnych elementów, w
          których potencjalny przestępca mógłby się ukryć - zadnych daszków przy drzwiach
          wejsciowych, wnęk itp. - żeby każdy mieszkaniec mógł zobaczyć osobę dzwoniącą
          domofonem, jeśli tylko wyjrzy przez okno itp. Wbrew pozorom ogrodzenia niewiele
          pomagają. Wieksz ebezpieczeństwo jest możliwe przy zabudowie przyulicznej, jak w
          dawnych kamienicach, z bramą wejściowa i podwórzem z tyłu. Typowy blok jest
          bardzo słaby do obrony przed nieproszonymi gośćmi.
          Jeszcze drobna uwaga do tego, kto stwierdził, z egrodzenie wynika z pochodzenia
          ze wsi. Tak sie skłąda że mieszkam na wsi pod Lublinem i sytuacja jest wręcz
          odwrotna. Tradycyjne stare zagrody u mnie na wsi charakteryzują się tym, że dom
          jest poza ogrodzonym podwórkiem z zabudową gospodarczą, a podwórko jest
          ogrodzone, żeby ptactwo nie wyłaziło. Za to nowobogaccy z miasta, którzy kupują
          działki u nas, pierwsze co rozbią, to grodzą, albo od razu stawiają murowany
          płot. Czasem bywa tak, że taki płot stoi i 10 lat zanim ktoś zacznie budowę domu :-)
          • Gość: maxi Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 10:39
            to są wtórni wieśniacy (ci od murowanych ogrodzeń i grodzonych osiedli), w
            dodatku mentalni; jeśli chodzi o wiejskie zagrody - często budynek mieszkalny na
            wsi był częściowo ogrodzony chruślakiem lub niskim płotkiem, wyznaczającym
            granice przydomowego ogródka kwiatowego,za chałupą - warzywnik, przechodzący w
            sad - grodzony np. tylko z dwóch stron (boków) w zależności od ukształtowania
            terenu; grodzenie podwórza na wsi ma rzeczywiście znaczenie praktyczne i
            częstokroć podwórze to stanowi odrębną całość...
      • Gość: leszeke Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 10:32
        "Normalnemu" złodziejowi taki płotek specjalnie życia nie utrudni - ale innym
        mieszkańcom MIASTA - może. I nie mówię tu tylko o względach typu bezpieczeństwa
        (straż pożarna, pogotowie), ale także psychicznych, estetycznych, itd.
        Takie zamkniete getta powinno się stawiać - jeśli ktoś chce tak mieszkać - 15 /
        20 km pod MIASTEM !
    • Gość: mieszkanie Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.pix-umcs.lubman.net.pl 06.07.06, 11:12
      na Związkowej też jakiś matoł postawił płot, na szzęście siła wyższa kazała go
      rozebrać- ale forsa w płot utopiona!!
      Nadgorliwość jest jednak gorsza od faszyzmu!
      • Gość: Związkowiec Związkowa20 IP: 62.233.130.* 06.07.06, 18:17
        Gość portalu: mieszkanie napisał(a):

        > na Związkowej też jakiś matoł postawił płot,

        Hehe, pewnie to pomysł Pani w Czerni :))) Jak zwykle- trafiła kula w płot.

        na szzęście siła wyższa kazała go
        > rozebrać- ale forsa w płot utopiona!!

        Forsa utopiona, a teren wokół budynku, z tymi fragmentami płotu skutecznie
        odstrasza potencjalnych kupców. czegos tak beznadziejnego ze świeczką w
        Lublinie nie znajdziesz :)

        > Nadgorliwość jest jednak gorsza od faszyzmu!

        Cóż zrobic? Jakich przywódców sobie blok wybrał, taki rezultat.
        Niedługo pojawi sie im prawdziwy problem- czas wreszcie sądownie uregulowac
        sprawę tymczasowego wjazdu do budynku, a własciwie całego osiedla:)
    • Gość: Gośc z Poręby Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.um.lublin.pl 06.07.06, 11:16
      Dzisiejszych czasach , kiedy naszę dążenia idą w kierunku łączenia się z innymi
      narodami i tworzenia wspólnoty europejskiej , takie zachowania są conajmniej
      dziwne i zaściankowe.
      Oddzielanie się od reszty społeczeństwa pod pozorem "większego bezpieczeńtwa" i
      zagodzenia drogi chuliganom i złodziejom jest pozorne.
      Dla tzw. elementu nie stanowi przeszkody pokonanie płotu i wykonanie swoich
      planów np. kradzieży w mieszkaniu.
      Ciekawy problem stanowi raczej zachowanie mieszkańców "wydzielonych " części
      osiedla, którzy sami do woli spacerują po "wolnej" części , broniąc innym
      dostępu do swojej, oraz nie bez znaczenia jest fakt korzystania z
      infrastruktury osiedla Poręba SM Czuby i np. wyrzucania śmieci na koszt
      wspomnianej spóldzielni. Jest to fakt powszechny i nie budzi zażenowania i
      mieszkańców "wydzielonej " części Poręby.
      • Gość: Adam np. Rzemieślnik IP: *.pl / *.enterpol.pl 06.07.06, 11:45
        Typowym przykładem jest Rzemieślnik, przez 5 lat nie mieli swojego placu zabaw
        (czyli korzystali z innych), a jak urządzili własny, to szczelnie go
        odgrodzili.
        Ps. W przypadku Rzemieślnika, ze względu na jednorodzinny rodzaj zabudowy
        jeszcze byłbym w stanie wybaczyć im ten płot.
        • Gość: pola04 Re: np. Rzemieślnik IP: 80.51.249.* 14.11.06, 09:14
          Rzemieślnik-bis rozpoczyna nową inwestycję przy Niecałej 15. Co sądzicie o tej
          spółdzieni - chodzi mi o wiarygodność i solidność.
    • Gość: mamamonika Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.chello.pl 06.07.06, 13:00
      Z drugiej strony - tez jest dla mnie naturalne, że ludzie nie chcą, żeby im
      dresy dewastowały otoczenie, nie czują się bezpiecznie - są włamania, często po
      klatkach schodowych spacerują różni dziwni ludzie... Dla mnie naturalna
      reakcja - zamknąć się i odgrodzić od tego co nieproszone i niepożądane. W
      przypadku budynków wielorodzinnych - bardzo trudne - widać jak to wygląda -
      żałosne klatki z płotkami.
      Poza tym osiedla są bardzo niejednorodne jeśli chodzi o ludzi, którzy tam
      mieszkają - rodziny z dziećmi, dwa bloki dalej zdewastowany bieda blok z
      patologią, która woli pic i wyć na ładniejszym placyku - swój juz rozwalili
      dokumentnie. Dla mnie generalnie blokowiska są patologiczne z natury - ludzie
      stłoczeni i zmuszeni do tolerowania chamstwa (lub upierdliwości) innych gryzą
      się i mają różne pomysły.
      Nie ma jak swój dom...
      P.s. - niski płotek i brak ogrodzenia +bramki - piękna idea, ale jeśli ma się
      normalnych ludzi wokół. Ja osobiście nie mam ochoty, żeby mi po podwórku łaził
      złomiarz lub wieelki psina na porannym spacerku :-(
    • Gość: Polka Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 13:18
      OOOOo getta sobie budują,nie trzeba wojny,rzadnych planów eksternicznych aby
      ludzie sami sobie dobrowolnie zgotowali taki los.To chyba jakaś paranoja z tymi
      odgradzaniami.Już niedawno przecież w Polsce ćwiczyliśmy ograniczenia przy
      pomocy słupków i przy katastrofie nie mógł ani wóz strażacki podjechać ani
      karetka pogotowia.Macie przecież Majdanek to tam się przenieście szanowni
      mieszkańcy ,tam już jest ogrodzone zabezpieczone przed niechcianym gościem
      ,gotowe do zasiedlenia.Czy historia nie nauczy nic Polaków ?.Trzeba najpierw
      poszukać przyczyn i je eliminować a nie mnożyć kolejne.
      • Gość: mamamonika Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.chello.pl 06.07.06, 13:53
        A dlaczego to mieszkańcy mają się meldować na majdanku, a nie przyczyna - czyli
        dresy i inne paskudy?
        • Gość: aron Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.pl / *.enterpol.pl 06.07.06, 13:58
          jeżeli ktoś chce ogrodzić swoją prywatną posesję, to co nam do tego? Jego
          sprawa.
          • Gość: Adam A jak ktoś chce się nie myć całe lato... IP: *.pl / *.enterpol.pl 06.07.06, 14:20
            Posiadanie własności nie jest równoznaczne z prawem do nieograniczonego sposobu
            jej użytkowania.
            • Gość: lubelak Re: A jak ktoś chce się nie myć całe lato... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 15:02
              A ja uważam, że w stwierdzeniach służb ratowniczych jest sporo przesady.
              Jeżeli ktoś wzywa pogotowie czy straż pożarną na takie zamknięte osiedle
              praktycznie zawsze ktoś już czeka przy bramie i ją otworzy.
              Inna sprawa, że karetka może błądzić i jeździć po krawężnikach i trawnikach,
              ale ileż razy karetka nie może się dostać na NIEOGRODZONE osiedle z powodu ulic
              dojazdowych pozastawianych samochodami - a jeśli to duży samochód straży
              pożarnej to już tragedia - i jakoś nikt nie wspomniał o tym w artykule.
              Albo o tym, że często w nieogrodzonych blokach jest zdewastowane przez dresów
              oświetlenie np. z numerem budynku i personel karetki traci czas na szukanie
              włąściwego budynku...
              A ja mogę tylko dodać że mieszkam na kilkuletnim niedużym osiedlu. Przez
              pierwsze pół roku nie było ono ogrodzone i niszczono po prostu wszystko co się
              dało zniszczyć - nawet cegły z murków odbijano. Obce osoby i dresy kręciły się
              całymi dniami, wieczorem alkohol i krzyki. Interwencje policji w sprawie
              spożywania alkoholu - bezskuteczne, policjanci twierdzili przecież posesja jest
              nieogrodzona to czego wy ludzie sie dziwicie?
              Po pół roku posesję ogrodzono, a później zainstalowano bramę wjazdową.
              Efekt - ogromna, radykalna poprawa bezpieczeństwa, nie ma dewastacji,spokój.
              Tak już jest od kilku lat, tak więc można coś powiedzieć czy ogrodzenie spełnia
              swoją funkcję. Było kilka interwencji pogotowia - nigdy nie było kłopotu z
              otwarciem bramy.
              To że ludzie się grodzą to nie wina ich małomiasteczkowej mentalności
              tylko normalny przejaw dbałości o swoje miejsce zamieszkania.
              Inna sprawa jak się zbierze grupa cwaniaków i "vip-ów" i będą się grodzić nie
              zważając na przepisy i pozwolenia jak głośne od dwóch lat osiedle domków na
              Porębie...

            • Gość: ferd Re: A jak ktoś chce się nie myć całe lato... IP: *.13.net.pl / *.vlan143.rybon.lubman.net.pl 06.07.06, 15:03
              kto według Ciebie ma tą własność, i płynące z niej praw ograniczać? Isotą prawa
              własmosći jest możliwość nieograniczonego z niego korzystania.
              • halevi Re: A jak ktoś chce się nie myć całe lato... 06.07.06, 16:02
                pytasz kto?
                chociazby ustawodawca:

                kodeks cywilny

                Art. 140. W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego
                właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze
                społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może
                pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może
                rozporządzać rzeczą.

                przepis ten ma charakter ogólny i istnieje wiele innych ograniczeń prawa
                własności. W obecnym prawie (ale w zasadzie było tak zawsze), ze własnośc jest
                najszerszym prawem do rzeczy ale nie jest prawem absolutnym
    • 4gwiazdki Re: Osiedla odgradzają się płotami 06.07.06, 22:07
      Sami sobie robią coś w rodzaju getta.Moda na getta powraca
      • andrzej.sawa Re: Osiedla odgradzają się płotami 06.07.06, 22:11
        Skoro chuligani na ulicach,to trzeba się od nich odgrodzić.
        • Gość: zomo Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 22:25
          Co ma wspólnego chuligan na ulicy od odgradzania osiedla?
          A swoją drogą dla chuligana nie ma przeszkód.Płot również w razie potrzeby potrafi pokonać.
      • andrzej.sawa Re: Osiedla odgradzają się płotami 07.07.06, 21:01
        A może zaczniesz myśleć?
    • Gość: lil Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.cable.ubr03.newm.blueyonder.co.uk 06.07.06, 22:24
      tym ludziom to sie juz w glowach pieprzy.
    • Gość: Anka Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.chello.pl 06.07.06, 22:36
      Jestem za, czyli marze o tym, aby ogrodzono moje osiedle. Noc w noc mam
      chłopaków - ku..aków pod oknami, dołączają także panienki wrzeszczące
      piskliwym głosem. Mój pies zaczyna szczekanie na ich wrzaski, robi się po
      prostu wariacja. Komu się obrywa? Nie towarzystwu z dołu, bo ci mogą
      poprzecinac opony lub rzucic kamieniem w okno, tylko mi, bo ja zapędów
      chuligańskich nie posiadam. Towarzycho bluzgające jest spoza bloków (cześciowo,
      oczywiście)- oprócz nieparlamentarnego słownictwa chleją alkohol, wszczynają
      bójki, rozwalają szklane butelki, wyzywają tych, którzy usiłują ich uciszyć
      około północy i później. Jestem przekonana, że ogrodzenie bloków przyczyniłoby
      się do wyeliminowania tego typu zachowań.
      • Gość: bleee Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 20:19
        a gdzie policja?... bleee...
        • Gość: Anka Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.chello.pl 07.07.06, 21:35
          A wpada, nie powiem. Tylko chłopaki sa szybsi i jest zabawa w ciuciu - babkę.
          Oni sa - policji nie ma, policja jest - ich nie ma. I tak wkoło.
    • ryza_malpa1 Re: Osiedla odgradzają się płotami 09.07.06, 20:26
      Ja tam jestem za ogradzaniem.
      Niby dlaczego ludzie, którzy maja wspólne dobro ( w tym przypadku blok) nie
      moga nim rozporządzac wedle własnego widzimisię?
      W imie tego, ze zostana nazwani nazwani dorbmnomieszczańskimi chamami?

      A nawet jak na osiedlu mieszkaja sami dobrzy ludzie ( co sie niestety nie
      zdarza) to mieszkańcy maja prawo niezyczyc sobie obcyh na swoim terenie.
      I czym to sie rózni od ogrodzenia domku gdzie mieszkają trzy rodziny?

