Dodaj do ulubionych

Koncert Możdżera w filharmonii

05.03.07, 08:32
Od X lat modny.... Mam inne zdanie. Jest fantastycznym pianista, lecz juz
nieco wtornym. Chcecie Panstwo posluchac "modnego" pianisty ze swiezym i
aktualnym spojrzeniem na interpretacje, improwizacje, harmonie czy forme?
Prosze bardzo, juz zdradzam : Marcin Wasilewski (Simple Acoustic ).
Pozdrawiam zyczac owocnego sluchania.
Meloman
Obserwuj wątek
    • Gość: mieszkaniec Koncert Możdżera w filharmonii IP: *.pronet.lublin.pl 05.03.07, 16:10
      Leszek Mozdzer musi miec wielu fanow skoro sa w stanie zaplacic 50 czy 60zl za
      koncert jednak ktos tu sie nie liczy z tymi ktorych po prostu nie stac (z
      pewnego zrodla wiem ze gdy byl u nas z the time studentow wpuszczano za free -
      czy ktos wie jak bylo tym razem ?)
      • clavi Re: Koncert Możdżera w filharmonii 05.03.07, 21:26
        Muzyka Możdżera jest najwyższej próby. Talent, technika pianistyczna,
        zmysł improwizacyjny przyniosły mu uznanie w fachowych kręgach!
        Do tych warsztatowych wyżyn można by jeszcze dorzucić profesjonalne
        potraktowanie potencjalnego odbiorcy swej sztuki, którego mi zabrakło
        w wypowiedzi artysty dotyczącej „niewiadomej” co do wyboru repertuaru
        na lubelskim koncercie.

        Wyznam tu, że nie poszedłbym na koncert, którego wykonawca „nie wie” jakie
        utwory będzie słuchaczom prezentował. Dla mnie jest to (oh, jak mi sorry)
        przejaw amatorskiego podejścia do dzieła.
        Inni nazywają to umiejętnością nawiązania kontaktu z publiką.

        Metoda „to co zagram zależy od słuchacza” - jest może „do przyjęcia” na bis.
        Praktykowanym na estradach świata zwyczajem jest podanie programu koncertu na
        długo przed jego terminem. Od tego zależy często przybycie koncertowej
        publiczności. Publiczność bowiem przychodzi na koncert głównie „dla muzyki”
        dopiero potem dla wykonawcy.

        Nie przepadam za „dźwiękowymi poszukiwaniami” Możdżera.
        Wyjście na scenę ze szklanką i białym płótnem jako rekwizytami zapowiadają
        jakiś szarlatanizm czy kuglarstwo. Dobyte przy ich pomocy dźwięki to „iluzje
        słuchowe” twórcy zapewne inaczej odbierane przez słuchacza.

        Pierwotny, najbardziej podstawowy proces poznawczy słuchacza czyli wrażenie -
        rozmijać się może z tym co Wykonawca chciał swym magicznym „poszukiwactwem”
        wyrazić. Często oznaką tego wrażenia bywa martwa cisza na sali koncertowej.
        A ona oznacza, że zabiegi Mistrza nie znajdują zrozumienia.

        Fortepian to piękny instrument akustyczny. Jest zwykle obsługiwany przez
        dziesięć palców grającego. I to wystarcza, bo fortepian sam w sobie zawiera
        całą paletę barw.

        Nie ma więc żadnego powodu by przy pomocy wyszukanych sztuczek upodabniać
        go do kontrabasu czy szałamaji. Bez nich grywał Chopin, Liszt Rachmaninow.
        Także giganci jazzowego fortepianu: Oscar Peterson i Eroll Garner.
        I niech tak grają ci wszyscy, którym nie brakuje muzycznych pomysłów.
    • Gość: gosia Leszek Możdżer w Lublinie IP: *.chello.pl 06.03.07, 00:16
      Wg mnie to człowiek TOTALNIE WYJĄTKOWY na wielu płaszczyznach!!! Cenię Go za
      Jego muzykę, za zniewalające zdolności - talent, za upór z jakim jest wstanie
      dążyc do tego co dzień po dniu sobie zamierzy, za oddanie, za poświęcenie, za
      szaloną cierpliwośc, za cisze i krzyk, które ma w sobie, za spontanicznośc
      (improwizację podczas koncertów), za te "metafizyczne drzwi", które wciąż ma
      odwagę przed nami otwierac. Poza tym to niezwykły człowiek :) Przekonałam sie
      na spotkaniu autorskim zorganizowanym w Empiku w dniu koncertu. Powiem tyle:
      zaczarował mnie:D

      P.S. A na koncercie niestety nie byłam :( bo funduszy zabrakło... i zaręczyny
      brata więc wypadało się stawic:)
    • Gość: art_muz Koncert Możdżera w filharmonii IP: *.chelm.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.07, 02:44
      Jeśli jest w stanie grać w duecie z Makowiczem, to na pewno jest to znakomity
      pianista!!! Może trochę czasem rozmydla się w nabijaniu muzycznej piany, nie
      zawsze najwyższej próby... Poza tym występował w ostatnich miesiącach w
      Lublinie wiele razy - "co za dużo, to i świnia nie zje"...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka