Dodaj do ulubionych

Zaklinanie lata...

27.08.03, 14:50
Zbierzmy się o północy, gdy mgła osiądzie na gumnie, waćpanny i waszmosciowie
do kupy i rzućmy zaklęcie na lato, aby od nas nie odejszło...

Obserwuj wątek
    • pepperoni78 Re: Zaklinanie lata... 27.08.03, 15:13
      Może zmieńmy na zaklinanie na zaklinOWanie. Jak się zaklinuje to już tu
      zostanie. Przynajmniej na jakiś czas.
      • izis_2003 Re: Zaklinanie lata... 27.08.03, 16:30
        Ok Ronka na mnie możesz liczyć :)
        • nocny_marek Re: Zaklinanie lata... 27.08.03, 16:46
          Pepperku, czym bedziesz "klinowal"? Goralska herbatka? ;o)))
    • ejno Re: Zaklinanie lata... 27.08.03, 17:56
      Ja tam moge zaklac a zostanie jak zaklne???:)))
      • ciupazka Re: Zaklinanie lata... 27.08.03, 20:28
        Nie trzeba klinować, bo zacznie działać reguła przekory i możer sie szybko
        skończyć... A póki co pozdrawiam z pięknego, słonecznego i ciepłego
        Zakopanego, choć rankiem na Kasprowym jest tylko 3 stopnie ciepła. Dzionki są
        piękne. ZAPRASZAMY w TATERKI!!!
    • izis_2003 Re: Zaklinanie lata... 28.08.03, 00:01
      Zgałaszam się nas stanowisku. Juz tańcze jakies wygibańce wykrzykując raz po
      raz lato wracać mi tu zaraz. I chodzę wokoło pokoju spluwając raz po raz.
      • dociek Re: Zaklinanie lata... 28.08.03, 00:08
        A ja zaklinam i zaklinam, a mnie ciągle tylko lata... :-D
    • ronja Re: Zaklinanie lata... 28.08.03, 08:13
      O północy na trawie wywar warzyłam, coby lato długo było. Ochrona się dziwnie
      na mnie patrzyła, ale zawsze się dziwnie na mnie patrzą, zwłaszcza jak
      wracając z pracy latam po trawnikach i koniczynę dla świni zrywam:)
      • lodbrok Re: Zaklinanie lata... 28.08.03, 08:25
        Ronka, ja się mogę położyć w poprzek! Jesień nie przejdzie:-))
        • ronja Re: Zaklinanie lata... 29.08.03, 08:11
          To się kładź Lodbroczku łap cholerę za odnóża. Jak się potknie i wyrżnie, to my
          ją złapiem, zwiążem, spalim i utopim:)
          • empi Re: Zaklinanie lata... 29.08.03, 17:52
            tak, tak niedługo wrzesień i spodnie. Co to wszystko ma wspólne?. I tu koniec
            lata i tu koniec lata, a co? poświntuszyć nie można?.
            pzdr.
            • Gość: Ronja Re: Zaklinanie lata... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.03, 16:59
              E tam porównujesz przygnębiajacą i wesołą rzecz...
              :)))))
    • Gość: Z:D Re: Zaklinanie lata... IP: *.resetnet.pl 30.08.03, 11:19
      Coś lipnie wychodzi to zaklinanie :( - kochani prosze się troche bardziej
      przykładac do swojej roli :D:D.

      ZOh.
      • Gość: Ronja Re: Zaklinanie lata... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.03, 17:19
        Zohu drogi, a przyłącz się do nas, to może coś wyjdzie:)))
        • Gość: Z:D Re: Zaklinanie lata... IP: *.resetnet.pl 31.08.03, 21:11
          Oj nie wiem - troche zmęczony jestem, lekko język mi się plącze :P więc nie
          wiem czy czegoś nie pomerdam w zaklęciach, może lepiej postoje i Was
          podopinguję :D.

          ZOh.
    • Gość: ryża małpa Re: Zaklinanie lata... IP: *.lublin.mm.pl 31.08.03, 23:38
      A ja sie wyłamie i zrobie zaklęcia żeby jesień była, żeby spadł piękny,
      skrwawiony październik, żeby słońce zamieszkało w liściach topoli i osik, żeby
      klony spłynęly czerwienia jak rewolucyjne ulice , żeby wreszcie budzić sie i
      widziec gęsta , chłodna mgłę przez którą przebija sie z trudem słońce, żeby po
      wrzosowiskach pozawodzić...


      A Ronja, a ile trzeba czasu zeby sie nauczyc jeździc na koniu???? Ile godzien w
      ramach "wakacji w siodle"? ( Prosze sie powstrzymac od niestosownych
      komentarzy) :)))
      • ronja Re: Zaklinanie lata... 01.09.03, 08:02
        Hmmmmm... i jak się siodło w intymnych sytuacjach sprawdza?:))))

        A na serio: Na ogół podstawowe kursy, takie które uczą utrzymywania się w
        siodle, jakiego takiego panowania nad koniem i złudzenia, że w końcu po tym
        kursie koń nie tarza się ze śmiechu z twoich marnych na nim wysiłków, trwają 10
        godzin - na szkółkowych oklepanych koniach uczysz się stępa, kłusa,
        zatrzymywania konia, skręcania. Żeby mniej więcej opanować stęp, kłus i galop
        moim zdaniem trzeba 30 godzin. Choć wszystko to zależy od zdolności danego
        człowieka - mi się zdarzali tacy uczniowie, których po 5 godzinach nauki
        uczyłam galopu!
        A w ogóle to cżłowiek się uczy latami... Tak naprawdę kilkanaście lat
        regularnej częstej- co najmniej raz w tygodniu- nauki da ci poczucie, że
        dobrze jeździsz i pomagasz koniowi w chodach, a nie przeszkadzasz... Wcześniej
        są to złudzenia i szczęście:)
        • dociek Re: Zaklinanie lata... 01.09.03, 08:13
          Pustynną drogą jedzie samochodem piękna kobieta. Nieoczekiwanie w jej
          samochodzie kończy się paliwo. Zrozpaczona wysiada i rozgląda się w
          poszukiwaniu pomocy. Po kilku minutach zatrzymuje się Indianin na koniu i
          oferuje jej pomoc. Nie zastanawiając się długo, kobieta wskakuje na konia,
          siada za Indianinem, po czym ruszają razem galopem w stronę najbliższej
          stacji.
          Jadąc tak, kobieta widzi, że Indianin
          co kilka minut wydaje z siebie głośny okrzyk radości. Kiedy wreszcie dojeż-
          dżają do miasta, koń się zatrzymuje, a Indianin po raz ostatni wydaje okrzyk
          radości. Do kobiety podchodzi mechanik z pobliskiej stacji i pyta:
          - Co pani zrobiła z tym Indianinem, że tak się podniecił?
          Na to zdziwiona kobieta odpowiada:
          - Ależ proszę pana, całą drogę siedziałam za nim, obejmując go jedną ręką, a
          drugą trzymając uchwyt siodła.
          - Droga pani - mówi mechanik - nie wie pani, że Indianie jeżdżą na oklep?
          • lodbrok Re: Zaklinanie lata... 01.09.03, 14:28
            Na razie z zaklinaniem idzie nam całkiem całkiem. Ciepło i słoneczko. No ale
            nie aż tak dobrze jak Doćkowi opowiadanie kawałów:-))
        • Gość: ryża małpa Re: Zaklinanie lata... IP: *.lublin.mm.pl 01.09.03, 16:23
          Ronju, dzięki wielkie. Czy myslisz że dwa tygodnie na "wczasach w siodle" to
          dobry pomysł dla laików ??A może znasz jakieś fajne miejsca do uskuteczniania
          takowych ???
          • ronja Re: Zaklinanie lata... 02.09.03, 10:19
            Ryża, jak koniki będą za bardzo nie rozklepane, to bardzo dobry pomysł! Im
            częściej jeździsz, tym lepiej (dla Twoich zakwasów), a jak codziennie, to
            idealnie - szybciej się uczysz!
            Poza tym takie wakacje w siodle na ogół dają możliwość większego zbliżenia się
            do koni - pomoc w oporządzaniu takiej bestii od razu inaczej nastawia
            potencjalnego jeźdźca:)

            A co do konkretnych namiarów, to nie mam żadnych - ja jeździłam na miejscu w
            Lublinie albo w stadninach. Ale prawie każdy klub robi wyjazdowe wczasy w
            siodle, sa kursy na miejscu, poza tym gospodarstwa agroturystyczne też trzymaja
            ujeżdżone konie.

            Hoho, czyżby wsparcie rosło na forum?:)))) Nie ja jedna będe tęsknie po pijaku
            zawodzić: "Bułane i deresze, kasztany, siwki, gniade..."
            • Gość: ryża małpa Re: Zaklinanie lata... IP: *.lublin.mm.pl 02.09.03, 10:23
              Przepraszam ale...co to jest ROZKLEPANY koń?????????
              • ronja Re: Zaklinanie lata... 02.09.03, 13:32
                Taki, na którym jeżdżą tylko osoby początkujące albo uporczywie nie umiejące
                jeździć:) A na którym nie jeżdżą dobrzy jeźdźcy...
                To niesamowita różnica... Nie tylko w charakterze konia - te rozklepane są albo
                nerwowe albo zobojętniałe na wszystko... Biedaki... Ale na szczęście to nie
                jest regułą. Po prostu te wrażliwsze konie stają się rozklepane, te o bardziej
                niezależnym chcarakterze nie dają się:)))
              • dociek Re: Zaklinanie lata... 02.09.03, 17:31
                Gość portalu: ryża małpa napisał(a):

                > Przepraszam ale...co to jest ROZKLEPANY koń?????????

                A ja miałem początkowo wrażenie, że chodzi tu o pewien "drobny szczegół"
                nadużytego faceta... :-D
      • hm` Re: Zaklinanie lata... 01.09.03, 15:51
        No wiesz Malpko. Trzeba cwiczyc. Kiedys sie nauczysz.
        pozdr. hm`
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka