alfacet
13.05.04, 14:23
Właśnie dostałem takiego maila. Myślę, że warto przyłączyć się do tego
mailingu
W sprawie łódzkich juwenaliów
Jeśli nie zgadzasz się z obrazem wydarzeń łódzkich juwenaliów prezentowanym
przez część mediów, zaś Twe myśli są zbieżne z treścią listu zamieszczonego
poniżej, skopiuj go, podpisz się i roześlij na adresy redakcji prasowych,
telewizyjnych, radiowych i internetowych umieszczonych pod tekstem listu. Zaś
samą wiadomość roześlij do swych znajomych. Być może akcja mailingowa pozwoli
wpłynąć na media, przez co obraz tragicznych wydarzeń w Łodzi będzie
przedstawiony w sposób bardziej obiektywny i rzetelny.
Z wielkim smutkiem każdy z nas przyjął tragiczne wydarzenia jakie miały
miejsce w czasie juwenaliów Uniwersytetu Łódzkiego. Jednak niemniejszym
smutkiem napawa mnie reakcja części mediów oraz polityków relacjonujących i
komentujących łódzkie zajścia. Goniąc za sensacją lub szukając taniego
politycznego poklasku zarówno media jak i politycy zapominają o podstawowej
przyczynie łódzkiej tragedii jaką był atak bandytów na bawiących się
studentów. Roztrząsana jest natomiast kwestia omyłkowego użycia przez policję
ostrej amunicji. Błąd policji jest karygodny. Należy bezwzględnie ukarać
osoby odpowiedzialne za użycie ostrej amunicji, a także wyciągnąć odpowiednie
wnioski, które zapobiegną podobnym sytuacjom w przyszłości.
Podstawowym jednak zgrożeniem nie jest działanie policji lecz szerzący
się coraz bardziej bandytyzm, którego eksplozja nastąpiła w trakcie
studenckiego święta. Wynikiem bezprzykładnego ataku bandytów na bawiącą się
młodzież były dziesiątki pobitych (często za pomocą niebezpiecznych narzędzi
w postaci kijów bejsbolowych lub łańcuchów) i obrabowanych osób, zdemolowane
i okradzione stoiska handlowe. Interwencja policji, która skierowała na
siebię agresję chuliganów, zapobiegła eskalacji aktów bandytyzmu i uchroniła
wielu niewinnych ludzi przed pobiciem, a biorąc pod uwagę rosnącą agresję
napastników, być może nawet śmiercią.
Odbiciem nastrojów łódzkiej młodzieży był poniedziałkowy marsz pamięci
ofiar. Zdecydowana większość spośród kilku tysięcy jego uczestników, jako
głównych winowajców tragicznych w skutkach zajść widziała bandytów, którzy
wywołali zamieszki. Jedynymi uczestnikami marszu zachowującymi się agresywnie
była kilkunastoosobowa grupa znajomych śmiertelnie postrzelonego
dziewiętnastolatka. Ludzie ci jako przycznę zamieszek widzieli przybycie
policji, która według nich przerwała "spokojną zabawę". Dlaczego media nie
skomentowały w żaden sposób przeczącego faktom absurdu tych wypowiedzi?
Dlaczego media przedstawiały zastrzelonego dziewiętnastolatka jako studenta,
gdy tymczasem z zawodu był on ślusarzem (obecnie bezrobotnym) i ze studiami
nie miał nic wspólnego? Dlaczego w mediach nie pojawiła się informacja, że
dziewiętnastolatek należał do tzw. "kiboli" i najprawdodpodobniej był jednym
z bandytów, którzy zaatakowali bawiących się studentów? Dlaczego media
przemilczały niedzielne najście osiedla studenckiego przez "kiboli",
znajomych zabitego chłopaka. Osiedle zostało sterroryzowane, studenci nie
mogli opuszczać akademików. Media o tym milczały. Dlaczego? Dlaczego media, z
takim zapałem (i słusznie) tropiące przyczyny użycia ostrej amunicji, zdają
się nie być zainteresowane wykryciem sprawców bandyckiego napadu na
świętujących juwenalia studentów? Dlaczego?
Pytania można mnożyć. Zbyt wiele z nich pozostaje nadal bez odpowiedzi.
Dlatego stanowczo domagam się by media, odpowiedzialne w znacznej mierze za
kreowanie nastrojów społecznych i w ten sposób wpływające na życie każdego z
nas, rzetelnie i zgodnie z prawdą informowały o przyczynach, przebiegu i
skutkach tragicznych zajść. Konieczne jest rozwianie niejasności i
niedomówień. Konieczne jest znacznie silniejsze skupienie uwagi mediów na
bandytach odpowiedzialnych za wywołanie łódzkich zamieszek.
Wydarzenia łódzkie są dla nas wszystkich przestrogą. Przestrogą przed
brakiem profesjonalizmu policji, lecz przede wszystkim przestrogą przed
szerzącym się coraz bardziej bandytyzmem. I tylko rzetelna informacja może
sprawić by ów ostrzegawczy sygnał został usłyszany. A tylko wówczas jest
szansa na podjęcie skutecznych działań, które zapobiegną powtórzeniu się
podobnych tragedii.
Gazeta Wyborcza - pomoc@gazeta.pl
Gazeta Wyborcza - oddział Łódź - listy@lodz.agora.pl
Rzeczpospolita - listy@rzeczpospolita.pl
Superexpress - listy@superexpress.pl
Dziennik Łódzki - dziennik@dziennik.lodz.pl
Express Ilustrowany - express@express.lodz.pl
Telewizja Polska - dzial.kontaktow.z.widzami@tvp.pl
Telewizja Polska - oddział Łódź - adres_indywidualny@lda.tvp.pl
TVN - widzowie@tvn.pl
Polsat - poczta@polsat.com.pl
Polskie Radio Program 1 - jedynka@radio.com.pl
Polskie Radio Program 3 - trojka@radio.com.pl
Radio Zet - pr@radiozet@com.pl
Radio RMF - redakcja@rmf.fm
Onet - onet@onet.pl
Interia - fakty@firma.interia.pl
I w formacie gotowym do wklejenia w listę adresów: pomoc@gazeta.pl;
listy@lodz.agora.pl; listy@rzeczpospolita.pl; listy@superexpress.pl;
dziennik@dziennik.lodz.pl; express@express.lodz.pl;
dzial.kontaktow.z.widzami@tvp.pl; lda@tvp.pl; widzowie@tvn.pl;
poczta@polsat.com.pl; jedynka@radio.com.pl; trojka@radio.com.pl;
pr@radiozet.com.pl; redakcja@rmf.fm; onet@onet.pl; fakty@firma.interia.pl