Gość: XYZ
IP: *.toya.net.pl
08.07.11, 10:30
To wyjaśnienie wydaje się kończyć sprawę.
Swoją drogą, jakim trzeba być kretynem, by przez kilka miesięcy nie odezwać się w tej sprawie, a dopiero po skończeniu szkoły pobiec z pretensjami do gazety?!
No chyba że gość chciał się odegrać na szkole (lub nauczycielu). W obu przypadkach, źle to świadczy wyłącznie o autorze całego zamieszania.
Na marginesie, szkoda, że GW w Łodzi nie dostrzega naprawdę istotnych problemów naszego miasta, a podchwyca i kreuje na megaaferę żale jakiegoś przewrażliwionego małolata.