beo
18.01.02, 00:22
Bardzo często zadaję sobie pytanie, czy ktoś kiedykolwiek mnie kochał nie
będąc przeze mnie do tej miłości zmuszony ? Tak było ze mną zawsze, ale też
zadaję sobie pytanie, czy jest ktokolwiek na tym świecie z kim byłoby inaczej ?
Bo widzicie – jakoś nie wierzę w te wszystkie historie, w których dwoje ludzi
spotyka się nagle, i kocha jakoś tak łatwo i pięknie, oboje są wolni ale
oddani sobie, żadne z nich nie ma wątpliwości, żadne nie odczuwa
przedwczesnego żalu. Nie wierzę, że to się zdarza – nie, nigdy – nawet wśród
bardzo młodych ludzi.
Każda relacja pomiędzy człowiekiem a człowiekiem jest zawsze konstelacją
problemów, niezgodnych poglądów a także starć i upokorzeń. Każdy zmusza
każdego – nie tyle co prawda , żeby ten zmuszany zrobił coś, czego naprawdę
nie chce, ale raczej żeby zrobił coś, o czym nie wie, czy tego chce czy nie, bo
przecież prawie nikt nie wie, CZEGO NIE CHCE , a tym bardziej nikt nie wie
CZEGO CHCE. Przecież to niemożliwe abyśmy wiedzieli czego chcemy.
Gdyby nikt na świecie nikogo do niczego nie zmuszał, świat usnąłby bardzo
szybko, wszystko zawisłoby w wiecznym niezdecydowaniu. Na zawsze.