Gość: kostas
IP: *.toya.net.pl / 10.0.212.*
05.03.02, 11:07
mimo iż mieszkam na parterze, mam sąsiadów z dołu. jest ich kilka rodzin
(chociaż bardziej przypominają jedną wielką komunę). będzie już ze dwa tygodnie
jak mi spać nie dają. o ile w dzień zachowują się w miarę spokojnie, to w nocy,
szzcególnie między 22 a 1, zachowują się jakby... jakby nie wiem co, ale głośno
bardzo się zachowują. lubię koty, ale mam już dosyć tego nocnego
miauułłłuuułłłuuczenia, które skończy się tym, że za parę miesięcy będę miał
kilku nowych sąsiadów... znacie może jakieś bezkrwawe metody wyciszania (a
raczej przyciszania) popędu płciowego kotowatych? a może wam też "napaleni"
sąsiedzi spać nie dają?
wdzięczny będę za wszelkie porady