Dodaj do ulubionych

Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studenci?

IP: *.xdsl.centertel.pl 26.03.11, 09:29
Na szczęście nie będą leczyć nas.Ci z USA też pewnie nie moga pozwolić sobie nie nieuctwo bo w przypadku błędu nie wypłaciliby się do końca życia.A ci z buszu nawet jeżeli będą mięli pewne braki to maja na kim sie uczyc.A poważnie to myślę ,że nie należy uogólniać bo skoro widzę w szpitalach lekarzy ( może doktorantów) mniej bladych niż przeciętny Polak to znaczy ,że nie sa tacy źli bo chyba nikt niedouka nie dopuściłby do pacjenta.Może za granica jest trochę inny sposób uczenia sie ale o tym nich sie wypowiedza ci co studiowali na uczelniach zagranicznych.
Obserwuj wątek
    • krakowiaczek_z_importu Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studenci? 26.03.11, 09:43
      O co brednia :D Tak, tak, a ci studenci pochodzenia żydowskiego to jeszcze wykorzystują pracownie do wytaczania krwi z miejscowych niemowląt.
      Śmieszny liścik zakompleksionego zawistnika...
      • Gość: alyt Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 09:50
        To może obiektywna zewnętrzna komisja i ocenimy studentów? :)
        • krakowiaczek_z_importu Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen 26.03.11, 10:33
          Nie mnie o tym decydować;)
      • Gość: ... Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen IP: *.4web.pl 26.03.11, 12:10
        >Śmieszny liścik zakompleksionego zawistnika...

        No nie wiem czy zawistnika...Dziewczyna wyraznie pisze, ze problemów jest kilka :

        1) znajomosc a raczej nieznajomosc języka u prowadzących zajęcia
        2) Krótszy o rok tok studiów
        3) Wynikjace juz chocby z tego toku okrojone programy, a wiec tez i inny sposób oceniania...

        To sa powazne zarzuty
        • Gość: ona Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 20:27
          właśnie!
      • Gość: ona Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 20:26
        widac u Ciebie komplentą nieznajomość tematu. Zapraszam na UMed- może się czegoś ciekawego dowiesz..
    • Gość: Przemysław Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen IP: *.play-internet.pl 26.03.11, 09:58
      Potwierdzam w 100%. Moja małżonka prowadzi zajęcia z tymi studentami i aż rączki opadają jak się tego słucha. UMed przypomina mi w tym zakresie drapieżne działania WSHE alias AHE z czasów największego rozkwitu. Podstawowym wskaźnikiem do osiągnięcia stała się liczba studentów na których można zarabiać. Zapraszam do rankingów. Nie bez przyczyny UMed w Łodzi jest w ogonie. Zapraszam władze uczelni do refleksji.
      • krakowiaczek_z_importu Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen 26.03.11, 10:36
        Czy Panu się wydaje, że na innych uczelniach nie ma studentów zagranicznych? Twierdzenie, że UMed jest w ogonie uczelni ze względu na nieuków z zagranicy jest bzdurą z prostej przyczyny: na innych uczelniach też są zagraniczniacy;)

        Wystarczy na jeden moment uruchomić myślenie. Ale po co, lepiej zgonić winę na obcych...
        • Gość: pepe pajacu z importu... IP: 78.133.253.* 26.03.11, 11:26
          róznica jest znaczna-oni mają ludzi leczyć..bez odbioru
        • Gość: ona Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 20:30
          umed jest w ogonie nie przez ludzi z zagranicy, ponieważ w ogólnym rozrachunku jest ich niewielu. W tyle jest zapewne przez brak pieniędzy- na sprzęt, remonty, pracę naukową.
          Kiepskie wyniki mają też związek z niewłaściwym systemem nauczania- który powoli, powoli idzie ku lepszemu.
      • Gość: xxx Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 10:49
        niestety to dotyczy całego szkolnictwa płatnego, inaczej wymaga się w szkole publicznej a inaczej w szkole, której być albo nie byc zależy od tego czy uczniowie zapłacą, praktycznie wszystkie szkoły policealne tak działają, płać a my nic od ciebie wymagać nie będziemy
      • Gość: solo Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 12:15
        @Przemysław - mógłbyś wskazać jakieś świeże rankingi gdzie UM jest w ogonie? Jakiś czas temu mignął mi przed oczami ranking "Rz" ale chyba nie było aż tak źle. Pytam z czystej ciekawości.
      • Gość: ona Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 19:52
        po umedzie krąży taka rada- jeśli będąc na wakacjach zachorujesz, zapytaj się lekarza który się Tobą zajmuje, czy aby na pewno nie studiował w Łodzi. Jeśli studiował- uciekaj gdzie pieprz rośnie.

        A co do zagranicznych- chodzi o studentów studiujących w języku angielskim. Mała grupka, która studiuje w języku polskim realizuje krajowy tok studiów i oceniana jest tak samo jak wszyscy Polacy- egzaminy w większości są pisemne.

        Chciałabym zwrócić uwagę jeszcze na kilka elementów:
        -zarzut nietolerancji jest bardzo nietrafiony. Często studenci zagraniczni wyglądają "typowo"- część z nich jest np z USA;
        -asystenci skarżą się na nietaktowne zachowanie- studneci ci siedzą "rozwaleni" w ławkach, malują na zajęciach paznokcie i rozmawiają przez telefony komórkowe; i nie ma na nich sposobu, bo bardzo lubią składac skargi na lekarzy- a potem wiadomo-lawina- bo studentów zagranicznych trzeba traktowac jak jajko, bo to źródło pieniędzy;
        -ciekawe jest także to, kim są Ci studneci... czy wiecie, że część z nich to są ludzie po czterdziestce! czasem i po pięćdziesiątce! a zapytani o powód ich przyjazdu odpowiadają, że sie juz w życiu napracowali, a teraz mogą spełniać swoje marzenie i zostac lekarzem! czy to nie brzmi tragicznie?!;
        -a czy są sumienni? zapraszam do klubów studenckich- ludzi z lekarskiego będzie tam jak na lekarstwo, za to reprezentacja zagranicznych "przyszłych lekarzy" będzie imponująca!;
        • Gość: starus ona, jestes dyskryminujaca IP: *.customers.d1-online.com 26.03.11, 21:29
          A co z tego, ze studenci sa po czterdziesce? UE promuje system longlife learning. Tylko w Polsce wystepuje dyskryminacja starosci, w katolickiej Polce. Spoleczenstwo bez zyczliwosci!
          • Gość: ona Re: ona, jestes dyskryminujaca IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 22:29
            o bosh.. zsumuj studia, staże, specjalizacje- prawdziwym lekarzem będzie po 60-tce. Dyskryminacja? Chyba nie wiesz o czym mówisz. Zauważ, że w Polsce chcą skrócić studia o rok, poczytaj co kilka lat temu zrobiono ze stopniami na specjalizacje (dla ułatwienia powiem- zlikwidowano- po to, żeby lekarza specjaliste np kardiologa mieć nie po kilkunastu latach nauki, a po 6). Czemu? Bo dobry lekarz to nie tylko dużo lat nad książkami, ale wiele lat praktyki.
            Zgodziłabym się z Tobą, o ile byłaby mowa o każdym innym kierunku studiów. Lekarz to specyficzny zawód. Zobacz- na medycynie nie ma u nas nikogo na wózku inwalidzkim. Czy to dyskryminacja? czy realne spojrzenie na możliwości danego człowieka?
            • michal_powolny12 Re: ona, jestes dyskryminujaca 26.03.11, 22:38
              Studiuje za swoje. Chce zmienić zawód? Proszę bardzo. Co w tym dziwnego?
              • Gość: ona ... IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 22:45
                w sumie nic.. tylko po co? i tak leczyć prawdopodobnie nie będzie.. może lepiej się zapisać na uniwersytet trzeciego wieku?
                • michal_powolny12 Re: ... 28.03.11, 03:23
                  Uniwersytet 3 wieku w szczycie aktywności zawodowej? Czyś ty zwariowała? Lekarze wbrew potocznemu rozumieniu tego pojęcia w wielu przypadkach nie zajmują się bezpośrednio leczeniem ludzi. Pracują w firmach farmaceutycznych, firmach biotechnologicznych, zakładach krymininalistyczych i wielu innych.
          • Gość: ona nie jestem! tylko myślę logicznie! IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 22:34
            ciekawe do którego roku życia przyjmują do wojska....
    • Gość: Leon Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studenci? IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 10:34
      UM jest na niskim poziomie, bo ma cienką kadrę. Skoro studenci z zagranicy nic nie umieja, to mają złych nauczycieli. Zmiany niech zaczną od funkcjonowania klinik, gdzie pacjent będzie traktowany jak klient, a potem niech myślą o jakichkolwiek rankingach. Problem tkwi w szkole, a nie jej uczniach.
      • boederman Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen 26.03.11, 10:57
        Popieram!
      • Gość: ona Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 20:23
        nie do konca sie zgadzam. nie zganiałabym winy na nauczających- często są to ludzie zapracowani i chcący sumiennie podejść do nauczania studentów. Gorzej jest jednak z tym, że to nie pracownik naukowy UMedu decyduje o tym,że chce nauczać obcokrajowców w języku obcym, tylko decyzja podejmowana jest odgórnie. I wyjścia nie ma. Prowadzący zajęcia modlą się, by po przedstawionej prezentacji nie padło żadne pytanie "z sali"- nauczyć się recytowac po angielsku nie jest trudno. Gorzej z rozumieniem (!) zadawanych pytań i konstruowaniem odpowiedzi... Może rozwiązaniem na pewien okres byłoby zatrudnianie tłumaczy? :D
    • boederman Lodzka zasciankowosc i ksenofobia 26.03.11, 10:54
      No wlasnie, wydaje mi sie, ze to ta osoba piszaca list do redakcji jest w zupelnym bledzie. Przemawia przez nia buta, zawisc i brak racjonalnego myslenia. Po pierwsze zapraszam do lektury rankingu najlepszych uniwersytetow na Swiecie dziennika The Times. Konia z rzedem temu, kto znajdzie jakakolwiek polska uczelnie wsrod pierwszych 300 na Swiecie. Polscy magistrowie niestety nie maja czego szukac w Europie z polskim dyplomem, ma po prostu zerowa wartosc i nie jest to wina studentow zagranicznych i komercjalizacji edukacji wyzszej w Polsce, ale calego systemu nauczania zaczynajac od szkoly podstawowej. Czolowe uniwersytety Swiata to wlasnie te, ktore znane sa z otwartej polityki przyjmowania studentow zagranicznych, z roznych krajow, wlaczajac to studentow azjatyckich lub afrykanskich. Podkreslam to w szczegolnosci, gdyz jak przeczytalem we wczesniejszych komentarzach i wywnioskowalem z artykulu, studentow tych okresla sie w kategoriach wlasnie tych "z buszu", co uwazam za objaw totalnej ksenofobii, rasizmu i braku szacunku do osob o innych pochodzeniu i kolorze skory. Jak widac, nie stanowi to problemu w krajach cywilizowanych, do ktorych Polska, jak widac, jeszcze nie nalezy. Po drugie, kwestia komercjalizacji edukacji wyzszej w Polsce jest wciaz nie do konca rozwiazana. Wyczuwam, ze jest to niemal temat tabu, o ktorym zarowno polscy studenci, jak i wladze uczelni, boja sie rozmawiac. Nie widze w tym nic dziwnego, ze student staje sie klientem. Takie czasy! Powiem wiecej, jestem nawet zdecydowanie za, aby wlasnie wladze uczelni traktowaly swych studentow jak klientow, spelniajacych ich wymagania. To tylko moze podniesc jakosc uslug edukacyjnych w Polsce!! W obecnej sytuacji, uniwersytet "zachowuje" sie jak "umilna Pani z codziennymi migrenami". Nalezy odwrocic te dynamike. Student powinien byc tym, kto wymaga: wyzszej jakosci studiow, informacji, latwego dostepu do wykladowcow, skutecznej i szybkiej komunikacji z dziekanatem, perspektyw i mozliwosci rozwoju oraz szkolen i potencjalnej pracy (praktyki, staze, biura karier) po zakonczeniu edukacji. Oczywiscie, wymagania wiaza sie z kosztami i dlatego jestem rowniez zdecydowanym zwolennikiem platnych studiow, dla wszystkich, zarowno dziennych studentow, jak i wieczorowych oraz zaocznych, a przy tym "duzego", zarzadzanego centralnie przez MEN systemu pozyczkowego i stypendialnego dla studentow, ktorych nie stac na oplacenie czesnego. Odplatnosc za studia, wiekszy przeplyw nakladow finansowych pomiedzy studentem, MEN a uczelnia, sprawilby, iz uczelnie wyzsze mialyby zdecydowanie lepsza pozycje przy ubieganiu sie o granty i dofinansowania edukacyjno-badawcze z roznych jednostek i fundacji naukowych na Swiecie. Studenci zagraniczni? jak najbardziej!! To oni sa "zywa" reklama uczelni poza Polska! Mobilni, nie przestraszeni i bez kompleksow, latwo nawiazuja znajomosci i moga polecic dana uczelnie innym podobnym do nich, o ile oczywiscie uczelnia jest warta polecenia!
      Zamiast umartwiac sie nad swoim losem, polscy studenci powinni w koncu pomyslec o wartosci (tej profesjonalnej, biznesowej i marketingowej) swojego dyplomu na rynku pracy. A bez zmian mentalnosci i wyjscia z tej swojej zasciankowosci, nawet szeroka wiedza i umiejetnosci zdobyte podczas studiow nie pomoga w znalezieniu ciekawej pracy.
      • Gość: KrzysztofK Re: Lodzka zasciankowosc i ksenofobia IP: *.jth-stud2.hj.se 26.03.11, 11:36
        Mysle, ze zamiarem tego listu bylo unaocznienie problemu, iz studenci zagraniczny sa traktowani inaczej niz studenci z Polski, a nie narzekanie na poziom studiow i wplyw zagranicznych studentow na niego. I to ze taka roznica istnieje jest faktem w Polsce.
        Sam studiuje obecnie w Szwecji, mialem okazje studiowac przez 3 lata w Polsce na miedzynarodowym kierunku i wielokrotnie wspolpracowac ze studentami zagranicznymi. Mam tez sporo gorzkich uwag, ktore wcale nie wynikaja z ksenofobii i rasizmu. Na moim kierunku studiuje 4ka czarnoskorych kolegow, ktorzy nie maja nawet pojecia co studiuja (nie twierdze, ze nie ma takich przypadkow i wsrod polskich studentow) - ale oni sukcesywnie zaliczaja rok za rokiem, bedac przepychanymi ku dyplomowi. Bo oblanie zagranicznego studenta to problem, a jeszcze czarnoskorego to juz bedzie rasizm i skandal miedzynarodowy...
        Druga kwestia jest to iz faktycznie mamy sie czego wstydzic jesli chodzi o organizacje i przebieg niektorych zajec. Jak tu wytlumaczyc studentom z Hiszpanii, iz przychodzi prowadzacy zajecia i mowi, ze wpisze wszystkim 4ki do indeksu, bo nie ma oprogramowania do prowadzenia zajec... Bo uczelnia nie kupila, bo budzetu nie starczylo.
      • Gość: ona Re: Lodzka zasciankowosc i ksenofobia IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 20:38
        a czemu polskie uczelnie są kiepskie? bo nie mają pieniędzy!

        a polscy lekarze- mimo, że mówicie, że polskie uczelnie są beznadziejne, za granicą oceniani są bardzo pozytywnie- dlatego przyjmuje się ich z otwartymi ramionami.

        zaściankowość? ksenofobia? żal...

        a pomysł płatnych studiów- jestem jak najbardziej za. O ile kasa iść będzie nie na samochody i domy rektorów,a na dydaktykę, sprzęt i rozwój. I o ile ukończenie studiów będzie miało coś wspólnego ze zdobyciem w przyszłości pracy. Dobrej pracy. Bo kredyty za studia też trzeba za coś zapłacić... a nie za pensję często poniżej 2 tysięcy złotych...
    • Gość: maksiu Brawo IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 11:06
      Pieknie wyłożona kawa na lade. :)
    • Gość: pracownik UL Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studenci? IP: *.4web.pl 26.03.11, 11:48
      potwierdzam! studenci zagraniczni nie chcą się uczyć. taka prawda. wykorzystują barierę językową i w ten sposób prześlizgują się przez egzaminy. jak widzę studenta zagranicznego to już wiem co mnie czeka! zadaje pytanie na egzaminie i cisza. pytanie: nie wie Pan czy nie rozumie pytania również pozostaje bez odpowiedzi. i tak w kółko....
      • Gość: ... Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen IP: *.4web.pl 26.03.11, 12:12
        Teoretycznie to oni powinni być przyjmowani tylko z bieglą znajomoscią angielskiego !
      • beatrix-kiddo Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen 26.03.11, 13:49
        Gość portalu: pracownik UL napisał(a):

        > potwierdzam! studenci zagraniczni nie chcą się uczyć. taka prawda. wykorzystują
        > barierę językową i w ten sposób prześlizgują się przez egzaminy. jak widzę stu
        > denta zagranicznego to już wiem co mnie czeka! zadaje pytanie na egzaminie i ci
        > sza. pytanie: nie wie Pan czy nie rozumie pytania również pozostaje bez odpowie
        > dzi. i tak w kółko....

        Pracuję na jednej z polskich uczelni, zdarzają mi się w grupach zagraniczni studenci. Spostrzeżenia mam takie: studenci zza wschodniej granicy radzą sobie bardzo dobrze (może bliskość naszych języków pomaga?), są pracowici, nie ma z nimi problemów. natomiast studenci z krajów arabskich i afrykańskich - rozpacz w kratkę. Zazwyczaj są roszczeniowi (trafił mi się "artysta" z tekstem "pani ma obowiązek dać mi zaliczenie, bo ja jestem stypendystą rządu polskiego") i leniwi. Jeśli nie zaliczą kolokwium/egzaminu, to tłumaczą się, że oni wszystko umieją, tylko nie rozumieli pytań. Niestety, po powtórzeniu pytań w języku, którym rzekomo władają (angielski, francuski), nadal zero wiedzy...
    • Gość: nn nie wolno dopuścić do komercjalizacji szkół IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 12:39
      Obecnie MEN dąży do komercjalizacji szkół. Jeśli do tego dojdzie skończy się to tragedią. Szkoły w walce o ucznia posuną się do wszystkiego aby go zdobyć. W praktyce polegać to będzie na tym, że wystarczy aby uczeń był na liście aby otrzymał ocenę dopuszczającą. Będą też bardzo dobre szkoły, do których pójdą uczniowie z ambicjami ale to będzie mniejszosć.
      • boederman Re: nie wolno dopuścić do komercjalizacji szkół 26.03.11, 14:20
        A ja wlasnie uwazam, ze komercjalizacja szkol spowoduje same pozytywne rezultaty.
        Niech szkoly walcza o studenta-klienta, to taki sam konsument jak kazdy inny. Dzieki temu przynajmniej jakosc oferty edukacyjnej sie podniesie, a i na wykladowcach bedzie ciazyla odpowiedzialnosc za "nauczanie" a nie samo bezproduktywne "wykladanie". Te bzdury o obecnym "poziomie" polskiej edukacji mozna schowac do kieszeni. Student, ktory chce cokolwiek osiagnac w swojej dziedzinie i tak musi po pewnym czasie wyjechac zagranice, bo w Polsce nie ma mozliwosci rozwoju.
        Wcale tez nie uwazam, ze studenci zaczna traktowac studia pobieznie. Studia powinny byc platne, a ci, ktorzy sa ambitni i ktorym zalezy na wynikach powinni miec mozliwosci otrzymania wysokich stypendiow i dofinansowan. Powstanie wiec nie tylko konkurencyjnosc na rynku uczelni wyzszych, ale rowniez pomiedzy studentami.
        • iluminacja256 Re: nie wolno dopuścić do komercjalizacji szkół 26.03.11, 20:24
          >Dzieki temu przynajmniej jakosc oferty edukacyjnej sie podniesie

          Polska, w tym Łódz jest zawalona płatnymi szkołami wyższymi, ale fakt, ze sie na nie płaci jakoś nie przekłada się na jakość kształcenia. Wprowadzenie płatnosci w szkolnictwie publicznym zmieni tylko tyle, ze teraz za wszystko będzie sie płaciło.
    • nbs_r Wypaczony obraz swiata 26.03.11, 13:13
      Studenci sa tacy jak ich uczelnie. Szkoly o dobrej renomie przyciagaja zdolnych i pracowitych studentow, slabe uczelnie przyciagaja oportunistow i leserow.

      Studenci zagraniczni to najlepszy test poziomu uczelni bo wywodza sie spoza systemu. W Polsce dyplom UM moze miec spora wartosc bo jest masa regulacji wymagajacych takich, a nie innych kwalifikacji zawodowych. Student z zagranicy ocenia uczelnie zupelnie inaczej. Byc moze chodzi mu o koszt, o dyplom, o nauke, o zabawe, poznanie jezyka? Kto wie, to jego prywatna sprawa.

      Caly list brzmi jak wypowiedz kogos z PRL-u oburzonego faktem, ze nikt nie kupuje eksportowanych Fiatow 125p podczas gdy w Polsce czeka sie na nie latami. Coz, dzisiaj juz wiemy dlaczego tak sie dzialo.

      Oczywiscie najprosciej jest zamknac sie na swiat, zyc w swojej bance mydlanej i cieszyc sie "poziomem" ale od tego nasz faktyczny prestiz nie urosnie. Z drugiej strony, konsekwentnie promujac i poprawiajac nasza oferte mozna w koncu zmienic nasz obraz na pozytywny, a wtedy bedzie juz z gorki (czyt. zagraniczni studenci, i to dobrzy, beda walic do nas dzwiami i oknami).

      > "Nie przyjmujmy na studia wszystkich, którzy chcą studiować i zapłacić, lecz tych,
      > co spełniają wymagania pod względem intelektualnym."

      Na to moga sobie pozwolic tylko dobre uczelnie.
      • boederman Re: Wypaczony obraz swiata 26.03.11, 14:13
        Zgadzam sie w 100%.
        • Gość: dag Re: Wypaczony obraz swiata IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 16:06
          Ja także popieram. UMED Łódź to uczelnia, która jest typowo nastawiona na zarabianie hajsu... 4 lata studiowania na tej uczelni pozwoliły mi wyrobić o niej konkretną opinie.
          Nawet rekrutacja jest przekrętem, gdyż uczelnia przyjmuje minimalną ilość osób na studia dzienne, po to żeby jak najwięcej osób przyjąć na tryb wieczorowy i zaoczny, który potrafi kosztować nawet 32 tys. zł na rok studiów... Ale wiadomo, że chętni zawsze będą, bo papierek z uczelni medycznej to prestiż.
          • Gość: dag Re: Wypaczony obraz swiata IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 16:09
            Oto przykład, kierunek lekarsko-dentystyczny rekrutacja.umed.lodz.pl/pl/index.php?dir=wie&mn=rekru_lek-dent-w - opłata tylko 32 tys. zł
          • michal_powolny12 Re: Wypaczony obraz swiata 26.03.11, 19:20
            Zgadnij koteczku kto ustala limity przyjęć na uczelnie medyczne?
            A kot w butach B minister zdrowia C TVN D królik E ufoludek F sama uczelnia
            Podpowiedź: www.mz.gov.pl
    • Gość: ona Re: Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studen IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 20:24
      co prawda to prawda.. gorzej jak sie pojedzie na wakacje za granice..
    • Gość: ona Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studenci? IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 20:56
      w czartkowym artykule zabolała mnie jeszcze informacje, że grupa 100 Malezyjczyków (być może pomyliłam kraj pochodzenia) chciałoby studiować medycynę na UMedzie... Chciałoby... Chcieć to by chcieli wszyscy maturzyści z Polski, którzy składają papiery na medycynę (a może i więcej, bo część nie ma odwagi nawet). Ale czy ktoś będzie studiował decyduje wynik egzaminu maturalnego. A czy studentów z zagranicy obowiązuje takie "sito"? Oni chcą, UMed chce, tylko możliwości nie ma. Czyli z tego co zrozumiałam nie mogą tu studiowac nie dlatego, że źle napisali egzamin wstępny, tylko dlatego, że nie ma gdzie ich zameldowac. Czy to nie jest pomieszanie z poplątaniem???
    • Gość: ona wystarczy zapłacić by zostać lekarzem? IP: *.toya.net.pl 26.03.11, 21:02
      w czartkowym artykule zabolała mnie jeszcze informacje, że grupa 100 Malezyjczyków (być może pomyliłam kraj pochodzenia) chciałoby studiować medycynę na UMedzie... Chciałoby... Chcieć to by chcieli wszyscy maturzyści z Polski, którzy składają papiery na medycynę (a może i więcej, bo część nie ma odwagi nawet). Ale czy ktoś będzie studiował decyduje wynik egzaminu maturalnego. A czy studentów z zagranicy obowiązuje takie "sito"? Oni chcą, UMed chce, tylko możliwości nie ma. Czyli z tego co zrozumiałam nie mogą tu studiowac nie dlatego, że źle napisali egzamin wstępny, tylko dlatego, że nie ma gdzie ich zameldowac. Czy to nie jest pomieszanie z poplątaniem???
    • condor82 Listy do redakcji: Jacy są zagraniczni studenci? 26.03.11, 21:55
      Studenci z zagranicy z kierunku anglojęzycznego są traktowani nieraz lepiej...Wpuszczani na blok ,dopieszczani,zaliczenia itd.
      Są oczywiście ambitni,ale czarni uważają że nalezy im się wszystko za kolor skóry.
      Łącznie z młodymi laseczkami które przewinęły się przez wszystkie piętra akademika...
      Gdyby tam wpuścić policję to u czarnych-ze Stanów może nie ale z innych krajów-znalazłyby się i narkotyki,i napalona "czternastka".
      PS."I'm not drunken!You are RACIST" a przed nim zarzygana podłoga...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka