ggrdl
15.04.11, 13:44
Tak, to jest tragedia, to jest zbrodnia, itd.
Ale co do samego zdarzenia, to sprawa jest banalnie prosta!
Ryszard C. wszedł i zaatakował! NIC WIĘCEJ!
Nawet jeśli (ukłon w stronę rydzykowców) działał na czyjeś zlecenie, to sama zbrodnia jest prosta i nieskomplikowana! Na pewno nieskomplikowane są obrażenia, które zadał swoim ofiarom - a tu czekamy na ich opis!
Nie wiecie, jakie są konsekwencje zdrowotne obrażeń???
To poczytajcie gazety sprzed kilku miesięcy!
Ja wam powiem: jeden człowiek umarł, drugi był ranny, ale żyje. Wyszedł ze szpitala, można go zapytać o zdrowie. Panowie prokuratorzy, hint: TO NIE MA ZNACZENIA. Facet działał z zamiarem pozbawienia życia, a leżał powyżej kodeksowych 7 dni. To wszystko , co powinniście wiedzieć. Reszta to zwykłe lenistwo przykryte "sumiennością".
Nic dziwnego, że prokuraturze zajęło ponad pół roku zbadanie sprawy tramwaju, który wypadł z szyn. Pewnie czekali na ekspertyzy z Nowej Zelandii...