Łódzki Philips nie może znaleźć załogi

14.03.04, 17:45
tak, zrobmy z lodzkich studentow bande idiotow... brawo.
    • michael00 A po polsku słabo. 14.03.04, 17:50
      Tak mi się przypomniało przy okazji, jak to przeglądając witrynę pewnej firmy dość znanej zauważyłem, że owszem, znajomość angielskiego w stopniu niewyobrażalnym jako wymagana zaprezentowana jest na stronie dot. pracy u nich, ale za to w pozostałej części witryny można np. przeczytać, dlaczego warto u nich "wziąść kredyt".
      I zatrudniają takich artystów, co po angielsku wybełkoczą coś, bo kto tam ich poprawi, ale za to wstyd firmie robią odzywając się po polsku. Ale przecież szef tego nie zauważy, bo on też mową ojczystą włada na poziomie piaskownicy.
      No, ale co się będą przejmować, że tu jest Polska.
    • hubar Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi 14.03.04, 17:55
      Oczywiście, na bazie 15 studentów z jakiejś tam (ciekawa która to uczelnia!?!)
      szkoły, opiniuje się studentów z Łodzi! TAK NIE WOLNO!
      • ixtlilto Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi 14.03.04, 18:00
        A przepraszam, co z rekrutacją na innych łódzkich uczelniach?!? Z całej PŁ
        tylko CKM? a pozostałe wydziały?
    • ixtlilto Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi 14.03.04, 17:55
      To kogo oni kurcze szukają?
      Studenci CKM (IFE) (w liczbie +/-200 osób na całym wydziale) potrafią za dużo,
      a pozostałe 99% nie zna w stopniu wystarczjącym angielskiego?

      Coś mi to nie pasuje... :/
      • barracuda7110 Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi 14.03.04, 18:06
        Szukają frajerów, którzy mają niezłe wykształcenie i będą pracować za śmieszne
        pieniądze... "Trudno znaleźć w Łodzi ludzi do pracy, bo 99 proc. studentów nie
        zna angielskiego" ręce opadają... kpiny sobie k**wa z nas robicie??!!
    • lukl2 Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi 14.03.04, 18:36
      Dokładnie jest tak jak pisze kolega wyżej. Oni chcą płacić najniższą krajową.
      Który student posiadający choć trochę wiedzy i znający jezyk (języki) będzie
      chciał u nich pracować, boją się że ludzie jak zdobędą trochę doświadczenia
      będą odchodzić gdzie indziej i tu mają 100% racj, każdy kto zdobędzie
      doświadczenie będzie od nich uciekał. Tak własnie wygląda Łódź Nowych
      Technologi, najniższa krajowa dla prawcowników i jeszcze każa ci się wiązać z
      firma do końca życia. Podobny przykładem są centra rozliczeniowe np. BRE Banku,
      wyzysk w pełni tego słowa znaczeniu.
      • Gość: henry Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: 62.233.226.* 15.03.04, 09:03
        Nie wiem kim jesteś przyjacielu poprzedni, ale albo masz mamę, co ci robotę
        załatwi, albo wleziesz w d*** potencjalnemu pracodawcy. Mam mnóstwo znajomych,
        którzy po studiach nie mogą znaleźć pracy, sam doskonale znam angielski i wcale
        nie jest tak wesoło. 80% moich znajomych chce anglikom myć garnki i mają gdzieś
        swoje wykształcenie. A to że w Łodzi nie ma ludzi do pracy to faktycznie
        bzdura. ale jak się nie chce za dobrych...
    • Gość: kas Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.toya.net.pl 14.03.04, 18:54
      To jest żenada!!!Łódzki Philips powinien dostać antyłódkę,za takie
      brednie.Jasna sprawa,że nikt wykształcony nie chce tyrać za ochłapy.Tu nie
      Azja!!!
      • Gość: bartman Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.03.04, 17:36
        Jasne, wiadomo - miejsca pracy tworzy się za darmo. Może trochę pokory? Trzeba
        od czegoś zacząć - bez doświadczeń, po studiach, wśród bezrobocia? 500 miejsc
        pracy to i tak sporo. I tak mi się widzi, że w korporacjach to można i
        awansować i podwyżki dostwać... Tylko, że pracować trzeba, a tego się pewnie
        najmniej chce!
    • disableed Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi 14.03.04, 19:03
      Tak, maturzyści to też kretyni - thx, postoję.
    • Gość: Mke Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.04, 19:08
      Sorry ale przy pensji 900 brutto trudno zdecydować się na pracę (tyle mi
      zaoferowali), wybrąłem oczywiście mniejszą firmę, która mi zoferowała znacznie
      więcej
      • Gość: Seweryn Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: 193.52.187.* 14.03.04, 20:11
        Dokladnie, panowie narzekaja ze studenci nie znaja jezykow ale za 900 brutto to
        moge im powiedziec po polsku Fak Ju. Tez mi skubancy tyle zaproponowali,
        smiechu warte aa i do tego praca po 14 godzin dziennie !!!
    • krzykowal Ale o sso chodzi? 14.03.04, 19:19
      Moja znajoma złożyła wniosek - zna angielski, jest doktorantem rachunkowości na
      Polibudzie. I zero kontaktu ze strony Philipsa - o co więc tak naprawdę chodzi?

      pzdr
      Krzysiek
      • barracuda7110 Re: Ale o sso chodzi? 14.03.04, 19:20
        Za wysokie wykształcenie jak na philipsa... :-/
      • ixtlilto Re: Ale o sso chodzi? 14.03.04, 19:21
        Właśnie miałam się pytać, czy ktoś miał jakiś osobisty kontakt z Philipsem, a
        najlepiej niech opowie jak było na tym całym szkoleniu...
      • disableed Re: Ale o sso chodzi? 14.03.04, 19:23
        podobno szukajcie a znajdziecie...no to pewnie czekają na wenę do szukania... albo Twoja znajoma "zaginęła" w nieprzebranej ilości nieprzeczytanych CV...:)
        A jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Może i to banalne, ale pewnie tak wyjdzie.
    • Gość: janzkolna@op.pl Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.toya.net.pl 14.03.04, 19:35
      SPOKO. Aliens potrzebują tylko mięsa do wyrobniczej pracy w swoim biurze.
      Przyjmują średniaków by ich ukształtować na swój strój i wycisnąc jak cytrynkę.
      Jak ktoś jest za dobry to kopa, bo się nauczy i znajdzie inną robotę. Jak kto
      słaby to też źle ale ze slabą znajmością angielskiego to chyba przesada, teraz
      wszyscy ryją bo chcą dobrej pracy. Tulipankom trochę się pojebało i tyle.
    • Gość: Ania Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.toya.net.pl 14.03.04, 20:32
      Wszystko rozumiem, ale to już lekka przesada......
      Osoby, które znają perfekcyjnie j. angielski raczej nie palą się do pracy za
      900 PLN miesięcznie - a takie pensje proponuje Philips na początek....
      ...chyba szukali jeleni......
      pozdrawiam
      • Gość: MarcinK Inny tytuł artykułu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 21:39
        Powinni zmienić tytuł na: Philipsa nie stać na pracowników. I wtedy byłaby
        prawda.

        MK
        • barracuda7110 A może? 14.03.04, 22:09
          "Philips nie może znaleźć frajerów"?
          • Gość: bartman Re: A może? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 24.03.04, 17:37
            A może
            "Łódzkim studentom się w głowach poprzewracało"
      • hubar tragedia! 14.03.04, 22:13
        I to jest właśnie tragedia tego państwa!
        Nie ma pracy, to biadolą, że nie ma i za co żyć nie ma...
        Jest praca, to biadolą, że za mało dają i nie idą do pracy, a na bezrobociu
        nadal biadolą że nie ma pracy... Balcerowicz musi odejść, a Miller to złodziej!
      • ixtlilto Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi 14.03.04, 22:16
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Osoby, które znają perfekcyjnie j. angielski raczej nie palą się do pracy za
        > 900 PLN miesięcznie - a takie pensje proponuje Philips na początek....
        Od czegoś trzeba zacząć!
        Przyznam szczerze, że gdybym tylko miała możliwość podjęcia pracy za 900zł -
        zrobiłabym to. Zdaję sobie sprawę, że dla całkowicie samodzielnie żyjącej osoby
        to mało, ale nie oszukujmy się- nikt studentowi nie da 2000zł na rękę...
        • Gość: michał_k Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.toya.net.pl 14.03.04, 22:22
          Co Was tak obuża - chyba jesli Philips nie potrzebuje do wklepywania danych do
          komputerów najlepszych studentów, to ma do tego prawo. Jeśli nie są najlepsi,
          to niby dlaczego mają zarabiać więcej niż 900 zł? Czy byle studia ekonomiczne
          są naprawdę tak cięzkie i poważne? Lekarz po 6 latach nauki i 20 latach pracy
          zarabia 1200 zł. Takie są niestety polskie realia i tak naprawdę atut
          pozwalający takim firmom na inwestycje tu a nie w Irlandii. A to że nie znają
          języków, to druga sprawa i w duzym stopniu zasługa naszych uczelni. Spójrzcie
          jak wyglądają nasze lektoraty - to przecież wstyd i żenada.
    • Gość: axx Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: 207.191.236.* 15.03.04, 03:43
      Philips nie jest jedyna firma w Polsce ktora wymaga jezyka angielskiego. Zatem chodzi o pieniadze. Poniewaz oni tak to sobie skalkulowali
      podobnie jak 150 lat temu anglicy i niemcy budujac fabryki wlokiennicze w lodzi zapewnie nie ustapia. Ale swiadomosc narodu jest jednak inna
      niz 150 lat temu. Czy podjac po studiach prace za 900 zl.(majac dyplom i angielski na wymaganym poziomie)
      Gdyby to miala byc moja decyzja to tak. Dlaczego ? nie posiadam praktyki wiec praca w renomowanej firmie bylaby doskonala referencja
      w przyszlosci , poznam perfekt strukture tego koncernu, gdzie,kto,kiedy,plany, itp., dalbym z siebie wszystko nie liczac godzin i starajac
      sie byc w pelni dyspozycyjnym, ewentualnie jakis kurs wewnetrzny lub zewnetrzny. Ale tylko przez rok max. poltora. Pozniej
      gdy oczywiscie moj zarobek wzrosl by ponizej moich oczekiwan smialo bym zrezygnowal z tej pracy ale przenoszac sie do ...Philipsa
      w Holandii lub Anglii czy jeszcze innym kraju. Albo do innej firmy . Lub z firmy zachodniej jako specialista z powrotem do Polski juz jako
      oczywiscie rezydent innego kraju czasowo w Polsce przebywajacy. (placa w euro +koszty delegacji) Prosze pamietac ze w niedalekiej przyszlosci
      beda kraje jeszcze tansze niz Polska i Philips nie powiedzial ostatniego slowa w tej sprawie. Moze odejsc rownie szybko jak przyszedl.
      • Gość: pszemeq Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.zapora / 217.96.25.* 15.03.04, 11:48
        Wybacz ...ale to co napisałeś jest serią pobożnych życzeń a nie tym co poznasz
        w rzeczywistości...Obawiam się, że nie poznasz żadnej struktury wewnętrznej a
        na kurs też nie masz co liczyć. Jedyne co poznasz ( i niestety jestem o tym
        smutno przekonany) to klawiatura komputera i 10 godzinny dzień pracy bo dowiesz
        się, że 8 godzin to stanowczo zbyt mało zeby zrobić to co masz do wykonania.
        Twój punkt widzenia doskonale odpowieda wlasnie takiemu Philipsowi - bo po 2
        latach odejdziesz gdziekolwiek nie dlatego, że zdobędziesz tak niesamowite
        doświadczenia - a dlatego, że będziesz cieniem tej osoby której jestes dziś...A
        na Twoje miejsce przyjdą tacy co : "poznam perfekt strukture tego koncernu,
        gdzie,kto,kiedy,plany,
        > itp., dalbym z siebie wszystko nie liczac godzin i starajac
        > sie byc w pelni dyspozycyjnym, ewentualnie jakis kurs wewnetrzny lub
        zewnetrzny"
        i będą pracować za 900 pln w nadzieji że odejdą gdzies po zdobyciu
        doswiadczenia zawodowego...
    • aric Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi 15.03.04, 08:45
      Pamietam jak cieszylismy się z tego, że wielki koncern wybrał Łódź na miasto, w
      którym jego powstanie centum finansowe, i zapewnienie wielu miejsc pracy,
      ale... Już wtedy na pewno wielu z nas domyslało sie dlaczego. Ano teraz możemy
      potwierdzic przypuszczenia. 900 brutto?? 650 zł na rekę po odjeciu
      ubezpieczenia grupowego...???
      W obecnej chwilili nie liczy się zatrudnienie tylko pieniadze. Założę się, że
      gdyby dano studentom do wyboru: 650 zł i umowę, albo 1300 na rękę, na czarno(bo
      tyle mniej więcej kosztów ponosi pracodawca zatrudniający pracownika za 900 zł
      brutto) nie zastanawiali by się długo, jednocześnie mogąc byc zarejestrowanym i
      ubezpieczonym.
      Naprawdę trzeba się nisko cenić, aby przyjąc taką ofertę. Niestety cenimy się
      nisko... Ja rozumiem, że lepiej robic "cos" i zdobywac doświadczenie, ale to
      jest oczywiste wykorzystywanie sytuacji. Pamietam, jak 6 miesięcy po studiach
      znalazłem swoją pierwszą prace, market... Ale tam zarabiałem więcej niz
      proponuje Filip.
      Ja się tylko zastanawiam, jak nisko mogą upaść kapitalistyczne świnie, aby tak
      żerować na sytuacji w naszym mieście... Nie mniej, ciesze się, że własnie w
      Łodzi powstaja miejsca pracy.
      I bądź tu mądry i pisz wiersze... Co jest, Panie, lepsze??
      • hubar Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi 15.03.04, 09:35
        aric napisał:
        > W obecnej chwilili nie liczy się zatrudnienie tylko pieniadze. Założę się, że
        > gdyby dano studentom do wyboru: 650 zł i umowę,
        ##
        Chyba netto...
        Takie kwoty jak podałeś, są chyba niezgodne z kodeksem.
        • aric Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi 15.03.04, 10:25
          Hubar, kurde, obudź się i przeczytaj mój post.:)
          900 zł brutto to 650 netto z ubezpieczeniem grupowym, a 1300 to całość kosztów
          poniesionych przez pracodawcę. ech..
    • Gość: Tomy 27 Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.dolsat.pl / 81.15.194.* 15.03.04, 09:50
      Tak wogóle to zdaje mi się że żyjemy i mieszkamy w Polsce, a odnośnie
      wypowiedzi pana kierownika to czemu nie założą biura w Londynie, gdzie będą
      musieli płacić pracownikom ponad 20000 funtów rocznie, ale z głowy będą mieli
      problem nieznajomości języka. Polecałbym zrobić małą kalkulację i z pewnościa
      wyjdzie że znacznie taniej będzie przeszkolić kadrę w naszym kraju :)
    • Gość: karoola Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.ibmb.csic.es 15.03.04, 12:04
      TO nie jest prawda ze nie mozna znalezc zalogi. Nalezy tylko wysilic sie zeby
      znalezc ludzi, a nie twierdzic ze lodzcy studenci nie mowia w obcych jezykach.
      CO za idiotyzm.
    • Gość: zdzisia Łódzki Philips IP: *.pixs.philips.com 15.03.04, 12:07
      ludzie skad wy bierzecie takie bzdetne informacje, ze Philips daje 900 zl
      brutto, ze sie pracuje po 14 godzin dziennie i takie inne. a juz uwlaczajace
      dla osob ktore pracuja w Philipsie, do ktorych sama naleze, sa sformulowania
      typu, ze szukali jeleni i frajerow. tu pracuja ludzie nie tylko z samym wyzszym
      wyksztalceniem, ale z roznymi dodatkowymi kwalifikacjami(kursy, szkolenia)ze
      znajomoscia jezyka angielskiego na wysokim poziomie. najpierw sprawdzcie
      informacje a potem wyglaszajcie swoje opinie. wasze zlosliwe komentarze moga
      wynikac jedynie z zawisci i zazdrosci.
      • Gość: hellbinder Re: Łódzki Philips IP: 212.130.239.* 15.03.04, 13:20
        skoro tak podaj fakty
        • Gość: zdzisia Re: Łódzki Philips IP: *.pixs.philips.com 15.03.04, 13:49
          o jakie ci fakty chodzi. ze zarabiamy wiecej, ze mamy 5 tygodni szkolen
          prowadzonych przez specjalistow z calego swiata, ze warunki pracy sa super, ze
          mamy mozliwosc uczestniczyc w kursach w calej europie takie sa fakty i co tu
          wiecej pisac. jak chcesz sprawdzic to zloz aplikacje i sie przekonaj a nie
          wypisujecie jakies bzdury wyssane z palca. nie pozdrawiam
          • krzykowal Re: Łódzki Philips 15.03.04, 14:33
            Popieram takie listy. Przypomina mi się jak jakiś "ekspert" tu ostatnio pisał o
            skandalicznych warunkach pracy w BRE w Łodzi.

            pzdr
            Krzysiek

            PS. I stały internet tam mają i nawet czas na to, żeby z niego korzystać - i
            prawidłowo! :)))
          • Gość: gosc Re: Łódzki Philips IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.04, 08:51
            mam nadzieje ze mnie nikt nie bedzie sądzil za wyjawianie systemu pracy w
            philipsie ( znam tam pare osob ktore parcuja), z UŁ tam pracuej kilkadziesiat
            osob z jednego roku, wiec mam wiadomosci z pierwszej reki.
            placa w philipsie:
            od 900 brutto do 2000 brutto ( jesli chodzi o dzal accountancy), 2000 brutto
            zarabia team leader i
            praca:
            zaczyna sie miedzy 8 a 8.30 i trzeba odbebnic 8 i pol godziny, w tym polgodziny
            na przerwe. na razie wiekszosc sie szkoli, czesc ma wyjazdy na szkolenia do
            irlandii, holandii i austrii, zalezy czy dap, ce,lighting. pozniej praca bedzie
            wygladala tak ze trzeba bedzie zamknac m-c i pracowac do upadlego nawet do
            godzin rannych nastepnego dnia( ale za to beda placic nadgodziny lub bedzie
            mozna odebrac dzien wolny. dzien pracy dla osob juz wyszkolonych to okolo 12
            godzin.
            philips jest totalnie zdezorganizowaną firma, mozna isc tam na start ale zeby
            dluzej tam pracowac?? chociaz niektorzy tam pracuja od 2002 roku,
            wiekszosc osob chce sie w niedlugim czasie zwolnic
          • Gość: gosciu Re: Łódzki Philips IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.04, 08:54
            chyba nie pracujesz tam dluzej niz od 1 marca, wkrotce twoj entuzjazm minie....
            odezwij sie na forum za 2-3 tygodnie
    • Gość: mr x Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.p.lodz.pl 15.03.04, 15:35
      ha ha ha! To gdzie oni szukaja tych studentow?! Jezeli w prywatnych szkolach
      gdzie wiekszosc chodzi glownie dla papierku i dobrej zabawy to rzeczywiscie nie
      znajda, ale na PŁ i Uł jest cala masa. Na PŁ sa nawet zajecia w jezyku
      wykladowym angielskim na kierunku ekonomicznym...
    • intruder Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi 15.03.04, 17:22
      Dosc duzo wyjasnia komentarz, choc nie podpisany, umieszczony obok tekstu.
      Jesli chodzi o prowadzenie rekrutacji to wg mnie po prostu poszla zla fama po
      miescie ,ze zatrudniaja na kiepskich warunkach finansowych, a praca ciezka i
      ludzie nie skladaja aplikacji szukajac czegos innego. Przeciez to wlasnie na
      tym polega rekrutacja, ze chetni skladaja cv i list motywacyjny a rekruter to
      przeglada i podejmuje decyzje czy zaprosic na rozmowe. Wniosek - Philips za
      slabo sie promowal wsrod studentow i nie probowal zmienic mitu (nie wiem czy
      nie zgodnego z rzeczywisctoscia) dot wynagrodzenia. Sam ok rok temu na Targach
      Pracy na Wydziale Zarzadzania UL bylem na ich prezentacji i wygladalo to mniej
      wiecej tak jak powiedziala zdzisia. Moze powinno byc wiecej takich spotkan? A
      ze Philips twierdzi ze nie chce zbyt dobrze wyksztalconych ludzi i nie ma
      chetnych, badz z odpowiednia znajomoscia jezyka to juz jego problem by takich
      znalezc....
    • Gość: Durden Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 15.03.04, 23:26
      Prosze Państwa, zachodnie koncerny takie jak Philips inwestują w Polsce, aby
      zredukowac koszty swojej działalności. Najłatwiej jest oszczedzac na pensjach.
      Philips zatrudnia świeżo upieczonych absolwentówa ponieważ do stukania w
      klawiaturę wielkiego doświadczenia nie potrzeba, a młodych ludzi najłatwiej
      kupić wciskając im gatkę, że co prawda pensja niewielka, ale szkolenia,
      możliwości awansu itp. Absolwenci to najlepszy materiał na mięso armatnie.
      Wsród moich znaiomych z Philipsa są ludzie bardzo inteligentni, swietnie
      znający jezyki obce (nie tylko jeden), którzy zasługują na o wiele wieksze
      pensje. Tylko, kto im takie wypłaci. Operujemy na rynku, na którym pozycję
      dominującą ma pracodawca i to on dyktuje warunki pracy i płacy. Philips to
      wykorzystuje i dlatego pracuje się tam za głodowe pensje nierzadko ponad 10
      godzin. I pewnie jeszcze długo tak będzie.
    • Gość: bubbo bubbo Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.lgpetro.pl / 193.111.236.* 16.03.04, 14:19
      Problem może się brać z faktu, że w Holandii byle żul spod sklepu mówi po
      angielsku lepiej niż przeciętny polski student. Po prostu Philips przechytrzył
      chciał tanio ludzi z którymi można swobodnie porozumieć się po angielsku. Tylko
      że tacy ludzie w Polsce nie są tani bo stanowią grupę w pewnym
      sensie "wyjatkową".
    • Gość: A Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: *.pixs.philips.com 16.03.04, 18:35
      Ja tam pracuje i ludzie sa na wysokim poziomie.
      Jakby lepiej placili nie mieliby klopotow ...
    • Gość: cafabraz Re: Łódzki Philips nie może znaleźć załogi IP: 200.254.53.* 17.03.04, 14:39
      Za 800 zl to sie nie dziwie ze nie moga znalezc ludzi do pracy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja