Gość: ag
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.11.09, 19:58
Człowiek honoru sam by odszedł, gdy widzi, że go zdecydowanie nie
chcą. Obojętne czy jest to spotkanie klasowe, dowodzenie drużyną
harcerską czy zarządzanie miastem. Zobaczymy, czy Kropiwnicki jest
człowiekem honoru.