Dodaj do ulubionych

Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na noc"

11.03.11, 15:35
Reutersa czy Reutera?
Obserwuj wątek
    • Gość: helga Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na noc" IP: *.os1.kappa.pl 11.03.11, 15:35
      Wracaj do Łodzi koleś! Żyję tu 25 lat, a moi rodzice od lat 60-tych i nie było tu żadnego trzęsienia ziemi, tsunami, powodzi, ani tornada! (nigdy w ogóle nie było) Tylko zarobki gó...ane...
      • Gość: gbh Re: Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na IP: *.toya.net.pl 11.03.11, 18:18
        Łódź bez tego wygląda jak po tych wszystkich kataklizmach z wybuchem wulkanu włącznie.
      • gadolinn Macie w tej Łodzi inne kataklizmy 11.03.11, 20:08
        Na przyklad PiS.
    • Gość: Agnes Re: Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na IP: *.home.aster.pl 11.03.11, 15:52
      Reutersa
      • tomek854 Re: Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na 11.03.11, 15:56
        Gość portalu: Agnes napisał(a):

        > Reutersa

        Reutera albo Reuters.

        Pan się nazywał Reuter. Możemy jego nazwisko odmienić po angielsku albo po polsku, ale nie w obu językach na raz.
        • Gość: aku Reuters IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 18:27
          Reuters. Tak nazywa się agencja.
          www.reuters.com/
    • swan_ganz roztrzęsieni trzęsieniem? Biedne Japońce... 11.03.11, 16:09
      a ta informacja o koligacjach rodzinnych po kiego tu?
      • maaac Re: roztrzęsieni trzęsieniem? Biedne Japońce... 11.03.11, 16:35
        Informacja z pierwszej ręki, od najbardziej wiarygodnego świadka. O ile nie jesteś z dupkiem z PiS, który nawet własnej rodzinie nie wierzy, nie mówiąc już o kolegach, to im bliższe związki z osobą, na którą się powołujesz tym bardziej ufasz jej ocenom.
        • swan_ganz Re: roztrzęsieni trzęsieniem? Biedne Japońce... 11.03.11, 20:24
          O ile nie jesteś z dupkiem z PiS, który nawet własnej rodzinie nie wierzy, nie mówiąc już o kolegach, to im bliższe związki z osobą, na którą się powołujesz tym bardziej ufasz jej ocenom.

          dokończ rozmowę o gazie nygusie jeden a nie mi tu od doopków wyjezdżasz....
          Tak na marginesie zaufania badź jego braku; w Polsce mamy takie powiedzenie w myśl którego z rodziną to się najlepiej na zdjęciu wychodzi...
          Nie znałeś? :-)
      • Gość: małs Re: roztrzęsieni trzęsieniem? Biedne Japońce... IP: 92.29.49.* 11.03.11, 19:05
        dokladnie, informacja dnia... pan redaktor ma brata w japonii.... łaaaaaaał
    • p8 Godzilla! 11.03.11, 16:13
      Godzilla zmartwychwstał chociaż to mało śmieszne :/
    • Gość: tylda Re: Zdolni bracia... albo mają dobre plecy IP: 178.73.49.* 11.03.11, 16:14
      wszystkich mierzysz swoją miarą?
    • Gość: cimber Re: Zdolni bracia... albo mają dobre plecy IP: *.ds13.agh.edu.pl 11.03.11, 16:31
      morda w kubeł skur.....
      Jest na świecie zapotrzebowanie na zdolnych ludzi, a że ciebie ono nie dotyczy, to nie wylewaj mi tu frustracji
      • Gość: Macho Re: Zdolni bracia... albo mają dobre plecy IP: *.myslenice.net.pl 11.03.11, 16:38
        Zobacz sobie na czym polega robota bezczelnych nieograniczonych kłamców.
        Odszukaj na Youtube kanał NewYorkFinancialPres.
        Czy można bardziej łgać?
        Nie można. Dlatego zatrudnia się tam młodocianych matołków, którzy bez refleksji sprzedają światu swoje "prognozy".
        Koniec światowych terrorystów finansowych jest już blisko.
        • Gość: Antek Brawo!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.11, 17:16
          Trafiłeś w 100!!!!!!!
        • cobolt potwierdzam yes ma skolioze 12.03.11, 09:27
          a na wszystko zapracowali sobie sami swoją ciężką pracą. Skoro nadal żyjecie w przekonaniu, że każdy któremu udaje się być milionerem albo pracownikiem jakiejś ważnej firmy, która wysyła go za granice w młodym wieku, to znaczy to, że Polska jest krajem dla was...
      • Gość: mn Re: Zdolni bracia... albo mają dobre plecy IP: *.zacheta.szczecin.pl 12.03.11, 04:56
        Gość portalu: cimber napisał(a):
        > morda w kubeł skur.....
        > Jest na świecie zapotrzebowanie na zdolnych ludzi, a że ciebie ono nie dotyczy,
        > to nie wylewaj mi tu frustracji

        No, może i jest. Ale ty możesz czuć się bezpieczny - ciebie nie dotyczy.
        Więc ryj w koryto i mlaskaj dalej.
    • Gość: A Re: Zdolni bracia... albo mają dobre plecy IP: 114.51.151.* 11.03.11, 17:28
      Kretynem jestes? Ja pracuje w Hiroshimie i co, pewnie to spisek Tuska z Putinem? A moze to zasluga dziadka z Wehrmachtu?
    • Gość: az Re: Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na IP: *.toya.net.pl 11.03.11, 17:29
      Reutersa - właśnie tak jest poprawnie :)
      • teresa104 Re: Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na 11.03.11, 17:54
        terefere:)
        • Gość: az Re: Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na IP: *.toya.net.pl 11.03.11, 18:31
          Do Teresy 104: a jednak....

          Agencja nazywa się w oryginale 'Reuters', a nie 'Reuter's' . Reuters to nazwisko. Nie ma żadnego powodu, żeby mu tę końcówkę zabierać, wbrew temu, co sobie pisze polska Wikipedia :)
          Polecam Ci taką definicję:
          'Hiperpoprawność, inaczej przesadna poprawność lub przesada poprawnościowa - termin z zakresu językoznawstwa normatywnego, oznaczający zastępowanie form zgodnych z normą językową formami błędnymi, ale uznawanymi przez użytkownika języka za bardziej poprawne'
          • teresa104 Re: Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na 11.03.11, 18:43
            To nazwisko właśnie brzmi Reuter, nie Reuters. Nie ma powodu, żeby chłopu tę "końcówkę" dodawać, chyba że dla sssplendoru.
            • Gość: az. Re: Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na IP: *.toya.net.pl 11.03.11, 18:57
              OK, masz rację - odszczekuję. Tego apostrofa tam nie ma, stąd pewnie częste 'Reutersa'. Albo 'Reuters podaje' - tak chyba jest OK.

              W obliczu samej istoty tych makabrycznych wiadomości... mało ważne....
            • Gość: az. Re: Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na IP: *.toya.net.pl 11.03.11, 18:59
              OK, masz rację - odszczekuję. Tego apostrofa tam nie ma, stąd pewnie częste 'Reutersa'. Albo 'Reuters podaje' - tak chyba jest OK.

              W obliczu samej istoty tych makabrycznych wiadomości z Japonii... mało ważne....
          • Gość: r. Re: Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na IP: *.smrw.lodz.pl 11.03.11, 18:52
            założyciel nazywał się Reuter, zatem albo agencja Reutera albo agencja Reuters. Agencja Reutersa to tak jakby mowic agencja Interfaxa.
    • Gość: az Re: Zdolni bracia... albo mają dobre plecy IP: *.toya.net.pl 11.03.11, 17:35
      Ale jesteś beznadziejnie zawistny... no i co z tego, że bracia? To jeden ma być bezrobotny, żeby było sprawiedliwie?
    • Gość: ToKu Re: Zdolni bracia... albo mają dobre plecy IP: *.olsztyn.vectranet.pl 11.03.11, 18:11
      Ale fakt, że dziennikarz raczej średni.

      Jakby był dobry to by wiedział, że przy tsunami w Indonezji po kilku godzinach mówiono o kilkudziesięciu ofiarach. 11 września, w telexpressie (już jak wieże leżały) mówili o kilku ofiarach.

      Każdy, średnio rozgarnięty człowiek, posiadający wiedzę ogólną na poziomie wystarczającym, żeby móc twierdzić, że ma się wykształcenie wyższe, już rano wiedział, że przy tej skali zniszczeń spowodowanych przez tsunami ofiary liczone będą w tysiącach o ile nie w dziesiątkach tysięcy. Wówczas była mowa bodajże o 30 ofiarach.

      Teraz wiele wskazuje na to, że i owszem skala śmierci w odniesieniu do Kobe będzie nieporównywalna. tylko, że w tym sensie iż w Kobe będzie wielokrotnie mniej ofiar.
    • Gość: gość Re: Zdolni bracia... albo mają dobre plecy IP: *.dynamic.chello.pl 11.03.11, 18:21
      Oczywiście tam kataklizm a Ciebie tylko to interesuje.
    • Gość: marek Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na noc" IP: *.ms.lnet.pl 11.03.11, 19:54
      dyskusja na forum łódzkiej Wyborczej JAK ZAWSZE NA POZIOMIE.
    • gadolinn Zdolni bracia 11.03.11, 20:09
      Jeden, ten z Tokio, jest zdolny do skoczenia po jedzenie dla calej redakcji.

      A ten drugi jakie ma zdolnosci?
      • Gość: cov Re: Zdolni bracia IP: *.bb.sky.com 11.03.11, 20:57
        Zawisc ludzka nie zna granic :) A. jest uprzejmy i dba o ludzi po to 'skoczyl po jedzenie dla calej redakcji'. Poza tym skonczyl Japonistyke na jednym z najlepszych uczelni w Londynie, udzielal sie charytatywnie spedzajac rok swojego zycia na pracy za darmo z dziecmi i uchodzcami a wogole to dobrze wyglada w czerwonych spodniach :P i tyle w tym temacie. Pozdrawiam
        • gadolinn Re: Zdolni bracia 12.03.11, 06:31
          "na jednym z najlepszych uczelni"

          niezle. ty tez z tego uczelni jestes?
    • Gość: cov Re: Zdolni bracia... albo mają dobre plecy IP: *.bb.sky.com 11.03.11, 20:44
      Tylko talentu i nieczego wiecej. Chlopak skonczyl japonistyke na jednej z najleprzych uczelni w Londynie probujac utrzymac sie z pracy w pubie przez cale 3 lata :) lekko nie bylo ale dzisiaj jest gdzie jest, a takim osobom jak pan komentujacy zycze wiecej pokory i wiary w siebie i swoje mozliwosci. Pozdrawiam :)
    • Gość: mag To początek a nie koniec.!!!!! IP: *.sferanet.pl 11.03.11, 22:07
      Teraz coraz więcej będziemy widzieć takich tragedii,proszę zobaczyć na tej stronie a zrozumiecie wszystko.......www.viviflaminis-deogracias.pl.tl/
      • tow_rydzyk Oredzie do "Piotrka Zywego Plomienia" 12.03.11, 02:35
        "Glupota jest tez darem od boga, tylko nie nalezy jej naduzywac" - K.Wojtyla
        Jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze Szwedzka Akademia Nauk przyzna “Teologicznego Oscara” za dokladne rozpracowanie anatomii i biomechaniki skrzydla aniola? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu publicznego porzadku. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka.
        “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje latwe, nie opodatkowane dochody, bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa (oczywiscie zenska) calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan.
        Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej.
        Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen beda oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego, krytycznego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w.
        • jamnnik amen 12.03.11, 11:01
          :)
        • Gość: kasownik Re: Oredzie do "Piotrka Zywego Plomienia" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.11, 18:01
          Fajno. Jednym krótkim listem likwidujesz kilka tysięcy lat ludzkich doświadczeń, przemyśleń, analiz, wydarzeń historycznych, rozwoju kultury, budowy całej cywilizacji. A co tam. Nagle urodził się geniusz, który wie lepiej. Nie ty pierwszy wpadłeś na pomysł że Boga nie ma. Ale, co dziwne, każdy z was uważa że osiągnęliście absolutną prawdę. Tymczasem dotarliście tylko do pewnego progu głupoty i zaślepienia. Za tym progiem dla Was nie ma już nic. Dla nas, wierzących, zamiast bariery jest Bóg i cała wieczność. Ciekawe, kto ma lepsze perspektywy.
    • Gość: zbynio londyn Łodzianin z Tokio: "Dziś zostajemy w pracy na noc" IP: *.sqy-bng-011.adsl.virginmedia.net 11.03.11, 23:12
      Polska norma, ZAWISC ku... ... sory za slowo, ale to przerazajace jest czytac niektore komentarze ... siedzicie nieudacznicy w tych waszych zasyfialych grajdolach, macie dostep do netu i nic tylko plujecie jadem ... te komentarze dotyczace polaka pracujacego dla swiatowej korporacji sa zenujace ... swiadcza jedynie o tym jak zdegradowanym moralnie jestesmy/cie narodem ... az przykro czytac,naprawde. I co najgorsze ze to polska norma jest ...
    • Gość: kangurzyca Polak w Tokio: Byliśmy przerażeni IP: 124.180.221.* 12.03.11, 03:28
      Niestety to smutna prawda,ze Wasze wypowiedzi sa toksyczne,jadowite i niesympatyczne!!!Jakby w "kraju n/Wisla'"same polglowki mieszkaly!!!Nigdzie na swiecie nie spotkalam sie z tak negatywnie nastawionym na "swiat"sposobem myslenia!!!Czy to ten "pseudo -katolicyzm'zrobil z Was zgorzknialych obywateli wlasnego kraju???Nic Wam nie "pasuje"!!!Wszechogarniajaca "narzekomania"!!!!kangurzyca
    • art.usa GW. to zboczeńcy sprawiedliwości 12.03.11, 03:29
      Pisałem o problemach z reaktorami atomowymi w Japonii,
      zostałem wyjęty.
      Ta gazeta to banda oszustów i złodziei wiadomości.

      Co są wieprze.
    • art.usa Wiadomości Artura: GW złodzieje i zboczeńcy 12.03.11, 03:51
      Kraść i niszczyć czyjeś wiadomości to wasza siła.
      Zboczenie to choroba umysłowa.
      Kogo tam się zatrudnia?

      Mnie nie zabijecie chore bydło.
      świat to nie tylko Polska i wasze oszustwa.
      Ani nie zaczynajcie wojny zemną,
      wy chorzy i oszukańczy zboczeńcy,
      jak wasz opisze to prasa świata wasz wyśmieje na lata.
    • Gość: expol Polak w Tokio: Byliśmy przerażeni IP: *.dyn.optonline.net 13.03.11, 03:59
      Niektore komentarze siegaja szczytow typowego polskiego chamstwa. Otoz dla nie wtajemniczonych dodam ze b. czesto korzystam z opinii pana A.Slodkowsikego przy podejmowaniu decyzji gieldowych. Jeden z najwiekszych w USA domow brokerskich Fidelity systematycznie z nich korzysta dla dobra swoich klientow. Wszelkie komentarze sa zbytecze.
      • gadolinn Re: Polak w Tokio: Byliśmy przerażeni 14.03.11, 07:35
        To te same gieldy i ci sami eksperci, ktorzy spowodowali kryzys, i ktorych trzeba bylo ratowac przy uzyciu pieniedzy glupich podatnikow?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka