eor
31.01.02, 13:17
Czechowicz w Poemacie o miescie Lublinie pisze:
Wędrowcze, masz towarzysza. Księżyc w pełni, serbrny, daleki pójdzie odtąd za
twoimi krokami. Powiedzie cię do miasta umarłych, gdzie twoi bliscy leżą po
głazami i darnią. Osrebrzy ci stare kamienice w rynku, widma ukaże w kościele
na Zamku, wreszcie znowu cię w pola wywiedzie przez ulicę Szeroką, przez
Kalinowszczyznę i Czwartek.
Widma w kosciele na Zamku..... To ci pytanie: Czy na lubelskim zamku straszylo?
A jesli tak, to gdzie sie podzialo i czy zamek bez ducha jest prawdziwym
zamkiem?