Dodaj do ulubionych

Luksusowe samochody lubelskich lekarzy

20.03.07, 13:22
wg Dziennika Wschodniego


Patrząc po samochodach lekarzy, można wysnuć wniosek, że powodzi im się
znacznie lepiej, niż wskazywałyby na to ich oficjalne zarobki.

Lekarze uważają, że jeżdżą takimi samymi samochodami jak reszta
społeczeństwa. Prawo i Sprawiedliwość myśli więc o lustracji majątkowej
wszystkich medyków zatrudnionych w państwowej służbie zdrowia.

Na parkingu szpitala klinicznego nr 4 w Lublinie stoją dwa luksusowe auta
terenowe należące do lekarzy z tego szpitala. Każde warte grubo ponad 200
tys. zł. Właścicielem vw touarega jest znany gastrolog, który uważa, że
samochód jest jego prywatną sprawą i z dziennikarką nie będzie o nim
rozmawiać. Za kierownicą drugiej terenówki, volvo XC 90, zasiada kardiolog,
Bogdan Łakomski.
- To nie mój wóz, tylko firmowy, jestem współwłaścicielem Luxmedu -
zastrzega. - Dziś takie czasy, że lekarze boją się jeździć dobrymi
samochodami, bo zaraz rodzi się pytanie, skąd mają pieniądze.
U autoryzowanego dilera Chrysler Jeep "Lenartowicz” w Lublinie usłyszeliśmy,
że wśród medyków popularny jest jeep grand cherokee za ok. 200 tys. zł. - Ale
dla lekarzy mamy promocje - usłyszeliśmy w salonie.
Marek Bukowski, lekarz rodzinny z Kodnia, kupił jeepa grand cherokee w 2004
roku. - To był stary model, kosztował wówczas 180 tys. zł - mówi. - Kiedyś,
gdy nie mogłem dojechać do pacjenta, dowoziła mnie straż graniczna. Teraz
radzę sobie sam.

PORTFEL LEKARZA
zarobki w publicznych ośrodkach (kwoty brutto)
* szpitale kliniczne: asystent 1740 zł, adiunkt 2670 zł, profesor ok. 3800 zł
* szpitale wojewódzkie: ordynator 3200 zł, starszy asystent 1700, młodszy
asystent 1400 zł
* szpitale powiatowe: ordynator 1600 zł, lekarz z II stopniem specjalizacji
1400 zł, lekarz z I stopniem specjalizacji 1000 zł.

W prywatnych gabinetach, gdzie wielu lekarzy dorabia, drugie tyle i
więcej.W "Medicusie”, piśmie Okręgowej Izby Lekarskiej w Lublinie, często
reklamuje się firma Carrara, diler Renault. Jej współwłaścicielem jest dr
Mirosław Jośko, urolog ze szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie. - Ja
jeżdżę 5-letnią laguną - mówi. - Lekarze są sporadycznie klientami mojej
firmy. Zdaniem prof. Janusza Kleinroka, znanego stomatologa, lekarze jeżdżą
takimi samymi samochodami, jak reszta społeczeństwa. - Ja odziedziczyłem auto
po tatusiu. To peugeot 406. Stosunkowo nowym nabytkiem wziętego ginekologa,
prof. Grzegorza Jakiela ze szpitala klinicznego nr 1 w Lublinie jest suzuki
jimny. - Malutki, terenowy samochodzik z napędem na cztery koła. Nie był
drogi, kosztował około 50 tys. zł - mówi profesor. - Mam jeszcze 3-letniego
forda mondeo. Ostatnio auto zmienił Wiesław Przyszlak, chirurg, zastępca dyr.
szpitala klinicznego nr 4 w Lublinie. - Kupiłem czteroletnią toyotę avensis -
przyznaje. W podobnej sytuacji jest prof. Grzegorz Wallner, szef Kliniki
Chirurgii szpitala klinicznego nr 1 w Lublinie. Sprzedał 6-letnie volvo S60. -
Szukam czegoś używanego - mówi. - Nie stać mnie na nowe auto. Myślę o takim
w okolicach 30 tys. zł. Tymczasem w Sejmie leży już rządowy projekt ustawy o
lustracji majątkowej, której podlegaliby dyrektorzy ZOZ. Jednak PIS uważa, że
wszyscy lekarze z państwowej służby zdrowia powinni ujawnić swoje majątki i
ich pochodzenie.
Obserwuj wątek
    • andrzej.sawa Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 20.03.07, 13:45
      Przed wielu laty budowano w Warszawie Trasę WZ i tunel pod Placem Zamkowym.
      Dlaczego tunel taki wąski - bo Towarzysze Władcy z nadania Moskwy stwierdzili,że
      nie potrzeba szerszego,bo nie będzie w Polsce prywatnych samochodów.
      Teraz widać,że komuna żyje.
    • Gość: gawron Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 14:56
      aaronie,dlaczego spamujesz?Czy nie wystatczyło podać linku do tekstu który "wkleiłeś" naforum?Czy wiesz,że to jest niezgodne z netykietą?
      Kiedy ty wreszcie zmądrzejesz.Kiedyś był trzepnięty prezu a teraz od jakiegoś czasu ujawnił się niejaki aaron (imię jakby hebrajskie)
    • Gość: mamamonika Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: 212.106.25.* 20.03.07, 16:56
      Szukam tej gigantycznej sensacji - i jakoś nie widzę. Chyba nie wkleiłeś...
      Bo lekarz panie to powinien na piechotę chodzić w dziurawych butach. Po co się
      głupek tyle lat uczył, budowlankę trza było skończyć, to by wtedy samochodem
      mógł się rozbijać.
      • Gość: wiejska baba idz do US Sądowa 5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 17:15
        ale wiocha !!!!!
      • bruner4 Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 20.03.07, 17:59
        Tu nie o to chodzi ze lekarze jezdza samochodami, tylko o to ze maja duzo
        wiecej pieniedzy niz zarabiaja(niektorzy).A jak myslisz mamaomoniko, skad oni
        moga te pieniadze miec? Ano od pacjentow, czesto nieuleczalnie chorych,o krok
        od smierci,tacy sa najbardziej skorzy do dawania wiekszych kwot w zamian za
        wyleczenie (lub jego obietnice), sa lekarze (czesto z tytulami profersorow)
        potrafiacy takie sytuacje wykorzystac.
        • andrzej.sawa Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 20.03.07, 18:02
          Zatrudnij się w CBA lub innej policji.Udowodnij,a potem pisz.
          • bruner4 Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 20.03.07, 18:31
            Nic nie musze udowadniac, sprawa jest powszechnie znana. Poszukaj sobie
            informacji o aresztowaniu kilku znanych lubelskich lekarzy za korupcje.
          • Gość: LUBLINIANIN Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: *.chello.pl 20.03.07, 21:29
            uderz w stół a nożyce......
            • Gość: darek Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: 212.182.107.* 20.03.07, 23:05
              Jak się pracuje ciężko to i w IV RP można się dorobić.A Wam wara od lekarzy.Jak
              się nie podoba leczcie się u weterynarzy.
              • Gość: anonim Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 16:01
                a ja sie dziwie ze fiskus albo inne instytucje sie co poniektorych lekarzy nie
                czepiaja..praktyka prywatna praktyką prywatną, ale niektórych bryk nie sposob
                sie dorobic z lekarskich pensji,nawet profesorskich..chyba ze ktos sobie radzi
                "inaczej"..ale jak ktos sobie umie radzic "inaczej", to pewnie sobie poradzi i z
                fiskusem.w naszym kraju bowiem wszystko jest mozliwe. nawet jak prosty rachunek
                kupy sie nie trzyma,niektorzy uczciwi inaczej spadaja na cztery lapy
              • Gość: pilot Wara od weterynarzy IP: 193.93.68.* 27.03.07, 20:38
                Czlowieku... nie wiesz co to jest lekarz weterynarii to nie wypowiadaj na ten
                temat. Lekarze ludzcy zarabiaja tyle ile sa warci! Ich wiedza w wiekszosci
                przypadkow jest zenujaca...np zeby lekarzowi diabetykowi liczyc krzywa cukrowa
                dla jego psa...bo on nie umie??? a tak na marginesie nie mozna juz z nim
                pogadac o fizjologi (nawet czlowieka!!!!) ani o niczym... bo jest tak zawezony
                ze swoja specjalistyczna wiedza, ktora i tak wywoluje smiech. Prawda jest taka
                ze wspolczesny Lekarz weterynarii zagina w kazdym temacie lekarza medycyny.
                Lekarz weterynarii bowiem zmuszony jest do ciaglego powiekszania wiedzy bo nowe
                przpadki. Lekarze ludzcy traktuja swoich pacjentow tak jak weterynarze psy 10
                lat temu. np. Gdy przytchodzi sie do lekarza ludzkiego przepisuje on
                amoksycyline i na tym sie konczy.... jesli przychodzi pacjent do lakrza
                weterynarii na wstepie ma robiana na miejscu morfologie, biochemie i wzystkie
                badania podstawowe a gdy to nie doprowadzi do rozpoznania to robi sie
                dodatkowe. Nigdy jak zyje lekarz medycyny nie wzial mojej choroby na powaznie.
                A to jest standard u lekarza weterynarii. Kumpla z ziarnica zlosliwa kutas
                leczyl na nerwobuje i przypadkow takich znam wiele. Na rtg czeka sie pare dni.
                W lecznicy trwa to 2 min. Prawda jest taka ze Lekarze medycyny ze swoja bardzo
                marna wiedza potrafia tylko zadzierac nos i smiac sie z lekarzy weterynarii...
                Nie raz sie spotkalem gdy ludzie przychodzili do kliniki wet widzac jak tam sie
                traktuje pacjenta i jakie sa skutki leczenia. SPECJALISCI OD 7 BOLESCI ...
                uczcie sie wlasnie od weterynarzy!!!!! bo to co wyprawiacie wola o pomste do
                nieba.
              • Gość: niegrzeczny Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: 87.239.244.* 30.03.07, 20:13
                jak sie bierze pieniążki publiczne to trzeba sie liczyć z tym że się będzie z
                tego rozliczanym. A żebyś wiedział - dobry pomysł. Weterynarze przynajmniej
                studiowali z przekonania a tacy jak Ty-pseudolekarze - dla swoich tatusiów,
                mamuś, babć i dla szpanu. A teraz potrafisz tylko szczekać. Zabolało - no to
                sp.e.rzaj na zachód - tam cię docenią. Już po sposobie myślenia widzę jaki z
                ciebie fachowiec.
    • Gość: aa [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 00:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • aron2004 Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 21.03.07, 06:05
        ja nie twierdzę że wszyscy powinni być równi

        chodzi o to że lekarz który oficjalnie zarabia 1000 czy 2000 zł w
        rzeczywistości jeździ samochodem za 100 czy 200 tysięcy.

        Jeżeli lekarz ma tylko i wyłącznie praktykę prywatną to ja mam to gdzieś czym
        on jeździ. Ale jeżeli lekarz pracuje na kontrakcie NFZtowskim to można
        domniemywać że kupił luksusowy samochód kosztem np. badań dla pacjentów.
        • aron2004 Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 21.03.07, 06:05
          na Białorusi też są kontrasty społecznie, podobnie jak były w PRLu. Zauważ że w
          PRLu średnia pensja w woj. katowickim była 4 razy większa niż w woj. suwalskim.
          Obecnie nie ma takich dysproporcji.
          • Gość: bosman aaaaaaaaaaaronku! twoja dyspepsja umysłowa... IP: *.centertel.pl 22.03.07, 14:35
            pogłębia się. Czy zakładasz już na łeb pieluchomajtki?????
            Czy bierzesz pod uwagę np. to że profesor pisze prace naukowe które wydaje za
            pieniadze? że tłumaczy prace naukowe i bierze za to pieniądze? że jest
            zapraszany do światowych ośrodków klinicznych i operuje za pieniądze? i wiele,
            wiele podobnych sytuacji i mozliwości zarobków?
            Kiedy staniesz na Placu Litewskim i zaczniesz wyć: KOMUNOOOOOO!!!!!!!!!
            WRÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓÓĆ!!!!!!!!!!!
          • Gość: rafalski Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: *.centertel.pl 01.04.07, 01:05
            aron2004 napisał:

            > Zauważ że w PRLu średnia pensja w woj. katowickim była 4 razy większa niż w
            > woj. suwalskim.

            He, he, he.
            Ciekawe kto naopowiadał ci takich bzdur?
        • kragmel1 Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 25.03.07, 21:41
          Aaron a cię to obchodzi kto jakimi jeżdzi samochodami, zajmij się lepiej sobą.
    • Gość: brum_brum Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY IP: *.lublin.mm.pl 24.03.07, 01:13
      Skoro dobieramy sie do tyłków lekarzom ciał to moze warto zastanowić się za co
      kupili sobie limuzyny lekarze dusz...?
      Czym jeżdżą Wasi proboszczowie? A czym wikariusze?
      Osobiscie kojarze jednego księdza w Lublinie, który nie ma auta. I to tylko
      dlatego, ze choruje na padaczkę...
      • Gość: aron Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY IP: 83.238.201.* 24.03.07, 09:54
        problem w tym, że lekarze ciągle płaczą jak to mało zarabiają, szpitale mają
        długi itp. a lekarze jeżdżą luksusowymi brykami.

        No i poza tym jeżeli ktoś nie chce finansować księży to wystarczy nie dawać na
        tacę, nie brać ślubu, nie wysyłać dzieci do komunii itp. A na lekarzy każdy
        MUSI płacić, bo składka zdrowotna jest obowiązkowa.
        • bruner4 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 24.03.07, 11:25
          Bzdura. Księża dostają też kase z naszych podatków, np. budowa Świątyni
          Opatrzności,dotacje do kościelnych uczelni, pensje kapelanów w różnych
          państwowych instytucjach, katechetów w szkołach, rozdawnictwo państwowych
          budynków i gruntów dla kościoła na szczeblu lokalnym ,itp.
          • Gość: Ojciec Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY-palant IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.07, 11:39
            Co za palant ten bruner4.

            > Księża dostają też kase z naszych podatków, np. budowa Świątyni
            Opatrzności
            Jak to się ma do samochodu jakiegoś księdza?

            > dotacje do kościelnych uczelni
            Podaj przykład kościelnej uczelni, palancie. Uniwersytet Kościelny, jest coś
            takiego?

            > pensje kapelanów w różnych państwowych instytucjach
            Te państwowe instytucje same chcą mieć kapelanów.

            > katechetów w szkołach
            Religia jest przedmiotem obowiązkowym, więc kto ma jej uczyć - były członek PZPR?

            > rozdawnictwo państwowych budynków i gruntów dla kościoła na szczeblu lokalnym
            Chciałeś napisać: zwrot zrabowanego przez komunę majątku, palancie.
            • bruner4 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY-palant 24.03.07, 12:01
              Jest tu jakiś admin? Zdaje sie że Wielebny Ojciec ma problemy z kulturalnym
              zwracaniem się do ludzi.
              • przytomny2 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY-palant 29.03.07, 13:13
                A ty masz problemy z merytoryczna odpowiedzia na jego argumenty.
                "Dobrze wychowany" sie znalazl.
                Tobie podobni najpierw naginaja fakty i interpretacje a jak juz kogos wyrowadza
                z rownowagi to sie czepiaja jego formy odpowiedzi.
                • Gość: bosman jakie argumenty????? IP: *.centertel.pl 30.03.07, 14:26
                  bredzi popier....y klecha.I łże. Właśnie prasa zastanawia sie gdzie wcięło 20
                  mln z fundacji budowy glempiej "bazyliki opaCZności".
                  To z kim tu dyskutować?
            • Gość: bosman proszę "ojca".... IP: *.centertel.pl 26.03.07, 15:52
              czy ojciec to kolejny zakłamany bezczelny katabas na tym forum? Czytając "ojca"
              wydaliny mam 99% pewności.
              PS: sam żeś baran palancie.
              • przytomny2 Re: proszę "ojca".... 29.03.07, 13:16
                Czy taki jak ty wulgarny ordynusek operuje na tym forum jakimikolwiek faktami
                czy moze czasem udaje ci sie przez pomylke wyprodukowac jakis argument.. W
                temacie dobr martwej reki odsylam do gangsterskiego ustawodawstwa
                komunistycznego z lat 40-tych, zanim zaczniesz tu swoje bluzgi,erupcje klamstw i
                glupoty oraz proby urabiania opinii publicznej na swoja modle.
                I zeby nie bylo watpliwosci, ja nie jestem zaden katabas, pajacyku!!!
                • Gość: bosman katabas może nie.... IP: *.centertel.pl 30.03.07, 14:30
                  ale zaślepiony katol z rydzylandu na 100%. Poczytaj posta powyżej o bredniach
                  łojca klechy.
                  A urabieniem publiki to ty, łojciec tradycyjny i im podobni zajmują się. Jak
                  tylko piszę to co myślę na wasz temat. Buźka ciemny nawiedzeńcu.
          • aron2004 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 24.03.07, 11:45
            tyle że to co dostają księża z naszych podatków, to jest 1% tego co dostają
            lekarze albo mniej. Poza tym księża nie leczą ludzi.

            A w przypadku lekarza każda złotówka wydana przez lekarza na luksusowy samochód
            oznacza gorszą opiekę zdrowotną dla pacjentów.
            • bruner4 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 24.03.07, 11:59
              aron2004 napisał:

              > tyle że to co dostają księża z naszych podatków, to jest 1% tego co dostają
              > lekarze albo mniej. Poza tym księża nie leczą ludzi.

              Przecież to porównanie jest bezsensowne, służba zdrowia jest u nas w 100%
              finansowana przez państwo (poza nielicznymi prywatnymi przychodniami),a co do
              kościoła to obowiązuje u nas rozdział kościoła od państwa, dotyczy to także
              finansów.

              • aron2004 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 24.03.07, 12:11
                służba zdrowia jest finansowana przez pańśtwo, więc jakim prawem lekarze z
                pańśtwowych pieniędzy kupują sobie takie fury???

                A kościół ma 90% dochodów spoza kasy państwowej, tak że twoje porównania są
                absurdalne. Dodatkowo nigdy nie widziałem księdza który ma terenówkę. Proboszcz
                parafii u mnie na wsi ma Megankę na oko 2-3 letnią. Lekarz w życiu by do czegoś
                takiego nie wsiadł.
                • bruner4 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 25.03.07, 21:05
                  aron2004 napisał:



                  > A kościół ma 90% dochodów spoza kasy państwowej, tak że twoje porównania są
                  > absurdalne.

                  ???- skad masz takie dane?? A jaki niby twoim zdaniem jest dopuszczalny procent
                  dochodu koscielnego ciagniety z panstwowych finansow, tzn. z naszych podatkow?

                  Proboszcz
                  >
                  > parafii u mnie na wsi ma Megankę na oko 2-3 letnią. Lekarz w życiu by do
                  czegoś
                  >
                  > takiego nie wsiadł.

                  Znam lekarza ktory czyms takim jezdzi (nie jest lapowkarzem)
                  • Gość: aron Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY IP: 83.238.201.* 26.03.07, 07:16
                    to niemożliwe żebyś znał lekarza nie-łapówkarza, bo tacy w POlsce nie istnieją.
                    No może ci co mają tylko praktykę prywatną, ale oni na pewno nie jeżdżą
                    Megankami, tylko od Jeepa Cherokee wzwyż
                    • Gość: aron Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY IP: 83.238.201.* 26.03.07, 07:16
                      poza tym zauważ, że księża nie biorą łapówek.
                      • sothink Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 26.03.07, 11:11
                        Tak np. szczególnie za chrzciny nie biorą. To się nazywa dobrowolny datek. Aron,
                        już zacząłeś znowu bzdury gadać, chcesz następnej kompromitacji?
                        • Gość: bosman aron to............. IP: *.centertel.pl 26.03.07, 15:55
                          świr ale ty to chamski kootas. Znów sie wpierdzielasz bucu z wrocka? Nudno ci,
                          to mogę cie zyebać lekko :-).
                        • aron2004 [...] 26.03.07, 19:47
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • przytomny2 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 29.03.07, 13:57
                          Bzdury to ty pleciesz. Oplaty za chrzciny sa jawne a nie pod stolem.Chrzciny nie
                          sa obowiazkowe i nie wiem dlaczego ceremonia jednego z najwazniejszch
                          sakramentow udzielana potomkowi katolikow mialaby sie odbywac za darmo.
                          Wszystko na tym lez padole jest tyle warte ile kosztuje.Czy ceremonie swieckich
                          slubow tez sa udzielane za darmo??? Czy wynajecie domu weselnego jest za
                          friko??? Skad to przypuszczenie,ze za posluge kaplana NIC sie nie nalezy, ze
                          parafia ma funkcjonowac bez pradu i gazu a proboszcz (wikary, organista i inni
                          pracownicy) zyc powietrzem??? Nie wiem skad u was - antykoscielnych frustratow
                          tyle nielogicznosci i zolci. Przypominam,ze proboszcz zanim nim zostanie ukonczy
                          studia uniwersyteckie czy seminaryjne o obciazniu duzo wiekszym niz typowe
                          humanistyczne,
                          rezygnuje dobrowolnie z rodziny i opiekuje sie obiektem sakralnym o duzej
                          kubaturze i wysokich kosztach utrzymania. Do administrowania swiecka instytucja
                          publiczna tej wielkosci zatrudniono by na takim miejscu 10-12 osob a koszty
                          bylyby 20 razy wieksze. Juz nie mowie o sytuacji gdy swiatyna ma znaczna wartosc
                          zabytkowa. Kto ma to wszystko utrzymywac jak nie ci ktorzy deklaruja sie jako
                          wierzacy? Bawia mnie glosy oburzenia,ze ksiadz chce za kwiaty do oltarza na slub
                          300 PLN a potem ten ktos za wynajecie domu weselnego bez mrugniecia placi za
                          jedna noc kilkanascie tysiecy. Bo co popijawa i potancowa moga kosztowac a
                          uroczystosc liturgiczna jest tylko takim "kwiatkiem do korzucha" za darmo? W
                          takim razie ten ktos powinien sie zastanowic co jeszcze w tym Kosciele robi i
                          czy mu ta ceremonia jest do szczescia potrzebna.
                      • Gość: Mister MR :-) IP: *.chello.pl 27.03.07, 20:58
                        To żeś mnie w tym momencie rozbawił :)
                        Biorą, biorą...za chrzciny, śluby. Przykre, ale prawdziwe.
                        • Gość: aron Re: :-) IP: *.lublin.enterpol.pl 27.03.07, 23:53
                          Mister MR jak zwykle się skompromitował

                          od kiedy opłata za ślub w kościele to łapówka? Ech ty miłośniku biurokractwa,
                          chyba się z sothinkiem na mózgi zamieniłeś.
                          • Gość: Mister MR Re: :-) IP: *.chello.pl 28.03.07, 00:28
                            Jeśli ktoś się tu kompromituje, to chyba Ty :-) Przestań już o
                            tym "biurokractwie" bo już nudny jesteś.

                            Opłata za ślub nie jest łapówką, o ile jest w miarę niewygórowana i zgodna z
                            cennikiem danej parafii. A z tym bywa różnie...
                            • aron2004 Re: :-) 28.03.07, 19:52
                              co to znaczy że opłata za ślub jest niewygórowana? Jest jakiś cennik
                              zatwierdzany przez biskupa? Nie ma. To jest decyzja każej parafii, podobnie jak
                              każdy sklep decyduje po ile będzie sprzedawał piwo.
                        • przytomny2 Re: :-) 29.03.07, 14:00
                          Rozumie,ze sluby i chrzciny dla zamawiajacych sa tak malo warte,ze nie powinny
                          nic kosztowac?
                  • przytomny2 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 29.03.07, 13:41
                    Co to znaczy "dopuszczalny". A jaki jest dochod dopuszczalny ciagniety przez
                    "stowarzyszenie planowania rodziny", ktorego profil swiatopogladowy nie jest
                    powszechnie akceptowany??? A jaki jest dopuszcalny poziom dojenia moich
                    pieniedzy przez doplaty do KRUS, ktory jest w koncu funduszem pozabudzetowym i
                    polega na finasowaniu emeryturek rolnikom niezaleznie czy siedza na 2 czy na 100
                    hektarach?
                    Jaki jest dopuszcalny stopien migania sie panstwa od zwrotu dobr koscielnych i
                    dlaczego nie ma byc zwrotu utraconych przez Kosciol z tego tytulu dochodow i
                    czynszow?? Czy ty myslisz, ze ktokolwiek podpisywalby konkordat gdyby to
                    pociagniecie sie w sumie dla finansow publicznych nie oplacalo? Dzieki temu jest
                    cicho wokol dalszych rewindykacji majatkowych a przeciez sprawe Kosciol moglby
                    przeprowadzic poprzez miedzynarodowy arbitraz oglaszajc wszem i wobec jaki to
                    horrendalny charakter miala komunistyczna ustawa o zagarnieciu "dobr martwej
                    reki" w latch 40-tych. III oraz IV RP jest prawnym spadkobierca PRL-u i
                    dziedziczy tez jego dlugi. Na tej drodze rzad Czech zostal zmuszony do rozliczen
                    ze swoim (znacznie mniej licznym) Kosciolem choc bardzo tego nie chcial.
                  • przytomny2 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 29.03.07, 13:42
                    Z tego wynika,ze ksiadz proboszcz tez lapowkarzem nie jest, wiec o co ci w koncu
                    chodzi???
                  • jamizu Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 01.04.07, 09:09
                    proponuję tym wszystkim którzy mają dylemat jaka profesja lekarz czy
                    ksiądz-zależy od sytuacji-gdy zawiodą umiejętności i wiedza lekarza pozostanie
                    usługa u księdza w parafii.Ja stawiam na lekarzy ....cięzka nauka i praca i
                    muszą być godziwe zarobki, musimy to rozumieć,i w grupie lekarży też są
                    przypadki które budzą niezadowolenie pacjentów.Moje niezadowolenie i niesmak
                    wywołuje zycie ponad stan wielu księży no i te przypadki z problemami
                    damsko-męskimi oraz pedofilia ale my za to przecież płacimy.
                    • Gość: aron Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY IP: *.lublin.enterpol.pl 01.04.07, 19:36
                      twierdzenie że za ciężką pracę i odpowiedzialność nalezy się wyższa płaca to
                      demagogia.

                      Rolnik pracuje więcej niż lekarz a zarabia mniej. Kierowca autobusu ma pracę
                      bardziej odpowiedzialną niż lekarz i też zarabia o wiele mniej.
              • przytomny2 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 29.03.07, 13:30
                Dziecino, rozdzial Kosciola od panstwa dotyczy bezposrenich przeplywow
                budzetowych,natomiast wszelkie zwiazki wyznaniowe na calym cywilizowanym swiecie
                maj prawo wystepowac o dotacje ze srodkow publicznych jesli prowadza dzialalnosc
                edukacyjna, kulturalna czy spoleczna (charytatywna). Jesli Kosciol i Panstwo
                umowia sie przy tym na dlugoplmowe finasownie jakichs przedsiewziec to jest to
                sprawa wysokich umawiajacych sie stron. Nie trzeba byc geniuszem ekonomicznym,
                zeby stwierdzic, ze skasowania calej pomocy finasowej dla Kosciola nie odczulby
                na wlasnej kieszeni zaden obywatel, bo sa to kwoty gospodarczo nieznaczace.
                Oczywiscie latwiej jest walic w Kk niz krytykowac takie idiotyzmy
                makroekonomiczne jak KRUS, stanowiacy ponad 50% rocznego deficytu finasow
                publicznych w tym kraju. Natomiast ta powszechnie krytykowana dotacja do SOB (40
                mln PLN - dla porownia planowany niegdys remont Palacu Namiestnikowskiego mial
                kosztowac 300 mln PLN) pewnie okaze sie sensowniejsza inwesycja niz 90%
                pieniedzy pakowanych w bloto w sferze publicznej bo przynajmniej ma szanse
                zwiekszyc ruch turystyczny i pielgrzymkowy, zaktywizowac okolice i zwrocic sie
                szybko w postaci naplywu podatkow lokalnych od zakladow gastronomicznych,
                hoteli, stacji benzynowych. Z miejsc kultu w Portugalii, Hiszpanii, Francji czy
                Wloszech zyja cale regiony, tylko to trzeba umiec myslec a nie zpluwac sie w
                imie "oddzielenia finasow Kosciola i panstwa". Tak sie sklada,ze wiele
                instytucji uzytecznosci publicznej ,nie bedacych czescia administracji dostaje
                dotacje ze srodkow publicznych. Rewindykacji zagarnietych niegdys dobr domagaja
                sie tez gminy zydowskie oraz prywatni wlasciciwle. Kosciol jako podmiot prawny w
                tych sprawach jest partnerem rownorzednym.
            • kragmel1 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 25.03.07, 21:45
              Po za tym aaron pie..sz jak potłuczony i jesteś strasznie wku..ający.
              Jesteś typowo polskim PIENIACZEM. Nie wiem jak z tobą ludzie wytrzymują i co ty
              robisz na co dzień ale na pewno nie zajmujesz się niczym konstruktynym, tylko
              przesiasiadujesz całymi dniami na tym forum i pierdzielisz te swoje smuty i
              myślisz, że kogoś to intersuje.
              • Gość: zamosciak Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 10:59
                Uwazam, ze długo jeszcze bedą łapówki w słuzbie zdreowia chociaż juz powoli ta
                era odchodzi. Wykrywane afery skutują tym, iz boja sie co niektórzy brac juz
                tych łapówek. Ale proceder ten istnieje i niech nikt mi nie mowi, ze go nie ma.
                A jest tez i racja jak z tak niskiej pensji leakrza kupic takie drogie auto. W
                wielu tez mieszkaniach lekarzy bywałem ze wzgledu na moją prace i powiem Wam,
                ze tez nie były to biedne chatki.
                • aron2004 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 26.03.07, 19:51
                  otóż to. Lekarze w Polsce żyją zdecydowanie na poziomie luksusowym
              • przytomny2 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 29.03.07, 14:06
                Najwyrazniej ciebie interesuje bo pilnie to czytasz, choc zastrzegasz,ze
                "bynajmniej". A kogo interesowac maja twoje wyskoki i w imie czego???
          • przytomny2 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 29.03.07, 13:10
            Bzdet, mily panie, rozdawnictwo budynkow panstwowych jest tak na prawde
            "oddawnictwem" mienia zagarnietago w ramach konfiskaty dobr martwej reki i w tym
            wypadku skarb panstwa ma zobowiazania jako prawny spadkobioerca rzadow PRL.
            Uczelnie koscielne ksztalca nie tylko ksiezy ale rowniez specjalistow swieckich
            (humanistow, nauczycieli, ekonomistow) i to od 1918. Z KUL-u pochodza poza
            obecna wicepremier, prof L. Paga - wspoltworca GPW, sp byly minister pracy
            Minkiewicz w rzadzie SLD w latach 1993-96 (skoro lewica go zatrudnila to
            najlepiej swiadczy o jego kwalifikacjach), oraz byly doradca prez.
            Kwasniewskiego (tak tak) A. Styrczula. Pokaz mi panstwowa uczelnie publiczna,
            ktora w ciagu dekady od uruchomienia studiow i badan ekonomicznych wypuscila
            tylu widocznych ekonomistow i politycznych dzialaczy. Tak wiec skarb panstwa nie
            robi laski bo inwestowanie w KUL akurat bardziej sie oplaca niz lozenie srodkow
            publicznych na 90% szkol publicznych. KUL zreszta sam zdbal o wlasna
            infrastrukture przed 1989, kiedy to wladze PRL-u wylacznie pietrzyly przeszkody.
            Zreszta szkoly wyznaniowe, jako prowadzace dzialanosc edukacyjna maja PRAWO DO
            PUBLICZNYCH DOTACJI SZCZEGOLNIE JEzLI REPREZENTUJA DOBRY POZIOM JAK NP
            Uniwersytet Katolicki Louvain la Neuve w Belgii, prezentujacy swietny poziom
            nauk przyrodniczych. Tak wiec prosze mi tu nie scemniac,ze akurat w tym wypadku
            ktokolwiek Kk robi laske, bo i tak jednostkowe koszty utrzymania KUL sa wyraznie
            nizsze niz analogicznych szkol publicznych, o ktorych nikt nie slyszal. A jesli
            chodzi o wydzialy teologiczne na uniwersytetach to czynie uwaznym,ze teologia
            jest TAKA SAMA DZIEDZINA AKADENICKA JA KAZDA INNA i to nie tylko w krajach
            katolickich czy z konkordatem. Od katedr teologii roi sie w szkolach publicznych
            w Niemczech a nawet w bardziej zeswiecczonej Szwecji (n/p Instytut >Teologii
            Uniwersytetu w Uppsali). Czynie tez uwaznym,ze istniejace przed wojna oficjalnie
            katedry teologii na uniwersytetach zostaly bezprawnie zlikwidowane przez
            komunistow w latach 40-tych a na otarcie lez pozstawiono kontrolowana przez
            panstwo Akademie Teologii Katolickiej (obecnie Uniwersytet im Kard.
            Wyszynskiego) a dla rownowagi., dla wyznan niekatolickich uruchomiono ChAT.
            Ordynariat polowy istnial rowniez w Ludowym Wojsku Polskim choc w wymiarze
            mniejszym, w szpitalach oraz zakladach penitencjarnych bo jest psim obowiazkiem
            panstwa zapewnic osobom zamknietym w koszarach i w wiezieniach posluge
            duszpasterska jesli sobie jej zycza, to wynika z konwencji miedzynarodowych i
            praw czlowieka, wiec prosze mi tu nie sciemniac,ze kotkolwiek Kk robi tu jeszcze
            laske. Obywatelami tego kraju sa w wiekszosci osoby wyznania katolickiego, ktore
            dotuja nie tylko instytucje koscielne czy parakoscielne ale tez,"dla rownowagi"
            stowarzyszenia wyzszej uzytecznosci publicznej typu "Swiadomego planowania
            Rodziny", "Ligi Kobiet polskich" z kotrych linia programowa niekoniecznie sie
            zgadzaja. Czynie tez uwaznym,ze rewindykacja dobr martwej reki do dzis nie
            zostala zakonczona, bo nie dosc ,ze nie zwrocono calosci nieruchomosci to nie ma
            mowy o zwrocie za utracone przez pol wieku dochody czynsze itp. W koncu to
            infrastruktura PRL cokolwiek skorzystala na kopscielnych budynkach i panstwo
            mialo chwile oddechu oraz czasu na zgromadzenie srodkow na kolejne nwestycje.
            Gdyby nie porozumienie dzentelmenskie jakim jest konkordat Kosciol moglby bez
            skrupulow zwrocic sie do arbitrazu miedzynarodowego w/s zwrotu zagrabionego
            mienia tak jak to bylo w Czechach, w kotrych o konkordacie nikt nie slyszal. Tak
            wiec, bardzo prosze, bez uproszczen i skrotow myslowych w tych sprawach.
            • dociek Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 01.04.07, 09:50
              przytomny2 napisał:

              > prof L. Paga - wspoltworca GPW,


              Bredzisz nawet w drobnych szczegółach. Lesio P. nigdy nie był profesorem,
              choćby kontraktowym, nie miał także habilitacji.
              A zajęty majątek kościelny i zwrócony przez państwo wartościowo został już
              dawno przekroczony, bo bezczelny i zachłanny kler katolicki zaczął wyciagać
              ręce nawet po nieruchomości zajęte przez władze carskie za czasów zaborów.
              Jednocześnie, non stop działa nadal państwowy Fundusz Kościelny, który był
              powołany właśnie dla rekompensaty strat kościelnych w wyniku zajęcia ich przez
              państwo. Taka jest mentalność katabasów - łkać publicznie i udawać biedaków, a
              drzeć do ostatniego grosza od kogo się da.
      • przytomny2 Re: Luksusowe samochody lubelskich KSIĘŻY 29.03.07, 12:41
        Skoro twoj proboszcz niczym nie jezdzi to po co podnosisz nieistnejacy problem??
        Tak sobie,dla zasady, czy moze z nudow???
        Ja w Lublinie juz nie mieszkam od cwierc wieku ale w mojej powarszawskiej wsi
        ostatni wikary i proboszcz do spolki jezdzili jakims nie swoim fiatem panda za
        to na placu pod okoliczna gminna szkola podstawowa i gimnazjum nie znajdziesz
        niczego ponizej golfa.
        Wiec moze by zapytac o grono pedagogiczne? Akurat ich zarobki sa wymierne i
        stale a kalkulacje - jednoznaczne.

        A jesli juz to dlaczego nie "zlustrowac" pieleszacych tu internautow (sam sie
        przyznam do posiadania Renault Kangoo RT, co go kupilem uzywanego (trzyletniego)
        w 2002, bedac w Niemczech na kontrakcie w centrum badawczym , dzis ma 8 lat i
        140 tys km, na nic nowego nie mam ochoty).
    • rilian naprawdę nie czujecie dyskomfortu? 26.03.07, 15:56
      czy naprawdę nie czujecie dyskomfortu "dyskutując" z aronem?... wysyłam ten post
      tylko dlatego, że i tak jest na szczycie listy.
    • Gość: andrzej Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 27.03.07, 19:58
      Co za idiotyzmy.
      W tej chwili w Polsce wszelkie mieszkania sprzedaja sie jak swieze bulki. Z
      regoly kupuja je mlodzi ludzie, nie majacy prawa miec zadnych oszczednosci. 85%
      mieszkan i samochodow kupuje sie na kredyt. Lekarz to zawod w ktorym raczej nie
      grozi bezrobocie, wiec banki im chetnie kredytu udzielaja.
      Siedzi jeden baran z drugim na forum po calych dniach i zazdrosci wszystkim
      wszystkiego. Wez sie smierdzacy leniu do roboty, a moze tez kupisz terenowke.
      Zasrane katabasy wyciagaja z panstwowej kasy miliardy rocznie, i to jest wg.
      radiomaryjowcow ok. Jaką tylko furtke im otworzyc (np. auta zwolnione z akcyzy)
      od razu musza nakrasc ile sie da. Jak sie wezma za budowe sanktuarium (Lichen),
      musza za powierzone im pieniadze utrzymywac homoseksualnego kochanka, itp,itd.
      Uchyl moherowego beretu, podrap sie w pusty leb i smaruj na budowe zarabiac na
      chleb. Domownicy obsrancu juz nie moga na ciebie patrzec.
      • aron2004 Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 27.03.07, 20:27
        idioto ja nie zazdroszczę lekarzowi terenówki. Jeżeli lekarz ma tylko prywatny
        gabinet to niech jeździ hummerem, mi to ryba.

        Ale jeżeli lekarz pracuje w publicznym szpitalu, to nie powinno się wydawać
        pieniędzy na lekarskie luksusy, tylko w pierwszym rzędzie np. na leki dla
        pacjentów.

        • Gość: darek Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: *.eth0.raptor-cl-intermed.lubman.net.pl 27.03.07, 20:37
          Aaron masz nikłą wiedzę na temat pracy i zarobków lekarskich i nawet nie chce
          mi się z Toba polemizować na ten temat.Idź do szkoły zmądrzej,a jak już szkołę
          skończyłeś to puknij się w swój pusty łeb,a potem podsykutujemy.Popracuj po 200-
          300 godzin miesięcznie to i Ty się dorobisz bryki.
          Zadrość jest rzeczą ochydną.
          P.S Lekarze też mają żony/lub mężów/,którzy mają swoje biznesy,wiec majątki
          wspólne i mogą posiadać domy i samochody na jakich ich stać.A swoją drogą znam
          wielu lekarzy,którzy chodzą piechotą,albo mają stare,liche auta.Pewnie też są
          podejrzani i coś ukrywają.Trzeba ich zlustrować.
          • Gość: aron Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: *.lublin.enterpol.pl 27.03.07, 23:55
            dziwne że ja nie słyszałem o lekarzu który jest biedny i nie ma samochodu. No
            może jakiś alkoholik degenerat który korzystał za dużo z nocnych autobusów na
            studiach.
        • Gość: andrzej Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: *.gprspla.plusgsm.pl 27.03.07, 22:05
          Czlowieku o co ci chodzi? Oni te auta od szpitala jako sluzbowe dostają? Kupuja
          za swoje wiec co maja do tego leki? Chyba ze lekarze maja nie brac wyplaty,
          zeby w szpitalu bylo lepiej?
          Przeczytaj co piszesz i puknij sie w czolo.
          • rilian Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 27.03.07, 22:12
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=50488132
          • Gość: aron Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: *.lublin.enterpol.pl 27.03.07, 23:52
            chodzi o to że jest to niemoralne żeby lekarze mieli aż tyle pieniędzy żeby
            było ich stać na samochody terenowe, podczas gdy w szpitalach komornik.
        • dorota.be Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 28.03.07, 19:53
          aron2004 napisał:

          > idioto ja nie zazdroszczę lekarzowi terenówki. Jeżeli lekarz ma tylko
          prywatny
          > gabinet to niech jeździ hummerem, mi to ryba.
          >
          > Ale jeżeli lekarz pracuje w publicznym szpitalu, to nie powinno się wydawać
          > pieniędzy na lekarskie luksusy, tylko w pierwszym rzędzie np. na leki dla
          > pacjentów.
          > .............
          Mam niejasne przeczucie,że Aron przemawia słowami niezapomnianego "pacjenta000"
          Czyżby pacjent z trzema zerami przeistoczył się w Arona ?
          A może Aron przebrał sie za pacjentaOOO aby poużywac sobie na słuzbie zdrowia?
      • przytomny2 Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 29.03.07, 14:17
        Jako pracujacy do 10 godzin dziennie i nie roszczacy sobie pretensji do wielkich
        dochodow i jako znajacy przecietnych "katabasow" i ich "fortuny" o podszewki nie
        zycze sobie wysluchiwac ani wyczytywac wulgarnych bucow twojego pokroju w
        publicznej witrynie. Twoje sojarzenia wszystkiego z fekaliami daja oraz TWOJEJ
        osoby a nie kogokolwiek innego. Zastanawiam zie na ile to co ...a zreszta
        wszystko jedno ... zbrzydziles mnie do konca.

