Gość: DmuchającyWGwizdek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.02.10, 21:03
W ciągu najbliższych kilku lat Wielkopolska pożegna Przewozy Regionalne.
Poznaniacy idą w ślad Mazowsza, od 2012 roku całość przewozów ma prowadzić
przedsiębiorstwo samorządowe (do tego czasu województwo kupi taką ilość
taboru, że spółka będzie mogła podołać zadaniu). Może i to nie jest najlepsza
metoda (otwarte przetargi zdają się być lepszym rozwiązaniem), ale zawsze to
sposób na pozbycie się tego upiora.
A łódzkie? Samorządowego taboru najmniej w całym kraju (czytaj: jedna sztuka,
która z resztą kursuje do Warszawy), obiegi chore, godziny odjazdów - chore,
ruch na kilku liniach - wygaszony lub śladowy, relacje - kompletnie poronione
(Koluszki - Tomaszów, Piotrków - Radomsko, Zgierz - Łódź, Kutno - Łowicz),
pociągi służą głównie kolejarzom, reklamy żadnej, postrzegania transportu w
skali regionu i s perspektywy potrzeb regionu nie uświadczysz.
Najgorszy w kraju marszałku, pobudka, zrób coś poza szlakiem konnym!
poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,7573810,Koleje_Wielkopolskie_na_torach_juz_w_tym_roku.html
Koleje Wielkopolskie na torach już w tym roku
Rozmawiała Joanna Bosakowska
2010-02-18, ostatnia aktualizacja 2010-02-17 21:41
- Mamy dość! - mówią władze województwa i przyspieszają prace nad własną
spółką kolejową: pociągi mają wyjechać już w tym roku
Stawka to 23 mln pasażerów. Tyle rocznie jeździ w Wielkopolsce pociągami
regionalnymi. Dziś wozi ich spółka Przewozy Regionalne, ale władze
województwa są jej działalnością rozczarowane i utworzyły własną spółkę -
Koleje Wielkopolskie.
Rozmowa z Jerzym Krigerem
Joanna Bosakowska: Odwołane pociągi, tłok, opóźnienia. A Przewozy Regionalne
na to: zima, problemy ze starym taborem...
Jerzy Kriger, dyrektor departamentu transportu w Urzędzie Marszałkowskim: -
To, co się działo w ostatnich tygodniach, przelało czarę goryczy. Co roku
przeznaczamy duże pieniądze, by podróżni mogli jeździć w przyzwoitych
warunkach [w tym roku to 100 mln zł - przyp. red.]. Zamawiamy w Przewozach
Regionalnych liczbę i długość pociągów, które mają codziennie wyruszyć w
trasę. A jaka jest rzeczywistość? Krótkie składy, pociągi odwoływane bez
naszej zgody i podróżni, którzy zasłaniają się płaszczami, bo przez
nieszczelne okna wpada śnieg. Rozumiem, że pociągi mają po 40 lat, ale
spółka część taboru, i to tego najlepszego, przeznaczyła na połączenia
międzywojewódzkie Inter Regio, które nas nie interesują. Dla nas priorytetem
jest dowóz ludzi do pracy i szkoły.
Przecież nasze województwo jest współwłaścicielem Przewozów Regionalnych...
- Właścicieli spółki jest szesnastu, my mamy jedynie 9,7 proc. udziałów.
Dlatego pomysł na własną spółkę kolejową?
- Tak, zarząd województwa jest zdeterminowany, by Koleje Wielkopolskie
zaczęły działać jak najszybciej. Spółka jest już zarejestrowana w sądzie, ma
radę nadzorczą i prezesa. Stara się w Urzędzie Transportu Kolejowego o
licencję oraz świadectwo bezpieczeństwa - to trwa najdłużej. Robię wszystko,
by w nowym rozkładzie jazdy, który zacznie obowiązywać od grudnia, Koleje
Wielkopolskie się znalazły.
A skąd pociągi?
- Nasze 22 szynobusy wydzierżawiamy Przewozom Regionalnym. Przesuniemy je do
Kolei Wielkopolskich. Na początek nasza spółka będzie jeździć po trasach
niezelektryfikowanych, czyli z Poznania do Wolsztyna i Wągrowca, z Leszna do
Zbąszynka i Ostrowa, z Krzyża do Gorzowa. Przyspieszamy modernizację linii
do Wolsztyna, chcemy, żeby prace zaczęły się już za miesiąc, a nie w
przyszłym roku. Od czerwca mają się też zacząć prace na trasie do Wągrowca.
Na obu liniach roboty miałyby zakończyć się przed końcem roku, żeby nasze
pociągi wjechały już na tory, którymi można jeździć 120 km na godz.
A co z liniami, na których jeżdżą pociągi elektryczne, np. do Gniezna,
Leszna?
- Od grudnia będziemy mogli przejąć najwyżej jedną linię, bo będziemy mieli
wtedy już kilka odnowionych pociągów elektrycznych - odkupujemy je od
Przewozów Regionalnych i modernizujemy. Ale niedługo ogłaszamy przetarg na
zakup 22-24 nowych pociągów, pierwsze powinniśmy dostać w połowie przyszłego
roku, ostatnie - w 2012 r. Wtedy nasza spółka będzie mogła już jeździć w
całym województwie.
Na rynek wejdzie więc trzeci przewoźnik: obok Intercity, Przewozów
Regionalnych będą Koleje Wielkopolskie. Skąd weźmiecie pracowników?
- Możemy ich zatrudnić z zewnątrz albo z Przewozów Regionalnych. Jeśli
zabierzemy szynobusy, to pracownicy, którzy je obsługiwali, mogą przejść do
naszej spółki.
A bilety? Kasy?
- Możemy podpisywać umowy z kasami PR czy Intercity.
Ceny biletów się zmienią, bo Koleje Wielkopolskie będą miały własną taryfę.
- Cena biletu to ważny element: zarząd województwa będzie miał instrument,
by sterować transportem publicznym, zachęcać, by ludzie przesiadali się z
samochodów na pociąg. Taryfy będzie zatwierdzał sejmik.
Nie boi się pan politycznych rozgrywek?
- Na dzisiaj jest porozumienie radnych w tej sprawie. A jeśli coś takiego
się zdarzy, marszałek będzie szukał kompromisów.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań