Gość: maciek IP: 95.50.147.* 04.02.11, 09:08 Karta miejska powinna byc powiazana z parkomatami, zeby móc nią płacić w parkomatach i jeździć autobusami. To by miało dla mnie wtedy jakiś sens. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Maksiu W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z pro... IP: 212.160.191.* 04.02.11, 09:10 A kiedy podwyżka cen biletów? w kasie MPK pusto, tabor stary, przydałoby sie podnieść ceny i kupić troche nowych tramów i busów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał M. Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 09:50 Na wypadek, gdyby Twój wpis był ironią, przypominam: Czy ktoś z Was orientuje się kiedy ostatnio drożały bilety MPK Łódź? Otóż mam tę dziwną cechę, że notuję sobie daty różnych dziwnych wydarzeń. Potem wystarczy zajrzeć do kalendarza. Tekst "Droższe bilety MPK" wpisałem pod datą 14 sierpnia 2005 roku. Nie podnoszono cen biletów w Łodzi od 5,5 roku. Nie twierdzę, że podwyżka jest niezbędna. Ale jeśli podwyżka się zdarzy, nie możemy używać argumentu, że bilety ZNOWU drożeją. Od 2005 roku podrożało większość rzeczy wokół nas (chyba tylko w orange wciąż płacę tyle samo:) ale bilety akurat nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łapiduch Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 04.02.11, 12:09 Bydgoszcz , Warszawa , Gdańsk i tak mają tańsze bilety niż w Łodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.11, 13:46 > Bydgoszcz , Warszawa , Gdańsk i tak mają tańsze bilety niż w Łodzi Nie do końca. W Warszawie bilet 60 minutowy kosztuje 4 złote. W Łodzi 3,60. W Łodzi mamy 10, 30 i 120 minutowe za 1,70 i 2,40, 4,80 w Warszawie 20, 40, 90 minutowe za 2, 2,80 i 6. W dodatku w Warszawie nie ma możliwości "dokasowania" biletu - w Łodzi jest. W Gdańsku bilety nie umożliwiają przesiadek. Nie ma biletów 10, 30, 120 minutowych, jest jednoprzejazdowy (2,50) i godzinny (3). W Poznaniu bilet na pół godziny kosztuje 3 złote, na 2 godziny - 6 złotych. Bilety 24godzinne: Łódź 9,60 Warszawa 9 Gdańsk 10 Poznań 12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: 217.33.154.* 04.02.11, 14:53 "zapomniałeś" o miesięcznym?:] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rek Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.11, 14:55 w Łodzi 10 minut=1,70 w Warszawie 20 minut=2złote.No to gdzie taniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.11, 15:05 > w Łodzi 10 minut=1,70 w Warszawie 20 minut=2złote.No to gdzie taniej Masz napisane jak krowie na granicy gdzie taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczus (Tomek) Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.11, 10:02 > tabor stary, Patrząc na datę produkcji - nie jest wcale taki stary, gorzej ze stanem technicznym... Odpowiedz Link Zgłoś
pralat_na_wrotkach Karta miejska to symbol tego miasta 04.02.11, 09:16 a konkretnie nieudolności jego władz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wikiyu W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z pro... IP: *.171.26.61.static.crowley.pl 04.02.11, 09:17 zamiast pseudo promocji mogliby obniżyć ceny miesięcznych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tenor W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z pro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 09:32 Prace nad Kartą Miejską wstrzymane , szerokopasmowy internet - prace wloką się i nie wiadomo czy będzie i kiedy, centrum kontaktu z mieszkańcami wisi na włosku przez ciągły brak decyzyjności w wydziale organizacyjnym / niejaki Trojanowski!!/ . Pani Prezydent - czas z tym skończyć! To są projekty ułatwiajace ludziom życie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.11, 09:37 W Łodzi urzędnicy przymierzają się do karty miejskiej od sześciu lat! Dotąd bez efektu. Tak z głupia frant zapytam czy nasi dzielni radni uwzględnili taki wydatek w budżecie w ciągu tych sześciu lat? Bo może tam trzeba szukać winnych odkładania tego tematu na święty nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daniel 82 Autor nie zna budowy zdań:( IP: *.toya.net.pl 04.02.11, 10:03 Artykuł pisany na kolanie. "W Łodzi zamiast karty miejskiej(,) "migawki" z promocjami". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łodzianka Nie rabaty do kina Charlie czy do kina Arlekin, IP: *.ip.netia.com.pl 04.02.11, 10:16 ale obniżenie cen migawek! Ileś razy kalkulowałam, czy mi się migawka opłaca - nie opłaca się, bo 2-3 razy w tygodniu jadę samochodem w 1 lub 2 stronę. Nie ma poza tym biletów 90 dniowych normalnych - w Warszawie kiedyś wyliczyłam (biorąc pod uwagę, że wtedy nie było biletów czasowych), że płacę za 2 miesiące - 3 mam gratis. Tylko w ten sposób zachęci się Łodzian do kupna migawki. A zniżki są absurdalne, wzięte kompletnie z sufitu, w Łodzi pensje są niskie, ludzie pracują głównie na taśmach i outsourcingach - już widzę te zmęczone panie po 50 roku życia, obarczone masą problemów, jak idą na fitness czy do teatru. To jest pomysł godzien Warszawki (w Wwie nie ma takich zniżek), bo pomysłodawca chyba nigdy nie kupował migawki i nie jechał komunikacją publiczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 940 Re: Nie rabaty do kina Charlie czy do kina Arleki IP: 81.15.172.* 04.02.11, 12:19 Jasne do teatru chodzą tylko młode dziewczyny. Widzę , że w teatrze jeszcze nie byłaś albo pomyliło Ci się z dyskoteką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Nie rabaty do kina Charlie czy do kina Arleki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.11, 13:06 Wybacz. Nie każdy ma ochotę chodzić do kina, teatru czy muzeum. Osobiście wolałbym tańsze bilety na komunikację, a nie jakiś tam pakiet zniżek z których nie będę i tak korzystać, a jeżeli już to sporadycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Nie rabaty do kina Charlie czy do kina Arleki IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.11, 13:50 > Nie każdy ma ochotę chodzić do kina, teatru czy muzeum. Jego problem > Osobiście wolałbym tańsze bilety na komunikację, A najlepiej, żeby bilety były za darmo. Masz w artykule wytłumaczone jak działa system ze zniżkami, jeśli mimo to nie rozumiesz, to niestety nie jestem w stanie Ci pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Nie rabaty do kina Charlie czy do kina Arleki IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.11, 13:57 > Nie ma poza tym biletów 90 dniowych normalnych Podobno mają się pojawić. A rzeczywiście ich brak to spore niedopatrzenie, choćby dlatego, że łażenie co miesiąc do punktu sprzedaży migawek, to spory problem, a nie każdy korzysta z KM cały rok, żeby kupować bilet roczny. > w Łodzi pensje są niskie, ludzie pracują głównie na taśmach i outsourcingach Pieprzysz jak potłuczony. > już widzę te zmęczone panie po 50 roku życia, oba > rczone masą problemów, jak idą na fitness czy do teatru Może Cię to zdziwi, ale nie tylko zmęczone panie po 50 korzystają z komunikacji miejskiej. > bo pomysłodawca chyba nigdy nie kupował migawki i nie jechał komunikacją publiczną. Dlaczego niby pomysłodawca miałby nie kupować migawki? Skoro Charlie kontynuuje promocję, to znaczy, że są na nią chętni, ba, sam już kilkukrotnie kupowałem taki promocyjny bilet. A przy okazji mniej samochodów rozjeżdża chodnik pod kinem. Odpowiedz Link Zgłoś
jakub.hubert "Hanna Zdanowska przed wyborami zapewniała..." 04.02.11, 12:04 Hanna Zdanowska przed wyborami zapewniala o tak wielu rzeczach, ze chocby znowu zalozyla czapke jak za Kropiwnickiego, to wszystkich obietnic nie wypelni. Bylo ich tyle ze czekamy chociaz na 10% spelnionych, bo to juz by bylo COŚ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trefniś Re: "Hanna Zdanowska przed wyborami zapewniała... IP: *.toya.net.pl 04.02.11, 12:47 > Hanna Zdanowska przed wyborami zapewniala o tak wielu rzeczach, ze chocby znowu > zalozyla czapke To idiotka! Nie mogła se wyjąć?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z pro... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.11, 12:29 Zasadniczy problem tak skonstruowanej oferty polega na tym, że osoba posiadająca migawkę musi wydać dodatkowe pieniądze, aby w ogóle skorzystać z wartości dodanej. Niestety nie tędy droga. Jeśli władze miasta chcą faktycznie zachęcić ludzi do korzystania z KM (czy chociażby kupowania biletów okresowych zamiast jednorazowych), cena migawek musi zostać obniżona, przez co klient wyda mniej. Można do tego podejść na różne sposoby - albo po prostu obniżyć ceny, albo wydłużyć okres ważności biletu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.11, 13:58 A najlepiej, żeby migawki rozdawać za darmo - wtedy to dopiero sprzedaż wzrośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rek Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.11, 15:02 Jakby rozum dawali za darmo to też byś go miał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.11, 15:04 Łojezu, kolejny mistrz ciętej riposty wypłynął. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ŻEMAN Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 04.02.11, 15:12 Gość portalu: rek napisał(a): > Jakby rozum dawali za darmo to też byś go miał. Ty nawet wtedy byś go nie miał bo jesteś brzydki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Życzliwy Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.02.11, 15:21 > Jakby rozum dawali za darmo to też byś go miał. Tak się akurat zabawnie składa, że rozum dają za darmo. Niestety, ale nie każdy potrafi zrobić z tego pożytek, innym zaś wydaje się właśnie, że braki mogą nadrobić w drodze wymiany pieniężnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ,,, Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 04.02.11, 17:13 > A najlepiej A najlepiej, gdybyś przestał się odzywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dwójnasób Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 04.02.11, 17:50 > A najlepiej, gdybyś przestał się odzywać. A jeszcze lepiej, gdybyś ty nie zaczynał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magik Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.retsat1.com.pl 04.02.11, 21:03 > A najlepiej, żeby migawki rozdawać za darmo - wtedy to dopiero sprzedaż wzrośnie. Wówczas sprzedaż nie wzrośnie. Sam piszesz że będą "rozdawać" a nie sprzedawać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.11, 13:34 > Obietnic wprowadzenia karty miejskiej w Łodzi słucham jak nieświeżych żartów. Nigdy wtedy nie wiem: śmiać się z nich czy płakać. Ja jak czytam takie artykuły to też nie wiem czy się śmiać czy płakać. Najpierw artykuł pokazuje, że bez karty miejskiej można sobie spokojnie poradzić, a potem nagle ni z tego ni z owego dowiadujemy się, iż najważniejszą rzeczą dla pasażerów jest aby zamiast migawki kartonowej mieli plastikową. Czy dzięki karcie pojedziemy szybciej? Nie. Wygodniej? Nie. Tłok będzie mniejszy? Nie. To po jaką cholerę nam karta miejska, która, przypomnijmy, za darmo to się nie zrobi? >Jak wielu łodzian korzystam z MPK i myślę, że wszyscy bylibyśmy jej za to wdzięczni. Tak z pewnością wszyscy bylibyśmy wdzięczni za wydanie ciężkich pieniędzy, na gadżet, który w niczym nie pomaga, a nawet trochę przeszkadza (problem z biletami czasowymi). Chyba dość znamienne jest, że w Niemczech czy Szwajcarii, które są potentatami w dziedzinie transportu publicznego w zasadzie tego typu wynalazków nie ma, za to "elektroniczne bilety" królują w zakompleksionych krajach, które koniecznie chcą udowodnić, że są nowoczesne. I stąd elektronicznych biletów używamy w rupieciach stojących w korkach w Polsce, Rosji, Rumunii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sumo Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 04.02.11, 14:12 Jasne ze nie wszyscy bedą wdzięczni za bilety na sms-y, czy kartę miejską - w końcu nie byłoby tłumaczeń, że nie miałeś gdzie kupić biletu. Prawda? Bo w to, że nie masz komórki, nikt Ci nie uwierzy... Sam sobie byś nie wierzył Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.11, 14:38 Ale co ma bilet na sms do karty miejskiej? Wprowadzenie biletu na sms nie wymaga wymiany 2,5 tysiąca kasowników oraz zakupu sprzętu do emisji, sprzedaży i kontroli kart miejskich. I nawiasem mówiąc prawdopodobieństwo, że nie będę miał karty, lub pieniędzy na karcie jest równie duże, co że nie będę miał portfela lub pieniędzy w portfelu. A tłumaczenia nadal będą, bo nie dość, że nikt obowiązku posiadania karty miejskiej nie wprowadzi, to jeszcze jej uruchomienie spowoduje spadek dostępności biletów w kioskach. A ja jak kupuję migawkę (bo kupuję), to z kolei nie muszę się tłumaczyć, że czegoś nie mam, bo mam. I jedyna korzyść z migawki w postaci karty elektronicznej jest taka, że będąc w domu nie jestem w stanie sobie sprawdzić do kiedy jest ważna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Miś Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 04.02.11, 18:28 > Tak z pewnością wszyscy bylibyśmy wdzięczni za wydanie ciężkich pieniędzy, na g > adżet, który w niczym nie pomaga, a nawet trochę przeszkadza (problem z biletam > i czasowymi). Ja byłbym wdzięczny, bo nieraz było tak, że musiałem zostać na przystanku, bo miałem do wyboru albo kupić bilet, albo zdążyć na autobus/tramwaj. No ale ty wiesz lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kompresor Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 04.02.11, 18:39 > Ja byłbym wdzięczny, bo nieraz było tak, że musiałem zostać na przystanku, bo m > iałem do wyboru albo kupić bilet, albo zdążyć na autobus/tramwaj. Slusznie. Jak ci sie karta wyczerpie to nie bedziesz juz mial takich dylematow: podroz bedziesz kontynuowal pieszo. > No ale ty wiesz lepiej. Nie, to ty wiesz lepiej. Gdybys nie wiedzial, to bys przeciez nie odpisywal, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Miś Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 04.02.11, 21:57 A słyszałeś kiedyś o kupowaniu biletu przez SMS? Bo do tego również odnosił się komentarz, który skomentowałeś. I do tego piję. > Slusznie. Jak ci sie karta wyczerpie to nie bedziesz juz mial takich dylematow: > podroz bedziesz kontynuowal pieszo. Kartę mogę doładować zdalnie i zdecydowanie rzadziej niż kupować bilety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.02.11, 00:51 > Kartę mogę doładować zdalnie Sprawdzić czy nie Wrocław ( forum.gazeta.pl/forum/w,391,121750748,121769071,Urbancard_we_Wroclawiu.html ) > Kartę mogę doładować zdalnie i zdecydowanie rzadziej niż kupować bilety. A mógłbyś mi naświetlić co sprawia, że bilety musisz kupować częściej niż ładować kartę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Miś Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 05.02.11, 15:20 Gość portalu: ... napisał(a): > Sprawdzić czy nie Wrocław. Jeśli sąsiadowi cieknie wanna, to mnie też na pewno będzie ciekła, więc zostanę przy balii. > A mógłbyś mi naświetlić co sprawia, że bilety musisz kupować częściej niż ładow > ać kartę? Bo nie lubię nosić przy sobie gazyliona papierków, natomiast rzeczy przez internet głównie załatwiam leżąc w łóżku wieczorem. Tak płacę wszystkie przelewy i robię zakupy w Almie. Taki już ze mnie wygodnicki buc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.02.11, 19:10 > Jeśli sąsiadowi cieknie wanna Ojezu. A gdyby Wasza matka itd. > Bo nie lubię nosić przy sobie gazyliona papierków, natomiast rzeczy przez inter > net głównie załatwiam leżąc w łóżku wieczorem. Jaką masz gwarancję, że ewentualna kartę miejską będziesz mógł sobie doładować przez Internet? Gdzieś w Polsce to funkcjonuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.11, 00:09 W Warszawie - ale i tak trzeba iść do automatu. W Rybniku - ale i tak trzeba iść do punktu (albo mieć czytnik RFID w domu, jeśli rozumiem, ale gdybym miał czytnik RFID to bym się nie bawił w kupowanie tylko od razu zaciągnął librfid i próbował nagrać sobie bilet bez pośredników) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaszan-kot Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 05.02.11, 19:17 > Jeśli sąsiadowi cieknie wanna, to mnie też na pewno będzie ciekła, więc zostanę > przy balii. Napisz jeszcze dziesięć takich linijek, policja analogii już po ciebie jedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.11, 18:56 > Ja byłbym wdzięczny, No to już Twój problem. > bo nieraz było tak, że musiałem zostać na przystanku, bo miałem do wyboru albo kupić bilet, albo zdążyć na autobus/tramwaj. Skoro zapominasz kupić na zapas biletów, to z równym skutkiem możesz zapomnieć naładować kartę miejską (zwłaszcza, że nie sprawdzisz sobie w domu ile PLN masz jeszcze na karcie) - bo do tego samego się to sprowadza. Osoby przyjezdne, najbardziej narażone na problemy z zakupem biletów i tak na tym nie skorzystają - wręcz przeciwnie - będzie im trudniej dostać bilet. Osoby jeżdżące regularnie - mają migawkę i im żadna różnica. Osoby jeżdżące średnio często - będą musiały wydać pieniądze "na zapas". Problemem nie jest brak karty miejskiej, tylko niedobór punktów sprzedaży biletów. Wprowadzenie karty tego problemu nie rozwiąże, a wręcz przeciwnie - zwiększy (mniej osób jeżdżących na biletach, to większy problem z ich zakupem). Wobec zapowiedzi instalacji automatów we wszystkich pojazdach w przeciągu 2 lat wprowadzenie karty to kosztowna bzdura. I do tego dochodzi poważny problem z biletami czasowymi w przypadku płatności kartą. Tam gdzie ona funkcjonuje z reguły funkcjonuje bilet jednorazowy (ważny przez określony okres czasu, w krajach cywilizowanych uprawniający do przesiadek, w Polsce nie). W zasadzie funkcjonalność karty pojawia się dopiero w systemach, gdzie pasażer ma zawsze kontrolowany bilet - na bramkach lub przez kierowcę. Karta skraca wtedy czas kontroli. W Łodzi nie doczekamy tego jeszcze przez długie lata, a gdzie jak gdzie ale w dziedzinie transportu to mamy na co wydawać pieniądze. A jak masz problem z zakupem biletów kup sobie cały bloczek na zapas - będziesz miał wtedy analogowy odpowiednik karty miejskiej. > No ale ty wiesz lepiej. Powiedzmy, że wykazuję się nieco większą wnikliwością i nie cieszę się jak dziecko na wieść o tym, że będzie "nowocześnie" i "multimedialnie", tylko najpierw pytam po co mi to i czytam rachunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Miś Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 04.02.11, 22:03 Gość portalu: ... napisał(a): > Skoro zapominasz kupić na zapas biletów, to z równym skutkiem możesz zapomnieć > naładować kartę miejską (zwłaszcza, że nie sprawdzisz sobie w domu ile PLN masz > jeszcze na karcie) - bo do tego samego się to sprowadza. No więc w moim wypadku wcale niekoniecznie. To że tobie się wydaje, że na pewno zapomnę, to już twój problem. Osoby przyjezdne, na > jbardziej narażone na problemy z zakupem biletów i tak na tym nie skorzystają - > wręcz przeciwnie - będzie im trudniej dostać bilet. Bo karta miejska nie może w żadnym wypadku wystąpić w parze z automatami biletowymi i kupowaniem biletów przez sms o czym wspomina autorka w komentarzu i do czego ja piłem w swoim. Osoby jeżdżące regularnie > - mają migawkę i im żadna różnica. Osoby jeżdżące średnio często - będą musiały > wydać pieniądze "na zapas". Cry me a river > > Problemem nie jest brak karty miejskiej, tylko niedobór punktów sprzedaży bilet > ów. Wprowadzenie karty tego problemu nie rozwiąże, a wręcz przeciwnie - zwiększ > y (mniej osób jeżdżących na biletach, to większy problem z ich zakupem). Bo znów - ty wiesz, że to nie może wystąpić w pakiecie. Bo nie. Tam gdzie ona funkcjonuje z reguły fun > kcjonuje bilet jednorazowy (ważny przez określony okres czasu, w krajach cywili > zowanych uprawniający do przesiadek, w Polsce nie). Sprawdzić, czy nie Warszawa. > A jak masz problem z zakupem biletów kup sobie cały bloczek na zapas - będziesz > miał wtedy analogowy odpowiednik karty miejskiej. Bo nie mam co robić, tylko nosić przy sobie bloczki biletów. Może jeszcze naszyjnik ze srajtaśmy jak za PRLu? > Powiedzmy, że wykazuję się nieco większą wnikliwością i nie cieszę się jak dzie > cko na wieść o tym, że będzie "nowocześnie" i "multimedialnie", tylko najpierw > pytam po co mi to i czytam rachunek. Ojeju, jaki ty jesteś mądry i lepszy od innych. A teraz idź i powiedz warszawiakom, że mają bubla i że ty wiesz lepiej, że mają gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.02.11, 00:49 > No więc w moim wypadku wcale niekoniecznie. To że tobie się wydaje, że na pewno > zapomnę, to już twój problem. WTF? Sam twierdziłeś, że nie kupujesz sobie biletów na czas i musisz wybierać - ich zakup lub jazda tramwajem. Wciąż nie widzę powodu, dla którego miałbyś rzadziej zapominać o zakupie biletów pod wpływem posiadania karty miejskiej, ale może nie doceniam złożoności Twojej niebagatelnej osobowości. > Bo karta miejska nie może w żadnym wypadku wystąpić w parze z automatami bileto > wymi i kupowaniem biletów przez sms Może. Po pierwsze jednak przypominam, że to Ty twierdzisz iż stanie się ona panaceum na problemy z dostępnością biletów, a po drugie pragnę zauważyć, iż jeśli będą bilety normalne i przez sms, to sens wywalania milionów na wdrożenie karty miejskiej staje się jeszcze bardziej żaden. > Cry me a river Jest to podstawowy powód dla którego ludzie kupują sobie po jednym bilecie panie "zjadłem wszystkie rozumy". Ci, dla których nie stanowi to problemu kupują bilety na zapas i nie mają problemu z ich zakupem. > Bo znów - ty wiesz, że to nie może wystąpić w pakiecie. Nie. Za to Ty wiesz, że ja wiem. > Sprawdzić, czy nie Warszawa. Ano sprawdzić. I jaka jest w Warszawie korzyść z owej karty? W Sankt Petersburgu też mają kartę miejską... > Bo nie mam co robić, tylko nosić przy sobie bloczki biletów No najwyraźniej nie masz co robić, skoro zakup bloczka biletów jest dla Ciebie utrapieniem, zaś zakup pakietu punktów na kartę - błogosławieństwem. > Może jeszcze naszyjnik ze srajtaśmy jak za PRLu? Ot i mamy niezawodne w dyskusji odwołanie się do "złej i strasznej komuny". Taka lokalna odmiana prawa Godwina. > Ojeju, jaki ty jesteś mądry i lepszy od innych. Dokładnie tak. > A teraz idź i powiedz warszawiakom, że mają bubla i że ty wiesz lepiej, że mają gorzej. A Ty jedź i im powiedz, że żyją w raju i mają lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Miś Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 05.02.11, 15:17 Gość portalu: ... napisał(a): > WTF? Sam twierdziłeś, że nie kupujesz sobie biletów na czas i musisz wybierać - > ich zakup lub jazda tramwajem. Wciąż nie widzę powodu, dla którego miałbyś rza > dziej zapominać o zakupie biletów pod wpływem posiadania karty miejskiej, ale m > oże nie doceniam złożoności Twojej niebagatelnej osobowości. Logika na poziomie stwierdzenia, że jeśli nie kupuję buraczków, to na pewno też nie kupię marchewki. > Może. Po pierwsze jednak przypominam, że to Ty twierdzisz iż stanie się ona pan > aceum na problemy z dostępnością biletów A to ciekawe, bo ja niczego takiego nie napisałem, ale bij chochoła, na pewno nie odda. , a po drugie pragnę zauważyć, iż jeśli > będą bilety normalne i przez sms, to sens wywalania milionów na wdrożenie kart > y miejskiej staje się jeszcze bardziej żaden. To jest twoje zdanie, masz do niego prawo. Ale nie aksjomat. > Jest to podstawowy powód dla którego ludzie kupują sobie po jednym bilecie pani > e "zjadłem wszystkie rozumy". Ci, dla których nie stanowi to problemu kupują bi > lety na zapas i nie mają problemu z ich zakupem. Bo nie wpadłeś na pomysł, że część ludzi to np kierowcy jeżdżący komunikacją miejską od czasu do czasu. Albo rowerzyści. I oczywiście wszyscy mają przy sobie nosić bloczki biletów, bo anonimowy autorytet z internetu uważa, że tak. > Ano sprawdzić. I jaka jest w Warszawie korzyść z owej karty? W Sankt Petersburg > u też mają kartę miejską... Wygodę. Ale od człowieka, który nosi przy sobie bloczki biletów nie wymagam zrozumienia tej prostej rzeczy. > No najwyraźniej nie masz co robić, skoro zakup bloczka biletów jest dla Ciebie > utrapieniem, zaś zakup pakietu punktów na kartę - błogosławieństwem. Magiczne słowo wygoda. Patrz wyżej. > Ot i mamy niezawodne w dyskusji odwołanie się do "złej i strasznej komuny". Tak > a lokalna odmiana prawa Godwina. Nie, wskazówka, że proponujesz coś, co ma korzenie właśnie tam. Brawo. > Dokładnie tak. To gratuluję dobrego samopoczucia. > A Ty jedź i im powiedz, że żyją w raju i mają lepiej. Nie muszę, oni to wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.02.11, 19:52 > Logika na poziomie stwierdzenia, że jeśli nie kupuję buraczków, to na pewno też > nie kupię marchewki. No to może przedstaw swoją, mistrzu riposty. > A to ciekawe, bo ja niczego takiego nie napisałem Tak, bardzo ciekawe. Jak widać cierpisz na poważne problemy ze zrozumieniem, co piszesz, względnie nie odróżniasz tego, co piszesz od tego, co wydaje Ci się, że myślałeś gdy pisałeś. Najpierw twierdzisz, że pisałeś gdzieś o płaceniu za bilet smsem mimo, iż nie było o tym ani słowa w Twojej wypowiedzi, potem, że awanturę jaką wszcząłeś pod hasłem "dzięki karcie nie będę miał problemu z zakupem biletów" tak naprawdę nie dotyczy dostępności biletów. Z takimi schizami to nic dziwnego, że ktoś Cię wziął za Polewskiego. > To jest twoje zdanie, masz do niego prawo. I stosownie je uzasadniam w przeciwieństwie do Ciebie trudniącego się głupim odszczekiwaniem i wycieraniem sobie twarzy "logiką", "prawem" i innymi objawami przerośniętego ego. > Bo nie wpadłeś na pomysł, że część ludzi to np kierowcy jeżdżący komunikacją mi > ejską od czasu do czasu. Albo rowerzyści. I oczywiście wszyscy mają przy sobie > nosić bloczki biletów, bo anonimowy autorytet z internetu uważa, że tak. No i osoby jeżdżące od czasu do czasu rzucą się do kupowania karty miejskiej i jej naładowania zawczasu tylko dlatego, że a nuż za pół roku zachce im się jechać tramwajem, bo równie anonimowy pieniacz z internetu uważa, że tak jest fajnie. Jeśli takie osoby miałyby zamiar kupować bilety zawczasu, to by to robiły. Skoro nie mają - nie pomoże im karta miejska. Karta miejska jest formą przedpłaty za większą ilość biletów, w dodatku obarczona dodatkową kaucją za użytkowanie karty. > Wygodę. Na czym ta wygoda polega? Na tym, że zamiast migawki papierowej masz plastikową i na tym, że musisz dodatkowo wypełnić i złożyć "wniosek o wydanie..."? A czy doczytałeś misiu chociaż, że w Warszawie nie ma jednorazowych biletów na WKM? Nie wpadło do twojego misiowego rozumku, że elektroniczna forma WKM była potrzebna po to, aby umożliwić posiadającym migawki przejście przez bramki i korzystanie z metra, bo kartonik z paskiem magnetycznym po dwustukrotnym wciągnięciu przez maszynkę mógłby już w niej pozostać? Czy doczytałeś, że będąc w domu nie masz możliwości sprawdzenia jak długo jest ważna Twoja migawka - jedyną możliwością jest wsiąść do pojazdu i zbliżyć ją do kasownika? No to Naucz się misiu, aby najpierw się dowiedzieć o czym się rozmawia, a potem zabierać głos. > Ale od człowieka, który nosi przy sobie bloczki biletów nie wymagam zro > zumienia tej prostej rzeczy. Ojojoj, aleś mi dogadał, zaraz pękniesz ze szczęścia. Przypominam tylko, że to Ty masz problem z zakupem biletów, nie ja i tym samym to Ty mógłbyś dokonywać tego makabrycznego wysiłku i nosić ze sobą np. 10 biletów, żeby tego problemu nie mieć. Przypuszczalnie ważyłyby mniej niż karta... > Magiczne słowo wygoda. Patrz wyżej. A jak magiczne, to ja przepraszam. trzeba było od razu powiedzieć, że to magia - nie próbowałbym się doszukać w tym jakiejś logiki. No ale powrócę do tematu - w czym przejawia się wygoda noszenia i ładowania karty wobec noszenia biletów, zwłaszcza zważywszy, że punktów doładowań karty jest z reguły mniej niż kiosków z biletami i karta wyklucza np. bilety czasowe? > Nie, wskazówka, że proponujesz coś, co ma korzenie właśnie tam. Tak, jasne. > Nie muszę, oni to wiedzą. Ach, czego to człowiek nie napisze, jeśli nie potrafi przyznać się do tego, że nie ma racji. Jak widać nawet wizja Warszawy jako raju na ziemi przechodzi wtedy przez usta :-> Aby uciąć jałową pyskówę z Twojej strony pozwolę sobie napisać, iż interesuje mnie wyłącznie odpowiedź na pytanie, które wyróżniłem pogrubieniem. W dziecinadę typu "a ja nie napisałem, co ty napisałeś że ja napisałem" nie będę się więcej dawał wciągać, bo każdy może sobie sprawdzić co zostało napisane. A jak chcesz niekończącej się pyskówy, to się przyklej do jakiegoś trolla pokroju kkk, ja Cię więcej dokarmiał nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
slavekk Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p 05.02.11, 20:59 Gość portalu: ... napisał(a): > > Bo nie wpadłeś na pomysł, że część ludzi to np kierowcy jeżdżący komunika > > cją miejską od czasu do czasu. Albo rowerzyści. I oczywiście wszyscy mają przy > > sobie nosić bloczki biletów, bo anonimowy autorytet z internetu uważa, że tak. > > No i osoby jeżdżące od czasu do czasu rzucą się do kupowania karty miejskiej i > jej naładowania zawczasu tylko dlatego, że a nuż za pół roku zachce im się jech > ać tramwajem, Twoja tępota jest przerażająca. W tym wątku było wyjaśnienie, że karta miejska lub kupowanie biletów przez komórkę ma tę przewagę nad kupowaniem papierowych biletów, że doładowanie konta karty lub telefonu odbywa się złotówkami, które nie są zamieniane na bilet w momencie zakupu. One ciągle są złotówkami które można wykorzystać na różne cele, bez określania przy zakupie na jakie. W przypaku karty miejskiej były by to np. parkingi miejskie, ale też teatry czy inne miejskie usługi. W przypadku płatności komórką (która już w Łodzi działa) masz możliwość zapłacić w Łodzi za parkng, ale też możesz zapłacić tymi samymi złotówkami za parking gdy wyjedziesz do Warszawy, Krakowa, Bydgoszczy, Kielc, że o Krośnie, Nysie, Grudziądzu czy Ostrowie Wlkp. nie wspomnę. W Warszawie możesz tak zapłacić też za bilet komunikacji miejskiej i podmiejskiej. Różnorodność zastosowań to jest powód dla którego złotówki na koncie będę miał, a biletów papierowych nie. Dotarło? > Karta miejska jest formą przedpłaty za większą ilość biletów, > w dodatku obarczona dodatkową kaucją za użytkowanie karty. Jest formą przedpłaty (podobnie jak zakup biletów) za różne usługi. A co do kaucji to po co straszysz jak tego jeszcze nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.02.11, 21:18 > Twoja tępota jest przerażająca. Jeśli życzysz sobie "dyskusji" na takim poziomie, to Twoja również. > W tym wątku było wyjaśnienie, że karta miejska lub kupowanie biletów przez komó > rkę Na początek przyjmij więc do wiadomości, że nie dyskutujemy o płatności przez komórkę, a jedynie o karcie. > W przypaku karty miejskiej były by to np. parkingi miejskie, ale też teatry czy > inne miejskie usługi. Coś takiego co umożliwia płacenie już wynaleziono. Nazywa się to pieniądzem. Nie potrzebuję wymieniać jednych pieniędzy na inne, które nie będą honorowane w 95% przypadków. Nawiasem mówiąc koncepcja płacenia za bilet do teatru kartą miejską jest po prostu groteskowa, a chętnie dowiem się też co to są "inne miejskie usługi". > Różnorodność zastosowań Możliwość zapłacenia za bilet i za parking to dość skromna "różnorodność zastosowań" zważywszy ile trzeba będzie wybulić na wprowadzenie tego spektakularnego "misia na miarę naszych możliwości". > A co do kaucji to po co straszysz jak tego jeszcze nie ma A po co ta dyskusja, skoro karty jeszcze nie ma? Ano po to, żebyśmy się nie obudzili z ręką w nocniku, jak już zostaniemy uszczęśliwieni. > Dotarło? A do Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
slavekk Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p 06.02.11, 09:42 Gość portalu: ... napisał(a): > Na początek przyjmij więc do wiadomości, że nie dyskutujemy o płatności przez > komórkę, a jedynie o karcie. Władca internetu się znalazł. Zabroń nam. Tupnij nóżką ;-) Owszem, dyskutujemy > > Różnorodność zastosowań > > Możliwość zapłacenia za bilet i za parking to dość skromna "różnorodność > zastosowań" Akurat jeśli rozważamy kwestię "jechać do centrum" to ta rzekomo mała różnorodność wyczerpuje prawie 100% możliwości. Jeśli własny samochód to opłata za parking, jeśli KM to za bilet. > zważywszy ile trzeba będzie wybulić na wprowadzenie tego spektakularnego > "misia na miarę naszych możliwości". Tu się z tobą zgadzam - karta miejska to kosztowny gadżet. Wcale się do niej nie palę. Ale rzeczywistość jest taka, że tam gdzie została wprowadzona z miejsca zyskuje znacznie większą grupę użytkowników niż alternatywne, zdawałoby się wygodniejsze, metody płacenia dostępne na rynku od lat. Nie jestem tym zachwycony ale przyjmuję do wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.02.11, 12:05 > Owszem, dyskutujemy No to dyskutujcie. Tylko po co Wam do tego forum, skoro dyskusja toczy się pomiędzy jedną osobą a jej wyobrażeniami o tym, co mogłaby myśleć innego? No i w końcu skoro dyskutujesz sam ze sobą, to czemu umieszczasz to pod moim wpisem, a nie pod swoim? Ja na temat płatności komórką głosu nie zabierałem poza przypadkiem kiedy dałem do zrozumienia, że jak najbardziej to popieram i uważam za przydatne. > Akurat jeśli rozważamy kwestię "jechać do centrum" to ta rzekomo mała różnorodn > ość wyczerpuje prawie 100% możliwości. A tak wyczerpuje 50%, wielka mi różnica, zwłaszcza, że i tak są parkomaty. Ale rzeczywistość jest taka, że tam gdzie została wprowadzona z miejsca > zyskuje znacznie większą grupę użytkowników niż alternatywne, zdawałoby się wy > godniejsze, metody płacenia dostępne na rynku od lat. Jakieś konkrety, czy przypuszczenia podparte przez wydajemisię? Odpowiedz Link Zgłoś
pralat_na_wrotkach Oooo nareszcie 06.02.11, 00:26 > Twoja tępota jest przerażająca. Brakowało mi w tej dyskusji wypowiedzi takiego prawdziwego, porządnego buca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Miś Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.toya.net.pl 06.02.11, 02:38 No ale powrócę do temat > u - w czym przejawia się wygoda noszenia i ładowania karty wobec noszenia bilet > ów, zwłaszcza zważywszy, że punktów doładowań karty jest z reguły mniej niż kio > sków z biletami i karta wyklucza np. bilety czasowe? Np taka, że jak wyciągam klucze, to nie wypada mi z kieszeni czterdzieści biletów, które się rozsypują po chodniku. Na resztę odpowiedział slavekk, mnie się nie chce z przekonanym o własnej wyższości i nieomylności bucem dalszej rozmowy prowadzić. I tak, wiem, że napiszesz, że skończyły mi się argumenty i tak dalej i tak dalej - proszę bardzo, wygrałeś kolejnego internetowego flejma, gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.02.11, 12:16 > Np taka, że jak wyciągam klucze, to nie wypada mi z kieszeni czterdzieści bilet > ów, które się rozsypują po chodniku. Nie no z taka traumą to bym na Twoim miejscu nie wychodził z domu. Z takimi życiowymi problemami, to zapewne rękawiczki masz na sznurku przywiązane do kurtki, a na śniadanie zakładasz śliniaczek. No i zaczynam rozumieć skąd ten papier toaletowy na sznurku na szyi - rzeczywiście lepiej noś go ze sobą, bo będzie nieszczęście. Bilety wypadają, klucze się gną, tramwaj ucieka, kamień się osadza i pralka zepsuta. Aha. I nie 40, tylko dokładnie czterysta dwadzieścia dwa tysiące trzysta siedemdziesiąt osiem biletów i jeszcze pół, bo drugie pół zjadł Ci pies. mnie się nie chce z przekonanym o własnej wyższ > ości i nieomylności bucem dalszej rozmowy prowadzić Że aż sobie pozwolę zacytować wypowiedź kogoś, kto jest Twoim największym idolem: "cry me a river" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ☼ Znam to IP: *.toya.net.pl 07.02.11, 23:20 > Np taka, że jak wyciągam klucze, to nie wypada mi z kieszeni czterdzieści bilet > ów, które się rozsypują po chodniku. Przy czym mi wypadaja z lewego ucha, i nie czterdziesci a dokladnie czterdziesci trzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Miś Re: Polewski przestan pieprzyc IP: *.toya.net.pl 05.02.11, 15:21 Chyba ci od czegoś urwało. Ja nie mam nic wspólnego z Polewskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trefniś Pomogę ci, czeladniku Godwina! IP: *.toya.net.pl 05.02.11, 13:36 > Bo nie mam co robić, tylko nosić przy sobie bloczki biletów. Może jeszcze naszy > jnik ze srajtaśmy jak za PRLu? Albo opaskę z gwiazdą Dawida jak za Hitlera! Albo czapkę z herbem Łodzi jak za Kropiwnickiego! To idiotka!!! Nie mogła se wyjąć?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obywatel Miś Re: Pomogę ci, czeladniku Godwina! IP: *.toya.net.pl 05.02.11, 15:21 Napisz jeszcze dziesięć takich linijek, policja analogii już po ciebie jedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trefniś Re: Pomogę ci, czeladniku Godwina! IP: *.toya.net.pl 05.02.11, 15:44 Skoro już jedzie, to po co mam pisać jeszcze dziesięć, biedaku? Odpowiedz Link Zgłoś
pralat_na_wrotkach Re: Pomogę ci, czeladniku Godwina! 05.02.11, 15:50 Gość portalu: Obywatel Miś napisał(a): > Napisz jeszcze dziesięć takich linijek, policja analogii już po ciebie jedzie. Mocne słowa jak na kogoś przytaczającego PRL i srajtaśmę w ramach "analogii" do bloczka biletów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po-prawnik Urbancard we Wrocławiu IP: *.w-s.pl 04.02.11, 15:41 wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,9039357,Walczylam_dzielnie__ale_urbancard_jednak_mnie_pokonala.html Jeśli karta miejska w Łodzi ma tak funkcjonować, to ja dziękuję za kolejny elektroniczny gadżet zniewalający człowieka. Zostańmy może przy papierowych "migawkach" i biletach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z pro... IP: 77.252.223.* 04.02.11, 20:55 Ale jaki jest chociaż jeden plus karty RFID z punktu widzenia pasażera? -Wygoda korzystania - zauważalnie niższa, trzeba podtykać bilet pod kasownik żeby dowiedzieć się do kiedy jest ważny, kartonową migawkę mogę po prostu wyjąć z etui i zobaczyć do kiedy jest ważna -Koszty - bez zmian, chociaż może pojawić się opłata za wydanie karty czyli potencjalnie drożej (jeśli podrze mi się legitymacja do migawki, przy okazji zakupu następnej mogę za darmo i błyskawicznie wyrobić nową w dowolnym punkcie w całym mieście. Jeśli zetrze się imienna karta, co jest nagminne i skutkuje de facto nieważnością biletu, trzeba płacić za wydanie nowej, a całość trwa dłużej niż przypięcie zdjęcia do kartonika) -Oferta - mamy dość bogatą ofertę jeśli chodzi o migawki i jeśli coś dodawać to ściślejsze powiązanie z biletami parkingowymi (np. do migawki 30% rabatu na okresowe bilety parkingowe) i może właśnie te bilety kwartalne. -Integracja taryfowa - kuleje. Każdy system biletu RFID wymaga dość znacznych nakładów, w przypadku systemu R&G dla MPK to jest wymiana wszystkich brązowych kasowników (2,5 tys/szt) i dodanie modułu RFID do pomarańczowych (może po tysiącu). Zabawa zaczyna się z gminnymi - oni muszą założyć sterownik R&G (5 tys.) i nowe kasowniki (2,5 tys. x 4 = 10 tys.) = koło 15 tys. na wagon, a przypominam że TP ostatkiem sił kupiły po 40 tys. wagony z Grudziądza i może ich być nie stać na cały system. Kolejarze (przy integracji z PR) musieliby dostać czytniki (po kilka tysięcy), tak samo kanary (to akurat oczywiste) Jeszcze bezpieczeństwo - system na kartach Mifare jest totalnie niezabezpieczony i wystarczy stosunkowo niedrogi sprzęt żeby samemu ładować takie karty. Bilety jednorazowe w formie punktów na karcie to w dużym mieście raczej nieporozumienie i nikt tego tak nie stosuje więc elastyczna taryfa to też nie argument. I po co to wszystko? Żeby kochana gazeta mogła napisać "Kosztem 3 milionów i doprowadzenia na skraj bankructwa dwóch przewoźników łodzianie mogą zapisywać bilety na kartach magnetycznych, jest super" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanidzia To niech będzie migawka miejska IP: *.lodz.mm.pl 04.02.11, 21:20 Jak karty miejskiej nie idzie wprowadzić to może magi swojskiej nazwy zdziała cuda :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łodzianin36 W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z pro... IP: *.4.rev.vline.pl 05.02.11, 21:21 Ja nie chcę karty miejskiej! Ja chcę kupować bilet smsem , podobnie jak migawkę! Tyle w temacie. Wielu bardzo by chciało w ten sposób płacić za komunikację a nie używając kolejnego plastiku w portfelu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: W Łodzi zamiast karty miejskiej "migawki" z p IP: *.adsl.inetia.pl 06.02.11, 00:17 Może nawet nie tyle SMS-em co kodami USSD - system mPay z Warszawy ( www.ztm.waw.pl/?c=180&l=1 ) plus do tego wybrany rodzaj biletów dostępnych przez SMS, system mPay jest jednak nieco wygodniejszy (dla sieci, które obsługują kody USSD). I biorąc pod uwagę, że ZDiT już go używa do opłat za parkingi, można go łatwo rozszerzyć na ŁLTZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hmm Gdzie logika ? IP: *.182.253.0.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.02.11, 09:36 Gdzie logika działania w firmie państwowej ? 1. Miasto sprzedaje taniej reklamę na innych nośnikach - strata dla miasta ! 2. Miasto dodatkowo promuje kilka wybranych firm - nie widzę zysku dla miasta ? 3. Klienci mają rabaty - dla wybranych nawet atrakcja - reszta składa się na to ! Barter to dobra forma ale tylko wtedy jak jest dobrze rozpisana. Jeśli ja czytam, że ZA TO miasto taniej sprzedaje reklamę to sorry ale miasto samym zaoferowaniem promocji dla kilku kin, umieszczeniem tego choćby na bilecie etc. już bardzo dużo daje i czemu zatem schodzi z cen na innych powierzchniach ? Negocjacje widać ciekawe... Ja wolałbym aby firmy więcej płaciły za reklamę a my sobie sami wybierzemy gdzie pójdziemy do kina / teatru a te zniżki to sobie możecie wsadzić skoro i tak jest MASA alternatyw na takie rzeczy... choćby EX ILL i rabaty na weekendowe seasne w lepszych kinach! Kasa miejska to kasa każdego z nas. Patrzmy im na ręce ! Odpowiedz Link Zgłoś