efad4d
24.07.07, 21:19
www.pardon.pl/artykul/2139/miasto_tylko_dla_katolikow
Miasto tylko dla katolików
W tym mieście nie kupisz tabletek antykoncepcyjnych ani nie obejrzysz
pornola. Możesz za to modlić się do woli w wielkiej bazylice i odpoczywać w
przepięknych parkach. Na Florydzie właśnie narodziło się "czyste miasto", w
którym będą mogli mieszkać tylko prawdziwi katolicy.
Miasteczko Ave Maria na Florydzie to prawdziwy raj na ziemi. Budowano je 10
lat. Od zera. Zajmuje 2 tysiące hektarów i docelowo ma liczyć 30 tysięcy
mieszkańców. Wszyscy mają być katolikami, kierującymi się w życiu codziennym
zasadami wiary. W zamian za cnotliwe życie Ave Maria oferuje im wszystko, co
jest potrzebne do szczęścia - piękną pogodę, bajeczne widoki, wielkie centra
handlowe, szkoły na najwyższym poziomie.
Na pewno nie zabraknie też pizzy, jako że pomysłodawcą i sponsorem
katolickiego raju jest Tom Monaghan, twórca amerykańskiego giganta Domino`s
Pizza. Głoszący skrajnie konserwatywne hasła miliarder spełnia swoje marzenie
o społeczności żyjącej w zgodzie z katolickimi wartościami, z rodziną i wiarą
w Boga na czele.
Osobiście zadbał o to, aby apteki nie mogły sprzedawać środków
antykoncepcyjnych, a w kablówkach nie było kanałów pornograficznych. Jest za
to prawdziwa bazylika z gigantyczną kopułą i katolicki uniwersytet z wielkimi
aspiracjami i miejscem na kampusie dla 6 tysięcy studentów. Monaghan
zapowiada, że w swoim, pozbawionym zła i przemocy raju, zamierza wychowywać
amerykańskie elity.
Ave Maria właśnie otwiera się na osadnictwo. Za mieszkanie w miasteczku trzeba
dość słono zapłacić - najtańszy domek jednorodzinny kosztuje ponad 250 tysięcy
dolarów. Innymi słowy, budowa katolickiej enklawy z wszelkimi luksusami to ze
strony katolickiego biznesmena nie filantropia, lecz po prostu niezła inwestycja.
Z przedsięwzięciem Monaghana wiąże się zresztą więcej kontrowersji. Jedna z
amerykańskich organizacji broniących wolności obywatelskich konsekwentnie
sprzeciwia się idei "czystego miasta", twierdząc, że zakaz aborcji i kontroli
urodzin jest sprzeczny z obowiązującym prawem. I zapowiada pozwanie Monaghana.
Krytyce poddawana jest zresztą sama idea tworzenia sztucznej katolickiej
enklawy w protestanckich Stanach, w których lęk przed wpływami Watykanu
istnieje do dziś. Monaghanowi zarzuca się również próby majstrowania przy
społeczeństwie i budowy zamkniętej "wspólnoty idealnej", co w miłującej
wszelką wolność Ameryce jest nie do pomyślenia.
Czy "miasto Boga" faktycznie będzie takie jak w założeniach Monaghana? Śmiem
wątpić. Nie on pierwszy ma zamiar zbudować społeczeństwo idealne, oparte na
zakazach. I, podobnie jak jego poprzednicy, "król pizzy" za kilka lat będzie
miał okazję na własnej skórze się przekonać, jak niewiele wystarczy, aby taki
twór runął.
Niech no tylko wejdą w wiek nastoletni te wszystkie słodkie bobaski, które
wkrótce zamieszkają tam razem z rodzicami. Już one pokażą, gdzie mają wartości
"starych"! I wszystko wróci do normy.
_______________________________________________________
ja dodam jeszcze od siebie , ze nie ma mpk z jego wszechograniajacym biurokractwem
ciekawa perspektywa, zyc nie umierac :) aronie co ty na to?