        (bynajmniej nie katabas)
        • aron2004 Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 29.03.07, 17:45
          często jest tak że przychodzą narzeczeni do księdza żeby dał im ślub. Ksiądz
          mówi dajmy na to 1000 zł a oni że dużo. No bo przecież trzeba telewizor kupić,
          no nie? A często to co przyszła panna młoda ma na sobie przekracza 500 zł (
          spodnie z Reserved, bluzka z Reserved, buty z Reserved, pierścionki itp.)
    • Gość: pilot Lekarze Medycyny uczcie sie od Lekarzy Wet IP: 193.93.68.* 27.03.07, 20:41
      Czlowieku... nie wiesz co to jest lekarz weterynarii to nie wypowiadaj na ten
      temat. Lekarze ludzcy zarabiaja tyle ile sa warci! Ich wiedza w wiekszosci
      przypadkow jest zenujaca...np zeby lekarzowi diabetykowi liczyc krzywa cukrowa
      dla jego psa...bo on nie umie??? a tak na marginesie nie mozna juz z nim
      pogadac o fizjologi (nawet czlowieka!!!!) ani o niczym... bo jest tak zawezony
      ze swoja specjalistyczna wiedza, ktora i tak wywoluje smiech. Prawda jest taka
      ze wspolczesny Lekarz weterynarii zagina w kazdym temacie lekarza medycyny.
      Lekarz weterynarii bowiem zmuszony jest do ciaglego powiekszania wiedzy bo nowe
      przpadki. Lekarze ludzcy traktuja swoich pacjentow tak jak weterynarze psy 10
      lat temu. np. Gdy przytchodzi sie do lekarza ludzkiego przepisuje on
      amoksycyline i na tym sie konczy.... jesli przychodzi pacjent do lakrza
      weterynarii na wstepie ma robiana na miejscu morfologie, biochemie i wzystkie
      badania podstawowe a gdy to nie doprowadzi do rozpoznania to robi sie
      dodatkowe. Nigdy jak zyje lekarz medycyny nie wzial mojej choroby na powaznie.
      A to jest standard u lekarza weterynarii. Kumpla z ziarnica zlosliwa kutas
      leczyl na nerwobuje i przypadkow takich znam wiele. Na rtg czeka sie pare dni.
      W lecznicy trwa to 2 min. Prawda jest taka ze Lekarze medycyny ze swoja bardzo
      marna wiedza potrafia tylko zadzierac nos i smiac sie z lekarzy weterynarii...
      Nie raz sie spotkalem gdy ludzie przychodzili do kliniki wet widzac jak tam sie
      traktuje pacjenta i jakie sa skutki leczenia. SPECJALISCI OD 7 BOLESCI ...
      uczcie sie wlasnie od weterynarzy!!!!! bo to co wyprawiacie wola o pomste do
      nieba. Z ostatniej chwili... na studiach medycznych lekarze medycyny nie
      potrafia rozroznic zdjecia RTG psa od czlowieka... no Ludzie !!!!!
      • Gość: darek Re: Lekarze Medycyny uczcie sie od Lekarzy Wet IP: *.eth0.raptor-cl-intermed.lubman.net.pl 27.03.07, 20:52
        Jestem zabiegowcem i regularnie uczestniczę w różnego rodzaju kursach i
        szkoleniach w interesujących mnie dziedzinach więc nie pieprz głupot,że wszyscy
        lekarze to nieucy.W mojej dziedzinie muszę być na bierząco z najnowszymi
        osiagnięciami medycyny światowej bo taki jest wymóg.Może degrengolada i
        nieuctwo dotyczy tak zwanych lekarzy rodzinnych,ale w specjalnosciach
        zabiegowych tak nie jest.
        • Gość: pilot Re: pan darek IP: 193.93.68.* 27.03.07, 21:05
          no wiec czego sie czepiasz lekarzy wet. Mowie nie tylko o lekarzach rodzinnych
          ale i specjalistach. Nie pogadasz ze specjalista okulista o skorze, janiku czy
          czyms innych. W tych dziedzinach to nawet anatomii nie znaja! TO jest straszne
          ale i tak staramy sie by dalej nie drazyc tematu i ich nie pograzac. Mowie o
          tym czym sie zajmuja. Nie raz spotkalem sie ze dumny lekarz med przyszedl do
          kliniki z psem twierdzac ze dal mu ibuprofem. Owy ibuprofem zamiast zahamowac
          COX 1 hamuje u psa COX 2 a potem zdziwienie ze pies wykrwawia sie do zoladka!
          Ale rozumiem ze Najlepiej krytykowac lek wet. My oprocz tego ze musimy przy
          okazji znac czlowieka (wcale nie mniej dokladnie bo takie przekonanie panuje)
          to jeszcze 5 inncch gatunkow bez specjalizacji, to jeszcze wasze techniki
          leczenia ktore u psow czesto dzialaja odwrotnie niz u czlowieka. Poza tym dla
          informacji po studiach trwajacych 6 lat sa potem specjalizacje .... ktore
          trwaja tyle samo co ludzkie. Poza tym specjalizacja to pikus bo w tym fachu
          musisz cale zycie sie uczyc. Troche szacunku panie darku....
          • Gość: andrzej Re: pan darek IP: *.gprspla.plusgsm.pl 27.03.07, 22:16
            Stary z czym ty walczysz? Skoro masz racje to niech lecza cie koledzy
            weterynarze, a ty swoich znajomych. Weterynarz robi badania jakie sie chce i
            nie chce, BO KASUJE ZA TO WLASCICIELA PSA JAK GLUPKA. Mam psa, wiec nie probuj
            mnie przekonywac ze nie. Lekarz "ludzki" moze sie podeprzec tym co mowi
            pacjent,a weterynarz nie, wiec przychodze z psem ktorego boli lapa, a jakis
            glab zaczyna od analizy krwi.
            Nie pochlebiaj sobie. Weterynarz jak wyczuje ze wlasciciel ma kase, i zalezy mu
            na psie (a komu nie zalezy) wyciagnie od niego przez tydzien tyle, ile trzeba
            dac lapowki w szpitalu za operacje na otwartym sercu.
            Poza tym wiekszosc weterynarzy ktorych spotkalem nie jest w stanie odroznic od
            siebie wiecej niz 10 podstawowych ras psow.
            Nie przesadzajmy z ta fachowoscia.
            • Gość: pilot Re: pan darek IP: 193.93.68.* 27.03.07, 22:52
              nie jestes lekarzem wiec skad mozesz wiedziec jakie badania sa potrzebne a
              jakie nie, Jesli nie potrzeba to nie robi sie bad krwi a robi rtg czy inne. To
              chyba logiczne. Nie odnosilem sie do konkretnego przypadku a mowilem ogolnie!
              Poza tym jest jak wszedzie sa weteryniorze posiadacze dylomu i lekarze
              weterynarii.... tak jak w med ludzkiej. Mi chodzilo tylko o troche zacunku od
              lek med. ktorzy mowiac o weterynarzu czy wysylaniu do weterynarza maja na mysli
              zlego fachowca dlatego rozpoczalem ten watek. Krzyczysz pan a nie znasz
              tematu, przeczytaj wczesniejszy to sie dowiesz o co chodzi. Tak dla informacji
              to podparcie sie tym co moi pacjent duzo nie daje.... bo dane z wywiadu
              dotyczace objawow ktore dla setek chorob sa takie same i stawiania na tym
              rospoznania sklania tylko do leczenia objawowego.... a nam zalezy na leczeniu
              przyczynowym
              • Gość: andrzej Re: pan darek IP: *.gprspla.plusgsm.pl 28.03.07, 08:34
                Nie jestem tez mechanikiem samochodowym, a wiem ze jak wysiadzie akumulator to
                nie trzeba wymieniac przedniej szyby. Nie staralem sie obrazic weterynarzy,
                szanuje i doceniam ich prace. Tyle ze nie lubie uogolnien. Mozna byc dobrym
                szewcem i zlym, dobrym ksiedzem i zlym, dobrym lekarzem i zlym, itp,itd.
                Nie widze nic zlego w tym ze lekarz ma dobre auto, do ktorego ma prawo rowniez
                weterynarz.
                Jezeli bedziemy ulegac idiotycznej nagonce to zwariujemy. Na calym normalnym
                swiecie lekarz to elita finansowa, a u nas jak ma drozsze auto to musi byc
                zlodziej.
                Moja zona jezdzi samochodem za 200 tys. a nie pracuje. Tyle ze na nia pracuje
                ja. Lekarze maja wspolmalzonkow, rodzicow, stabilne zatrudnienie, wiec samochod
                w ich posiadaniu nie powinien dziwic.
                Nie przesadzajmy, tak samo bede bronil przedstawiciela kazdego zawodu. Zauwaz
                ze najbardziej podatni do krytykowania sa obszczymury pijace pryte pod sklepem
                za wysepione pieniadze.
                Jak podjedziesz jakims lepszym autem zaraz slyszysz za plecami " Kur.a, ten to
                sie nakradl.Uczciwy taki jak my sie nigdy nie dorobi".
                Dokad to sie nie zmieni, mlodzi wyksztalceni ludzie beda stad uciekac.
                • Gość: bosman andrzeju.... IP: *.centertel.pl 28.03.07, 08:42
                  z aronkiem i kilkoma z tego forum naprawdę szkoda dyskutować. Do nich argumenty
                  nie docierają - ONI WIEDZĄ!!!!
                • Gość: pilot Akumulator IP: 193.93.68.* 28.03.07, 09:40
                  Z calym szacunkiem dla mechanikow... ale akumulator to troche mniej
                  skomplikowane urzadzenie niz organizm :). Twierdzi pan ze wie co trzeba robic u
                  psa a nie. Podam mal przyklad. Powiedzial pan ze przychodzi pan z lapa psa do
                  lek wet a on glupek od razu robi morfologie krwi. Podam panu przyklad. Jedna z
                  najczestszych chorob psow mlodych jest Panosteitis eosinophilica zwana
                  potocznie enostoza. Psa lapa boli ale aby postawic dobre rozpoznanie trzeba
                  niestety zrobic badanie krwi. Pan lek wet "glupek" w obrazie krwi widac
                  charakterystyczna eozynofilie obwodowa ktora w oparciu o objawy jest
                  patognomoniczna dla enostozy ! Bez bad krwi ciezko postawic rozpoznanie. Tak
                  samo hiperkacemia.... przy hiperparathyreoidyzmie... ktory moze byc pierwotny
                  czy pochodzenia nerkowego lub zywieniowego- bardzo czesty przypadek. Jest
                  jeszcze ogrom zwiazkow psich lap z krwia!!! Wiec nazywanie lekarza glupkiem
                  dlatego ze chce zrobic bad krwi jest nie na miejscy... a jak nie zrobi i
                  postawi przez to zle rozpoznanie...to tez zle bo zly fachowiec. Niech pan nie
                  slucha pijakow przed sklepem i nie gada tak jak oni
                  • Gość: andrzej Re: Akumulator IP: 212.2.100.* 28.03.07, 18:12
                    Wszystko to ma oczywiscie sens. Tyle ze w opisanym przypadku powiedzialem do
                    weterynarza "Nie wiem czy pies nie ma zlamanej lapy, bo syn przycial mu
                    drzwiami w samochodzie". Typowy uraz mechaniczny. Czy robienie analizy krwi
                    moze w tym wypadku cos pomoc?
                    Ale dajmy juz spokoj, przyznaje ze wczesniej troche sie unioslem. Przepraszam
                    za to, i zapewniam ze bardzo szanuje Pana wiedze. Weterynaria jest niezmiernie
                    rozlegla dziedzina, i z pewnoscia wymaga ciaglej pracy w celu samodoskonalenia.
                    Pozdrawiam.
                • bruner4 Re: pan darek 28.03.07, 11:54
                  W zasadzie masz racje, pod warunkiem ze zdobywanie przez nich pieniedzy jest
                  zgodne z prawem,jesli kasa pochodzi z korupcji to juz tak nie jest.
                • aron2004 Re: pan darek 28.03.07, 19:50
                  oczywiście że nie powinno dziwić, że lekarz ma samochód no powiedzmy kilkuletni
                  średniej klasy typu Ford Mondeo.

                  Ale oni mają z tych 2000 brutto pensji terenówki no i oczywiście wille w
                  Motyczu albo na Choinach. To dziwi i trzeba to wyjaśnić. Dlatego popieram
                  lustrację majątkową lekarzy pracujących w publicznych szpitalach, mam nadzieję
                  że PiS to też poprze.
                  • a-ndrzej Re: pan darek 28.03.07, 20:15
                    PIS niech sprawdzi rowniez skad niektorzy (reprezentujacy wg.skali IQ skrajny
                    poziom debilizmu) maja na zaplacenie za net.
                    • aron2004 Re: pan darek 28.03.07, 20:25
                      nie może być takiej sytuacji, że szpital nie ma na leki dla chorych dzieci, a
                      pracujący tam lekarz jeździ terenówką. Priorytetem powinno być dobro pacjenta a
                      nie wystawne życie lekarza.
                      • dorota.be Aron to "pacjent000" 28.03.07, 20:50
                        aron2004 napisał:

                        > nie może być takiej sytuacji, że szpital nie ma na leki dla chorych dzieci, a
                        > pracujący tam lekarz jeździ terenówką. Priorytetem powinno być dobro pacjenta
                        a
                        >
                        > nie wystawne życie lekarza.
                        .............

                        Teraz juz jestem pewna.......;-), a kiedys nieopatrznie broniłam biednego Arona
                        przed atakami wielu forumowiczów.
                        Ot i wylazło szydło z worka :-)
                        • Gość: jazalogowana Re: Aron to "pacjent000" IP: *.it-net.pl 30.03.07, 20:45
                          Chyba nie, Dorotko, inny styl pisania :), chociaż równie idiotyczne
                          myslenie.Chociaż Aronek nieźle główkuje : nie ma strzykawek w szpitalu, lekarz
                          niech nie dostaje poborów ( wlaściwie to pielęgniarce powinien zabrać, bo to
                          ona robi zastrzyki), nie ma w szkole kredy, nie dac nauczycielowi, a co !
                          Właściwie, idąc dalej z takim myśleniem, to może wprowadzić zasadę, że lekarz,
                          zanim przestąpi progi szpitala, wrzuci najpierw do puszki ( na te strzykawki na
                          przyklad :) ). Pozdrawiam.
                          • dorota.be Re: Aron to "pacjent000" 30.03.07, 20:59
                            Ja jednak dalej bym sie upierała :)
                            W tamtym watku,aby zmylić osoby znające go pisał z błędami,nieporadnie
                            formułował zdania,stosował niewłasciwą składnię.To wszystko była zasłona dymna.
                            Utwierdza mnie w moim podejrzeniu jednakowa upierdliwość bronienia własnych
                            racji i ta sama monotematyczność,niezależnie czy pisze o o "korpucji" czy o
                            busach.
                            WSzyscy się z niego nabijają,a on dalej trwa w swoim przekonaniu o "wyższości
                            świat ....."
                            Poza tym ktoś,kto tyle czasu pisał na forum w jednym temacie nie odejdzie tak
                            łatwo od monitora.I aron i pacjent z zerami maja wiele czasu na dyskusje.
                            Miło mi ,że się znalazłaś jazalogowana :-)
                            • Gość: aron Re: Aron to "pacjent000" IP: 83.238.201.* 30.03.07, 21:12
                              rozumiem, że Ty uważasz że lekarze powinni się wozić terenówkami podczas gdy
                              szpital nie ma na strzykawki?
                              • Gość: jazalogowana Re: Aron to "pacjent000" IP: *.it-net.pl 30.03.07, 21:18
                                Dorota, miło, ze mnie jeszcze pamietasz.
                                Aron, dziecko, nie wtrącaj się do rozmow dorosłych.
                              • dorota.be Re: Aron to "pacjent000" 30.03.07, 21:20
                                Nie do mnie należy rozliczanie dóbr lekarzy,Twoje dobra materialne również nie
                                doprowadzą mnie do gryzienia paluchów z zazdrości.To nie moja broszka.......
                                Inna rzecz,że szpitala bez strzykawek nie spotkałam.
                      • Gość: Mister MR Re: pan darek IP: *.chello.pl 29.03.07, 00:34
                        > nie może być takiej sytuacji, że szpital nie ma na leki dla chorych dzieci, a
                        > pracujący tam lekarz jeździ terenówką. Priorytetem powinno być dobro pacjenta
                        a
                        >
                        > nie wystawne życie lekarza.

                        No zgoda. A co powiesz na sytuację, gdy biedny parafianin kupuje w osiedlowym
                        sklepie na kreskę, podczas gdy ksiądz jeździ w miarę nowym Audi A4 (zapewniam
                        Cię, że jest taki przypadek) :-)

                        Jak już podejrzewamy kogoś, że luksusowe życie prowadzi dzięki łapówkom, to
                        może chociaż udowodnijmy że tak jest(jak w przypadku tego chirurga z Warszawy).
                        • Gość: aron Re: pan darek IP: *.lublin.enterpol.pl 29.03.07, 07:26
                          nadal Mister MR nie rozumiesz, że ksiądz utrzymuje się z DOBROWOLNYCH datków
                          wiernych. Nikt nie każe biednym parafianom dawać na tacę czy składać ofiar na
                          kościół. Jak nie mają kasy niech na tacę nie dają. Jak ich nie stać na ślub czy
                          wesele to przecież mogą przejść na islam czy jehowizm gdzie wszystko jest za
                          darmo.

                          Natomiast na służbę zdrowia każdy z nas MA OBOWIĄZEK płacenia - jest to składka
                          zdrowotna. I nie uważasz, że głupio jest gdy ta składka idzie na luksusowe
                          samochody lekarzy a nie na leczenie chorych dzieci?

                          Gdyby lekarz miał swój własny prywatny gabinet to ja mam gdzieś czym on jeździ.
                          Podobnie jak w przypadku księdza.

                          Niby studiujesz na politechnice, a takie podstawowe rzeczy trzeba ci tłumaczyć.

                          Z drugiej strony nie przeszkadza ci, że biednych ludzi nie stać na bilety MPK,
                          a biurokractwo w MPK opływa w luksusy.
                          • Gość: andrzej Re: pan darek IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 29.03.07, 08:00
                            Aron, prosze cie. Powiedz ze ty tylko udajesz, a wcale tak nie myslisz. Prosze.
                            Powiedzmy ze jestes lekarzem, ktorego zona zajmuje sie wlasna dzialalnoscia.
                            Idzie jej naprawde dobrze, wiec kupila ci terenowe BMW. Czy powinienes je
                            sprzedac, bo na twoim oddziale nie ma strzykawek? Czy jezeli ZUS rozpierdzielil
                            na swoje biurowce 50% naszysz skladek, to lekarz ma z tego powodu nie brac
                            wyplaty.
                            Wezmy takich gornikow. Kopalnie przynosza straty, wiec powinno sie je zalac
                            woda i wszystkich pozwalniac. Ale w gornikach sila, wiec przyjada "na
                            Warzszawe" i wywalcza kilofami podwyzki. Potem ja ze swoich podatkow doplacam
                            do takich gornikow, kolejarzy, itp.
                            Wg. mnie lekarzom bardziej naleza sie pieniadze, bo sie dlugo i ciezko uczyli,
                            a 99% gornikow to barany bez szkoly.
                            Jak sie na to zapatrujesz?
                            Swoja droga lekarz nie slubowal ubustwa, a ksiadz tak. Jak widze takiego
                            spasionego katabasa, ktory za pomoca socjotechniki wyciaga od tych biednych,
                            glupich staruszkow ostatni grosz, dopiero robi mi sie slabo.
                            • Gość: aron Re: pan darek IP: *.lublin.enterpol.pl 29.03.07, 09:22
                              przecież ksiądz nie wyciąga od żadnych staruszków ostatniego grosza! Oni dają
                              mu ten grosz dobrowolnie.

                              Jak ci się nie podoba katolicyzm i system opłat na ksieży to możesz przecież
                              przejść na islam, jehowizm, zielonoświątkizm itp. Tam masz wszystko za darmo,
                              staruszkowie są bogaci i szczęśliwi.

                              Nie ma obowiązku bycia katolikiem.

                              Jeżeli lekarzowi faktycznie żona kupiła terenowe BMW, to powinien to uwzględnić
                              w zeznaniu majątkowym i wtedy nie będzie problemu. Tu chodzi o ściganie takich
                              lekarzy którzy kupili terenowe BMW z pensji 2000 zł brutto.

                              Uważam, że lekarz nie powinien razić w oczy luksusowym BMW jeżeli na jego
                              oddziale nie ma strzykawek. Oczywiście jeżeli żona mu kupiła to BMW to jego
                              sprawa.

                              Natomiast uważam, że w obecnej sytuacji gdy nie ma na nic pieniędzy w służbie
                              zdrowia to trzeba bezwzględnie zacząć od obniżenia pensji lekarzom, bo niestety
                              zakup leków dla chorych dzieci jest ważniejszy. Lekarze nie muszą wcale żyć w
                              luksusie, a dzieci leki muszą brać.

                              Kopalnie już nie przynoszą strat ( od roku czy półtora) tak że przykład
                              nietrafiony. Szpitale prawie zawsze przynoszą straty ( wyjątkiem jest szpital
                              na Jaczewskiego) ale np. taki szpital wrocławski który ma setki milionów długów
                              to równoważy niestety.

                              Co do kolejarzy to się zgodzę, że nie ma sensu dopłacać do kolejowych przewozów
                              pasażerskich. Powinno się dopłacać tylko do infrastruktury kolejowej, a pociągi
                              powinny być rentowne. Jeżeli PKP nie potrafi sprawić, żeby pociągi były
                              rentowne, to PKP powinno zostać zlikwidowane.

                              Lekarz ślubował, że nie będzie uzależniał niesienia pomocy chorym od wysokości
                              pensji. Ksiądz nie ślubował ubóstwa, tylko zakonnik. To jest różnica.
                              • Gość: darek Boże,aaron jakiś ty głupi IP: 212.182.107.* 31.03.07, 07:57
                                Boże,aaron jakiś ty głupi.Pracuję w szpitalu dosyć zadłużonym i powiem Ci,że
                                leków,strzykawek,ani jedzenia nie brakuje.Wszyscy chorzy mają zapwenioną opiekę
                                medyczną,operacje idą planowo i nikt nie wyciaga ręki do pacjentów po
                                datki.Wszyscy moi koledzy pracują popołudniami w gabinetach/prywatnie i na
                                NFZ/,mają umowy na świadczenie usług z innymi NZOZami i wten sposób dorabiają
                                do skromnego uposażenia,oczywiscie płacą podatki.Nie wspominam o dyżurach
                                szpitalnych.Często bywamy w domu gośćmi,nie widujemy dzieci,z żonami przez
                                kilka dni.Popracuj tyle godzin w tygodniu to sam zobaczysz jak to miło.A
                                samochody?Tak jak ktoś powiedział,to nie Twoja sprawa.Lekarze też mają
                                współmałżónków,którzy prowadzą swoje firmy,różną działalnosć gospodarczą i może
                                po prostu ich stać na to.Nigdzie w Konstytucji nie jest zapisane ,że lekarz ma
                                być dziadem.Zobacz sobie na kraje zachodnie,na USA,nawet na Czechy,Słowację.Tam
                                zarabiają kilka średnich krajowych i nikt nie robi na nich nagonki.To długie
                                studia,cieżkie,wiele lat nauki.Ja nadal się uczę mimo,że pracuje 20 lat w
                                zawodzie.
                                • Gość: aron ja jestem mądry IP: *.lublin.enterpol.pl 31.03.07, 08:24
                                  i właśnie dlatego popieram lustrację majątkową lekarzy

                                  ci którym samochód kupiła żona czy teść będą mogli się oczyścić z zarzutów , a
                                  wyłapiemy tych co kupili terenówki z pensji 2000 zł brutto.

                                  W Czechach, USA czy Wielkiej Brytanii lekarze są lepiej wykształceni niż w
                                  Polsce i stoją na wyższym poziomie moralnym ( np. nie biorą łapówek). Tak że
                                  tamci lekarze zasługują na wysokie pensje.
                                • dorota.be Re: Boże,aaron jakiś ty głupi 31.03.07, 11:15
                                  Darek,daruj sobie.Aronowi nie wytłumaczysz niczego.
                                  Wątek rozrośnie sie do 5oo postów,a Aron w 499 napisze to samo co w pierwszym.
                                  To co piszesz dzisiaj miał juz pisane setki razy w temacie o PSK 4.
                                  Grochem o ścianę.
                              • sothink Re: pan darek 31.03.07, 14:53
                                A słyszałeś kretynie, durniu skończony, ułomie, kołku i pajacu zresztą też o
                                czymś takim jak socjotechnika???A wiesz, że w sektach też dają kasę dobrowolnie.
                                Ludzie dają łapówy lekarzom, bo chcą aby opieka była lepsza, operacja się
                                szybciej odbyła itp.
                                Tak samo stare babcie dają batmanom kasę, bo chcą sobie już zaklepać wygodną
                                miejscówkę po drugiej stronie tunelu.
                                • Gość: aron [...] IP: *.lublin.enterpol.pl 01.04.07, 19:38
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • sothink Re: pan darek 01.04.07, 20:18
                                    Oki, pogadamy w twoim stylu:]
                                    Dawanie lapowek tez jest dobrowolne. Mozesz nie dac lapowki jak nie chcesz.
                                    Uwazasz lapowkarstwo za legalne. Aron popiera lapowkarstwo!!!
                                    • aron2004 [...] 01.04.07, 23:30
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: krka Re: pan darek IP: *.lublin.mm.pl 27.03.07, 22:57
              A to juz zalezy do jakich wetów chodzisz z psem...

              Trzeba wiedziec kto leczy a kto tylko zarabia... Ja sama znam weterynarzy o
              znanych w Lublinie nawiskach, którzy do tej pory leczą lincospectinem wszystko
              jak leci... a droższych leków nie zamawiają w ogóle w hurtowni żeby nie
              zamrażac gotówki. Jak sie trafi akurat ciężej chory zwierzak to rozkładają ręcę
              a włascicielowi zwierzaka składają wyrazy współczucia, ze nic juz sie nie da
              zrobić... Juz nie wspomne, ze do szycia kupują przeterminowane nici od
              Ukraińców na czarnym rynku po 3zł paczka ( normalnie: 19-20zł)
              Jak by co- służę nazwiskami i adresami...
    • Gość: Mister MR Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy IP: *.chello.pl 28.03.07, 00:31
      Temat rzeka...To samo można odnieść do wykładowców na uczelniach (lubelskich
      też).
      • krzepice.city Re: Luksusowe samochody lubelskich lekarzy 02.04.07, 08:54
        Gość portalu: Mister MR napisał(a):

        > Temat rzeka...To samo można odnieść do wykładowców na uczelniach (lubelskich
        > też).

        albo do biurw z wojewódzkiego urzędu pracy w Lublinie

        jak one piszą wyraz półka - zgroza !!!! piszą przez u zwykłe "pułka"
        oto dowody, w tabeli obok OPIS PRACY:
        www.wup.zgora.pl/data/ofertypl/abroad/eng_pp-502-1-61-jo-07_obsluga_klienta_lotnisko.pdf
    • Gość: bosman dawno do tego wątku nie zaglądałem..... IP: *.centertel.pl 02.04.07, 10:14
      i muszę przyznać, że jak sie człowiek odzwyczai od aronkowych bredni to gdy je
      ponownie czyta,krew może zalać. Jedyny sposób to zerknąć na autora - "aron i
      wszystko jasne".
      • Gość: wiejska baba .ja czekam 200 kartki-strony na ten temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 21:49
        potem wszystko przeczytam i padne ja scieta lilija. Ale czy ktos już wie jakie
        auto jest najbardziej trendy wsród białych kitli , bo togi kochaja .....a
        nie ...zrobie reklamy za frico
        • Gość: aron Re: .ja czekam 200 kartki-strony na ten temat IP: *.lublin.enterpol.pl 03.04.07, 07:32
          lekarze wcale tak ciężko nie pracują- tak powiedział minister Religa
          • Gość: wiejska baba sądzi po sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 07:40
            jest lekarzem wie co mówi....cha cha , nie każdy lekarz jest zaleczonym
            alkoholikiem i nie wie co mówi....Ja wiem ,że pracuja i wiele im zawdzieczam-
            tym bez łapówek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka