Dodaj do ulubionych

Pożar przy Hubskiej

20.03.06, 15:07
W dzisiejszej gazecie Wrocław napisano:
"Dziewięć osób z objawami zaczadzenia trafiło do szpitala po tym, jak
zapaliło się poddasze kamienicy przy ul. Hubskiej.
Ogień wybuchł w sobotę w nocy. Pożar gasiły trzy jednostki straży pożarnej.
- Prawdopodobnie ktoś zaprószył ogień - mówi kom. Artur Falkiewicz z
dolnośląskiej policji."

Lakonicznie i nie całkiem dokładnie.
Nie zaprószono ognia na poddaszu, tylko PODPALONO drzwi mieszkania na
pierwszym piętrze - dokładniej przepierzenie dzielące mieszkania ze schodami.
A tam mieszkała kobieta, która kilkakrotnie zgłaszała na policję i do opieki
społecznej to, co działo się u sąsiadów z drugiego piętra.
Wiecznie pijana sąsiadka, matka małego dziecka, które po nocach było
świadkiem pijaństw i awantur, żyjącego w mieszkaniu wciąż pełnym okolicznych
meneli, często krzyczącego i płaczącego, groziła mieszkance pierwszego
piętra, że ją podpali, z zemsty za zgłaszanie spraw do opieki i na policję.
Najpierw były drobniejsze szykany, zepsucie dzwonka drzwi, awantury i
wyzwiska. Dwa dni wcześniej znów się odgrażała, że podpali panią z Ip.
I stało się - dziwnym zbiegiem okoliczności zapewne.
Nieodpowiedzialna matka w stanie zupełniego zamroczenia alkoholem wyskoczyła
z drugiego piętra. Teraz leży w szpitalu ze złamaną ręką i żali się jak
chciała ratować dziecko - wyskoczyła sama.
Najbardziej poszkodowana jest mieszkanka pierwszego piętra.
Mogła nic nie mówić, nie zwracać uwagi na obce dziecko, ale zareagowała.
Dzięki temu straciła mieszkanie.
Ale popieram ją - oby więcej takich empatycznych i dzielnych ludzi.
Trzeba mieć nadzieję, że to nie pozstanie bez echa. Tak groźby, wyglądające
na spełnione, jak i los dziecka żyjącego w melinie pijackiej.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Pożar przy Hubskiej 20.03.06, 17:36
      Cóż, głupich nie sieją... Pozostaje mieć nadzieję, że policja przeprowadzi w tej
      sprawie śledztwo, a ewentualni winni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.
      Chociaż jeśli prawdą jest, co piszesz, to "odpowiedzialność" jest chyba ostatnim
      słowem pasującym do sytuacji...
      • robak_wroc Re: Pożar przy Hubskiej 20.03.06, 20:27
        informacje ktore tuaj pisze zona_mi sa prawdziwe. bylem tam na miejscu porobic
        fotki, bo akurat przejezdzalem w okolicy i slyszalem co mowili strazacy przez
        radio (mieli wlaczone szczekaczki w autach i bylo wyraznie slychac co mowili).
        gdyby palilo sie tylko poddasze, to ogien by nie doszedl do 1 pietra przy tak
        zorganizowanej akcji. byla tam jakas pani pismak/reporter co przez telefon
        iformowala kogos co sie tam dzieje. ona tez zamiast postac przy aucie strazakow
        i wysluchac tego co mowia sami miedzy soba, to wolala mowic ze pali sie
        poddasze, a twierdzila tak zapewne z racji tego ze wychodzily przez dachowki
        masy dymu. poddasze jednak bylo tylko najmniej wazna czescia tego co sie stalo
        (w rozumieniu tragedii rodzin ze spalonego budynku)
    • robak_wroc Re: Pożar przy Hubskiej 20.03.06, 20:22
      podziwiam te kobiete co sie nie poddala i zglaszala odpowiednim sluzbom co
      trzeba. potepiam jednak sluzby, ze nie podjely zadnych krokow (przynajmniej nikt
      o takowych nie mowi), bo groze nie podpaleniem, to grozba karalna i od razu z
      marszu powinna byc zalozona sprawa, a co za tym idzie mogloby do tego nie dojsc
      jakby pijaczki mialy nadzor sadowy, albo sprawe w toku, bo to by dla nich
      oznaczalo od razu wyrok za cos takiego. co do 3 jednostek, to bylo tam 5 wozow
      strazackich, 3 radiowozy policyjne i kilka karetek. miasto tutaj akurat sie
      calkiem calkiem zachowalo, bo jeszcze podczas samej akcji gaszenia podstawiono
      autobus mpk dla ewakuowanych rodzin.


      fotorelacja tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=751&w=38769616
    • milarka Re: Pożar przy Hubskiej 20.03.06, 21:40
      Brawo dla kobiety, która interesuje się losem dziecka sąsiadów, zgłasza
      interwencje i nie daje się zastraszyć. Szkoda, że skończyło się to dla niej
      spaleniem mieszkania.
      Mam nadzieję, że dziecko nie wróci do matki alkoholiczki i podpalaczki, że
      znajdzie gdzieś szczęśliwy dom. Oby w tym przypadku odpowiednie służby i urzędy
      stanęły na wysokości zadania.
    • marychna31 Re: Pożar przy Hubskiej 20.03.06, 21:41
      Podziwiam i jednoczesnie współczuje tej Pani, która poniosła takie straty tylko
      dlatego, ze spełniała swój obowiązek. Reagowanie na krzywdę dziecka jest naszym
      obowiązkiem. Wydaje mi sie,że szansą dla tej sprawy jest zainteresowanie nią
      mediów. Jesli słuzby odpowiedzialne za rozwiązywanie takich problemów
      nawalają...
    • galela Re: Pożar przy Hubskiej 20.03.06, 22:13
      Reakcja w końcu będzie, ale jak zwykle spóźniona. Nie zareagowali wcześniej,
      jeśli nie zareagują teraz to pewnie znowu skończy się zabiciem albo skatowaniem
      dziecka. I na końcu padnie pytanie: a gdzie byli sąsiedzi? No cóż sąsiedzi
      dzieci nie odbiorą, ani matki nie zamkną. A dla starszej pani brawa.
    • szaraiwka Re: Pożar przy Hubskiej 20.03.06, 22:15
      jak to czytam to nie wiem co myslec... chyba glowna moja mysl jest taka, ze
      lepiej sie nie wtracac bo jak widac zle sie to konczy. Podziwiam kobiete ktorej
      mieszkanie spalono za poczucie przyzwoitosci i zwykle ludzkie zaangazowanie w
      los dziecka. Pytam sie jednak - skoro ona te sprawe zglaszala i to w wielu
      miejscach a jedyny efekt jej dzialan to to ze podpalono jej mieszkanie (bo jak
      rozumiem dziecko w ktorego sprawie interweniowowala pozostowalo nadal pod
      opieka mamusi alkoholiczki i podpalaczki) to jaki wlasciwie sens maja takie
      sasiedzkie odruchy? Ciekawa jestem co zrobila policja i opieka spoleczna po
      tych interwencjach. I cos mi mowi ze trzeba bylo dopiero tego pozaru zeby ktos
      ruszyl tylek .. Niech zyje polska inercja, a potem zrobi sie program na goraco
      i pane z opieki beda sie gladko tlumaczyc a mroczny tlum bedzie warczec... za
      to podejrzewam ze tej podpalonej skutecznie przeszla chec na pomaganie...
      Wsciekla jestem
      • iwoniaw Właśnie 20.03.06, 22:21
        - też mnie zastanawia, dlaczego do tego pożaru musiało dojść. Skoro sąsiadka
        zgłaszała brak opieki nad dzieckiem, fakt istnienia meliny, a w dodatku były
        groźby (jak widać, spełnione), czemu żadne służby ani opieka społeczna nie
        zrobiły nic? Do jakiej tragedii musi dojść, by pojawiła się ekipa tv? Bo na
        prewencyjne działanie policji, jak z tego opisu wynika, liczono na próżno.
        • robak_wroc Re: Właśnie 20.03.06, 22:49
          iwoniaw napisała:

          > - też mnie zastanawia, dlaczego do tego pożaru musiało dojść. Skoro sąsiadka
          > zgłaszała brak opieki nad dzieckiem, fakt istnienia meliny, a w dodatku były
          > groźby (jak widać, spełnione), czemu żadne służby ani opieka społeczna nie
          > zrobiły nic? Do jakiej tragedii musi dojść, by pojawiła się ekipa tv? Bo na
          > prewencyjne działanie policji, jak z tego opisu wynika, liczono na próżno.

          bo w tym kraju odpowiednie sluzby dzialaja 'po szkodzie' - tak jak w przypadku
          sniegu na dachach. cala zime nic, a tu srrrruu... dach w hali katowickich targow
          zabil troche ludzi i w calej polsce od razu sie obudzili, ze dachy odsniezac
          trzeba i kontrole co kilka dni robili w marketach itp.
          • iwoniaw no dobrze, ale tutaj "szkoda" była wcześniej 20.03.06, 23:25
            były groźby, było zaniedbywanie dziecka, były zgłoszenia na policję tych faktów.
            Dlaczego zatem nikt nic nie zrobił? To nie jest sytuacja, że "na policji ani w
            opiece społecznej nie wiedzieli i sąsiedzi nic nigdy nie zgłaszali", jak
            rozumiem. Zatem co właściwie należy zrobić, jeśli się ma podobną sytuację w
            pobliżu i nie chce się tego zostawić? Skoro zgłaszanie na policję to mało?
            No i co teraz z ludźmi, którzy stracili mieszkanie z powodu tego pożaru?
          • bunia_bunia Re: Właśnie 21.03.06, 07:39
            Słuchajcie a moze zorganizujemy jakąś pomoc dla tej kobiety ?? !!! bo jak rozumiem starciła cały dobytek, ja nie jestem dobrym organizatorem ale chetnie sie przyłącze .......
            • robak_wroc Re: Właśnie 21.03.06, 16:02
              jakby kazdy dal po zlotowce, to juz by bylo niezle. ja sie przylaczam. moge
              dodatkowo zrobic fotki jej mieszkania spalonego i strone 'akcji'. tylko jak
              zdobyc namiar na ta pania?? ustawa o ochronie blablabla, nie pozwoli mi tak
              latwo zdobyc adresu pod ktorym mozna ja zastac, lub te kontaktu telefonicznego.
    • ala67 Re: Pożar przy Hubskiej 21.03.06, 12:50
      Bardzo podziwiam tę starszą panią za odwagę. Wykazała się rzadką empatią -
      wszak wiadomo, dzisiaj lepiej w cudze sprawy nosa nie wściubiać, bo można
      oberwać. No i tak się stało, pani zapłaciła wysoką cenę za swoją wrażliwość.
      Już to samo w sobie jest okropne i godne współczucia.

      Ale to mało - teraz sie nagle okazuje, że największą bohaterką jest ktoś, kto
      jest temu wszystkiemu - na co wszystko wskazuje - winien! No proszę, wystarczy
      w pijanym widzie wyskoczyć przez okno, mając gdzieś własne dziecko - i już się
      sławnym zostaje. Ta potęga prasy! Wielka szkoda, że tak niewłaściwie,
      delikatnie mówiąc, spożytkowana.
      Ciekawe, jaki los spotka drugie dziecko tej, pożal się Boże, "bohaterki"? Pewno
      nie lepszy, niż pierwsze...

      Mam nadzieję, że coś dobrego spotka panią, która tak źle wyszła na tym, że sie
      zainteresowała losem krzywdzonego dziecka. Oby, mimo wszystko nie straciła do
      reszty wiary w ludzi i w sens reagowania na krzywdę.
      • bunia_bunia Re: Pożar przy Hubskiej 21.03.06, 14:06
        ala67 napisała:

        > >
        > Mam nadzieję, że coś dobrego spotka panią, która tak źle wyszła na tym, że sie
        > zainteresowała losem krzywdzonego dziecka. Oby, mimo wszystko nie straciła do
        > reszty wiary w ludzi i w sens reagowania na krzywdę.
        >

        dlatego powtrzam
        "Słuchajcie a moze zorganizujemy jakąś pomoc dla tej kobiety ?? !!! bo jak rozumiem starciła cały dobytek, ja nie jestem dobrym "
        organizatorem ale chetnie sie przyłącze ....
    • palka_zapalka Re: Pożar przy Hubskiej 21.03.06, 13:34
      Prasa zawsz doszukuje sie sensacji i będzie teraz pokazywać dzielną postawę
      pijanej ciężarnej.
      Szkoda, ze nie opiszą z jakiego powodu do tej tragedii doszło.
      Współczuję niewinnym, spokojnym mieszkańcom takich lokatorów!!!
      Powinni w super ekspresie opisać, ze pijaczka w ciaży to wzór naśladowania to
      plugawa, plotkarska gazeta i tyle z cąłym szacunkem dla pracowników , ale ona
      kocha sensacje i odwracanie kota ogonem!!
      • goniag33 Re: Pożar przy Hubskiej 21.03.06, 16:36
        Niestety nie tylko SE kocha sensacje! Właśnie obejrzałam sobie Fakty na TVN-ie
        i podali tę samą wersję wydarzeń. Ręce opadają ! Ciężarna pijaczka zostawiająca
        na pastwę losu 4-letnie dziecko zostaje bohaterką bleee!
        • zona_mi Re: Pożar przy Hubskiej 21.03.06, 16:59
          Dziecka jak się okazuje nie było w domu. Co za niezwykle szczęśliwy zbieg
          okoliczności - zawsze uczestniczyło w libacjach i nocnych rozróbach mamusi, tym
          razem nocowało u babci. Palec Boży, nic innego.
            • Gość: maciek Re: Pożar przy Hubskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.06, 21:20
              No to zarazjak to w końcu było?
              Czytam ,zę ta pijaczka jest okrutna bo sama sięratowała zostawiając dziecko w
              płomieniach, tymczasemn w TVN pokazują, że dziewczynce nic nie jest i przyszła
              do mamy w opdwiedziny z babcią. Teraz sięokazuje, ze wcale jej nie było w
              płonącym mieszkaniu. Czyli to źle ze sie baba ratowała skacząć z okna?
              A poza tym brukowiec ma troche racji - facet który jązłapał jest bahaterem bo
              reszta stala i sie gapila. Co za róznica w tej chwili czy baba jest pijaczką czy
              nie. Ważne jest że on ocalił życie (dwa życia)
              maciek p.
              • zona_mi Re: Pożar przy Hubskiej 21.03.06, 21:59
                Całe szczęście, że dziecka nie było wtedy w domu, dowiedziałam się o tym
                dzisiaj. Ja się tylko zastanawiam dlaczego - bo zwykle było, uczestnicząc w
                występach alkoholowych mamusi i jej kompanii.

                I akurat tego dnia, gdy zostawiła dziecko u babci ktoś "zaprószył ogień". Tuż
                po tym jak ciężarna się odgrażała sąsiadce.

                Że Czapla Stanisław jest bohaterem, to oczywiste.
    • zona_mi Potrzebna POMOC 20.08.06, 15:39
      Pani, która straciła część wyposażenia w pożarze, przyjmie krzesła - sześć lub
      więcej, w dobrym stanie, najchętniej we Wrocławiu lub z możliwością
      dostarczenia jeśli spoza.
      Oferujacych proszę o kontakt na priv
      Pozdrawiam
      Zona
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka