Dodaj do ulubionych

Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział!

IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.09, 08:47
Nikt nam nie powiedzial? My wiemy - caly moj rok wie o tym juz od kwietnia i prowadzilismy juz na ten temat dyskusje. Wg. mnie szkoda by bylo zamknac ten kierunek, mam doswiadczenia z innymi uczelniami i zdecydowanie wydzial WFIS i jego Informatyka Stosowana najbardziej mi sie podoba.

Poza tym "Gazeta" bardzo wybiurczo traktuje raport PKA, cytuja to co im pasuje ale gazety to do siebie maja wiec nie ma co im zarzutcac.

Jako student Informatyki Stosowanej na WFIS mam nadzieje ze Ministerstwo dokladniej przeczyta raport, i ze nie zamknie jeden z lepszych informatyk (takie jest przynajmniej moje zdanie) w naszm miescie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Taaa wykładowca w szoku IP: *.net-partner.pl 09.10.09, 09:00
      drogi studencie informatyki - studia na kierunkach ścisłych nie
      zwalniają ze znajomości ortografii i gramatyki! Spróbuj swoje posty
      pisać najpierw w wordzie (ponad 15 podkreśleń na czerwono!)
      • Gość: chmmm Re: wykładowca w szoku IP: *.toya.net.pl 09.10.09, 09:17
        liczy się treśc a nie forma :)
      • Gość: telnet Re: wykładowca w szoku IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.09, 16:39
        W Interniecie obowiazuje netykieta, a ona nie naklada na piszacego obowiazku
        uzywania polskich znakow diakrytycznych i Pan Wykladowca powinien o tym wiedziec
        jako osoba pewnie niemloda
        • rudy013 Re: wykładowca w szoku 10.10.09, 10:39
          Rany, człowieku, wiesz ty, co to są znaki diakrytyczne? Pisanie bez nich nie
          oznacza pisania 'wybiurczo' zamiast 'wybiórczo'. Nie ma miejsca, w którym
          netykieta pozwala na olewanie ortografii, wręcz przeciwnie, czynienie tak to
          brak szacunku dla dyskutantów i zwykłe lenistwo, bo każdy automat potrafi w tym
          pomóc. A odwoływanie się do wieku rozmówcy, którego przecież nie znasz, wykracza
          poza zasady kultury dyskusji.
    • Gość: chmmm Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: *.toya.net.pl 09.10.09, 09:13
      zgadzam się z wypowiedzią kolegi, też jestem studentką WFIS (5 rok)
      wiedzieliśmy o wizytacji PAK'i jak również o ich ocenie. Zresztą nie ma co się
      martwic, rok akademicki został otworzony więc spokojnie damy rade. Chciałabym
      też również zaznaczyc, że mamy wysoki poziom informatyki na wydziale :)
      analizę matematyczną, algebrę, fizykę musimy miec w jednym palcu! w końcu jest
      to informatyka stosowana, a nie zwykła informatyka jakich pełno w szkołach
      publicznych i nie publicznych. Nas nie uczą obsługi programów my je tworzymy!
      i proszę autora artykułu aby przestał siac ziarno niepewności wśród studentów.
      No i pozdrawiam nowych kolegów i koleżanki z AHE :) do zobaczenia na wydziale.
    • Gość: adam golebiowski Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.09, 09:14
      buahahaha co za dziennikarzyna... Był wczoraj pod naszym dziekanatem i
      wypytywał mnie i moich kolegów. Wziął nawet nazwiska do cytowania w artykule.
      Nasze spokojne wypowiedzi jednak mu nie pasowały, więc wymyślił sobie inne,
      rozpalające aferę. Teraz widać, jak zamiast faktów otrzymujemy rzeczywistość,
      jaką chcieliby widzieć dziennikarze i ich dyrektorzy.
      • Gość: gosc Taka juz ta lipna gazeta IP: 188.33.164.* 09.10.09, 16:12
        Może pozew przeciw niej? Myślę że gdyby studenci AHE i informatyki z UL się
        zebrali i pozwali pozew zbiorowy to by redaktor wraz z gazetą poszedł z torbami.
        Owszem, potrzeba by trochę cierpliwości, bo sądy działają jak działają, ale
        chyba warto zamknąć tą gazetę, nawet za kilka lat
    • Gość: Matematyk Manipulacja IP: *.toya.net.pl 09.10.09, 09:20
      Znowu ani słowa o tym, że Informatyka na Wydziale Matematyki i
      Informatyki UŁ ma już drugi raz pozytywną opinię Komisji
      akredytacyjnej na 4 lata. Nie można pisać informatyka na UŁ, bo
      takowych jest kilka - najstarsza i najlepsza jest na WMiI.
      • Gość: student Re: Manipulacja IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.09, 10:03
        Wielka mi różnica między wydziałem matematyki i fic. Na fizyce dużo fizyki a na
        matmie dużo matematyki. Nic się nie zmieni dopóki nie będzie oddzielnego
        wydziału i tyle. Poza tym co w tym złego, że gdzieś ktoś uczy się informatyki
        pod katem fizyki a ktoś inny pod kątem matematyki...
      • szymczak.piotr Re: Manipulacja 09.10.09, 11:05
        Nie licytujmy się, jak ma się odpowiednią wiedzę to nie ważne czy ktoś
        kończył Informatykę na Banacha czy na Pomorskiej czy na Matejki, jak
        się nie ma wiedzy to i papierek z Banacha nie pomoże :)
      • Gość: ktoś Re: Manipulacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 13:17
        Cóż. Może i najlepsza ale pisanie programów w zeszycie mnie by nie rajcowało :D
        • Gość: a Re: Manipulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 15:36
          A gdzie to pisywanie programów w zeszycie się odbywało??.... Bo komputerów na
          WMiI raczej jest dostatek.. ;)
        • rudy013 Re: Manipulacja 10.10.09, 10:42
          Cóż, jeśli nie umiesz pisać w zeszycie, to i na komputerze nie będziesz umiał. A
          informatyka jest od uczenia się, nie tylko od rajcowania ;)
    • Gość: Michail Re: Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: *.toya.net.pl 09.10.09, 09:22
      Spox. Cała ekipa z PKA to też niezłe orły - a to na wykład z zastosowań teorii Galois w informatyce nie trafili, a to "Piąte piętro" uznali za informatyków, a nie gości co co od kilkunastu lat piszą oprogramowanie do detektorów, bo publikują w Physical Review czy JHEP a nie w "Bajtku".
    • Gość: zaxer Re: Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 09:23
      teraz najlepiej widać, że gazety nie oddają całej prawdy o uczelni, tak samo
      było z AHE. Wiele osób musiało się natrudzić aby skończyć tam informatykę ale
      obelg było pełno. Teraz wiecie jakie to uczucie jak piszą coś ...a zwłaszcza
      takie brednie. To boli !!! zwłaszcza te osoby, które się starały ! 10 lat temu
      czy nawet 7 dostać się na informatykę dziennie na państwową uczelnie graniczyło
      z cudem więc ludzie wybierali uczelnie prywatne, wcale nie gorsze od państwowych
      co widać w tej chwili.
      To może nauczy Was: " Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe.. !!!"
    • awersja Cóż... 09.10.09, 09:26

      Przyznam się (kolejny raz) - jestem studentem AHE. Można zatem uważać, że moje
      posty są cokolwiek stronnicze. I słusznie - choć mam spore zastrzeżenia do
      działalności AHE, będę stawał w obronie tak wykładowców, jak i studentów.
      Czytając moje posty proszę jednak pamiętać, że jestem również obywatelem
      Rzeczypospolitej. Daje mi to prawo do wyrażania swoich opinii. Zatem wyrażam...

      W mojej ocenie jest różnica między aferą w AHE i aferą na UŁ. Różnica polega na
      tym, że AHE jest uczelnią prywatną i cała odpowiedzialność za błędy spoczywa na
      jej właścicielach. UŁ jest uczelnią publiczną, dotowaną z naszych podatków, w
      szerokim zakresie nadzorowaną przez ministerstwo. Odpowiedzialność za błędy w UŁ
      spoczywa na państwie. Dlatego też władze UŁ powinny dokładać szczególnej
      staranności do zarządzania tak uczelnią, jak i jej wydziałami. Niepodanie do
      publicznej wiadomości informacji o zastrzeżeniach PKA w stosunku do informatyki
      jest nie tylko naruszeniem dobrych obyczajów, ale również wielkim naruszeniem prawa.

      Można zatem przypuszczać, że byli studenci informatyki z AHE zostali świadomie
      wprowadzeni w błąd przez władze UŁ. Powodem takiego kłamstwa jest chęć zysku.
      Mam zatem pytanie do studentów prawa UŁ: jakie ustawy naruszyły władze Waszej
      uczelni w celu uzyskania korzyści finansowych...?
    • duizm Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! 09.10.09, 09:34
      Coś się tu nie zgadza. Jeśli zatrudnili nowych profesorów i doktorów, żeby ich nie zamknęli, to raczej zatrudnili tylu żeby wystarczyło (zgodnie z wymogami). Tymczasem gazeta pisze, że mają tylko informatyków kwantowych. Nikt normalny w sytuacji grożącej zamknięciem nie zatrudniłby więcej informatyków kwantowych (bo tych już mieli). Pisząc artykuł wypada być choć odrobinę rzetelnym i zastanowić się czy przedstawione tezy w ogóle mają sens. Wiem, że standardy są niskie i w dodatku trzeba pisać, żeby dzieci wykarmić, ale jeśli już straszy się biednych studentów, to powinno się przedstawić pełna informacje, a nie wybierać fakty i wypowiedzi pod względem atrakcyjności.
      • Gość: Michail Re: Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: *.toya.net.pl 09.10.09, 09:48
        Rzetelność dziennikarska, niezgodna z polityką gazety, może być nawet powodem zwolnienia!
        Nic dziwnego, że autor unika jej jak ognia! ;-)
      • Gość: student uł Re: Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 12:13
        Jutro pierwszy raz rozpoczną się zajęcia na tytułowym wydziale (zaoczne).
        Powinienem być w tej chwili na 7 semestrze informatyki na AHE. Skuszony prawie
        idealnymi możliwościami przejścia na wydział fizyki i informatyki stwierdziłem
        że los się do mnie uśmiechnął. Tym czasem prawda wydaje się inna. Do dziś nie
        mamy oficjalnego planu zajęć. Pojawił się wczoraj w którym na specjalizacji
        sieci komputerowe jest 1 (słownie JEDEN) przedmiot związany z sieciami. O fakcie
        że wydział ledwie zipie nikt nawet nie wspomniał. I to boli :/
        • Gość: www wina Kudryckiej IP: 194.42.116.* 09.10.09, 12:37
          na AHe nie do pomyslenia byłaby taka sytuacja że na specjalnosci
          sieci jest jeden przedmiot sieciowy. I gdzie tu jest tak naprawdę
          wyzszy poziom?
        • Gość: ddd Re: Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: 194.42.116.* 09.10.09, 12:45
          współczuje Ci, na AHE byłoby to nie do pomyslenia aby na sieciach
          nie mieć przedmiotów sieciowych. A tak niektórzy piali jaki to
          wysoki poziom na uniwerku. No ale cóz Kudrycka się zemsciła a
          studentowi biada.
        • Gość: kzaib Re: Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 14:31
          to, ze ten wydzial ledwo zipie jest chyba tajemnica poliszynela!
          Fizyka otworzyla informatyke, poniewaz nikt nie chce studiowac fizyki
          (nie tylko na UŁ, także na PŁ i na innych uczelniach w Polsce), a
          musieli miec jakichs studentow. A informatyka w modzie i calkiem
          blisko fizyki.
      • Gość: S Re: Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 20:11
        POPIERAM

        Tym bardziej, że w artykule piszą jakby Ministrem Nauki i Szkolnictwa Wyższego był facet a jest nim kobieta.
    • Gość: Michail Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: *.toya.net.pl 09.10.09, 09:53
      O ! Nożyczki, jak widzę już w użyciu...
    • Gość: Trwa Wstyd IP: *.uni.lodz.pl 09.10.09, 10:38
      Tak czy siak wstyd da Uczelni. Ciekawe czy ktoś się odpowiedzialnym poczuje?
    • szymczak.piotr Student dowiaduje się ostatni 09.10.09, 11:10
      To ci dopiero afera, sytuacja na tym wydziale w kwestii informatyki
      jest taka od dawna, ja mimo ze studiowałem chemię, lata temu
      wiedziałem o problemach z akredytacjami dla tego kierunku.
      Dziwne że studenci się nie interesują życiem swojego wydziału i
      przyszłością, nie macie Rady Wydziału która by Was o takich sprawach
      informowała ? A panie w dziekanacie, to strasznie miłe i uczynne
      osoby, obstawiam że na odpowiednio zadane pytanie z chęcią by
      odpowiedziały. Pozdrowienia dla obu pań Krystyn :)
      Zebrało mi się na dłuższy wywód wiec się uzewnętrzniłem w notce Student dowiaduje się ostatni
      • Gość: ja Re: Student dowiaduje się ostatni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 23:15
        Panie w dziekanacie mile ale chyba z wydzialu chemii bo o fizyce i informatyce
        nie mozna tego powiedziec ;/
    • Gość: student ahe Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.09, 11:20
      zatrudnili ale dopiero teraz, z ahe było podobnie, też mieli przygotowany
      program naprawczy ale trochę się spóźnili i ministerstwo zamknęło kierunek z
      UŁ może być podobnie
    • Gość: małyczesław SWSPIZ - nastepny w kolejce IP: 194.42.116.* 09.10.09, 11:57
      pracują tam na informatyce m.in. dr nauk chemicznych Goetzen i prof
      n.medycznych Cader. Oj czarno widze przyszłosc informy na SWSPIZ
      • Gość: student uł Re: SWSPIZ - nastepny w kolejce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 13:09
        Znam dr. Goetzen i lepszy z niego informatyk niż z Ciebie wróżbita. Z tego co
        pamiętam zajęcia z CISCO miał jedne z najlepszych w Polsce a wiedzę z zakresu
        sieci komputerowych mógłby książki pisać. AHE go straciło i infa się sypnęła.
        • Gość: www Re: SWSPIZ - nastepny w kolejce IP: 194.42.116.* 09.10.09, 13:21
          ale dla PKI to nie ma znaczenia-jest chemikiem, koniec i kropka.
          • Gość: ktoś Re: SWSPIZ - nastepny w kolejce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 13:49
            I tu się mylisz! Bo jest coś takiego jak uprawnienia do nauczania na danym
            kierunku. Możesz być nawet dr. nauk o Bibliotekarstwie ale jeżeli masz
            uprawnienie to możesz wykładać fizykę...
            • Gość: krzysztof tia... IP: *.48.rev.vline.pl 09.10.09, 16:55
              jedyną wyrocznią w tej sprawie jest stetryczały śledczy z PKI, który czesto ma
              interes na boku w postaci prywatnej szkoły i to on decyduje czy cie zaliczy do
              informatyków czy nie. A jak mu się nie spodoba twoja wredna gęba to cie nie
              zaliczy. a jak mu dasz w łape to może cie łaskawie zaliczy. Taki jest ten cały
              bajzel pod nazwą PKA
    • Gość: beny Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: *.toya.net.pl 09.10.09, 14:49
      Gazeta Wyborcza powinna zweryfikować przede wszystkim swoich uroczych
      dziennikarzy. Na wydziale to wyglądało jak polowanie na sensacje z Dodą
      Elektrodą. Ciekawe są przytaczane opinie anonimowych studentów -
      przypomina to trochę powoływanie się na sprawdzone źródła przez Leppera
      przy okazji jego pomysłu z lądowaniem Talibów w Polsce :P Cały ten
      dodatek łódzki - jest prowadzony przez takich inteligentów jak ci
      którzy pracują dla Metra :P
      • Gość: Student WFIS Re: Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: 212.191.80.* 09.10.09, 18:21
        Widze, ze ponownie trzeba przytoczyc kilka faktow.

        Na wstepie - bylem wsrod grupy studentow, ktora rzekomo rozmawiala z
        dziennikarzem ( V rok ). Przytoczone slowa studentow w ogole nie pojawily sie w
        czasie rozmowy. Jezeli juz nawet chcemy cos cytowac to podajemy oryginalne
        wersje wypowiedzi i podpisujemy je konkretnymi nazwiskami! Dziennikarz w zadnym
        stopniu nie wykazywal zainteresowania tematem, jakimkolwiek wywiadem, a o
        kulturze nawet wspomne. Jak juz sie do kogos podchodzi to wypada sie przedstawic
        i powiedziec konkretnie w czym rzecz, a nie rzucic haslo niczym z brukowca i
        oczekiwac na inwencje tworcza rozmowcy. Dziennikarz sprawial wrazenie osoby,
        ktora nigdy wczesniej nie robila zadnego wywiadu.

        Pozniej widzicie takie artykuly i Was krew zalewa - mozna powiedziec, ze
        stracilem szacunek do dziennikarstwa w ogolnym ujeciu.

        Zastrzezenia do kadry - prawda ale ile mozna sie uczepic jednej rzeczy i sie jej
        trzymac? W oswiadczeniu wladz wydzialu byla konkretna odpowiedz na te zarzuty
        ale juz o tym dziennikarz wspomnial raptem jedno zdanie. Wydzial robi co moze
        zeby nie bylo tak jak z AHE ale tego juz sie nie docenia.

        Druga strona medalu - Rada Wydzialu, dzialan oficjalnych zadnych. Do raportu PKA
        nie ma dostepu, nie mozna dotrzec do zrodla. Informacja o problemach
        zdecydowanie za pozno wyszla i tego wlasnie efektem sa takie artykuly. Wydaje mi
        sie, ze kwestia kadry to tylko wierzcholek. Wszelkie dzialania w celu
        poprawienia sytuacji zostaly wrzucone do podziemia. To chyba nie tak powinno byc.

        Pozostaje czekac na decyzje Ministerstwa.



    • Gość: WERT Toż to naiwność IP: 217.76.112.* 09.10.09, 20:09
      Liczenie na to, że postkomunistyczna kadra „naukowa” polskich
      uczelni nauczy studentów jeszcze czegoś więcej, świadczy o wielkiej
      naiwności pracodawców. Gdyby w roku 1989 (w którym komuna obaliła
      komunę tak, że i obalony i obalający spadli jak kot na cztery łapy)
      wprowadzono w Polsce takie same przepisy prawa dotyczące kadry
      dydaktycznej wyższych uczelni jak w Niemczech, to ostałoby się tej
      kadry na polskich uczelniach może z 5% jej pierwotnego stanu!
      Przypomnijmy w tym miejscu, że po połączeniu dwóch państw
      niemieckich, z uczelni dawnego NRD wydalono wszystkich „naukowców”
      bijących pianę na temat marksizmu i leninizmu, oraz tych którzy
      porobili doktoraty i kariery udowadniając wyższość socjalizmu nad
      kapitalizmem w każdej dziedzinie Weryfikację „przeżył” 1 (słownie:
      jeden) naukowiec, z dziedziny „nauk społecznych”. Reszcie pozwolono
      wspaniałomyślnie wykładać na wyższych uczelniach niemieckich…
      kafelki.
      W Polsce nic takiego nie nastąpiło, wręcz przeciwnie!
      Najwięksi „ogłupiacze” polskiej młodzieży za PRL-u, fachowcy od
      marksizmu, leninizmu, stalinizmu, ekonomii politycznej socjalizmu,
      historii PZPR-u i innych bratnich partii komunistycznych, doktorzy
      od teorii Miczurina i Łysenki, fachmani od wpływu Lenina na teorie
      wytrzymałości materiałów stosowanych przy budowie mostów, wybitni
      specjaliści od teorii socjalistycznych funkcji mieszkania, oraz
      socjalistycznego współzawodnictwa pracy w brygadach młodzieżowych,
      oni wszyscy, jak jeden mąż, pociągnęli edukacyjny wózek z PRL-u do
      III RP, i pchają go ochoczo nadal z efektem opisanym na wstępie.
      Guru polskiej ekonomi, prawie że murowany kandydat polskiej „nauki”
      na laureata ekonomicznej nagrody Nobla, pan Balcerowicz (za komuny
      lektor marksizmu i leninizmu na wyższej Szkole Nauk Społecznych
      przy KC PZPR), gdyby miał pecha „robić” w nauce w NRD, zostałby tam
      potraktowany tak samo jak i pozostali „ogłupiacie” i mógłby co
      najwyżej - tak jak i oni - wykładać na uniwersytetach…kafelki o ile
      by potrafił, w co wątpię.

      Aby zdjąć z polskich uczonych czasochłonny i absorbujący obowiązek
      śledzenia aktualnych „tryndów” w pyskowaniu, obowiązek ten w
      całości scedowano na ich oficerów prowadzących w SB. Tym prostym
      sposobem kadra naukowa polskich uczelni mogła się zająć badaniami
      naukowymi i dydaktyką (w zakresie wyżej wymienionym), zaś
      oficerowie prowadzący SB, podpowiadali swoim TW (tajnym
      współpracownikom), na kogo mają pyskować, bądź komu zgotować owację
      na stojąco. W wyniku tej zgodnej współpracy, polskie uniwersytety
      stały się kuźnią kadr dla SB, czy też może odwrotnie, co położyło
      podwaliny pod dzisiejszy boom edukacyjny III RP.
    • Gość: D. Studenci UŁ w szoku: Nikt nam nie powiedział! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 15:08
      czy ŻYDOWSKA gazeta wyborcvza może wreszcie zając się czyms innym niz
      wykrywanie dla DOBRA wszechogółu sensacji i mieszanie z błotem
      wszystkiego co sie rusza?
      bo jak czytam w któryms z kolei artykule ze " jak wykryła gazeta
      wyborcza" albo " jednak według informacji Gazety Wyborczej" to mi się
      bebechy przewracają.
      Ja wiem, ze gdyby to od GW zalezało, to zamkneli by wszystkie uczelnie
      w Polsce, i wprowadzili swoją ZYDOWSKĄ ideologię.
    • Gość: ktoś Uczelnia może istnieć i rozwijać się dalej IP: 194.42.116.* 02.12.09, 10:17
      Reforma Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi przyjęta przez
      Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego! Uczelnia może istnieć i
      rozwijać się dalej!


      1 grudnia 2009 r. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przekazało
      władzom AHE pismo, z którego wynika, iż resort zaakceptował utworzenie
      66 Zamiejscowych Ośrodków Dydaktycznych, a przekazana do Ministerstwa
      dokumentacja spełnia wymogi prawne. Resort nie ma także zastrzeżeń do
      wykonanych przez Uczelnię zaleceń pokontrolnych. Zaakceptowano zmiany w
      programie i regulaminie studiów, obsadzie kadry dydaktycznej, dostępie
      do bibliotek
      i kształceniu na odległość. Oznacza to, że Ministerstwo przyjęło i
      zaakceptowało wdrożony przez Uczelnię program restrukturyzacji, Uczelnia
      istnieje, a studenci AHE kształcą się legalnie i nie grozi im utrata
      miejsca nauki. Wiadomości z Ministerstwa to także ulga dla pracowników
      Uczelni, którzy nie muszą obawiać się o swoje miejsca pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka