Dodaj do ulubionych

Zniszczone kasztanowce przy al. Mickiewicza

IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 01.03.04, 20:08
Ciekawe czyja to posesja?
Stawiam, że wandal się wywinie. Nie pierwszy raz.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: łażej Re: Zniszczone kasztanowce przy al. Mickiewicza IP: *.retsat1.com.pl 01.03.04, 20:58
      Gość portalu: barnaba napisał(a):

      > Ciekawe czyja to posesja?
      > Stawiam, że wandal się wywinie. Nie pierwszy raz.

      Jest to posesja niejakiego kamienia pojawiającego się na tym forum. Najpierw
      usunął lokatorów z kamienicy, teraz zostały usunięte drzewa sprzed niej.
    • krotki obstawiam - oddziął psychiatrii 01.03.04, 22:49
      zastanówcie się choc chwilę

      Pozdrawiam
      • zamek ty nam to mówisz? ty???? 02.03.04, 11:38

      • Gość: barnaba cóż... IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 02.03.04, 16:24
        Humor polega na tym, ze zniszczenie drzew jest praktycznie nie do udowodnienia.
        Obojętne, kto jest sprawcą.

        A GW czepiać się nie masz powodu. W prasie lokalnej drzewa zniszczone przez
        mieszkańców/właścicieli to stały temat. A te dodatkowo wykończono w środku
        miasta.

        Na koniec. Wandalizmu chyba nie pochwalasz? ;)

        pozdrawiam
        • krotki Re: cóż... 02.03.04, 17:01
          Witaj - jakoś przy "temacie" wyroku w SN nie widziałem Ciebie - rozumiem dlaczego ale jak coś się pojawiło co może byc przweciwko Kaminiowi to zameldowałęś się pierwszy.
          Zastanówmy sie nad terścią artykułu - chyba że nie ma to znaczenia bo........ wyrok juz wydany ?
          1/ ukazuje się w on okresie tuż przed kolejnym wyrokiem ale tym razem są to procesy przeciwko GW za pomówienia - zaznaczmy jeden wyrok juz jest prawomocny!! Dzienikarze zostali skazani!!!- niebawem kolejny wyrok. A tu tuz przed nim taka publikacja - czy nie jest to próba wpłyniecia na SAD i wykorzystanie swej pozycji - Kamień nie moze napisac na nich bo nie ma gdzie - oni tak!!
          2/ Jest przez dwa! prawomocne wyroki stwierdzone - SN i 1 o pomówieniu - iż dziennikarze, no... powiedzmy to delikatnie, nie byli w swych publikacjach na temat Kamienicy rzetelni - zatem skąd moge miec pewnośc, że tym razem są????
          3/ Opis jest ewidentnie sugerujący Kamienia ale oparty na .... niczym bo;
          a/ jakiś były !!!! dyrekto mówi, że w podobny sposób zostały zniszczone drzewa na terenie posesji -
          • gray Re: cóż... 03.03.04, 08:22

            tak, to ewidentny spisek. nawet kasztany wytruli żeby mieli o czym napisać.

            LOL.
          • gray Re: cóż... 03.03.04, 08:35

            przepraszam, czy ty jesteś jakimś adwokatem kamienia? masz pełnomocnictwo do
            prowadzenia jego spraw? 'atasze' jesteś?

            > czy nie jest to próba wpłyniecia na SAD i wykorzystanie swej pozy
            > cji

            na sąd nie można wpłynąć ponieważ jest z zasady niezawisły.

            > Sprawa jest ewidentna jak nie udowodnili to niewinny i koniec!!!!

            a ten, który mi kiedyś ukradł portfel i nigdy go nie złapali też jest niewinny?
            to czy winny śmierci drzew jest pan kamień czy nie, wie właśnie pan kamień a
            nie ty, ja czy urzędnik. i niech mu już dadzą spokój bo taki gnój zawsze się
            wykręci jak piskorz. oczywiście nie ma co pozostawiać tego ewentualnego czynu
            pod moralny osąd pana kamienia bo z moralnością ma pan kamień tyle wspólnego
            co... kamień.
            • Gość: Kamień Do gray`a IP: 213.17.234.* 04.03.04, 18:58
              Skąd wiesz, że jestem gnój? Skąd czerpiesz wiedzę, żeby nie osądzać?
              Słyszałeś może kiedyś te słowa: "Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień"
              A tymczasem nie nazywam cię gnojem, choć nie jesteś bez winy.
              No więc? Teraz się skup i powiedz, w jakich okolicznościach się poznaliśmy?
              SKĄD MNIE ZNASZ, Panie Nie-gnoju? Czy coś więcej, niż gazety?
              • gray Re: Do gray`a 05.03.04, 00:54
                Gość portalu: Kamień napisał(a):

                > Skąd wiesz, że jestem gnój?

                z twoich wypowiedzi.

                > Skąd czerpiesz wiedzę, żeby nie osądzać?

                podejrzewam, że chodzi o 'mnie'
                z twoich wypowiedzi.

                > Słyszałeś może kiedyś te słowa: "Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci
                > kamień"

                imo, kamień powinien sam się rzucić. najlepiej z dachu swojej kamienicy.

                > A tymczasem nie nazywam cię gnojem, choć nie jesteś bez winy.

                skąd to wiesz? o mnie nie piszą w gazetach i nie mówią w tv i radiu.

                > No więc? Teraz się skup i powiedz, w jakich okolicznościach się poznaliśmy?
                > SKĄD MNIE ZNASZ, Panie Nie-gnoju? Czy coś więcej, niż gazety?

                z, kur^%) mać gazet, których się stałeś 'bohaterem' na własne życzenie więc, z
                łaski swojej, zamknij swój plugawy ryj jeżeli nie masz nic mądrego do
                powiedzienia.
              • zamek Boguś, nudzisz 05.03.04, 02:51
                Przychodzisz, kotuś, do każdego i trujesz mu dupę, skąd cię zna. Zalałeś pałkę i
                nie możesz sobie personaliów przypomnieć? To do żony zadzwoń i na wszelki
                wypadek trzymaj się wersji, że jesteś w teatrze i tu cały czas grają. Już ona
                cię znajdzie, na garnuszek posadzi, a potem wydziedziczy. No, morda moja,
                cmokasy, siku i spać.
                PS. Wiem, wiem, żona wydziedziczyć nie może. A może może? Nie wiem. Późno już, a
                miałem ciężki dzień. ;P
                PS2. Przełożysz na polski: "Skąd czerpiesz wiedzę, żeby nie osądzać?"
                PS3. Szkoda, że Ewangeliści nie kazali sobie płacić tantiem, bo byś musiał tę
                ruderę drogo sprzedać, żeby cię stać było na tak górnolotne cytaty, panie
                obczytany w Coelho, że ho ho. A tego Kafki to co czytałeś? Może "Zamek"? A może
                to był Franz Kutschera, tylko ci się na okładkę mleko wylało?
          • Gość: barnaba Re: cóż... IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 03.03.04, 16:26
            > Witaj - jakoś przy "temacie" wyroku w SN nie widziałem Ciebie - rozumiem
            dlacze
            > go ale jak coś się pojawiło co może byc przweciwko Kaminiowi to zameldowałęś
            si
            > ę pierwszy.

            Widziałeś, widziałeś. I dostałeś piany na ustach.
            A tak się głupio składa, że wyrok SN zakończył postępowanie, ale nowych
            argumentów w sporze IMHO nie dostarczył. Powtórzę jeszcze raz. Lokatorzy
            ośwadczyli, że nie czuli się zagrożeni --> groźby miotane przez A. nie spełniły
            kryteriów groźby karalnej --> sprawa zakończona, uniewinnienie ewidentne. Donos
            do prokuratury złożyły zapewne krasnoludki. Albo serca lokatorów zmiękły pod
            wpływem niedoli kamienicznika.
            A przy okazji- nawiązując do naszej dyskusji po wyroku SA wyszło oczywiście na
            moje. Wypadałoby przyznać się do błedu i kilka zarzutów pod moim adresem
            staropolskim zwyczajem odszczekać.

            > 1/ ukazuje się w on okresie tuż przed kolejnym wyrokiem ale tym razem są to
            pro
            > cesy przeciwko GW za pomówienia - zaznaczmy jeden wyrok juz jest prawomocny!!
            D
            > zienikarze zostali skazani!!!- niebawem kolejny wyrok. A tu tuz przed nim taka
            > publikacja - czy nie jest to próba wpłyniecia na SAD i wykorzystanie swej pozy
            > cji - Kamień nie moze napisac na nich bo nie ma gdzie - oni tak!!

            O tym samym napisał DŁ. Czyżby spisek?
            Nie popadajmy w paranoję.

            > 2/ Jest przez dwa! prawomocne wyroki stwierdzone - SN i 1 o pomówieniu - iż dz
            > iennikarze, no... powiedzmy to delikatnie, nie byli w swych publikacjach na te
            > mat Kamienicy rzetelni - zatem skąd moge miec pewnośc, że tym razem są????

            Drzewa szlag trafił. Tego chyba nie zmyślili?

            > 3/ Opis jest ewidentnie sugerujący Kamienia ale oparty na .... niczym bo;
            > a/ jakiś były !!!! dyrekto mówi, że w podobny sposób zostały zniszczone
            drzewa
            > na terenie posesji -
            • Gość: krotki Re: cóż... IP: *.torun.mm.pl 03.03.04, 18:19
              Gość portalu: barnaba napisał(a):


              > Widziałeś, widziałeś. I dostałeś piany na ustach.

              cóz po słowach :


              Jest takie przysłowie IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.*
              Gość: barnaba 17.02.2004 13:23 odpowiedz na list


              G... lepiej nie dotykać.

              Dlatego Adamczyk i jego fan-klub rozmawiają sami ze sobą.


              czy mam rozumieć że to był Wersal w wydaniu Łódzkim !!!! A jeśli tak to srodze przepraszam!!!!!!

              > A tak się głupio składa, że wyrok SN zakończył postępowanie, ale nowych
              > argumentów w sporze IMHO nie dostarczył.


              Żenada, od kiedy to II instancja czy kasacja ma dostarczać argumenty!!! To są wyroki w obrebie zebranego materiału dowodowego ijego ocena - nie ma postępowań cy argumentacji dla kogoś!!!


              Powtórzę jeszcze raz. Lokatorzy > ośwadczyli, że nie czuli się zagrożeni --> groźby miotane przez A. nie spełn iły > kryteriów groźby karalnej --> sprawa zakończona, uniewinnienie ewidentne. Donos > do prokuratury złożyły zapewne krasnoludki. Albo serca lokatorów zmiękły pod > wpływem niedoli kamienicznika.

              Oswiadczyc mogli jedynie przed sądem I instancji zatem wyrok uniewiniający powinien był zapaść juz w I instancji!!!!!

              > A przy okazji- nawiązując do naszej dyskusji po wyroku SA wyszło oczywiście na > moje. Wypadałoby przyznać się do błedu i kilka zarzutów pod moim adresem
              > staropolskim zwyczajem odszczekać.

              mogę prosic o konkrety ?? co wyszło na Twoje

              >
              > O tym samym napisał DŁ. Czyżby spisek?
              > Nie popadajmy w paranoję.


              A wiesz na kogo był pierwszy skazująxcy wyrok ?? własnie na DŁ




              > No nie. Nie uwierzę, że SN i sąd, który rozstrzygał pozew przeciw dziennikarzom
              >
              > byli w zmowie :))))))))
              > Publikację latwo wyjaśnić. Jeśli się nie mylę , drzewa zostały właśnie wycięte.> Może Wydział UM zajmujący się zielenią miejską spiskuje z sędziami SN? ;))))


              brawo - dobry dowcip ale co pozatem??


              Pozdrawiam
              • Gość: barnaba Re: cóż... IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 04.03.04, 16:13
                > G... lepiej nie dotykać.
                >
                > Dlatego Adamczyk i jego fan-klub rozmawiają sami ze sobą.
                >
                >
                > czy mam rozumieć że to był Wersal w wydaniu Łódzkim !!!! A jeśli tak to srodze
                > przepraszam!!!!!!

                Jesteś Adamczykiem, g...rzęzawiskiem czy członkiem Adamczyka fan-klubu? :)))))

                > Żenada, od kiedy to II instancja czy kasacja ma dostarczać argumenty!!! To są
                w
                > yroki w obrebie zebranego materiału dowodowego ijego ocena - nie ma
                postępowań
                > cy argumentacji dla kogoś!!!

                W naszym sporze, który zresztą odgrzebałeś w archiwum. Skrót myślowy.
                Po pierwszej instancji sprawy nie dyskutowaliśmy.
                Jeśli czegoś się nie zrozumie, trzeba pytać, a nie wsciekać się pisząc "żenada".

                > Oswiadczyc mogli jedynie przed sądem I instancji zatem wyrok uniewiniający
                powi
                > nien był zapaść juz w I instancji!!!!!

                Właśnie.
                Ale żeby to wiedzieć trzeba być stroną, członkiem wymiaru sprawiedliwości lub
                wróżką. A. się tą informacją na forum nie podzielił.

                > brawo - dobry dowcip ale co pozatem??

                Wyciągnij wnioski.
                • Gość: krotki Re: cóż... IP: *.torun.mm.pl 04.03.04, 19:29
                  Gość portalu: barnaba napisał(a):

                  >
                  > Jesteś Adamczykiem, g...rzęzawiskiem czy członkiem Adamczyka fan-klubu? :))))

                  próbujesz mnie obrazić - nie masz innych argumentów???


                  )
                  >
                  > > Żenada, od kiedy to II instancja czy kasacja ma dostarczać argumenty!!! To
                  > są w yroki w obrebie zebranego materiału dowodowego ijego ocena - nie ma
                  > postępowań > > cy argumentacji dla kogoś!!!
                  >
                  > W naszym sporze, który zresztą odgrzebałeś w archiwum. Skrót myślowy.
                  > Po pierwszej instancji sprawy nie dyskutowaliśmy.
                  > Jeśli czegoś się nie zrozumie, trzeba pytać, a nie wsciekać się pisząc "żenada"


                  Poważnie? Na pewno nie dysktowaliśmy? Zatem kto pisał ten i inne posty??? Moze ktos podszywa się pod Twój nick???

                  PLONK
                  Autor: Gość: barnaba IP: *.lodz.msk.pl
                  Data: 12.02.2003 13:22

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=4557448&a=4605309

                  Niestety jest archiwum!. Zatem nie wyjaśnisz tego skrótem myślowym!! Po prostu wyroki wg Ciebie mają być zgodne z Twym poczuciem sprawiedliwości, jak nie to są kiepskim argumentem , dowodem upadku sadów itp.....



                  > > Właśnie.
                  > Ale żeby to wiedzieć trzeba być stroną, członkiem wymiaru sprawiedliwości lub
                  > wróżką. A. się tą informacją na forum nie podzielił.

                  Wiesz, jest taka prosta zasada, że zabiera się głos w sprawach na których się zna. Jeżeli nie posiadasz elementarnej - naprawdę!! - wiedzy z zakresu procedury i prawa materialnego to po prostu się nie odzywasz. Nie znajdziesz ani jednego mojego postu na temat rolnictwa a wiesz dlaczwego bo sie na tym nie znam!!!!

                  Pozdrawiam



                  • Gość: barnaba Re: cóż... IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 05.03.04, 15:57
                    > próbujesz mnie obrazić - nie masz innych argumentów???

                    Muszę ci wyjaśniać co znaczy znak ":)))"? Litości!
                    Swoją drogą, nie sądzisz że trochę to dziwnie wygląda? Każda krytyka A. spotyka
                    się z twoją ostrą i często wulgarną odpowiedzią. Daj najpierw
                    szanśe "oskarżonemu".

                    > Poważnie? Na pewno nie dysktowaliśmy? Zatem kto pisał ten i inne posty??? Moze
                    > ktos podszywa się pod Twój nick???
                    >
                    > PLONK
                    > Autor: Gość: barnaba IP: *.lodz.msk.pl
                    > Data: 12.02.2003 13:22
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=4557448&a=4605309
                    >
                    > Niestety jest archiwum!. Zatem nie wyjaśnisz tego skrótem myślowym!! Po
                    prostu
                    > wyroki wg Ciebie mają być zgodne z Twym poczuciem sprawiedliwości, jak nie to
                    s
                    > ą kiepskim argumentem , dowodem upadku sadów itp.....

                    Przykro mi to stwierdzić, ale gadasz głupoty.
                    "Brawo! To co Pan robi, to JEDYNA SZANSA dla Łodzi. Odsunąć komunistów od
                    władzy, usunąć ze stanowisk, na których zapadają decyzje finansowe.
                    Komuniści potrafią jedynie roztrwonić pieniądze, nie potrafią ich zarobić.
                    I tak trwoniono pieniądze z wodociągach, zakładzie energetycznym, MPO, itd.
                    Jeszcze pozostał BARON SLD na stanowisku Zespołu Elektrociepłowni w Łodzi,
                    ale na pewno Pan o tym wie.
                    Łódź jest na skraju upadku finansowego. Właściwie nie wiem, w jaki sposób
                    można odrobić 600-milionowe zadłużenie? Może DA PIENIĄDZ Leszek Miller z
                    naszych wspólnych podatków?
                    Panie Prezydencie!
                    W Panu nadzieja dla miasta. Chyba już ostatnia.
                    Proszę się nie dać populistom!!!!!!!!! "

                    To post A. od którego zaczęła się dyskusja. Był jeszcze wtedy na etapie
                    uwielbienia dla Kropiwnickiego, uwielbienie skończyło sie, gdy ten odesłał go z
                    jego roszczeniami "na drzewo".

                    O groźbie karalnej napisałem dwa zdania, co przy odrobinie dobrej woli łatwo
                    zauważyć:
                    "Jak to "nie ma kary za gadanie"?
                    Pojęcie "groźby karalnej" jest chyba we wszystkich kodeksach karnych na
                    świecie."

                    oraz:

                    "Nie zgadzam się.
                    O ile dobrze pamiętam, decyduje właśnie subiektywne poczucie zagrożenia."

                    Potem A. zaczął toczyć pianę z ust (nie będę przytaczał, szkoda miejsca na te
                    bluzgi) i przerwał ciekawie zapowiadającą się dyskusję. O groźbie karalnej
                    miałem "przyjemność" dyskutować z tobą po wyroku SA.

                    Proponuję na przyszłość uważniej czytać wątki.

                    > Wiesz, jest taka prosta zasada, że zabiera się głos w sprawach na których się
                    z
                    > na. Jeżeli nie posiadasz elementarnej - naprawdę!! - wiedzy z zakresu
                    procedury
                    > i prawa materialnego to po prostu się nie odzywasz.

                    Właśnie. Polecam,żebyś wziął sobie swoje słowa do serca.
                    Żeby wiedzieć o oświadczeniach złożonych przez lokatorów TRZEBA MIEĆ DOSTĘP DO
                    AKT PROCESOWYCH. Chyba tego nie muszę tłumaczyć. Wiem, że A. podejrzewa, że
                    jestem prokuratorem lub jego dawnym lokatorem (co zresztą wprawia mnie w dobry
                    humor). Ale, że przerzuciło się to na ciebie?

                    > Nie znajdziesz ani jedneg
                    > o mojego postu na temat rolnictwa a wiesz dlaczwego bo sie na tym nie
                    znam!!!!

                    Nie, mój drogi. Ty wiesz, że się na tym nie znasz. Jeśli chodzi o prawo karne
                    jeszcze się tego nie dowiedziałeś.

                    pzdr
                    • Gość: krotki Re: cóż... IP: *.torun.mm.pl 05.03.04, 19:40
                      Gość portalu: barnaba napisał(a):

                      >
                      > To post A. od którego zaczęła się dyskusja. Był jeszcze wtedy na etapie
                      > uwielbienia dla Kropiwnickiego, uwielbienie skończyło sie, gdy ten odesłał go z> jego roszczeniami "na drzewo".
                      >
                      > O groźbie karalnej napisałem dwa zdania, co przy odrobinie dobrej woli łatwo
                      > zauważyć:
                      > "Jak to "nie ma kary za gadanie"?
                      > Pojęcie "groźby karalnej" jest chyba we wszystkich kodeksach karnych na
                      > świecie."
                      >
                      > oraz:
                      >
                      > "Nie zgadzam się.
                      > O ile dobrze pamiętam, decyduje właśnie subiektywne poczucie zagrożenia."
                      >
                      > Potem A. zaczął toczyć pianę z ust (nie będę przytaczał, szkoda miejsca na te
                      > bluzgi) i przerwał ciekawie zapowiadającą się dyskusję. O groźbie karalnej
                      > miałem "przyjemność" dyskutować z tobą po wyroku SA.


                      > Proponuję na przyszłość uważniej czytać wątki.


                      Do upadłego by miec rację wbrew oczywistym słowom? - nie lepiej po prostu nie pamiętłem - i co z tego, że dwa zdania? Było to wowczas po wyroku SR i na ten temat!! Co tu dużo gadać!!!!!




                      > > Wiesz, jest taka prosta zasada, że zabiera się głos w sprawach na których
                      > się > na. Jeżeli nie posiadasz elementarnej - naprawdę!! - wiedzy z zakresu
                      > procedury> > i prawa materialnego to po prostu się nie odzywasz.
                      >
                      > Właśnie. Polecam,żebyś wziął sobie swoje słowa do serca.
                      > Żeby wiedzieć o oświadczeniach złożonych przez lokatorów TRZEBA MIEĆ DOSTĘP DO > AKT PROCESOWYCH. Chyba tego nie muszę tłumaczyć. Wiem, że A. podejrzewa, że > jestem prokuratorem lub jego dawnym lokatorem (co zresztą wprawia mnie w dobry > humor). Ale, że przerzuciło się to na ciebie?

                      Prokuratorem na pewno nie - nie masz pojęcia o procedurze - to ujawnia sie automatycznie!!! Natomiast co Twej wypowiedzi co do wiedzy jakoby z akt procesowych. Po co kopiesz sobie dołek?? Skoro nie wiedziałes to po co sie wypowiadałeś?????????

                      A tak nawiasem całośc dokumentów była, co Kamień regularnie podawał, na kamienicy.pl !!!! Stąd czerpałem wiedzę!!!!


                      > Nie, mój drogi. Ty wiesz, że się na tym nie znasz. Jeśli chodzi o prawo karne
                      > jeszcze się tego nie dowiedziałeś.


                      hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahah



                      Pozdrawiam
                • gray Re: cóż... 05.03.04, 00:30

                  mam propozycję - powiedz chłopczykowi, że fruk mu w rzętak i pomyślmy o
                  nadchodzącej wiośnie. na jaką cholerę się z gównem bić?
    • Gość: Pitum Re: Zniszczone kasztanowce przy al. Mickiewicza IP: *.kullen.rwth / *.kullen.RWTH-Aachen.DE 01.03.04, 23:07
      to na cholere byl zakladany w miescie system kamer, skoro jak potrzeba to nic
      nie widac na nim!?
    • Gość: ada Re: Zniszczone kasztanowce przy al. Mickiewicza IP: 212.191.130.* 02.03.04, 12:47
      Mieszkam w kamienicy, przed którą ocalały trzy ostatnie kasztanowce. Wiosną mam
      za oknami ogród z ich pąków. Nie mam słów na wyrażenie tego, co się stało z
      innymi drzewami - każdego dnia widziałam, jak marniały... Mąż raz przegonił
      trójkę osobników wlewających w pnie jakieś świństwa. Żadne krzewy nie zastąpią
      pięknych, starych kasztanowców. Co szkodziły temu łajdakowi?
      • michal.ch Re: Zniszczone kasztanowce przy al. Mickiewicza 02.03.04, 13:00
        Ten człowiek jest po prostu chory. Ma kompletnego zajoba i wszędzie widzi
        swoich wrogów. Teraz nawet na drzewach się mści...
        • Gość: krotki a może...... IP: *.torun.mm.pl 02.03.04, 13:43
          michal.ch napisał:

          > Ten człowiek jest po prostu chory. Ma kompletnego zajoba i wszędzie widzi
          > swoich wrogów. Teraz nawet na drzewach się mści..


          a moze to wy wszędzie widzicie kamienia???




          a na poważnie publikuje się w GW jakieś informacje sugerujące, że ktos widział właścielea kamienicy który coś tam. ukazuje sie to w dziwnym dzniu - bo na 1 dzień przed ale niechhh

          Natomiast może warto by przedtem poczytać!!!i dowiedzieć sie że w Polsce prawdopodobnie WSZYSTKIE kasztanowce padna przez owada zwanego "szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem" - jednakże podejmuje sie rózne próby leczenia i tak

          miasta.gazeta.pl/katowice/1,35063,1612265.html

          mowa tam o iniekcjach do pnia!! a robi się je tak

          miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,1935265.html

          Pozdrawiam





          • zamek a na pewno...... 02.03.04, 13:55
            ...krotki jest wstrętnym wazeliniarzem bez krzty własnego rozumu, gotowym bronić
            Adamczyka nawet na Sądzie Ostatecznym.
            Facet, czy ty w ogóle myślisz cokolwiek sam?
            Oczywiście to, że nigdzie indziej w Łodzi drzewa nie zostały tak bestialsko
            zniszczone, jak tam, to kompletny przypadek? Szrotówek, cholernik, akurat na te
            drzewa się uwziął? A może ktoś robił iniekcję do pnia przeciw szrotówkowi za
            pomocą wiertła 20 mm? Czyś ty z byka spadł?
            • Gość: krotki Re: a na pewno...... IP: *.torun.mm.pl 02.03.04, 14:12
              nawrót???? typowe w torwsie zimowo- wiosennych

              współczuje - zwiększ dawkę - szczerze radze

              Pozdrawiam
              • zamek Re: a na pewno...... 02.03.04, 14:39
                Co to są torwsie?
                Rozumiem, krotki, że z wrodzomnym taktem naigrawasz się z czyjejś potencjalnej
                choroby. Jesteś tak nikczemny, że aż trudno to sobie wyobrazić. Ciekawe, czy
                byłbyś skłonny powiedzieć mi to w twarz, człowkieku bez zmazy.
                • Gość: krotki Re: a na pewno...... IP: *.torun.mm.pl 02.03.04, 15:11
                  najpierw TY idz i powiedz to co tu piszesz Kamieniowi w twarz ok?

                  Pozdrawiam
                  • zamek A przepraszam, 02.03.04, 17:14
                    co to za kacyk jest z tego Adamczyka i jaki on mi brat czy swat, że mam się go
                    pierwszy pytać, człowieczku bez krzty twarzy? Kto to jest, mój tata czy Pan Bóg?
                    A ty będziesz miał odwagę powiedzieć mi, zebym zmienił dawkę leków, które jakoby
                    zażywam?
                    Jakiś ty podły. Co ta komuna z tobą zrobiła, człowieczku...
                    • krotki Re: A przepraszam, 02.03.04, 17:31
                      juz wpadasz w gonitwe myśli, uspokuj się najlepiej nie otwieraj lodówki bo a nóż.... Kamien stamtąd wyskoczy?? przeciez dla Ciebie jest on już wszędzie.
                      a co do twarz w twarz-
                      Kamień nie jest żadnym kacykiem ale jeżeli żądasz bym Ci w realu cos powiedział to czemu takie żadanie nie formułujesz najpierw pod swoim adresem - kamień się ujawnił - jego sprawa - Ale ani Ty ani ja nie - nasza sprawa. Zatem nie każ mi robic czego sam nie robisz. Pojęłeś.

                      A co do ..... - z dobrgo serca radziłem! symptomy coraz cztelniejsze - zwawy_dymitrze? - czyż nie???

                      Pozdrawiam
    • Gość: dora5 Proszę ! dość. W całym kraju umierają kasztanowce IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.04, 15:16
      • krotki Re: Proszę ! dość. W całym kraju umierają kasztan 02.03.04, 15:39
        Doro niedługo będa doniesienia - "kradziez majtek na Bałutach " nasi informatorzy mówią nieoficjamie, że widzieli niedaleko miesca zdarzenia właciciela Kamienicy przy Mickiweicza !!!


        Doro to sie nazywa natręctwami oni widzą wszędzie kamienia - nic nie wiedą ale wierzą bo sa tak indoktrynowani - szkoda ich ale cóż!!!


        Pozdrawiam

        Najlepszy jest ten post pod spodem!!!!
      • gray Re: Proszę ! dość. W całym kraju umierają kasztan 03.03.04, 08:24

        to fakt. problem w tym, że rzadko popełniają masowe samobójstwa na szerokości
        jednego budynku.. ;>
        • Gość: dora5 Re: Proszę ! dość. Całe szpalery kasztanowców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.04, 13:18
          w lasku Wolskim, nad Wisła i na Plantach. W parku naprzeciwko mojego domu. I od
          frontu. Jedne szybciej, drugie wolniej...nie ma reguły, nie jest istotne
          miejsce gdzie rosną. Ani wiek kasztanowca.
          W ogrodzie botanicznym od poczatku trwaja próby ratowania. I co? i nic.


          Kto temu winien? kogo Gazeta Wyborcza w Krakowie obwini? włascicieli parków i
          posesji? zarząd Ogrodu Botanicznego?



          oj, siła jest i potega faktu prasowego Gazety Wyborczej!
          ----------------------------------------------------------------
          • gray Re: Proszę ! dość. Całe szpalery kasztanowców 03.03.04, 17:42

            halo, tu ziemia! nie usycha nagle kilka drzew obok siebie podczas kiedy reszta
            spokojnie stoi. dodatkowo robaczek kasztanowiaczek nie wierci w pniach dziur,
            które trzeba cementować.. ale jak ktoś nie chce czegoś przyjąć do wiadomości to
            sobie wymyśli cokolwiek :/
    • Gość: Ostrze na adamczyk [...] IP: *.toya.net.pl 02.03.04, 15:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • krotki nie było to takie ostre - czemu???????? 02.03.04, 17:05
        • Gość: wk Re: nie było to takie ostre - czemu???????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 22:37
          człowieku , czy ty jesteś normalny???
          • Gość: krotki a czytałeś ten tekst? pozdrawiam IP: *.torun.mm.pl 02.03.04, 23:58
    • Gość: mr x Jaki k... tajemniczy?? IP: *.p.lodz.pl 03.03.04, 12:19
      Wlasciciel budynku obok tych kasztanowcow, pochodzi z katowic a ostatnio na
      forum chwalil sie ze wygral z lodzkim sadem... Po prostu slaskie wychowanie,
      oni tylko strajkowac albo burdy robic potrafia
      • Gość: gość Re: Jaki k... tajemniczy?? IP: *.toya.net.pl 03.03.04, 21:07
        Z pewnością teraz właściciel kamienicy zrobi po prostu świetny interes
        sprzedając całą kamienicę bankowi czy firmie. Lokalizacja tej kamienicy na cele
        usługowe jest doskonała a dodatkowo obok jest pusty plac mniej więcej tej samej
        wielkości co kamienica więc tam wejdzie np. szklana plomba.
        I teraz te wycięte drzewa dopiero pozwolą w pełni docenić wartość tego miejsca
        przez przyszłego inwestora.Czekamy na inwestycje w tym miejscu,może mały hotel?
    • Gość: łażej Re: Zniszczone kasztanowce przy al. Mickiewicza IP: *.retsat1.com.pl 08.03.04, 11:59
      www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/345682.html
      "Dziesiątki otworów zamaskowanych specjalnymi zatyczkami znaleźli robotnicy w
      pniach kasztanowców wycinanych ostatnio w pobliżu skrzyżowania al. Mickiewicza
      z al. Kościuszki. W ten sposób wandale mogli do środka wpuszczać truciznę.
      Wystarczyły trzy lata takiej „kuracji”, by potężne, zdrowe drzewa nadawały się
      już tylko pod topór...

      Sprawa wycinki kasztanowców w Śródmieściu ciągnie się już 10 lat. Wtedy to
      właściciel pobliskiej kamienicy wystąpił o ich wycięcie. Według niego
      utrudniały parkowanie samochodów.

      – Nie było powodu, by wycinać zdrowe drzewa, więc odpowiedź była odmowna – mówi
      Elżbieta Szymula-Cholewińska, kierownik Oddziału Ochrony Terenów Zieleni w
      Wydziale Ochrony Środowiska i Rolnictwa UMŁ.

      Trzy lata temu do magistratu dotarła wiadomość, że w nocy w pniach ktoś
      wywiercił otwory. Urzędnicy zwrócili się nawet w tej sprawie do policji, która
      ma tam swoją kamerę, ale akurat tego dnia urządzenie... nie działało. Na
      drewnie są ślady świadczące o tym, że w otwory wlewane były silne środki
      chwastobójcze lub kwas z akumulatorów. W końcu kasztanowce uschły.

      – Pan, który domagał się wycięcia drzew, przysłał pismo, że za szkody
      wyrządzone przez suche drzewa odpowie miasto – dodaje Adam Żeberkiewicz,
      rzecznik Zarządu Dróg i Transportu.

      Za zniszczenie drzew grozi wysoka grzywna. Jednak, żeby ją nałożyć, potrzebny
      jest sprawca:

      – Dostajemy telefony, że sprawcą jest właściciel kamienicy, ale są to sygnały
      anonimowe. Wysłaliśmy kilka pism do tego pana, chcąc całą sprawę wyjaśnić.
      Wszystkie przesyłki do nas wracają – twierdzi E. Cholewińska.

      Również naszemu reporterowi nie udało się skontaktować z właścicielem
      kamienicy. Telefon w Katowicach, gdzie mężczyzna mieszka, milczy."


      I już nie utrudniają parkowania...
      • Gość: krptki Re: Zniszczone kasztanowce przy al. Mickiewicza IP: *.torun.mm.pl 08.03.04, 16:12
        Oto okaz niekompetencji dziennikarskiej:

        " Sprawa wycinki kasztanowców w Śródmieściu ciągnie się już 10 lat. Wtedy to
        > właściciel pobliskiej kamienicy wystąpił o ich wycięcie."

        Również naszemu reporterowi nie udało się skontaktować z właścicielem
        > kamienicy. Telefon w Katowicach, gdzie mężczyzna mieszka, milczy.""?


        Zastanówmy się przez moment; oto mamy dwie informacje, że właściciel od 10 lat chce wyciąć i że mieszka w Katowicach - sprawa jest praweie oczywista "Kamień" Z tym, że jeśli od 10 lat się stara wyciąc to nie może być Kamień!!! Dlaczego ?? Bo został właścicielem w 1999 roku!!!!!!!!

        Zatem panowie dziennikarze minimum rzetelności!!!!!Informacje o tym, ze Kamień został właścicielem w 1999 roku są dotępne dosłownie wszędzie!! Wystarczyło napisac od "kilku lat" a nie silić się na konkrety które dezawułuja was jako rzetelnych dzinnikarzy!!! Ot co.

        Pozdrawiam.
        • Gość: dora5 spróchniałe, zasłaniały widoczność i stały w pasie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.04, 18:52
          Kasztanowce wycięte w pień

          Wtorek, 2 marca 2004r.

          Na al. Mickiewicza, między Kościuszki i Wólczańską, zniknęły bezpowrotnie
          kasztanowce. Mieszkańcy tego rejonu z przerażeniem patrzyli wczoraj, jak od
          samego rana robotnicy z Łódzkiego Zakładu Usług Komunalnych ścinali pnie
          starych kasztanowców.

          – Byłem w szoku, bo te drzewa były ozdobą ulicy – mówi Wojciech W. (nazwisko do
          wiadomości redakcji). Straż miejska, którą wezwali mieszkańcy, nic nie mogła
          zrobić. Strażnicy obejrzeli pozwolenie i odeszli.

          Ścięcie drzew było według Kajusa Augustyniaka, rzecznika prezydenta miasta,
          legalne.

          – Zarząd dróg podjął decyzję o wycince, bo drzewa były spróchniałe, zasłaniały
          widoczność i stały w pasie drogi. Decyzję podpisał ogrodnik miasta – mówi Kajus
          Augustyniak. Zamiast drzew w tym miejscu będą posadzone niskie krzewy


          lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/344039.html
          • Gość: dora5 ........................stały w pasie drogi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.04, 18:59
            Dla mnie wypowiedz Kajusa Augustyniaka jest wiarygodna.


            >Ścięcie drzew było według Kajusa Augustyniaka, rzecznika prezydenta miasta,
            legalne.

            – Zarząd dróg podjął decyzję o wycince, bo drzewa były spróchniałe, zasłaniały
            widoczność i stały w pasie drogi. Decyzję podpisał ogrodnik miasta – mówi Kajus
            Augustyniak. Zamiast drzew w tym miejscu będą posadzone niskie krzewy
            • Gość: flip Re: ........................stały w pasie drogi IP: *.p.lodz.pl 08.03.04, 19:43
              Trzeba by sie zastanowic jakie powiazania lacza adamczyka z obecnymi wladzami
              miasta. Tlumaczenie jest zaiste godne inzyniera komunikacji, a nie rzecznika
              prezydenta.
              • Gość: dora5 Re: ........................stały w pasie drogi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.04, 20:01
                Gość portalu: flip napisał(a):

                > Trzeba by sie zastanowic jakie powiazania lacza adamczyka z obecnymi wladzami
                > miasta. Tlumaczenie jest zaiste godne inzyniera komunikacji, a nie rzecznika
                > prezydenta.


                I moze jeszcze pomyslec o powiazaniach p.Kajusa Augustyniaka z inspektorem
                wydziału ochrony środowiska i rolnictwa UMŁ p.Danielem Grzegorczykiem


                (...)W tamtym miejscu nie można posadzić nowych drzew, bo kolidowałyby z
                uzbrojeniem podziemnym (...)
          • gray Re: spróchniałe, zasłaniały widoczność i stały w 08.03.04, 23:10

            same sobie spróchniały, i uschły same, i jeszcze sobie dziury powierciły i
            świństwa nalały... perfidne kasztanowce :>
            • barracuda7110 Re: spróchniałe, zasłaniały widoczność i stały w 08.03.04, 23:27
              że też nikt wcześniej niezauważył, że te kasztanowce miały zapędy samobójcze.
              Można byłoby je wysłać do psychologa... ;)
              • Gość: krotki Re: spróchniałe, zasłaniały widoczność i stały w IP: *.torun.mm.pl 09.03.04, 00:00
                arracuda7110 napisał:

                > że też nikt wcześniej niezauważył, że te kasztanowce miały zapędy samobójcze.


                I to dodatkowo w całej prawie Europie!!!!! I to od 10 lat!!!

                Pozdrawiam
                • gray Re: spróchniałe, zasłaniały widoczność i stały w 09.03.04, 00:01

                  i dodatkowo przed jednym budynkiem! i dodatkowo dziury sobie powierciły! chyba
                  lekko przesadzasz...
                  • Gość: krotki Re: spróchniałe, zasłaniały widoczność i stały w IP: *.torun.mm.pl 09.03.04, 00:16
                    nie bo to tylko domysły i bredzenie np. że od 10 lat skoro jest właścicielem 5 . Dziwne? Albo nie można tam sadzić z uwagi na instalacje podziemne ???
                    Troche zdrowego rozsądku!! Nie zawsze ze STADEM

                    Pozdrawiam
                    • gray Re: spróchniałe, zasłaniały widoczność i stały w 09.03.04, 00:18

                      i z powodu takiego, że kamień jest właścicielem 5 lat a nie 10 kasztanowce
                      wywierciły sobie dziury - to nawet pasuje.. ROTFL!
                      • Gość: krotki brawo ale jeszcze nie to//// IP: *.torun.mm.pl 09.03.04, 08:11
                        widze myślenie przyczynowo - skutkowe pojawia się , ale jeszcze w zarodkowej formie. N
                        Na razie pomogę - skoro właściciel 10 lat temu wystąpił o wycięcie drzew to nie mógłbyc bo Kamień jest właścicielem od 5 lat!!!! Wiem, że w Twoim przypadku jest to trudne, ale ciężką pracą, moze, dojdziesz kiedyś do tego, że zrozumiesz jakies zdanie złożone - głowa do góry

                        Pozdrawiam
                        • gray Re: brawo ale jeszcze nie to//// 09.03.04, 08:32

                          to miłe, że próbujesz być uszczypliwy ale spróbuj dostrzec fakt, że ktoś te
                          dziury zrobił. a na przykład wersja taka: kasztanowce nie podobały się i
                          poprzedniemu właścicielowi i obecnemu, dziennik nie podał przecież żadnych
                          nazwisk i być może troche niedokładnie ujął sprawę. co ty na to? tylko nie
                          gadaj o przyczynowo-skutkowym - skoncentruj się na odpowiedzi.
                          • Gość: krotki Re: brawo ale jeszcze nie to//// IP: *.torun.mm.pl 19.03.04, 22:44
                            gray napisał:
                            > to miłe, że próbujesz być uszczypliwy ale spróbuj dostrzec fakt, że ktoś te
                            > dziury zrobił. a na przykład wersja taka: kasztanowce nie podobały się i
                            > poprzedniemu właścicielowi i obecnemu, dziennik nie podał przecież żadnych
                            > nazwisk i być może troche niedokładnie ujął sprawę. co ty na to? tylko nie
                            > gadaj o przyczynowo-skutkowym - skoncentruj się na odpowiedzi.



                            poprzedni właściciel to Skarb Państwa - a to sk..... nie
                            hehehehehehehehehe

                            Pozdrawiam
                            • gray Re: brawo ale jeszcze nie to//// 20.03.04, 10:53

                              skurwysyn to ten co podziurawił.
                              he he he he he
                              • Gość: krotki Re: brawo ale jeszcze nie to//// IP: *.torun.mm.pl 20.03.04, 12:53
                                a jak się okaże, że to ten co ratował???

                                Pozdrawiam
                                • gray Re: brawo ale jeszcze nie to//// 20.03.04, 13:04

                                  no na pewno.
                                  • Gość: krotki cos bark argumentow IP: *.torun.mm.pl 20.03.04, 22:21
                                    współczuje

                                    hahahahah


                                    Pozdrawiam
                                    • gray no bark bark 20.03.04, 22:23

                                      a ja ci powiem - stop barkin'
      • Gość: Kamień "O tym psie już było" - dzięki łażej! IP: 213.17.234.* 20.03.04, 11:58
        Bardzo Ci dziękuję za ten artykuł. Najcenniejszy jest komentarz Wkurzonego:

        O tym psie już było. - Wkurzony (gość) 2004-03-08 15:31
        Najlepiej uciąć mu obie łapy, wtedy może do niego dotrze, jak okaleczał drzewa.

        Dlaczego? Poczytaj tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=11192766
    • Gość: Kamień Jeszcze o kasztanach IP: 213.17.234.* 19.03.04, 18:45
      Szczepienie kasztanowców




      Gazeta Wyborcza donosi:
      miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,1975113.html



      aura 18-03-2004, ostatnia aktualizacja 18-03-2004 18:25

      Potężni mężczyźni robili w czwartek zastrzyki potężnym łódzkim drzewom.
      Wszystko po to, żeby szkodnikowi przestały smakować liście kasztanowców.
      czytaj dalej »
      r e k l a m a




      W pniach sześciu kasztanowcaów z al. Politechniki oraz 22 rosnących przy ul.
      Niciarnianej wywiercono niewielkie otwory. Specjaliści przy pomocy strzykawek
      aplikowali drzewom spore dawki żelu i zabezpieczali dziurki specjalnymi
      korkami. - Idealnych środków nie stworzono. Ale dzięki tej szczepionce jest
      szansa na uratowanie kasztanowców - tłumaczy Ewa Jeż ze spółki Zieleń
      Miejska "Północ".

      Służby chroniące w mieście zieleń do walki zmusił malutki robaczek zwany
      szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem. W Łodzi zaatakował wszystkie kasztanowce -
      kilku tysiącom łódzkich drzew groziła zagłada. Nie pomagało grabienie i palenie
      opadłych liści - wszędobylski szrotówek odradzał się i od kilku lat podgryzał
      drzewa.

      W końcu pojawiła się szczepionka, która razem z sokami drzewa przedostaje się
      do liści i sprawia, że stają się one niesmaczne dla szrotówka. Czy tym razem
      ludziom uda się przechytrzyć szkodnika? Okaże się latem. - Zainteresowanie
      szczepionką jest spore - mówi Ewa Jeż. - Zamawiają ją prywatne osoby i służby
      miejskie. W Łodzi mamy już zlecenia na "zastrzyki" dla ponad 300 drzew.

      Szrotówek ma 7 mm i czerwonozłote skrzydełka. Przybył do Polski z południa
      Europy. Już jako larwa jada zielone części ulubionego drzewa maturzystów.
      Zniszczone liście stają się brązowe, w końcu przedwcześnie opadają. Drzewo
      przestaje rozróżniać pory roku i próbuje uzupełnić braki - zaczyna np. kwitnąć
      jesienią. Zaatakowanym drzewom grozi stopniowe osłabienie, skarłowacenie i
      całkowita zagłada.


      • gray nom 19.03.04, 19:20

        tych wyciętych już nie szczepią, nie? :>
      • Gość: krotki Tłumaczyłem im to ale są impregnowani!!! IP: *.torun.mm.pl 19.03.04, 22:41
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka