ada3333 12.09.09, 12:58 po dokładnym zbadaniu wyjdzie że plaga w Polskiem Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: abstynent Pijane matki. Plaga w Łódzkiem IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.09, 12:58 Alkoholek uderza w kogucie polskie łby po staremu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Pijane matki. Plaga w Łódzkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 13:14 Alkohol to tylko efekt. Należy zwiększyć becikowe i kwoty wypłacane w niektórych przypadkach z opieki społecznej wtedy w rodzinach patologicznych będzie się rodziło więcej dzieci żeby rodzice mieli na wódkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byvalec Re: Pijane matki. Plaga w Łódzkiem IP: *.pools.arcor-ip.net 12.09.09, 13:56 Z pokolenia na pokolenie przekazywanie garba patologii. W mojej rodzince: general, profesor,nauczyciel akademicki, doktor- lekarz,ksiegowy,tlumacz,tramwajarz,fizyczny,elektromechanik,piekarz,p sycholog,inzynier,aktoreczka... Alkoholikow 10 w tym menelskich 6 w tym uzaleznionych od dragow chyba 4 w dwoch pokoleniach - zacpali siebie i dziatwe. Korzenie w Lodzi i patologia tez. Grunt to rodzinka mamusia i tatusio, co kochaja bardzo, pija i bija. Wspolczucie dla najwiekszej masakrowanej mniejszosci - dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poziom 10 wrzesnia a nie 10 wrzesień!!!!! IP: *.toya.net.pl 12.09.09, 14:36 do ch...pana....kto pracuje w gw???jełopy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cynik Jak to kto pracuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 22:31 Jewreje... i maleszkopodobni.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdf Re: 10 wrzesnia a nie 10 wrzesień!!!!! IP: *.toya.net.pl 13.09.09, 09:14 I to jeszcze jak ładnie wyróżnione na początku akapitów :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TRZEŻWY Pijaństwo a państwo - czyli jak odmóżdźyć obywatel IP: 217.76.112.* 12.09.09, 16:30 Dość dawno temu miałem wątpliwą przyjemność oglądać zapijaczoną gębę pewnego obywatela naszego pięknego kraju o bogatych tradycjach, który w alkoholowym amoku krytykował otaczającą go rzeczywistość. Pomyślałem sobie: "brawo! Skoro już wiesz co jest nie tak czas żebyś to zaczął naprawiać". Spotkało mnie jednak rozczarowanie gdyż wspomniany wyżej obywatel (czy raczej odbytwatel) oczywiście był zirytowany panującą sytuacją w kraju ale nie podjął żadnych działań mających ją naprawić. Przyczyny były dwie: 1. Mózg obywatela był zbyt przeżarty alkoholem żeby podjąć jakikolwiek proces myślowy. 2. Obywatel po prostu nie wiedział jak naprawić kraj. Brakowało mu odpowiedniej wiedzy którą oczywiście mógłby nabyć gdyby czas przeznaczony na picie przeznaczył na zdobywanie tej niezwykle przydatnej wiedzy. I w ten sposób dochodzimy do sedna problemu. Może nie każdy zdaje sobie z tego sprawę ale ilość spożywanego alkoholu w społeczeństwie rośnie wtedy kiedy występują różnego rodzaju kryzysy ekonomiczno- społeczne. Innymi słowy - ludzie tankują wtedy kiedy wystawieni są na stres Chcą zapomnieć o swoich problemach systematycznie niszcząc komórki nerwowe które są odpowiedzialne za postrzeganie tego problemu. W ten sposób problem znika - dla nich! Nie zostaje on jednak rozwiązany - jest wręcz przeciwnie! Obywatel nadźgany bimbrem wcale nie ma odpowiednich kompetencji żeby zmienić panujący ustrój polityczny. Jest na szczęście jedno lekarstwo na to żeby żyć w lepszym państwie i jednocześnie uniknąć problemu alkoholizmu. Wystarczy żeby każdy obywatel za każdym razem kiedy będzie miał ochotę sobie golnąć, zajął się czytaniem literatury fachowej dotyczącej ogólnie rozumianej polityki. Tylko wtedy istnieje gwarancja że problem zniknie na prawdę. Wykształcony obywatel po prostu złapie byka za rogi i dopnie swego. Natomiast zapijaczoną hołotą najłatwiej się rządzi. Nie wie taki co i jak i można mu wciskać różne ściemy które połknie ze smakiem nie zastanawiając sie nawet nad tym czy w środku nie ma trucizny. Można nawet odnieść wrażenie że ten stan rzeczy podtrzymywany jest celowo. Pewien narodowo-socjalistyczny polityk - Adolf Hitler powiedział nawet: "żeby otumanić społeczeństwo wystarczy przydział każdemu obywatelowi 8 litrów spirytusu na rok". Czy rzeczywiście to celowa robota - nie wiem. Wiem natomiast że jeśli chcemy coś znaczyć jako społeczeństwo powinniśmy odstawić picie na rzecz edukacji. Alkoholowa patologia Polacy znaleźli się w szczególnej sytuacji wynikłej z historycznych uwarunkowań czasów Rzeczypospolitej Szlacheckiej. Po załamaniu się gospodarki zbożowej, właściciele wielkich latyfundiów zaczęli opłacać poddanych najpierw zbożem a potem wyprodukowanym za bazie tego zboża alkoholem. Stworzony przymus spowodował że przez stulecia wykształcały się w organizmie Polaków zmiany genetyczne doprowadzające do uzależnienia od alkoholu. To uzależnienie było odwrotnie proporcjonalne o statusu społecznego. O ile w okresie Drugiej RP zauważyć można było znaczny spadek spożycia alkoholu to Polska Ludowa. powróciła do tradycji rozpijania Narodu. Na bazie produkcji alkoholu konstruowano budżet Państwa. Po 1989 roku otwarto wszystkie furtki by zorganizowane grupy przestępcze mogły zrobić interes na handlu alkoholem - podobnie jak amerykańskie gangi lat dwudziestych i trzydziestych. Dziś mamy sytuację że różne Gudzowate, Palikoty i inne przygłupy kontrolują polskie zakłady spirytusowe. Rząd wydaje ogromne pieniądze na tak zwaną kampanię trzeźwości, różne agencje zbijają na tym kasę a wszystko zostaje po staremu. Dlatego wyrażam swoją opinię na temat działania tych prostaków. Tej chorobie Społeczeństwa winni są w pierwszym rzędzie politycy - w tym różne przygłupy wymyślające "abstynenckie" hasła. Więc w ramach czegoś co nazywa się "kampanią antyalkoholową" wzywam, byśmy walczyli z przyczynami a nie ze skutkami. Zacznijmy od osądzenia polityków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Re: Pijaństwo a państwo - czyli jak odmóżdźyć oby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 19:43 Wszystko dlatego, że tym których rzekomo "wybieramy" do władz ustawodawczych bardziej zależy na własnych korzyściach niż na obywatelach tego pięknego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WERT Renta tylko dla pijaka IP: 217.76.112.* 12.09.09, 16:32 Polak pijak - to typowy obywatel. Trzeźwy nie ma racji. Ciężko być trzeźwym w pijanym kraju. Żyję w kraju dla pijaków, bo tylko oni mają prawa, mają zasiłki, mają opiekę zdrowotną, mają renty, trzeba im udowadniać, że pijani kierowali samochodami. Trzeźwym w Lechostanie ciężko być, a nawet coraz ciężej. Co z tego, że uczciwie pracuję, płacę podatki, opłacam NFZ, płacę ZUS. Kiedy mam dwójkę dzieci, żonę na bezrobotnym - państwo nie kiwnie palcem by było mi lepiej, a wystarczy tylko być pijakiem. Mam nie zdiagnozowaną chorobę, czekam na wizytę u specjalisty miesiącami, wykonanie badań wysoko specjalistycznych to wizja dalekiej przyszłości, a wystarczy tylko być pijakiem. Zdarza się, że zachoruję i bedę niezdolny do pracy i choć chcę pracować nie jestem w stanie, ale o rencie mogę pomarzyć, bo jestem trzeźwy, a wystarczy tylko być pijakiem. Jadąc samochodem za szybko dostanę mandat karny - a kiedy spowoduję wypadek, to dostanę z grubej rury, a wystarczy być pijakiem i będę traktowany łagodniej, jeszcze bedą musieli mi udowodnić, że byłem pijany. Coś w polskiej mentalności jest nie tak, co by było jeśli połowa społeczeństwa by ćpała? Picie ma społeczne przyzwolenie Jak to się stało, że jeszcze 10 lat temu pijany awanturnik lądował w Izbie Wytrzeżwień, dostawał kolegium i nikt się nie litował. Dziś pijany obywatel leży obrzygany na ulicy, nieprztomny od 5 promili alkoholu we krwi - inni obywatele widząc biedaka powiadamiają służby ratownicze 999 i na gwizdkach przyjeżdża karetka po potrzebującego pomocy obywatela, na sygnałach dojeżdża do szpitala, I tak obywatel ląduje na SORZE - czyli w szpitalnym oddziale ratunkowym, ponieważ jest kompletnie nieprzytomny, a często jeszcze z drgawkami - wykonuje mu się komplet badań, często nawet z tomografią komputerową głowy, żeby nie narazić się na watpliwą przyjemność składania zeznań w prokuraturze, że coś zaniedbano. I tak po wlaniu w żyły około 3 litrów płynów infuzyjnych szanowny obywatel częściowo otwierając oczy i ozdrawiając dziekuje trzeźwej załodze SOR - czyli pielegniarkom i lekarzom - przyjecielskim pozdrwieniem wy K. i Ch ja p. i sp. Szkoda, że w tym kraju Izba Przyjęć szpitala zamieniła się w wytrzeźwiałkę i zaczyna brakować w niej miejsca dla trzeźwych, ciężko chorych pacjentów, ale za pijaka NFZ płaci bez mrugniecia okiem - tylko dlaczego? Skoro ktoś pije za swoje i przez to ma rozbitą głowę powinien za leczenie zapłacić sam, bo ma to na swoje życzenie. Szkoda, że potem nie ma pieniędzy na leczenie raka czy transplantacje. Szkoda, że ZUS wspaniałomyślnie wypłaca renty alkoholikom z padaczką alkoholową, by mieli za co chlać i przynajmiej raz w tygodniu mogli być pacjentami w SOR, kiedy po pijaku rozbiją sobie głowy - NFZ i tak zapłaci za ich leczenie. Szkoda, że uczciwy, trzeźwy Kowalski musi się wić jak piskorz i udowadniać, że nie ma nogi, ZUS wie lepiej, Kowalski może pracować, bo jest trzeźwy. Wołanie o pomoc Natomiast dwuręczny i dwunożny pijany LUMP zasługuje na rentę, przecież on jest chory. Gdzie jest kontrola? Co dzieje się z pieniędzmi, które są wypłacane takim pijanym Polakom, którzy nawet nie są trzeźwi, gdy odbierają swoje zasiłki czy renty. Absurd tego kraju polega na tym, że żeby coś osiagnąć trzeba się napić, a prawo stawia pijaka na piedestale - tylko trzeźwy Kowalski tu nie pasuje. Małżeństwo z dwójką dzieci nie dostanie zasiłku socjalnego, bo mieści się w widełkach. Za to pijak, któremu nigdy nie chciało się pracować znakomicie pasuje do widełek obywatela, któremu należy się pomoc. Normalny pacjent czeka na swoją TOMOGRAFIĘ kilka miesięcy, a pijak z robitą głową ma to badanie czasami dwa razy w miesiącu. Jeszcze jedno - pijak za kółkiem - ten obywatel to ma fory, nie wystarczy stwierdzenie alkomatem, trzeba mu udowodnmic, że jest pijany i wykonywać badanie kilkukrotnie - bo może on trzeźwieje, a nie popada w upojenie. Państwo musi go wspomóc by mógł zarzygać ulicę, pobić żonę i dzieci, gdy wróci pijany, by wreszcie dostać pijacką rentę, gdy już rozwinie padaczkę alkoholową - w wyborach weźnie udział i będzie głosował dalej, za tym wspaniałym porządkiem społecznym, bo gdzie mu będzie lepiej niż w POLSCE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opił w pogotowiu spotyka się "łodziaków" IP: *.tktelekom.pl 12.09.09, 17:09 więcej becikowego na miesiąc picia pracuje w pogotowiu łódzkim i powiem tak: "50% łodziaków to niedomyte pijackie mendy i należy im podać pavulon" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Alkohol powinien być sprzedawany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.09, 22:43 maksymalnie do godz. 20.00 Tak jak w Skandynawii. Im trudniejszy dostęp do alkoholu, tym lepiej. I czas najwyższy zlikwidować opakowania mniejsze niż 0.5l. Małe opakowania kupują wyłącznie alkoholicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Re: Alkohol powinien być sprzedawany IP: *.toya.net.pl 13.09.09, 01:09 Ja czasami kupuję 100 czy 200 ml ginu lub koniaku do gotowania: w domu się nie pije, to po co mi pół litra, które będzie stać do końca świata, albo do następnej okazji, by je dolać do mięsa czy ciasta. Problem nie jest w objętości, problem leży w tym, że u nas osobie np. z depresją radzi się "wypij, to ci przejdzie", a codzienne chlanie stygmatyzuje mniej niż wizyta u psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Czy jest jeszcze jeden kraj na swiecie gdzie na IP: *.direct-adsl.nl 12.09.09, 23:09 kazdym rogu ulicy, co 100 - 200 metrow sprzedaje sie alkohol i to jaki chcesz. Sklepy przescigaja sie w nazwach " Galerie Alkoholi ", " Swiat Alkoholi " etc. W Polsce trudniej kupic chleb, mleko czy cukier niz alkohol. Jedziesz autostrada czy zwykla droga na kazdej stacji alkohol jaki chcesz !!! To wrecz proszenie sie o pijanych kierowcow i plagi pijanstwa w calym spoleczenstwie !!! Dlaczego Sejm - ta banda sprzedawczykow tego nie ograniczy, dlaczego nie ma reklam w tv, radio o szkodliwosci alkoholu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Re: Czy jest jeszcze jeden kraj na swiecie gdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 10:28 W Polsce zniesiono wszystkie ograniczenia w dostępie do alkoholu. Kto to słyszał żeby na stacji benzynowej sprzedawano paliwo do samochodu i alkohol dla kierowców. To tak jakby namawiać kierowców do jazdy pod wpływem alkoholu. Na każdym rogu jest sklep z alkoholem a jeszcze pomiędzy skrzyżowaniami kilka małych sklepików gdzie też można kupić wódkę i papierosy na zagrychę. Mogą to kupować nawet małolaty bo sprzedającemu zależy na jak największym zarobku, nie chce lub nie może zrozumieć, że koszty społeczne takiego podejścia zapłaci ze swoich dochodów. W naszym społeczeństwie pokutuje pojęcie " świętej krowy", które wymusza usprawiedliwienie dla osób popełniających przestępstwa pod wpływem alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
afore1 Patrząc na dzisiejsze nastolatki... 12.09.09, 23:15 ...państwo powinno już szykować jakiś specjalny program pomocy dla dzieci pijaków i zacząć budować izby wytrzeźwień, ponieważ dzisiaj na 10 małolat, 9 upija się co kilka dni do nieprzytomności. Co to będzie z tym krajem za 10-20 lat?? Masakra... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ula Pijane matki. Plaga w Łódzkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 08:54 To dosyć proste - kobieta siedzi z maluchem w domu (facetowi nie wypada), mąż przynosi 1000 PLN, które mają starczyć na życie i ma w d... jak to kobieta zrobi(w łódzkiem najmniej się zarabia). Baba jest w stresie, a najłatwiej sprawę zapić... Wot żizn... Gdyby miała kasę na siłownię, basen dla dziecka (Fala czeka ;) czy kino kiedy chce a nie tuż po wypłacie... poczucie biedy bardzo łatwo się utrwala, wiem to z własnego doświadczenia, kiedy bałam się kupić chleb, bo mogło mi zabraknąć kasy. Wtedy przychodzi bezradność a najłatwiejszym polski otumaniaczem otumaniaczem jest wóda. I to tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Varth A moze to problem ogolnopolski? IP: *.aster.pl 13.09.09, 10:43 A czy to nie jest problem ogolnopolski???? Moze niech GW przestanie przyprawiac gebe Lodzi i wojewodztwu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znawca Młodsi którzy tu się wpisuja nie wiedzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 12:00 może, że już 35 - 40 lat temu Łódź i okręg łódzki były uważane za najbardziej pijacki region w Polsce, i nic się nie zmieniło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lila dziwne problemy policja robi i tyle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.09, 13:30 co to kogo obchodzi co sie u kogos dzieje w jego prywatnym mieszkaniu ? moje dziecko to robie co chce, a co to niemowle to jakas istota co non stop trzeba przy niej czuwac ? poloze spac dzieciaka i moge pic nic nikomu do tego. ! rozumiem ze na ulicy to jest moze i prawidlowo że kara sie takie coś ale we wlasnym domu ? przegiecie pałki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maniek Pijane matki. Plaga w Łódzkiem IP: *.net.stream.pl 13.09.09, 16:46 Tyle się mówi o ciężkiej robocie policjantów, a jakie są tego efekty, więcej pijanych na drogach, pijane matki wyrzucające dzieci na śmietnik, jak to jest z tym bezstresowym wychowaniem??? Ja chcę pracować i nie mam gdzie, a takie zarabiają i przepijają od ręki i z czystym sumieniem- a gdzie rozgrzeszenie. Żaden kapłan nie ma w tym swojego udziału??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pijak Re: zarabiaja i przepijaja IP: *.pools.arcor-ip.net 14.09.09, 09:31 Ja chcę pracować i nie mam gdzie, a takie > zarabiają i przepijają od ręki i z czystym sumieniem- a gdzie rozgrzeszenie. > Żaden kapłan nie ma w tym swojego udziału??? O kurde to sie nazywa wspomaganie spoleczne. Jedna rasia masturbujesz gruche, druga trzymasz flache? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm Re: Pijane matki. Plaga w Łódzkiem IP: *.toya.net.pl 13.09.09, 23:13 Najwiecej pijanych matek jest niewatpliwie w rejonie manufaktury :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ehh Pijane matki. Plaga w Łódzkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 19:11 niektorzy moze po prostu nie radza sobie z problemami... Odpowiedz Link Zgłoś