Zanim zadam pytanie powiem,ze ide do dermatologa

)Tez nie lubie gdybania tu
zamiast wizyt u specjalisty.Ale zżera mnie ciekawosc stad moje pytanie- czy
coraz czesciej spotykane w kregu moich znajomych i u mnie tez,na skorze,
malutkie biale plamki jakby dziurka zrobiona lepkiem od szpilki w ponczosze
to bielactwo?Na opaleniznie bardziej widoczne .Jesli nie to co to jest?Czy
podlegaja leczeniu?Nie powiekszaja sie, sa co rok takie same.Natknelam sie na
post o maskowaniu bielactwa na forum Uroda
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=24471209&a=24480188
stad to skojarzenie.Gdzies obilo mi sie o uszy stwierdzenie,ze przyczyna jest
solarium lub nadmiar slonca.I ze to mechaniczne,nieodwracalne zmiany w skorze
wlasciwej.Jakby dziury od slonca.Siteczko.Od razu uprzedze jedna z
mozliwych odpowiedzi- grzybica powierzchowna skory,ktora tez wychodzi bialymi
plamami po opalaniu to nie jest.Tamte plamki sa rozlane,zlewaja sie
przemieszczaja.Leczone clotrimazolem lub nizoralem po 7 dniach ustepuja.A to?