Gość: Kasia
IP: *.pai.net.pl
14.02.02, 23:23
Droga Redakcjo, Mili Koledzy,
Za pół godziny rozpoczniemy swietować pierwszą rocznicę założenia FORUM.
Postanowiłam- jako jeden z młodszych stażem forumowiczów- sprawić Wam Wszystkim
prezent.
A zainspirowały mnie świeżo znalezione w Gazecie dywagacje pod nazwą „Anatomia
dowcipów polskich i angielskich” wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?
dzial=010600&xx=698230
Otóż –my jako naród –śmiać się z siebie nie potrafimy. Z innych – chętnie ,
głośno , rubasznie.
Forum –jako wycinek rzeczywistości – jest tego częstym potwierdzeniem.
Przychodzi to tym łatwiej , ze skrywamy się za parawanem nicka. Ujawniają się
wówczas i inne nasze paskudności-jak choćby ksenofobie, szowinizmy, których na
naszym Forum, na szczęście mało, ale też się trafiają i nie czas o nich mówić
przy święcie.
Otóż chciałabym z tej świątecznej okazji okazji podarować Wam trochę lekarstwa
na nasze powyższe słabości - dobrego humoru pokazującego , jak można śmiać się
z samych siebie , robić to przez całe życie i to życie nie zagrożone ścięciem,
jak to kiedyś było z błaznami.
Wybrałam do tego celu zbiór humoresek EPHRAIMA KISHONA , izraelskiego , choć
urodzonego i wychowanego na Węgrzech a zamieszkałego w Szwajcarii, pisarza,
który przez całe swe życie wyszydza swą „nabytą” ojczyznę –Izrael i wszyscy Go
za to wielbią, i nikt się nie oburza. Kishon zrobił również ogromną karierę w
całej Europie – sama w Niemczech widziałam Kishonowy „festiwal”- wszystkie
(ogromne !) witryny księgarni tylko w Jego tłumaczeniach.
W Polsce wyszło bodaj 6 Jego książek i jeśli decyduję się na „W tył zwrot, Pani
Lot”, to dlatego, że wychowana na Kubusiu Puchatku już wiem dzięki IRENIE
TUWIM , co to znaczy tłumaczenie kongenialne. Takim też tłumaczem okazał się
STANISŁAW LEWAŃSKI.
Tak więc zaczynamy- bawcie się dobrze !- Kasia