Dodaj do ulubionych

Wiążemy kokardkę

IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 28.02.02, 22:12
To jest konkurs:
Spróbujcie opisać wiązanie sznurowadła na kokardkę.
Żadnych rysunków poglądowych, tylko werbalnie.

Niech to będzie Recepta: opis precyzyjny i dokładny, a
zarazem prosty, tak żeby hipotetyczna osoba która o tym
nie wiedziała, mogła wykonać tę prostą czynność.
Przytomni Panowie mogą alternatywnie spróbować opisać
wiązanie krawata węzłem 'podwójny Windsor', a Żeglarze
i Skauci jakiś zwyczajny węzeł Na Linach (pamiętacie
'pętlę Prusika'?).

Warunki konkursu: opis nie może przekroczyć 10 stron
maszynopisu. Do roboty.
Jakie inne jeszcze codzienne, proste i banalne
czynności nie poddają się werbalnym opisom?
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: Wiążemy kokardkę IP: 62.233.181.* 01.03.02, 07:59
      ChrisBTO jestes Zweisten! I IloveYou!
      (wstep jest podlizywaniem w celu wygrania konkursu po znajomosci i z ominięciem
      Ustawy o zamówieniach publicznych z dnia 10 czerwca 1994 r.-tekst jednolity
      Dz.U. 773 poz.119 z roku 1998)

      Teraz jade do pracy , potem otwieram cos, potem do pracy , potem do Warszawy by
      zamknac cos, ale JUTRO OPISZE I WYGRAM !!!
      • Gość: aard Re: Wiążemy kokardkę IP: 195.117.14.* 01.03.02, 09:06
        na początek (i rozgrzewkę) pójdę na łątwiznę i opiszę sposób wiązania
        wspinaczkowego węzła samozaciskowego do podchodzenia po linie oraz do
        asekuracji w zjeździe.

        Wokół liny grubszej (średnica 8-11 mm) należy okręcić kilkakroć (2-3) linkę
        cienką (4-6 mm)złożoną wcześniej na pół, przy okręcaniu używając tego końca
        (linki cienkiej), na którym jest ona zgięta w połowie. Po okręceniu powinna
        pozostać niwielka pętelka z tegoż złożonego końca, przez którą przewlekamy z
        góry na dół oba luźne końce linki cienkiej. Węzeł gotowy. Samozaciśnięcie
        powstaje w momencie pociągnięcia za wolny koniec linki cienkiej w dół.
        Oczywiście, aby węzeł ten się od czegoś PRZYDAŁ musi być coś (np. człowiek) co
        jest po wszystkim dowiązywane do wolnych końców linki cienkiej.

        Pozdrawiam i czekam na nagrodę za pierwszą próbę.

        P.S. ja tu jeszcze wrócę...
    • Gość: kostas Re: Wiążemy kokardkę IP: *.toya.net.pl / 10.0.212.* 01.03.02, 09:34
      uwaga, próbuję:

      dane:
      X-lewa końcówka sznurowadła
      Y-prawa końcówka sznurowadła

      rozwiązanie (a raczej zawiązanie):
      1. przekładamy Y najpierw nad a potem nad X. zaciskamy
      2. zginamy Y na jakieś 10czm przed końcem - powstaje pętelka
      3. wokół środka pętelki zawijamy X, w ten sposób, aby jego resztę (nie do
      końca, tak aby powstała pętelka) przeciągnąć w miejscu, gdzie znajduje się nasz
      prawy kciuk
      4. cieszymy się jeśli wyszła kokardka (podciągamy kąciki ust ku górze,
      opuszczając jednocześnie dolną wargę i unosząc lekko górną, w ten sposób aby
      pomiędzy wargami ukazały się zęby)
      :-)

      mogły mi się pomylić oznaczenia, ale się trochę dekoncentrowałem bieganiem do
      przedpokoju, ale po doszlifowaniu moja instrukcja może zadziałać
      • Gość: kasiaprim Re: Wiążemy kokardkę IP: 62.233.181.* 04.03.02, 16:39
        Gość portalu: kostas napisał(a):

        > uwaga, próbuję:
        >
        > dane:
        > X-lewa końcówka sznurowadła
        > Y-prawa końcówka sznurowadła
        >
        > rozwiązanie (a raczej zawiązanie):
        > 1. przekładamy Y najpierw nad a potem nad X. zaciskamy
        > 2. zginamy Y na jakieś 10czm przed końcem - powstaje pętelka
        > 3. wokół środka pętelki zawijamy X, w ten sposób, aby jego resztę (nie do
        > końca, tak aby powstała pętelka) przeciągnąć w miejscu, gdzie znajduje się nasz
        >
        > prawy kciuk
        > 4. cieszymy się jeśli wyszła kokardka (podciągamy kąciki ust ku górze,
        > opuszczając jednocześnie dolną wargę i unosząc lekko górną, w ten sposób aby
        > pomiędzy wargami ukazały się zęby)
        > :-)
        >
        > mogły mi się pomylić oznaczenia, ale się trochę dekoncentrowałem bieganiem do
        > przedpokoju, ale po doszlifowaniu moja instrukcja może zadziałać


        MOJA KREW!!!
        Nic lepszego bym nie wymysliła- podpisuję sie obiema raciczkami-K

    • Gość: aard Re: Wiążemy kokardkę IP: 195.117.14.* 01.03.02, 10:06
      Nadeszła pora bym sie zmierzył z PRAWDZIWYM wyzwaniem...

      Wolne końcówki sznurowadeł krzyżujemy i jedną z nich przekładamy pod drugą
      okręcając je w ten sposob wokół siebie. Zaciskamy. Następnie (o dziwo nadal
      istniejące) wolne koncówki składamy na pół i tak zagięte PONOWNIE okręcamy
      wokól siebie dokładnie tak, jak za pierwszym razem. Ponownie zaciskamy
      pociągając tym razem nie za wolne końcówki lecz za pętelki.

      Uśmiechamy się pociągając tym razem nie za pętelki lecz za kąciki ust.
      • perry. Re: Wiążemy kokardkę 01.03.02, 10:08
        A ja zrobiłem sobie własnie całkiem przyzwoita wstęgę Moebiusa i po raz któryś
        z rzędu zastanawiam się, jak coś takiego jest możliwe :-)

        Miłego dnia, weekendu i całego nowego miesiąca - Perry
        • Gość: aard Re: Wiążemy kokardkę IP: 195.117.14.* 04.03.02, 09:28
          perry. napisał(a):

          > A ja zrobiłem sobie własnie całkiem przyzwoita wstęgę Moebiusa i po raz któryś
          > z rzędu zastanawiam się, jak coś takiego jest możliwe :-)

          Masz rację - magia...
    • ixtlilto Re: Wiążemy kokardkę (krawat) 01.03.02, 16:22
      Ponieważ panowie opisali sznurówki, to ja spróbuję krawat...

      Zakładamy krawat na szyję Tak aby gruby koniec wisiał po prawej stronie.
      Bierzemy oba końce w ręce. (UWAGA Krawat musimy trzymać na prawej stronie tzn,
      jak krawat wisi na szyi to widać jego wzorek a nie podszewkę!)
      Przesuwamy krawat tak, aby a lewej ręce pozostało tyle materiału, żebyśmy mogli
      sięgnąć do mostka (w dużej mierze zależy to od wymiarów pana i długości
      krawata).
      Krzyżujemy oba końca krawata tak aby gruby był NAD cienkim. Gruby bierzemy
      teraz do ręki lewej, a cienki do prawej.
      Oplatamy grubą część dookoła (uwaga teraz napiszę dookoła czego. Jak krawat
      wisi na szyi i go skrzyżujemy to na środku powstaje skrzyżowanie. To co jest na
      odcinku od skrzyżowania do szyi-czyli w górę- nazwijmy częścią „szyjową” :)
      przy czym jest część “szyjowa” lewa i prawa). Oplatamy więc gruby koniec
      dookoła cześci szyjowej LEWEJ. Jako, że cześć gruba znajduje się NAD częścią
      cienką to oplatanie odbywa się NA ZEWNĄTRZ, gruba część po tym manewrze znów
      powinna być w lewej ręce. Należy zwrócić uwagę aby grubą część opleśc dookoła
      cienkiej- żeby z tego nam się zwykły supełek nie zrobił. :)P
      Teraz gdy znów mamy grubą część w lewej ręce. Teraz przekładamy grubą cześć POD
      powstałym supełkiem, czyli z tyłu. Cienki koniec przekładamy treraz do lewej
      ręki, a prawa trzyma gruby. Uważamy przy tym aby gruba część przeszła dokładnie
      za supełkiem- nie wyżej ani nie niżej.
      Trzymając gruby koniec w prawej ręce oplatamy do dookoła prawej
      cześci “szyjowej” tym razem DO WEWNĄTRZ, gdyż gruba cześć znajduje się pod
      supełkiem. Gruba część wraca doprawej ręki.
      Teraz na szyi powinien wisieć taki supełek. Taka drobna uwaga, Te
      oplataniedookoła części szyjowych powinny teraz utworzyć literkę “V”.
      Trzymająć grubą część w ręce peawej przekładamy ją teraz to ręki lewej- NAD
      supełkiem, znów uważająć, aby to wykonać na supełku a nie poniżej czy powyżej.
      Teraz: Prawą ręką trzymamy supełek. Lewą przekładamy grubą część pod lewą
      częścią szyjową, tak aby znalazł się na środku- pomiędzy częściami szyjowymi.
      Lewą ręką wyciągamy go do góry i przekładamy pod tym fragmentem materiału,
      który powstał przez przełożenie krawata NAD supełkiem. Przekładamy więc grubą
      część pod tym, I delikatnie wyciągamy. Poprawiamy, Dociskamy. I mamy krawat. :)

      Pozdroofka, Ixtlilto

      Ps. Wiecie co!? Możecie mieć kłopoty z zastosowaniem się do tej instrukcji, bo
      ja jestem leworęczna... Ale spróbujcie. Jak komuś się uda to proszę o odpowiedź
      • por_borewicz Re: Wiążemy kokardkę (krawat) 01.03.02, 18:03
        Dalo sie zauwazyc leworecznosc... jakbysmy wiazali stojac obok siebie, albo
        naprzeciw to wygladaloby to jak lustrzane odbicie... oczywiscie wiazanie
        krawata, gdyz urody jestem podlej i nic mi do porownywania sie z płcią
        piekna... :-)

        Opis bardzo dobry ;-) Gratuluje....
        Pozdrawiam
        Por. B.
        • kropka. Re: Wiążemy kokardkę (krawat) 01.03.02, 18:21
          kupujemy mokasyny lub buty na rzepy i krawat na gumce.
          Trzeba sobie ułatwiać życie.
          • tulka Re: Wiążemy kokardkę (krawat) 01.03.02, 18:27
            Mokasyny z frędzelkami i białe skarpetki :-))))
            • Gość: Do. Re: Wiążemy kokardkę (krawat) IP: 129.194.50.* 01.03.02, 18:30
              Tylko mokasyny obowiazkowo czarne do tych bialych skarpetek.

              Zebyscie wiedzieli jak sie zdziwilam ile ludzi tutaj tak chodzi....
              Pewnie nie umieja wiazac sznurowek...

              pozdr.
              • tulka Re: Wiążemy kokardkę (krawat) 01.03.02, 18:32
                Gość portalu: Do. napisał(a):

                > Tylko mokasyny obowiazkowo czarne do tych bialych skarpetek.

                No pewnie, że czarne! I ciemne spodnie.

                > Zebyscie wiedzieli jak sie zdziwilam ile ludzi tutaj tak chodzi....
                > Pewnie nie umieja wiazac sznurowek...

                Może trzeba im instrukcję napisać... Ściągawkę już masz, tylko przetłumaczyć :-)

                > pozdr.
                Pozdrawiam
            • por_borewicz Re: Wiążemy kokardkę (krawat) 01.03.02, 18:40
              I bedziemy wygladali jak Papa Dance Boys za swoich i naszych dobrych, dawnych
              czasow ;-)

              Pozdr
              Por. B. 8-)
              • Gość: Do. Re: Wiążemy kokardkę (krawat) IP: 129.194.50.* 01.03.02, 18:45
                To bylo Papa Dance (bez Boys) i prosze nie szargac wspomnien z mlodosci....

                Pozdr.
                • por_borewicz Re: Wiążemy kokardkę (krawat) 01.03.02, 18:50
                  Wiem, wiem, ze bez Boys, bo to i moja mlodosc, ale chcialem jakos unowoczesnic
                  im nazwe. W dzisiejszych czasach 50 na 100 zespolow to jakies tam (...)Boys
                  albo (...)Girls.
                  I nic nie szargam 8-)

                  Pozdrawiam
                  Por. B.
        • ixtlilto Re: Wiążemy kokardkę (krawat) 01.03.02, 19:50
          por_borewicz napisał:

          > Dalo sie zauwazyc leworecznosc...
          ja sie zorientowałam na końcu, że jakoś za czesto piszę "lewa ręka" chociaz
          chodzi tu bardziej o wygodę :)

          > Opis bardzo dobry ;-) Gratuluje....
          no ba! Ktoś w rodzinie musi umieć wiązać krawaty :)

          > Pozdrawiam
          > Por. B.
          pozdroofka, Ixtlilto

          • kropka. Re: Wiążemy kokardkę (krawat) 01.03.02, 19:59
            a do czarno-białego dołu koniecznie czerwony sweterek na górze. Z wystającym
            białym kołnierzykiem. No i krawat zawiązany rączką Ixtlilto. Ale jaki krawat?
            • ixtlilto Re: Wiążemy kokardkę (krawat) 01.03.02, 20:05
              żłóty w czarne grochy!!!
              • geograf Re: Wiążemy kokardkę (krawat) 01.03.02, 23:04
                a ja proponuję kurewski róż (eee, to znaczy amarantowy), badź wśiekły pomarańcz;)
                a do tego może jakiś kapelusz? albo jakieś duuuuże oprawki od okularów?:)
                • Gość: aard Re: Wiążemy kokardkę (krawat) IP: 195.117.14.* 04.03.02, 09:32
                  ZBOCZEŃCY!!!

                  jak zwykle zboczyliście... z tematu ;-)))
                  • tulka Re: Wiążemy kokardkę (krawat) 04.03.02, 09:37
                    To juz u nas normalne... A co jest normą, nie jest zboczeniem :-)
      • ixtlilto Re: Wiążemy kokardkę (krawat) [stronka] 24.09.02, 17:21
        Jak zawiązać krawat?
        No właśnie jak? Na stronce można i kupić krawat i popatrzeć jak należy go
        wiązać :)

        --
        pozdroofka
        Ixtlilto
    • Gość: kasiaprim Re: Wiążemy kokardkę IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 24.09.02, 12:43
      O'Boze, jaki to sliczny watek !
      Up go !
      • kropka. Re: Wiążemy kokardkę 24.09.02, 13:22
        Kasiu, dobrze, ze przypomniałas. Kiedyś moje najmłodsze dziecko usiłowało
        sprawdzić te instrukcje. W efekcie pracowicie przeciagnęło krawat ojca przez 2
        dziurki w butach (dalej nie szło) i niemal zadusiło się sznurówkami.
        Potem była awantura, bo Brunet pilnie potrzebował krawat, a nie przyszło mu do
        głowy, żeby szukać w szafce z butami.
        Dziwny jakiś ten mój Mężczyzna Życia. Własnych dzieci nie zna, czy co?
        • Gość: kasiaprim Re: Wiążemy kokardkę IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 24.09.02, 14:39
          kropka. napisała: > Dziwny jakiś ten mój Mężczyzna Życia. Własnych dzieci nie
          zna, czy co?


          Nie rozumiem- cos z tym Brunetem nie teges...
          Przecie jak sie z Toba zenil powinien byl przewidziec, ze jesli dziecko
          odziedziczy tylko "pakiet mniejszosciowy" Twoich genow, to i tak bedzie
          niewąsko zakrecone...
          No, a jak "wiekszosciowy", to dopiero !
          Jakis niedomyslny taki...Moze u mezczyzn brunet to to samo, co u kobiet
          blondynka ?

          -Kasia_Blond
          • kropka. Re: Wiążemy kokardkę 24.09.02, 16:23
            Gość portalu: kasiaprim napisał(a):

            > Jakis niedomyslny taki...Moze u mezczyzn brunet to to samo, co u kobiet
            > blondynka ?

            Na to nie wpadłam. Zewnętrzne różnice płci mózgu?
            Zadam mu dziś kilka pytań testowych.
    • jacek#jw Re: Wiążemy kokardkę - oto najkrótsza instrukcja 24.09.02, 13:32
      Z małą manipulacją.

      Gość portalu: ChrisBTO napisał(a):

      > To jest konkurs:

      > Niech to będzie Recepta: opis precyzyjny i dokładny, a
      > zarazem prosty, tak żeby hipotetyczna osoba która o tym
      > nie wiedziała, mogła wykonać tę prostą czynność.

      Poproś mamusię o pomoc.
      • Gość: kasiaprim Re: Wiążemy kokardkę - oto najkrótsza instrukcja IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 24.09.02, 14:34
        jacek#jw napisał: > Poproś mamusię o pomoc.


        Jacuniu, po raz kolejny udawadniasz, ze nie w te strone impulsy mózgowe Ci
        biegna, co wiekszosci Forumowiczow.
        A szkoda...
        Bo my mamy z tego wiele przyjemnosci...
        Pomysl o tym...
        • jacek#jw Re: Wiążemy kokardkę - oto najkrótsza instrukcja 24.09.02, 15:00
          Gość portalu: kasiaprim napisał(a):

          > jacek#jw napisał: > Poproś mamusię o pomoc.
          >
          >
          > Jacuniu, po raz kolejny udawadniasz, ze nie w te strone impulsy mózgowe Ci
          > biegna, co wiekszosci Forumowiczow.
          > A szkoda...
          > Bo my mamy z tego wiele przyjemnosci...
          > Pomysl o tym...

          Droga Kasiuniu,
          Do tego, że moje impulsy kierują mnie w inne strony niż większość forumowiczów
          zdążyłem się dawno przyzwyczaić i szczerze mówiąc nie widzę w tym nic
          szczególnego. Nie wiem natomiast co spowodowało rozpalenie się Twoich zwojów
          mózgowych i dlaczego z jednej strony szkoda a z drugiej tyle przyjemności.
          Uniżenie proszę o wyjaśnienie tych wątpliwości, zwłaszcza w kontekście "my mamy
          z tego..." (a nie mam na przykład)
          • Gość: blenda Re: Wiążemy kokardkę - oto najkrótsza instrukcja IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 15:20
            Uczepiłes sie jak rzep psiego ogona. Odtiutniaj sie od kasi, bo to NAM naprawde
            sprawia przyjemność.
            moze jakbyś wygrzebał dawno zakopane poczucie humoru to byś to zrozumiał.
            A teraz proponuję pomyslec wytłumaczyć słowami bez pokazywani 4letniemu dziecku
            jak sie wiarze sznuroweczki :)

            pozdrowki
            blenda
            • jacek#jw Re: Wiążemy kokardkę - oto najkrótsza instrukcja 24.09.02, 16:01
              Gość portalu: blenda napisał(a):

              > Uczepiłes sie jak rzep psiego ogona. Odtiutniaj sie od kasi, bo to NAM
              naprawde
              >
              > sprawia przyjemność.
              > moze jakbyś wygrzebał dawno zakopane poczucie humoru to byś to zrozumiał.
              > A teraz proponuję pomyslec wytłumaczyć słowami bez pokazywani 4letniemu
              dziecku
              >
              > jak sie wiarze sznuroweczki :)

              Blendo,
              postawiłaś mi kolejny zarzut. Wyjaśniam więc. Wiem jaki błąd zrobiłem w tym
              wątku. Polega on na lapsusie klawiaturowo-językowym w wyniku czego można
              odebrać mój żarcik jako atak na autora zagadki. Jednak zarzuty postawione przez
              Ciebie i Kasię dotyczą zupełnie czego innego. Powtórzę więc je. Po pierwsze
              Kasia zarzuciła mi, że nie klaszczę tak jak inni, co jest absurdem. Po drugie,
              wzbudziły wątpliwości we mnie pewne sformułowania Kasi, więc poprosiłem o
              wyjaśnienie. Wreszcie Ty, skąd pomysł, że się uczepiłem?
              • Gość: blenda Re: Wiążemy kokardkę - oto najkrótsza instrukcja IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 16:28
                Ech no dobra ja sie juz nie czepiam;)
                A zarzuty moze ze sposobu formuławania przez ciebie wypowiedzi? :)

                pozdrówki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka