Dodaj do ulubionych

Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni...

IP: *.uni.lodz.pl 23.02.12, 11:12
patrzeć .....
Obserwuj wątek
    • Gość: klient Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... IP: *.143.rev.vline.pl 23.02.12, 11:34
      Banki trzeba piętnować, bo samowola, sobiepaństwo to codzienność tutaj był to ekstremalny przykład, ale nasze (klientów) doświadczenia są równie przykre.
      • Gość: ... Re: Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Ko IP: *.cable.teksavvy.com 23.02.12, 18:53
        "Dlatego w przypadku spraw zgłaszanych przez media przede wszystkim staramy się wyjaśnić sprawę bezpośrednio z osobą zainteresowaną"

        Co zapewne znaczy, ze aby wyjasnic cala sprawe skontaktuja sie z ta pania telefonicznie! ;)
    • Gość: koos A w ramach przeprosin... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.02.12, 11:44
      rzecznik zadzwoni teraz do Pani i zaproponuje jej korzystniejsze warunki. Jednak nie usłyszy odpowiedzi więc uzna, że Pani odrzuciła ofertę.
    • wezyronly Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... 23.02.12, 11:47
      całe szczęście jest konkurencja. I to należy wytknąć bankowi - i pójść do następnego... Bardzo dobrze, że taki artykuł się pojawił.
    • Gość: Ivo Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... IP: 86.47.109.* 23.02.12, 11:57
      Do tej niedosłyszącej pani to pewnie dzwonił analfabeta, który nie umiał przeczytać, że ta pani nie dosłyszy...
      • Gość: Leriska Re: Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Ko IP: *.atmitv.pl 23.02.12, 12:30
        Ta Ivo napisała:

        "Do tej niedosłyszącej pani to pewnie dzwonił analfabeta, który nie umiał przeczytać, że ta pani nie dosłyszy..."

        To się zgadzam z Panią w 200%, dobre! ;-)
    • vald Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... 23.02.12, 12:19
      Skoro klientka banku opowiedziała mediom o sowich problemach, to tym samym dała zgodę na rozpowszechnienie - także przez bank swojej sprawy. To o co bankowi chodzi? Chyba tylko o to by cała sprawa nie odbiła się źle na wizerunku banku. Tylko o to chodzi
      • mbucz Re: Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Ko 23.02.12, 12:42
        Niestety tu się mylisz. Jeśli nei masz tego na piśmie, to nie możesz nawet potwierdzic, że taka Pani się z twoim bankiem kiedykolwiek kontaktowała.
    • hrlech Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... 23.02.12, 12:25
      Bank zlikwidował konto niedosłyszącej pani Agnieszce,bo przedstawiciel banku tak zadecydował gdy ojciec pani Agnieszki wytłumaczył mu że córka nie dosłyszy i on chce jej pomóc. Ten przedstawiciel banku potem skłamał,że to sama właścicielka konta zrezygnowała ze swego konta,....a na pytanie osoby medialnej dlaczego to zrobił? powiedział ze nie może tego komentowac,bo to "tajemnica bankowa" !!!...Czyli bank dalej kryje swojego niekompetentnego pracownika?,żeby ten likwidował konta klientom tegoż banku?, odsyłając ich tym samym do otwierania kont w bankach konkurencyjnych?. Czegoś tu w tym biznesie bankowym nie rozumię. Czy bank sam sobie podcina gałąż na której siedzi i jeszcze broni podcinającego ?! A moze to jest zagraniczny bank i nie rozumią po polsku? ha,ha!
    • wtyka82 Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... 23.02.12, 12:28
      Ktoś tu udaje przysłowiowego ,, głupa " jeżeli osoba niesłysząca podaje swój telefon lub ktoś w jej imieniu co za problem dopisać że rozmówca może być niesłyszący !!!
    • Gość: iskra Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... IP: 217.153.246.* 23.02.12, 12:32
      Potwierdzam takie działania banku.Sam jestem osobą niesłyszącą,mimo że miałem słyszącego pełnomocnika do banku,bank robił same podchody i zamknął mi konto.W innym banku nie mogłem otworzyć konta,bo dzwonili,nie potwierdziłem,nie otworzyli mi konta.Chociaż do każdego wtedy pisałem wyrażnie,że jestem niesłyszący.Widać,żeby być bankowcem,można być i analfabetą.
      • Gość: me Re: Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Ko IP: *.me.uk 23.02.12, 13:33
        Problem rozwiązany na świecie prawie 40 lat temu przy użyciu urządzenia/usługi zwanej textphone (telefon tekstowy). Oczywiście nie w Polsce, tu jak zwykle "niedasie", to kraj tylko dla twardzieli. W Wielkiej Brytanii ma to każdy bank, każde okienko w oddziale ma też pętlę indukcyjną; tak samo instytucje publiczne i różne firmy.

        Powodzenia w zmaganiach z rzeczywistością i ludźmi bez wyobraźni!
    • incipit G.wniany bank zatrudniających samych id-otów 23.02.12, 12:32
      G.wniany bank zatrudniających samych id-otów.

      Jedno co można zrobić to omijać z daleka.

      Ale...., dlaczego co drugi wyrobnik w banku to idiota ???
    • Gość: _JaC Podpis chorego na Parkinsona. Nie zgadza sie? Nie IP: *.net-serwis.pl 23.02.12, 12:53
      Lepszy numer:
      Gówniany bank Millenium.
      Starszy wielkiem klient, pogłębiła się choroba Parkinsona, co powoduje trudności z pisaniem.
      Bank odmawia przyjęcia jakiegokolwiek wniosku, o przelew, o udzielenie pełnomocnictwa.
      Mimo, że pracownik banku ma kilenta przed oczami, jego dowód osobisty ze zdjęciem, dodatkowo był obecny pełnomocnik z rodziny starszego pana mający notarialnie ustanowione przez chorego pełnomocnictwo do wszelkich czynności przez wszelkimi instytucjami i urzędami.
      "Podpis nie zgadza się w komputerze".
      "Centrala nie zgadza się".
      Starszy pan zmarł bez możliwości ustanowienia pełnomocnika do rachunku ani bez możliwości przelania swoich oszczędności na swoje własne konto w innym banku, gdzie w odróżnieniu od gó...anego tzw. banku Millenium traktowali go jak człowieka.
      • Gość: Ivo Re: Podpis chorego na Parkinsona. Nie zgadza sie? IP: 86.47.109.* 23.02.12, 13:33
        Z drugiej strony wyobraź sobie sytuację, że ktoś z rodziny podstępem, siłą lub szantażem doprowadza tego starszego człowieka do wykonania bez procedur jakiś transakcji bankowych na jego niekorzyść i kto za to "beknie"? Bank, "życzliwy" krewny czy starszy pan? Wszyscy najpierw rzuciliby się na bank. Byłoby głośne: "Jak to możliwe, że bank dopuścił do takiej sytuacji?!"... Na każdą sprawę można spojrzeć z kilku perspektyw...
        • jonaszewski Re: Podpis chorego na Parkinsona. Nie zgadza sie? 23.02.12, 14:18
          Ten człowiek nie był chory na umyśle, tylko na ciele. W obecności pracownika banku chciał ustanowić pełnomocnika do własnego rachunku, czyli dysponować własnymi pieniędzmi. Nie był tylko w stanie złożyć podpisu, ale był fizycznie obecny i potrafił mówić za siebie. Więc jakim cudem mówisz o przymusie? Równie dobrze Ciebie mógłby ktoś przymuszać - z pistoletem przy skroni byś złożył podpis i bank by ustanowił pełnomocnikiem kogokolwiek.

          Wykorzystać można najwyżej osobę niepełnosprawną umysłowo, ale w tym wypadku musi mieć ona prawnego opiekuna z wyroku sądu, bo i tak złożone przez nią podpisy czy oświadczenia można by było podważyć.
        • Gość: Kornik Parkinson ci się z Alzheimerem pomylił? IP: *.play-internet.pl 23.02.12, 14:33
          To, że komuś trzęsą się ręce nie oznacza, że jest rozchwiany na umyśle, dyletancie. Ośmieszyłeś się na całej linii.
          • Gość: Ivo Re: Parkinson ci się z Alzheimerem pomylił? IP: 86.47.109.* 23.02.12, 15:30
            Po pierwsze: nie bronię banku, ale daleki też jestem od rzucania na lewo i prawo oskarżeń. Chcę tylko powiedzieć, że na wszystko zawsze można z różnych stron. Po drugie: określając mnie dyletantem, trafiłeś w sedno sprawy, bo tak samo jak pracownik banku, nie mnie oceniać, czy ten starszy pan cierpi na chorobę psychiczną, fizyczną, czy inną i czy jest tam z własnej woli, czy nie. Jeśli stan tego pana był poważny i utrudniał w jakikolwiek sposób z nim kontakt, to droga prowadzi przez notariusza lub w najgorszym razie przez sąd, gdzie można ustanowić pełnomocnictwo.
            • Gość: niedowiarek Re: Parkinson ci się z Alzheimerem pomylił? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.02.12, 22:09
              Choroba Parkinsona ma bardzo charakterystyczne objawy i upośledza jedynie fizycznie - brak koordynacji ruchowej (drżenie mięśni , trudności z poruszaniem się i wykonywaniem podstawowych czynności).
              Umysłowo taki człowiek jest absolutnie świadomy i można się z nim bez żadnego problemu porozumieć, a co więcej jest zdolny do czynności prawnych.
              Nie jest konieczny żaden notariusz, wyrok sądowy etc.
              Przecież stawił się osobiście, okazał dowód tożsamości, podobnie jak pełnomocnik.
              Przecież pracownik odmówił bo "podpis się nie zgadzał".
              Stephen Hawking to pewnie nawet nie zostałby obsłużony....
        • Gość: siostra_burzy1 Re: Podpis chorego na Parkinsona. Nie zgadza sie? IP: *.3s.pl 23.02.12, 15:29
          Zdaje się, że bankowców obowiązuje Kodeks cywilny, art. 79 tegoz także. A jeżeli ten Pan był w banku w towarzystwie swego pełnomocnika ustanowionego notarialnie, to w ogóle dla banku nie powinno być żadnego problemu w pozytywnym załatwieniu sprawy. Bank się nie popisał.
    • Gość: me Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... IP: *.home.aster.pl 23.02.12, 12:59
      Ta sytuacja potwierdza moje doświadczenie z załatwianiem wszelkich spraw przez telefon, czy to z bankiem, czy to z operatorem sieci komórkowych: trzeba kłamać żeby uprościć sprawę. Uczciwość nie popłaca, bo z tamtej strony nie ma dobrej woli i żadnej elastyczności, każda nietypowa okoliczność wytrąca ich z trybu 'załatwiam rozmowę z klientem punkt po punkcie'. Ich plan po prostu przewiduje TYLKO taką sytuację: 1. Dzień dobry, 2. Czy rozmawiam z panem/panią X. 3. Jeśli tak, to... dalsza część rozmowy, jeśli nie, to kiedy zastanę pod tym numerem? Każda inna opcja nie 'wchodzi' w ich system :)

      Mój pierwszy abonament komórkowy miałem na nazwisko mojego ojca, byłem na studiach, krucho było z kasą i tak było generalnie łatwiej. I na początku za każdym razem jak do mnie dzwonili od operatora i pytali czy to mój ojciec mówiłem że nie. Oni na to 'A kiedy będzie dostępny pod tym numerem?'. Mówiłem zgodnie z prawdą, że nigdy i że ja używam ten numer, mimo że nie jestem abonentem. I tu następowała blokada systemu :D Bo przecież oni muszą przedstawić abonentowi nową super-ofertę czy tam zadać jakieś pytania odnośnie wyborów umów pod koniec roku, ale co tu zrobić?? Ze dwa razy podałem im numer komórki do ojca, ale (o zgrozo!) był to numer w sieci innego operatora :D i nigdy do ojca nie zadzwonili. I tak rozmowy ze mną kończyły się pewną konsternacją z tamtej strony, ewidentnie nie mieli opcji: 'Abonent dostępny pod innym numerem'. Czasem prawie z wyrzutem w głosie upewniali się 'Ale nie będzie dostępny pod trym numerem? Nigdy??' jakby mi nie wierzyli i podejrzewali, że jaja sobie z nich robię :) W końcu wkurzony tym zacząłem podawać się za ojca i samemu podejmować decyzje odnośnie abonamentu czy po prostu 'dziękować' za super-oferty i już był spokój.

