Dodaj do ulubionych

Zapomniane łódzkie osiedle

IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.09.09, 21:16
jedyne czego na tym osiedlu nie brakuje to napisów na murach: ŁKS 100%
a to chyba o czyms świadczy i wcale mnie nie dziwi...
Obserwuj wątek
    • Gość: LoMe Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.smrw.lodz.pl 27.09.09, 21:34
      Już od jakiegoś czasu gołym okiem widać gdzie przebiega granica
      pomiędzy terenami którymi administrują (kto by to pomyślał)
      spółdzielnie mieszkaniowe a miasto. Tu gdzie miasto tam syf z gilem.
      Tam gdzie spółdzielnie - z reguły lepiej a czasem nawet bardzo
      dobrze.
      Nic dzinwego, skoro u sterów spólek odpowiedzialnych za czystość,
      wygląd, zieleń zasiadają tacy "menedżerzy" jak np. pan Chądzyński.
      • eti.gda Re: Zapomniane łódzkie osiedle 19.10.09, 21:38
        Gość portalu: LoMe napisał(a):

        > Już od jakiegoś czasu gołym okiem widać gdzie przebiega granica
        > pomiędzy terenami którymi administrują (kto by to pomyślał)
        > spółdzielnie mieszkaniowe a miasto. Tu gdzie miasto tam syf z
        gilem.
        > Tam gdzie spółdzielnie - z reguły lepiej a czasem nawet bardzo
        > dobrze.

        Naszym osiedlem spółdzielczym (nie jest to w Łodzi) zachwycali się
        nawet goście z Francji i Irlandii, mówiąc że to jest "nice place". .
        Jest to osiedle niezbyt duże, raptem 6 dziesięciopiętrowców po 66
        mieszkań i trzy bloki czteropiętrowe, ale są tu 2 place zabaw, w tym
        jeden z pełnowymiarowym boiskiem do kosza i piłki ręcznej a nawet z
        namiastką "trybun", także mniejsze boisko o trawiastej nawierzchni,
        stopniowo remontuje się ulice i chodniki, jest dużo zieleni, ale i
        dosyć miejsc do parkowania a nawet wielki parking ogrodzony i
        strzeżony o niezbyt wygórowanych opłatach miesięcznych. Jest
        oczywiście i pawilon handlowy, niezbyt wielki, ale można w nim kupić
        wszystko oprócz mebli i samochodów. Kilka małych sklepików także nie
        narzeka na brak klientów. Jest przychodnia lekarska a nawet
        weterynarz. Jeśli mowa o zwierzętach, to jest nawet kawał trawnika
        otoczonego żywopłotem z tablicą "miejsce wyprowadzania psów" a w
        innych częściach osiedla sa pojemniki na odchody zwierzęce i na ogół
        ludzie z nich korzystają, nie wszyscy, to pewne. Nie jest to osiedle
        apartamentowców, ale stare osiedle gierkowskie z wielkiej płyty.
        Wszystkie bloki są ocieplone i i estetycznie pomalowane. I pomysleć,
        że kiedyś w Sejmie jakis kretyn chciał zlikwidować spółdzielnie
        mieszkaniowe jako relikt PRL!
    • Gość: pielgrzymX ludzie mieszkają gdzie ich stać i jak ich stać IP: *.ustronet.net 27.09.09, 21:41
      jak się nie ma więcej na inaczej pozostaje akceptacja i tolerancja
      • Gość: dr.kaszana made in poland :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.09, 11:03
        właśnie w tym sęk, że nie trzeba tolerować. zgadzam się z autorką: trzeba stąd wiać i to jak najszybciej. a już na pewno nie dopuścić do tego żeby dzieci się wychowywały w tym kraju i musiały utrzymywać bandę rządowych darmozjadów bo na przyzwoite emerytury dla ich rodziców napewno zabraknie.
        wiać stąd gdziekolwiek byle nie siedzieć tu.

    • Gość: cmr Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.4web.pl 27.09.09, 22:23
      Mam wrażenie, że pani "czytelniczka" nawet nie pofatygowała się do siedziby
      rady osiedla z tym listem. Bo jak słusznie napisała "osiedla w Warszawie
      zamawiają", a nie czekają aż się samo zamówi. Skoro rada osiedla istnieje,
      wszem i wobec wiadomo kto jest jej członkiem, to jaki problem wystosować pismo
      z żądaniami i oczekiwaniami mieszkańców? Kilka lat temu było tak na Dołach i
      wiele rzeczy zmieniło się bardzo na plus. Może nie w ekspresowym tempie, ale
      mimo wszystko jest teraz czyściej i przyjaźniej niż kiedykolwiek.
    • Gość: hog Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.astral.lodz.pl 27.09.09, 22:30
      koziny to syf ale to nie uprawania tej pani do obrazania calego
      miasta.rownie dobrze na podstawie wygladu syfu na warszawskiej
      pradze czy jakiegos lipnego osiedla we wroclawiu twierdzic ze te
      miasta sa paskudne.Jesli tej pani Lodz smierdzi to droga wolna mozna
      sie spakowac i za kilka set tysiecy zlotych kupic na ogrodzonym
      osedlu z laweczkami, koszami etc. np w Poznaniu.Wymagania duze ale
      pewnie czynsz to juz Pani placic za duzego nie chce-mentalnosc "DAJ
      PIENIEDZY".

      Nasuwa sie pytanie dlaczego w Gazecie Wyborczej od kliku tygodni
      zaczela sie wsciekla nagonka na obecne wladze.Panowie mozna inaczej-
      nie wolno przy probie osiaganiecia danych celow niszczyc wizerunek
      calego miasta.
      • Gość: Pismack Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 20:56
        Właśnie ostatnio przejeżdżałem przez łódź,koszmarny czas spędzony w
        gigantycznych korkach w szarej scenografii.
        Tak na marginesie, możecie wyjaśnić dlaczego w Naszym kraju ciągle
        rozpamiętujemy historię , a nie potrafimy w końcu wybudować obwodnic, dróg
        omijających centra.
        I nie dotyczy to tylko Łodzi, ale wielu,wielu innych polskich miast i miasteczek.


      • bogda35 Re: Zapomniane łódzkie osiedle 20.10.09, 10:25
        człowieku,który jako argumentu używasz propozycji by opisująca stan osiedla pani
        "się wyniosła jak sie jej nie podoba" - zastanów sie nad sobą.Przecież w
        interesie wszystkich mieszkańców jet podjąć jakąs akcję by sytuacja sie zmieniła
        - wywrzec nacisk na rade miasta,zrobic akcję na sesji ,interweniowac u radnych -
        cóż da obrzucanie osoby która słusznie oburza sie na stan osiedla inwektywami?
    • Gość: uLA Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.4web.pl 27.09.09, 22:36
      Ależ tak właśnie wygląda cała moja ulica - Kamińskiego po remontach: pasa
      nawierzchni,chodników, przyłączy gazowych, trawników, przyłączy wodociągowych.
      W TAKIEJ WŁAŚNIE KOLEJNOŚCI!
      To łódzka specjalność :(
    • klijac Zapomniane łódzkie osiedle 27.09.09, 23:01
      Tak zgadzam się z Tobą - Koziny są zaniedbane, tak jak cała reszta
      tego miasta - wiochy. Wszystko jest tutaj jak z filmów Szulkina, a
      szczególnie "Ga-Ga chwała bohaterom". Króluje nijakość, prymitywizm
      i brud. Częstokroć widziałem facetów oddających mocz, nie tylkko
      późnym wieczorem na Piotrkowskiej, ale również w dzień w obrębie
      pl. Wolności i Manufaktury. Bywam, dość często, w Krakowie i nigdy
      nie widziałem podobnego widoku - jest to miasto ludzi, również
      napływowych, ale wychowanych w innej kulturze. Kultura podhala to
      poszanowanie tradycji i pracy i to przekłada się na resztę relacji
      związanych z kulturą bycia. Niestety ale obawiam się, że tutaj
      niewiele się zmieni. Jak słyszę, że Łódź miłaby być europejską
      stolicą kultury, to chwyta mnie przemożne zdziwienie, szczególnie
      wtedy, gdy jadę miejskim środkiem transportu - brudnym i z
      odrapanymi szybami. Dla kogo ta stolica? Przecież solą tego miasta
      jest motłoch. Z tego też względu osiedla mieszkaniowe wyglądaja
      tutaj jak na Bronx'e, z tym, że tutaj całe miasto tak wygląda.
      Koziny nie są wyjątkiem, tutaj i tak jest przyjemniej, aniżeli w
      obrębie ścisłego centrum.

      • Gość: daga Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: 195.116.80.* 27.09.09, 23:16
        Czekajmy zatem na arkę, która zrobi z łodzi ziemię obiecaną.
        Proletariusze łączmy się.
      • swasix Re: Zapomniane łódzkie osiedle 27.09.09, 23:57
        Oj ty amatorze krakowskich klimatów, pojeździj najlepiej na rowerze typu
        "holenderka" po tym całym Krakowie, a zobaczysz dokładnie to samo. Nie wciskaj
        tutaj dyrdymałów o wyższości kulturowej Podhalan nad resztą Polski.
        • wirusx Re: Zapomniane łódzkie osiedle 28.09.09, 00:09
          swasix napisał: pojeździj
          ----------------------
          Od razu widać wyższość kulturową łodzian nad resztą Polski.
      • Gość: Taka jedna Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.09.09, 06:38
        No to mało widziałeś chłopie. Sikający mężczyźni w Krakowie i Zakopanem to wręcz
        norma. Różnica polega na tym, że tam jest gospodarz który sprząta, a nie
        wycieczkowicz i tam dawno zajęto się wyprowadzeniem lumpów z normalnych osiedli
        i reprezentacyjnych części miast (PIOTRKOWSKA!!!!! - tam wciąż mieszkają klienci
        pomocy społecznej, którzy nie dość, że niszczą wszystko wokół to jeszcze dostają
        za to kasę w postaci zasiłków i dodatków mieszkaniowych). U nas nie ma kto tego
        zrobić. Wyjazdy do Izraela są priorytetowe, a nie stan miasta. Jeszcze 10 lat
        temu w Łodzi było znacznie czyściej niż w Warszawie czy Krakowie. To Kropa
        doprowadził miasto do takiego syfu.
        • Gość: cmr Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.4web.pl 28.09.09, 15:11
          Tak, tak, to KROPA chodzi nocami po Piotrkowskiej i sika po bramach, to KROPA
          rzyga na ściany manufaktury, KROPA tłucze szkło, KROPA wyrzuca śmieci w
          Łagiewnikach, KROPA nie zamiata spadających liści pod moim blokiem, to KROPY psy
          srają na trawniki, KROPA bazgrze sprejem po budynkach, KROPA pluje gumą na
          chodniki, KROPA demoluje place zabaw i ławki w parku... To się nazywa super
          człowiek! I te kilkaset tysięcy porządnych, ultra czystych mieszkańców musi
          wciąż za nim chodzić i sprzątać... Co za los!

          Pora spojrzeć prawdzie w oczy moi drodzy Łodzianie: dopóki będziecie zachowywali
          się jak świnie, dopóty to miasto będzie chlewem. I możecie sobie zmieniać
          prezydenta co miesiąc nawet, bo to w niczym nie pomoże, jeśli sami nie
          zaczniecie szanować miejsca, w którym żyjecie.

          Czemu we Wrocławiu, czy Krakowie jest lepiej? Bo tam ludzie DBAJĄ o swoje
          miasto. I pisząc "ludzie" nie mam na myśli władz miasta, ale przede wszystkim
          MIESZKAŃCÓW. Z pasją i uwielbieniem opowiadają o swoich miastach, choć wiedzą,
          że nie są idealne. Podkreślają największe walory, chwalą się perełkami. KOCHAJĄ
          swoje miasta. A co powie przeciętny Łodzianin o Łodzi? "Jest brudna", "Szara",
          "Śmierdzi", "Bo Kropa to cośtam". O czym to świadczy? Że macie w d... gdzie
          żyjecie i jak. Czekacie aż ktoś za Was ruszy się i coś zrobi. A to nie na tym
          polega. Brudno Wam? Posprzątajcie! Szaro? Kupcie farby i malujcie! To nie jest
          takie trudne. Tylko trzeba COŚ robić, zamiast pisać pełne żalu listy do GW.
      • Gość: sikawiak Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: 193.227.131.* 28.09.09, 08:59
        No wreszcie jakaś rozsądna analiza, a nie ciągle "jeżdzenie" po
        Kropie. Problem Łodzi to w dużej mierze problem jego mieszkańców,
        ich mentalności, nawyków, sposobów rozwiązywania problemów. Wiele
        rzeczy można by zmienić, gdyby sami mieszkańcy zaciągneli rękawy i
        zaczęli dbać o miasto. Oczywiście, fatalnych łódzkich dróg nie
        naprawią Łodzianie, ale już dbałość o czystość wokół budynków,
        donoszenie na wandali niszczących mienie publiczne, parki,
        infrastrukturę miejską, jak najbardziej. Czy widzieliście
        Łodzianina, który ze szczotką zamiata ulicę wokół swojej posesji,
        albo podnosi śmieci leżące na drodze? Ja rzadko widuje taki obraz.
      • rocco_invades_poland Re: Zapomniane łódzkie osiedle 28.09.09, 13:20
        skoro tak ci zle, to przenies sie do krakowa i po sprawie.
      • Gość: EWA Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.09, 13:38
        Zgadzam się z autorką artykułu. Koziny są faktycznie zaniedbane. Nie
        można jednak uogólniać i wszystkich mieszkańców określać
        mianem "motłochu". Przypominam, że przez wiele lat Łódź traktowana
        była po macoszemu - była zbyt blisko Warszawy i nigdy nie było
        pieniędzy dla naszego miasta. Mieszkam w Łodzi od 55 lat, przez 25
        lat mieszkałam na Kozinach, potem na Widzewie-Wschodzie a teraz w
        pięknej, zielonej dzielnicy Doły. Wszędzie są miejsca ładne, zadbane
        ale i są brudne zakątki. Tak jest w każdym mieście. Warszawa czy
        Kraków też mają takie ponure miejsca. Uważam że władze Łodzi i tak w
        ciągu ostatnich lat zrobiły wiele aby nasze miasto było ładniejsze.
        • Gość: rozwazna35 Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.09, 01:19
          Nie we wszystkich miastach tak jest. Pochodzę z miasta z Polski
          północno-wschodniej, a jak wiadomo na mapie jest to Polska B.
          Jednakże jak wielkie było moje zdziwienie, gdy przyjechałam do
          Łodzi. Miałam tu spędzić całe życie - nie wytrzymałam.Uciekłam po
          dwóch latach. Brud, szarość, zaniedbania na każdym kroku. Nie mogłam
          uwierzyć, że tak może być w Polsce centralnej. W moim mieście wiele
          razy byłam świadkiem jak kierowca autobusu miejskiego wypraszał
          brudnych, śmierdzących pasażerów z autobusu. Raz nawet zwrócił uwagę
          robotnikowi, że nie można w stroju roboczym zajmować miejsc
          siedzącyh, gdyż potem ktoś ubrany na jasno mógłby się pobrudzić.
          Myślę, że to są właśnie polecenia wydane z góry. I właśnie władza,
          czy to dyrekcja MPK, czy rządzący miastem są od tego, aby tego
          porządku pilnować.
          Mentalność oczywiście jest drugim, istotnym elementem wpływającym na
          kulturę danej grupy ludzi i ich otoczenia.
          I denerwuje mnie jak czytam wypowiedzi obrońców Łodzi. Jestem
          szczęśliwa, że nie muszę już codziennie oglądać ulicy Legionów,
          Zachodniej, Pomorskiej - to była moja stała trasa do pracy. A Doły -
          tak tutaj zachwalane, gdzie wówczas mieszkałam, nie zrobiły na mnie
          absolutnie żadnego wrażenia - tak wyglądają najgorsze dzielnice w
          moim mieście.
      • Gość: gosc Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.10.09, 11:32
        Chyba przesadziles koleszko troche, i jeszcze ten bronx heh baran. moze pieknie
        nie jest ale bez przesady skomentowales Łódź jak by byla jednym wielkim slumsem
        a tak na pewno nie jest.
    • Gość: koza Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.wroclaw.mm.pl 27.09.09, 23:47
      Mieszkam na Kozinach-to osiedle ma urok skansenu, ale to fakt-bardzo
      zaniedbanego. A budowana fontanna to kuriozum nad kurioza-szczegolnie jak sie
      patrzy na otoczenie, na ulice Dlugosza zarosnieta krzakami na pol jezdni, na
      rozdeptane trawniki. jakos nie zachecaja do spacerowania a tym bardziej do
      tego, by usiasc na lawce-jesli takowe beda. Menele sobie poradza. Ale i tak
      lubie Koziny..
      • Gość: f**k koziny koziny sa idealne,tam same parchy z zks IP: *.netburg.pl 28.09.09, 01:11
        nie wymagaja zmian, zgina jak eł kał es. amen.
        cywilizacja nigdy tam nie dotarła.teraz giną na drodze ewolucji.

        APELUJE: pozwólcie im umrzeć
        • Gość: koziniak Re: koziny sa idealne,tam same parchy z zks IP: *.xdsl.centertel.pl 05.05.10, 23:03
          jestem z kozin ,kibicuję widzewowi,nie jestem parchem.
    • Gość: Mieszkaniec Kozin Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.lodz.mm.pl 28.09.09, 06:36
      Chyba autorka tego listu nieco przesadza. na długosza w tym roku był
      remontowany chodnik, budowana jest fontanna. całość (stan chodnikow i drog)
      nie odbiega standardem od wielu innych lodzkich osiedli
      • Gość: gość Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.lodz.mm.pl 28.09.09, 06:38
        Dokladnie! Kosze sa przecież na Pietrusińskiego i dobre boisko. Wiadomo, ze
        jednak wiele mozna by zmienic na lepsze.
        • ulther przesada... 28.09.09, 09:22
          MOze autorka listu ma zal do rzeczywistosci, ze w Lodzi nie mieszka
          sie jak w Sztokholmie? Fakt, tez bym chcial aby nasze miasto blizsze
          bylo w jakosci zycia stolicy Szwecji, ale czarny obraz odmalowany w
          jej tekscie jest zdecydowanie zbyt czarny i wpisuje sie w polityke
          lodzkiej GW, ktora konsekwentnie przerysowuje wszystkie wady naszego
          miasta. Oczywiscie wiele spraw trzeba poprawic - ale krzywe chodniki
          sa wszedzie (wiem, kiepski argument - niemniej taka nasza polska
          rzeczywistosc).
      • Gość: Koziniak Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.wroclaw.mm.pl 28.09.09, 09:22
        To że stan łódzkich chodników na innych osiedlach nie odbiega standardem od tych
        na naszym osiedlu, to coś usprawiedliwia?
        Prawda jest taka, że pudrujemy nasze osiedle przy pomocy małych i średnio
        potrzebnych inwestycji, a te ważniejsze odstawia się na bok. Nie potrzebna nam
        fontanna, ale dobre utrzymane ulice (logicznie prowadzone drogi rowerowe, a nie
        tak jak na Drewnowskiej), więcej miejsc rekreacji dla dzieci takich jak na
        Piertrusińskiego (w okolicy Okrzei nie ma miejsca dla zabaw małych dzieci - w
        tym co pozostało po piaskownicy psy i koty załatwiają swoje potrzeby, a
        wystarczyłoby postawić kilka urządzeń - huśtawek, piaskownicę i zjeżdżalnię,
        pozniej to ogrodzic ze psy nie wchodzily tam) To są potrzebne nam inwestycje!
        • Gość: gosc Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.lodz.mm.pl 28.09.09, 09:34
          sa rzeczy pozytywne, sa negatywne.. piszac artykul trzymajmy sie faktow. Chyba
          ze chcemy jednostronnie traktowac tematyke i tworzyc wizerunek Kozin jako
          pikela w miescie, co jest bzdura, komu na tym zalezy?
    • Gość: zgierzanin Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.09, 08:23
      Prawie codziennie jestem w Łodzi i często zazdroszczę Wam,że coś jednak się zmienia.Napewno nie jest to w pełni satysfakcjonujące.
      Zapraszam do Zgierza to wszystkim Łodzianom się polepszy humor-brud,smród i ubustwo w pełnej krasie.
    • Gość: bobo Zapomniane łódzkie osiedle IP: 212.191.130.* 28.09.09, 08:43
      głosowaliście na krope to teraz macie...
      • Gość: Elwisz Czosnek Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.toya.net.pl 28.09.09, 09:47
        Gość portalu: bobo napisał(a):

        > głosowaliście na krope to teraz macie...

        teraz mamy referendum, 50.000 podpisów (w trzy tygodnie?) świadczy o
        tym że miasto ma już dosyć takiego „gospodarza”, tak więc bobo - Twój
        post jest spóźniony już odrobinę ;).
    • grastep00 Zapomniane łódzkie osiedle 28.09.09, 09:29
      Niech nasz prezydent "wędrowniczek"pojedzie na Koziny i zobaczy skutki
      zaniedbań jakich się dopuscił.Zamiast czapeczek w które poubierał swoich
      podwładnych,zamiast wycieczek po świecie za państwowe pieniądze obowiązkiem
      Jego było dbać o miasto,które Mu zaufało.Bigoteria i fałszywa pobozność bije
      od Niego na odległość.Oportunizm opanował do perfekcji.Ci w urzędzie, ktorzy
      Go popierają, boją się o swoje stołki.
    • Gość: Elwisz Czosnek Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.toya.net.pl 28.09.09, 09:41
      Od kilkunastu lat nie mieszkam na Retkini. Przyprowadziłem się do
      Łodzi w połowie lat osiemdziesiątych z pewnego miasta powstałego za
      czasów krzyżackich. Pierwsze wrażenia z Łodzi, osiedla były fatalne.
      Szarość, brak zieleni, ponure twarze.
      Minęło ćwierć wieku. Sama Retkinia zmieniła się nie do poznania.
      Założono dwa parki, jest i fontanna (od 10 lat?). Są grodzone place
      zabaw, ktoś mam czas i fantazję by przycinać krzewy nie tylko „w
      kostkę”. Rozwija się handel, powstają parkingi. Bloki są ocieplone i
      odmalowane (kolorystyk może nie za ciekawa, ale nie dominuje już
      szarość).
      W Krakowie ostatni raz byłem dwa tygodnie temu. Niedzielny wieczór.
      Planty. Dwie osoby sikające metr od chodnika. Poniedziałek rano,
      okolice ulicy Batorego. Narożnik okupowany przez „panów Stasiów i
      Juziów”.

      Co do jednego się zgodzę. Jakie wzory zachowań przekazujemy innym,
      jeśli zioniemy nienawiścią do innych, lub choćby niechęcią.

      Miasto się zmienia, powoli, czasem popełniając błędy, lecz nie
      zatrzymuje się. Jakże łatwo zapomnieć jest o fakcie zniknięcia
      370.000 mieszkańców do 1945 roku. Zapominamy że miasto zmagało się z
      katastrofalnym poziomem bezrobocia po upadku poprzedniego systemu.
      Zapominamy e miasto dopiero do kilkunastu lat weszło na drogę jakim
      kroczy większość miast w Polsce od niemal lat dwudziestu. Nie bronię
      Łodzi, gdyż nie jest to miasto doskonałe, ale znając swoje wady,
      stara się jak najlepiej. I za to właśnie lubię to miasto.
    • Gość: ml brud... IP: 194.42.116.* 28.09.09, 09:53
      brud, smród, psie kupy wszędzie... i fontanna pilnowana przez straż miejską -
      takie niestety jest to miasto
      • Gość: Michaił Re: brud... IP: *.toya.net.pl 28.09.09, 10:08

        A w innych polskich miastach jest inaczej?
        We "zasikanym" Krakowie? A może we Wrocławiu? Warszawie?
        Dajmy już spokój z tym samobiczowaniem.
        • Gość: wantasec Re: brud... IP: 212.140.250.* 20.10.09, 07:20
          A owszem, w innych miastach jest inaczej. choc nie jestem z
          Bialegostoku to musze bardzo pochwalic te miasto: jest czyste, a
          nawet bardzo, ma ladne drogi jedno i wielo jezdniowe, ładne i
          zadbane osiedla, swierze powietrze, jedyny minus tego miasta to dość
          wysokie bezrobocie
    • Gość: klara Niestety, jeśli nie zaczniemy od siebie IP: 188.33.49.* 28.09.09, 12:51
      nic się nie zmieni. Mieszkam w kamienicy przy ul. Dąbrowskiego. Niczego nie można wyegzekwować od 40 lat od AN " Łódź- Górna- Wschód". Kamienica niszczeje, pęka- totalny "syf". Kiedy mieszkańcy zaczęli dbać samemu o czystość (bo oczywiście nie ma nawet tzw. ciecia), przyszło jakieś "bydle" i oddało kał na klatce schodowej- ludziom pod drzwi. Cały czas pokutuje opinia, że w kamienicy może miezszkać tylko "lump", więc nikt nie przejmuje się i wchodzi na klatkę schodową jak do wc. To jest "kwadratura koła". Trzeba by wybić całe pokolenia, może dopiero wtedy by się coś zmieniło.
    • klijac Zapomniane łódzkie osiedle 28.09.09, 13:19
      Na kanwie wyglądu Osiedla Koziny można zastanowić się również nad
      rolą lokalnej polityki, której elementem powinna byc dbałość o
      najbliższe, politykowi, otoczenie. Otóż na Kozinach od wielu lat
      mieszka - aktualnie Pani poseł, a dawniej Pani wiceprezydent miasta
      Łodzi. Można zadać banalne pytanie, jak w polskim sytemie partyjnym
      można stać się politykiem wysokiego szczebla władz miejskich oraz
      reprezentantem społeczeństwa w Sejmie - bez praktyki i
      zaprezentowania swoich umiejętności administracyjnych na szczeblu
      lokalnym, najbliższym - chociażby - miejsca swojego zamieszkania.
      W gruncie rzeczy wybieramy polityków, których nie mieliśmy okazji
      poznać w działaniach lokalnych. Nie znam przykładu lansowania kogoś
      kto w sposób widoczny, konstruktywny, społeczny zaprezentował się
      najpierw, chociażby na szczeblu Rady Osiedla, a następnie
      został "wywindowany" do władz miasta.
      • Gość: destrukcja Re: Zapomniane łódzkie osiedle IP: 193.0.72.* 19.10.09, 23:59
        Polacy są chorzy społecznie. Wschodnia mentalność naszego narodu
        nie pozwala rozwijać się temu krajowi we właściwym kierunku i
        tempie. Zachodnie nacje cechuje współpraca pomiędzy ludźmi,
        wschodnie nacje koncentrują się na ciągłej walce między
        poszczególnymi jednostkami. Dlatego mamy w Polsce tyle agresji,
        chamstwa. Jednym słowem: chaos.
    • Gość: kierowcy-to-chamy Ul. Obywatelska - HORROR dla pieszych !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.09, 14:39
      Przy ulicy Obywatelskiej na wysokości UNIPROTU nie sposób przejść na
      drugą stronę jezdni, po której pędzą prawie szaleńcy, nagle
      wyłaniający się zza zakrętu. Zupełnie ich nie widać, to tylko
      kwestia czasu aż (odpukać!) ktoś zostanie przejechany. W godzinach
      szczytu jest jeszcze gorzej, gdyż poruszająca się zwarta kolumna
      samochodów ani myśli o przepuszczeniu pieszych stojących... NA
      PASACH !!! Czy miasto nie może zainstalować tam chociaż jednego
      sygnalizatora świetlnego, albo chociaż fotoradaru ???
    • Gość: mruk Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.pai.net.pl 28.09.09, 15:01
      To nie JK i jego kamaryla sika po bramach. Brud i zaniedbanie są
      naszym standardem. I nie ma znaczenia, czy mieszkamy w Łodzi, czy
      gdzieś indziej. W końcu to nie tylko łodzianie wyrzucają śmieci do
      lasów. Taka jest prawda o nas en bloc.

      Widzę nas jako społeczeństwo, któremu łatwiej przychodzi zmienić lcd
      na plazmę, niż skarpetki. Smutno mi.

      Istnieją tacy (jak forumowicze), których to razi, istnieją (mam
      nadzieję nieliczni, ale bardzo widoczni) sprawcy, istnieje rzesza
      obojętnych. Oburzenie jednoczy nas wokół sprawy, ale czy od tego
      robi się czyściej? Tu, w necie, spuszczamy parę, a potem jak
      wcześniej parkujemy na trawnikach i wyprowadzamy na nie psy oraz
      dzieci. Ot co.

      Zmiana stanu rzeczy, to orka na ugorze. Co robić? orać, orać, orać.
    • szymczak.piotr Zapomniane łódzkie osiedle 28.09.09, 15:30
      Fajny tekst
      mam nadzieję, że autorka będzie mogła odwołać ostatni akapit :)
    • Gość: kozinianka Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.lodz.mm.pl 28.09.09, 17:25
      A pani redaktor widziała jaki plac zabaw jaki plac zabaw od piątku działa na
      Kozinach ? Wygląda uroczo... a największą uciechę sprawia wieczorami pijanym
      młodzieńcom. Pewnie trzeba będzie pomyśleć o całodobowej ochronie ch...w w
      czapkach bo jak tak dalej pójdzie to długo nie przetrwa.
    • Gość: cosworth Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.lodz.mm.pl 28.09.09, 17:54
      [sonda=]
      [/sonda]Jestem Kozinianinem od urodzenia i szczrze mówiąc ten
      artykuł przyprawia mnie o mdłosci , wyglada mi na to że u autorki
      inteligencja przerosła percepcje lub na odwrót . Faktycznie było tu
      inaczej ale zaległosci prawie 40 lat sa nie do odrobienia a ludzie
      sami z siebie też nie garną sie do prac porzadkowych i utrzymania
      czystosci ( nie wiem czy autotka zdaje sobie sprawę że wszystkie
      klomby i znakomita wiekszośc zieleni w obrebie ulicy Lorentza
      powstała za sprawą lokatorow - którzy juz niestety oeszli z tego
      świata . Młodzi zas albo maja dwie lewe ręce albo sa tak
      spauperyzowani że jedynie gonią za mamoną . Niestety jest to osiedle
      biedne - przeważaja mieszkancy których srednia wieku przekracza 60 -
      70 lat wiec emeryci i rencisci - na wsparcie finansowe tej grupy nie
      ma co liczyć . Zamiast utyskiwać że synuś sie napatrzy na brudy
      trzeba coś zrobic - samemu . Mam kilka pomysłów ale sam tej wojny
      nie wygram
    • Gość: kozinianka Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.lodz.mm.pl 28.09.09, 20:29
      Owszem, nasze osiedle jest zaniedbane, podobnie jak większość osiedli w naszym
      mieście. Fontanna w istocie będzie podkreślała brzydotę "Pasażu kozińskiego",
      zamiast go upiększać. Ale oprócz narzekania na władze (które już niedługo, na
      szczęście, się zmienią), musimy też trochę ponarzekać na siebie. To my
      dopuściliśmy do zniszczenia Kozin. Do malowania na każdym bloku nazw klubów
      sportowych, antysemickich haseł i symboli, do śmiecenia na ulicach. Kiedy
      jesteśmy świadkami tego typu sytuacji spuszczamy głowę i przechodzimy, udając,
      że nas nie ma, żeby tylko nie oberwać. Ale gdybyśmy zadzwonili z bezpiecznego
      już miejsca po straż miejską udałoby się ukarać dewastatorów. Albo i nie. Ale
      spróbować zawsze warto. Dlatego proponuję, żebyśmy działali też trochę w
      imieniu osiedla.
      Ale jestem wdzięczna Pani za ten tekst, bo może ktoś w końcu coś ruszy z
      Kozinami. I będzie to właśnie odremontowanie placu zabaw, czy obudowanie
      śmietników. Niekoniecznie nowa fontanna.
    • Gość: cosworth Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.09, 21:18
      Faktycznie Pani o niku " kozinianka " trafnie zauważyła że sami w
      dużym stopniu doprowadziliśmy do takiego stanu ( ale zdaje sie że to
      niepopularne stwierdzenie )Niestety czas prac społecznych odszedł w
      niepamieć , a szkoda !! Może warto by było wzorem pierwszych
      lokatorów ( kiedyś elitarnego osiedla ) wyjsc z grabiami szpadlem i
      nietylkio posprzatać ale i co nieco poprawić - da się - sam
      sprawdzałem sadzac żywołot zniszczony przez zakład sieci cieplmej w
      okolicy smietnika Lorentza1 / Ossowskiego 5 . Trzeba sporo
      papierkowej roboty by wzruszyć Urzad Dzielnicowy - by ten zajął sie
      korektą uliczek ( tych bez nazwy ) bo smieciarki już sie na nich nie
      mieszczą ! I suksesywnie rozjedzają i krawęzniki i chodniki i
      trawnik . Sam jestem użytkownikiem 4 kólek , ale staram sie parkować
      tak by niczego nie psuć , ale to co robią samochodziarze pierwszych
      trzech klatek Lorentza 1 i Lorentza 1A woła o pomste do nieba -
      niedługo tzw plac zabaw bedzie parkinkiem - choć nie wiem czy to w
      sumie nie lepsze , bo nie bedzie tu miejsca dla podchmielonej
      młodzierzy która i zniszcyła kosze do gry i wiele innych rzeczy .
      Proponuję za tym aby Ci którym leży na sercu jakiś wyglad naszych
      Kozin zamiast utyskiwać zebralli sie wspólnioe i ustalili co mozemy
      zrobić sami a z czym udać sie do " władz " A tak na marginesie to
      nie zgadzam sie z autorką artykułu - mamy widzocznie inne prio i
      parytety - bo to nie jest najgorsze osiedle , ani w wygladzie ani w
      zachowaniu mieszkanców !
    • Gość: autorka listu Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.09, 21:07
      Zastanawia mnie, dlaczego w galerii zdjęć zabrakło zrobionych przeze
      mnie fotek brakujących koszy. Trochę szkoda, bo były dobrą
      ilustracją listu, którego tytuł brzmiał: "Na marginesie EuroBasket
      czyli nieobecny kosz". Chyba za dużo tematów w jednym liście. Nie
      chciałam też obrazić mieszkańców Kozin ani Łodzi w ogóle. Koziny to
      sympatyczne, zielone i (chyba) bezpieczne osiedle, tylko mocno
      zaniedbane. Czas to zmienić, mieszkańcy Kozin, do piór! Odnajdźmy
      Radę Osiedla i wskażmy jej pola do doskonalenia naszego miejsca na
      ziemi :)
    • Gość: cosworth Zapomniane łódzkie osiedle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.09, 22:17
      Witam równierz i autorkę w/w artykułu - ale watpie by coś z tego
      pozytywnego wynikło - do " piór " się raczej ( kolokwialnie mówiać )
      nikt nie zabierze , ale można faktycznie molestować radę osiedla i
      własciwy dzielnicy urzad i........ może !!!!
      Niestety nikt nie podjał watku zapropowanego przezemnie spotkania ,
      a szkoda - ja niestety bedąc animatorem telewizji osiedlowej a
      pozniej kablowej oraz w znacznym stopniu telefonizacji osiedla
      wypaliłem sie ciut ( z uwagi na komentarze i zwyczjna polską
      bezinteresowną zawiś ) ale parę pomysłow sie we mnie tli !
      Podałem tyle infor,macji o sobie że w razie czego latwo bedzie do
      mnie trafić . Pozdrawiam wszystkich formułowiczów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka