Dodaj do ulubionych

o co chodzi...

IP: 212.191.80.* 02.03.04, 15:43
...z tymi cityrunnerami?Mieszkam w Łodzi od niedawna i co jakis czas słyszę (czytam) ze citki nie są lubiane.Nie wiem tylko przez kogo i dlaczego?tylko prosze serio pisac ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: krzysztofbla Re: o co chodzi... IP: *.pl 02.03.04, 16:15
      CR nie są lubiane za przekręty jakie towarzyszyły ich zakupowi, jak również
      infrastrukturze. Kupiono "cudne" pojazdy a torowisko pozostawia wiele do
      życzenia. Cóż z tego że CR może jechać 70km/h, ale tylko teoretycznie. W Łodzi
      nie ma żadnego odcinka (powtarzam ŻADNEGO) gdzie mógłby rozwinąć taką prędkość.
      Kupno CR było od początku do końca NIEPRZEMYŚLANE!!! Ktoś wzioł pieniądze i
      zrobił na tym dobry interes. Zamiast wyremontować torowisko i kupić tramwaje u
      krajowego producenta (ew. wyremontować posiadany tabor doświadczenia MPK
      posiada zobacz www.mpk.lodz.pl) wydano je na CR które jeżdzi po krzywych
      torach. Linia "10" jest jedyną która nadaje się do obsługi przez te pojazdy. Co
      prawda jeżdżą one jeszcze na "12" ale to jest kompletne nieporozumienie
      (wystarczy spojrzeć na skrzyżowanie Narutowicza/Tramwajowa). Na innych trasach
      MPK nie próbuje nawet wyposzczać CR - ze względu na jego bezpieczeństwo.
      No i powiedz udczciwie czy taki zakup był rozsądnym posunięciem uwczesnych SLD-
      skich władz. Szczycili się tym jak pawie, tylko po wyborach prezydenckich im
      ogony opadły i nie meli poważnych argumentów na swoją obronę.
      • Gość: barnaba Odsyłam do archiwum IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 02.03.04, 17:16
        Nie odgrzebujmy tej sprawy po raz setny.
        Zwłąszcza, że wszystkie argumenty "za" i "przeciw" CR-om zostały wymienione co
        najmniej po kilka razy. :)

        pozdrawiam
      • Gość: J.S. Re: o co chodzi... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.03.04, 22:05
        > Cóż z tego że CR może jechać 70km/h, ale tylko teoretycznie. W Łodzi
        > nie ma żadnego odcinka (powtarzam ŻADNEGO)

        Nie znasz sie, to nie zabieraj glosu. Normalnie bym tego tak nie skomentowal
        ale poniewaz tak bardzo obstajesz przy swoim ("powtarzam ZADNEGO") informuje
        cie, ze osobiscie przejechalem wagonem 1201 odcinek al. Pilsudskiego (od
        Sarniej do Starego Widzewa) z Vmax, czyli 68km/h.

        > Zamiast wyremontować torowisko i kupić tramwaje u
        > krajowego producenta

        A to te tramwaje od krajowego producenta to by sie na wszystkie trasy nadawaly
        tak? Myslisz, ze wyszlyby poza linie "10"? Moge z bardzo duza doza
        prawdopodobienstwa zaryzykowac stwierdzenie ze te krajowe buble na linii "10"
        (i kazdej innej) czesciej by sie psuly niz CR na "12". Recze ci, ze znawcy
        tematu z miast w ktorych te cuda Alstomu jezdza po ulicach nie maja zadnego
        interesu w tym, zeby oklamywac mnie w kwestii awaryjnosci tych wagonow.
        • Gość: Aleksej Re: o co chodzi... IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.03.04, 11:58
          > Nie znasz sie, to nie zabieraj glosu. Normalnie bym tego tak nie skomentowal
          > ale poniewaz tak bardzo obstajesz przy swoim ("powtarzam ZADNEGO") informuje
          > cie, ze osobiscie przejechalem wagonem 1201 odcinek al. Pilsudskiego (od
          > Sarniej do Starego Widzewa) z Vmax, czyli 68km/h.

          Szkoda ze remont Al. Wlokniarzy tak sie wlecze, i nic sie nie robi na
          Aleksandrowkiej, druga linia z Citkami miala byc 8mka (potem 14stka), na Al
          Wlokniarzy to Citkiem mozna sobie poszalec, szczegolnie miedzy Dw. Kaliskim a
          Konstantynowska :)

          I popieram w calosci J.S. w sprawie Citkow. Zadne inne wagony nie wytrzymalyby
          tak dlugo na Lodzkich torowiskach. Wystarczy pojechac do Krakowa, Poznania, czy
          nawet Warszawy i zobaczyc ze ich niskopodlogowce jezdza na znacznie lepszych
          torowiskach niz nasze. W tamtych miastach, a w szeczegolnosci na liniach
          niskopodlogowcow wogole nie buja tramwajem, a takich uskokow i powyginanych
          torowisk sie nigdzie nie znajdzie.

          Szkoda ze jak zwykle zmiana warty w UML zablokowala jedna z najlepszych
          inwestycji w Lodzi w ostatnich latach.

          Pozdrawiam,
          Aleksej
    • Gość: Bart Re: o co chodzi... IP: *.tpnets.com 02.03.04, 17:39
      W skrócie: kupiła je "lewica" a teraz jest "prawica".
      • Gość: J.S. Re: o co chodzi... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 02.03.04, 22:06
        I tak sie nieszczesliwie zlozylo, ze gdy Cityrunnery zaczynaly swoja kariere,
        to akurat zblizaly sie wybory...
        • Gość: krzysztofbla Re: o co chodzi... IP: *.pl 04.03.04, 11:36
          Do J.S. Z Sarniej na Stary Widzew?! Na ilu przystankach się po drodze
          zatrzymał, pewnie na żadnym? To po co CR może osiągać 70km/h skoro w normalnym
          ruchu wyciągnie max 40km/h aby wyhamować na kolejnym przystanku.
          Stan torowiska. Nie po to kupuje się nowe tramwaje aby jeździły tylko jedną
          (wybraną) trasą. W Łodzi nie tylko są mieszkańcy Retkini i Widzewa. Ci co
          mieszkają na Chojnach, Dąbrowie, Radogoszczu czy Teofilowie tak samo płacą za
          bilety (przyjanmniej powinni) i tak samo powinni mieć możliwość podróżowania
          tego typu pojazdami. A tak jedni jeżdżą w luksusie a inni w złomie!
          Gdyby ówczesne władze logicznie myślały zaczeliby od infrastruktury, czyli od
          stanu torowisk, przystanków, bezkolizyjnych skrzyżowań itp. Ale chwyt
          marketingowy (zbliżające się wybory) i chęć pokazania "co my (SLD) robimy dla
          mista" był ważniejszy. Co miesiąc nowym tramwajem jechał nowy dygnitaż
          (nieudacznych Prezydentów Łodzi rodem z SLD mamy dostatek). W okresie oddawania
          CR było ich aż 2-ch.
          Uczestniczyłem w grudniu 2003r. w paradzie tramwajów i nawet te stare wózki
          płynnie mknęły po wyremontowanym torowisku al.Piłsudskiego. Trudno to
          powiedzieć o CR który pokonuje skrzyżowanie Narutowicza/Tramwajowa czy
          Kilińskiego. Jazda al.Wyszyńskiego też nie należy do przyjemności.
          • Gość: J.S. Re: o co chodzi... IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 04.03.04, 19:00
            > Z Sarniej na Stary Widzew?! Na ilu przystankach się po drodze
            > zatrzymał, pewnie na żadnym?

            Owszem, na zadnym. Ale nie gadaj, ze to predkosc teoretyczna.

            > To po co CR może osiągać 70km/h skoro w normalnym
            > ruchu wyciągnie max 40km/h aby wyhamować na kolejnym przystanku.

            I znowu: nie znasz sie, to nie gadaj bzdur. Istnieja odcinki gdzie CR rozwijaja
            zblizona predkosc, np.:
            - al. Pilsudskiego (Niciarniana - Stary Widzew)
            - al. Mickiewicza (miedzy Lakowa a Wlokniarzy)
            - Gdanska (Sklodowskiej-Curie - Zielona)
            Proponuje ci chociaz stanac za kabina i poprzygladac sie predkosciomierzowi, a
            potem dopiero sie wypowiadac

            > Nie po to kupuje się nowe tramwaje aby jeździły tylko jedną
            > (wybraną) trasą.

            HaHaHa! - zasmial sie hrabia po francusku tlustym drukiem - i znowu nie masz
            pojecia, o czym mowisz! Wiekszosc tramwajowych 'press releases' Bombardiera
            wyglada tak:

            "Spolka [X], Miasto [Y], kraj [Z] zlozylo zamowienie na n*3 niskopodlogowych
            wagonow tramwajowych. Wagony obsluza linie [A] kursujaca miedzy [B] a [C]"

            Nawet katowickie Citadisy byly kupowane z mysla o linii 6/41.

            Naucz sie uzywac zwrotu "Wydaje mi sie, ze..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka