Dodaj do ulubionych

Żałuj, że nie żyję w średniowieczu

09.01.04, 09:49
Mógłbym przynajmniej oglądać nabitych na pal Millera, Łapińskiego, Panasa.
Uprzedzę od razu czerwonoarmistów, że zwłoki prawicowych przekrętasów są już
uprzątnięte bo się dawno rozłożyły
Obserwuj wątek
    • hubar Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 10:07
      Czy ty wogóle potrafisz rozmawiać na jaki kolwiek inny temat poza opisywaniem
      swojej nienawiści do "czerwonych"? Rzygać się cce, jak po raz enty piszesz to
      samo.
      "Wyciąć wszystkie drzewa, bo posadzono je za komuny"? /by Micin/
      • lennin1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 10:15
        Moi drodzy. Chciałbym bardzo przeprosić wszystkich za moje zachowanie. W
        ostatnim czasie przebywałem na leczeniu w Zakładzie Badań Nad
        Zaawansowaną Schizofrenią przy ulicy Aleksandrowskiej. Przez kilka miesiecy
        byłem niepoczytalny;
        wykryto u mnie, między innymi, karłowatość płatów mózgowych, zaawansowaną
        gładkość całej powierzchni kory mózgowej, a także kretynizm i mongolizm. Po
        głębokim bieżnikowaniu opon mózgowych, nieudanej kalotomii (zamiast dwóch
        półkul mózgowych odkryto u mnie rachityczną ćwiartkę, ale tylko jedną) i równie
        niefrasobliwej lobotomii (z podobnych przyczyn), lekarzom udało się nawiązać ze
        mną kontakt. Początkowo nie było to łatwe... Odpowiadałem jedynie na zadawane
        pytania "tak" lub "nie", nie ustami jednak, a ruchami zwieraczy. Ponadto
        wykryto u mnie złożoną dewiację seksualną. Jak powiedział doktor,
        mam w sobie coś z kaprofaga, pedofila, masochisty i zoofila.
        Wolę nie wdawać się w szczegóły, powiem tylko, że lubię, gdy stoi na mnie
        młody, robiący kupkę byczek... Na szczęście pan psychiatra uświadomił mi,
        jak niedobre były moje praktyki... Sam dzisiaj nie wyobrażam sobie, jak mogła
        podobać mi się tamta kapibara, z którą kochałem się w ZOO... Przecież ona miała
        raptem 3,5 miesiąca! A moje posty? No cóż, korzystałem z zakładowej biblioteki,
        gdzie pod pozorem przeglądu prasy siadałem przed komputerem i pisywałem na
        Forum. Nie łatwo jest jednocześnie lewą ręką pisać na klawiaturze i poruszać
        myszką, a prawą się masturbować. Najgorzej było, gdy występował brak
        koordynacji i zaczynałem lewicą walić w klawiaturę, a prawicą... no... raz o
        mały włos nie urwałem moszny, chcąc przesunąć ją na "wyślij"...
        Teraz jest już dobrze, przebywam w domu i tęsknię za moimi znajomymi z Zakładu,
        zwłaszcza Rudą Ciotą Zbyszkiem i Stasiem Dupcynglem. Najbardziej boję się, że
        dalej mogą wysyłać posty
        i, co gorsza, podpisywać je "lennon1"! Nie wierzcie im - Lennon to ja!
        Gdyby ktoś z gości Forum miał jakieś pytania co do mojej ciężkiej choroby, to
        proszę pytać, śmiało!
        A wszystkie osoby urażone moimi postami przepraszam. Proszę mieć wzgląd na moją
        i moich przyjaciół ze niepoczytalność.
      • lennon1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 11:52
        A nie chce Ci się wymiotować jak ciągle odsyłasz do strony anty Kropiwnicki.
    • vladip Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 10:21
      lennon1 napisał:

      > Mógłbym przynajmniej oglądać nabitych na pal Millera, Łapińskiego, Panasa.
      > Uprzedzę od razu czerwonoarmistów, że zwłoki prawicowych przekrętasów są już
      > uprzątnięte bo się dawno rozłożyły

      oj naiwny, naiwny, jak dziecko we mgle...
      toż to za takie gadanie baron udzielny, w loszku zamknąć kazał i pięty żywym
      żelazem przypalić, albo 20 bykowców w dyby wprzódy zakuwszy na rynku głównym,
      ku uciesze gawiedzi wymierzył.
      oj kochał byś ty wtedy tą naszą władzę.. kochał...
    • boczek2001 Re: Żałuj, żałuj 09.01.04, 11:26
      Kurde! Jak wywodziłbym sie z waszego Forum to lekko bym się wnerwił... Kolega
      tworzy codziennie po kilka wątków żeby klepać jedne i te same farmazony
      zmieniając tylko szyk wyrazów.

      Beatlesie, to jest zwykły spam, co nieeee????? :-//
      • lennon1 Re: Żałuj, żałuj 09.01.04, 11:48
        A ja ciągle czekam na Twój ciekawy wpis o Anicie.
        • lennin1 Re: Żałuj, żałuj 09.01.04, 11:51
          ...bo na zawsze pozostanie dla mnie niedostępna, jak w ogóle wszystkie kobiety
          z wyjątkiem tych spod ŁDK-u
    • Gość: Bashka Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu IP: *.toya.net.pl 09.01.04, 11:57
      Wszyscy są źli, a ja jestem dobry....tak? O to chodzi?
      • lennon1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 12:01
        Chodzi o bezkarność. W imię źle pojętej chyba tolerancji mało komu przeszkadza,
        że ktoś oszukuje, działa na szkodę i nie ponosi za to konsekwencji. odzywają
        się nawet głosy potępienia dla tych co to krytykują. Tylko czekać ja zabijanie
        będzie tolerowane.
        • lennin1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 12:03
          ty jesteś naprawdę chory, człowieku...
          • Gość: Bashka Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu IP: *.toya.net.pl 09.01.04, 12:20
            Może powinniśmy mu pomóc? Znam dobrego lekarza...:)
            Z drugiej strony - nie chcę przez to powiedzieć, że JA WIEM LEPIEJ...(chociaż
            wiem, hihihi)
            A tak w ogóle to ciekawe w jakim wieku jest nasz 'lennon'. Czy rzeczywiście tak
            dużo ma do powiedzenia o 'czerwonoarmistach'...
        • Gość: Bashka Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu IP: *.toya.net.pl 09.01.04, 12:11
          A jednak.....oni fałszywi myśliwi, ja prawdziwy myśliwy....Kto tak ładnie
          śpiewał?? :)
          Dla wyjaśnienia: czepiam się tych "czerwonoarmistów" z Twojej wypowiedzi.
          • lennin1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 12:13
            dla niego to każdy, kto ma inne poglądy - to jakaś głeboko zakorzeniona
            obsesja, moze nawet widzi ich wokół siebie i słyszy ich głosy
            • lennin1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 12:22
              jemu mogłaby pomóc długotrwała terapia w warunkach zamkniętych, a w wieku może
              byc chyba każdym - w końcu lpr ma młodzieżówkę, a ten oszołom podchwytuje każdy
              temat jaki ligusy rzucą, to o czymś swiadczy.

              A może to klon osła ziobry - taki sam upierdliwiec, ignorant i bufon...
              • Gość: Bashka Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu IP: *.toya.net.pl 09.01.04, 12:32
                Ale - takie myślenie jest niebezpiecznie blisko tego, co zapewne LPR
                najchętniej zrobiłby z każdym, kto śmie myśleć inaczej niż każe Człowiek o
                Twarzy Konia ( z całym szacunkiem dla koni).
                Chociaż....być może to jedyny sposób - elektrowstrząsy i w kaftan.
                A tak na marginesie - wydawało mi się, że to Amerykanie mają skłonności do
                teorii spiskowych. Widać - nie tylko. :):)
                • lennin1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 12:36
                  Roman Koński Łeb - też słyszałem tę ksywkę :-)

                  Właśnie parę minut temu w radio była wypowiedź jakiejś lennonoidki na temat
                  tolerancji - słowo w słowo to, co napisał ten matoł - chyba czerpią z tych
                  samych źródeł.

                  Taki ustrój juz kiedys był i nazywał sie faszyzm, niektórzy by chcieli
                  powrotu...
                  • Gość: Bashka film IP: *.toya.net.pl 09.01.04, 12:47
                    DIABŁY Kena Russella - świetny film. Jesli jeszcze nie widziałeś - polecam.
                    Spodoba Ci się.
                    • lennin1 Re: film 09.01.04, 12:51
                      A sorry za głupie pytanie - dostępny w kinach czy na VHS, bo nie jestem na
                      bieżąco w temacie filmów :-)

                      A, tak czasem myślę, że moze nawet Koński Łeb tak naprawde nie ma takich
                      poglądów, ale jako rasowy populista instrumentalnie głosiłby każde dające
                      szanse na wypłynięcie medialne - to jeszcze groźniejsze
                      • Gość: Bashka Re: film IP: *.toya.net.pl 09.01.04, 12:57
                        W kinach.....może na jakimś przeglądzie kina brytyjskiego :)
                        Czy na VHS?.....wątpię, nigdzie nie widziałam (może w jakiejś dobrej
                        wypożyczalni). DIABŁY powstały w 1977, więc niełatwo na film trafić. Zwłaszcza,
                        że to jeden z tych obrazów, które znalazły się na czarnej liście Watykanu.
                        Ale nie ma rzeczy niemożliwych. :)
                        • Gość: byłylogowany Gwoli ścisłości IP: 217.172.244.* 09.01.04, 13:14
                          Film powstał w 1971 roku.
                          • Gość: Bashka Re: Gwoli ścisłości IP: *.toya.net.pl 09.01.04, 13:24
                            Mój błąd. Przyznaję. I w pierś się biję. Bach! Bach!
                    • Gość: byłylogowany Re: film IP: 217.172.244.* 09.01.04, 13:11
                      A to się parka dobrała. Pan "oniezmiernienieskończonejilościnicków" oraz Bashka.
                      I tak sobie flirtują w słodkiej, nikomu nie szkodzącej, konwencji pobłażliwej
                      pogardy dla ciemnych matołków. Jak to miło wymienić światłe poglądy, zakpić z
                      prostaczków, podsunąć ciekawy, wieleznaczący tytuł. A propos filmu "Diabły".
                      Widziałem to dzieło z górą 30 lat temu. Na "Konfrontacjach". Obraz
                      kontrowersyjny, choć z przesłaniem. Tyle, że gdyby odnieś go do dzisiejszych
                      czasów, to opisałby raczej osławioną dobroć wspomnianych przez
                      Lennona "czerwonoarmistów" i ich pogrobowców. Wykpiwany tu R. Giertych (nota
                      bene nie mój bohater), w odróżnieniu od nieustanie kompromitujących się
                      spadkobierców PZPR, nie musi raczej często myć rąk, gdyż szczęśliwie nie zdążył
                      ich jeszcze pokalać. Gruchajcie sobie dalej. Mam nadzieję, że i dla Was
                      przyjdzie czas na opamiętanie.
                      • Gość: Bashka Re: film IP: *.toya.net.pl 09.01.04, 13:22
                        Drogi 'byłylogowany', nikt tutaj sobie nie flirtuje, nikim nie gardzi, z nikogo
                        nie kpi (no, może trochę z pana Giertycha a.k.a. Koński Łeb). Jeśli tak to
                        wygląda, jeśli ktoś poczuł się urażony - PRZEPRASZAM, zachowałam się jak bydlę,
                        od dzisiaj będę spała w nogach...:)
                        A o "Diabłch" wspominam tylko dlatego, że 'lenninowi' może sie spodobać, a nie
                        po to by się popisywać znajomością tego 'kontrowerysyjnego, choć z przesłaniem'
                        filmu.
                        A na czym ma polegać opamiętanie? Jestem jeszcze młoda, dlatego pytam...
                        • Gość: byłylogowany Re: film IP: 217.172.244.* 09.01.04, 13:38
                          No, z tymi przeprosinami to nie przesadzaj. Oczywista sprawa, że mozna się
                          różnić w poglądach. Tyle, ze miło byłoby różnić już nawet nie pięknie, ale nie
                          nienawistnie. Z braku lepszej roboty przejżyj parę wątków w jakich produkował
                          się pan-aktualnie-Lennin. Spójrz czyim stał się cieniem i oceń Jego kulturę.
                          Jego poglądy są przejrzyste, także metody jakimi chętnie posługiwałby się ten
                          człowiek, wypisz wymaluj z powieści A. Huxley'a, na kanwie której powstała
                          sztuka J. Whiting'a, a następnie film K. Russel'a. To właśnie ludzie podobni do
                          Lennina (swoją drogą, cóż za adekwatny nick), posłaliby do (nomen omen) diabła
                          wszystkich nie "lewomyślnych". Pozdrawiam.
                          • Gość: Bashka Re: film IP: *.toya.net.pl 09.01.04, 13:45
                            A to zauważyłam.....mimo wszystko (mimo tego flirtowania). Dlatego zwróciłam
                            uwagę, że pomysł zamykania w odosobnieniu 'lennona' i "leczenia" bliski jest
                            (przynajmniej w moim odczuciu) metodom, które prawdopodobnie chętnie
                            stosowaliby ideowi przeciwnicy 'lennina'.
                          • lennin1 Re: film 09.01.04, 14:07
                            tak, ten nick jest prowokacja najczystszej wody, jako odpowiedz na
                            oszolomstwo "lennona" - on to dopiero mialby metody - np. takie jak w temacie
                            tego watku, ktory rozpoczal.

                            czasami nie dziala nic innego tylko "klin klinem" i tyle
                            • najtis Re: film 09.01.04, 16:19
                              lennin1 napisał:

                              > tak, ten nick jest prowokacja najczystszej wody, jako odpowiedz na
                              > oszolomstwo "lennona" - on to dopiero mialby metody - np. takie jak w
                              temacie
                              > tego watku, ktory rozpoczal.
                              >
                              > czasami nie dziala nic innego tylko "klin klinem" i tyle

                              lennin1 napisal:

                              .........Właśnie parę minut temu w radio była wypowiedź jakiejś lennonoidki na
                              temat
                              tolerancji - słowo w słowo to, co napisał ten matoł - chyba czerpią z tych
                              samych źródeł.

                              Taki ustrój juz kiedys był i nazywał sie faszyzm, niektórzy by chcieli
                              powrotu...
                              ==================
                              A przeciez wystarczylo ujac to inaczej:
                              - Takie ustroje juz kiedys byly i nazywaly sie faszyzm i komunizm,niektorzy by
                              chcieli powrotu...
                              ...i nie brzmialo by to tak patetycznie i klin bylby caly i drzewo by nie
                              peklo.A swoja droga w 68-ym tez bylem pod "Tadkiem",Zydem nie jestem i mialem
                              juz 22 lata.
    • Gość: Bashka Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu IP: *.toya.net.pl 09.01.04, 13:01
      A tak przy okazji życia w średniowieczu....lennon, wtedy nie było komputerów!
      Myślisz, że mógłbyś z tym żyć? :)
      I jeszcze przyczepię sie do tego 'lennona'- podpisując się w ten sposób nie
      powinieneś nawet mysleć o nabijaniu kogokolwiek na pal :)
      • aktualnyzalogowany Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 13:39
        Nie przejmuj się, basiu, to troche łagodniejsza wersja lennona, cos tak jak PiS
        w porównaniu z lpr :-)

        Film spróbuję zdobyć, jak nie uda sie u nas to może przez znajomych w Londynie.
        NB, świetny był też "Ksiądz", chyba ostatni film, którego nie objęła u nas
        cenzura państwa wyznaniowego. Nie życze nikomu źle, ale kiedy nieuchronnie
        zejdzie z tego świata JP2 to najpierw będzie straszna histeria i żałoba
        narodowa, i już wszystko będzie miało go w nazwie, ale później zacznie się
        robić normalnie. A poz tym już w maju do UE i wtedy można bedzie wybrac jakis
        weselszy kraj :-)

        Boże, jaką miałem jazde z tymi nickami :-)))

        Ale faszyzm trzeba tępić!!!
        • lennin1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 13:49
          Nie chciałem propagowac metod bolszewickich, takich jak
          wynalezienie "schizofrenii bezobjawowej", tylko po prostu ktoś, kto ciągle w
          kółko wali o tym samym, naprawdę musi miec coś nie w porządku pod kopułą, a w
          każdym razie chce kompulsywnie zwrócić na siebie uwagę. Cóż, wszystko wskazuje
          na to, że jego idole powrócą next year do żłoba - i wtedy będzie dopiero
          wesoło...
          • Gość: Bashka Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu IP: *.toya.net.pl 09.01.04, 13:53
            A ja chcę tylko powiedzieć, że nie stoję po żadnej stronie barykady :)
            • lennin1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 13:57
              i ja tez, tylko po prostu wkurzam sie gdy widze takie zakute lby, do ktorych
              nic nie jest w stanie przemowic i ktore sa swiecie przekonane o swojej jedynej
              slusznej racji - czy z prawa, czy z lewa, choc te pojecia nie maja juz
              praktycznie zadnego znaczenia, bo jesli chodzi o WSZYSTKIE aktualnie
              reprezentowane medialnie opcje, to sa to tylko rozne odcienia populizmu i pędu
              do żłobu.

              Ale moze juz niedlugo to wszystko bedzie juz dla mnie tylko wspomnieniem :-)

              Pozdrawiam :-)
        • Gość: byłylogowany Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu IP: 217.172.244.* 09.01.04, 13:54
          Załącz do swojej kolekcji koniecznie "Ostatnie kuszenie Chrystusa" M. Scorsese.
          To dopiero jest "jazda". I przypadkiem nie daj się namówić na obejrzenie kilku
          obrazoburczych i przekłamanych filmów o dzielnym Narodzie Radzieckim, jego
          wyzwoleńczych walkach, nieskazitelnych rycerzach spod znaku NKWD i KGB, tudzież
          ich gorących naśladowców zainstalowanych w Polsce, a pracujących z poświęceniem
          w takich chwalebnych instytucjach jak MO, SB, KBW następnie WOWen czy ORMO. Ku
          chwale Ojczyzny zresztą! a gdzie ta Ojczyzna? Już Ty znaju!
          • lennin1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 14:04
            Następny z manią przesladowcza? Z narodem radzieckim, czy szerzej - zza
            wschodniej granicy i to nie tyle z narodem co z systemem, mieli chyba najwiecej
            wspolnego Wasi z lennonem idole - Dmowski, dzisiaj Rydzyk... A tak, oczywiscie,
            wiem ze zaraz powiesz ze Pilsudski byl agentem CK Austrii a teraz rzadzi ubecka
            mafia.

            Ciekawe, ile razy ty misiu dostales pałą od zomowca na Placu Wolności, o ile w
            ogole pamietasz te czasy.

            Zgroza bierze, jak bardzo mozna sie zawiesc na naszych "elytach" - tez bylem
            pelen nadziei na "lepsza Polske" na poczatku lat 90-tych, tez walilem miecho
            na "komune", ale po poprzedniej kadencji "Slusznej opcji" przeszlo mi na cale
            zycie.

            Coz, kosciol to jakby nie patrzec instytucja totalna, w wydaniu katolickim czy
            prawoslawnym - pojecie niewartosciujace, tylko definiujace. A ja nie chce
            zadnej instytucji totalnej kontrolujacej moje zycie i odrzucam oszolomskie
            poglady, z ktorymi nie da sie dyskutowac, bo wszak sa jedyne prawdziwe - dla
            niektorych.

            • Gość: byłylogowany Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu IP: 217.172.244.* 09.01.04, 14:37
              Już nic nie rozumiem. Bo Ty nie jesteś ani za ani przeciw. Bo mierzi Cię
              komuna, a i z jej przeciwnikami Ci nie po drodze. To chyba smutne tak nie móc
              się określić. Znam lepsze "jazdy", niż przyczepić się do czyjegoś ogona (w
              zależności od aktualnego humoru czy nastawienia) i pod różnymi nickami
              wrzucać "dowcipne" komentarze. W czym Ci zaszkodził Kościół? Jedziesz tak na
              niego, bo taki teraz "trynd"? A co do pałowania. Nie wiem ile masz lat i czy
              znasz takie fakty z autopsji, czy jedynie z opowiadań. Jak Ci powiem, że
              pierwsze takie "zaszczyty" spotkały mnie w marcu 1968, pod pomnikiem T.
              Kościuszki, to uwierzysz? Jak wspomnę lata 80-te, Kościół Św. Krzyża,
              Piotrkowską i inne miejsca, to dasz wiarę? Jak powiem, że "miałem możliwość"
              emigrować, to Cię zaskoczę? I niby za co mam w takiej sytuacji "kochać" komunę?
              O ile mogę Ci coś poradzić, to jeżeli w przyszłości najdzie Cię chętka
              na "jazdy" na forum, to sobie przemyśl parę rzeczy. Bo inaczej to wyjdziesz
              tylko na zwykłego dupka, który manipulując niepotrzebnie skłóca ludzi.
              • Gość: Bashka Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu IP: *.toya.net.pl 09.01.04, 14:46
                I komuś powinno zrobić się trochę głupio....
              • lennin1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 14:47
                mój drogi - nie mam powodu nie wierzyc w to, co piszesz wiec przyjmuje to do
                wiadomosci i wyrazam ubolewanie, ze jestes jednym z wielu przykladow osob o
                pogladach, ktore moge i chce szanowac, ale z konkretna osoba nigdy sie nie
                dogadam. Osobiscie mam 33 lata i troche rzeczy pamietam, choc oczywiscie 1968
                nie jestem w stanie. Ciekawe, ucierpiales na wydarzeniach marcowych i
                prezentujesz taki poziom tolerancji? To ciekawe, po ktorej byles stronie.

                Przez takie wlasnie osoby nabralem awersji do calej opcji politycznej, czy tez
                wszystkich opcji politycznych, ktore reprezentuja - Wy jestescie
                niereformowalni, nie mozna z Wami dyskutowac bo nigdy nie uznacie innego niz
                swoje zdania. Sam w mlodym wieku dalem sie wpuscic w ulotki, demonstracje - i
                nie zaluje tego, tylko brzydze sie tym, ze idealy siegnely bruku.

                Co do kosciola (katolickiego) to przeraza mnie jego dzialalnosc i mania
                wielkosci, zauwazalne w Polsce - nic wiecej. NB niedawno "po koledzie"
                odwiedzil mnie ksiadz - chyba jakis odmieniec, bo wrecz dopominal sie o kwestie
                prawidlowego finansowania kosciola, o opodatkowanie przeplywow finansowych a
                nawet nie chcial zadnej koperty. No, ale on jest zwyklym ksiedzem, a nie
                prymasem.

                A takiego "najezdzania" na oszolomow nauczyli mnie oni sami, smutne to ale
                prawdziwe. Ale zbyt szanuje swoje nerwy zeby dalej dawac sie wciagac w
                pyskowki. Poniosly mnie nerwy, gdyz nie cierpie pustego klapania geba, ciagle w
                tych samych sprawach. Komuna be a "prawica" to święta? Jak można tak otumaniać
                innych?

                Mimo wszystko pozdrawiam.
                • Gość: byłylogowany Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu IP: 217.172.244.* 09.01.04, 15:16
                  Przyznam, że na swój sposób nawet Cię rozumiem. Wiele osób ma w tej zupełnie
                  nowej rzeczywistości problem z umiejscowieniem własnego ja. Ważne jedynie, aby
                  nie mogąc skonkretyzować własnych oczekiwań lub nie godząc się tę sytuację jaka
                  ma aktualnie w Polsce miejsce, nie dać się ponosić emocjom. I cóż z tego, że
                  przelejesz Swoje frustracje na forum? Co Ci po tym, że parę osób zacznie sobie
                  skakać do oczu? A masz w tym niewątpliwie udział. To, że sparzyłeś się do
                  jakiejś idei czy instytucji, wcale nie musi oznaczać, iż koniecznie musisz
                  osoby myślące inaczej, odsądzać od czci i wiary. Masz oczywiście prawo do
                  wyrażania poglądów. Tak jak i ja. Twierdzę jednak, że wszyscy Ci którzy
                  uważają, że można pewnym osobom wybaczyć ich przeszłość, będą mieli rację tylko
                  wtedy, kiedy dojdzie do rzeczywistego osądzenia ich działalności. I nic do tego
                  nie ma moja większa lub mniejsza tolerancja. Strona po której byłem przy
                  okazji "wydarzeń marcowych", nie powinna budzić Twoich wątpliwości. Wszak ślady
                  po pałach miałem na plecach, a nie odciski na dłoniach. Też mam chwilami
                  wątpliwości, czy wszyscy którzy byli ze mną po tej samej stronie barykady w
                  1968 i późniejszych latach nie zaprzedali się. Więcej, mam pewność, że
                  niektórzy, a wśród nich sporo o znanych nazwiskach, poprostu zmieniło miejsca.
                  I co? Mam na to przymknąć oczy? Nigdy. Stąd i ja mam wątpliwości. Ale jednak
                  wierzę, że w ostatecznym rozrachunku, racja będzie po słusznej stronie. Również
                  pozdrawiam.
                  • lennin1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 15:34
                    Jeśli ktos wyrzuca tu swoje frustracje to na pewno nie ja, i nie jest to
                    równiez skierowane do Ciebie. Wybacz, ja nie zaczynam każdego dnia od
                    pierdnięcia w rodzaju "xxx (nazwisko dowolnego polityka "prawicy") jest taki-
                    owaki" - a takie zachowanie świadczy o poziomie danej osoby jak i o jej/jego
                    stanie psychicznym (w tym o poziomie frustracji i związanej z nią agresji). Nie
                    ja też zacząłem odsądzać innych od czci i wiary - moje niektóre wypowiedzi, jak
                    i ten nick, miały być w zamierzeniu parodią wiadomych. NB wystarczyło zamienić
                    jedną literkę, żeby parodia była jeszcze wyraźniejsza.

                    Akurat osobiście doskonale znajduje swoje miejsce w "nowej" rzeczywistości,
                    osiągnąłem dokładnie tyle, ile leżało w moich zamiarach, w zasięgu własnych
                    ambicji i możliwości - i jeśli mam na coś narzekać, to właśnie na takie
                    karykaturalne zachowania, podobne do przedszkolnych "a Felek jest głupi,
                    pszepani!"

                    A ponieważ takich zachowań mam dość, zaczynają być powszechne, wręcz
                    akceptowane, a przy tym sa po prostu niebezpieczne, widząc je niemal codziennie
                    w relacjach TV, po raz pierwszy w życiu zacząłem się zastanawiać nad
                    przeprowadzką. Nie używam słowa "emigracja", bo to już inna rzeczywistość,
                    unijna mianowicie. Sorry, aktualnie przestaję czuć powoli przywiązanie do
                    państwa, które staje się wrogie - z jakiej strony by nie patrzeć, przy jednych
                    napycha sobie kieszeń Kulczyk, przy innych Jamroży, a na dodatek nie ma u nas
                    zwyczaju tolerancji, a przy tym zdarzają się ewidentne "zaskute łby", które na
                    nieszczęście tego kraju mają coraz więcej do powiedzenia - pod ich rządami nie
                    mam zamiaru egzystować, moje podatki zasilą przyjaźniejsze obywatelowi władze.
                    Nie odpowiada mi terytorium bedace konglomeratem kolonii USA, lennem Watykanu i
                    strefa wplywow Gazpromu.

                    A co do rozliczen po okresie PRL-u - przez kilka lat (bo juz przestalo mnie to
                    obchodzic) powtarzalem, ze nalezalo sie za nie zabrac od razu, bo teraz to juz
                    musztarda po obiedzie i wykorzystywanie czesto zreszta niepotwierdzalnych
                    informacji dla wlasnych celow.

                    I jeszcze jedno - ta "sluszna strona" - gdzie ja w obecnej rzeczywistosci
                    widzisz? Kto zostal z nap[rawde czystym zyciorysem, nie ma zapedow
                    faszystowskich, itp.? Jesli tacy ludzie jeszcze sa, to za nic nie wplacza sie w
                    polityke. Moze jak minie pokolenie, to bedzie wreszcie tak, zeby bylo normalnie.

                    Regards
    • Gość: esste Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu IP: 212.191.130.* 09.01.04, 14:25
      Kiedy facet pt. lennon1 powie coś z sensem. I czemu posługuje się bezprawnie
      tym pięknym nazwiskiem.
      • lennin1 Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 14:36
        Ciekawe, czy rowniez ćpa na potęgę jak pierwowzór. przeciez jako niezlomny
        prawicowiec powinien sie tego wystrzegac!!! :-)
    • gray Re: Żałuj, że nie żyję w średniowieczu 09.01.04, 15:39

      tylko, żebyś przypadkiem nie miał kurzajki na nosie bo siebie też byś widział z
      nieciekawej perspektywy. o gejach wtedy nie było głośno ale czarownicy byli na
      topie także dostałbyś to czego życzysz bliźnim :)
    • Gość: jk miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam ich wd IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.01.04, 08:56
      ...............
      • ubu.rex Re: miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam i 10.01.04, 09:39
        A Balcerowicz musi odejść!
        • Gość: Minnie Re: miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam i IP: *.toya.net.pl 10.01.04, 10:31
          a co ma piernik do wiatraka, misiu?
          • ubu.rex Re: miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam i 10.01.04, 10:33
            kompulsywne powtarzanie w kolko tych samych tresci, kotku :-)
            • Gość: Minnie Re: miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam i IP: *.toya.net.pl 10.01.04, 10:39
              Zapytam tak - co ma Balcerowicz do robaków w dupie? :)
              • ubu.rex Re: miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam i 10.01.04, 10:40
                no jak to - to jego/komuny/zydomasonerii/cyklistow wina :-)
                • Gość: Minnie Re: miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam i IP: *.toya.net.pl 10.01.04, 10:42
                  no tak :)
                  Polecam całą 'dyskusję' - niezwykła :)
                  • ubu.rex Re: miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam i 10.01.04, 11:00
                    Dokładnie, istny zalew grówna...
                    • Gość: byłylogowany Re: miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam i IP: 217.172.244.* 10.01.04, 11:11
                      Szanowny Panie! Uprzejmie proszę, aby Szanowny Pan nie zniżał się do prostaków
                      wypisujących brednie w tym wątku. Oczekuję od Szanownego Pana więcej inwencji
                      twórczej, aniżeli wykazał Pan do tej pory. Z olbrzymią ochotą wezmę udział w
                      wątku jaki Pan zaproponuje. Spodziewam się, iż zaskoczy Pan pozytywnie marnych
                      dyskutantów erudycją, niespotykaną ogładą oraz klasą samą w sobie. Kłaniam się
                      uniżenie, o Wielki Intelektualisto!
                      • ubu.rex Re: miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam i 10.01.04, 11:13
                        o, biedny frustracie! analiza psychologiczna twojego wpisu ukazuje głęboki
                        kompleks niższości, współczuję!
                        • Gość: byłylogowany Re: miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam i IP: 217.172.244.* 10.01.04, 11:19
                          Wyrażam uniżenie wdzięczność, za łaskawe zwrócenie uwagi Wielce Szanownego
                          Pana, na taką mizerotę jak ja. Cóż za zaszczyt! Ośmielam się jednak ponownie
                          zapytać, kiedy Wasza Wielkość raczy zaproponować jakiś ciekawy temat? Czy nie
                          męczy Waszej Wspaniałości takie skakanie z wątku na wątek? Czy fekalia jakie
                          Szanowny Pan wylewa nader obficie, nie obryzgały Pana zanadto? Z niskimi
                          ukłonami pozostaję.
                          • ubu.rex Re: miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam i 10.01.04, 11:27
                            o, zaklety kręgu traum z dzieciństwa! o, niemożności wyrwania sie z
                            nierozwiązywalnego problemu Kargula, Pawlaka, Miedzy i Palca!

                            fekalia zostawcie sobie, ja robię w grównie - wam tez polecam w nie inwestować,
                            dopóki nie będzie jego nadpodaży

                            przyjemnego weekendu, mam ciekawsze zajęcia niż ślęczenie na forum w tak
                            znakomitym towarzystwie unurzanym we własnych fekaliach, och, pardonnez-moi,
                            racjach

                            udanego weekendu
                            • Gość: byłylogowany Re: miałbyś robaki w d. przez całe zycie ja mam i IP: 217.172.244.* 10.01.04, 11:39
                              Zatem pozostanę nie zaspokojony:(
                              Mimo tego również życzę samych przyjemności i to nie tylko na zakończenie tego
                              tygodnia.
                              • Gość: Minnie chłopcy IP: *.toya.net.pl 10.01.04, 14:42
                                Chłopcy, nie bijcie się :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka