Dodaj do ulubionych

Dzisiejsza łódzka kuchnia. Im dziwniej tym lepiej?

13.08.10, 11:46
Nie wiem o co się czepiasz redaktorzyno. Widocznie nazwy potraw dłuższe
niż Big Mac są dla Ciebie zbyt wymagające. Zamiast chwalić, że ten tępy
naród może nauczyć się czegoś o świecie kulinariów, a nie tylko
wpieprzać golonę i kapustę, to się przywalasz. Żenada.
Obserwuj wątek
    • fin1978 Dzisiejsza łódzka kuchnia. Im dziwniej tym lepiej? 13.08.10, 12:02
      Może dobrze by było, żeby Autorki się zdecydowały o czym chcą napisać, bo
      pomieszanie wszystkiego ze wszystkim sprawia fatalne wrażenie.
      Idiotyczna pseudo-poetycka terminologia w menu wielu knajp bywa faktycznie
      żenująca, ale nijak się ma do jakości dań. Zaś co do ich oceny, no cóż, jeżeli
      polędwiczki w sosie kurkowym są dla Autorek czymś przesadnie wyrafinowanym, to
      raczej nie warto się tym wnioskiem dzielić z Piotrem Bikontem, można się
      narazić na niezbyt pochlebną reakcję. Podobnie ilustrujące tekst zdjęcie
      kurczaka po marokańsku wprowadza w konfuzję, kurczak może być tylko z rożna,
      albo faszerowany?
      Jeżeli ktoś zaś nie wie jakiego smaku się spodziewać po sosie
      winno-kasztanowym, no cóż ignorancja nie jest czymś czym należy się chwalić
      publicznie.
      Jak ktoś się wybiera do knajpy z dominantą kuchni włoskiej i z Maghrebu
      (trudne słowo? no to północno-afrykańską), jak Locanda, to raczej nie po to,
      by wypatrywać w menu kapuśniaku z prażokami, albo pyrów z gzikiem. Aż dziwne,
      że Autorek nie zbulwersowały serwowane tam lody bazyliowe.
      Knajp które serwują tradycyjną kuchnię jest multum, vis-a-vis locandy jest
      Chłopskie Jadło, kawałek dalej ta knajpa na rogu Piotrkowskiej i 6 sierpnia,
      nie pamiętam jak się nazywa, jest U chochoła, świetny Gościniec Pietrynka nie
      mówiąc o multum knajp na rogatkach Łodzi. Doprawdy w każdym z nich można
      dostać "schabowego na pół talerza", jeżeli to dla kogoś szczyt kulinarnych
      marzeń. Niektóre z nich serwują dania jakoś tam powiązane z łódzką tradycją (U
      Szwajcara, Fraszka pod Aleksandrowem), inne nie, pewnie zresztą nie ze względu
      na antyłódzką fobię, a niskie zainteresowanie.
      Postulat by w każdej knajpie można było dostać coś z kuchni polskiej, albo
      jakieś proste jadło jest dość przerażający, cofa nas, i tak słabo obytych, w
      edukacji kulinarnej do czasu kiedy krótlowały rumsztyki i bryzole.
    • Gość: a Re: Dzisiejsza łódzka kuchnia. Im dziwniej tym le IP: *.toya.net.pl 13.08.10, 12:13
      marcin-graczyk napisał:

      > Nie wiem o co się czepiasz redaktorzyno. Widocznie nazwy potraw dłuższe
      > niż Big Mac są dla Ciebie zbyt wymagające. Zamiast chwalić, że ten tępy
      > naród może nauczyć się czegoś o świecie kulinariów, a nie tylko
      > wpieprzać golonę i kapustę, to się przywalasz. Żenada.

      Ta, a dla ciebie im dluzsze i bardziej popieprzone tym lepiej. Rzeczywiscie strasznie duzo sie mozna nauczyc o swiecie kulinariow od restauratorow ktorzy wychodza z zalozenia ze im bardziej cos do siebie nie pasuje tym lepiej.
      • aaa202 Oj, z tym pasowaniem/niepasowaniem to się zmienia 13.08.10, 12:58
        Niedawno jeszcze wiele rzeczy, połączeń, było nie do pomyślenia,
        dziś są codziennością.

        Ostatnio w bufecie Ikei dwóch łysych w spodniach od dresów i
        koszulkach traktorzysty zachwalało klopsiki z żurawiną: "Mi to,
        ku..., te klopsy z dżemem nawet smakują".
    • Gość: adok Re: Dzisiejsza łódzka kuchnia. Im dziwniej tym le IP: 193.106.101.* 13.08.10, 12:19
      Młotek z Ciebie skoro nie załapałeś o co chodzi w tym artykule. ŻENADA
      • marcin-graczyk Re: Dzisiejsza łódzka kuchnia. Im dziwniej tym le 13.08.10, 12:45
        a o co chodziło?
        • Gość: zbyszek-krasoń Re: Dzisiejsza łódzka kuchnia. Im dziwniej tym le IP: *.toya.net.pl 14.08.10, 12:06
          a tobie?
    • Gość: Rurke Przefajnowana? IP: *.toya.net.pl 13.08.10, 12:20
      W szkole na lekcje języka polskiego chodziłaś? Dziecko neostrady...
      • Gość: 3 Re: Przefajnowana? IP: *.opera-mini.net 13.08.10, 12:22
        Dobrze, ze dziecko toyi chodzilo
    • ojca O co chodzi z tymi kurkami? 13.08.10, 12:37

      Dla mnie polędwica lub inne mięso z kurkami to jak najbardziej chłopskie jadło,
      nieraz jadłem takie na łódzkiej wsi. Jajecznica z kurkami, kasza kurkami,krupnik
      z kurkami to też zbyt wyrafinowane?

      Idź kobieto jedna z drugą na grzyby to zobaczycie, że kurki są pospolitymi
      grzybami. Ten art to pisany chyba,żeby...kulinarnie mówiąc, popieprzyć
      • aaa202 Właśnie ja też nie wiem, co z tymi kurkami. 13.08.10, 12:48
        To nie trufle, nie prawdziwki nawet. W końcu grzyb pospolity, łatwy
        do znalezienia bez zapuszczania się w las. Jak się znajdzie, to się
        zbiera. Jak się zbierze, trzeba spożytkować. Ja kurki duszę w maśle
        i mrożę poporcjowane. Zimą jest bardzo miło zjeść kaszę z sosem
        kurkowym, mięso z sosem kurkowym, zalewajkę z kurkami i mnóstwo
        innych pospolitych, prostych jak cep, jednocześnie smacznych dań.
        A tu się okazuje, że to taki niesłychany rarytas.
        • ojca Re: Właśnie ja też nie wiem, co z tymi kurkami. 13.08.10, 13:37
          aaa202 napisała:

          >zalewajkę z kurkami

          Dzięki! Właśnie, miałem na końcu języka i męczyło mnie czego nie wymieniłem.
          Uwielbiam zalewajkę z kurkami, narazie jedynie w Łódzkiem się z nią spotkałem.
          • Gość: id Re: Właśnie ja też nie wiem, co z tymi kurkami. IP: 83.142.205.* 13.08.10, 14:09
            autorkom nie chodziło chyba o to, że danie "polędwiczki z kurkami"
            jest wyszukane, tylko o użycie sformułowania "w asyście". Że to niby
            bardziej prestiżowo brzmi taka asysta niz zwykły przyimek "z"
            • ojca Re: Właśnie ja też nie wiem, co z tymi kurkami. 13.08.10, 15:54

              No właśnie nie wiadomo o co im chodzi, raz czepiają się różnorodności, raz
              sposobu nazywania.
    • muezza8 Do autorek. 13.08.10, 14:07
      "Mamy w Łodzi coraz bardziej eleganckie restauracje, które proponują
      ŁAKOCIE(!). Ale dziwne jakieś. Jak pstrąg, to w bananach z
      koniakiem. Jeśli polędwiczka wieprzowa, to... w asyście kurek w
      śmietanie. Albo sosy winno-kasztanowe."
      Szanowne Panie!
      ŁAKOCIE to inaczej SŁODYCZE! Zanim zacznie się pisać o kulinariach
      (na których obecnie znają się niemal wszyscy) należy zapoznać się z
      podstawowymi terminami, związanymi z tym tematem.
      Dotyczy to, zresztą, nie tylko pisania o kuchni...
    • carmela_soprano Jak to nie ma schabowego na pół talerza? 13.08.10, 14:34
      Cała Łódź zna bar na Rzgowskiej z charyzmatycznym panem Krzysiem, olbrzymimi
      porcjami schabowego, golonki i legendarnymi żołądkami. To jest prawdziwy smak Łodzi.
      • aaa202 Ja nie znam. 13.08.10, 14:41
        • Gość: a Ja tez nie znam IP: *.toya.net.pl 13.08.10, 15:16
        • yavorius Ja też nie znam. 13.08.10, 15:19
          • cassani Ja też nie znam. 10.03.11, 15:42

        • aaa202 A jeśli do tego wyznam 13.08.10, 16:16
          że nigdy nie jadłam prażoków, to będę się musiała wynieść z Bałut do
          Zgierza?
      • lew_konia Nie znacie, bo dla zmyłki nazywa się... 13.08.10, 15:55
        ...Dominik.
      • dziad_borowy Re: Jak to nie ma schabowego na pół talerza? 13.08.10, 15:57
        Zaluje, ze nie kojarze charyzmatycznego pana Krzysia.
        Dzierżż!!!
      • Gość: a Wykwintna kryptoreklama IP: *.toya.net.pl 13.08.10, 16:26
      • Gość: Michał Płusa Re: Jak to nie ma schabowego na pół talerza? IP: *.devs.futuro.pl 10.03.11, 11:53
        Czy ma Pan na myśli bar "Dominik"? :)
        Kuchnia spoko, ale ceny (jak na bar) są całkiem spore. :)
        • Gość: lulu Re: Jak to nie ma schabowego na pół talerza? IP: *.4web.pl 10.03.11, 14:21
          nie przesadzajmy ceny są w sam raz - za to jedzenie które podają :)
      • Gość: lulu Re: Jak to nie ma schabowego na pół talerza? IP: *.4web.pl 10.03.11, 14:20
        Zgadzam się są miejsca w Łodzi które po mimo upływu czasu , nie zmieniły karty dań , mają standardy polskiej kuchni i poniekąd stały się ikoną kulinarną Łodzi - Bar na Rzgowskiej jest tego dowodem:)
    • cassani Re: Dzisiejsza łódzka kuchnia. Im dziwniej tym le 10.03.11, 11:54
      o!, a ja lubie big maca!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka