Dodaj do ulubionych

Co dalej?!

IP: *.umed.lodz.pl 29.03.04, 13:12
Obiektywnie patrząc nasze miasto stoi w miejscu. Miejsc pracy nie przybywa,
powiększają się obszary nędzy. Złodziejstwo na każdym kroku, pełno żebraków,
złodziei złomu. Strach postawić samochód na pare minut, bo brak radia
gwarantowany. Strach wyjąć komórkę na ulicy, bo zaraz znajdzie się amator
cudzej własności. Pracuję w usługach więc zamożność mieszkańców wpływa
znacząco na moje zarobki. Stanąłem przed trudnym wyborem. W końcu uzbierałem
pieniądze na zakup mieszkania. Zastanawiam się jednak nad przeprowadzką do
innego miasta.Żonę już przekonałem także problem rodziny odpada :) Moje typy
to Poznań,Gdańsk,Wrocław, Szczecin. Ponieważ nigdy nie mieszkałem w innym
mieście zwracam się z prośbą o Wasze opinie. Czy w wymienionych miastach
bandytyzm jest mniejszy, a zamożność mieszkańców większa?Czy jest tam więcej
miejsc pracy?Czy to tylko mity? Które z tych miast najbardziej będzie
przypominać mi Łódź za którą będę bardzo tęsknić? Ponieważ są to miasta
mniejsze od Łodzi, czy nie będę czuł się jak na prowincji? Podobno prowincja
to nie miejsce, ale stan ducha:)Co myślicie na ten temat? Mieszkaliście
kiedyś poza Łodzia?
Obserwuj wątek
    • Gość: mat28 Re: Co dalej?! IP: *.interserwer.pl 29.03.04, 13:24
      Cóż... Bandytyzm w dużej mierze wynika z poziomu życia ludzi. Im ten niższy,
      tym bandytyzm większy. W Łodzi jego poziom jest ostatnio ogromny. Bo to
      przecież nie chodzi tylko o napady, ale równiez o niszczenie publicznego
      mienia, kradzieże itp. A wszyscy wiemy, że ginie właściwie wszystko -
      samochody, komórki, kasowniki, kratki ściekowe. Szyby w tramwajach i autobusach
      są porysowane, budynki wymazane sprayem do granic możliwości. Myślę, że Łódź
      plasuje sie obecnie w pierwszej trójce dużych miast jeśli chodzi o zagrożenie
      bandytyzmem :(
      A z tych miast, które wymieniłeś to chyba wybrałbym Poznań. Na pewno nie
      będziesz czuł sie jak na prowincji - wręcz przeciwnie.
      • aniapakero Re: Co dalej?! 29.03.04, 14:51
        Ja natomiast wybrałabym Gdańsk...ale to chyba dlatego, że "w połowie" z tamtąd
        pochodzę:)
        Jeżeli chodzi o bandytyzm to myślę, że nie powinieneś się spodziewać jakiejś
        szokującej zmiany. Wprawdzie Łódź przoduje, ale ten poziom jest w całej Polsce
        podobny:(
      • Gość: MarcinK Re: Co dalej?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.04, 22:20
        Jak chcecie się bać wyjąć komórkę to proponuję wizytę w znacznie bogatszej
        Warszawie. Ostatnio tam pracuję i jestem coraz bardziej zdumiony rozmiarami
        bandytyzmu tamże.

        MK
    • Gość: 8 kółek Re: Co dalej?! IP: *.kalisz.mm.pl 29.03.04, 18:03
      Obiektywnie patrząc, to wszędzie jest podobnie, jeśli chodzi o ten bandytyzm.
      Osobiście wybrałabym Wrocław, piękne miasto... ale czy poza tym może coś
      zaoferować? nie wiem... Ostatnio mam wrażenie, że po kolei wszystkie miasta
      zaczynają dzielić los Łodzi, niestety...
      Ja w Łodzi czuję się bezpiecznie, to moje drugie miasto "rodzinne", tu
      spędziłam 6 lat swojej studenckiej młodości...
      Żadne miasto nie będzie Ci przypominać Łodzi, bo są one kompletnie inne od
      niej, pod wieloma względami. A jeśli chodzi o pracę, to z nią kiepsko wszędzie,
      nawet w Warszawce :-).
    • krzykowal Czy to dobry pomysł? 29.03.04, 20:18
      Ja nie pochodzę z Łodzi. Całe życie spędziłem na Górnym Śląsku. Przyjechałem tu
      ponad 2 lata temu. Fakt, że za konkretną (dobrą) pracą ale jestem zachwycony
      tym miastem i potencjałem, który tu drzemie.
      Pierwsza rzecz - nigdzie nie jest cudownie. Nawet w Warszawie. Warszawa ma
      zaletę dla ludzi młodych, bystrych chcących pracować w bankowości, finansach,
      konsultingu, marketingu itp itd - trudno poza Warszawą znaleźć taki rynek
      pracy. Ale Warszawa dziś to nie ta sama Warszawa co kiedyś.
      Poza tym Polska moim zdaniem wygląda jednak podobnie. Dowodzą tego wszelkie
      rankingi średnich zarobków itp - nie ma drastycznych rozbieżności.
      Południe Polski dobrze znam. Kraków - raczej przereklamowany. Owszem - bogatszy
      region niż Łódź, ale mi się osobiście Kraków średnio podoba. Dzielnice typu
      Nowa Huta niczym się nie różnią od takiego Widzewa. W centrum wiele miejsc
      gdzie jest bida z nędzą. Podstawowa wada Krakowa - jak dla mnie za daleko od
      zachodniej Europy - Kraków będzie najbardziej na tym tracił.
      Górny Śląsk - tzw. dobre drogi, dobre pensje górników - mity, mity, mity...
      Wrocław - chyba najlepszy wybór - podoba mi się Wrocław, świetne położenie
      geograficzne, ale uwierz, że też jest tam od cholery biedy i złodziejstwa.
      Poznań - chyba też miasto z przyszłością, ale osobiście wolałbym Wrocław.

      Ale reasumując - wszędzie w Polsce (łącznie z Warszawą) wygląda tak samo, nie
      wiem czy warto się przenosić. Wchodzimy do Unii, do Polski (jak nic się nie
      zmieni) popłynie rzeka pieniędzy na fundusze strukturalne - także do Łodzi.
      Łódź jak by zaczyna wychodzić z marazmu myślenia o sobie jak o gorszym
      regionie. I to jest najważniejsze. Świetne położenie geograficzne, realna
      budowa autostrad.
      Są też oczywiście minusy :(((

      Wybór należy do Ciebie - pojeździj po kilku tych miastach samochodem po
      zapyziałych dzielnicach i przekonaj się czy Ci się podobają nadal tak samo i
      czy rzeczywiście różnią się od Łodzi. No i zorientuj się na ile rzeczywiście
      więcej tam zarobisz, bo komórę i radio skroją Ci tak samo szybko jak w Łodzi.

      pzdr
      Krzysiek
      • Gość: gmh Re: Czy to dobry pomysł? IP: *.toya.net.pl 29.03.04, 21:56
        Moze to smiesznie zabrzmi ale za 4-5 lat bedziesz żalował. Jesli jestes
        realistą to za jakies 6-7.

        Taki Krakow jak juz ktos tu wspomniał, zaczyna popadac w straszna przecietosc i
        ubustwo. Byłem tam 5 lat temu (wtedy cudowne miasto - Europa), bylem 3 lata
        temu - nie ma zmian ale i tak daleko przed Łodzią, bylem w tym roku, i co? Tam
        jest tak samo jak 5 lat temu, miasto ubozeje. Wystarczy spojzec na srednie
        zarobki Krakowa i Łodzi, miedzy ktorymi jest roznica zaledwie kilkunascie
        zlotych. To tyle o Krakowie, miescie artystow, chuliganow, studentow, matek z
        dziecmi i przepełnionych przedszkoli.

        Takze tu osobiscie odradzam miasto dobre do studiowania, mieszkac tam mozna tuz
        przy Starym Miescie, jesli ktos lubi taką atmosfere miasta.

        Doardziłbym Gdansk, ale jst wiele minusow, wszedzie daleko, morze i plaża sie
        szybko nudzi i to troche miasto zamkniete pod szkłem, hermetyczne, owszem jakos
        sobie radzi gospodarczo ale dla mnie za małe. Ja potrzebuje przestrzeni.

        Poznan? Chyba bym wybral Poznan. Pomijając najwyzszy w Polsce procent szerokich
        karkow w Golfach z przyciemnianą szybą (ech, efekt poznanskiej
        przesiebiorczosci i zarządzania własnymi interesami ;) ) to miasto jest ok.
        iaso bardzo zapatrzone w sibie. wszedzie Poznan to, Poznan tamto, ale da sie to
        wytrzymac.

        -----------------------------------------------------------------

        A jesli szukasz naprawde spokoju, takiej wrecz stagacji ale na wysokim poziomie
        to wybierz Olsztyn, 7 % bezrobocia, co prawda w miescie nic sie nie dzieje
        kompletnie ale jest przytulnie milo, nie ma chuliganstwa.

        ----------------------------------------------------

        A ja zostaje w Łodzi, są zmiany, miasto ruszyło z kopyta, i choc nie ma narazie
        tak jak w innych miastach przeswiadczenia : "mam, prace u nas to juz jest
        dobrze, wiecej nam nie potrzeba", to są realne prognozy: "bedzie za kilka lat
        tej pracy duzo, bedzie sie działo". A ja musze mieszkac tam gdzie cos sie
        dzieje, gdzie cały czas cos sie zmienia. Nie chce tu wrucic za 15 lat i
        powiedziec, ale tu jest ładnie, szkoda ze na własne oczy nie widzialem tych
        wszystkich zmian.
        • Gość: Krzysztof Re: Czy to dobry pomysł? IP: *.umed.lodz.pl 30.03.04, 00:12
          Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Nie wiem czemu piszecie o Warszawie i Krakowie,
          których nie biorę pod uwagę:) Zdecydowany jestem na niemieckie miasta i własnie
          Poznań mi chyba najbardziej pasuje.

          gmh napisał:> Nie chce tu wrucic za 15 lat i
          > powiedziec, ale tu jest ładnie, szkoda ze na własne oczy nie widzialem tych
          > wszystkich zmian
          Jest mały problem. Ja nie mogę czekać 15 lat. Mam już trochę lat na karku i
          rodzinę do wyżywienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka