o.o.ola
28.03.12, 21:37
Witam!
Byłam dziś na badaniu diagnostycznym "żywej kropli krwi" z synkiem (rok i 10 mieś.).
Wykryto bakterie MYKOPLASMA - podobno ma to od kota, poczytałam trochę o tej bakterii, ale nigdzie nie znalazłam związków z kotem.... Co to jest?! Może ktoś mądry mi podpowie?!
Po za tym stwierdzono "larwy i odchody jakichś pasożytów", ale nie powiedzieli jakich, bo podobno tego w badaniu nie widać.
Synek baaaaaardzo niespokojnie śpi w nocy, po za tym ma dziwne zmiany skórne, zaczerwienienia i suchości na policzku i pod kolankami, podkrążone oczy, nadpobudliwy jest strasznie. W domu mamy kota, więć, wydawało mi się na bank, że ma jakieś robale, przy badaniu kału nigdy nie wyszły, ale nie ufam tym badaniom.
Dostałam leki - Pau d`arko, Coconut oil star oraz Multi star.
Przez 1,5 godziny, podczas trwania badania byłam wykończona psychicznie dzieckiem, które zachowywało się koszmarnie, plus dojazdy i godziny stania w korkach.... Kupiłam wszystko co mi tam dali (kupa kasy) i teraz mam dylemat - czy podawać dziecku te wszystkie suplementy diety i czekać miesiąc - może zadziałają (????), czy na własną rękę odrobaczać jakimś skutecznym specyfikiem.....
Chyba jakieś głupoty wypisuje, sama nie wiem, co ja mam zrobić? Muszę podjąć jakąś decyzję.
Zaufać Medycynie Ekologicznej, czy nie - o to jest pytanie! I co to za bakteria?!