stefan4
08.03.26, 12:28
Usłyszałem w radiu wypowiedź jakiejś wykładowczyni-humanistki:
,,— Poleciłam studentom listę lektur, ale zdawałam sobie,
że wszystkiego nie przeczytają.''
Jak widać, wypadł rzeczownik ,,sprawę''. Takie skróty są obecnie na porządku dziennym. Kiedy już całkiem przestaną razić, to przyszłe pokolenia będą zachodziły w głowę, co może mieć wspólnego ,,dawanie'' (tkwiące w czasowniku ,,zdawać'') ze ,,zdawaniem sobie'' oznaczającym bycie świadomym czegoś.
Początek tego łańcucha przemian znaczeniowych był zapewne taki:
dawać → oddawać → zdawać → zdawać sprawę (komuś z czegoś) → zdawać sobie sprawę
Ale mnie to dawanie i tak sprawia problem. Np. czy jak się odda komuś honor, to samemu ma się go mniej? A kiedy nawołuję w 1.os.l.mn.rozk.
,,— Dajmy na to, że ten typ ma rację. Nawet wtedy [...]''
to powinienem dawanie rozpocząć od siebie?
- Stefan