aron2004
20.03.07, 13:22
wg Dziennika Wschodniego
Patrząc po samochodach lekarzy, można wysnuć wniosek, że powodzi im się
znacznie lepiej, niż wskazywałyby na to ich oficjalne zarobki.
Lekarze uważają, że jeżdżą takimi samymi samochodami jak reszta
społeczeństwa. Prawo i Sprawiedliwość myśli więc o lustracji majątkowej
wszystkich medyków zatrudnionych w państwowej służbie zdrowia.
Na parkingu szpitala klinicznego nr 4 w Lublinie stoją dwa luksusowe auta
terenowe należące do lekarzy z tego szpitala. Każde warte grubo ponad 200
tys. zł. Właścicielem vw touarega jest znany gastrolog, który uważa, że
samochód jest jego prywatną sprawą i z dziennikarką nie będzie o nim
rozmawiać. Za kierownicą drugiej terenówki, volvo XC 90, zasiada kardiolog,
Bogdan Łakomski.
- To nie mój wóz, tylko firmowy, jestem współwłaścicielem Luxmedu -
zastrzega. - Dziś takie czasy, że lekarze boją się jeździć dobrymi
samochodami, bo zaraz rodzi się pytanie, skąd mają pieniądze.
U autoryzowanego dilera Chrysler Jeep "Lenartowicz” w Lublinie usłyszeliśmy,
że wśród medyków popularny jest jeep grand cherokee za ok. 200 tys. zł. - Ale
dla lekarzy mamy promocje - usłyszeliśmy w salonie.
Marek Bukowski, lekarz rodzinny z Kodnia, kupił jeepa grand cherokee w 2004
roku. - To był stary model, kosztował wówczas 180 tys. zł - mówi. - Kiedyś,
gdy nie mogłem dojechać do pacjenta, dowoziła mnie straż graniczna. Teraz
radzę sobie sam.
PORTFEL LEKARZA
zarobki w publicznych ośrodkach (kwoty brutto)
* szpitale kliniczne: asystent 1740 zł, adiunkt 2670 zł, profesor ok. 3800 zł
* szpitale wojewódzkie: ordynator 3200 zł, starszy asystent 1700, młodszy
asystent 1400 zł
* szpitale powiatowe: ordynator 1600 zł, lekarz z II stopniem specjalizacji
1400 zł, lekarz z I stopniem specjalizacji 1000 zł.
W prywatnych gabinetach, gdzie wielu lekarzy dorabia, drugie tyle i
więcej.W "Medicusie”, piśmie Okręgowej Izby Lekarskiej w Lublinie, często
reklamuje się firma Carrara, diler Renault. Jej współwłaścicielem jest dr
Mirosław Jośko, urolog ze szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie. - Ja
jeżdżę 5-letnią laguną - mówi. - Lekarze są sporadycznie klientami mojej
firmy. Zdaniem prof. Janusza Kleinroka, znanego stomatologa, lekarze jeżdżą
takimi samymi samochodami, jak reszta społeczeństwa. - Ja odziedziczyłem auto
po tatusiu. To peugeot 406. Stosunkowo nowym nabytkiem wziętego ginekologa,
prof. Grzegorza Jakiela ze szpitala klinicznego nr 1 w Lublinie jest suzuki
jimny. - Malutki, terenowy samochodzik z napędem na cztery koła. Nie był
drogi, kosztował około 50 tys. zł - mówi profesor. - Mam jeszcze 3-letniego
forda mondeo. Ostatnio auto zmienił Wiesław Przyszlak, chirurg, zastępca dyr.
szpitala klinicznego nr 4 w Lublinie. - Kupiłem czteroletnią toyotę avensis -
przyznaje. W podobnej sytuacji jest prof. Grzegorz Wallner, szef Kliniki
Chirurgii szpitala klinicznego nr 1 w Lublinie. Sprzedał 6-letnie volvo S60. -
Szukam czegoś używanego - mówi. - Nie stać mnie na nowe auto. Myślę o takim
w okolicach 30 tys. zł. Tymczasem w Sejmie leży już rządowy projekt ustawy o
lustracji majątkowej, której podlegaliby dyrektorzy ZOZ. Jednak PIS uważa, że
wszyscy lekarze z państwowej służby zdrowia powinni ujawnić swoje majątki i
ich pochodzenie.