micra
13.03.08, 21:00
Cóż, Wyborcza jeżdżąc na Radiu Maryja i jego słuchaczach, promując Grosa i nie
dopuszczając do głosu drugiej strony (wolność słowa = słuchamy tylko tych, z
którymi się zgadzamy) no i są efekty, a teraz jest darcie szat, że profesor
Nowak jeździ z wykładami po Polsce?
Są chętni to jeździ, gdyby nie miał audytorium to by nie jeździł. Gros też
może pojeździć. Gdyby Gros chciał wejść i podyskutować z Nowakiem to pewnie by
mu się to udało, w drugą stronę niestety nie.
Wolność słowa polega na możliwości wyrażania własnych poglądów - nawet jeżeli
się z nimi nie zgadzamy, rażą nas, to druga strona ma zwyczajnie do nich
prawo. Takie to dziwadło ta wolność słowa.
Gdy Kościół protestował, próbował zamykać usta niektórym osobom, to Wyborcza
wyzywała Kościół od Cenzora, gdy Wyborcza próbuje zamykać usta inaczej
myślącym to jest już ok? I jedna i druga strona powinna pozwolić wyrażać swoje
myśli, nawet jeżeli są głupie i obraźliwe.