Dodaj do ulubionych

MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem

IP: *.toya.net.pl 07.02.10, 19:56
Ciekawe tylko co to za firma spisała dane z dowodu pana Witka? Może to
spółka z Legionów 95?
Obserwuj wątek
    • Gość: gos Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.02.10, 20:11
      no i Pan Kierownik z MPK wyszedl dleikatnie mowiac na Idiote;) wcale sie nie
      dziwie ze firma na tyly jak ma taki sztab kierowniczy, brawo, bardzo brawo,
      • Gość: Życzliwy Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.02.10, 22:44
        > no i Pan Kierownik z MPK wyszedl dleikatnie mowiac na Idiote;)

        W mojej opinii, delikatnie mówiąc, raczej nie on, a Ty. Ale masz ostatnią szansę
        oświecić mnie i powiedzieć co takiego głupiego powiedział pan kierownik.
        • Gość: das spiel ist aus kundel kundla goni IP: *.dynamic.mnet-online.de 08.02.10, 09:34
          kiedys dawno temu pewna mloda panienka po cudownie spedzonej nocy
          przyslala mi karte pocztowa
          zebym sobie wreszcie o niej przypomnial
          a na tej karcie tylko imie
          wp wieslaw
          i lodz i ulica
          ale bez numeru
          i listonosz siem nie pomylil

          i jak was nie nazwac kundlami zwyklymi
          ktorzy tylko wszystko niszcza
          • Gość: heloł Re: kundel kundla goni IP: 94.42.104.* 15.02.10, 18:43
            "niech się nie wtrąca" - co to za tekst w ogóle?
        • miszczu.pl Zrobił z siebie totalnego durnia 08.02.10, 09:42
          bo nie zrozumiał co do niego się mówi, taki urzędniczy przygłup. Babka powinna
          podać do sądu gościa za nękanie, to raz a dwa, nie spisali faceta z dowodu tylko
          z tego co im powiedział, czy tak trudno zaskoczyć?
          • kicunio1 Re: Zrobił z siebie totalnego durnia 08.02.10, 15:44
            Znam osobę co jeździła na gapę i pokazywała kanarom nie swój dowód.
          • Gość: Przygłup Re: Zrobił z siebie totalnego durnia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 22:45
            > bo nie zrozumiał co do niego się mówi, taki urzędniczy przygłup.

            Tu masz zacytowaną całą jego wypowiedź. Wskaż mi proszę z której jej części
            wynika, że p. kierownik czegokolwiek nie zrozumiał:
            "Jeśli mówi prawdę, nie musi płacić. Niech się w ogóle nie wtrąca - radzi
            Mirosław Kornatowski, kierownik działu obsługi pasażera w MPK. - Firma
            windykacyjna, której zlecimy wyegzekwowanie mandatu, będzie ścigać pana Wirka, a
            nie ją, Bogu ducha winną. Chyba że...
            - zawiesza głos Kornatowski -
            ...pani Lucyna nie mówi prawdy. Może jednak zna pana Wirka? Nie wiem. Ale
            może coś jest na rzeczy, skoro otworzyła kopertę z nie swoim nazwiskiem. Ja w
            takiej sytuacji odkładam kopertę na bok, żeby listonosz zabrał. Na wszelki
            wypadek
            "

            > Babka powinna podać do sądu gościa za nękanie,

            A Ciebie powinno się podać do sądu za ciężką niewydolność umysłową. Jeśli
            kogokolwiek można tu podać do sądu - to tę babę za naruszenie prywatności
            korespondencji. Jakie do ciężkiej cholery nękanie?

            > nie spisali faceta z dowodu tylko
            > z tego co im powiedział, czy tak trudno zaskoczyć?

            Tobie najwyraźniej trudno, skoro rada, aby nie reagować na tego typu
            korespondencję do Ciebie nie dociera.
      • Gość: astronauta Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 03:45
        tak jak mpk ma swoich kontrolerów sprawdzających czy podróżni wywiązują się z
        umowy i płacą za przejazd tak konsumenci powinni mieć swoich kontrolerów
        sprawdzających czy mpk wywiązuję się z swoich umów

        ostatnio czekałem na autobus czterdzieści parę minut i w czasie kiedy powinno
        przyjechać na dany przystanek pięć kolejny 'wehikułów czasu i przestrzeni' nie
        przyjechał ani jeden. zdenerwowany nadłożyłem drogi wybierając marsz i tramwaj
        ...dalej jadąc stałem się świadkiem korka kilku tramwai stojących z przeciwka
        -radośnie mrygających na pomarańczowo w czasie gdy inny ludzie na nie zwyczajnie
        czekają

        to właśnie natchnęło mnie na pomysł stworzenia nowej służby która na celu miała
        by cały dzień podróżować komunikacją po mieście oraz sprawdzać funkcjonowanie
        przewoźnika. za spóźnienia, nie pojawienia się w ogóle, czystość, temperaturę
        itd wystawiać mpk mandaty!

        oburzająca jest postawa spółki która doprowadza do tego że nawet wyjeżdżające z
        krańcówki w okolicach 21szej gdzie nie ma zupełnie korków, zresztą jadące
        wyłącznie po wydzielonym torowisku tramwaje 7 przystanków od bazy mają
        spóźnienia rzędu 10-15minut. tramwaje/autobusy jeżdżące parami a nawet stadami
        to też codzienny standard
        • Gość: placacy za przejaz Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.wroclaw.mm.pl 08.02.10, 09:58
          sa grupy uorzywilejowane ktorych kontrolerzy nie nekaja;rozne
          brudasy,kibice(pseudo),chlopcy,chwdpowcy, itp.oni maja spokoj,a my
          nie,szkoda!!
        • kamil_jed Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 08.02.10, 15:34
          Urzad nadzoru i kary za spoznienia to raz, a dwa to prywatyzacja i uwolnienie
          rynku. Poki co MPK z tego co wiem jest finansowane z budzetu miasta, czy jezdzi
          czy nie, wiec maja wszystko w nosie. A gdyby dopuscic ze 2, 3 wieksze spolki,
          ktore jedyny przychod mialyby ze sprzedanych biletow, to i autobusow byloby
          wiecej, i bylyby cieplejsze, i wygodniejsze, i wogole jezdzilyby na czas. Bo
          konkurencja by to na przewozniku wymogla. Inaczej firma traci rynek i upada. Ale
          oczywiscie wszyscy wolimy zeby bylo po staremu, bo nowe jest straszne. Nowe
          oznacza utrate przywilejow, brak emerytur po 15 latach pracy (oczywiscie nie
          mowie o kierowcach) itp. Wiec nie tylko w komunikacji ale i kopalniach, hutach i
          szpitalach placimy za marná obsluge, albo... za brak obslugi. Dalej wiec
          sluchajmy pana Kaczynskiego i Macierewicza, a za pare lat bedziemy jezdzic
          parowozami. Bede polskie, wespra polskie muzea za oplate,za wypozyczenia,
          napedzane polskim weglem, wydobytym przez poskiego gornika w polskiej kopalni
          panstwowej. Bedzie pieknie. Malo zielono, juz bardziej szaro i czarno, ale
          przenajmniej patriotycznie.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 15:39
            > A gdyby dopuscic ze 2, 3 wieksze spolki,
            > ktore jedyny przychod mialyby ze sprzedanych biletow, to i autobusow byloby
            > wiecej, i bylyby cieplejsze, i wygodniejsze, i wogole jezdzilyby na czas.

            Byłyby przede wszystkim nieakceptowalne ceny biletów, przez co jeszcze bardziej
            byś zakorkował miasto...

            Sama konkurencja jak najbardziej - w przetargach na obsługę linii. Kontrola
            jakości usług, w umowie oczywiście zapisy ustalające jakość usług.
            • kicunio1 Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 08.02.10, 15:59
              Czemu się nie zgodzili ostatnio żeby przetarg na autobusy i tramwaje był osobno?
              Bursiak chciał stanąć do przetargu na autobusy.
            • Gość: astronauta Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 17:08
              > Sama konkurencja jak najbardziej - w przetargach na obsługę linii. Kontrola
              > jakości usług, w umowie oczywiście zapisy ustalające jakość usług.


              tak z tego co zasłyszałem (a więc informacja nie pewna) jest w warszawie po
              której śmiga kilku różnych przewoźników -jeśli firma nie wywiązuje się z swoich
              obowiązków nie podpisuje się z nią umowy na kolejny termin, a wolne miejsce w
              rynku przejmuje inna, która ma możliwość rozrostu i zwiększenia swoich dochodów
              (nagroda za sprawdzenie się w mniejszej skali). wszystko to powoduje że w
              warszawie komunikacja jest tańsza i mimo słynnych korków się nie spóźnia (to
              moja opinia 'niedzielnego warszawiaka')

              podobnie zaczyna być też w krakowie gdzie kilka linii (mały procent ogólnej
              skali komunikacji) obsługuje prywatna firma (narazie jedna -o zgrozo jej
              autobusy są żółte)

              oczywiście firmy prywatne nie mają skłonności samobójczych i nie zgadzają się na
              obsługę linii której obsłużyć się nie da co jest oczywiście zależne od zastanego
              stanu infrastruktury. i w takich okolicznościach miasto też ma jasny przekaz co
              w mieście nie działa, nie może już mówić 'nie jest źle! przesadzacie'
              • Gość: Życzliwy Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 22:51
                > tak z tego co zasłyszałem (a więc informacja nie pewna) jest w warszawie po
                > której śmiga kilku różnych przewoźników -jeśli firma nie wywiązuje się z swoich
                > obowiązków nie podpisuje się z nią umowy na kolejny termin, a wolne miejsce w
                > rynku przejmuje inna, która ma możliwość rozrostu i zwiększenia swoich dochodów
                > (nagroda za sprawdzenie się w mniejszej skali). wszystko to powoduje że w
                > warszawie komunikacja jest tańsza i mimo słynnych korków się nie spóźnia (to
                > moja opinia 'niedzielnego warszawiaka')
                >
                > podobnie zaczyna być też w krakowie gdzie kilka linii (mały procent ogólnej
                > skali komunikacji) obsługuje prywatna firma (narazie jedna -o zgrozo jej
                > autobusy są żółte)

                Wszystko pięknie, tylko zarówno w Warszawie jak i Krakowie firmy prywatne
                zajmują się tylko i wyłącznie jeżdżeniem zgodnie z ustalonym dla nich rozkładem.
                Bilety proponuje, sprzedaje i egzekwuje miasto. Trasy i rozkąłdy - układa miasto.
                Zaś co do punktualności komunikacji miejskiej i w Krakowie i w Warszawie - zwróć
                uwagę m. in. na wydzielone pasy ruchu tak dla tramwajów jak i dla autobusów oraz
                o niebo lepszy stan torowisk. Słynne korki w Warszawie to korki samochodowe.
                Autobusy z reguły omijają je buspasem, tramwaje - w ogóle je omijają. W Krakowie
                dochodzi jeszcze uprzywilejowana sygnalizacja świetlna dla tramwaju, w Warszawie
                - niby też, nie wiem na ile działa.
                • Gość: astronauta Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 04:42
                  Gość portalu: Życzliwy napisał(a):

                  tak! racja! poniekąd napisałem to w akapicie którego już nie zacytowałeś.

                  ...po za tym jak bym się nie zgadzał z twoimi argumentami tak zupełnie nie
                  jestem w stanie ich jako usprawiedliwienia dla istniejącego stanu rzeczy
                  zaakceptować! dziwi mnie dlaczego w naszym mieście nie przyjmuje się
                  sprawdzonych rozwiązań. dlaczego się nie da?
                  • Gość: Lista obecności Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 11:22
                    Mówiąc krótko i nie wdając się w szczegóły - dlatego, że naszym miastem rządzą
                    skończone tłuki.
            • Gość: niezalogowany Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.02.10, 20:54
              w Lublinie np. jeździ sporo prywatnych autobusów i ceny są
              identyczne z MPK
    • Gość: pogromca matołów Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.gdynia.mm.pl 07.02.10, 20:17
      Jak można otworzyć korespondencję skierowaną do innej, w dodatku obcej osoby?
      Tak postępuje uczciwy człowiek? Nauczycielka? Czy to nie jest naruszenie
      tajemnicy korespondencji? I jeszcze się tym chwalić w prasie? Co za bezmyślność!
      • Gość: gosc Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.toya.net.pl 07.02.10, 20:28
        Moja skrzynka moje listy. Olać MPK olać PKK sp. z o.o. Nie płacić!
      • Gość: prostychłop Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: 109.243.50.* 07.02.10, 20:36
        pogromca matołów napisał(a):
        > Jak można otworzyć korespondencję skierowaną do innej, w dodatku
        obcej osoby?


        Korespondencja - jeśli nie jest to "do rąk własnych" jest
        dostarczana nie do człowieka - a "na adres". Adresat - to ten, kto
        mieszka pod wskazanym adresem. I jeśli nie zawarł z nikim umowy na
        przekazywanie poczty - ma prawo otwierać. Chyba, że to "polecony"
        bądź "do rąk własnych".
        • Gość: gosc Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 20:41
          W skrócie - pani Lucyna ma problem bo na jej adres przyszły dwa listy
          nie do niej. Niesamowite.
          Poziom artykułów na gazeta.pl sięgnął dna. Taki gniot na główną stronę?
          To musi być żart...
          • Gość: romek Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.zone11.bethere.co.uk 07.02.10, 20:46
            to nie żart, to FAKT
        • Gość: g Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.legnica.vectranet.pl 07.02.10, 20:55
          To teraz tak ludzi wychowują?
          Jak jesteś prostakiem, nie zabieraj głosu.
          • Gość: Smyku Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.toya.net.pl 07.02.10, 21:19
            Czy wiecie, że spółka MPK nakazuje ogrzewanie taboru, gdy temperatura spadnie >5
            stopni poniżej zera? Za to łodzianie płacicie za bilety. Ja za bilety nie płacę,
            na szczęście na mojej trasie kursuje bezpłatny Real.

            P.S. Żeby nie mówiono, że jeżdżę bezpłatnym i oszukuje Real, zawsze po
            dojechaniu na miejsce coś tam kupię ;-) Czy to do żarcia, czy do picia ;-)

            Natomiast MPK to....i niech każdy sobie dopowie. Jak jest -3 to możemy marznąć,
            natomiast płacić musimy. Niech sobie miasto dopłaca na tą spółkę - widmo, gdzie
            dyrektorzy zarabiają krocie, a w taborze jest syf, szyby nie czyszczone,
            tapicerka klejąca się od brudu. Ja kasy dyrektorkom napychać nie będę.
            • Gość: Życzliwy Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.02.10, 22:33
              Ja za bilety nie płacę,
              > na szczęście na mojej trasie kursuje bezpłatny Real.

              No to chociaż wiemy, gdzie pracujesz.
              • Gość: Smyku Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.toya.net.pl 08.02.10, 00:30
                No nie do końca wiesz, bo akurat z Reala mam blisko na wydział ;-) Nie pracuje.
              • kicunio1 Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 08.02.10, 16:02
                Masz w pierdlu internet Wąsowicz?
                • Gość: : Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.opera-mini.net 08.02.10, 21:49
                  kicunio1 napisał:

                  > Masz w pierdlu internet Wąsowicz?

                  A ty, poskramiaczu elokwencji?
                • Gość: Wąsowicz Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 22:54
                  > Masz w pierdlu internet Wąsowicz?

                  Oczywiście. Przecież wiadomo, że tłumaczenie tępakom na forach najprostszych
                  oczywistości, to moje podstawowe zadanie jako prezesa, więc muszę mieć.
            • klonpvv matematyka 07.02.10, 22:44
              powinno być "temperatura < -5", to oznacza mniej niż -5`C

              X≥0 to oznacza że X jest większy, równy zeru [jeśli tylko znaczek poprawnie
              pojawi się na stronie]
              • Gość: Smyku Re: matematyka IP: *.toya.net.pl 08.02.10, 00:32
                Klon jaki Ty jesteś spostrzegawczy, wiesz dobrze ocb, ale musiałeś zabłysnąć.
                Napiszę słownie, co by nie budziło kontrowersji. Gdy temperatura jest niższa od
                5 st. Celsjusza. ;-)
              • Gość: Smyku Re: matematyka IP: *.toya.net.pl 08.02.10, 00:32
                Klon jaki Ty jesteś spostrzegawczy, wiesz dobrze ocb, ale musiałeś zabłysnąć.
                Napiszę słownie, co by nie budziło kontrowersji. Gdy temperatura jest niższa od
                -5 st. Celsjusza. ;-)
          • Gość: hydraulik Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.gl.digi.pl 08.02.10, 10:23
            Gość portalu: g napisał
            > To teraz tak ludzi wychowują?
            > Jak jesteś prostakiem, nie zabieraj głosu.

            Jak jesteś g... to nie zasmradzaj portalu
            • Gość: g Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.legnica.vectranet.pl 08.02.10, 10:55
              Do szkoły uczyć się
        • Gość: tr Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 23:08
          > Korespondencja - jeśli nie jest to "do rąk własnych" jest dostarczana nie do
          człowieka - a "na adres". Adresat - to ten, kto mieszka pod wskazanym adresem. I
          jeśli nie zawarł z nikim umowy na przekazywanie poczty - ma prawo otwierać.

          Ma prawo odebrać przesyłkę, ale otwierać bez pozwolenia adresata już nie,
          nawet jeśli jest z najbliższej rodziny. Za to grozi postępowanie karne.
          • Gość: hydraulik Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.gl.digi.pl 08.02.10, 10:33
            nic za to nie grozi.
            nie ma ŻADNEGO zagrożenia karnego.
            Takie sprawy już były - był przypadek - że sędzia poinstruował na
            sali sądowej o niestosowności otwierania listów - i obciążył kosztami
            postępowania (niskimi).
            I jest to najwyższa "kara" jaką można ponieść.
            A są inne przypadki - przychodzi list np do "miłej cioci" albo
            św.Mikołaja. Albo do "pana z brodą" albo do Jacka Jajcarza.
            A ja po nie pamiętam - czy np po pijaku nie przedstawiałem się jako
            Jacej Jajcarz albo św.Mikołaj. I mam PRAWO OTWORZYĆ.
            W takiej sytuacji nawet kosztami mnie nie mogą obciążyć - wystarczy,
            że było - w moim łbie - domniemanie - może to jednak do mnie. Adres
            przecież się zgadza, nikt inny tu nie mieszka.
            • kicunio1 Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 08.02.10, 16:07
              Zgadzam się. Ale z drugiej strony mogła odnieść list na pocztę czy oddać
              listonoszowi.
              • eti.gda Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 15.02.10, 19:16
                kicunio1 napisał:

                > Zgadzam się. Ale z drugiej strony mogła odnieść list na pocztę czy
                oddać
                > listonoszowi.

                Ja tak robię. Kilka razy na mój adres przyszły pisma do jakiejś
                firmy, to znów od jakiejś firmy, której zupełnie nie znam. Nie wiem,
                czego dotyczyły, ale zaniosłem je z powrotem na pocztę i nigdy nie
                było z tego żadnych kłopotów.
          • sprawazlewa Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 16.02.10, 09:11
            Gość portalu: tr napisał(a):

            > > Korespondencja - jeśli nie jest to "do rąk własnych" jest
            dostarczana nie
            > do
            > człowieka - a "na adres". Adresat - to ten, kto mieszka pod
            wskazanym adresem.
            > I
            > jeśli nie zawarł z nikim umowy na przekazywanie poczty - ma prawo
            otwierać.
            >
            > Ma prawo odebrać przesyłkę, ale otwierać bez pozwolenia
            adresata już nie
            > ,
            > nawet jeśli jest z najbliższej rodziny. Za to grozi postępowanie
            karne.
            To przyjdzie pan Wirek i ją oskarży za złamanie tajemnicy
            korespondencji? A ona wtedy oskarży go za zamieszkanie bez
            zameldowania w jej mieszkaniu! On wtedy oskarży ją za podanie danych
            osobowych bez jego zgody! Ona wtedy oskarży go za wykożystywanie jej
            prywatnego mieszkania do niecnych celów tj. do korespondencji z MPK!
            On wtedy oskarży ją za fałszywe oskarżenie. A wszystko to będzie
            spisywał i opisywał redaktor śledczy GW, w imię interesu publicznego.
    • madox44 jeszcze kogoś to dziwi ? 07.02.10, 21:24
      To normalna praktyka łódzkiego MPK , no i naturalnie Poczty
      Polskiej. Zdarzają się przypadki "panienek z okienka", które nie
      zważają na zgodność nazwisk adresatów listów poleconych z nazwiskami
      osób odbierających korespondencję
      • Gość: Życzliwy Re: jeszcze kogoś to dziwi ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.02.10, 22:38
        > To normalna praktyka łódzkiego MPK

        Znaczy co jest normalną praktyką MPK, bo chyba tonę w głębiach Twojej wypowiedzi...

        > To normalna praktyka łódzkiego MPK , no i naturalnie Poczty
        > Polskiej.

        Aha. Czyli spisek!

        Zdarzają się przypadki "panienek z okienka", które nie
        > zważają na zgodność nazwisk adresatów listów poleconych z nazwiskami
        > osób odbierających korespondencję

        No i całe szczęście. Może Cię to zdziwi, ale jest cała masa możliwości
        zamieszkiwania w jednym mieszkaniu osób z różnymi nazwiskami. Na mieszkaniu
        osoby niezameldowanej tam na stałe począwszy a na skutkach spraw małżeńskich i
        rozwodowych skończywszy. Pozostaje pytanie - po co korespondencję na nieswoje i
        nieznane nazwisko odbiera osoba, która nie zna adresata. Czyżby wścibstwo starej
        baby?
        • akle2 Re: jeszcze kogoś to dziwi ? 08.02.10, 00:20
          Taaa, od razu wścibstwo! Nie mierz innych według siebie! A może ma umowę z Pocztą na wkładanie listów poleconych bezpośrednio do skrzynki, bez kwitowania odbioru, jeśli nie są to polecone "za potwierdzeniem odbioru"? Otwiera skrzynkę, a tam polecony. Adres się zgadza (więc listonosz czysty) a nazwisko nie, i dopóki tego nie "zareklamuje" to będzie dostawała kolejne. Dobrze, że otworzyła (w końcu mieszkanie jej) bo dzięki temu mogła przeciwdziałać. Inna kwestia, czy od razu musi się o tym dowiadywać cała Polska.
          • Gość: . Re: jeszcze kogoś to dziwi ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 01:35
            Już ktoś wyżej napisał, że otwieranie cudzych listów to przestępstwo, ztcp
            zagrożone nawet karą pozbawienia wolności. Nie ma znaczenia czy ma umowę (z
            resztą nigdy o czymś takim nie słyszałem - na tym polega polecony, że jego
            odbiór jest kwitowany), czy nie ma, czy list jest polecony, priorytetowy,
            zagraniczny czy z innej galaktyki.

            > a nazwisko nie, i dopóki tego nie "zareklamuje" to będzie dostawała kolejne.

            Z czego wnioskujesz, że będzie dostawała kolejne? Taki list się odnosi na pocztę
            (lub wrzuca do zwrotów, jeśli są) i tyle. Jak pani chce robić za detektywa, to
            niech się zgłosi na stosowne szkolenie.

            > bo dzięki temu mogła przeciwdziałać

            Przeciwdziałać czemu?
            • and_nowak Re: jeszcze kogoś to dziwi ? 08.02.10, 09:02
              Gość portalu: . napisał(a):

              > Już ktoś wyżej napisał, że otwieranie cudzych
              > listów to przestępstwo, ztcp
              > zagrożone nawet karą pozbawienia wolności.

              Może najpierw to sprawdź. Pomijam, że tajemnica korespondencji dotyczy listu w
              drodze, a nie w MOJEJ skrzynce. Co innego, gdyby Paweł Wirek faktycznie u niej
              mieszkał.
              • Gość: hydraulik Re: jeszcze kogoś to dziwi ? IP: *.gl.digi.pl 08.02.10, 10:40
                Wody nie leję.
                Ja już parę razy dostawałem listy - przeznaczone DLA MNIE - i okraszone
                przekręconym nazwiskiem. A raz - INNYM nazwiskiem i imieniem - pani
                urzędniczka pomyliła się i wpisała z listy z miejsca niżej czy wyżej.
                Zdarza się. I mam prawo otworzyć - adres się zgadza, mieszkam sam - i
                mam prawo domniemywać ludzką pomyłkę - otwieram.
                • Gość: Życzliwy Re: jeszcze kogoś to dziwi ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 23:04
                  > mam prawo domniemywać ludzką pomyłkę - otwieram.

                  Owszem. Masz też prawo pójść do pierdla na 2 lata, jeśli okaże się, że pismo
                  jednak nie było kierowane do Ciebie.
              • Gość: §267 KK Re: jeszcze kogoś to dziwi ? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 23:02
                „§ 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nie przeznaczoną,
                otwierając zamknięte pismo
                , podłączając się do przewodu służącego do
                przekazywania informacji lub przełamując elektroniczne, magnetyczne albo inne
                szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności
                albo pozbawienia wolności do lat 2.”

                Poza wszelką wątpliwością pozostaje, iż informacja adresowana do p. Wirka nie
                jest przeznaczona do pt. babsztyla, jak i że przeczytawszy pismo - pt. babsztyl
                uzyskał informację nie przeznaczoną dla niego. Skoro Wirka babsztyl nie zna i
                nie miał z nim żadnego kontaktu, to nie mógł też uzyskać od niego uprawnień do
                otwarcia pisma. cbdo
    • Gość: gosc MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.10, 21:47
      Znam ten bol. Tez dostalam mandat na swoj adres i inne nazwosko.
      Przeslalam im faxem informacje, ze dana osoba nie mieszka pod moim
      dachem i wszystko bylo OK.
    • Gość: gm MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.cdma.centertel.pl 07.02.10, 21:50
      Dla pewnosci w MPK trzeba jeździć w parach.Kontrolerzy w pogoni za mandatami
      nie zawsze wykonuja swoja pracę uczciwie. Jedyne wyjście w takiej sytuacji to
      świadek.Niestety kare trzeba zapłacić od razu a potem czekać na wyjaśnienie bo
      naliczaja odsetki a potem przekazuja do firmy windykacyjnej a oni jak wiadomo
      sa głusi i ślepi na argumenty.Co wiecej nawet po uznaniu ,że kara była
      bezzasadna oddali tylko kwotę nominalna bez odsetek i bez zwrotu kosztów
      zwiazanych z wyjasnieniem (a list z potwierdzeniem odbioru troche
      kosztują).Sami do kazdego ponaglenia doliczaja koszty tego upomnienia.
      Niestety Polska nie jest państwem prawa i dlatego wystepuje duża asymetria w
      relacjach miedzy obywatelem a urzedem czy inną machiną biurokratyczną.
      • Gość: Życzliwy Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.02.10, 22:42
        > Dla pewnosci w MPK trzeba jeździć w parach

        Dla pewności czego?

        Kontrolerzy w pogoni za mandatami
        > nie zawsze wykonuja swoja pracę uczciwie.

        Ich problem.

        > Niestety kare trzeba zapłacić od razu a potem czekać na wyjaśnienie

        Żadnej kary nie trzeba płacić, jeśli nie została na Ciebie nałożona.

        a potem czekać na wyjaśnienie bo
        > naliczaja odsetki a potem przekazuja do firmy windykacyjnej a oni jak wiadomo
        > sa głusi i ślepi na argumenty

        Niesamowite, jak głupcy się dają robić w konia.

        > Niestety Polska nie jest państwem prawa i dlatego wystepuje duża asymetria w
        > relacjach miedzy obywatelem a urzedem czy inną machiną biurokratyczną.

        Zwłaszcza, kiedy obywatel jest skrajnie naiwny i lubi płacić cudze mandaty.
        • Gość: gm Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.cdma.centertel.pl 08.02.10, 13:44
          Ciekawy jestem jak udowodnisz kanarowi , że skasowałes niezwłocznie skoro nie
          jest zdefiniowane w regulaminie przewozów pojecie niezwłocznie. Ciekawe jak
          udowodnisz policjantowi ,że przejechałeś na zielonym skoro on widział wyraźnie
          żółte a może i czerwone.Nie mam czasu ani ochoty włóczyc sie po sadach i
          dochodzić swoich praw dlatego wolałem zapłacic a potem dochodzić swoich praw.Tym
          bardziej ,że świadek wyjechał i nie miałem pewnosci ,że wróci.
          • Gość: Życzliwy Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 23:10
            > Ciekawy jestem jak udowodnisz kanarowi , że skasowałes niezwłocznie

            Okazując się ważnym biletem.

            > jest zdefiniowane w regulaminie przewozów pojecie niezwłocznie.

            Nie jest też zdefiniowane (przynajmniej wymiernie) w żadnej ustawie, a
            określenie pasjami pojawia się we wszelkich możliwych kodeksach.

            Nie mam czasu ani ochoty włóczyc sie po sadach i
            > dochodzić swoich praw dlatego wolałem zapłacic a potem dochodzić swoich praw.Tym
            > bardziej ,że świadek wyjechał i nie miałem pewnosci ,że wróci.

            Jaki do świętej Anieli świadek?! Świadek czego? Świadek tego, że nie dostałeś
            mandatu??? Kur*** mandaty to nie arabska loteria fantowa - mandaty otrzymuje się
            w określonych warunkach, na mandacie opisane jest kiedy i dlaczego został
            wystawiony i ztcp to wypisanie takowego się kwituje.
            Normalnie kosmos jakiś; udowadnianie, że nie jest się wielbłądem.
            • eti.gda Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 15.02.10, 19:25
              Gość portalu: Życzliwy napisał(a):

              > > Ciekawy jestem jak udowodnisz kanarowi , że skasowałes
              niezwłocznie
              >
              > Okazując się ważnym biletem.
              >
              > > jest zdefiniowane w regulaminie przewozów pojecie niezwłocznie.
              >
              > Nie jest też zdefiniowane (przynajmniej wymiernie) w żadnej
              ustawie, a
              > określenie pasjami pojawia się we wszelkich możliwych kodeksach...

              Nie wiem, jak jest zdefiniowane to pojęcie gdzie indziej, ale u nas
              kanary zaczynają kontrolę (i blokują kasowniki) zwyczajowo w połowie
              odległości między przystankami. Według nich ma to wystarczyć do
              skasowania biletu (i na ogół wystarcza, chyba że jest duży tłok).
              Może było na tym tle kilka konfliktów, ale ja byłem świadkiem tylko
              jednego, kiedy jakiś cwaniak próbował wmówić kontrolerom, że bilet
              skasował, tylko kasownik nie odbija. Zamknął się, kiedy pokazali mu,
              że jednak odbija.
      • Gość: s Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.slnet.uu3.net 07.02.10, 23:03
        W zasadzie nie trzeba w ogóle płacić opłat dodatkowych za jazdę bez
        biletu, bo to nie jest mandat.
        Można ścigać tylko 12 miesięcy i nie można trafić za nie zapłacenie na
        listę dłużników.

        Ale kupujcie bilety, bo w ogóle przestanie jeździć ten syf na kółkach.

    • Gość: zenuś Oskarżyć dziadów o nękanie i zakłócanie miru IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.10, 22:17
      domowego, niech płacą!
    • Gość: Życzliwy Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.02.10, 22:43

      > Ciekawe tylko co to za firma spisała dane z dowodu pana Witka? Może to
      > spółka z Legionów 95?

      A co, karteczka spadła? Przecież masz napisane jak byk, że tą firmą jest MPK
      Łódź i nawet masz adres - Tramwajowa 6. Boże, co za ludzie!
      • akle2 Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 08.02.10, 00:33
        Doprawdy??? A nie słyszałeś nigdy o "outsourcingu" przy kontroli biletów? Coraz częściej przedsiębiorstwa przewozowe nie zatrudniają "własnych" kontrolerów na etacie, lecz mają umowy z firmami zewnętrznymi. Tak może być i w tym przypadku. Stroną poszkodowaną jest MPK i będzie występowało we własnym imieniu, ale dane osobowe mogą spisywać niekoniecznie oni sami. Tak więc post piętro wyżej jest uzasadniony, a Tobie radzę iść już spać, bo nie wstaniesz rano do pracy.
        • Gość: Życzliwy Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 01:41
          > Doprawdy???

          Doprawdy

          >A nie słyszałeś nigdy o "outsourcingu" przy kontroli biletów?

          Słyszałem. MPK na tej właśnie zasadzie wykonuje kontrole biletów zlecone przez ZDiT.

          Coraz
          > częściej przedsiębiorstwa przewozowe nie zatrudniają "własnych" kontrolerów na
          > etacie, lecz mają umowy z firmami zewnętrznymi.

          Przedsiębiorstwa przewozowe w takim wypadku w ogóle nie zatrudniają kontrolerów.
          Kontrolerów zatrudnia ten, kto sprzedaje bilety.

          > Tak może być i w tym przypadku

          Ale nie jest.

          > . Stroną poszkodowaną jest MPK

          Nie jest. Tu w ogóle nie ma "strony poszkodowanej", bo tzw. mandat, to "opłata
          dodatkowa". W przypadku niezapłaconego "mandatu", owszem, MPK jest poszkodowane,
          ale dlatego, ze to ono wystawiło mandat.

          Tak więc post piętro wyżej jest
          > uzasadniony, a Tobie radzę iść już spać, bo nie wstaniesz rano do pracy.

          Ziew. Jak masz zamiar zgrywać eksperta, to najpierw sprawdź czy masz na sobie gacie.
    • wybitniemadry otworzyla list nie do niej 08.02.10, 01:26
      to powinno byc karalne
      • Gość: . Re: otworzyla list nie do niej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 01:42
        To jest karalne. Powinno być karane.
      • and_nowak I co z tego? 08.02.10, 09:00
        1. Czy otwarcie listu powoduje, że powinna płacić?
        2. Niech ją Paweł Wirek pozwie ;-) A ona zapyta, dlaczego posłużył się jej adresem.
        3. Będę otwierał listy wysłane na mój adres - a nuż ktoś coś namieszał w
        urzędzie i kogoś mi domeldował?
        4. Pomyłki oczywiste (nie mój adres, nie moje nazwisko) odnoszę, ale także
        mógłbym otworzyć i poczytać - kto mi cokolwiek udowodni?
        • Gość: Deliwer To jest paranoja IP: *.chello.pl 08.02.10, 09:47
          Można podać za swój - cudzy adres zamieszkania i zaczyna się zabawa.
          A "najzabawniejsze" jest to, że tego właściwie nie da się potem
          odkręcić.
          • Gość: Życzliwy Re: To jest paranoja IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 23:19
            > A "najzabawniejsze" jest to, że tego właściwie nie da się potem
            > odkręcić.

            Właściwie, to wystarczy nie zakręcać.
            • Gość: Anty Re: To jest paranoja IP: *.zone5.bethere.co.uk 15.02.10, 20:59

              Właśnie - ta pani niepotrzebnie zakręcała sprawę. Wystarczyło odesłać list z
              powrotem (adresata nie znaleziono).
    • Gość: Kbella MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.aster.pl 08.02.10, 07:56
      Otóż, moi drodzy Państwo, czym się to różni od wymuszenia
      rozbójniczego? Wiem, już się uśmiechacie pod swoimi wąsikami, ale to
      właśnie reakcja wyuczona. Tak właśnie reagujecie na przestępstwa.
    • Gość: wwww MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.abc.com.pl 08.02.10, 08:28
      To norma u firm windykacyjnych-wymyślają dane i falszują mandaty - a
      potem straszą komornikiem ludzi którzy od lat nie korzystają z
      komunikacji miejskiej, a nawet mieszkają zupełnie w innym miejscu.
      Ktoś udostępnia im dane osobowe a oni falszują mandaty i jeszcze
      bezczelnie twierdza że spisali je z dowodu osobistego. Skoro w
      przypadku tej Pani - spisali dane z dowodu Pana W., a on nigdy tam
      nie był zameldowany, to jakim cudem ustalili taki adres?
    • Gość: oko cała polska sciga Wirka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 08:32
      wirek ma przechlapane
    • and_nowak Jest jedno zagrożenie 08.02.10, 08:57
      Komornik, albo inny windykator.
      Przychodzą tacy do domu i koniecznie chcą odzyskać należność z odsetkami.
      Tłumaczenie, że żaden Paweł Wirek tu nie mieszka przyjmują jak głusi, tzn. w
      ogóle nie reagują. W sumie trudno się dziwić, że z założenia nie wierzą swojej
      ofierze, tylko uderza to w niewinnego.
      Aha, to nie teoria, to się naprawdę zdarza i bywa baaardzo nieprzyjemne. Znajomy
      tak miał.
      • przechrztaimason Re: Jest jedno zagrożenie 16.02.10, 09:59
        Bo z windykatorem się nie dyskutuje. Jak przyszedł do mnie, bo jakiś
        frajer podał mój adres, kazałem mu spierd... w wymianą na
        mordobicie. I oświeciłem go, że jeżeli natychmiast się nie oddali
        krokiem przyśpieszonym oskarżę go o naruszenie miru domowego i
        czynną napaść. I niech sprawdza do kogo przychodzi, ciul ubogi.
        Swoje długi spłacam, cudzych nie muszę.
    • Gość: leon MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: 81.219.160.* 08.02.10, 09:21
      To kontrolerzy wypisują fikcyjne dane, żeby się wykazać skutecznością. Też tak
      miałem. Przyszło wezwanie nazwisko się nawet zgadzało ale imię nie. Co za
      problem spisać nazwisko z domofonu itp. najlepiej nie reagować.
    • Gość: aa Do sądu za nękanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 09:22
      Powinna pani podać MPK i firmę windykacyjną do sądu za nękanie.
      • Gość: Życzliwy Re: Do sądu za nękanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 23:14
        > Powinna pani podać MPK i firmę windykacyjną do sądu za nękanie.

        Ja bym tam na jej miejscu od razu podał MPK do sądu za gwałt i zmuszenie do
        dokonania aborcji.
    • Gość: Bandzior Ja mam tak z byłym najemcą lokalu IP: *.chello.pl 08.02.10, 09:43
      Wynajmuję mieszkanie, które wcześniej zamieszkiwał pan X i jego
      ciotka. Najpierw pan X zainstalował sobie telewizję kablową, za
      którą, tak podejrzewam, przestał płacić, kiedy się wyprowadził,
      uznając pewnie, że sam fakt opuszczenia lokalu nie zobowiązuje go do
      dalszego opłacania telewizji kablowej. Kto wie, może nawet wysłał im
      stosowne wypowiedzenie, ale jakaś panienka zgubiła pismo albo
      celowo, jeśli informacja nie została wysłana listem poleconym z
      potwierdzeniem odbioru, operator udaje Greka i sprzedał "dług"
      windykatorom. Inna opcja: najemca nie przeczytał dokładnie umowy z
      firmą telekomunikacyjną, w której "stoi", że umowa jest np. na 2
      lata, a wypowiedzenie trzeba wysłać pocztą itp., itd. Albo po
      prostu, facet ich olał. A jego ciocia zainstalowała sobie kablówkę
      konkurencyjnej firmy i też się wyprowadziła bez wypowiedzenia umowy,
      no, w każdym razie, przez pół roku od wprowadzenia się przeze mnie
      do rzeczonego mieszkania, przychodziły jeszcze rachunki, potem
      kolejne 3 miesiące - wezwania do zapłaty, a następnie zaczęły się
      listy od firm windykacyjnych. Odnoszenie tego na pocztę z adnotacją,
      że taki adresat tu nie mieszka, nie dało nic, listy dalej
      przychodzą, w jednym nawet były pogróżki, że ktoś przyjdzie
      osobiście i narobi dłużnikowi wstydu itp. literatura. Bo z
      bezsilności, zacząłem otwierać te koperty, skoro i tak nic nie daje
      zwracanie ich z uwagą "adresat nieznany". W końcu właścielka
      mieszkania zadzwoniła do owych firm windykacyjnych i tylko została
      zbluzgana, grożono jej nawet, że odpowie przed sądem za czytanie
      cudzej korespondencji. Przykra sytuacja. Właściwie każdy z nas może
      paść jej ofiarą, jeśli jakiś oszust poda nasz adres jako własny -
      zamieszkania, a potem nie rozliczy się z wierzycielami.
      Korespondencji wtedy nie będzie końca.
      • icchaq Re: Ja mam tak z byłym najemcą lokalu 08.02.10, 17:19
        Ja miałem podobnie - ileś listów, etc. w sprawi faceta, który wziął pożyczkę,
        rzekomo był zameldowany pod moim adresem, za to nosił nazwisko, jakiego polska
        ortografia (i większości innych języków) nie akceptuje - to był zbitek
        spółgłosek, bez samogłosek. Ewidentny błąd, którego nikt nie potrafił wychwycić.
        Listów szereg odesłałem - "adresat nieznany", potem musiałem otworzyć, aby
        wiedzieć chociażby, do kogo mam zgłaszać reklamacje.
        W końcu zadzwoniłem do firmy windykacyjnej z telefonu służbowego, przedstawiłem
        się z tytułu naukowego i stanowiska - grzecznie przeprosili i od roku mam spokój
        (odpukać). Zastanawiam się tylko nad jednym - co na nich bardziej wpłynęło -
        tytuł czy numer telefonu, bardzo podobny do numerów policyjnych w moim mieście
        (różnica zaczyna się na czwartej cyfrze)...
        Aha, jakby ktoś pytał, dlaczego ze służbowego telefonu - ja nie mam stałych
        godzin pracy, a taki list/telefon/wizyta firmy raczej nie podwyższa zdolności
        pracy koncepcyjnej, tak że te 1-2 zł na pewno się mojej firmie (wyższa uczelnia)
        zwróciły, a chodziło właśnie o "oficjalność" kontaktu, żeby się w końcu odczepili.
      • Gość: Życzliwy Re: Ja mam tak z byłym najemcą lokalu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 23:18
        Odnoszenie tego na pocztę z adnotacją,
        > że taki adresat tu nie mieszka, nie dało nic, listy dalej
        > przychodzą, w jednym nawet były pogróżki, że ktoś przyjdzie
        > osobiście i narobi dłużnikowi wstydu itp. literatura. Bo z
        > bezsilności, zacząłem otwierać te koperty, skoro i tak nic nie daje
        > zwracanie ich z uwagą "adresat nieznany". W końcu właścielka
        > mieszkania zadzwoniła do owych firm windykacyjnych i tylko została
        > zbluzgana, grożono jej nawet, że odpowie przed sądem za czytanie
        > cudzej korespondencji.

        Ot i od razu jest nauczka - nie otwierać cudzej korespondencji. Po prostu.
        Przychodzi? Trudno, nie twoja sprawa. Jak by nie otworzyła i nie próbowała
        wyjaśniać nie swoich spraw, to by nikt jej nie zbluzgał.
    • naprawdetrzezwy Co za sucz. 08.02.10, 11:17
      "Mimo to otworzyła kopertę"

      Sąsiadom też podczytuje korespondecję?
    • dziad_borowy Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 08.02.10, 11:57
      Ojej, co za historia. Pani dostala nieslusznie list. Kazdy by to olal ale ona na
      niego odpisala co spowodowalo, ze poszla na poczte odebrac drugi list, poszla z
      tym skandalicznym wydarzeniem do prasy, pogadala sobie i zostala bohaterka
      lokalnych wiadomosci gazety wyborczej. Wnioskuje, ze pani nauczycielka nie ma co
      z wolnym czasem robic, a w Łodzi nie dzieje sie nic istotnego, skoro trezba o
      takich pie...ch pisac.
      Dzierżżż!!!
      ps. gwarantuje, ze takich delikwentow podajacych falszywe adresy jest wiecej,
      jesli pan Markowski sie uprze to ma roboty do konca zycia.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 11:58
        Znam osobę, która takie listy olewała, a późnej musiała z komornikiem
        rozmawiać... Niestety polskie prawo jest kulawe...
        • dziad_borowy Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 08.02.10, 12:14
          A ja znam takie osoby, ktore rozmowe z komornikiem przezyly. Polskie prawo,
          nawet jesli kulawe to jednak nakazuje komornikowi na sprawdzenie kogo obciaza.
          Nie dopisujcie filozofii do tej bylehistorii.
          Dzierżżż!!!
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 12:34
            Tylko z tymi rozmowami różnie bywa, a później trudno odzyskać opłaty komornicze
            (bo część kwoty zajętej udało się odzyskać). Dlatego ja również bym zareagował,
            może w inny sposób, ale jednak.
            • Gość: : Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.opera-mini.net 08.02.10, 21:52
              Stary przestan pieprzyc bo sie slabo robi. Ty to z wszystkim masz pod gorke i z wszystkim ci roznie bywa.
    • Gość: kanarek MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.10, 13:24
      Niebywałe, otwiera nieswoją korespondencję. Wezwanie do zapłaty wystawione z
      dowodu osobistego, więc o co tej pani chodzi ?
      A dziennikarzyny szukają tematu, to dopiero trafili.
      Nagrodę im dać ... śmiechu warte!
      • kicunio1 Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 08.02.10, 16:26
        Żałujesz pewnie kanarku że ci kasa za mandat nie wpadła?
        • Gość: : Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.opera-mini.net 08.02.10, 21:53
          Ty to masz ciekawy swiat: na forum pisuje i Wasowicz i kanary i kazdy kto jest przeciwko tobie. Lecz sie pajacu.
    • snusmumriken Otworzyła list zaadresowany nie do niej. 08.02.10, 14:01
      Tym samym złamała tajemnicę korespondencji oraz ściągnęła sobie na głowę
      kłopoty (albo tak się wydaje jej i dziennikarzom). Wystarczyło po prostu
      przekreślić adres odbiorcy, dopisać "Adresat nieznany" i wrzucić do
      skrzynki.<br><br>
      Mieszkanie, które kupiliśmy kilka lat temu było chyba wynajmowane studentom,
      bo swego czasu przychodziło dużo listów do obcych osób, w tym wezwania do
      zapłaty, monity z bibliotek etc. Wszystkie zostały odesłane. Nie moja
      korespondencja - nie mój problem.
    • Gość: bary Znam to z własnego doświadczenia.Przed tą panią IP: *.toya.net.pl 08.02.10, 16:15
      jeszcze wiele atrakcji.MPK na początek poźniej jakaś namolna firma
      widykacyjna.Grunt to olewac bajzel przewoźnika.
      • Gość: : Re: Znam to z własnego doświadczenia.Przed tą pan IP: *.opera-mini.net 08.02.10, 21:55
        Tez otwierales listy ktore nie byly do ciebie adresowane i na nie odpowiadales? Pogratulowac
      • Gość: ja z własnego doświadczenia - sierpień'2007 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.02.10, 22:21
        Gość portalu: bary napisał(a):

        > jeszcze wiele atrakcji.MPK na początek poźniej jakaś namolna firma
        > widykacyjna.

        Wezwanie przedsądowe wystawione na: imię się zgadza,adres też,ale
        inne nazwisko.
        Wezwanie wystawione przez kancelarię radcy prawnego mgr Zenona
        Cesarza cyt : "w imieniu mocodawcy, Kolejowego Przedsiębiorstwa
        Związkowego sp. z o.o. w Katowicach, wykonujacego usługę windykacji
        i egzekucji należnosci powstałych w wyniku kontroli biletowej w
        środkach komunikacji zbiorowej Przedsiębiorstwa Komunikacji
        Miejskiej
        w Łodzi."

        Nie odpowiedziałem i się odpier.....


        • madox44 Re: z własnego doświadczenia - sierpień'2007 09.02.10, 11:17
          "C(e)ysorz to ma klawe życie oraz wyżywienie klawe"
    • sueellen Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 15.02.10, 17:25
      Glupszego pomysłu na artykul znaleźć nie mogli.
      Od poltora roku mieszkam w obecnym domu i ciage dostaję listy conajmniej do 3
      nieznanych i osob. Skreślam adres i wrzucam spowrotem do skrzynki z dopiskiem
      odbiorca nieznany.

      Po cholerę otwierac cudze listy??
    • ulanzalasem MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem 15.02.10, 18:08
      A jeśli nie chce być nękana pismami, powinna wziąć z urzędu miasta zaświadczenie, że pod jej adresem nikt o nazwisku gapowicza nie mieszka i wysłać je do MPK z żądaniem zaprzestania korespondencji w tej sprawie - radzi łódzka adwokat Anna Kowalkiewicz.

      Jak za PRLu - dziękujemy Solidarności! POdziękowania dla AWS, UW, PO'PiS! www.youtube.com/watch#videos=WLA_Y61OtgI&v=_U2CLuiYv74
      Big Cyc - Piosenka o Solidarnosci, Czyli Wszystko Gnije
    • Gość: aaaaaaaaaaaaaaaaaa Re: MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.alfanet24.pl 15.02.10, 18:26
      Pytanie, po cholere otwiera cudze listy!? Pawła Wirka nie bedzie
      obchodziło to, że adres był ten sam. Sprawe w sądzie o naruszenie
      korespondencji ma wygraną.
    • Gość: karol MPK ściga gapowicza, tyle że pod złym adresem IP: *.superkabel.de 15.02.10, 20:08
      W cywilizoanym kraju pewnie nie jej problem, ale w kraju bezprawia w którym
      rządzi mafia i skorumpowany reżym to będzie musiała ona zapłacić. Komornika
      czy windykatora guzik obchodzi czy jakiś tam Wirek mieszka czy nie, jego
      obchodzi odzyskanie długu. Takich spraw było wiele, że komornik zajmował
      własność, tylko dlatego że zgadzało się chociażby samo nazwisko. Wiadomo,
      rządzą bandziory to i metody bandyckie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka