Gość: bq
IP: 62.233.147.*
16.06.04, 20:02
Ogródki działkowe w miastach to komunistyczny przeżytek, taki sam puste
półki, czy cenzura... tyle, że półki już nie są puste, po cenzurze też już
nie ma śladu. W miejscu ogródków działkowych powinno tworzyć się
zorganizowane obszary zieleni miejskiej, lub przeznaczać je na inwestycje
drogowe. Tymczasem ogródki działkowe to miejsce imprez "złotej" młodzierzy:
narkotyki, wóda i prostytucja. Do tego obszary dookoła ogródków działkowych
to istne wysypiska śmieci. Ogródkom działkowym mówmy: NIE!
A swoją drogą, gdyby im tak zależało na tych ogródkach to by je wykupili,
zwykle teren takiej działeczki jest malutki i nie wyszło by więcej niż
kilkaset złotych od działkowca. Ale oczywiście lepiej się ująć honorem,
spakować manatki i narzekać jaki ten świat niedobry.