      Ja mieszkam na osiedlu domków i tez czasami mnie wkurza, ze nie mogę wejśc do
      cudzego ogródka i pojesc śliwek albi wpuścic dziecka do cudzej, apetycznej
      piaskownicy ale jaq tez nie chce żeby ktoś mi łaził po moim.
      I mieszkańcy bloków mają do tego takie samo prawo.
      Mieszkałam całe zycie w blokach i znam tęmłodziez wyjącą pod oknami, mażącą po
      ścianach, zataczających się agresywnych facecików, psy srające naokoło.....
      • Gość: bleee Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 08:34
        no to teraz mieszkańcy tak zabezpieczonych osiedli powinni zakupić dubeltówki by
        bronić swego - i jeszcze pytanie: prywatny (z domem jednorodzinnym, willą lub
        komórką...) właściciel grodzi teren własny - czy mieszkańcy ogrodzonych osiedli
        grodzą teren własny, czy miejski? jeśli własny to ok - jeśli miejski to... bleee...
        • Gość: ja Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.it-net.pl 10.07.06, 09:34
          Budowanie ogrodzeń to tworzenie pewnego rodzaju getta, ale jeżeli "ogrodzeni"
          czują się z tym dobrze, to ich sprawa. W końcu nikt nie robi ogrodzenia na
          osiedlach, ktore powinny być ogolnodostępne, bo np. na ich terenie znajdują się
          urzędy, zaklady pracy... . Grodzenie dotyczy terenów typowo mieszkalnych. I
          będzie występowało coraz częściej, ponieważ nieproszeni goście potrafią
          zniszczyć i zanieczyścić teren, a za utrzymanie porządku płacą
          właściciele/mieszkańcy.Wydaje mi się, że nie chodzi tu o odizolowanie się
          tpwarzyskie od reszty miasta. Ale problem dojazdu pojazdów specjalnych na pewno
          wystąpi.
          • Gość: Maja Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.chello.pl 10.07.06, 10:03
            Tylko że czasem pojawia się problem, kiedy grodzący przy okazji ogradzania
            "własnego" terenu zmuszają mieszkańców sąsiednich budynków do nadkładania drogi,
            np. do najbliższego przystanku czy sklepu. I co wtedy? Też uznasz, że to ich prawo?
            • Gość: bleee Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.06, 13:25
              ich prawo jest wtedy, kiedy mają akt własności - jeśli go nie mają, to jest to
              bezprawie; z tego co mi wiadomo, do własności mieszkania przypisany jest
              procentowy udział gruntu znajdującego się pod budynkiem (tylko tyle gruntu) -
              tyle i tylko tyle; w większości przypadków właściciele mieszkań nie płacą za
              grunt obok budynku i za uliczki osiedlowe - czy mają prawo je grodzić? oto jest
              pytanie... (właściciel domu jednorodzinnego, willi czy komórki nie może grodzić
              kawałka ulicy np. - żeby pijaczek nie przechodził mu pod oknem)... bleee...
              • andrzej.sawa Re: Osiedla odgradzają się płotami 19.08.06, 03:47
                Nie znasz tematu,to nie pisz.
                Własnością jest budynek i teren niezbędny do funkcjonowania.Często jest tak,że
                cały teren osiedla /pod budynkami i poza nimi - alejki,dojazdy/ jest własnością
                spółdzielni lub wspólnot mieszkaniowych.
                Oczywiście znam przypadki gdy gmina sprzedając budynki oddała w wieczyste
                użytkowanie tylko teren pod budynkiem,ale obecnie trwają pertraktacje w celu
                przekazania całego terenu osiedla wspólnotom na tym terenie.
                • Gość: bleee Re: Nie znasz tematu, to nie pisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 21:49
                  to jest własność gminy a własność gminy jest własnością tych, którzy tę gminę
                  tworzą - także własnością moją i twoją - nikt nie ma prawa mnie tej własności
                  pozbawiać, przekazując ją komuś w wyniku pertraktacji - nie ma takiego prawa,
                  które w sposób uczciwy pozwala przekazać kawałek miasta jakiejść społeczności
                  nie tylko we władanie ale i na własność - bo spółdzielnie (a zwłaszcza ich
                  członkowie) nie chcą tych terenów uczciwie kupić, tylko nieuczciwie przejąć -
                  chcesz płota, kup se gospodarke we wiosce i sie ogródź - tu je miasto
    • Gość: praczłek Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: 212.106.23.* 10.07.06, 12:24
      Ja też będę się odgradzać, bo nie chę żeby jakiś bezmózgi gimnazialista czy
      licealista pił piwo przed moim blokiem,pluł po ścianach i chodniku i sikał na
      schody razem ze swoim psem.
      • Gość: allka Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.chello.pl 10.07.06, 12:59
        a ja mieszkałąm w warszawie, na strzeżonym osiedlu i było ok.,,pewnie że nie
        wszystko, bo nie wyobrażam sobie sytuacji zagrożenia..każde osiedle jest
        ogrodzone, nie ma gdzie uciec...ale przy kazdej bramce stróżówka, "swoi" stróże,
        przepustki dla obcych..dzieciak jest dużo bardziej bezpieczny, choćby dlatego że
        nikt obcy nie wejdzie na plac zabaw, a to jest niepodważalny atut...
        tylko z drugiej strony jaki będzie nastepny krok?każde osiedle jak alcatras?
        • Gość: e.l. Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 00:02
          kwestia grodzenia siedzib ludzkich jest prostą wypadkową relacji społecznych w określonych okresach.Do dziś istnieja wioski,gdzie ogrodzenia są symboliczne, a drzwi wejściowe pustego domu pozostają otwarte.Wieś zaczyna się grodzić,kiedy stosunki międzyspołeczne zaczynają byc zaburzane przez obcych.
    • Gość: dP Getto - ale po której stronie ? IP: *.pronet.lublin.pl 14.07.06, 01:48
      strach żyć po swojej stronie płotu - czy po drugiej ?
      mimo iż zagranie "beznadziejnie socjologiczne" to jednak w większości
      przypadków skuteczne...
    • Gość: Milakowski Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.pronet.lublin.pl 02.08.06, 12:49
      Gdy jest plot jest spokojniej na osiedlu
    • Gość: leszeke Jednak płot ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 10:33
      Zawsze byłem zwolennikiem otwartej, ogólnie dostępnej przestrzeni.
      Do wczoraj:
      Mam działkę pod Lublinem, nieogrodzoną.
      Rozumiem, że można być złodziejem i ukraść wiadro z łąńcuchem od studni,
      drabinę itp...
      Przyjmuje do wiadomości, że można być sq...synem i powykopywać i ukraść komuś
      sadzonki drzew i krzewów ...
      Ale nie mogę zrozumieć, kim trzeba być, żeby nawrzucac komuś śmieci do
      studni ???

      A więc jednak drut kolczasty i wściekłe psy ...
      • Gość: Anka Re: Jednak płot ... IP: *.chello.pl 10.08.06, 12:13
        Jak to kim? czyścioszkiem! Nieładnie, jak śmieci sie walają wokól własnej
        posesyjki.
        Współczuję...
        • Gość: leszeke Re: Jednak płot ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 12:46
          Gość portalu: Anka napisał(a):
          > Jak to kim? czyścioszkiem! Nieładnie, jak śmieci sie walają wokól własnej
          > posesyjki.

          Śmieciami te rzeczy stały się w studni, wcześniej były np. drewnem opałowym ...
    • joanna_s2 Re: Osiedla odgradzają się płotami 17.08.06, 10:54
      jestem socjologiem i powiem szczerze że zawsze wydawało mi sie śmieszne
      grodzenie bloków....ale zaczynam zmieniać zdanie....ostatnio przebili mi opony
      i ukradli pranie z balkonu więc rozumiecie dlaczego.....
      • tomekjot Re: Osiedla odgradzają się płotami 17.08.06, 11:49
        Pani socjolog to pranie ukraść mógł jakiś sąsiad z góry.
        • Gość: Anka Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.chello.pl 18.08.06, 21:11
          a opony przebić sasiad z dołu?:)
      • Gość: bleee Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 21:50
        trza było zostać we wiosce... bleee...
    • Gość: joanna_s2 Re: Osiedla odgradzają się płotami IP: *.pronet.lublin.pl 19.08.06, 00:01
      to wcale nie jest śmieszne...teraz przygladam się wszystkim na moim osiedlu czy
      przypadkiem nie maja na tyłku moich lub męża spodni!!! normalnie schiz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka