Dodaj do ulubionych

Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk

    • Gość: nauczyciel polemika ? IP: 84.201.210.* 21.05.08, 16:09
      Żeby polemizować na temat naszej pracy i zwiazanych z nią oczekiwań,
      musielibyśmy mieć godnego interlokutora. Tu, na forum, są zwlaszcza
      niedoceniani frustraci, ktorzy szkołę jakoś skończyli, ale w
      dorosłym życiu chyba nie wyszło... przykro ...
      Moi drodzy. Jak wygląda nasza praca, jakie są względem nas
      wymagania, wiemy tylko my. I niezależnie od ucznonego przez nas
      przedmiotu, niezależnie od lat pracy , niezależnie od skończonych
      studiów dziennych, zaocznych, podyplomowych etc. - te wymagania są
      bardzo zbliżone.Na pewno są wśród tacy, ktorzy przychodzą odbimbać
      swoje godziny i po przestąpieniu progu szkoły po lekcjach otrzepują
      się z pyłu kredowego, aby zając się tym, co daje im prawdziwą
      satysfakcję. Większość z nas jednak pracuje solidnie. Nie, nie
      oczekuję od was zrozumienia. chcę tylko zwrócić uwahę na jeden
      drobiazg, ktory jakoś umyka w ferworze dyskusji. Pisze się o pensum,
      o wakacjach, świetach... Ok, widzicie to, co najbardziej widoczne -
      lekcja trwa 45 minut, a w ciagu dnia nauczyciel ma 4-5 takich
      godzin. Zwroćcie jednak uwagę, że jest to czas, w ktorym niezależnie
      od efektow nauczania wasze dzieci są bezpieczne. Wiecie, że
      spokojnie możecie udac się do pracy, po zakupy, na piwo... Nie
      zatrudniacie niani, ktora za opiekę li i jednynie nad jednym
      dzieckiem dostanie miesięcznie 1000 zl.My mamy takich dzieci 25-30.
      Mamy im zapewnić bezpieczeństwo. W czasach, w ktorych dzieciakom
      szara rzeczywistość miesza się z tą wirtualną, nie jest to wcale
      latwe. Dzieci nie zdają sobie sprawy , jakie mogą być efekty ich
      zabaw, podejrzanych w tv czy w internecie. Odpowiadamy za
      bezpieczeństwo, mimo iż do naszych klas coraz częściej trafiają
      dzieci trudne, chore, takie, z ktorymi rodzice nie radzą sobie w
      domu, mimo iż posiadają jedo, dwoej dzieci. Nasz apraca to nie tylko
      dydaktyka. Trzeba być zupełnie pozbawionym emocji, aby nie
      przejmować się losem dzieci poniewieranych w domach rodzinnych,
      dzieci opuszczonych przez rodzicow, dzieci niepełnosprawnych. My te
      problemy przenosimy na życie domowe. Wiecie, że u mnie w domu nie
      może glośno pracować pralka, wrzeszczeć telewizor, wyć pies ? Tak,
      po dyżurze na długiej przerwie mój organizm nie wytrzymuje. A
      następnego dnia musimy przecież uśmiechnięci i odpowiedzialni stanąć
      znowu przed waszymi ( uczniowskimi, rodzicielskimi, dyrektorskimi
      oczekiwaniami). Mówicie, że czas na młodych? Zgadzam się. Tyle że
      młodzi są bez szans w wyścigu o pracę w szkole. Jeżeli wejdą
      przymiarki do zmiany pensum, pracę straci 1/3 nauczycieli ( czy będą
      to najslabsi - śmiem wątpić), więc o zatrudnieniu nowych nie ma co
      marzyć. jeżeli oddali się wiek emerytalny, niebawem średnia wieku
      nauczycieli będzie w granicach 55 lat, bo już chyba przekracza 40.
      Chcecie oddawać swoej dzieci w ręce zniedołężnialych staruszków?
      Strajk nie jest wymierzony w rodzicow, nie ejst też karą dla
      uczniów. Jest sposobem na zwrocenie uwagi na nas, ale przede
      wszystkim na współczasną szkołę, w ktorej jest zły system, złe
      programy, beznadziejne podręczniki - czyli to, na co nauczyciele
      wpływu nie mają, bo , wbrew pozorom, nikt z nami o tym nie
      rozmawia.Zastanowcie się, jakich nauczycieli i jakiej szkoły chcecie
      dla swoich dzieci, wtedy może (??) zrozumiecie, o co nam chodzi.
      • joannabarska Re: polemika ? 21.05.08, 16:38
        Jest faktem bezspornym,ze DOBRY nauczyciel musi przygotowywac się w
        domu po zadaniach lekcyjnych w szkole na wykłady nastepnego dnia...
        • Gość: zbysia Re: polemika ? IP: *.resetnet.pl 21.05.08, 18:09
          Zapominacie, ze oprócz pracy w domu - sprawdzania klasówek,
          wypracowań, zeszytów, przygotowywania kolejnych lekcji są także
          dodatkowe obowiązki dla nauczycieli, które wykonują oni na miejscu w
          szkole.

          Początek roku, zakończenie roku, jedno święto, drugie, akademia a
          także inne uroczystości, do których nauczyciele przygotowują
          inscenizacje artystyczne, dekoracje. Zostają nierzadko po godzinach
          w szkole i robią za darmo - ćwicząc z dziećmi wierszyki, piosenki,
          inscenizacje, przygotowując program artystyczny, próby itd.
          Myślicie, ze to trwa chwile? Za te dodatkowe zajęcia nikt
          nauczycielom nie płaci. A przecież tego nie można robić w czasie
          godzin lekcyjnych, bo nie ma na to czasu. Podobnie z
          przygotowywaniem dzieciaków do konkursów, olimpiad - to jest praca
          indywidualna, dodatkowa z uczniem w szkole - siedzenie po godzinach.
          Nie wszyscy uczniowie są zdolni, ci mniej zdolni wymagają więcej
          pracy i czasu - a nauczycielowi zależy, żeby ci słabsi też
          zaistnieli i mogli się zaprezentować.

          Potem taka szkoła w swoim folderze może się pochwalić tym, ze w niej
          się coś dzieje, dzieci się rozwijają nie tylko intelektualnie, ale
          także artystycznie, społecznie. Szkoła zbiera laury, a pracuje na to
          nauczyciel. A rodzic wybiera taką szkołę dla swojego dziecka, która
          oferuje coś więcej niż tylko samą naukę z książek.

          Jako córka nauczycielki mogę powiedzieć, że praca nauczyciela trwa
          często więcej niż 8 godzin dziennie. Na dorabianie korepetycjami
          zwyczajnie nie ma czasu - doba za krótka.

          Rok trwa 365 dni - dla każdego, za 1500zł netto miesięcznie ciężko
          wyżyć - cóż z tego, ze są wakacje, gdy nauczyciela nie stać na zadne
          wyjazdy.
          • linnvv Re: polemika ? 21.05.08, 19:12
            Dlatego walka o podwyżki jest błędem do czasu wyegzekwowania pełnych wynagrodzeń
            za nadgodziny, na sprawdzanie klasówek, zeszytów można zorganizować świetlicę
            dla nauczycieli w ramach nadgodzin. 5000zł spokojnie by się nazbierało przy
            sprawiedliwej płacy lub nawet więcej.
          • ren95 Re: polemika ? 26.05.08, 09:15
            Zbysiu oczywiście masz rację jeśli chodzi o rzeczywisty czas pracy
            nauczyciela, zapomniałaś jeszcze o Radach Pedagogicznych,
            wywiadówkach, wycieczkach, itd. Jako córka nauczycielki- takiej z
            powołania, pracującej z małymi dziećmi, wiem to świetnie. Ale też,
            biorąc pod uwagę obecną sytuację w budżetówce, nauczyciele naprawdę
            nie mają najgorzej, a inne grupy pracownicze, jako służba cywilna,
            nie mogą strajkować i zarabiają na rękę np. 1200 zł. po kilkunastu
            latach pracy i nawet urlopu przyzwoitego nie mogą wziąć, bo zawalą
            terminy spraw! A na te wakacje nauczyciele mają jednak
            dofinansowanie z Funduszu Socjalnego, a także tzw. dodatek
            wakacyjny, uwierz mi, inni pracownicy budżetówki mają dużo gorzej
            (np. dofinansowanie do wczasów rzedu 200 zł- to miłe, prawda?).
            Pozdrawiam
      • empi Re: polemika ? 21.05.08, 18:00
        nauczycielu od razu widać, że jesteś dobrym nauczycielem :). Wykład
        spokojny i rzeczowy z dużą dozą wyrozumiałości dla forumowej klasy.
        Dzięki za to.
        pzdr.
        • tomekjot z innej beczki 21.05.08, 19:24
          w tej chwili jest deficyt nauczycieli przedmiotów zawodowych.
          Nie dziwie się- kto przyjdzie po politechnice uczyc do szkoły za 1000 netto na starcie, chyba tylko jakis desperat. Teraz na starcie inzynier wyciaga spokojnie 3 000 zł na start.
      • Gość: jahu79 Re: polemika ? IP: *.chello.pl 21.05.08, 22:42
        Witam wszystkich
        Postanowiłem napisac na forum - robię to bardzo rzadko.
        Mam pytanie do nauczycieli - ilu nauczycieli ze szkół prywatnych lub
        społecznych weźmie udział w strajku?
        Ilu lekarzy leczących w klinikach prywatnych nie idzie tam do pracy
        jak jest strajk lekarzy w budżetówce?
        Odpowiedź jest prosta: żaden
        należy sprywatyzować szkoły i szpitale.
        pozostawić tylko szpitale przy Uniwersytetach medycznych jako
        panstwowe z dotacjami na rozwój badań.
        wszystkie szkoły poniżej szkół wyższych powinny być prywatne.
        Jak będzie dobra szkoła - będzie wyższe czesne i nauczyciel będzie
        mógł tam więcej zarobić - proste...
        Podobnie w szpitalach.
        Szkoły powinny być przekazane pracownikom tych szkół.
        Jako rodzic wybiorę szkołe konserwatywną etycznie z liberalnym
        podejściem do spraw gospodarczych. Jak się zmieni to przeniosę
        dziecko gdzie indziej. Jak spadnie poziom przenosze dziecko, itd.
        Proste mechanizmy...
        A nasz kolejny rząd uśmiecha się do Brukseli która ma w d.... nasze
        dzieci.
        Kończę, choć można by jeszcze wiele pisać.
        Jahu
    • Gość: nauczyciel polemika IP: 84.201.210.* 21.05.08, 22:10
      jak widać, tylko nieliczni chcą rozmawiać na argumenty, a nie tylko
      sączyć jad i krytykowac. Empi, nie wiem, czy jestem dobrym
      nauczycielem, bo to trudno oceniać. Dla jednych dobry nauczyciel to
      ten, ktory szczyci się posiadaniem laureatow olimpiad i konkursów,
      fla innych taki, ktory ciężko pracuje w trudnym środowisku i
      sukcesem jest dla niego wychowanie uczciwego czlowieka, choć nie
      naukowca. Ja bardziej sobie cenię, jeżeli mój uczeń z trudnej
      rodziny chętnie przychodzi do szkoły, choć nigdy nie odrabia pracy
      domowej , niż "małego geniusza", dopilnowanego w domu, wyrastającego
      w dbajacej i kochającej rodzinie.
      Czy prywatyzacja szkół byłaby dobrym rozwiazaniem? Nie mam
      pewności. Wyjaśnię , dlaczego, choć znowu stworzę elaborat, ktory
      przeczytają nieliczni ( wiem, wiem, czytanie ejst niezdrowe dla
      wzroku, a jeszcze trzeba czasami pomysleć... . Już teraz rejonizacja
      szkól istnieje tylko na papierze. Wielu rodziców dowozi swoje dzieci
      do odleglych, lepszych ich zdaniem szkól. Powoli tworzą się szkolne
      getta. Zla dzielnica - zla szkoła, więc należy z niej uciekać.
      Pozostają dzieciaki z rodzin, ktorym na edukacji nie zależy. Czy to
      znaczy, że w tych szkołach pracują leniwi , nic nie warci
      anuczyciele? Chyba nie, oni tylko pracują w trudniejszych
      warunkach. Łatwiej o świecie rozmawiać z dzieciakami, ktore mają w
      domu wlasny komputer, bibliotekę domową, znają świat nie tylko z
      telewizji, ale tez z licznych wojaży ( bardzo często lepiej, niż my-
      nauczyciele ).Nie wszystko da się zmierzyć sukcesami.
      Przed strajkiem nagłaśniane są dwa postulaty - podwyżki i utrzymanie
      wcześniejszych emerytur.A nam nie podoba się o wiele więcej. Nie
      podobają nam się gimnazja, nie podoba się trzyletnie ( w praktyce
      nazbierają się może dwa lata) liceum, nie podoba się tylko testowe
      sprawdzanie wiedzy, podręczniki, programy nie przystajace do
      rzeczywistosci, denerwuje nas tworzenie papierow na temat każdego
      podjetego działania, nie podobają nam się zmieniane co miesiąc
      decyzje dotyczace mundurkow, lektur, kuratorów :).... Worek bez dna.
      Jestem nauczycielem, ktory szczęśliwie doczekał emerytury i z niej
      skorzysta. Tak, mogę jeszcze 2, 3, może 4 lata pracować. Tak mi się
      wydaje dzisiaj. Ale wiem, że za kilka lat mnie tez dopadnie
      wypalenie zawodowe, a wtedy mogę zrobić dzieciakom wiecej zlego, niż
      dobrego. Trochę szkoda, że rząd zamierza eksperymentować naszą
      zawodową przydatność, wykorzystujac do tego dzieci. Ale...
      zobaczymy...

      Nawiasem mówiąc, strajk we wtorek jest dla mnie odwrotnością dnia
      wolnego - mam w tym dniu 3 godziny lekcyjne. W zwiazku z
      solidarnością strajkową muszę siedzieć w szkole 5 godzin zegarowych.
      Odczuję to jako potrójną ilość, bo wiadomo, czas zmarnowany liczy
      się po wielokrośc. Pomijając już fakt, że jak zwykle nauczycielom
      dzień strajkowy zostanie odliczony od pensji.To wyjaśnienie dla
      tych, ktorzy tak nam zazdroszczą "wolnego dnia".
    • kornaccy pojebańcy 22.05.08, 02:17
      chcecie podwyżke?? za co? za pracę po 4 godziny dziennie?? za
      mnóstwo dni wolnych w ciągu roku? zapie..jcie po 8 godzin
      dziennie i miejcie tylko 26 dni urlopu jak każdy - wtedy wołajcie
      podwyżki. I nie gadajcie, że żądacie podwyżki, bo jesteście
      wykształceni. ha ha ha. Wam się wydaje, że tylko nauczyciele mają
      wyższe wykształcenie. ha ha ha. A to, że w domu sprawdzacie
      klasówki?? - W innych zawodach maja miejsce nadgodziny, gdy
      oracownik czy chce, czy nie chce - zostaje, aby dokończyć pracę. Wy
      nadgodzin nie macie. Dzwoneczek i do domku. Acha - i powinno się
      przymusowo wysyłać na emeryturę te stare baby nauczycielki, które
      pracują po 40 lat blokując etaty dla
      młodych !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: folkatka Re: pojebańcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 11:55
        Przeczytałeś powyższe wpisy w tym wątku? Np. moje, nauczyciela i Zbysi?
        Chyba nie. A czy mozesz to uczynic i na drugi raz pomysleć zanim zaczniesz
        wklepywać bzdury? Że o uzytej przez Ciebie inwektywie juz nie wspomnę.
        • Gość: ewa zgadzam się z kornaccy IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.08, 15:44
          jest dokładnie tak, jak on pisze!
          Raptem pani magister już po przekroczeniu progu szkoły staje się "profesorem" i
          "pedagogiem". Jedno i drugie od duupy strony.
          Banda leni i cwaniaków i pączkujących na lewicowej pożywce o nazwie ZNP. Nie
          chcą pracować - to nie, w miejsce starych starych utrwalaczy władzy ludowej
          znajdą się chętni młodzi. Kadry mniejsze o 30%, zaoszczędzone pieniądze od razu
          na podwyżki dla pozostałych i po kłopocie.
          • folkatka Re: zgadzam się z kornaccy 23.05.08, 22:41
            Nie
            > chcą pracować - to nie, w miejsce starych starych utrwalaczy władzy ludowej
            > znajdą się chętni młodzi.
            =======================
            O tak! Na pewno! Za te nędzne grosze znajdzie sie ktoś chetny, juz widzę ich
            całe tabuny!
            • aron2004 Re: zgadzam się z kornaccy 23.05.08, 22:49
              jeżeli nauczyciel uważa, że jego pensja jest za niska powinien
              złożyć wypowiedzenie z pracy

              jakoś jestem spokojny, że znajdą się chętni na jego miejsce

              ale fakt faktem że to jest totalnie nieuczciwe że lekarze dostali
              gigantyczne podwyżki a nauczyciele figę z makiem. To skandal, żeby
              lekarz zarabiał tyle w jedną noc ( spędzoną często na macaniu
              pielęgniarki) co nauczyciel przez miesiąc.
          • Gość: Mister MR Re: zgadzam się z kornaccy IP: *.chello.pl 27.06.08, 12:06
            A Ty wiesz ile zarabia w Polsce początkujący nauczyciel? 800 zł.
            Więc nie mędrkuj.
    • opornik4 Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk 22.05.08, 02:37
      Widze prosty sposob rozwiazania tego problemu.
      Pelna prywatyzacja szkol od gimnazjum poczawszy.
      Przynajmniej rodzice,ktorzy zaplaca za szkole,
      beda zmotywowani do wspolpracy z nia.
      Ze niektorych nie bedzie stac na nauke?
      A kto powiedzial,ze wszyscy maja miec co najmniej srednie
      wyksztalcenie?
      Zreszta zaoszczedzone w ten sposob pieniadze w budzecie panstwa,
      mozna by przeznaczyc na stypedia.

      Teraz,gdy wkrotce zostanie sprywatyzowana opieka lekarska
      a wielu ludzi przyplaci to swoim zdrowiem i zyciem - nie czas
      na rozczulanie sie nad ewentualnymi absolwentami,ktorzy i tak
      wyjezdzaja pracowac za granica.
      • Gość: aron Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.lublin.enterpol.pl 22.05.08, 08:05
        można rozważyć lustrację majątkową lekarzy i zwolnienie 20% z nich z
        pracy. Domy i samochody z których lekarze nie będą potrafili się
        wytłumaczyć można przekazac nauczycielom.
        • magdalena2lbn Arona - czyli pacjenta 000 22.05.08, 15:07

          -Arona - czyli pacjenta 000 .......uczyli najmniej wartosciowi
          nauczyciele,albo on sam byl wyjatkowo oporny na przyswajanie wiedzy
          Nauczyli go poslugiwac sie tylko jednym argumentem w kazdej dyskusji:

          cyt:"można rozważyć lustrację majątkową lekarzy i zwolnienie 20% z
          nich z pracy. Domy i samochody z których lekarze nie będą potrafili
          się
          wytłumaczyć można przekazac nauczycielom."

          Gdyby zabral glos w watku kulinarnym o gotowaniu szparagow,tez
          postulowalby lustracje majatkow lekarzy i wyslanie ich za granice....
          wiecej szparagow zostaloby dla reszty.
          Aronie jestes KOSZMAREM i TRAGEDIA TEGO FORUM do dziesiatej potegi.


          .....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....;)
      • Gość: folkatka Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 11:58
        Oporniku,
        ja bym chciała, zeby o tym, kto zdobędzie wykształcenie, nie decydował majątek,
        ale zdolności. Ale cóż, to jest fikcja.
        • Gość: jahu Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.chello.pl 22.05.08, 12:42
          A może czas zakończyć socjalizm.
          Czy dziecko kogoś kto wydaje pieniądze na wódkę ma mieć taki sam
          start jak dziecko kogoś kto wydaje pieniądze na ksiązki?
          O starcie dziecka decydują rodzice, a nie szkoła.
          To, że ktoś jest bogaty najczęściej wynika z tego, że miał majętnych
          przodków lub pracował na ten majątek (przodkowie też pracowali na
          ich majątek). Jeżeli czyjś ojciec ciężko pracował i zostawił majątek
          dzieciom, to jego dzieci mają już lepszy start w życiu i tak z
          pokolenia na pokolenie. Majątek i ciężka praca pokoleń przekłada się
          na wykształcenie.
          Pisanie o tym, że wszyscy mają mieć taki sam start jest nonsensem.
          Rodzice są odpowiedzialni za dzieci i już.
          W socjalizmie uczono - wszystkie dzieci nasze są.
          Podobnie jest ze zrowiem. Jeżeli nie dbam o moje zdrowie to przekaże
          dzieciom słabsze geny. Jeżeli nie dbam o zdrowie to nie nauczę moich
          dzieci o nie dbać. I już mają gorszy start. Czy ze zdrowiem też
          wszyscy mają mieć równy start?
          Jeżeli ktoś jest zdolny to wybije się bez względu na wszystko i jego
          dzieci będą miały łatwiej ze względu na jego status majątkowy,
          społeczny, wiedzę i wyksztalcenie.
          Jahu
          • Gość: folkatka Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 12:57
            Widzisz, jest mały problem. To co napisałeś jest tak samo utopijne jak to co ja
            napisałam, ciut powyżej, ponieważ w polskich warunkach o statusie majątkowym
            bardzo często nie decyduje praca, a kombinatorstwo, złodziejstwo, układy,
            kolesie etc. Ludzie uczciwi klepią biedę. Oczywiście, jeżeli ktos wydaje kasę na
            wódkę, nie moze być dla niego żadnego usprawiedliwienia, ale co są winne takie
            dzieci?
            • Gość: jahu Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.chello.pl 22.05.08, 13:57
              Niewątpliwie utopią jest socjalizm.
              Nonsensem jest brak odpowiedzialności za swoich bliskich (dzieci,
              rodziców), której uczy państwo opiekuńcze.
              Złodziejstwo o którym piszesz zakończy się kiedy kiedy nie bedzie
              nadmuchanych państwowych posad i struktur, ktore podejmują decyzje o
              człowieku. Nie moge być odpowiedzialny za dzieci pijącego sąsiada.
              Owszem moge starać się im pomóc. Państwo tego nie robi i nie zrobi.
              Nauczyło ludzi, że pomaga jakoś przeżyć i ktoś kto nie chce nic
              robić może sobie jakoś przeżyć.
              Kiedy nauczyciel będzie właścicielem szkoły będzie dbał o nią jak o
              własną. Będzie mógł podjąć decyzję o przyjęciu kogoś do szkoły lub
              usunięciu z niej dla dobra innych dzieci. Rodzice będą mieli wpływ
              na szkołę!!!!!!!!!!!!
              Nie urzędasy. Podwyżki dla nauczycieli nie uzdrowią systemu. Trzeba
              go po prostu zmienić od podstaw tak jak ten kraj.
              Jahu

              • Gość: aron Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.lublin.enterpol.pl 22.05.08, 14:15
                naprawdę zdolne dzieci i tak skończą studia, choćby miały pracować i
                studiować zaocznie. A debila z bogatej rodziny choćby nawet
                przepchnięto jakoś przez studia dzienne, to i tak potem średnio
                sobie poradzi w pracy.
                • sothink Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk 23.05.08, 16:28
                  no dokładnie, ale ciebie nawet przez studia nie dało się przepchnąć i skończyłeś
                  jako marny busiarz którego nawet na ZUS nie stać
                  • Gość: aron Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.lublin.enterpol.pl 23.05.08, 19:05
                    a ty masz wrocławską maturę, nie stać cię na hektary i boisz się
                    konkurować z Jaroszową
                    • sothink Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk 24.05.08, 09:58
                      ale ja skończyłem PWR, zobacz sobie rankingi:) a ty nic nie skończyłeś, bo
                      jesteś bardzo slaby, nawet z prostymi rzeczami masz duże kłopoty
                      • Gość: aron Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.lublin.enterpol.pl 26.05.08, 09:25
                        skończyłeś PWR i twierdzisz, że bez MBA nie poradzisz sobie z
                        konkurencją Jaroszowej i że nie stać cię na hektary pod Parczewem...

                        Może skończyłeś PWR na lewo albo to uczelnia produkująca idiotów
                        ekonomicznych
                      • Gość: Mister MR Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.chello.pl 29.05.08, 19:13
                        Jaki kierunek na PWR skończyłeś jeśli wolno spytać?
      • Gość: LinnVv Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.it-net.pl 22.05.08, 15:00
        Niestety całkowita prywatyzacja jest niemożliwa. Szkoły wiejskie nie mają szans
        na samodzielne utrzymanie.
    • Gość: Ewa Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: 81.21.200.* 23.05.08, 15:46
      Przesada, za co 5 tys??? Za to,że nie przejmują się wogóle edukacją
      uczniów, dostają prezenty, wolne wakacja 2 miesiące. Nigdy 5 tys.
      dla nauczycieli1!!
      • Gość: folkatka Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 17:28
        Jasne!!! Niech wyzdychają z głodu, bo mają dwa miesiące wakacji!!! Cos za coś!
        • opornik4 Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk 23.05.08, 18:27
          folkatka napisał(a):

          > Jasne!!! Niech wyzdychają z głodu, bo mają dwa miesiące wakacji!!!
          Cos za coś!

          Jak na razie,to smierc z glodu im nie grozi.
          Zapytam sie wobec tego - co maja zrobic,jak wyzyc dziesiejsi
          emeryci,ktorzy w najlepszym razie dostaja 1500 zl.?
          • Gość: tomekjot Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.gprs.plus.pl 23.05.08, 22:12
            Zauwazmy, że zgodnie z zafundowaną nam reformą emerytalną emerytura ma wynosić ok. 40 proc. ostatnich zarobków. Czyli z 1 500 zł teraz taki nauczyciel miałby cos ok 600 zł. Wiec obecni emeryci sa w korzystniejszej sytuacjji.
          • Gość: wkurzony Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.chello.pl 24.05.08, 13:56
            nie piernicz z tym "w najlepszym razie". W najlepszym to dostają 4000 zł i sa to
            emerytury wojskowe, a ma taką tez znajoma, była księgowa.
            A emeryci mający 1500 zł i poniżej mają pełne prawo żądać pomocy od swoich
            dzieci - także tych, którzy jako n-ele zarabiają 1500 zł, mają swoje dzieci,
            swoje choroby, i którzy mają prawo żądać wyższych płac.
        • Gość: nauczyciel Folkatko IP: 84.201.210.* 23.05.08, 22:10
          przyklad idzie z gory. Mieliśmy już takiego ministra od oświaty,
          który proponował, aby nauczycielom nie płacić za wakacje, bo to
          okres żniw i wysypu runa leśnego, więc z glodu nie umrze, będzie
          miał szanse przetrwać :).
      • Gość: nauczyciel do Ewy IP: 84.201.210.* 23.05.08, 22:06
        Dziecko, to nie nauczyciele chca od rządu 5 tys. miesięcznie, tylko
        taką granicę ustaliły związki. I nie chcą takiej kwoty od jutra,
        postulują tylko o systematyczne zwiększanie wysokości
        wynagrodzenia.Wakacje są i będą solą w oku wszystkich, ktorzy nie
        rozumieją ,że są one organizowane z myślą o dzieciach, nie o nas, i
        że trwają jednak znacznie krocej, niż wolne dla dzieciaków.To, że
        nam służą do regeneracji zdrowia (psychicznego), aby z uśmiechem
        wracać do pracy, to inna bajka. Prezenty... no tak, to jest argument
        przeciw nam. Chcesz, to oddam ci kilka z zamierzchłych lat.Kazdy
        nauczyciel ma zestaw durnostojek, kupowanych przez nadgorliwe
        mamusie.Zostawiamy je zazwyczaj w szkole, bo żaden rodzic takiego
        szkaradziejstwa do domu zabrać się nie odważy :).Co do przejmowania
        się edukacją uczniów - są tacy, którzy się przejmują i nie mają
        wymiernych efektow, są też tacy, ktorym efekty bez wysiłku
        przychodzą. Bywa jednak, że mimo wysiłku wielu nauczycieli niektorzy
        wiedzy nie zdobędą , bo są na nią wyjątkowo odporni. Kilka takich
        osób widac choćby na naszym forum.
        • folkatka Re: do Ewy 23.05.08, 22:53
          Chcesz, to oddam ci kilka z zamierzchłych lat.Kazdy
          > nauczyciel ma zestaw durnostojek, kupowanych przez nadgorliwe
          > mamusie.Zostawiamy je zazwyczaj w szkole, bo żaden rodzic takiego
          > szkaradziejstwa do domu zabrać się nie odważy :)
          =================
          Łał, u nas w domu też było kilka sztuk takich gadżetów :)))
    • Gość: Kajetan Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.kund.kommunicera.umea.se 23.05.08, 18:49
      Wszyscy sie tu rozpisuja jacy beznadziejni sa nauczyciele. No
      własnie, jedynym sposobem aby pozyskać naprawdę dobrych ludzi jest
      dobra płaca. Gdy nauczyciel zacznie zarabiać 5000 netto to
      konkurencja i wyscig do tego zawodu odsieje "plewy".
    • Gość: ulka Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 13:36
      Ludzie! Kocham Was wszystkich: i tych pro- i tych anty- Szkoda słów
      i czasu: zapraszam na tydzień do pracy w szkole! Pozdrawiam
      • Gość: folkatka Re: Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 13:43
        Dzieki, ale mi wystarczyły praktyki pedagogiczne na studiach, zeby stwierdzić ze
        nie chcę pracować w szkole. A tym, którzy tak atakuja nauczycieli, moze naprawde
        przydałoby się jakiś czas w szkole popracować
        • Gość: *** Dlaczego będę strajkować? IP: *.it-net.pl 24.05.08, 15:54
          Nie narzekam na płace; zarabiam naprawdę dużo w porównaniu z "normalnym"
          nauczycielem, bo w sumie ok. 4500 zł/m-c. Nie ma mnie w domu do późnego
          wieczora, na szczęście udaje sie nam z mężem podzielić role tak, by dzieci
          wiedziały, że mają rodziców. Względy finansowe absolutnie nie zadecydowały o
          przystapieniu do strajku. Zadecydował o tym stosunek ludzi do zawodu
          nauczycielskiego. Rok temu grzecznie podziękowałam komitetowi strajkowemu za
          agitację, tłumacząc, że nie mam żadnych powodów do strajku. Przez rok
          nasłuchałam się i naczytałam tylu obraźliwych uwag na temat pracy mojej, moich
          kolegów i koleżanek, że decyzja o strajku nie wymagała nawet przemyśliwań.
          "Gwoździem do trumny" była postawa moich kochanych wychowanków na wycieczce
          szkolnej. Wyjazd na wycieczkę kilkudniową wymaga ode mnie ustaleń z całą rodziną
          kto i kiedy zajmie się dziećmi, tłumaczenia dlaczego mama musi wyjechać,
          przygotowania wiktuałów na kilka dni, ubrań ze wskazaniem co którego dnia włożyć
          dzieciom itp działań, czysto matczynych i "żoninych". Na te dni musiałam odwolać
          dodatkowe zajęcia w szkole językowej, które oczywiście odrobić muszę w innym
          terminie. Pomine fakt kłótni, telefonów od uczniów i ich rodziców, dyskusji
          spokojnych i burzliwych dotyczących kwestii...wyboru miejsca wycieczki
          klasowej... Doświadczenie nauczyło mnie, że wybrac mają inni, bo moj wybór jest
          zawsze tym najgorszym sposród mozliwych, tylko dlatego, że jest ...mój. Lubię
          dzieci. Kocham moją pracę, ale wycieczek po prostu sie boję. Zaliczyłam juz
          straszenie mnie przez córeczkę p.mecenas pozwem o naruszenie sfery prywatności,
          gdy ściągnęłam z niej kołdrę, by wygonić ukrywającego sie tam kolegę z klasy,
          zaliczyłam trzymanie za głowę dzieci biznesmenów, by spokojnie wyrzygały nadmiar
          alkoholu, bójki i wzajemne zastraszanie sie uczniów i uczennic, fochy i dąsy,
          próby ucieczki za czeską granicę, bo matka uciekła z kochankiem a ojciec nie wie
          do której klasy dziecko chodzi, sporo tego było...Urazy, choroby lokomocyjne,
          karmienie głodnych dzieciaków (bo kasa "sie rozeszła" i nie ma na jedzenie na
          droge powrotną) to bardzo delikatne akcenty wyjazdów z młodzieżą. I w bardzo
          krótkim czasie, bo uważam się za młodego nauczyciela. Och, zapędziłam się, ale
          to takie miłe wspomnienia...
          A więc, ostatnia wycieczka, druga noc czuwania do 2 godz. i zabawy "w kotka i
          myszkę" z młodzieżą. Ok.1-ej w nocy kot (czyli ja)wtranżolił się do pokoju
          dzieci (hm...młodzieży). Po zrobieniu niewielkiej awantury za chlanie piwa i
          wina (młodzież niepełnoletnia), wylaniu trunków do zlewu, kot wyniósł się z
          pokoju, zapowiadając, że do rana zastanowi sie nad karą wspólnie z drugą
          opiekunką. Rozchodząca się do pokoi mlodzież wyrzucała z siebie różne okrzyki.
          JEDNA uczennica powiedziała nawet "przepraszam" - to takie zwykłe dziecko
          zwykłych rodziców (z 5 mam takich w klasie). Usłyszałam też coś, co odrzuciło
          mnie od wyjazdów chyba na kilka lat." NIE DOSC, ZE STARA QRWA POJECHALA ZA NASZA
          KASE NA WYCIECZKE, TO JESZCZE SIE DOPIER... DO NAS". Ufff, nawet mi wstyd o tym
          pisać. To są dzieci z rodzin lekarskich, prawniczych, pociechy bazarowych i
          firmowych biznesmenów. Dla nich taka wycieczka to jedynie odskocznia od szkoły,
          nawet nie atrakcja, bo atrakcje to oni mają w Tunezji, Egipcie i Meksyku. Kto tu
          komu wyświadczył grzeczność? Wyszło na to, że młodzież i jej rodzice -
          wychowawcy... Mnie naprawdę stać na wycieczkę kilkudniową po Polsce... Ale wobec
          takiej postawy, przystepuje do strajku i namawiam wszystkich n-eli, by zrobili
          to samo.
          W tym kraju szanuje się tych, którzy mają kasę, a nie tych, którzy mają morale...
          • Gość: folkatka Re: Dlaczego będę strajkować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 16:34
            Przeczytajcie to wszyscy ci, którzy tak ochoczo opluwają nauczycieli.
            PRZECZYTAJCIE!!! I niech do jasnej anielki nie widzę tu więcej tekstów o dwóch
            miesiacach wakacji, bo to bedzie oznaczało tylko i wyłacznie ograniczoną
            percepcję ich autorów!
            • Gość: nauczyciel czytanie męczy... IP: 84.201.210.* 24.05.08, 16:46
              Folkatko, to za długi tekst do czytania. Łatwiej powtarzać
              stereotypowe opinie, niż skupić się na treści i dyskutowaź faktami.
              Niestety.
              • Gość: Była nauczycielka Re: czytanie męczy... IP: *.pronet.lublin.pl 24.05.08, 17:40
                Przepracowałam w szkole rok i uciekłam z krzykiem. Dość miałam rozbestwionych
                dzieci, z którymi rodzice, nawet jak mieli tylko jedno, to sobie nie dawali
                rady. Ja miałam w klasie 36 osób i musiałam sobie poradzić. Nauczyć, wychować,
                często oddać własną kanapkę, bo o takim drobiazgu, jak nakarmienie dziecka, to
                rodzice zajęci piciem piwa i oglądaniem seriali zapominali.
                Nie dajcie nauczyciele sobą pomiatać, to ciężki i odpowiedzialny zawód.
                Jestem całym sercem po Waszej stronie.

                PS. A jak jeszcze ktoś napisze o tych darmowych wycieczkach z młodzieżą, na
                które nauczyciele tak chętnie jeżdżą, to chyba umrę ze śmiechu. Dla mnie nie
                było większego koszmaru.
    • Gość: EELLAAJ Nauczyciele chcą 5 tys. zł. We wtorek strajk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 01:13
      WIECIE CZYTAM I CZYTAM JEDNI MAJĄ RACJĘ INNI NIE, HEH, JESTEM NAUCZYCIELEM I LUBIĘ SWOJĄ PRACE , ALE JESTEM RÓWNIEŻ CZŁOWIEKIEM , KTÓRY POSIADA RODZINĘ I TEJ RODZINIE MUSZĘ ZABEZPIECZYĆ BYT TO JEST PO PIERWSZE , PO DRUGIE DLACZEGO MOJE MGR MA MYĆ GORSZE OD INNYCH MGR NP W URZĘDACH, BANKACH , GORZEJ OPŁACANY ? PO TRZECIE DOKSZTAŁCAMY SIĘ ZA SWOJE PIENIĄDZE PRZYNAJMNIEJ JA , PO CZWARTE CZY KTOŚ WIDZIAŁ 60LATKĘ W SZKOLE ? LUDZIE MYŚLCIE RACJONALNIE PROSZĘ TO NIE BOLI, ZAPRASZAM DO SZKOŁY TYCH CO PISZĄ , ŻE SIEDZIMY I PIERDZIMY W STOŁKI Z UŚMIECHEM NA TWARZY ŻYCZĘ WSZYSTKIM KOLEJNYCH MIŁYCH DNI
      • empi Nauczycielu a netykieta? 24.06.08, 05:49
        Wyłącz Caps Lock, nie krzycz w necie!
        pzdr.
        • Gość: nauczyciel Empi IP: 84.201.210.* 24.06.08, 07:54
          My chyba jednak musimy zacząć krzyczeć. Mnie po wczorajszych
          rewelacjach wiceminister oświaty ręce opadły, autorowi poprzedniego
          posta chyba też, dlatego podniósł glos.. Wygląda na to, że rząd
          zamierza podejmować ważne ( i niekorzystne) dla nas decyzje podczas
          wakacji, bo będziemy teraz rozproszeni.Ale po wakacjach chyba
          zakrzykniemy wspólnie, wielkim głosem. Czy to coś da? Zobaczymy.
          Jedno jest pewne, nie zaczniemy rzucac kamieniami, wysypywac zboża,
          palić opon... Martwi mnie tylko, że dzieciaki jednak na tym
          ucierpią, bo jeżeli nie zaczniemy pracy we wrześniu, to zwłaszcza
          trzecioklasistom w gimnazajch i liceach trochę ważnego czasu
          przepadnie. Niestety, w potyczkach najczęściej są jakies ofiary.
          • aron2004 Re: Empi 24.06.08, 08:56
            popieram nauczycieli - to skandal żeby nauczyciel przez miesiąc
            zarabiał tyle co lekarz bierze za 1 dyżur

            złóżcie wypowiedzenia z pracy tak jak zrobili to lekarze
          • empi Re: Empi 24.06.08, 09:03
            Z netykiety:
            >Nie pisz WIELKIMI literami - w Internecie oznacza to, że krzyczysz.
            >Nie nadużywaj także wykrzykników. Jeśli chcesz wyróżnić jakieś
            >słowo lub zdanie, możesz użyć *gwiazdek* lub _podkreślenia_

            Pisanie tekstu wyłącznie wielkimi literami czyni go paradoksalnie
            mniej czytelnym. Tak więc "krzycz" w sposób przyjęty zgodnie z
            netykietą :). Tym bardziej, że argumenty i sam problem jest
            niezwykle ważny.
            pzdr.
            • Gość: nauczyciel Re: Empi IP: 84.201.210.* 24.06.08, 09:51
              Też nie lubię, jak ktoś pisze wielkimi literami i masz rację, jest
              to mniej czytelne. A problem jest.Dzisiejsza wyborcza podaje, że
              Donald Tusk proponuje, aby nauczyciele po przejściu na emeryturę
              pracowali w bibliotekach ( to znaczy, proponuje nam podjęcie nowych,
              kolejnych już studiów- obecnie bibiliotekarzem może byc tylko osoba
              po bibliotekoznastwie) albo w szkolnych stołówkach. Zapomniał widać,
              że zdecydowana większość szkolnych stołówek uległa likwidacji.Nie
              napisano, co zrobią z dotychczasowymi pracownikami stołówek, skoro
              my ich wygryziemy z pracy :).Z drugiej strony, dla obecnego
              absolwenta studiów na pewno marzeniem jest, aby za 30 lat nalewać
              zupkę z kotła i nakladac kotlety na talrz :).Pozdrawiam prawie
              wakacyjnie.
              • Gość: EELLAAJ Re: Empi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 12:49
                Masz rację jeśli chodzi o duże litery i przyjmuję krytykę, ale jeśli zobaczysz
                kiedy to pisałam wszystko stanie się jasne ( głęboką nocą )
                i to proszę przyjąć za wyjaśnienie. Tak z innej beczki nauczyciele nie krzyczą ,
                bo im kulturalnym i wykształconym nie wypada , nie krzyczą znaczy nie ma
                problemu , nie ma problemu , bo nie krzyczą i koło się zamyka. Tak naprawdę
                lekarze mimo swej przysięgi pozostawili chorych nie przejmując się nimi ( dla
                mnie to szantaż ) a my się martwimy dziećmi, które cały czas są w obecnych
                czasach królikami doświadczalnymi dla kolejnych zmieniających się ministrów
                odpowiedzialnych za oświatę. Nikt nie rozumie ,że stabilne i mądre prawo
                oświatowe to połowa sukcesu. Prawo to nie powinno być zlepkiem zaczerpniętym od
                innych państw po co , my mamy też swoje polskie doświadczenia
                • Gość: aron Re: Empi IP: *.lublin.enterpol.pl 24.06.08, 13:04
                  jedyne wyjście dla nauczycieli to złożenie wypowiedzeń z pracy tak
                  jak to zrobili lekarze.
                  • Gość: eellaaj Re: hm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 13:57
                    większość z nich poszła na L4 he he
                    • Gość: folkatka Re: hm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 14:14
                      Nauczyciele, trzymajcie sie i walczcie o swoje. Nie dajcie sie dłużej upokarzać!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka