justysia34
23.07.09, 21:18
Czarna, nieduża, 4-letnia, na osiedlu Przyjaźni dzień przed burzą i nie
wróciła do dzisiaj - nigdy 2 dni jej się nie zdarzały.
Teraz powinno być tradycyjnie, że jest w trakcie leczenia (jakby to mogło coś
zmienić) - nie jest i że płaczą za nią dzieci (żeby wzruszyć nie wiadomo
kogo). Dzieci nie płaczą, ale stary pitbull-kumpel zaginionej, bardzo, ale to
bardzo jest smutny.
Gdyby ktoś wiedział, albo chociaż był uprzejmy potrącić np. samochodem
czarnego kota w okolicach Przyjaźni, Łęczyńskiej, bardzo proszę o info,
żebyśmy nie czekali.