Dodaj do ulubionych

Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na Kil...

IP: *.toya.net.pl 05.04.11, 06:54
Zabytkowa szyna jest tylko w jezdni bo dalej w kierunku wschodnim zostały tory zdemontowane.
Obserwuj wątek
    • incipit Koleny śmietnik zabytkiem ? Tym razem święte złomo 05.04.11, 06:57
      Koleny śmietnik zabytkiem ? Tym razem święte złomowisko.
      Czy wszystkich w Łodzi porabało ? A potam płacz, że młodzi z Łodzi uciekają. I mają rację.
    • Gość: łodziak Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na Kil... IP: *.toya.net.pl 05.04.11, 07:45
      konserwatora chyba pop.........,Barbi zmien takiego nieuka.Tory kolejowe/a raczej szyny?zabytkowe????????????????????????????
      • brite Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K 05.04.11, 07:51
        > Tory kolejowe/a racz
        > ej szyny?zabytkowe????????????????????????????

        Tak, zabytkowe. Jeszcze w 2002 roku można było przejechać się bocznicą Scheiblera kolejką przez Księży Młyn:
        www.tonz.org.pl/lodz/galerie/?album=3&gallery=4
        • Gość: kwadrat Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.11, 10:14
          Same szyny fizycznie nie są zabytkiem. Poza tym konserwator trochę późno się obudził. Złomiarze lub syndyk rozebrali mu wcześniej całą bocznicę, a ten lamentuje dopiero kiedy prowadzony jest remont drogi. Refleks szachisty. Zanim ponownie cokolwiek tamtędy przejedzie wiele wody w Wiśle upłynie. Na razie spokojnie można było sobie darować te dwie szyny, z którymi jest więcej problemów niż pożytku. Tory zawsze pracują inaczej niż reszta drogi i nawierzchnia na styku z szyną zawsze będzie się niszczyła, jeżeli styk zrobiony jest tradycyjną metodą, a nie bardziej kosztowną z dylatacją na lepikach. Na razie dzięki uporowi konserwatora i garstki tzw. społeczników będziemy oglądali tam co roku ekipy remontowe poprawiające drogę. Ale grunt to się zacietrzewić i postawić na swoim, niezależnie od skutków decyzji. W końcu to nie ich pieniądze, więc kto by się tam przejmował nieracjonalnością podjętych działań.
          • Gość: gosc Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.11, 10:53
            > Na razie dzięki uporowi konserwatora i garstki tzw. społeczników

            A jaka to konkretnie garstka tzw. społeczników robiła cokolwiek w sprawie tych torów? Ano żadna, ale tak sobie dałeś upust frustracji, bo dzięki temu jak by co to to są tylko "wariaci co toczyli boje o kawałek szyny". Tymczasem, z tego co mi wiadomo, nikt ze strony społecznej się o te szyny nie upominał, a nawet jeśli to z pewnością nie był to głos jakiejkolwiek (nawet małej) "grupy", a jedynie głos prywatnej osoby, który powinien być traktowany tak samo jak każdy inny głos osoby prywatnej skierowany do urzędu. Wobec tego, co ludzie potrafią pisać, i z jakimi sprawami potrafią się zwracać do urzędów to i tak jest mały pikuś.
            • Gość: kwadrat Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.11, 11:04
              Po to jest forum, żeby dać sobie upust. Bo to co proponują niektórzy przedstawiciele tzw. strony społecznej bywa mocno nieprzemyślane.
              • Gość: barnaba Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K IP: *.lodz.msk.pl 05.04.11, 13:27
                Strona społeczna proponuje ZTCP odtworzenie bocznicy jako linii tramwajowej.
                • Gość: Kpc21 Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K IP: *.xdsl.centertel.pl 05.04.11, 14:18
                  I argumentuje tym pozostawienie szyn w przejeździe na Kilińskiego? Nie sądzę - bo ta "strona społeczna" raczej jest świadoma, że bocznica była normalnotorowa (rozstaw szyn 1435 mm), a tramwaje w Łodzi są wąskotorowe (1000 mm).
                  • Gość: ... Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.11, 15:02
                    > I argumentuje tym pozostawienie szyn w przejeździe na Kilińskiego?

                    Strona społeczna nie postuluje żadnego zostawiania szyn.
                    • Gość: barnaba Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K IP: *.lodz.msk.pl 05.04.11, 18:49
                      > > I argumentuje tym pozostawienie szyn w przejeździe na Kilińskiego?
                      >
                      > Strona społeczna nie postuluje żadnego zostawiania szyn.

                      Nie szkodzi.
                      Dyżurne pieski ZDiT i lobby wyburzeniowego wiedzą lepiej. Jak one mówią, że obrońcy ruin kazali zostawić tory to musi mają rację.
                      • Gość: kwadrat Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.11, 22:06
                        Teraz zacznie się odkręcanie kota ogonem i nagle okaże się, że przecież nikt o te szyny nie postulował.
                        • Gość: gosc Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.11, 11:06
                          > Teraz zacznie się odkręcanie kota ogonem

                          Gdybyś kota nie zakręcał, to by go nie trzeba było odkręcać.

                          > i nagle okaże się, że przecież nikt o te szyny nie postulował.

                          Bardzo prawdopodobne, że tak właśnie było.
                  • jakub_polewski Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K 05.04.11, 18:13
                    Gość portalu: Kpc21 napisał(a):

                    > I argumentuje tym pozostawienie szyn w przejeździe na Kilińskiego? Nie sądzę -
                    > bo ta "strona społeczna" raczej jest świadoma, że bocznica była normalnotorowa
                    > (rozstaw szyn 1435 mm), a tramwaje w Łodzi są wąskotorowe (1000 mm).

                    I to oczywiście uniemożliwia tam położenia teraz 1000 mm? :))) Cudownie, typowe dla pewnego środowiska decyzyjnego w Łodzi.
          • jakub_polewski Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K 05.04.11, 18:08
            Gość portalu: kwadrat napisał(a):

            > Same szyny fizycznie nie są zabytkiem.

            A co jest zabytkiem... niefizycznie? Jasne, że szyna jako taka nie jest zabytkowa. Chodzi o torowisko w tym konkretnym miejscu, a nie o konkretny element infrastruktury.

            > Poza tym konserwator trochę późno się obudził. Złomiarze lub syndyk rozebrali mu
            > wcześniej całą bocznicę, a ten lamentuje dopiero kiedy prowadzony jest remont drogi.

            Może dlatego, że kiedy kradziono torowisko na stołku WKZ był poprzednik obecnego? Poza tym konserwator nie jest od tego, żeby z doskoku ingerował. Od monitoringu są właśnie SOZ, a na właścicielu (tutaj zarządcy pasa drogowego) spoczywa prawny obowiązek uzgadniania z WKZ remontów i innych szumnie nazywanych fuszerek ZDiTu.

            > Refleks szachisty.

            Raczej Twoja niewiedza.

            > Zanim ponownie cokolwiek tamtędy przejedzie wiele wody w Wiśle upłynie.

            Ba, ta kostka baumowska się zdąży rozlecieć (przepraszam, ona już się rozlatuje). A ile wody upłynie nie w tę stronę co trzeba na jezdni? ;))

            > Na razie spokojnie można było sobie darować te dwie szyny, z którymi jest więcej
            > problemów niż pożytku.

            Cieszę się, że tak lekko do sprawy podchodzisz, ale wyobraź sobie, że w Łodzi są mieszkańcy, którzy życzą sobie przestrzegania prawa i standardów demokratycznych, a nie samowoli i autokracji grupy "fachowców" z jakiejś pożal się Boże jednostki budżetowej.

            > Tory zawsze pracują inaczej niż reszta drogi i nawierzchnia na styku z szy
            > ną zawsze będzie się niszczyła, jeżeli styk zrobiony jest tradycyjną metodą, a
            > nie bardziej kosztowną z dylatacją na lepikach. Na razie dzięki uporowi konserw
            > atora i garstki tzw. społeczników będziemy oglądali tam co roku ekipy remontowe
            > poprawiające drogę.

            Na razie to tam śladu uszkodzeń asfaltu nie ma, za to jest histeria w ramach nierzetelnego artykułu ku uciesze pracowników pewnego "wydziału" (podobno to nawet nie jest wydział).

            > Ale grunt to się zacietrzewić i postawić na swoim

            Tak, wyobraź sobie, że przez tych niedobrych SOZ i innych oszołomów ruderowych łamanie prawa nie będzie już łatwo przechodzić w tym mieście. Przykro mi :) Może się w końcu nauczą fachowcy jego przestrzegania. Ale pojojczyć na forum zawsze można :)

            > niezależnie od skutków decyzji. W końcu to nie ich pieniądze, więc kto by się tam prze
            > jmował nieracjonalnością podjętych działań.

            Oh jej, a ZDiT się przejmuje, że marnowane są pieniądze podatników, ich czas i inne dobra publiczne w związku z jakże trafnymi wykonaniami i projektami inwestycji drogowych i innych infrastrukturalnych w Łodzi? Marnowanie pieniędzy widzicie dopiero, kiedy ktoś pilnuje przestrzegania prawa? Aż się wzruszyłem.
      • jakub_polewski Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K 05.04.11, 09:41
        Gość portalu: łodziak napisał(a):

        > konserwatora chyba pop.........,Barbi zmien takiego nieuka.Tory kolejowe/a racz
        > ej szyny?zabytkowe????????????????????????????

        Po pierwsze WKZ nie podlega ... temu, kogo tak uroczo nazwałeś, po drugie torowiska kolejowe a także tramwajowe są zabytkami techniki i dziwić to może tylko na takiej wsi jaką jest Łódź (mentalnej wsi). Pojedź do Krakowa, na średniowiecznym Starym Mieście torowiska nieużywane od dawna są eksponowane w kostce granitowej jako atrakcja i zabytek.
    • brite Cóż za debilny tytuł 05.04.11, 07:46
      Jak tory, i to do tego nieużywane, mogą niszczyć jezdnię?!
      W zeszłym roku wedle informacji WKZ ZDiT miał odtworzyć skrzyżowanie torów bocznicy Scheiblera z tramwajowymi:
      lodz.naszemiasto.pl/artykul/261637,remont-kilinskiego-potrwa-dluzej,id,t.html?kategoria=660
      Tymczasem zrobili po swojemu. Geniusz speców od dróg objawił się ponownie.
    • Gość: ja Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na Kil... IP: *.toya.net.pl 05.04.11, 07:50
      Jak jeszcze szyna poskacze to przyjdzie EDI i zrobi co do niego należy. Zabytek ? A gdzie nasz opiekun zabytków był kiedy wynoszono pozostałe odcinki torów. Ciekawe czy ten Pan wychodzi ze swojego gabinetu i widzi jak wygląda Łódź. Odnoszę wrażenie, że nie. Kiedyś był wielki krzyk o budynek dworca Łóź-Fabryczna. Była szansa na zbudowanie nowego, ale podniósł się lament, że to zabytek. Czy jak powstanie nowy dworzec to budynek starego zostanie zachowany ? Panie "zabytek" - już dawno powinien postarać się Pan o zrobienie muzeum Scheiblera, a jak nie, to chociaż muzeum łódzkich fabrykantów. Inicjatywy to ja u Pana nie widzę. Czy zadał Pan sobie choć raz pytanie - co ja tutaj robię ? Zrób Pan raz rachunek sumienia i odpowiedz ile zabytków zostało w Łodzi uratowanych a ile zamieniło się w gruz za łaskawym Pana przyzwoleniem. Nam trzeba gospodarza a nie zabytkowego urzędasa.
      • Gość: gosc Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.11, 11:02
        > Była szansa na zbudowanie nowego, ale podniósł się lament, że to zabytek.

        Lament się podniósł, lamentujący wysłuchali argumentów, lament ucichł. Nowy dworzec będzie budowany, stary rozebrany. Normalna praktyka w demokratycznym kraju, zupełnie niespójna z Twoja wizją "połączonych sił zła pod postacią społeczników i konserwatora", którą tak drapieżnie nakreśliłeś w swoim poście.
    • Gość: wyro Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.11, 08:04
      jest jakakolwiek szansa na odtworzenie tej trasy? przecież przejażdżki nią mogły by być super atrakcją (pamiętam nieprzebrane tłumy chętnych na retro-pociąg w 2004)
      • Gość: kwadrat Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.11, 10:55
        Jest w odległej przyszłości. Dopiero przy realizacji tego projektu należało odbudować przejazd, a nie pozostawiać rozwalający się kikut jak świętą relikwię.
    • Gość: niedasię Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na Kil... IP: *.toya.net.pl 05.04.11, 08:12
      A Wólczańska-Wróblewskiego? Tam też zostawili fragmenty torowiska które w ten sam sposób niszczą asfalt. Po co? To jest kolejna zagadka, bo wiadomo, że tramwaje już więcej nie pojadą tamtą trasą. A wystarczyło trochę chęci. Widać odpowiednie służby wolą rok w rok płacić za naprawę nawierzchni niż zrobić coś raz a porządnie.
      • jakub_polewski Re: Zabytkowe tory Uniontexu niszczą jezdnię na K 05.04.11, 09:45
        Gość portalu: niedasię napisał(a):

        > A Wólczańska-Wróblewskiego? Tam też zostawili fragmenty torowiska które w ten s
        > am sposób niszczą asfalt. Po co?

        Żeby wrócił tramwaj będący jednocześnie - czego ZDiT nie kuma - mijanką na wypadek awarii między Piotrkowska a al. Politechniki a średniowieczne plany ZDiTu i MPU o poszerzaniu Wróblewskiego - Czerwona - Milionowa odeszły w niepamięć. I tak odejdą, zresztą zgodnie z obowiązującym prawem lokalnym tych niedorzeczności nie wolno realizować :)
        • Gość: gosc Cały polewski IP: *.xdsl.centertel.pl 05.04.11, 11:20
          Ale po tych torach nigdy tramwaj nie jeździł. Więc co to ma wspólnego z historią może chyba wiedzieć tylko polewski i jemu podobni.
          Po drugie tramwaj ma mniejszy rozstaw szyn, więc i tak trzeba ten złom z jezdni zdemontować.

          Ten złom w jezdni to kandydat na bzdurę roku i kompromitacja służb konserwatorskich i nic więcej. Choć dla tutejszych troli pewnie to także jakiś fetysz. Aż dziwne, że gazeta napisała o tym idiotyzmie. Ostatnio niestety tylko można tu czytać różne artykuliki na poziomie gazetki studenckiej o cyklistach i ich pomysłach.
          • Gość: Skodabobas Re: Cały bartas2004 IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.11, 15:08
            > Ale po tych torach nigdy tramwaj nie jeździł.

            Skodabobasku, tak się rozochociłeś na myśl o tym, że znowu trafiłeś na forum, na którym rzekomo "rzadko pisujesz", że zupełnie nie zauważyłeś, że Jakub pisze o torach na Wróblewskiego, Ty zaś grzmisz na temat bocznicy na Kilińskiego, byleby tylko pokazać jaki to jesteś rozgarnięty i wygadany. No i znowu nie wyszło :-)

            > Choć dla tutejszych troli pewnie to także jakiś fetysz.

            Tak, tak. Doskonale to widać po wpisach owych "troli". No ale przecież łatwiej dyskutować z tym, co chciałbyś, żeby inni myśleli, niż z tym, co rzeczywiście mają do powiedzenia, bartasie słodki.

            Ostatnio niestety tylko można tu cz
            > ytać różne artykuliki na poziomie gazetki studenckiej o cyklistach i ich pomysł
            > ach.

            Bieedactwo, nie płacz. Może mamusia kupi ci resoraka na pocieszenie.
          • jakub_polewski Re: Cały polewski 05.04.11, 17:41
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > Ale po tych torach nigdy tramwaj nie jeździł. Więc co to ma wspólnego z histori
            > ą może chyba wiedzieć tylko polewski i jemu podobni.

            Ma, bo szlak kolejowy jest zamrożony inwestycyjnie a puszczanie odseparowanej od sieci transportowej miasta oraz drogiej kolei to bzdura. Właśnie dlatego przewiduje się aktywizację Kolei Scheiblerowskiej jako turystycznej i miejskiej linii tramwajowej.

            > Po drugie tramwaj ma mniejszy rozstaw szyn, więc i tak trzeba ten złom z jezdni
            > zdemontować.

            Nic nie trzeba demontować. Oczywiście obecny badziew (autorstwa ZDiT, które na zamówienie polityczne spieszyło się z fuszerą i nie zamocowało szyn do podłoża - sic!) owszem, ale torowisko kolejowe szeroko torowe (szersze o pół metra) nie koliduje z wąskotorowymi tramwajami docelowo. Zrozumienie, że chodzi o przebieg dawnej kolei a nie określoną szynę jest naprawdę nietrudne.

            > Ten złom w jezdni to kandydat na bzdurę roku i kompromitacja służb konserwators
            > kich i nic więcej.

            Ale to nie konserwator zrobił fuszerę, tylko ZDiT nie przytwierdził torowiska do podłoża tylko rzucili szyny i zalali asfaltem. I owszem, ZDiTowi betonową kostkę w nagrodę bym wręczył chętnie. Kto wie, może nawet ktoś wręczy? :)

            > Choć dla tutejszych troli pewnie to także jakiś fetysz.

            Odezwał się forumowy ekspert.
    • jakub_polewski "Rzetelnośc dziennikarska" 05.04.11, 09:38
      Też już nie daję rady czytać tych artykułów dot. transportu w Łodzi. Są po prostu całkowicie nierzetelne.

      Po pierwsze remont na Kilińskiego w 2010 roku to była największa fuszera jaką w życiu widziałem. Chodniki z kostki betonowej rozleciały się zanim je oddano do użytku, studzienki kanalizacyjne są ulokowane na maksymalnych wysokościach i woda do nich nawet nie spływa, a jedna wylądowała na trawniku. Jezdnia była robiona z doskoku, ponieważ...:

      ...po drugie bezprawnie czyli bez uzgodnienia z WKZ podjęto się prac na terenie A/44 będącym obszarowym wpisem do rejestru zabytków. Ponieważ zwrócono na to uwagę, ZDiT na odwal się dokończył prace na dodatek pół legalnie, bo część torów wypruto nie pozostawiając mijanki a resztę bezładnie zalano asfaltem.

      Autor artykułu mógłby więc bardziej się postarać i wniknąć w problem, bo od ZDiT informacji rzetelnych się nie dowie.
      • Gość: . Re: "Rzetelnośc dziennikarska" IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.11, 10:01
        bo część torów
        > wypruto nie pozostawiając mijanki a resztę bezładnie zalano asfaltem.

        A gdzie tam jakaś mijanka była?

    • Gość: gosc Re: Cóż za debilny tytuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.11, 10:59
      > Tutaj pozostawiono to
      > co było, w starych technologiach, zgodnie z życzeniem.

      Nie w żadnych "starych technologiach", tylko szyny zalano po główkę asfaltem. Nie ma to nic wspólnego z przejazdem kolejowym ani tym bardziej z "technologiami".

      > Może ktoś wreszcie zacznie weryfikować kompetencje społeczników

      Proponuje wprowadzić egzaminy na społecznika.
      Decyzja została podjęta przez konserwatora, w dodatku nie została właściwie wykonana przez ZDiT. Społecznicy nie mają tu nic do rzeczy, wbrew temu co usilnie próbujesz tu lansować.

      > Społecznik jest nieweryfikowalny, a rości sobie prawo do decydowania

      Takie prawo daje mu konstytucja RP. Nie musi sobie nic rościć. A weryfikacją tych praw jest posiadanie obywatelstwa polskiego.

      > Chyba mamy jakieś zaburzenia w funkcjonowaniu instytucji państwa.

      Tak. Kawałek szyny zaburzył fundamenty integralności terytorialnej kraju.
    • brite Re: Cóż za debilny tytuł 05.04.11, 11:07
      Gość portalu: kwadrat napisał(a):

      Gdyby działania drogowe w mieście uwzględniały zachowanie dziedzictwa kulturowego (i jeszcze gdyby w ogóle coś uwzględniały), to ten problem rozwiązany byłby na etapie projektów. Też mnie irytuje to, że zachowanie przejazdu miało charakter interwencyjny a nie przemyślany - ale to już jest kwestia współpracy służb i poszanowania dziedzictwa posiadeł wodno-fabrycznych. No ale poszanowanie spoziera na nas tuż obok, oczodołami murów dawnej tkalni.
    • jakub_polewski Re: Cóż za debilny tytuł 05.04.11, 17:51
      Gość portalu: kwadrat napisał(a):

      > Mogą, jeżeli nie stosuje się dylatacji jak na prawdziwych przejazdach oraz toro
      > wiskach w jezdni. Chociażby z powodu innej kurczliwości i rozszerzalności termi
      > cznej, możliwego przesączania się wody na styku szyna-asfalt, wreszcie drgań po
      > przecznych po wielokrotnych uderzeniach kołami samochodu. Tutaj pozostawiono to
      > co było, w starych technologiach, zgodnie z życzeniem.

      Życzenie było inne, już spieszę przypomnieć. Otóż proszono uprzejmie o działanie ZGODNIE Z PRAWEM. A zgodnie z prawem oznacza uzgodnienia z WKZ. Nic podobnego nie było, więc nikt porządnie projektu nie przygotował. Ze strachu, że się wydało, zrobiono badziew. Bo terminy PR-owo goniły zwierzchników politycznych i lepiej było zdążyć niż zrobić poprawnie. A gdyby problemem było rzekome pilnowanie, aby było zgodnie z prawem, wówczas cała reszta "remontu" była by okej. A tak nie jest. Narobiono fuszery od chodnika (też się rozleciał przed oddaniem do użytku jeszcze przez szyny w asfalcie?) po jakość przystanków tramwajowych i cała infrastrukturę wodno-kanalizacyjną.

      > Może ktoś wreszcie zacznie weryfikować kompetencje społeczników, którzy wykazują się
      > beztroską i brakiem wiedzy, jak zaprezentowany w powyższym pytaniu?

      Pomijając bezczelność, może ktoś zainteresuje się łamaniem prawa przez ZDiT?

      > Urzędnik przy zatrudnianiu przechodzi przez sito sprawdzające jego wiedzę. Społecznik jest > nieweryfikowalny, a rości sobie prawo do decydowania.

      ZONK. Odpisałeś Brite-owi, który przeszedł przez kurs i egzamin państwowy w tematyce, którą się zajmuje, a nie byle rozmowę kwalifikacyjną w magistracie. Taka jest różnica, a fuszerę z szynami nie on odwalił i nie on był winien, że ZDiT działał bezprawnie i słusznie kazano naprawić tę szkodę.

      > Chyba mamy jakieś zaburzenia w funkcjonowaniu instytucji państwa.

      Owszem, że pozwala się na takie rzeczy, jak czytamy w artykule (mając na uwadze prawdziwe okoliczności a nie kłamstwa anonimowych ... no właśnie, zainteresowanych?).
      • Gość: kwadrat Re: Cóż za debilny tytuł IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.11, 22:10
        jakub_polewski napisał:
        > Pomijając bezczelność

        Śmieszne. Odezwał się wzór do naśladowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka