Dodaj do ulubionych

Nie ma winnych katastrofy tramwajowej

11.02.04, 09:23

no tak - teraz z powodu martwego przepisu, którego i tak nikt nie przestrzegał
bo nie ma na to czasu, ktoś pójdzie siedzieć. prawodawstwo zawsze było naszą
mocną stroną... :/
Obserwuj wątek
    • gray hopsa! 11.02.04, 09:26

    • michael00 Nie rozumiem. 11.02.04, 09:36
      gray napisał:

      > no tak - teraz z powodu martwego przepisu, którego i tak nikt nie przestrzegał
      > bo nie ma na to czasu,

      No tak, to jest jakieś usprawiedliwienie dla nieprzestrzegania przepisów - bo nie ma czasu. Mnie się podoba. Nie mam czasu dorabiać się całe życie, to strzelę komuś w łeb, okradnę i już. Przecież nie miałem czasu na inne sposoby.

      > ktoś pójdzie siedzieć. prawodawstwo zawsze było naszą
      > mocną stroną... :/

      Czyli to źle, że ktoś odpowie za to, co się stało?
      • gray Re: Nie rozumiem. 11.02.04, 09:52
        michael00 napisał:

        > Czyli to źle, że ktoś odpowie za to, co się stało?

        a czy ja tak napisałem? chodzi o to, że gdyby na ten przepis kładziony był
        większy nacisk to nie byłoby całej tragedii i nikt nie miałby teraz problemów.
        przez to skrzyżowanie przejeżdżam tramwajem bardzo często i jeszcze nie
        widziałem aby jeden tramwaj czekał aż przejedzie drugi i założę się, że na
        innych tego typu skrzyżowaniach działo się to samo.

        co więcej - nieprzestrzeganie tego przepisu mogło nie mieć jakiegokolwiek
        przyczynowo-skutkowego związku z tragedią, która się wydarzyła ale ludziom śpi
        się spokojniej kiedy ktoś zadynda...

        na koniec - nie potrafię do końca sobie wyobrazić jak wyglądałaby sytuacja, w
        której, przy obecnym natężeniu ruchu tramwajowego na zachodniej, tramwaje
        grzecznie się przepuszczają itp. itd. zmiana świateł nie trwa tam długo.
        • michael00 Już zrozumiałem :-) 11.02.04, 09:59
          gray napisał:

          > michael00 napisał:
          >
          > > Czyli to źle, że ktoś odpowie za to, co się stało?
          >
          > a czy ja tak napisałem?

          W porządku. Ja naprawdę nie zrozumiałem stanowiska, dlatego napisałem, że nie rozumiem :-). Teraz już rozumiem.
    • Gość: Pan Kracy Chyba jednak nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 09:41
      No ale chyba nie jest to taki martwy (czyli jak rozumiem - niepotrzebny)
      przepis, skoro stosowanie się do niego w tym przypadku zapobiegłoby
      katastrofie, no tak? Przepis jest dobry, a że może przynosić skutki raz na
      kilka lat to już nie jego wina. Gdyby ten motorniczy się do niego zastosował -
      wypadku by nie było. Moim zdaniem jest ewidentnie winny.
      • gray Re: Chyba jednak nie 11.02.04, 09:54

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=10684999&a=10685620

        nie będę 10x pisał tego samego.
        • Gość: Slon Re: Chyba jednak nie IP: 217.97.129.* 11.02.04, 09:59
          Wyglądałoby tak, że nie byłoby wypadku. Proste.
          Slon
          • gray Re: Chyba jednak nie 11.02.04, 10:04
            Gość portalu: Slon napisał(a):

            > Wyglądałoby tak, że nie byłoby wypadku. Proste.
            > Slon

            i to wszystko. podziwiam twoją potężną wyobraźnię :)
      • ldz Re: Chyba jednak nie 11.02.04, 09:59
        Gdyby motorniczowie stosowali się do tego przepisu to na tej trasie tworzyłyby
        się tramwajowe korki i czas przejazdu zbytnio by się wydłużył. Ten przepis jest
        idiotyczny, równie dobrze można by wprowadzić ograniczenie prędkości tramwajów
        do 5 km/h wtedy też nie doszłoby do tej katastrofy ale czy to znaczy, że ma
        sens???
        • Gość: Slon Re: Chyba jednak nie IP: 217.97.129.* 11.02.04, 10:18
          To jaką zakładasz dopuszczalną średnią śmiertelność, uzasadnioną potrzebą
          szybkiego przemieszczania się?

          Slon
    • Gość: Slon Pytanie IP: 217.97.129.* 11.02.04, 09:50
      Ja nie mam wątpliwości, że motorniczowie bardzo często wymuszają na innych
      użytkownikach uciekanie przed tramwajem. Ale mam pytanko.
      Często zawracam na Północnej przy Frańciszkańskiej, czyli jadę od strony
      Wschodniej i zawracam spowrotem, oczywiście mając zielone światło. Tramwaj
      stojący na Franciszkańskiej ma czerwone, ale jest zielona strzałka, więc jak
      Północną ku Wschodniej nic nie jedzie, to tramwaj skręca na tej zielonej
      strzałce w prawo i wymusza na mnie ustąpienie pierwszeństwa, chociaż ja
      zawracam na zielonym świetle i wcale nawet nie muszę wiedzieć, że tam jest
      zielona strzałka, a więc nie mam powodu się spodziewać, że coś pojedzie z ulicy
      z czerwonego.

      Kto ma pierwszeństwo?

      Slon
    • Gość: J.S. 5 km/h IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 11.02.04, 11:26
      Ale sie uparli na to 5 km/h. To jakies sredniowiecze. Kiedy ja sie "szkolilem"
      wyraznie mowiono mi, ze przez zwrotnice i krzyzaki przejezdza sie z predkoscia
      10-15 km/h (bez pradu).

      J.S.
    • Gość: Bart Zaczyna się nagonka na tramwaje IP: *.tpnets.com 11.02.04, 11:48
      Zupełnie jak w Philadelphii:
      www.phillytrolley.org/weaklink.html
      "a Cycle of Unsafety"


      Seria artykułów o treści antytramwajowej doprowadziła do upadku sieci w tym
      mieście.

      To samo może się dziać u nas teraz.


      Co do tego zdarzenia to jest to wypadek, a nie katastrofa. Miasto niech daje
      kasę na tory i tyle.

      Wyobraźcie sobie, co by było, jakby tory uległy uszkodzeniu na wiadukcie w
      ciągu ul. Kopcińskiego i tramwaj spadł na Tuwima. To by była katastrofa, a
      ostatnio było blisko do tego. Zatem raz jeszcze: pieniądze na sieć torową muszą
      się pojawić.
      • michal.ch Re: Zaczyna się nagonka na tramwaje 11.02.04, 15:00
        Pewnie wolą zlikwidować jak ten pajac co tu ostatnio w jednym wątku się
        produkuje o wyższości blachosmrodu nad tramwajem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka