krzyskup
18.03.04, 22:11
Pewnie znowu okaże się, że podaję tu informacje, które od dawna krążą po
mieście, ale trudno. Piszę.
Dzisiaj jechałem 46/10, wag. 12 (reklama pewnej firmy produkującej gips).
Otóż, gdy usiadłem, poczułem, że podłoga jakoś dziwnie zmienia położenie
względem krzesełka i mnie. Jednak po dokładniejszych obserwacjach
stwierdziłem, że to nie podłoga, a burty i dach wagonu się ruszają. I nie
były to drobne ruchy, ale wyhyjanie się niektórych blach przy podłodze i 2-3
cm. Ile to sie wyhylało na dachu, wolę nie myśleć. W kazdym razie cały wagon
sprawiał wrażenie, jakby miał się za chwilę rozpaść. Do tego doszły popsute
2. drzwi - łamane skrzydło wypadło z prowadnicy i radośnie majtało w czasie
jazdy.
Obawiam się, że ten wagon już długo nie pojeździ, a MKT nie będzie opłacało
się go remontować. Czyli pewnie kasacja albo magazyn części.
Pozdrawiam,
Krzyskup