Gość: archeołódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.10, 11:44 tylko Miłosz Łukomski!;P Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: komiwojazer Strzał w 10!!! IP: *.toya.net.pl 12.11.10, 12:35 Może i są młodzi, ale co z tego jak sadzą takie spoty: www.youtube.com/watch?v=fZiNFK0mdiY&feature=share Gosc jest beznadziejny nie, czy fakt ze mieszka na Retce od dziecka ma jakies przlozenie na jego kompetencje??? A spot.... sztampa po prostu sztampa. Dla porownania spot Matka Cieslaka - uwazam, ze nie super genialny, ale ma cos w sobie - jest orygnialny www.youtube.com/watch?v=5Pj5BHP5or0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Wybory 2010: młodzi walczą o miejsca w samorządzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.10, 13:11 Dajmy szansę młodym!!! Kandydatem młodego Widzewa jest Dominik Zasadziński, miejsce nr 4, lista nr 5, okręg 6!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wojcikmarcin Oficjalnie popierani kandydaci stow. Widzewskich 12.11.10, 13:42 *** Rada Miejska *** okręg nr 2, lista nr 1, miejsce nr 11 - Olszowy Przemysław (kandydat niezależny z listy SLD) okręg nr 5, lista nr 17, miejsce nr 5 - Rajchert-Sobolewska Janina (kandydatka niezależna z listy KWW* prof. Zdzisławy Janowskiej) okręg nr 5, lista nr 16, miejsce nr 3 - Marcin Kurak ( kandydat KW RUCH PRZEŁOMU NARODOWEGO) okręg nr 6, lista nr 1, miejsce nr 11 - Kołecka Magdalena (kandydatka niezależna z listy SLD) okręg nr 7, lista nr 5, miejsce nr 10 - Bartosz Bała (kandydat niezależny z listy PiS) okręg nr 7, lista nr 1, miejsce nr 8 - Chruściak Marcin (kandydat niezależny z listy SLD) okręg nr 8, lista nr 1, miejsce nr 9 - Markwant Artur(kandydat niezależny z listy SLD) *** Sejmik Wojewódzki *** okręg nr 1, lista nr 5, miejsce nr 8 - Fisiak Michał (kandydat niezależny z listy PiS) okręg nr 5, lista nr 7, miejsce nr 1 - Daniel Węglarski ( KWW* Ruch Wyborczy Wyborców Janusza Korwina- Mikke) - okręg nr 5 to powiaty: łódzki wschodni, bełchatowski, radomszczański, piotrkowski, miasto Piotrków Trybunalski Odpowiedz Link Zgłoś
wojcikmarcin Widzewscy kandydaci 12.11.10, 13:46 Przedstawiamy listę kandydatów do rady miasta. Są to reprezentanci wszystkich grup kibiców na Widzewie, od lat aktywnie działających na korzyść miasta Łodzi oraz środowiska kibiców Widzewa. Każdy kibic Widzewa zamieszkujący podane niżej okręgi ma obowiązek zagłosować na te osoby. *** Rada Miejska *** okręg nr 2, lista nr 1, miejsce nr 11 - Olszowy Przemysław (kandydat niezależny z listy SLD) okręg nr 5, lista nr 17, miejsce nr 5 - Rajchert-Sobolewska Janina (kandydatka niezależna z listy KWW* prof. Zdzisławy Janowskiej) okręg nr 6, lista nr 1, miejsce nr 11 - Kołecka Magdalena (kandydatka niezależna z listy SLD) okręg nr 7, lista nr 5, miejsce nr 10 - Bartosz Bala (kandydat niezależny z listy PiS) okręg nr 8, lista nr 1, miejsce nr 9 - Markwant Artur(kandydat niezależny z listy SLD) *** Sejmik Wojewódzki *** okręg nr 1, lista nr 5, miejsce nr 8 - Fisiak Michał (kandydat niezależny z listy PiS) okręg nr 5, lista nr 7, miejsce nr 1 - Daniel Węglarski ( KWW* Ruch Wyborczy Wyborców Janusza Korwina- Mikke) - okręg nr 5 to powiaty: łódzki wschodni, bełchatowski, radomszczański, piotrkowski, miasto Piotrków Trybunalski . * - KWW- Komitet Wyborczy Wyborców Odpowiedz Link Zgłoś
krakowiaczek_z_importu Re: Widzewscy kandydaci 12.11.10, 14:35 Wstyd mi, że widzewiacy głosują na ludzi z SLD. Wstyd mi, że widzewiacy głosują na ludzi z PiS!!! Wstyd mi, że widzewiacy nie wiedzą, jak się odmienia nazwisko człowieka, na którego głosują: JANUSZA KORWIN-MIKKEGO, a nie KORWINA-MIKKE. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
nawiedzony-lodz Re: Widzewscy kandydaci 12.11.10, 15:09 Moim skromnym zdaniem w wyborach do samorządu powinniśmy skupić się na ludziach. Ważne jest co do tej pory zrobili i co chcą zrobić. Radni powinni pracować dla mieszkańców Łodzi. Niestety większość z nich pamięta o mieszkańcach dopiero przy wyborach. Mniej ważne z jakich są partii. Naprawdę wartościowi kandydaci często nie są umieszczeni na 1 miejscach. > Wstyd mi, że widzewiacy głosują na ludzi z SLD. > Wstyd mi, że widzewiacy głosują na ludzi z PiS!!! > Wstyd mi, że widzewiacy nie wiedzą, jak się odmienia nazwisko człowieka, na któ > rego głosują: > JANUSZA KORWIN-MIKKEGO, a nie KORWINA-MIKKE. > > Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
nawiedzony-lodz Re: Wybory 2010: Jakub Polewski 12.11.10, 14:55 Wczoraj wpadła mi w łapy ulotka Jakuba Polewskiego kandydata do rady miejskiej. Mimo mojego sceptycznego nastawienia do wyborów a tym bardziej do polityki, zainteresowała mnie na tyle że postanowiłem dowiedzieć się coś na jego temat i skontaktowałem się z tym kandydatem do rady miejskiej. Rozmawiałem też ze swoimi znajomymi i stwierdzam że w Łodzi potrzebny jest Cud. Prawie wszyscy z moich znajomych twierdzą że po przeczytaniu ulotki i zapoznaniu z tym co do tej pory zrobił i co chce zrobić dla nas głosowali by na Polewskiego „nawet gdyby był trędowaty”. Polewski jest moim kandydatem ponieważ działa i zmienia naszą Łódź na lepsze. Ale nie to skłoniło mnie do pisania. Piszę bo zdałem sobie sprawę że my tylko chodzący do wyborów i głosujący w wyborach tak naprawdę do końca nie decydujemy kto wygra wybory. Szok i zdziwienie? Prawda jest przykra - Tylko kandydaci odpowiednio mocno lansowani wygrywają wybory. Tak naprawdę my głosujący często nie znamy osobiście kandydatów i często „kupujemy kota w worku”. Co z tego mamy sami wszyscy wiemy i ja nie muszę tego pisać. Dlatego w geście rozpaczy piszę do Was abyśmy spróbowali zmienić coś w naszym mieście Łodzi. Bo jeśli tego nie zrobimy nasze miasto będzie rujnowane prywatą i układami. Apeluje tu do wszystkich abyśmy podnieśli się i pomogli mu zostać naszym przedstawicielem w radzie miejskiej wyjdźmy na ulicę z ulotkami zróbmy coś konkretnego wesprzyjmy go w jego pracy i postarajmy się przekonać innych do głosowania na Polewskiego... bo jest to w Moim i Waszym interesie... Materiał strona 1 Materiał strona 2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAKS Nie chodzić na wybory IP: 217.76.112.* 12.11.10, 15:00 Nóż w kieszeni mi się otwiera, gdy słyszę, że ten, kto nie poszedł na wybory, zlekceważył demokrację. Że to błąd, że trzeba się z tego spowiadać (tak, były takie opinie), że nie ma prawa narzekać, że sam sobie winien. Niechodzący na wybory nie martwcie się – to wasze święte prawo! Histeria rozpętana przed ostatnimi wyborami przypominała tę, jaką wywołała świńska grypa. Trzeba pójść na wybory - to nasz obowiązek, nieważne na kogo, ale idź głosować, nie głosujesz, szkodzisz demokracji - grzmiały media i różne "autorytety". Ton argumentacji był tak napastliwy, że wyzwalał poczucie winy za sam fakt pomyślenia o nieoddaniu głosu. W tym całym zgiełku ktoś zapomniał o tym, że nieoddanie głosu to także wybór. Głosowanie na siłę przypomina mi dobieranie przy kasie do pełnej wartości bonu, bo pani nie wyda, a zmarnować szkoda. Bierzemy wtedy, co popadnie, no bo ci z tyłu naciskają, a i nam się spieszy, by wyjść ze sklepu. Pomijając leni (ale ich procent jest jednaki w całej populacji), ludzie, którzy nie poszli na wybory, zrobili to z jakiegoś powodu. Albo byli chorzy (gdzie głosowanie przez przedstawiciela?), albo nie głosowali z przyczyn losowych (tego nie da się przewidzieć), albo po prostu (w większości) nie mieli na kogo zagłosować. Opatrzone twarze (a w niektórych przypadkach nawet mordy), osłuchane do bólu frazesy, puste hasła i ani grama prawdy w wypowiedziach kandydatów - wszystko to nie skłaniało do postawienia na któregokolwiek z nich. Mając w oczach nasz krajowy parlament, trudno uwierzyć, by parlament europejski był wolny od przywar, które obserwujemy na krajowym podwórku. Tak, to dobre określenie, bo czasami parlament przypomina podwórko. I to wcale nie w elitarnej dzielnicy. Alternatywą jest właśnie niepójście na wybory. Można co prawda iść i wziąć kartę na pamiątkę (wtedy także głos się nie zmarnuje), ale po co robić kłopot członkom obwodowych komisji wyborczych – ostatnio dobieranych z łapanek. Co prawda kłopot się zaczyna, gdy kart z urny jest wyjętych więcej niż wydanych, a nie odwrotnie, ale mile jest widziane, by liczba kart wydanych i wyjętych była równa. Do wyborów poszła ¼ Polaków. Odliczając osoby chore, leni i innych "spekulantów", śmiało można założyć, że ponad połowa rodaków świadomie wybory "olała". I to nie z powodów formalnych, tylko pryncypialnych. Wmawia się im (choć podejrzewam wmówić sobie oni tak łatwo nie dadzą), że zrobili źle, zaniedbali demokrację, przynieśli Polsce wstyd, zdradzili… A takiego! Dobrze zrobiliście obywatele! Dopóki nie będzie na kogo głosować, dopóty na wybory nie należy, a nawet nie wolno chodzić! Dopóki nie zostaną wprowadzone okręgi jednomandatowe (w których wiemy, kogo wybieramy, a które są solą w oku wszystkich obecnie zasiadających partyj,) oraz ordynacja większościowa, dopóty każdy głos oddany w wyborach będzie zmarnowany. Czy to na PO, czy na PiS czy na inne tego typu hybrydy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Nie chodzić na wybory IP: *.toya.net.pl 12.11.10, 16:08 zawsze możesz iść i oddać pustą kartkę, ja tak robię jak nie mam na kogo oddać głosu Odpowiedz Link Zgłoś
madox44 Re: Nie chodzić na wybory 12.11.10, 23:26 Gość portalu: gość napisał(a): > zawsze możesz iść i oddać pustą kartkę, ja tak robię jak nie mam na kogo oddać > głosu Na pustej(?) kartce zawsze jakiś cwaniaczek komisyjny może coś-gdzieś dostawić Lepiej zaznaczyć kilku kandydatów ( głos też oddany i nieważny) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Wybory 2010: młodzi walczą o miejsca w samorządzie IP: *.toya.net.pl 12.11.10, 16:16 Trochę mnie przeraża ten owczy pęd do głosowania na młodych. Sam jestem jeszcze młody (26 lat) i szczerze powiedziawszy nie mam zamiaru oddawać głosu na 18,19,20,21,22,23,23-latków. Już mówię dlaczego. Owszem, młodzież ma zapał aby zmieniać świat i to jest super, ale trzeba mieć też trochę doświadczenia życiowego aby pełnić odpowiedzialną funkcję osoby, która podejmuje decyzje w ważnych dla innych ludzi sprawach. Jak mam zaufać komuś, kogo jedynym osiągnięciem jest to, że od 3 lat działa w młodzieżówce partii? Czy taka osoba coś zbudowała, zrealizowała jakiś projekt? Wątpię. Chcę głosować na młodych, ale z minimum kilkuletnim doświadczeniem zawodowym albo chociaż jakimś bogatym doświadczeniem w organizacjach studenckich. Kochani młodzi politycy, idźcie do pracy, poznajcie smak życia, wykażcie się jakimiś realnymi sukcesami, potem kandydujcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Wybory 2010: młodzi walczą o miejsca w samorz IP: *.toya.net.pl 12.11.10, 23:15 To głosuj na Polewskiego on jest młody ale działa na rzecz mieszkańców Łodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Wybory 2010: młodzi walczą o miejsca w samorz IP: *.toya.net.pl 13.11.10, 15:23 Po pierwsze, w Łodzi mamy 8 okręgów, więc niekoniecznie on kandyduje w moim okręgu. Po drugie, jakie realne sukcesy ma Pan Jakub, poza bardzo dużą aktywnością na forum, kilkoma ciekawymi pomysłami na rewitalizację Śródmieścia i kilkoma z którymi się nie zgadzam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Wybory 2010: młodzi walczą o miejsca w samorz IP: *.toya.net.pl 14.11.10, 12:24 Zablokował ponad 100 rozbiórek, zablokował likwidacje 30% infrastruktury tramwajowej, pomaga mieszkańcom załatwia remonty ich budynków porostu działa na rzecz Łodzi i jej mieszkańców a kandyduje bo chce mieć możliwość zrobienia jeszcze więcej dla nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Przeciez Rusiecki to burak jakich mało... IP: *.139.rev.vline.pl 11.12.10, 12:53 biedak nawet wyksztalcenia sredniego nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolina Re: Przeciez Rusiecki to burak jakich mało... IP: *.konstantynow.mm.pl 14.01.11, 02:53 Sebastianie dajmy szansę młodym!! Ci starsi także nie mają wykształcenia a ten młody człowiek jeszcze się kształci, i zdobywa wykształcenie a mimo to już działa prężnie dla naszego miasta. Panie Mariuszu popieram z całą rodziną z całego serca. Odpowiedz Link Zgłoś