      I niestety chyba tylko to może zrobić pani Agnieszka: zawrzeć umowę z następnym bankiem i jak do niej zadzwonią to nie odebrać, spotkać się z jakąś zaufaną kobietą i niech ta kobieta zadzwoni w jej imieniu i wszystko załatwi. Wiem, że to jest pójście na rękę prymitywom załatwiającym te rozmowy ze strony banku i do diabła nie powinno być problemem zrobić w aktach klienta notki 'osoba niesłysząca, w rozmowach telefonicznych korzysta z pomocy pośrednika', ale to wydaje się nie być problemem tylko w oddziale, gdy pani będzie zakładać konto. Przy telefonie najwyraźniej sadzają debili.
      • riccardo1 Re: Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Ko 23.02.12, 13:16
        Dobre to, co napisałeś :)
        Ale ogólnie to mnie denerwują te telefony. Zwykle jak dzwonią z jakiegoś banku, pytają się czy to ja, po czym zwykle proszą o podanie numeru PESEL, daty urodzenia czy średnicy Marsa, żeby potwierdzić, czy to faktycznie ja. Ostatnio zacząłem od pytania „a skąd ja mam pewność, że pan/pani dzwoni z banku? Przecież każdy może zadzwonić i tak powiedzieć”. Wtedy następuje konsternacja i zwykle pada odpowiedź: „może Pan zadzwonić tam i sam potwierdzić”. No ale dlaczego mam dzwonić? Przecież to nie ja mam sprawę, tylko bank.
        Zwróćcie uwagę, że faktycznie łatwo się podszyć pod pracownika danej instytucji i, że przez telefon nie mamy możliwości weryfikacji tegoż.
        • Gość: gośććć Re: Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Ko IP: *.prasapodlaska.pl 23.02.12, 13:19
          tak, masz rację z tym potwierdzaniem, o czym już i same banki wiedzą i nie raz pisał też o tym na swoim blogu Maciej Samcik
        • Gość: arleta Re: Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Ko IP: *.prasapodlaska.pl 23.02.12, 13:26
          podczas rozmów z operatorami telekomunikacyjnymi najczęściej pada tekst ze strony dzwoniącego z ofertą konsultanta, że rozmowa jest nagrywana i czy wyrażam na to zgodę

          od jakiegoś czasu zawsze odpowiadam, że nie wyrażam takiej zgody, jakież jest wówczas zdziwienie rozmówcy, że ktoś nie chce usłyszeć super oferty, bo bez nagrywania nie może jej przedstawić i musi zakończyć rozmowę

          ja na to, że skoro musi zakończyć to miło się żegnam i sama rozłączam
      • Gość: Kasia Rotacja w działach obsługi klienta IP: *.play-internet.pl 23.02.12, 14:41
        Rotacja w tzw. BOK-ach jest tak dynamiczna, że nie ma mowy o niesztampowym podejściu do wykonywanych obowiązków, ponadto ludzie tam zatrudnieni wpadają "na chwilę", zanim znajdą sobie lepszą i godziwiej płatną pracę, bo zarobki w takich miejscach obrażają ludzi pracy po prostu. Tak więc sadza się tam studentów, którzy mają w dupie powierzone obowiązki, jeśli pracują dłużej niż miesiąc, bo na początku, oczywiście, każdy bardzo się stara, jeśli to na dodatek pierwsza praca. Więc albo trafiamy na zatroskaną i pełną dobrej woli i chęci zadowolenia nas debiutantkę po przeszkoleniu, albo starą wygę - osobę zapoznaną z pracą, atmosferą , wymaganiami i zarobkami, której nic w takim fachu nie trzyma, bo jaką karierę można zrobić siedząc na infolinii? Poza tym, ci ludzie mają określone procedury i muszą się ich trzymać, podstawa - nie wychylać się, bo się jeszcze okaże, że młody narybek jest lepszy od szefostwa, które nie lubi takich, co to wychodzą przed szereg.
    • Gość: antybank Re: Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Ko IP: *.jmdi.pl 23.02.12, 13:06
      Dlatego w przypadku spraw zgłaszanych przez media przede wszystkim staramy się wyjaśnić sprawę bezpośrednio z osobą zainteresowaną - mówi Damian Ziąber, rzecznik prasowy Sygma Banku.
      No i dlatego na sto procent pewnie skontaktujecie się z zainteresowaną telefonicznie
      • Gość: msk Re: Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Ko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.12, 13:09
        Ciekawa jestem w takim razie w jaki sposób została założona karta kredytowa klientce ? Czy zgodnie z procedurą nie musiała wystąpić o założenie karty wraz z osobą upoważnioną ??
    • Gość: silent ninja do not fu...ck with IP: 94.75.122.* 23.02.12, 13:12
      niedoslyszaca !


    • Gość: Czesław Wi$niak Sygma Bank... IP: 94.42.189.* 23.02.12, 13:13
      ... i wszystko jasne. Więcej komentarzy nie potrzeba.
      • Gość: Kamedułka Re: Sygma Bank...dawniej Cetelem IP: *.play-internet.pl 23.02.12, 14:29
        Potwierdzam, że ten bank to dno. Była cała seria reportaży, jak żerują głównie na emerytach, obciążając ich za rzekomo nie zapłacone raty, podczas gdy ludzie mają potwierdzenia z poczty, że zapłacili i to odpowiednio wcześniej, a mimo to bank przysyła upomnienia, na dodatek płatne, a na końcu szybciutko działa komornik. Miałam umowę ratalną podpisaną z Cetelemem, kiedy się dowiedziałam, kto ich wykupił, myślałam, że mnie szlag trafi. Już nie wezmę tam ani złotówki pożyczki, niech ich wszelka zaraza dopadnie.
    • mazi.maziasty Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... 23.02.12, 13:44
      Drogi Sygma Banku... Tajemnica bankowa nie zwalnia jednak z myślenia nawet waszych pracowników...
    • jacek.nie.placek Niesłysząca podała nr telefonu? Po co? 23.02.12, 13:44
      W niektórych Call Centre mają w systemie "fistaszek" do zaznaczenia, że dana osoba jest niesłysząca. I wówczas np. nie dzwonią z ofertami (hint! hint!).
      Niektóre tak nie mają, a na pewno wszystkie są nastawione na szybką, MASOWĄ obsługę klienta. Załatwianie 99,9% TYPOWYCH spraw.

      I teraz pytania:
      - czy ta pani zakładając konto poinformowała, że jest osoba niedosłyszącą?
      - po co ta pani podawała nr telefonu? Telefon jest do komunikacji, skoro z innych powodów komunikacja jest niemożliwa, to łatwo się zabezpieczyć nie podając nr telefonu. PROSTE?

      Inna sprawa, że pracownik dowiedział się o przypadłości tej pani i zwyczajnie OLAŁ sprawę. I to jest bez wątpienia źle.

      Być może system w tym banku jest nieprzyjazny dla osób niesłyszących, ale ja bym się nie pchał, tam gdzie mnie nie chcą. W końcu kto tu jest klientem?

      • Gość: polska_baba Bo bank żądał? Bo telefon może odebrać rodzina? IP: *.dynamic.mm.pl 23.02.12, 18:13
        Przecież bank wiedział, że jest niesłysząca, skoro poprzednią rozmowę przeprowadzał w jej imieniu agent banku.
        Przeniesienie konta do innego banku to dodatkowy kłopot. Powinna przewidzieć, że bank, z którego dotąd była zadowolona, wytnie jej taki numer?

        Dlaczego zawsze przy podobnych sprawach ktoś na forum atakuje osobę poszkodowaną na zasadzie: powinna się zabezpieczyć na 200%, wszystko przewidzieć, a zresztą i tak jest sama sobie winna. Ciekawe, że zawsze najbardziej taką osobę obwiniają mężczyźni, zwłaszcza gdy jest to kobieta, osoba niepełnosprawna albo w podeszłym wieku. Bez przykopania komuś na forum dzień jest zmarnowany?
        • jacek.nie.placek Złe powody 23.02.12, 20:52
          Gość portalu: polska_baba napisał(a):

          > Przecież bank wiedział, że jest niesłysząca, skoro poprzednią
          > rozmowę przeprowadzał w jej imieniu agent banku.

          Bank to korporacja, bank NIE WIEDZIAŁ. Ktoś mógł zapisać taką informację, o ile aplikacja daje taką możliwość i o ile nie zaniedbał tego.
          Na pewno zaś MOŻNA NIE MIEĆ TELEFONU. I można nie podawać jego numeru. Proste i skuteczne.



          > Dlaczego zawsze przy podobnych sprawach ktoś na forum atakuje osobę poszkodowan
          > ą na zasadzie: powinna się zabezpieczyć na 200%, wszystko przewidzieć,

          Bo tak postępują osoby dorosłe, odpowiedzialne i przezorne.


          > Ciekawe, że zawsze najbardziej taką osobę obwini
          > ają mężczyźni, zwłaszcza gdy jest to kobieta, osoba niepełnosprawna albo w pode
          > szłym wieku. Bez przykopania komuś na forum dzień jest zmarnowany?

          Nie dorabiaj ideologii, to nie ma sensu, nic takiego nie sugerowałem. Podałem tylko dobrą radę na przyszłość. Bo warto wyciągać wnioski, nawet z niezawinionych wpadek, nawet z cudzych błędów.
    • Gość: ali Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.12, 13:46
      Po prostu jest to dziadowski bank, ktory trzeba omijac szerokim łukiem
    • Gość: LosMackos Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 14:08
      Co to był za bank? Z chęcią dowiedziałbym się, co za gamonie tam są.
    • Gość: Ernest Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... IP: *.polimex-mostostal.pl 23.02.12, 14:15
      Niech wszyscy zapamiętają nazwę SYGMA BANK-należy omijać szeeeeeerokim łukiem. A swoja drogą to jakiś badziewny bankbo o nim nigdy nie słyszałem
      • Gość: LOL Re: Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Ko IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.12, 14:22
        a co to za bank-krzak, pierwsze słyszę... sygma???
    • Gość: skiaw Re: Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Ko IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.12, 14:30
      Dawny Cetelem+Sygma = Równa się wielkie śmierdzące brązowe coś, z czym nie warto mieć kontaktu.
    • Gość: jani Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... IP: *.rzeszow.mm.pl 23.02.12, 16:48
      Ja tez mialem kiedyś niezłe przeboje 10 lat temu z Inteligo-PKO jakies 9 lat temu.

      Chciałem załozyć konto. A ze nie mogę rozmawiać przez telefon, no to postanowilem otworzyć konto osobiście w placówce. Wypelnilem papierowy wniosek, dałem go pani w kasie. A potem się dowiaduję, ze mam w domu czekać na telefon w celu potwierdzenia danych! Po jakiego?! Baba widzi mnie i moje dokumenty - to po co maja jeszcze zawracac dupe konsultantowi w jakims dalekim callcentre?

      Ostatecznie zrezygnowalem z konta i zostalem przy dotychczasowym.
    • quri3 Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koni... 23.02.12, 17:21
      Nie tylko ten bank tak ma. Jest taki bank bardzo euro-pejski, który załatwia sprawy reklamacji telefonicznej w dziwny sposób. Mianowicie dzwoni do klienta i pyta o potwierdzenie danych osobowych, nie mówiąc kto dzwoni i po co. Tak więc najpierw chce aby dane potwierdzać, a potem powie co i jak. Przecież to głupota. Nie będę potwierdzał danych osobie, która nie chce się przedstawić. Następnie przychodzi pismo, że był kontakt telefoniczny itd. Żenada.
    • nie-pelnosprawni.pl Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji KRS 102 130 23.02.12, 19:56
      Taka sam wsiocha jak Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji KRS 102 130

      nie-pelnosprawni.pl/
      Prawdziwi Niepełnosprawni
    • Gość: Jan Osik Bank chce wyjaśnić sprawę z zainteresowaną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 11:04
      Oby nie wybrał drogi telefonicznej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka