Dodaj do ulubionych

Łódzkie najuboższe w kraju

14.03.10, 19:32
To prawda ze nigdzie nie spotyka sie tylu pesymistow co w Lodzi, nawet na tym
forum ciagle czytam ze wszedzie jest pieknie tylko w Lodzi zawsze bpada i
brudno ;) Jezdze po Polsce bardzo duzo i zawsze chetnie wracam do mojego miasta!
Obserwuj wątek
    • Gość: ;p Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 14.03.10, 19:42
      A ja nie. Brudno, syf i smród moczu. Zawsze żałuje, że muszę tu wracać!
      • Gość: k! Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.centertel.pl 14.03.10, 20:46
        Chcesz syfu i zapachu moczu w bramach? Zapraszam do "wspaniałego"
        Krakowa. Mówię całkowicie poważnie!
        • Gość: łodzianin Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.smrw.lodz.pl 14.03.10, 22:08
          ciekawe ilu z tych ubogich pali tytoń??:P Znam takie rodziny gdzie narzekają na
          brak kasy a paczka fajek na łeb codziennie jest wypalana:p
          Ps. Łódź to świetne miasto, nawet w Barcelonie są gorsze miejsca niż
          limanowskiego i wschodnia.
          • dalton78 Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 00:22
            ale akurat teraz jest ładnie, czysto, biało ... w całym biednym województwie i
            przede wszystkim w tym biednym mieście...
            • naczelny_troll_forum Sami chcieli województwa 15.03.10, 17:45
              Sami chcieli odrębnego województwa, to niech się w nim kiszą.
              • Gość: 51 Re: Sami chcieli województwa IP: 94.42.104.* 16.03.10, 08:44
                Na Dolnym Śląsku bieda aż piszczy wroclaw.fotolog.pl
                • Gość: gertruda Re: Sami chcieli województwa IP: *.chello.pl 16.03.10, 17:26
                  nie wklejaj zawirusowanych linków, spamerze
                  • Gość: mao Re: Sami chcieli województwa IP: 91.194.84.* 16.03.10, 20:14
                    Udowodnij swoje twierdzenie. Nie widze w kodzie tej strony nic
                    podejrzanego.
          • Gość: cynik Popieram w 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 09:23
            Paczka do 10zł średnio, czyli rocznie to prawie 3600zł

            I co nie ma na wakacje?
            Nie ma na prywatne leczenie?

            Pewnie, że nie ma...poszło z dymem.
            • Gość: \ Re: Popieram w 100% IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 10:30
              No chyba, że z przemytu. Ale istoty rzeczy to nie zmienia. Ogromna część
              "biednych" mogłaby sama naprawić swój los zrywając z nałogami.
              • Gość: sdf Re: Popieram w 100% IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 15:50
                Hahaha! Przecież "smrody" to jest ich jedyna przyjemność w życiu, tych łódzkich
                wsiórów.
                • Gość: Taka jedna Re: Popieram w 100% IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.10, 20:19
                  Jeśli używając terminu "wsiór" masz na myśli ludzi świeżo oderwanych od ziemi
                  ornej to wyprowadzę Cie z błędu. W Łodzi jest akurat najmniej wsiórów spośród
                  wszystkich polskich miast. Prawie 66% mieszkańców Łodzi jest urodzonych w Łodzi
                  - to fenomen, wszędzie jest mniej, około pięćdziesięciu kilku. Coś za coś - albo
                  się ma samych mieszczan od pokoleń i traci ludność, albo rośnie się w siłę i
                  automatycznie przyciąga owych "wsiórów".
                  • Gość: sdf Re: Popieram w 100% IP: *.toya.net.pl 16.03.10, 22:20
                    nie, mam na myśli wsióra mentalnego
            • soul.brother Re: Popieram w 100% 15.03.10, 16:56
              biedaki palą papierosy z przemytu za 2-3PLN paczka, tych fajek pełno jest na
              każdym bazarze. policja sprzedawcami fajek sie nie interesuje... i owszem
              zgadzam sie lodzkie to syf i bieda.
              • Gość: wwww Re: Popieram w 100% IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.10, 22:11
                Dalej 3 zet paczka razy 300 na rok to tysiak.

                Za tysiaka na osobe mozna juz gdzies pojechac
                • Gość: no name Re: Popieram w 100% IP: *.4web.pl 16.03.10, 10:35
                  Pzreciez oni oprocz fajek i taniej flaszki nie maja w zyciu zadnych
                  innych przyjemnosci. A za tysiaka 4 osobowa rodzina dojedzie chyba
                  do Dobronia.
                  • Gość: asd Re: Popieram w 100% IP: *.toya.net.pl 17.03.10, 02:31
                    dokładnie, i dupcenia bezzębnej żony śmierdzącej pasztetową z Biedronki
            • Gość: fifa2000 Re: Popieram w 100% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 12:57
              stawianie palenia vs. wakacji jest nieporozumieniem.
          • Gość: f. Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.smrw.lodz.pl 15.03.10, 22:19
            najgorsze dzielnice barcelony wygladaja jak standardowe lodzkie.
            zarazem, czy w lodzie sa miejsca lepsze od parc guell, od rambli, od
            dzielnicy gotyckiej, czy od plazy, do ktorej mozna dojechac metrem?
            • Gość: dan Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 22:51
              Dodaj jeszcze 3 stadiony, które w łatwością mogłyby być gospodarzami Mistrzostw
              Świat. ;-) Sama Barcelona ma więcej stadionów na tę chwilę niż Polska razem z
              Ukrainą, gospodarzami Euro 2012!
      • Gość: beata Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 22:25
        i cóż na to włodarze? p. Chełmińska i p. Fisiak?
        • Gość: sander Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: 212.160.172.* 15.03.10, 08:59
          już kropek sie postarał o to żeby obecni i jeszcze przyszli włodarze
          mieli co robić, nie od razu rzum zbudowano!
      • przygoda Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 09:19

        > A ja nie. Brudno, syf i smród moczu. Zawsze żałuje, że muszę tu wracać!

        To zostan tam gdzie pojechales, dla Lodzi lepiej!
    • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 14.03.10, 19:48
      To prawda. Mam znajomych raczej wśród tzw.klasy średniej i nawet oni
      przyznają się do kupowania w tanich sklepach typu "Biedronka". I nie
      trafiają do nich żadne argumenty: ani takie,że nie wypada
      człowiekowi na pewnym poziomie takich rzeczy robić,ani takie, że
      tanie sklepy są tanie, ponieważ wykorzystują swoich pracowników.
      Może to kwestia nawyków wyniesionych z rodzinnego domu? Ale żeby
      kogoś nie było stać na wakacje, to pierwsze słyszę. Przecież nawet
      dla najuboższej ludności organizuje się jakieś dofinansowanie do
      wczasów czy kolonii. Sama czasem dorzucam jakieś pieniądze do takich
      akcji. Chyba każdy to robi?
      • Gość: tukan Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 14.03.10, 20:20
        no tak, ludziom na poziomie nie wypada robić zakupów w biedronce...
        a z czego to wynika? to wstyd jakiś czy co?
        • menton Re: Łódzkie najuboższe w kraju 14.03.10, 20:53
          To nie wstyd, tylko leczenie kompleksów. W przypadku ludzi na
          poziomie... średniej krajowej o niskiej inteligencji zakupy w Biedronce
          są widocznie pewnym wyznacznikiem pozycji społecznej :)
          Ech, człowiek może wyjść ze wsi, ale wieś z człowieka...
          • krakowiaczek_z_importu Re: Łódzkie najuboższe w kraju 14.03.10, 21:18
            Bzdura - jeśli kupujemy w Biedronce, to może właśnie dlatego, że chcemy
            zaoszczędzić na wakacje, prawda? Sorry. Ja studiuję w Krk, pieniądze jakieś mam,
            ale doprawdy niczym nie różni się dla mnie makaron zakupiony w Biedronce od
            Lubelli czy innych rarytasów. Oczywiście wszystko można sprowadzić do
            "wieśniactwa", ale to jest chyba zwykłe wywyższanie się, leczenie kompleksów
            właśnie.
            Nie ma absolutnie niczego złego w tym, że ktoś robi zakupy w Biedronce, podobnie
            jak w tym, że ktoś się ubiera w Ciucholandzie, czy w tym, że ktoś chodzi na ŁKS
            (:D).
            • dalton78 Re: Łódzkie najuboższe w kraju 14.03.10, 21:37
              Łódź to strasznie biedne miasto. Brudno brzydko i niebezpiecznie. "Managerowie"
              w tych niewielu na rynku firemkach potwierdzają swoje zakompleksienie. 5 lat non
              stop w jednym garniturze ale w garniturze. Nie dadzą nikomu z podwładnych bo
              sami się nie odkuli i nie ustawili swoich marnej inteligencji kolesi. Nic
              dobrego dla tego biednego miasta. Problem z ludźmi tu jest. Kompleksy nie
              ustąpią bez zmiany mentalności a bez tego miasto bez szans. I to poczucie
              wyższości lub co najmniej równości ... Ale skoro tu mieszkam - powodzenia.
              • Gość: Kajo Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.chello.pl 15.03.10, 00:42
                (Kajo - > alter ego krakowiaczka_z_importu).
                Znam Łódź doskonale;)
                Uwierz mi, że wcale nie jest ta Łódź taka niebezpieczna, jakby się mogło zdawać.
                Jeśli chodzi o brud, to przede wszystkim złą rolę odgrywają tu zaniedbane
                kamienice, których jest w Łodzi multum. Ale to dlatego, że w ogóle kamienic jest
                generalnie multum. W Krakowie, mieście podobnej wielkości, śródmieście jest
                kilkakrotnie mniejsze, niż u nas. Dlatego o wygląd fasad łatwiej zadbać (pomijam
                fakt, że od 33 lat funkcjonuje Ogólnopolski Społeczny Komitet Odnowy Zabytków
                Krakowa, na co Łódź raczej nie ma co liczyć), i to naprawdę wiele zmienia, bo
                gdyby się rozejrzeć po chodnikach czy trawnikach, to jest dokładnie taki sam syf.
                • Gość: . Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 10:39
                  > Jeśli chodzi o brud, to przede wszystkim złą rolę odgrywają tu zaniedbane
                  > kamienice,

                  Nie. Rolę odgrywa to, że:
                  - psich g*** się nie sprząta
                  - trawniki służą jako miejsca do parkowania przy biernej postawie straży i policji
                  - te które nie służą za parkingi - wysychają
                  - nieliczne pozostałe drzewa przy ulicach się usuwa, nowych się nie sadzi
                  - chodniki wykonuje się z najtańszych materiałów
                  - bazgrołów nie usuwa się z elewacji
                  - w miejscu burzonych kamienic powstają dzikie parkingi
                  - przestrzeń miasta jest niebotycznie zaśmiecona szyldami, szmatami, rurami od
                  sygnalizacji (i sama sygnalizacją) i oświetlenia
                  - miejskie meble przywodzą na myśl bezpośrednie konotacje z boiskiem szkolnym na
                  podlubelskiej wsi

                  Kamienice nie muszą świecić świeżą różową farbą, żeby miasto było atrakcyjne.
                  • krakowiaczek_z_importu Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 12:46
                    Zapraszam do Krakowa...
                    • emelem1 wszystkich Łodzian? 15.03.10, 19:33

                  • led47 Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 19:27
                    Co ty łódzki kmiocie wiesz o podlubelskiej wsi ? Chyba ,że stamtąd przyjechałeś
                    ze swoimi obyczajami
                    • Gość: :D Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: 195.69.82.* 15.03.10, 20:57
                      milcz parczewski jelopie :)
            • klej.do.tapet Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 19:29
              Zarabiam 3-4 tys, mój chłop 6 i też tam kupujemy. Makaron Lubelli, olej Kujawski
              itp. Ciuchy kupuję na Allegro, bo nie lubię płacić marży cwaniakom w galeriach.
              Moja mama, z zawodu lekarka, zarabia lepiej od nas i kupuje w szmateksach- bo
              lubi i tam znajduje swoje rozmiary (troszkę większe niż 36:-). Oszczędności
              wstydzą się właśnie ludzie biedni, stąd zadłużanie się w Providentach żeby
              urządzić wystawne święta czy wesele. Dziwi nas to trochę- zamierzamy kupić
              mieszkanie więc będzie skromny obiad po ślubie cywilnym. Ale tak to jest,
              pieniądze przyciągają pieniądze, a bieda powoduje spiralę zadłużenia.

              krakowiaczek_z_importu napisał:

              > Bzdura - jeśli kupujemy w Biedronce, to może właśnie dlatego, że chcemy
              > zaoszczędzić na wakacje, prawda? Sorry. Ja studiuję w Krk, pieniądze jakieś mam
              > ,
              > ale doprawdy niczym nie różni się dla mnie makaron zakupiony w Biedronce od
              > Lubelli czy innych rarytasów. Oczywiście wszystko można sprowadzić do
              > "wieśniactwa", ale to jest chyba zwykłe wywyższanie się, leczenie kompleksów
              > właśnie.
              > Nie ma absolutnie niczego złego w tym, że ktoś robi zakupy w Biedronce, podobni
              > e
              > jak w tym, że ktoś się ubiera w Ciucholandzie, czy w tym, że ktoś chodzi na ŁKS
              > (:D).
          • Gość: ldz568 Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 18:44
            Ty, a od kiedy to poziom inteligencji i poziom klasowy zależy od
            tego, gdzie sie robi zakupy? Czy "Biedronka" czy "Żabka" lub inne
            stworzenie. Jaki to ma związek, że ktoś jest gorszy tylko dlatego,
            że mniej zarabia i nie stać go na jak wy to nazywacie "wykwintne
            towary" w renomowanych sklepach.
            Tam tak samo może być takie gówno jak wszędzie, tu jest Polska i tu
            wszystko może się zdarzyć, nawet w takim super renomowanym sklepie.
            to do szlachcica z Pierdzieszowa, któremu wydaje się, że jest z
            innej klasy.
            Człowieku klasy społeczne byly 300 lat temu zniesione. Powinienes to
            wiedziec nieuku. Chyba ze dorobiłeś się nie na swojej wiedzy, tylko
            na lewych interesach poza prawem i teraz szpanujesz, że masz forse i
            statut wyższego Pana, kmiocie ze wsi zapewne.
            • Gość: kazik Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: 96.18.162.* 15.03.10, 18:53
              ta selekcja jest falszywa.lodzkie stoi dobrze,tylko w tej rywalizacji
              jest ostatnie z powodu chytrosci i zachlannosci mieszkancow.oni maja
              forse i stac ich na wiele,tylko by chcieli nie tykac tego co w banku,
              a tylko by forsa caly czas regularnie do kieszeni wplywala.ludzie we
              wschodnich mysla inaczej,dlatego tylko w tej kwalifikacji znalezli
              sie wyzej.tu w gre wchodzi mentalnosc i polacy na zachodzie tak z
              rejonow wschodnich Polski jak i z woj.lodzkiego i warszawskiego mysla
              tak samo.do luftu wiec taka selekcja.
              • Gość: gghhjj Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 16.03.10, 00:10
                Dokładnie Łodzianie to Sknery - znam takich co na wakacje nie wyjadą bo wolą
                zbierać kasę - i na pierdoły potem wydawać!
        • Gość: Buncol Bidronka sprzedaje szajs IP: *.wip.pl 15.03.10, 11:34
          To jedyny sklep w którym kupisz łososia wędzonego który nie jest
          łososiem a barwionym i aromatysowanym dorszem. Wiem bo sam takiego
          kupiłem i byłem w cięzkim szoku że takie gówno ludzie kupuja i jedzą.
          Traginczne wodniste lody, napoje colopodobne a o wędlinach nawet nie
          wspomnę.
          W biedronce byłem raz i nigdy więcej. Nie chodzi o to czy jestem
          zamożny, porostu nie ma tam kompletnie nic normalnego do jedzenia.

          Już Leader price miał lepsze produkty od biedronki
          • Gość: Taka jedna Re: Bidronka sprzedaje szajs IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.10, 20:25
            Niemal wszystkie łososie sprzedawane u nas są barwione - nie widziałam w polskim
            sklepie ani razu naturalnego łososia, wszystkie są hodowlane i od razu dostają
            barwnik w karmie. Szok, że tego nie zauważasz.
            • Gość: ; Re: Bidronka sprzedaje szajs IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.10, 22:00
              Odróżniasz Ty jeszcze sieroto DORSZA od ŁOSOSIA?
      • iluminacja256 Re: Łódzkie najuboższe w kraju 14.03.10, 20:35
        >Ale żeby
        > kogoś nie było stać na wakacje, to pierwsze słyszę.

        Zeby ktoś wymyslił cos podobnego, to pierwsze slyszę...
        • Gość: ciekawski Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.10, 22:07
          no właśnie. Kogo to pytano w tej ankiecie? Chyba "reprezentatywnych
          miesz(k)ańców" z Al. Żulii 2 i z Limanki.

          Bo zawsze czytam jakieś bzdury o reprezentatywnej próbce, a ciekawe,
          że jeszcze nigdy mnie nikt o nic nie zapytał, choć jestem
          najzupełniej przeciętnym Polakiem (tzn. ani nie szukam ciuchów na
          śmietniku, ani nie zaopatruje się w takowe w najdroższych butikach,
          wakacje spędzam w ciepłych krajach ale co dwa lata nie co rok, nie
          mam "zatorów finansowych" ale niewiele mi zostaje oszczędności,
          itp.).

          Zaczyna mi wyglądać na to, że najpierw ankieterzy ustalają tezę,
          jaka ma z "sondaży" wyjść, a potem do tej tezy
          dobierają "reprezentatywną próbkę". W tym przypadku - w Łodzi -
          kibiców PSS ;). Podejrzewam, że
          jakby "ankietowanej" "reprezentatywnej próbce" zadać pytanie - komu
          kibicujesz - wynik też wypadłby jednoznacznie ;)
          • Gość: lotus2008 Wiesz co... jak masz tak IP: *.cust.o2.ie 15.03.10, 02:54
            pierd olic bez sensu, to idz sobie posiedz na forum Widzewa. My tu
            dyskutujemy o problemach miasta, a Ty wstawiasz jakies klubowe
            animozje. Kogo obchodza Twoje kompleksy(bo jak nazwac najezdzanie na
            kibicow przeciwnej druzyny, w zupelnie innym temacie)? Nie masz nic
            do powiedzenia o Lodzi(na co wynika, skoro belkoczesz o kibicach) to
            najzwyczajniej zamilknij.
          • Gość: DJ Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: 83.142.204.* 15.03.10, 11:32
            A pewnie, że z Limanki, do was tam na tą wiochę Widzew dojechać to masakra.
            • Gość: ldz568 Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 19:07
              A ty kolesiu z Limanki wypad z tego forum, bo ani temat nie dotyczy
              klubów, a nie o tym mowa kto z jakiej dzielnicy kmiocie.
              Mówimy ogolnie o Łodzi. Wy..ać kibice ŁKS i wy...ać kibice WIDZEWA
              stąd.
              Takich jak ty, to powinni przeczołgać po betonie głową wdół, żeby
              przetarły się klepki w tym mózgu. Bo to prez takich jak Ty właśnie
              nierobów i syfiarzy mamy taki wizerunek miasta. A jak to niepomoże
              to wysłać powinni was, ten margines żulerski, na front, jako mięso
              armatnie, bo i tak społeczeństwu się nie przydacie, tymbardziej
              łódzkiemu społeczeństwu. Tam będziecie się napier... jak tak lubicie
              na froncie.
        • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 14.03.10, 22:09
          A może coś na temat wykorzystywania pracowników i jakości produktów,
          szanowni miłośnicy syfu z Biedronki? I czy wy przypadkiem nie
          jesteście kadrą menadżerską z tego "sklepu"? Tak przy okazji -
          Lubella to też nie jest najlepszej jakości makaron. Makarony raczej
          kupuje się włoskie albo przygotowuje samodzielnie. Nawet nie próbuję
          wyobrazić sobie jak może smakować makaron z Biedronki, który nie
          jest Lubellą. I mam nadzieję,że nie będę musiała.
          • Gość: mns lubella IP: *.multimo.pl 14.03.10, 22:41
            właśnie mnie też ten makaron zastanowił, bo lubella to syf przeokrutny i w moim
            domu tylko psu gotujemy żarcie z lubelli, przeważnie łazanki, żeby nie wyjadał
            samego tylko mięsa ale i zjadł trochę makaronu, a te się ładnie sklejają w breję.
            Dla ludzi, polecam Barillę, bardzo dobra i wcale nie jakoś szaleńczo droga,
            mniej kosztuje niż paczka fajek którymi ubodzy się nagminnie raczą. Moje
            ulubione formy to farfalle, barillowskie są mniejsze niż konkurencyjne. Choć np.
            budżetowy Primo Gusto też robi całkiem niezłe kluchy.
            • leszlong Re: lubella 15.03.10, 16:50
              @mns: Barilla nie szaleńczo droga? W Niemczech jest tańsza niż w Polsce, nie
              mówiąc o Włoszech, gdzie za tę samą cenę kupuję 1kg, a nie 500g. W Polsce z
              Barilli zrobili makaron z półki wyższej (cenowo), zaś na Zachodzie to półka średnia.
          • Gość: . Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 23:29
            > Lubella to też nie jest najlepszej jakości makaron. Makarony raczej
            > kupuje się włoskie

            Hahaha, ale Wersal rodem z Dobronia :-) fakt, faktem Lubella taka sobie, ale
            wożenie wody z mąką przez pół Europy, żeby się lepiej poczuć to absurd. Od kilku
            lat na rynku dostępna jest szeroka oferta makaronów wielojajecznych lokalnej
            produkcji, bardzo porządnej jakości.
            • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 00:02
              Jakoś nigdy nie widziałam makaronu krajowego producenta z pszenicy
              durum. A z niej właśnie robi się makaron. A jeśli mam kupować wyroby
              krajowego producenta,to wolę je sobie sama zrobić w domu. Dużo
              smaczniejsze wychodzą.
              • jeg_vil_ha_loff Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 17:14
                Gość portalu: łodzianka napisał(a):

                > Jakoś nigdy nie widziałam makaronu krajowego producenta z pszenicy
                > durum. A z niej właśnie robi się makaron. A jeśli mam kupować wyroby
                > krajowego producenta,to wolę je sobie sama zrobić w domu. Dużo
                > smaczniejsze wychodzą.

                A jak je sama robisz, to skąd bierzesz pszenicę durum?
                • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 17:25
                  Ze sklepu "Kuchnie Świata". Ale do domowego wyrobu klasycznego,
                  polskiego makaronu do zupy czy łazanek nie potrzeba pszenicy durum.
                  Durum jest potrzebna do spagetti czy innych makaronów podawanych z
                  sosami jako pierwsze danie.
          • Gość: Kajo Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.chello.pl 15.03.10, 00:47
            Z tą Lubellą był to przykład z głupia frant podany, pierwszy z brzega, który mi
            przyszedł na myśl. Natomiast reszta Twojej wypowiedzi, jak również wypowiedzi
            osoby, która w pierwszej kolejności odpisała na Twój post, pozostawię bez
            komentarza.
            Ty bez wątpienia nie zaniżasz poziomu dochodów, natomiast akurat wyniosłość tonu
            uwidacznia, że w istocie wieś trudniej wyplenić z człowieka, niż człowiekowi ze
            wsi wyjść...
          • iluminacja256 Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 11:35
            A może coś na temat wykorzystywania pracowników i jakości produktów,
            > szanowni miłośnicy syfu z Biedronki?

            Syfu? No to widzę, z e nie masz pojecia jakie jest jedzenie w
            Biedronce, a zatem cie oswiecę, bo to mój najblizszy sklep.
            Biedronka ma multum towaru "no logo", który jest po prostu
            normalnym, smacznym towrem - cały trick polega na tym, ze na
            towarze znajduje sie notka " wyprodukowano dla dyskontu Biedronka"
            przez ... i wreszcie wczytaj sie w to kiedyś kobieto, przez kogo...
            W ten sposób kupujesz swietne czekolady Magnetic , które produkuje
            WAWEL, krokiety, które produkuje Jedruś, parowanego pstrąga/
            łososia, którego produkuje Almar, serki produkowane przez Piątnicę,
            serki plesniowe produkowane przez Turka , sery lazurowe, wina z
            domain Menady itp, itd - tyle tylko, z e nie masz wielkiego LOGO
            producenta pt WAWEL, JUTRZENKA, ALMAR, co zzera w klasycznym
            sklepie 40 % ceny . Polecam sobie to sprawdzić w najprostszy
            sposób - kupić sobie np. wino Kadarka zakręcane - litr (wyglada jak
            słoik ), a potem kupic to samo wino w sklepei winiarkim , gdzie
            nazywa się Companione . Porównać tylne etykiety i smak. I nie zdziw
            sie, ze różnica w cenie to 6 zł.
            • Gość: Buncol Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.wip.pl 15.03.10, 11:40
              Po pierwsze to ze dany produkt produkuje określony producent to nie
              znaczy że produkr jest tej samej jakości. W kazdej fabryce mozesz
              jakością danej partii dowolnie regulować.
              Ostatnie badania konsumenckie pokazywały że najgorsze parametry miała
              właśnie żywność sprzedawana w dyskontach, oraz pod markami własnymi.
              Niska cena = niska jakosć.
              Co do łososia to wypowiedziałem się wyżej bo z łosisiem nie miał nic
              wspólnego.
              • iluminacja256 Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 12:02
                W kazdej fabryce mozesz
                > jakością danej partii dowolnie regulować.

                Nie mozna, bo trzeba by było produkowac jednoczesnie dwa towary -
                gorszej i lepszej jakosci - czyli ustawić dwie, całosciowe linie
                produkcyjne jak na dwa towary czyli podwajać koszty produkcji.
                Zastanów się co ty w ogole bredzisz. Albo po prostu sprobuj, bo
                mozesz sie zdziwić. I dowiedz się ILE kosztów ceny końcowej obejmuje
                ZASTZREZONA MARKA .

                > Niska cena = niska jakosć.

                Jasne, jasne, klasyka myslenia na wschodnim rynku - dlatego tak dużo
                badziewnego towaru idzie tu upchnąć po niebotycznych cenach i firmy
                z tego korzystaja - boczna odnoga Loreala - Vichy pierwotnie
                startowala w marketach w cenach Nivei. W Polsce zbyt zerowy.
                Wystarczyło zagrać marketingowo polską "pogonią za luksusem"
                pierdyknać ceny po 80 zł i wyprowadzić produkt do aptek - Polki
                zabijają sie jak o swieze bułki. To samo widac w sieciówkach
                ubraniowych, gdzie łachy szyte z najtańszej bawełny w Pakistanei i
                Indiach sprzedaja się jako hity roku po 90 zł bawełniana bokserka -
                vide H&M. Zagraniczne zawsze lepsze niż polskie i bardzo drogie
                zawsze dobrej jakosci - rynek wschodni kupił to jak talala, na
                wschód od nas jeszcze ciekawiej.

                • Gość: ; Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.10, 16:42
                  > Nie mozna, bo trzeba by było produkowac jednoczesnie dwa towary -

                  Wystarczy produkować jeden po drugim. Owszem, zdarza się, że jest to ten sam
                  produkt, tylko pod inną marką. Ale tylko i wyłącznie "zdarza się". A ja nie mam
                  zamiaru ryzykować w imię jakiś groszowych oszczędności.

                  czyli ustawić dwie, całosciowe linie
                  > produkcyjne jak na dwa towary czyli podwajać koszty produkcji.

                  Z cyklu: jak mały Kazio wyobraża sobie zakład produkcyjny.
                  • Gość: Gbur haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 19:32
                    > Z cyklu: jak mały Kazio wyobraża sobie zakład produkcyjny.

                    heh niezły koleś :) Czyli jak producent robi np. 10 rodzajów serków
                    to ma 10 linii produkcyjnych :D
                    • iluminacja256 Re: haha 15.03.10, 19:40
                      >Czyli jak producent robi np. 10 rodzajów serków
                      > to ma 10 linii produkcyjnych

                      Nie, to nie umiesz czytac ze zrozumieniem najprostszego tekstu
                      złozonego z 8 zdań.

                      Wytłumacz mi prosze, o oswiecony, jakim cudem, puszczasz na linii
                      produkcyjnej czekoladę kokosową dla hipermarketu x i chwile potem
                      czekoladę kokosową dla Biedronki w ten sposob , aby RÓZNIŁA SIE
                      ONA SKLADEM CALKOWICIE? No słucham ?
                      Przeciez o to tu chodzi, z e ta sama czekolada produkowana przez tę
                      samą firmę, która w Biedronce jest pocieta na kosztach od stony
                      marketingu ( znak firmowy przy wyszczególnionym zakładzie
                      produkcyjnym ) wg niektórych jest juz zupełnie inną SKLADOWO
                      CZEKOLADĄ . Czyli produkujesz czekoladę, która wstawiasz do 20
                      sklepów i nagle szlus, puszczasz JEDNA tylko partie na całej linii,
                      tylko i wyłacznie dla Biedronki z całkowicie innym składem .

                      No rzeczywioscie, ktoś mi tu przypomina małego
                      Kazia...Marcinkiewicza...
                      • Gość: Gbur Re: haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 19:50
                        > Wytłumacz mi prosze, o oswiecony, jakim cudem, puszczasz na linii
                        > produkcyjnej czekoladę kokosową dla hipermarketu x i chwile potem

                        A kto powiedział, że chwilę potem ? Może dzień, dwa później.

                        > czekoladę kokosową dla Biedronki w ten sposob , aby RÓZNIŁA SIE
                        > ONA SKLADEM CALKOWICIE? No słucham ?

                        A kto powiedział, że całkowicie ? Po prostu "mieszanka" trochę
                        uboższa. "Sypiesz" w trochę innych proporcjach, z trochę gorszych
                        jakościowo półproduktów. I wystarczy.
                        • iluminacja256 Re: haha 15.03.10, 20:09
                          Po prostu "mieszanka" trochę
                          > uboższa. "Sypiesz" w trochę innych proporcjach, z trochę gorszych
                          > jakościowo półproduktów. I wystarczy.

                          Trochę inne proporcje z torchę gorszych jakosciowo półproduktow dają
                          diametralnie nie taki smak jak oryginał, a problemem jest to, ze ta
                          czekolada jest identyczna smakowo.
                          Ale juz to litosciwie pominę.

                          O ile jeszcze czkolada miałaby szansę tak zagrać, to trzeba być
                          doprawdy dowcipnym człowiekiem , aby uwazać, ze firma produjuje
                          identyczny twaróg na rynek 20 marketów i 1 jedyny twaróg
                          specjalnie na rynek Biedronki.
                          • Gość: Gbur Re: haha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 20:17
                            > Trochę inne proporcje z torchę gorszych jakosciowo półproduktow
                            dają
                            > diametralnie nie taki smak jak oryginał, a problemem jest to, ze
                            ta
                            > czekolada jest identyczna smakowo.
                            > Ale juz to litosciwie pominę.

                            Nie bardzo mnie obchodzi jak smakuje. Nie próbowałem i nie w tym
                            rzecz.
                            Po prostu nie trzeba n-linii produkcyjnych aby produkować n-
                            produktów. Z tego argumentu się wyśmiewałem :)

                            > O ile jeszcze czkolada miałaby szansę tak zagrać, to trzeba być
                            > doprawdy dowcipnym człowiekiem , aby uwazać, ze firma produjuje
                            > identyczny twaróg na rynek 20 marketów i 1 jedyny twaróg
                            > specjalnie na rynek Biedronki.

                            Jeśli firma produkuje twarogi dla różnych marketów - nie pod swoją
                            marką - to najprawdopodobniej jest to to samo. Jeśli produkuje pod
                            swoją marką - może to być trochę inne. Nie jest problemem dla firmy
                            tak sobie zorganizować produkcję.
                            • Gość: www Re: haha IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.10, 22:24
                              Iluminacja pracowalem w fabryce papierosow. Na jednej lini robisz wszystkie marki.

                              Zmieniasz paramentry, sypiesz inna mieszanke tytoniu i jedziesz.

                              Tak samo mozna zrobic z jedzeniem.
                              Np. jesli chodzi o krokiety wystarczy zwiekszyc ilosc wody w sosie i juz ci cena
                              spada. Mniej miesa, kolejna obnizka. No i roznego rodzaju polepszacze, soja i
                              inne dodatki roslinne.

                              mozliwosci duzo.

                              Generalnie zgodze sie z toba co do tego, ze duzo dyskontowych marek nie jest
                              gorszych od normalnych. Ale sporo tez jest jest.
                              Jak chcesz oszczedzac na jedzeniu to kupuj w biedronce i wydawaj kase na cos
                              innego. Twoj wybor!
                              • Gość: Pawel O roznych parametrach na jednej linii produkcyjnej IP: *.chello.pl 16.03.10, 08:28
                                To oczywiste, że jeden zakład, nawet na 1 linii produkcyjnej może produkować
                                zupełnie inny jakościowo produkt pod własną markę i inny pod markę dyskontową
                                (obojętne czy Biedronka czy Tesco).

                                Ba, może to robić nawet na dwa sposoby:

                                1. Nie jest prawdą, że przełączenie trybu pracy jest skomplikowane. Liniami
                                produkcyjnymi sterują komputery (sterowniki programowalne). To one decydują ile
                                wsypać jakiego półproduktu. Zmiana proporcji może być kwestią jednego guzika.
                                Oczywiście biorąc pod uwagę rozruch itp. niekoniecznie dzieje się to z minuty na
                                minutę, ale np. w tym tygodniu jedno, w kolejnym drugie.

                                2. No właśnie, rozruch. Każda poważna i dbająca o jakość firma po uruchomieniu
                                maszyny po przestoju (a nie zawsze takie maszyny pracują 24/h) przez pierwszych
                                x godzin (zależy od rodzaju produktu) produkuje tzw. "odpad", czy jak kto woli
                                "produkt 2 kategorii". Taki wyrób nie spełnia wymogów jakościowych firmy,
                                dlatego nie trafia do produktu markowego. Zwykle jest sprzedawany albo np.
                                pracownikom, odbiorcom mało wyrafinowanym (np. tanim stołówkom itp.), albo po
                                prostu trafia do dyskontów. Tak samo się dzieje, gdy firma testuje półprodukty
                                od nowego dostawcy. Czasem dostawców się zmienia, trzeba jakoś wypróbować jak
                                będzie smakować produkt po zastosowaniu tego dostawcy, a przecież nie da się
                                nasypać pół kilo jakiegoś półproduktu. Zatem rusza cała linia produkcyjna, ale
                                produkt jest traktowany jako 2 kategoria. Czyli, że nie wiadomo czego się po nim
                                spodziewać. Może trafić do dyskontu.
                • Gość: ldz256 Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 19:45
                  Iluminacja256 jesteś w błędzie właśnie. Fabryka właśnie otwiera
                  drugą linie produkcyjną, gdyż zwiększa produkcje o produkty
                  dyskontowe dla innego odbiorcy na potrzeby tanich sklepów. Zatrudnia
                  więcej ludzi, zwiększa produkcje, interes przynosi więcej dochodów,
                  bo ma dwa rynki zbytu, a wszystko produkuje jedna fabryka. Tak
                  prawdą jest, że placisz za marke, ale marka i logo do czegoś
                  zobowiązuje, wiec na jednej linni produkcja idzie 1 kategorii przy
                  kosztach danego produktu, a na drugiej może iść tania kiszka, którą
                  sprzedają dla dyskontow pod zupelnie inną nazwą i wcale
                  niekoniecznie z tych samych produktów dla oszczędności. Mało wiesz
                  najwyraźniej pani iluminacja256.
                  • iluminacja256 Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 19:56
                    Jasne, jasne, oczywiscie tak jest - kazda firma otwiera sobie drugą
                    linie produkcyjną tylko i wyłacznie w celu produkowania taniej
                    kiszki dla jednej jedynej Biedronki.

                    I tak rzeczywiscie, to sie ogromnie opłaca produkowac serek
                    biały w kubku dla np. 500 tysiecy odbiorów w Polsce ( od
                    marketów, przez sklepy prywatne, delikatesy , rynki) , ale dla
                    jednego jedynego odbiorcy pt. Biedronka otwieramy inną linie
                    produkcyjną serka w klubku i prosukujemy go z oslej spermy, a dla
                    niepoznaki wpisujemy na opakowaniu, kto to produkuje.


                    Mnie to zwisa, ale z punktu widzenia konsumpcji jesteś nabywcą
                    idealnym - kupisz największy szajs, byle by był drogi :) Powodzenia.


                    • Gość: ldz568 Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 20:27
                      Temu, co to produkuje widocznie się to opłaca, dodatkowe zlecenia na
                      produkcje, on patrzy pod względem zamówień towaru. Niekoniecznie
                      musi produkowac to w takich ilosciach jak swój główny produkt
                      otwiera linie na miesiac zatrudnia na umowe zlecenie i nara.

                      A ty jestes pewna, że za tanie koszty jesz naprawdę to, co tam jest
                      napisane i jesteś w głebokim przekonaniu, że nie dałaś sie nabrać na
                      drogie i przereklamowane gówno? Też masz złudzenia iluminacja256,
                      ale trwaj w swym przekonaniu, że "zaoszczędziłaś". W biznesie
                      wszystko ma swoją cenę niestety. Więc koszt coś oznacza, że jeśli
                      jest duża różnica, to za tym coś sie kryje nikt niedopłaca do tego
                      przecież.
                    • Gość: ; Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.10, 22:10
                      > I tak rzeczywiscie, to sie ogromnie opłaca produkowac serek
                      > biały w kubku dla np. 500 tysiecy odbiorów w Polsce ( od
                      > marketów, przez sklepy prywatne, delikatesy , rynki) , ale dla
                      > jednego jedynego odbiorcy pt. Biedronka otwieramy inną linie
                      > produkcyjną serka w klubku

                      Jeśli ten jeden jedyny odbiorca odbiera więcej towaru niż pozostałych 500
                      tysięcy razem wziętych, to dlaczego zakład nie miałby przeznaczyć na tę
                      produkcję oddzielnej linii (co oczywiscie nie jest potrzebne do produkcji dwu
                      różnych produktów)?

                      Nie masz bladego pojęcia o funkcjonowaniu przedsiębiorstwa produkcyjnego,
                      zwłaszcza dużego, więc przestań nas tu zadręczać swoimi mądrościami. Jak Ci się
                      będzie lepiej żyło bez świadomości, że zajadasz się tanim g***em drugiego sortu,
                      to nie czytaj i tyle.
                      • Gość: no name Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.4web.pl 16.03.10, 10:27

                        >Jeśli ten jeden jedyny odbiorca odbiera więcej towaru niż
                        pozostałych 500
                        > tysięcy razem wziętych,

                        Rozumiem, ze głupota na tym forum fruwa, ale żeby osiagneła takie
                        rozmiary jak twoja to już cud. Policz sobie ilosc sklepów w łodzi w
                        tym ilosc Biedronek), a wtedy jasno wyjdzie ci, ze Biedronki
                        stanowia około 10 % wszystkich sklepów przyjmujacych ten towar,
                        ktory przyjmują wszystkie inne sklepy - no rzeczywiscie, to
                        przyjmują go więcej niż pozostałe 90 % z powierzchnia wysatwienniczą
                        typu hipermarket ;/ Widfac, ze matematyki na maturze nie było.
                        • Gość: Królowa Anglii Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:24
                          Tak. Tak. Już się wszyscy wyrywają, żeby oblecieć wszystkie sklepy w kraju i
                          policzyć ile jakiego towaru jest gdzie. I już nas wszystkich każdy supermarket
                          wpuszcza, żebyśmy im zrobili inwentaryzację stanów magazynowych w sklepach i
                          centrach dystrybucyjnych. Całe szczęście, ze mamy takich omnibusów jak Ty,
                          którzy od razu wiedzą, że Biedronka odbiera 10% każdego produktu w Polsce. Co
                          prawda nie zmienia to zasadniczego faktu, że również 10% produkcji może mieć
                          inne parametry, ale co się pochwaliłeś maturą z matematyki, to Twoje. Jak zdasz
                          na studia, to też się pochwal.
                • sammler Re: Łódzkie najuboższe w kraju 16.03.10, 09:12
                  iluminacja256 napisał:

                  > [...]
                  > > Niska cena = niska jakosć.
                  >
                  > Jasne, jasne, klasyka myslenia na wschodnim rynku - dlatego tak dużo
                  > badziewnego towaru idzie tu upchnąć po niebotycznych cenach i firmy
                  > z tego korzystaja [...]

                  W całej rozciągłości popieram. Od dawna twierdzę, że w Polsce jest drogo (w
                  porównaniu z cenami tych samych produktów/marek na Zachodzie), bo tego chcą sami
                  Polacy.

                  S.
              • Gość: ldz568 Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 19:32
                DOKLADNIE, COS W TYM JEST.
                TO ŻE CENA JEST NIŻSZA PRODUKTÓW DYSKONTOWYCH MA SWOJĄ PRZYCZYNE. TO
                ŻE JAK TO NAZWAŁAS PRODUKUJE JE TA SAMA FIRMA DAJMY NA TO "WEDEL" I
                JEJ WYROBY, NIE ZNACZY TO, ŻE TO TEN SAM PRODUKT, TEJ SAMEJ JAKOŚCI.
                TO MOŻE BYĆ Z INNEJ BECZKI TOWAR JAK TO MÓWIĄ.
                "WEDEL" NIE WYPRODUKUJE BUBLA NA SWÓJ RYNEK PRESTIŻOWY PO NIŻSZEJ
                CENIE, PONIEWAŻ MA ZA MOCNĄ MARKĘ, A PRODUKUJE DLA DYSKONTÓW POD
                INNĄ NAZWĄ DLA DODATKOWYCH ZLECEŃ I PRZYCHODÓW, DLA PROCESU CIĄGŁOŚC
                I PRODUKCJI DAJMY NA TO. ALE NIE WYSTĘPUJE POD SWOIM ZNANYM LOGIEM.
                POZA TYM OPAKOWNIE I PRODUKTY JAKIE SĄ UŻYTE DO WYTWORZENIA TANIEGO
                WYROBU, SPOSÓB PRODUKCYJNY, ZDECYDOWANIE ODBIEGA OD ORYGINAŁU. NIE
                PRZYSZŁO CI DO GŁOWY, ŻE MIMO TO, ŻE TO TA SAMA FABRYKA, MOŻE
                ISTNIEC PODZIAŁ NA PRODUKT 1 KATEGORII ORAZ PRODUKT 2 KATEGORII? CO
                MA ODZWIERCIEDLENIE W CENIE WŁAŚNIE.
                • iluminacja256 Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 19:49
                  Nie przyszło mi to do glowy, z tego niezwykle prostego powodu, ze
                  ów WEDEL narzuca 40 % ceny rynkowej swojego produktu za tę marke -
                  WEDEL napisaną wołami na opakowaniu, a nie za smak produktu - czyli
                  za marketing, nie za technologię.

                  Fabryki w Indiach szyją ciuchy na rynek angielski - dopóki to
                  swieżo uszyta bawełniana tunika jej realny to koszt to - 30zł; w
                  momencie wszyscie dwóch magicznych metek z napisem MEXX cena tuniki
                  skacze w przeciągu minuty do 140 zł .
                  • Gość: ldz568 Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 20:15
                    Ale nie jest to regułą, jeśli produkt jest zbyt tani musi być tego
                    przyczyną. Tym bardziej, że to spożywka, tutaj można namieszać i to
                    dużo.
                    Oszczedność na czymś musi być, albo na materiale z czego jest
                    zrobione albo na pracy ludzi. Ale nie sądze że pracownik w tej samej
                    fabryce zarabia mniej, który pracuje przy linii 2 kategorii, więc
                    odpowiedź nasuwa się jedna, że oszczędność jest w produkcie, inny
                    skład, inne opakownie, gorsze logo bez reklamy, mniejszy budżet na
                    projekty opakowań, gorsze materiały na opakownia etc. można tu
                    wymieniać duzo rzeczy. Nawet inny dostawca surowca, z innego beczki,
                    o innej jakości. Wszystko ma swoja cenę.
                    A powtarzam logo i marka wypracowana przez lata ma swoją cenę i nie
                    może spaść poniżej danego poziomu, wiec musi być droższa i zrobiona
                    inaczej, bo tego wymaga, a żadna firma nie pozwoli sobie na to, żeby
                    popsuła swój znany od lat wyrób, tylko z powodu jakiegoś gówna dla
                    dyskontu. Wyroby dyskontowe są dodatkowym zyskiem dla fabryki i nic
                    więcej.
                  • Gość: a Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: 195.69.82.* 15.03.10, 21:16
                    Alez ty bredzisz. Kazda firma gdyby mogla to by produkowala po najnizszych kosztach z byle czego. Ale w momencie gdy przykleja do tego swoje logo i zalezy jej na klientach to sobie na taka polityke pozwolic nie moze i sila rzeczy musi produkowac z jakoscia na okreslonym poziomie. Tymczasem wlasnie "wyprodukowano dla biedronki" jest dla takich firm furtka umozliwiajaca produkowanie kichy.

                    Ale przeciez ty wiesz lepiej :>
                    • Gość: no name Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.4web.pl 16.03.10, 10:33


                      >Tymczasem wlasnie "wyprodukowano dl
                      > a biedronki" jest

                      Przykro mi bardzo, ale wszystkie te firmy UMIESZCZJA swoje logo, bo
                      cale to hasło brzmi " wyprodukowano dla Biedronki, np. przez Wawel
                      Polska ul. taka i taka...|" Specjalnie sprawdziłem w Biedronce
                      opakowanie, zeby to napisac.
                      • Gość: Królowa Anglii Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:27
                        Głównie dlatego, że istnieje taki obowiązek ustawowy. Ale jak ktoś nie widzi
                        różnicy miedzy "logo", "firmą", "przedsiębiorstwem" i "marką handlową", to jest
                        właśnie idealnym kandydatem na samozwańczego forumowego eksperta w dziedzinie
                        handlu i produkcji.
              • sammler Re: Łódzkie najuboższe w kraju 16.03.10, 09:28
                Gość portalu: Buncol napisał(a):

                > [...]
                > Niska cena = niska jakosć.
                > [...]

                Zastanawia mnie jedna sprawa: jak definiujesz tę jakość i oceniasz, że jeden
                produkt ma wyższą niż drugi? Rozumiem, że poprzez porównanie jednego towaru do
                drugiego - inaczej się raczej nie da. Pomijam oczywiście kwestię subiektywnych
                odczuć, np. w odniesieniu do smaku produktów spożywczych.

                Weźmy zatem proszek do prania marki A kupiony w Polsce i proszek tej samej marki
                kupiony w Niemczech. Nieprzypadkowo wybrałem właśnie proszki, bo tylko ich
                producenci mieli odwagę przyznać, że na rynek polski wysyłają specjalne partie
                towaru - pozbawione części środków aktywnych oraz substancji zapachowych.
                Argumentowano to tym, że Polki sypią bardzo dużo proszku do prania i nie lubią,
                gdy im pranie intensywnie pachnie. I teraz mam pytanie: czy powiesz mi, że
                proszek marki A kupiony w Polsce, za który płacisz 10 zł za kg, a więc tyle
                samo, co twój kolega z Berlina, ma (obiektywnie rzecz biorąc) wysoką jakość?

                Sam lubię czytać etykiety na kupowanych produktach. Bardzo często porównuję
                skład i okazuje się, że ten sam producent produkuje ten sam produkt, pakując go
                w różne opakowania: z własnym logo i logo hipermarketu (akurat nie kupuję w
                Biedronce, ale tam jest pewnie podobnie).

                Czego to dowodzi? Na pewno nie chcę powiedzieć, że wśród produktów "no logo" nie
                znajdą się takie, na których producent postanowił "zaoszczędzić". Znając
                uczciwość moich rodaków, raczej skłaniałbym się ku tezie przeciwnej. Ale
                odrzucanie z automatu wielu dobrych produktów tylko dlatego, że są tańsze, jest
                - moim zdaniem - co najmniej wyrazem głupoty.

                Nie zaprzeczysz chyba, że w cenie produktów sprzedawanych pod własną marką
                uwzględniony jest koszt owej marki. I za nią płacisz zawsze kupując produkt z logo.

                S.
          • jeg_vil_ha_loff Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 17:22
            Gość portalu: łodzianka napisał(a):

            > A może coś na temat wykorzystywania pracowników i jakości produktów,
            > szanowni miłośnicy syfu z Biedronki? I czy wy przypadkiem nie

            Myślisz, że wyzysk pracowników to wynalazek biedronki? A kiedy kupujesz rzecz x
            w "drogim" sklepie (kieckę, komputer, cokolwiek) to naprawdę sprawdzasz, ile za
            tę rzecz faktycznie zarobi robotnik w Chinach czy Tajlandii?

            W ogóle mam wrażenie, zresztą nie tylko ja w tej dyskusji, że postami o
            biedronkach i makaronie leczysz jakieś kompleksy...
            • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 17:41
              Sprawdziłam. Jesteś katolskim wyborcą PiSu z Białegostoku.
              Prawdopodobnie również miłośnikiem twarzowego radia. To o czym ty
              chcesz rozmawiać z normalnymi POlakami? W naszym mieście, poza
              dyżurnymi moherami, katolstwo nie jest specjalnie popularne, a
              głosuje się raczej na PO. Czyli nic tu po tobie, moherze.
            • Gość: no name Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.4web.pl 16.03.10, 10:42
              Generalnie najwiekszy wyzysk to odziezówka pod płaszczykiem
              sieciówek , np. H&M, gdzie KAZDY ciuch ma metkę made in China /
              Pakistan /Bangladesh.

              Ludzie się smieją z lumpeksów, a prawda jest taka, ze w tych
              lumpeksach jest sporo odziezy z UK i z Niemiec o jakosci doskonałej
              w porównaniu z tym sieciowym badziewiem, szytym na akord w Chinach
              przez 16 latki;/

      • Gość: xxx Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 14.03.10, 22:17
        Gość portalu: łodzianka napisał(a):

        > To prawda. Mam znajomych raczej wśród tzw.klasy średniej i nawet oni
        > przyznają się do kupowania w tanich sklepach typu "Biedronka".

        w jakim ty świecie żyjesz? typowa nowobogacka?
        • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 14.03.10, 22:31
          W normalnym świecie. Wszyscy tak żyją. Za wyjątkiem bardzo wąskiej
          grupy najbogatszych. A nawet jeśli są tutaj jacyś biedni, to mogą
          szybko wzbogacić się,jeśli tylko przestaną palić papierosy i chlać
          piwo. Mnie zresztą, na takie akurat luksusy nie stać. Gdybym paliła
          papierosy,to traciłabym przynajmniej 300 zł miesięcznie. W
          przeliczeniu na 12 miesięcy daje to 3600 zł. Spokojnie wystarczy na
          wczasy w Egipcie, a nawet w nieco lepszym miejscu.
          • Gość: . Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 23:33

            > W normalnym świecie. Wszyscy tak żyją.

            Może Cię to niepomiernie zdziwić, ale nie wszyscy. Z resztą nie bez powodu
            istnieje cała masa sklepów niebędących ani bieda-ronkami, ani li-dla-my z
            żarciem z podłogi, ani realami z całym swym niezaprzeczalnym "urokiem"
            "rodzinnych" "zakupów". I ktoś w tych sklepach kupuje, wybierając produkty
            pełnowartościowe i o wysokiej jakości oraz oczekiwanych walorach - smakowych,
            użytkowych, pochodzeniu, sposobie produkcji.

            Za wyjątkiem bardzo wąskiej
            > grupy najbogatszych.

            To jest raczej kwestia szacunku dla siebie, swojego zdrowia i samopoczucia.
            • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 00:07
              A ty zrozumiałeś, co ja napisałam? Bo jeśli na takim poziomie jest
              twoje czytanie ze zrozumieniem, to śmiem wątpić,żeby jakiś
              pracodawca zechciał płacić ci tyle, żeby wystarczyło na zakupy w
              normalnym sklepie. Chyba,że utrzymuje cię mąż albo żona, ewentualnie
              rodzice. W takim wypadku - serdecznie współczuję. Dorosły człowiek
              powinien być niezależny. Tylko mi nie mów, że sam jesteś pracodawcą,
              bo nikt ci nie uwierzy.
              • Gość: Kajo Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.chello.pl 15.03.10, 00:49
                Słoma z butów.
                Poziom intelektualny galierianki.
                • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 15:40
                  Spadaj trollu! Nie dość, że goły, to jeszcze głupi. Dlatego właśnie
                  unikam bywania w twoim środowisku. Brud,smród i ubóstwo, a
                  wyobrażenie o sobie, jakby byli krewnymi królowej angielskiej.
                  • Gość: Królowa Anglii Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.10, 18:45
                    Jest takie stare, żydowskie powiedzenie. Jeśli jedna osoba powie Ci, żeś osioł -
                    wyśmiej ją, jeśli dwie - zignoruj je, jeśli trzy - załóż sobie siodło. Co chcesz
                    osiągnąć wmawiając wszystkim wokół, że są trollami, a Ty jedna wiesz jaki
                    makaron jest trendy w tym sezonie? Czekam z niecierpliwością na dalsze odcinki
                    serialu pt. "Nowobogacka pierwszy raz w internecie".
          • Gość: gość Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 16:54
            > wczasy w Egipcie, a nawet w nieco lepszym miejscu.

            wczasy w Egipcie?
            wstydzisz się chodzić do Biedronki BO NIE WYPADA ale jeździsz
            na "wczasy" do Egiptu? Do Egiptu za 3,6k PLN to jeżdżą wieśniaki i
            hołota, pijani już na lotnisku po zakupach alkoholu duty free bo to
            wylot poza UE.
            I ty dziecko mienisz się klasą średnią??????
            dobry żart, nie ma co......
      • Gość: Bolek.C Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.10, 19:18
        Łodzianka,chyba ty nie wszystkich masz w rodzinie.Piszesz jakieś,właśnie
        jakieś.Dofinansowania to były w PRL.Rzucisz jakiś ochłap i myślisz że tym
        zbawisz świat?
      • Gość: xxx Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 20:15
        może po prostu niektórzy ludzie nie potrafią w odpowiedni sposób rozporządzać
        swoimi pieniędzmi i dlatego im nie wystarcza na wakacje
    • Gość: janek Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 14.03.10, 19:55
      dziękujemy , ostatni gasi światło
    • ld51 Łódzkie najuboższe w kraju 14.03.10, 20:10
      Skoro w Łodzi jest tylu pesymistów to może jakiś optymista-globtroter poda nazwę przynajmniej jednego europejskiego miasta podobnej wielkości, w którym natężenie zjawiska zwanego fachowo "syfem" jest zbliżone do poziomu łódzkiego. Dodatkowe punkty za miasto znajdujące się na terenie UE. Czekam z niecierpliwością.
      • plus_k mogę wskazać... 14.03.10, 20:16
        .. cos pozytywnego, cos o czym nawet łódzka prasa nie pisze.

        Wybrano Kobietę Sukcesu... Krystyne Mikitę... szefową wspaniałego
        ośrodka dla dzieci i młodzieży, Nadwarciańskiego Grodu.

        I co...? Nawet nie wspomniano o wydarzeniu.
        Bo, po co ?

        Nawet dziennikarze widzą tylko syf.

        Własciwie, to nie dziwię się, bo taka jest natura typowego
        łodzianina.

        Widzieć samo zło, złodzieja, żebraka...
        • dalton78 Re: mogę wskazać... 14.03.10, 21:42
          powodzenia ale najpierw musi być sprawny biznes żeby miał kto płacić m.in. na
          harcerstwo. Ale przyznaję, że nie wiem jak to się finansuje.
        • Gość: x Re: mogę wskazać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 23:21
          Wspomniano, w sobotnim papierowym wydaniu. No cóż, zawsze wybiera się
          swoich.
      • Gość: . Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 20:37
        Lwów, Dniepropietrowsk, Sankt Petersburg, Kazań...
        W UE to dorównywać nam mogą jedynie niektóre miasta GOPu
        • Gość: ally Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 21:29
          we lwowie jest znacznie czyściej i ładniej.
      • Gość: mns syf europejski IP: *.multimo.pl 14.03.10, 22:50
        bardzo proszę
        Rzym, Ateny. W Atenach spałem w hotelu, w którym uwierz mi nie chciałbyś spać
        (pokój na dachu, z przejściem stalowymi schodami ewakuacyjnymi i jaszczurkami
        nocującymi ze mną w tzw.pokoju). W Rzymie, na stacji park@go czyli krańcowej
        stacji metra, syf i sterty śmieci nie do ogarnięcia, samochody parkujące
        dosłownie wszędzie na każdym skrawku ziemi, niektóre stacje metra śmierdzące
        szambem, do tego w centrum bezustanny ryk skuterków odbijający się od
        kamieniczek w ciasnych uliczkach.
        Łódź poza zasranymi chodnikami wcale nie odbiega jakoś przerażająco od
        europejskich zwyczajów. Dziury w jezdniach, i szroty zamiast tramwajów na
        groteskowo krzywych szynach, dawno błagających o przetopienie- to faktycznie
        cofa nas w rankingach.
        • Gość: . Re: syf europejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 23:35
          Problem w tym, że Ty piszesz o przedmieściach, a my slums mamy w samiuśkim
          śródmieściu.
          • Gość: Kajo Re: syf europejski IP: *.chello.pl 15.03.10, 00:51
            Może warto by było poznać historię swojego miasta, żeby zrozumieć z czego to
            wynika..
            • Gość: . Re: syf europejski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 10:45
              > Może warto by było poznać historię swojego miasta, żeby zrozumieć z czego to
              > wynika..

              A może warto przestać się oglądać na jakieś wydumane "uwarunkowania historyczne"
              i zwyczajnie wziąć się do roboty. W Krakowie wysiedlono pierwotnych mieszkańców
              ze Śródmieścia do Nowej Huty, a na Stare Miasto wsiedlono "klasę" robotniczą, że
              o Wrocławiu nie wspomnę i jakoś tam szybko potrafiono odzyskać centra dla miast.
              • iluminacja256 No nie ;/ 15.03.10, 11:51
                Krakowie wysiedlono pierwotnych mieszkańców
                > ze Śródmieścia do Nowej Huty, a na Stare Miasto wsiedlono "klasę"
                robotniczą,

                Skąd to wytrzasnałeś>? W Krakowie wybudowano całe osiedla Nowej
                Huty dla "klasy robotniczej " i nie remontowano bardzo długo całego
                Starego Miasta, ale NIKT NIKOGO w taki sposób nie przesiedlał, z
                tej niezwykle prostej przyczyny, ze w hucie ktoś musiał pracowac, a
                dlugo nie było transportu Nowa Huta - Kraków, wiec nawet najglupszy
                komunista nie wpadlby na to, zeby codziennie robotnik zachrzaniał
                pieszo 12 km do pracy i z pracy, skoro ma bloki wybudowane obok.

                a Wrocław to juz zupełnie inna historia, bo delikatnie przypominam,
                ze to nie bylo polskie miasto, w zasadzie od XIV wieku...
              • krakowiaczek_z_importu Re: syf europejski 15.03.10, 12:48
                O rety.... bujda na resorach po prostu!
                • Gość: . Re: syf europejski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 13:02
                  Nie. W przypadku Starego Miasta wstrzymywano remonty i proponowano w ramach
                  rekompensaty "atrakcyjne" nowe mieszkania w blokach. To, że o tym akurat nie
                  wiedziałeś to nie znaczy, że to bujda. Jeśli chcesz mogę przekazać mojemu
                  profesorowi, że na wykładach opowiada "bujdy", ale pozwolisz, że będzie on dla
                  mnie większym autorytetem niż Ty.
                  Mam nadzieje, że z tego, że ludność Wrocławia zdążyła się poważnie zmienić nie
                  muszę się spowiadać.
                  • krakowiaczek_z_importu Re: syf europejski 16.03.10, 11:04
                    Jeezzuu... argument w stylu "Tata, a Marcin powiedział"... trudno z nim
                    dyskutować, bo i trudno brać dyskutanta za osobę poważną. Nie wiem, co to za
                    profesor, ale doprawdy, albo go zmień, albo się wsłuchaj dokładnie w to co mówi,
                    bo może przekręcasz...

                    A najlepiej - wyjedź raz w życiu poza swoje osiedle, wpadnij do Krakowa i do
                    Huty na rozeznanie i skumasz(może), czemu to, co napisałeś, to brednia.. albo
                    przynajmniej wstukaj sobie zumi..
                    • Gość: Królowa Anglii Re: syf europejski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:31
                      > A najlepiej - wyjedź raz w życiu poza swoje osiedle, wpadnij do Krakowa i do
                      > Huty na rozeznanie i skumasz(może), czemu to, co napisałeś, to brednia.. albo
                      > przynajmniej wstukaj sobie zumi..

                      O tak. Historyczne zmiany struktury społecznej są doskonale widoczne w zumi.

                      > Jeezzuu... argument w stylu "Tata, a Marcin powiedział"

                      A wiec dokładnie tak samo, jak Twój.
              • swoboda_t Re: syf europejski 15.03.10, 20:24
                Gość portalu: . napisał(a):
                > W Krakowie wysiedlono pierwotnych mieszkańców
                > ze Śródmieścia do Nowej Huty, a na Stare Miasto wsiedlono "klasę"
                robotniczą, ż
                > e
                > o Wrocławiu nie wspomnę i jakoś tam szybko potrafiono odzyskać
                centra dla miast

                Kraków jest sponsorowany od lat 70-tych przez wszystkich Polaków
                bo/i uchodzi za perłę turystyczną. No i tych kamienic w Kraku wcale
                tak dużo nie ma (dla przykładu podam, że Kraków ma tyle komunalnych
                kamienic co znacznie mniejsze Katowice). Stąd istotnie nie jest źle,
                ale to w dużej mierze efekt właśnie uprzywilejowanej pozycji. A
                śródmieście Wrocławia mimo widocznego postępu i zasług, które trzeba
                oddać władzom, to w większości chlew. Jak widać 6000 dużych i
                pięknych, ale niszczejących przez cały PRL i zasiedlanych menelami
                kamienic nie łatwo "odzyskać".
      • swoboda_t Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 20:16
        ld51 napisał:

        > Skoro w Łodzi jest tylu pesymistów to może jakiś optymista-
        globtroter poda nazw
        > ę przynajmniej jednego europejskiego miasta podobnej wielkości, w
        którym natęże
        > nie zjawiska zwanego fachowo "syfem" jest zbliżone do poziomu
        łódzkiego

        Pierwsze skojarzenia: Ateny i Neapol.
        Wenecja podobnie, ale mimo to ma jakiś tam urok. Dla mnie osobiście
        największym zdziwieniem był Londyn - jedna ze stolic świata, ale jak
        zejdziesz trochę z utartych ścieżek to syf bije po oczach. Z
        poównywalnych wielkością krajowych miast Wrocław (ale broni się
        odpicowanymi pokazowymi miejscami) i prawobrzeżna Warszawa, a z
        mniejszych Legnica, Wałbrzych, Bytom.
    • Gość: . Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 20:31
      W mojej ocenie problem ma trochę inne podłoże. W Łodzi mamy ogromny odsetek
      osób żyjących w trwałym ubóstwie i jednocześnie ogromną polaryzację. Dlatego w
      większości rankingów wypadamy "średnio", a gdy jakiś ranking bierze pod uwagę
      wartości skrajnie niskie - to fatalnie. Dlatego tak tragiczna jest u nas
      przestrzeń publiczna - bo 20% margines wypycha z niej pozostałych. Zwróćcie
      uwagę na drugie miejsce - Dolny Śląsk. Niby kraina mlekiem i miodem płynąca, a
      tak naprawdę całe miasteczka pogrążone w delirycznym marazmie, gdzie życie
      toczy się wokół ostatniej piwiarni przy rynku. Ściana wschodnia - może nie
      zarabia dużo (przynajmniej oficjalnie, bo przecież przemytu się nie
      rejestruje), ale jak na ludność wiejską przystało - podstawowe potrzeby
      zabezpiecza się tym co się wyhoduje lub ukradnie.
      • Gość: xy Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.10, 21:38
        "jak na ludność wiejską przystało - podstawowe potrzeby
        zabezpiecza się tym co się wyhoduje lub ukradnie."
        Ludność wiejska nie zabezpiecza swoich podstawowych potrzeb przez
        kradzież. Złodzieje są zarówno w środowiskach miejskich jak i
        wiejskich. Pański poziom wiedzy na temat wsi jest żenujący.
        • Gość: . Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.10, 22:19
          > Złodzieje są zarówno w środowiskach miejskich jak i wiejskich.

          Owszem. Ale złodziejstwo na wsi ma inny wymiar. W mieście nikt nie kradnie
          ziemniaków z pola, nie kłusuje na zwierzynę, czy nie wycina cudzych drzew na
          opał itd. Tymczasem w Polsce są całe rejony wiejskie, które w ten sposób się
          utrzymują. Kradzież na samowyżywienie.
          I nie ma się co buldoczyć - wiadomo, że nie dotyczy to KAŻDEJ wsi. Ale dla
          ogromnej większości samowyżywienie (realizowane legalnie - przez amatorskie
          rolnictwo lub nielegalne - przez kradzież) jest buforem przed trwałym, ciężkim
          ubóstwem.
    • Gość: bravo Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.10, 20:31
      Ostatnio widziałem chleb posmarowany nożem.....
    • iluminacja256 Łódzkie najuboższe w kraju 14.03.10, 20:32
      Emigracja absolwentów uczelni będzie duza, bo obecnie juz nawet po
      politechnica absolwent moze szukac pracy w Łodzi w knajpie, wiec o
      czym mowa?
    • Gość: zulana Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.pabianice.msk.pl 14.03.10, 20:35
      wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, znam bardziej syfiaste miasta w Polsce.A pan
      prof.Orłowski powinien zostać w swoim rodzinnym mieście i pracować na rzecz tegoż.
      • Gość: . Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 20:40

        > wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, znam bardziej syfiaste miasta w Polsce

        No rzeczywiście. Gdy myślisz, ze w Łodzi jest tragedia pomyśl o Pabianicach ;-)
    • apsikkis Łódzkie najuboższe w kraju 14.03.10, 20:36
      A mnie bardzo cieszy wybór Damy Sukcesu, też na nią głosowałem
    • Gość: z sieradzkiego Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 21:26
      Bieda w centrum kraju, obok dynamiczne mazowieckie, wielkopolska?
      Niski poziom rządzących. To jest główna przyczyna.
    • Gość: sasek Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: 109.243.53.* 14.03.10, 22:22
      Jak się zarabia 1300 netto posiadając wyższe wykształcenie
      techniczne,ciągnąc zatrudnienie ładnych parę lat, to jak tutaj
      możemy o normalności mówić? To nie pesymistyczne nastawienie. To są
      realia.
    • Gość: Łodzianka miasto kobiet IP: *.xdsl.centertel.pl 14.03.10, 22:29
      niedawno były podawane dane o proporcji mieszkańców Łodzi, kobiety
      były w znacznej przewadze, a kobiety mniej zarabiają, dlatego w
      Łodzi jest biednie a tak na marginesie, zgodnie z demokracją to tym
      miastem powinny rządzić kobiety, prawda?
      • Gość: Buncol Re: miasto kobiet IP: *.wip.pl 15.03.10, 11:42
        Skoro kobiet więcej to i trochę czyściej powinno być na ulicach.
        Trche mniej meneli w centrum i bezdomnych
        Więcej kultury na drogach itd

        Jakoś tego nie widac w Łodzi
    • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 14.03.10, 22:37
      To miasto biednych, sfrustrowanych ludzi. Co drugi sklep to ciucholand, a sklepy
      w manufakturze...nie starcza mi z pensji, aby w nich kupować...Mimo to w tych
      sklepach króluje Made in China, tylko ceny tych bubli są europejskie. Nic
      dziwnego, ze młodzi uciekają.
      • Gość: Łodzianka 1 Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.4web.pl 15.03.10, 18:41
        Gość portalu: łodzianka napisał(a):

        > To miasto biednych, sfrustrowanych ludzi. Co drugi sklep to ciucholand, a sklep
        > y
        > w manufakturze...nie starcza mi z pensji, aby w nich kupować..

        A najbardziej sfrustrowaną łodzianką jesteś Ty! Pensji Ci nie starcza? Zmień
        pracę! Łódź się nie podoba? Wyprowadź się!
        Łódź to świetne miasto, z ogromnym potencjałem. A brud, dziury, enklawy ubóstwa
        występują w każdym mieście! Tyle, że ludzie tam w większości bardziej normalni
        od Ciebie i zdecydowanie bardziej zadowoleni z życia!
      • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 20:29
        Czy ty się pode mnie podszywasz? Nie widzisz, że autor o takim nicku
        juz istnieje? Nie życzę sobie być identyfikowana z twoimi poglądami.
        • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: 195.69.82.* 15.03.10, 21:20
          Tak, swieta krowo, trzeba sobie bylo wybrac bardziej oryginalny nick, a jesli ci sie zdaje ze ktos bedzie caly watek wertowac zeby zobaczyc czy sie przypadkiem nie podpisalas tak samo to masz niezle nasrxne we lbie
          • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 21:59
            No teraz to chyba wszyscy zobaczą, że zdecydowanie różnimy się od
            siebie. Przede wszystkim kulturą osobistą i wykształceniem. Z takim
            językiem powinnaś spróbować na jakimś forum dla byłych
            pensjonariuszy zakładów karnych. Poczułabyś się jak u siebie (stare
            Bałuty albo Chojny?).
            • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.10, 22:28
              > No teraz to chyba wszyscy zobaczą, że zdecydowanie różnimy się od
              > siebie. Przede wszystkim kulturą osobistą i wykształceniem.

              Przeszłaś samą siebie. Proponuję, abyś każdy swój post zaczynała od słów: "Jako
              osoba wykształcona, dobrze sytuowana i o wysokich przymiotach kultury osobistej,
              zaopatrująca się wyłącznie w najlepsze produkty żywnościowe kuchni włoskiej,
              regularnie strzygąca swojego durnego pudla u najlepszych stylistów pragnę
              zauważyć, żeś pan jest cymbał i ćwok." I dalej już możesz jechać normalnie z
              wmawianiem każdemu, że jest z marginesu, to Ci wychodzi bezbłędnie.
        • Gość: Łodzianka 1 Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.4web.pl 15.03.10, 21:23
          Gość portalu: łodzianka napisał(a):

          > Czy ty się pode mnie podszywasz? Nie widzisz, że autor o takim nicku
          > juz istnieje? Nie życzę sobie być identyfikowana z twoimi poglądami.

          Ale kultury mogłabyś się ode mnie nauczyć, nie sądzisz? I wcale się nie dziwię,
          że nie chcesz być identyfikowana z moimi poglądami. Nie martw się, nikt Cię ze
          mną nie pomyli. Twoje zadufanie w sobie i lekceważenie innych jest niepowtarzalne!
          Poza tym znajdź sobie jakiś niepowtarzalny nick, jak Cię tak drażni, że nie
          jesteś jedyną łodzianką na świecie. Bo wierz mi, czy Ci się to podoba czy nie,
          jest ich całe mnóstwo:)))
          • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 21:55
            Nie mówiłam do ciebie, kretynko, tylko do tej poprzedniej. Nawet
            internet ma z mojej firmy. Do ciebie nic nie mam, poza tym, że
            głupoty piszesz na temat życia w Łodzi. Ale to jeszcze nie jest
            zakazane, więc sobie pisz do woli.
            • Gość: Łodzianka 1 Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.4web.pl 15.03.10, 22:46
              Gość portalu: łodzianka napisał(a):

              > Nie mówiłam do ciebie, kretynko, tylko do tej poprzedniej. Nawet
              > internet ma z mojej firmy. Do ciebie nic nie mam, poza tym, że
              > głupoty piszesz na temat życia w Łodzi. Ale to jeszcze nie jest
              > zakazane, więc sobie pisz do woli.

              Ach, to Ty jesteś właścicielką firmy dostarczającej internet? No proszę, proszę,
              a na zakupy w Manufie Cię nie stać. Nie myślałam, że to taki marny biznes. I nie
              życzę sobie, żebyś mnie wyzywała od kretynek, bo jeśli któraś z nas nią jest to
              na pewno nie ja.
              • Gość: łodzianka Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 23:00
                Fajnie, że masz życzenia inne niż pół litra samogonu i jeden mały
                kiszony ogórek. A jakie jest następne rozwoju twojej choroby? Bo
                rozumiem,że fazę kretynizmu masz juz za sobą. Przykro mi.
                Współczuję. Pozostaje ci liczyć na rozwój medycyny.
    • Gość: sukces Łódzkie najuboższe - sukces Kropy i Tomaszenki IP: *.toya.net.pl 14.03.10, 22:38
      No i co Panowie, jeszcze macie jakieś sukcesy po 7 latach rządzenia ??? Wiem,
      wiem, dziennikarze, naukowcy i stowarzyszenia biznesowe (o mieszkańcach nie
      wspomnę) sprzysięgły się przeciwko wam...
      • Gość: Wojewódczanin Kropa i Tomaszewski nie rządzili Województwem! IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.10, 19:41
        Województwem Łódzkim żądzą Marszałek Województwa i Wojewoda, a nie
        Prezydent Łodzi i jego zastępca. Pan Marszałek nazywa się Włodzimierz Fisiak a
        Pani Wojewoda to Jolanta Chełmińska. Oboje są z Platformy Obywatelskiej. Sama
        Łódź w rankingach i zestawieniach wygląda nieźle, jest atrakcyjnym miejscem dla
        nowych inwestycji, bezrobocie umiarkowane, dochody całkiem dobre w skali kraju.
        Oprócz Łodzi dobrze żyje się w Skierniewicach i okolicach Bełchatowa, reszta
        Województwa Łódzkiego, może to wielu zdziwi, jest o wiele biedniejsza. O
        ile w Łodzi powszechnym tematem biadoleń jest zazwyczaj "Mam już dość tej ch...
        Chorwacji, a nie stać mnie na Kanary", lub "jeżdżę starym sypiącym się 7-letnim
        lanosem, znowu przepaliła się ch... żarówka", to w biedniejszych regionach - np.
        w okolicach Przedborza, które znam, problemem jest wysłanie dzieci na kolonie w
        góry świętokrzyskie i odpalenie 20-letniego malucha, by pojechać do lekarza.
    • Gość: olos prawie sami frustraci tu piszą IP: *.91.rev.vline.pl 14.03.10, 22:55
      a ja kocham moją Łódź.

      A ci co marudzą niech się zastanowią co zrobili by w Łodzi było lepiej. I nie
      piszcie mi tu, że nic nie możecie !
      • Gość: sdf Re: prawie sami frustraci tu piszą IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 16:01
        tak, kochasz robaczku swoje gówienko...
    • Gość: bravo Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.10, 23:05
      z prasowych wycinanek:
      - Łódź to chore miasto, ślepe wstecz i do przodu,
      - Łódź to miasto cudów, afer i koszmarnych zdarzeń,
      - Łódź to smutek, brud i brak przyszłości,
      - Łódź to miasto kozuchów z wierzchu i braku majtek pod spodem,
      - Łódź - to nieczytelny plan miasta, zniszczone tablice
      informacyjne, bród, smród i ciemności - tak wita Łódź
      Kaliska swoich gości,
      - Łódź - to miasto szare, ale tajemnicze,
      - Łódź to kolos a nędzarz, wegetujący olbrzym, miasto bez historii,
      zlepek kilku wsi i miejscowości - Łęczyca ma chociaż Borutę
      - Łodź - to miasto bez zabytków,
      - Piotrkowska jest brudna i smutna. Na głównym deptaku miasta
      smierdzi, na niektórych odcinkach smród jest tak straszny, ze
      obezwładnia,
    • minigry.amor.pl Typowy syndrom południowca vs syndrom germański 14.03.10, 23:13
      W Łodzi nie wypada mówić - jestem bogaty, bo to powoduje agresję i niechęć. W
      innych województwach niemile widziane jest krytykowanie się, bo to wyzwala
      wrogość lokalnych fanatyków. Śląsk jest typowym przykładem, ale i Warszawa z
      racji stołecznej propagandy. Nie wiem jak w województwie łódzkim, ale w Łodzi
      biedy NIE MA. W innych zwłaszcza mniejszych miastach śląska, podlasia, mazur,
      lubuskiego rzuca się to w oczy bardziej. Tylko, że im NIE wolno narzekać -
      regionalna kultura nie pozwala. Nie powinno się robić takich badań bo one są głupie.
      • Gość: łodzianka Re: Typowy syndrom południowca vs syndrom germańs IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 00:15
        100% racji. Z największą agresją spotykam sie właśnie wtedy,kiedy
        mówię,że jestem szczęśliwa, dobrze zarabiam i stać mnie na
        wszystko.I nie jest to agresja ze strony jakiejś biedoty. Tak
        reagują ludzie,którzy zarabiają dokładnie tyle samo, co ja albo
        nawet lepiej. Oni lubią być postrzegani jako biedni. W mojej
        rodzinie uczono, że być biednym to raczej wstyd. Człowiek powinien
        umieć sobie w życiu radzić. Jeśli ktoś był biedny, to wstydził się
        tego i starał się jak najszybciej zmienić te sytuację, a jeśli się
        nie dało, to przynajmniej trzymał fason i udawał, ze wszystko jest w
        porządku. I tak powinni być.
        • dalton78 Re: Typowy syndrom południowca vs syndrom germańs 15.03.10, 00:34
          zastaw się a postaw się? odmów sobie wszystkich przyjemności małych żeby co? To
          takie nie tylko dla wreszcie (zakompleksionych) zarabiających ale staropolskie
          typowe. Ja sobie nie żałuję i jak najczęściej poza Łodzią chcę być. Palę, piję
          to co lubię i niestety tak jak powinno wyglądać miasto widzę dopiero kiedy
          wyjadę z Łodzi. Nie chodzę "jedną główną ulicą" w tych miastach.
          • Gość: łodzianka Re: Typowy syndrom południowca vs syndrom germańs IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 15:54
            Nie. Wręcz przeciwnie. Pracuj, oszczędzaj, ceruj po nocach skarpetki
            albo sukienkę sprzed dziesięciu lat, ale do ludzi wychodź tak, jak
            gdybyś kupiła ją wczoraj w najbardziej eleganckim sklepie. Jeśli
            trzeba, pracuj nawet kilkanaście godzin dziennie, żeby za kilka lat
            być normalnym,zamożnym członkiem społeczeństwa. Takie podejście do
            zycia jest zresztą typowe w normalnej, zachodniej cywilizacji. Gdyby
            ktoś w USA odważył się codziennie narzekać na swój los - szybko
            zacząłby być izolowany przez resztę społeczeństwa. Tam od człowieka
            oczekuje się optymizmu, zadowolenia z życia i radzenia sobie z
            codziennymi kłopotami. Malkontentów i niedorajdów nikomu nie
            potrzeba. Dlatego tam jest swiat cywilizowany, a na Wschodzie syf.
            • Gość: Królowa Anglii Re: Typowy syndrom południowca vs syndrom germańs IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.10, 18:56
              Jeśli
              > trzeba, pracuj nawet kilkanaście godzin dziennie, żeby za kilka lat
              > być normalnym,zamożnym członkiem społeczeństwa. Takie podejście do
              > zycia jest zresztą typowe w normalnej, zachodniej cywilizacji.

              W "zachodniej cywilizacji", jak to nazywasz, wystarczy być normalnym członkiem
              społeczeństwa. Człon "zamożnym" pojawia się raczej u zakompleksionych
              dorobkiewiczów, takich jakich mamy mnóstwo w Polsce. Cóż, słoma z butów zawsze
              wyjdzie.

              Tam od człowieka
              > oczekuje się optymizmu, zadowolenia z życia i radzenia sobie z
              > codziennymi kłopotami.

              Mieliśmy przykład do czego prowadzi taki "optymizm" i "radzenie sobie" przy
              ostatnim pęknięciu amerykańskiej bańki kredytowej. Jak na razie świat jeszcze
              nie spłacił wszystkich amerykańskich "optymistów", więc może na razie nam starczy.
              • Gość: łodzianka Re: Typowy syndrom południowca vs syndrom germańs IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 20:42
                Starczy to możesz mieć uwiąd. Widać, że nigdy naprawdę nie
                mieszkałaś na Zachodzie. Gdybyś choć rok pomieszkała wsród
                rodowitych Francuzów, Anglików czy Amerykanów, nie pisałabyś bzdur o
                równości społecznej. We wszystkich tych społeczeństwach jest podział
                na wiele klas i podklas, każdy dokładnie wie, do jakiej grupy należy
                i gdzie należy usytuować innych ludzi. Zależne od tego będzie
                traktowanie ciebie w społeczeństwie, np. zapraszanie lub nie
                zapraszanie na przyjęcia, zgoda na wynajęcie przez ciebie mieszkania
                w określonej okolicy, akceptacja lub nie twojej osoby jako partnera
                czyjegoś dziecka itd., itd., itd. A to czy podoba ci się takie
                widzenie świata, nikogo tam nie obchodzi. Możesz więc spokojnie
                darować sobie komentarze na temat bańki kredytowej. Oni i tak
                jeszcze dłuuugo będą mieli lepsze życie niż ty i na takich jak ty
                będa patrzeć z góry.
                • Gość: ; Re: Typowy syndrom południowca vs syndrom germańs IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.10, 22:36
                  Serdecznie gratuluję. W moim prywatnym rankingu największych bęcwałów forum
                  wyborczej awansowałaś do pierwszej piątki (a konkurencja jest doprawdy
                  imponująca), zaś w konkursie na największy kompleks zajmujesz ex aequo pierwsze
                  miejsce. Czekam na dalsze mądrości.

                  Nawiasem mówiąc to nie boisz się, że jak będziesz się zadawać z takim plebsem
                  jak tutaj, to Cię przestaną zapraszać na te co bardziej kiczowate przyjęcia,
                  albo, że nikt Ci nie wynajmie mieszkania w odpowiednio drogiej okolicy? Ty sobie
                  kochana uważaj, bo możesz łatwo stracić to, na co tak usilnie pracowałaś.

                  No i jeszcze to mi się podobało:
                  Gdybyś choć rok pomieszkała wsród
                  > rodowitych Francuzów, Anglików czy Amerykanów, nie pisałabyś bzdur o
                  > równości społecznej.

                  Hehe. No jak pojechałaś na zachód zbierać truskawki, to nic dziwnego, że Cię
                  traktowali z góry.
                  • Gość: łodzianka Re: Typowy syndrom południowca vs syndrom germańs IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 22:55
                    Ty się może zdecyduj na jakiś nick. Bo jak na razie to trollujesz
                    pod wieloma nickami. I jeszcze posługujesz się nimi pisząc do tej
                    samej osoby. Wygląda na to, że wszystkim przypisujesz swój niezbyt
                    wysoki poziom rozwoju umysłowego. A o co chodzi z tymi truskawkami?
                    Masz jakieś kompleksy zbieracza truskawek? Niepotrzebnie. Moim
                    zdaniem, żadna praca nie hańbi. Sama kiedyś zbierałam winogrona we
                    Francji i Grecji. Ale to było za komuny.Teraz chybabym nie dała
                    rady.Za stara jestem. Na Zachód, Wschód i Południe jeżdżę wyłącznie
                    z frmową delegacją za dobre pieniądze. Albo na wakacje. Ale
                    truskawki, hm... Właściwie, dlaczego nie? Ciekawe miejsce do
                    przeprowadzenia badań socjologicznych na temat polskiej emigracji
                    zarobkowej przełomu XX i XXI wieku. Zastanowię się. Dzięki za
                    pomysł. Zamiast bezproduktywnie trollować, będziesz mógł wypełnić mi
                    ankietę.
                    • Gość: Ciężki przypadek Re: Typowy syndrom południowca vs syndrom germańs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:33
                      > Zamiast bezproduktywnie trollować,

                      Buahaha. Ty za to trollujesz bardzo produktywnie.
        • krakowiaczek_z_importu Re: Typowy syndrom południowca vs syndrom germańs 15.03.10, 01:03
          Ktoś, kto kpi jawnie z ludzi biednych, tak jak Ty na tym forum, jest przede
          wszystkim prostakiem, i tego nic nie zmieni, nawet dobre zarobki. Słoma z butów,
          smutne ale prawdziwe. Wartość człowieka się poznaje po klasie, z jaką się
          posługuje swoimi pieniędzmi. Ktoś, kto, tak jak Ty, uważa, że posiadanie
          pieniędzy usprawiedliwia pogardę dla ich nieposiadających, doprawdy nie
          zasługuje na więcej, niźli wypomnienie mu tego w internetowym poście.
          • menton Re: Typowy syndrom południowca vs syndrom germańs 15.03.10, 12:15
            100% racji kolego. Ja wciąż miałem nadzieję, że wpisy tej pani to
            jakaś prowokacja internetowego trolla, ale chyba jednak nie.
            To smutne, że w naszym mieście są tego typu przypadki, a jest ich
            zapewne więcej niż tylko "łodzianka". Typowy obraz nowobogackiego
            egocentrycznego półinteligenta około trzydziestki, który nagle
            odkrywa, że zarabia i w swoim mniemaniu stawia się na czubku piramidy
            społecznej.
            Zapewne pani sobie pomyśli, że mówię to z zawiści i zazdrości :) -
            jak zapewne tłumaczy sobie wszystkie reakcje dookoła. Otóż, sprzedam
            pani dobrą myśl - pani znajomi reagują na pani teksty w taki sposób o
            jakim pani mówi nie dlatego, że są zawistni, ale z żalu, że muszą
            słuchać takiej przechwalającej się tupeciary, tak jak w przedszkolu
            dzieci słuchające koleżanki wrzeszczącej dookoła, że ona maluje
            najlepiej :)) Niestety nie wyrosła pani jeszcze z przedszkola, a
            jedyna zmiana to brak leżakowania :)

            Tak reagują normalni ludzie na przechwalających się omnibusów, bez
            względu na ich poziom zarobków czy umiejętności. A w pani przypadku
            widać totalne zero pokory, skrzywione dzieciństwo i słomę ciągnącą
            się z butów po chodniku...

            A jeśli mimo to wydaje się pani, że dzięki wysokim zarobkom jest pani
            kimś (bo takie można odnieść wrażenia z tych tekstów), to zapewniam
            panią że jest mnóstwo osób, którzy pani rocznym dochodem podcierają
            się w tydzień i jeśli posiadają taką samą osobowość jak pani, to jest
            dla nich pani zerem :)

            Tak tak, żeby poczuć się lepiej, nazwij mnie teraz frustratem z
            Biedronki hehehehe :)
        • Gość: . Re: Typowy syndrom południowca vs syndrom germańs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 10:52
          > mówię,że jestem szczęśliwa, dobrze zarabiam i stać mnie na
          > wszystko.I nie jest to agresja ze strony jakiejś biedoty. Tak
          > reagują ludzie,którzy zarabiają dokładnie tyle samo, co ja albo
          > nawet lepiej

          Może więc należałoby zastanowić się nad sposobem, w jaki to robisz. Albo
          przynajmniej w ogóle - zastanowić się...

          > Człowiek powinien umieć sobie w życiu radzić.

          O, to to to. "Radzić sobie", "załatwić", "ustawić się", "trzymać fason".

          to przynajmniej trzymał fason i udawał, ze wszystko jest w
          > porządku. I tak powinni być.

          No na tym wątku to trzymasz taki fason, że hej. Wersal to mało.
        • Gość: Łodzianka 1 Re: Typowy syndrom południowca vs syndrom germańs IP: *.4web.pl 15.03.10, 18:43
          Gość portalu: łodzianka napisał(a):

          > 100% racji. Z największą agresją spotykam sie właśnie wtedy,kiedy
          > mówię,że jestem szczęśliwa, dobrze zarabiam i stać mnie na
          > wszystko

          Kłamczucha z Ciebie,ciut wcześniej napisałaś, że Cię nie stać na zakupy w Manufie.
    • Gość: gość To skutek celowego działania Warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.10, 23:25
      Różne władze i urzędy ulokowane w tym mieście podcinają Łódź i
      łódzkie od 1945 roku...
      • Gość: psychosasza Re: To skutek celowego działania Warszawy IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 01:09
        Łodzianko jestem Twoim fanem. Uwielbiam Twoje wpisy i tok rozumowania, czym
        uczyniłaś lżejszym początek tygodnia. Chcę więcej! Pisz!
      • Gość: Buncol Re: To skutek celowego działania Warszawy IP: *.wip.pl 15.03.10, 11:44
        Wszyscy swoje klęski zwalają na Warszawę, tylko inni jakoś się
        rozwijają a Łódź nie
    • Gość: obi7 Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 07:31
      kochani o czym wy dyskutujecie? o makaronie.......... medialna opinia że łódź
      to takie biedne zaniedbane i syf z gilem miejsce jest doskonale przygotowanym
      gruntem do skoku na kasę -budżet państwa ,środki unijne.
    • Gość: bezpartyjny Łódzką biedę fundują nam partie polityczne - które IP: *.members.linode.com 15.03.10, 07:34
      od lat zrobiły z tego miasta prywatny folwark.Czy to ZCHN, PIS, SLD czy
      PO wszyscy pchają się do koryta. Ponieważ miejsc pracy na wolnym rynku
      jest mało to za partyjną przynależność członkowie, ich rodziny i
      koledzy szukają miejsc pracy w urzędach miejskich i wojewódzkich oraz
      powiązanych z nimi spółkami. Gdyby tak jak planowano była służba
      publiczna i otwarte konkursy na stanowiska to taki pęd do partii i do
      koryta by się skończył. Stąd mamy takich wspaniałych fachowców gdzie
      się nie obejrzymy dbających tylko o własną kieszeń.
    • Gość: studentka trzeba tylko chciec! IP: *.toya.net.pl 15.03.10, 08:12
      A ja lubię to miasto! ma swoje uroki, jeżeli chodzi o ten syf to wystarczy, że
      nauczymy się dbać o swoje miasto! Jednak (jak dla mnie) największym problemem
      jest wyjazd absolwentów poza łódź w celu podjęcia pracy i tu już rola miasta aby
      mogła zapewnić nam studentom start. Po studiach chcąc podjąć prace, pracodawca
      wymaga od Ciebie choć cienia doświadczenia. Ja na 3 roku studiów pogodziłam
      prace z nauką (tryb dzienne) i teraz będąc na 5 roku spokojnie wiem, że prace po
      studiach w łodzi znajdę. Gdy student chce otworzyć własną działalność niech
      miasto mu na to pozwoli (teraz są wszelakie dotacje więc można tylko trzeba
      chcieć). Gorzej mają Ci co do 25 roku życia byli/są na garnuszku u rodziców, w
      życiu nie pracowali i chcą nagle zarabiać kokosy! Więc trzeba tylko chcieć a
      miasto będzie ładne i bogate :)

      tak wiem, jestem optymistką :)
    • profes79 Re: Łódzkie najuboższe w kraju 15.03.10, 08:49
      A ja proponuje przeczytac wszystkim ze zrozumieniem artykul. Nie
      jest w nim mowa o Lodzi jako takiej, a o calym wojewodztwie. I tu
      mozna sie zgodzic; bo o ile w Lodzi poziom zycia nie jest najgorszy
      o tyle juz w innych powiatach - zwlaszcza tych od aglomeracji
      lodzkiej oddalonych - poziom zycia moze byc niski.
      To troche jak na Mazowszu - wypadaja dobrze ale tylko ze wzgledu na
      Warszawe - tymczasem np. w rejonie Radomia znajduja sie powiaty o
      bezrobociu dorownujacym tym w najubozszych powiatach sciany
      wschodniej (czy zachodniopomorskiego gdzie jest powiat o najwyzszym
      bezrobociu w Polsce).
    • Gość: stop biurokracji Biurokracja rozłoży wszystko - link poniżej: IP: *.members.linode.com 15.03.10, 09:25
      Polska otrzyma z Unii Europejskiej 11 mld euro na zwiększenie
      zatrudnienia i szkolenia, z czego 4,5 mld euro pochłoną koszty
      administracyjne - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

      biznes.onet.pl/biurokracja-zjada-dotacje,18490,3191761,1,news-detal
    • Gość: maciek Łódzkie najuboższe w kraju IP: 195.8.101.* 15.03.10, 10:01
      Nie najuboższe tylko pełne malkontentów i pesymistów. A swoją drogą
      różnice 1-2% w odpowiedziach między różnymi województwami to granica
      błędu statystycznego. I jeszcze jedno do komentatorów łódzkie nie
      równa się Łódź (a tak komentujecie). Łódzkie to bardzo biedne
      obrzeża Radomsko, Sieradz itd i stosunkowo bogaty środek. A zatem
      komentując nie zapominajcie o tym.
      • Gość: . Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 10:55
        Rzecz w tym, że spora część tych obrzeży stoi lepiej niż owo "centrum"
        • Gość: maciek Re: Łódzkie najuboższe w kraju IP: 195.8.101.* 15.03.10, 12:55
          ?????? A jakie to niby obrzeża w łódzkiem stoją lepiej od centrum?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka