dionix
12.02.04, 14:45
Ja znam łatwiejszą procedurę!
Spokojnie skonać na takim chodniku, a pewnie jeszcze tego samego dnia brygada
Kropy z łopatami by go naprawiła. I już nikt by nie musiał się z tym
chodnikiem męczyć.
Ci kolesie w Zarządzie i tak skargi telefoniczne sobie olewają, no chyba że
odrazu się do nich z ryjem wyskoczy i mają coś na sumieniu to się zaraz za
sprawę zabiorą, a na sumieniu mają bardzo dużo! hihihi