Dodaj do ulubionych

Działkowcy nie chcą opuścić swoich ogródków

IP: 62.233.147.* 16.06.04, 20:02
Ogródki działkowe w miastach to komunistyczny przeżytek, taki sam puste
półki, czy cenzura... tyle, że półki już nie są puste, po cenzurze też już
nie ma śladu. W miejscu ogródków działkowych powinno tworzyć się
zorganizowane obszary zieleni miejskiej, lub przeznaczać je na inwestycje
drogowe. Tymczasem ogródki działkowe to miejsce imprez "złotej" młodzierzy:
narkotyki, wóda i prostytucja. Do tego obszary dookoła ogródków działkowych
to istne wysypiska śmieci. Ogródkom działkowym mówmy: NIE!

A swoją drogą, gdyby im tak zależało na tych ogródkach to by je wykupili,
zwykle teren takiej działeczki jest malutki i nie wyszło by więcej niż
kilkaset złotych od działkowca. Ale oczywiście lepiej się ująć honorem,
spakować manatki i narzekać jaki ten świat niedobry.
Obserwuj wątek
    • kuubaa Re: Działkowcy nie chcą opuścić swoich ogródków 16.06.04, 21:19
      Zgadzam się. Hektary bardzo cennych terenów w centrach miast, które możnaby
      przeznaczyć na inwestycje, parki lub sprzedać z grube pieniądze. Jedyna
      nadzieja że dziadki powymierają.
      • ab84 Re: Działkowcy nie chcą opuścić swoich ogródków 16.06.04, 23:09
        bez przesady... ja mam (tzn moj dziadek) dzialke w miescie, to sa dzialki
        pracownicze czy jakies tam... mlodziezy tam nie ma a juz napewno nie w nocy,
        prostytucji i smieci tez nie ma... wiec nie wszystkie dzialki sa zle... a
        chociaz jest gdzie sie z rodzina na grillu spotkac.
        • Gość: VEs Re: Działkowcy nie chcą opuścić swoich ogródków IP: *.zapora / 212.160.172.* 17.06.04, 08:51
          Zgadzam się z ab84. Nie wszystkie działki są złe.
          Wolę działki od parków gdzie łatwiej o tzw. 'element' bo nie są ogrodzone.
          A swoją drogą ciekawi mnie sytuacja prawna, tzn. dziedziczenie, prawo spadkowe, itp.
          • Gość: Michał A. Drab Michał Amadeusz Drab IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.04, 10:04
            Sądzę, że ci którzy nie maja działek, nie zainwestowali tam swoich pieniędzy
            kierują się tak jak wiele osób w Polsce zawiścią. Ja nie mam to oni też niech
            nie mają. No a tekst żeby działkowicze powymierali był już w ogóle doskonały.
            Niestety działkowcy mają rację wielki błąd, że nikt ich nie powiadomił o całej
            procedurze, nikt im nie dał szans na obronę.
    • Gość: Marek Re: Działkowcy nie chcą opuścić swoich ogródków IP: *.lodz.mm.pl 17.06.04, 14:20
      Znam tę sprawę dokładnie i myślę, że dobrze by było żebyś też ją poznał zanim
      zabierzesz głos w następnej. Ci ludzie zapłacili za te działki 20-30 lat temu,
      a teraz je tracą chociaż nawet nie wiedzieli o sprawie w sądzie. Tereny działek
      to ok. 300 metrów przemnóż sobie po 25 zł i powiedz jak emeryt ma zdobyć taką
      kwotę. Jestem często weekendowym gościem na tych działkach od kilku lat i nie
      widziałem nigdy prostytutki albo narkomana, natomiast nie mogę tego powiedzieć
      o "zorganizowanym obszarze zieleni miejskiej" czyli parku Julianowskim, koło
      którego mieszkam. Czas abyś wstał od komputera i wyszedł z domu, Świat bywa
      ciekawszy na żywo... Aha - dorośnij już czas.
    • Gość: bq Naucz się szanować prawo Janosiku IP: 62.233.147.* 17.06.04, 17:54
      Nie każ mi dorastać szczeniaku bo nie wiesz ile mam lat! To, że nie staje murem
      za działkowcami wcale nie oznacza że mam dwudziestkę na karku - po prostu
      trzeźwo myślę. O ogródkach działkowych zdania nie zmienie, bo też je znam.
      Tereny dookólne to oaza syfu. A skoroś nie widział ćpającej młodzieży na
      działkach to sam wstań od kumputera i rusz w świat. Jest ciekawy, a ja pewnie w
      swoim życiu zobaczyłem ze 100 razy więcej tych cudów niż ty.
      Wszyscy wy pseudojanosiki-dobrodzieje: najchętniej byście rozdawali ale CUDZE a
      nie swoje, łamiąc przy tym prawo.
      JASNO STOI: wywłaszczenie odbyło się z naruszeniem prawa. A to skutkuje
      nieważnością takiej procedury. I albo wyrok zostanie zaakceptowany, albo nie. A
      ludzi, którzy nie szanują prawomocnych wyroków sądu uważam za szumowiny i mendy
      społeczne. Dlatego tak bardzo mi wstyd za "kolesi Leppera".
      Owszem, mam nadzieje, że z całej sytuacji znajdzie się wyjście, które zadowoli
      i działkowców i spadkobierców - nie ma sensu by starsi ludzie cierpieli, ale
      PROBLEM ogródków działkowych (bo jest to PROBLEM) pozostanie nierozwiązany. Do
      czasu... jak na każdy przeżytek: potrzeba czasu by zniknął. Ogródki działkowe
      JUŻ są kulą u nogi miast - myślicie, że będzie tak w nieskończoność??
      • Gość: szakal350@wp.pl Re: Naucz się szanować prawo Janosiku IP: 62.233.225.* 17.06.04, 20:44
        staje w obronie tego jak go nazwałeś szczeniaka dziadu jeden oby ci chłopcy
        dokopali w tej twojej zieleni miejskiej komuchu czerwony i paskudny
        odechciało by się zieleni miejskiej. a pozatym o własność trzeba dbać jak nie
        to trzeba ją zabrać przejdz się po mieście a nie po piotrkowskiej i popatrz jak
        wyglądają zielenie miejskie i czy wystarczy ci odwagi na space komuchu jeden
        lepiej nie zabieraj głosu i nie denerwój ludz
      • Gość: Lila /kanada Re: Naucz się szanować prawo Janosiku IP: *.bctel.ca 17.06.04, 20:46
        Kim Ty jestes ???starym komunistycznym pierdzielem ??????Co ty za brednie
        wypisujesz>Prostytutki ,narkomani i alkocholicy na dzialkach ....chyba ze ty
        masz dzialke i korzystasz z ich uslug.Jaka ty jestes kanalia???Jesli poprzedni
        wlasciciele dostali w zamian ziemie i mieszkania w blokach!!!TO ZABRAC IM i
        wtedy oddac ziemie!!!! Sprzedac dotychczasowy majatek i WYPLACIC odszkodowanie
        DZIALKOWCOM...Tak zostalo by potraktowane na Ziemiach Kanady >Tutaj nikt nie
        moze pomiatac zwyklymi ludzmi ktorzy maja malenkie dzialki....poprzedni
        wlasciciele musieli by zaplacic ogromne odszkodowanie dzialkowcom (gra niewarta
        swieczki)
      • Gość: Marek Re: Naucz się szanować prawo Janosiku IP: *.lodz.mm.pl 18.06.04, 10:50
        Na te działki jeżdżę z synem, ale nawet on nie lubi jak się do niego mówi
        szczeniaku. Nie używałem wobec Ciebie epitetów, ale nie potrafisz zrewanżować
        się tym samym, niestety wiele rzeczy nie potrafisz, dlatego rozmowa z Tobą nie
        ma sensu. Może nie masz 20 na karku, ale tak się zachowujesz, zioniesz
        nienawiścią do wszystkiego, co nie jest po Twojej linii programowej. Prawo jest
        prawem, ale powinno bronić ludzi. Gdyby wszyscy tak myśleli jak Ty kobiety nie
        mogłyby głosować, a chłopi obrabialiby ziemię dla kogoś - to też było prawo...
    • Gość: bq Odszkodowanie IP: 62.233.147.* 17.06.04, 17:57
      A swoją drogą to któraś ze stron powinna otrzymać odszkodowanie:
      - Albo działkowcy za wpłaty, których dokonali przed laty. Państwo odpowiada za
      błędną procedurę wywłaszczenia
      - Albo spadkobiercy za nieprawne wywłaszczenie
      I kropka.
    • Gość: Jacek Re: Działkowcy nie chcą opuścić swoich ogródków IP: 212.160.197.* 17.06.04, 17:59
      Nie znając sprawy nie powinno się wypowiadać o zdarzeniach nie mających miejsca
      w ogrodzie działkowym, a na tej działce sami działkowicze opłacają wywóz śmieci
      gromadzonych w kontenerach.
      Cóż może opinia o dziejących się tam rzeczach oparta jest wyłącznie na swoim
      sposobie spędzania wolnego czasu...
      Co do hektarów to nie jest to centrum miasta a działkowicze w momencie
      otrzymania działek płacili i to nie małe pieniądze jak na tamte czasy i
      informowani byli o rzekomym wykupie tych ziem na własność.
      We wszystkich artykułach i relacjach mimo wspomnień każdemu umyka fakt , że
      byli właściciele dostali odszkodowanie idące w miliony złote w tamtych czasach
      zarabiało się ok. 20 tys. na rok, tak więc nie była to mała kwota teraz
      natomiast wszyscy o tym zapomnieli i ziemie można sprzedać jeszcze raz...mamy
      rozrzutne państwo...
    • Gość: Anka Re: Działkowcy nie chcą opuścić swoich ogródków IP: *.lodz.msk.pl / 217.97.160.* 17.06.04, 18:35
      Każdy ma prawo do swojego zdania. Także i na ten temat. Jednak prawdę znają
      tylko Ci bezposredni zainteresowani: Ci którzy przed 20 laty nie dostali za
      darmo lecz kupili - i to za nie małe pieniądze - swoją działkę. Poprzedni
      właściciele dostali nie tylko milionowe odszkodowanie, ale także inne
      godpodarstwo rolne (w innym - wybranym przez siebie - rejonie Polski) oraz
      mieszkanie w blokach. Więc nikt tej ziemi nie dostał za darmo. Jeżeli poprzedni
      właściciele dostali odszkodowanie i teraz rządają kolejnej zapłaty, to nie
      dziwcie się, że działkowicze nie chcą płacić po raz drugi za to samo. Część
      pewnie by zapłaciła, ale dla ogromnej większości kwota 25 zł/m to zbyt dużo
      (7,5 tys. zł). Tym bardziej,że 20 lat temu kupili ugór, a w ciągu tych lat sami
      ziemię zagospodarowali, zbudowali altanki i stworzyli oazę zieleni, na której
      nie spotamy prostytutki, narkomana czy pijaka. Ten ogród to miejsce letnich
      wakacji ogromnej rzeszy ludzi: starszych, młodzieży i dzieci. To miejsce w
      mieście, ale jak za miastem. Problem tkwi w prawie, a właściwie w jego
      nieprzestrzeganiu. Czemu za błędną decyzję jagiegoś urzędnika z bożej łaski
      mają cierpieć całe rodziny? Ponadto działkowicze są obużeni faktem
      powiadomienia ich o 2 lata za późno. Dlatego nie dziwcie się ich rozgoryczeniu.
      Tak jak człowiek człowiekowi nie równy, tak nie wszystkie ogródki działkowe są
      miejsce spotkań szumowin. O tym jakie to jedyne w swoim rodzaju miejsce wiedzą
      tylko zainteresowani.
    • Gość: szakal350 Re: Działkowcy nie chcą opuścić swoich ogródków IP: 62.233.225.* 17.06.04, 20:22
      gościu masz działkę chyba nie a jak tak to może tobie powinni zabrać ciekaw
      jestem co byś powiedział. trzeba zawsze postawić sie po drugiej stronie kończe
      już bo mi się wulgaryzmy cisną i życzę ci aby cię spotkało to samo ciekawe co
      wtedy powiesz ćwoku
    • Gość: szakal350@wp.pl Re: Działkowcy nie chcą opuścić swoich ogródków IP: 62.233.225.* 17.06.04, 20:54
      chyba się należy jakieś odszkodowanie dla tych biednych ludzi opłacali je dbali
      o nie a teraz won te czasy myślałem że już dawno mineły jednak się myliłem
      komuchy dalej rządzą i mają ludz za nic kopać leżącego tak
    • Gość: EwaS Re: Działkowcy nie chcą opuścić swoich ogródków IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.06.04, 09:38
      Być może ogródki działkowe, to komunistyczny przeżytek, ale nie taki zły. Tam
      odpoczywają całe rodziny, dwa albo trzy pokolenia. Takie ogródki, to oaza
      zieleni i alternatywa dla łódzkiego smrodu. W centrum miasta jest wiele parków.
      Strach tam wejść, bo zamiast bawiących się tam dzieci, czy odpoczywających
      łodzian, snują się pijacy, prostytutki i narkomani, a nie w ogródkach
      działkowych. Bywam częstym gościem na takiej działce i nie widziałam żadnych
      zjawisk patologicznych, jakie rzekomo mają tam miejsce. Bzdura.
      Często zdarza się, że jest to dorobek życia emerytów, którzy każdą przysłowiową
      złotówkę wkładali w swoją "oazę" przez dwadzieścia lat, to dłużo czasu i dużo
      pieniędzy. Nielicznych stać na działki i domy w miejscowościach wypoczynkowych
      pod Łodzią.
      A swoją drogą czy ktokolwiek z nas płaci za jakiś produkt w sklepie 2 razy???
      Kto się na taką sytuację dobrowolnie zgodzi??? Płacili za działki 20 lat temu i
      dziś też mają za nie znów płacić??? Tak przy okazji, dla emeryta kilkaset
      złotych, to majątek !!! Każdy z nas kiedyś będzie emerytem. A na starość
      będziemy tak jak oni: biedni, chorzy i bezradni.
    • Gość: eska Re: Działkowcy nie chcą opuścić swoich ogródków IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.06.04, 10:17
      Jestem właścicielką 300 m2 takiego cudownego, zielonego zadupia. I jestem cała
      szczęśliwa, że mogę nią być!!! Super!!! Gdy wkurzy mnie betonowe blokowisko,
      pakuję swoje manatki i jadę patrzeć, jak trawa rośnie. I jak mam ochotę,
      rozpalam grilla, albo podziwiam zieleń, jaką mam na działce i jestem happy. Tam
      na działce czuję się BEZPIECZNIE, bo nie ma mentów społecznych,tak jak na moim
      osiedlu czy w centrum, np. w parku. Istnieje coś tak rzadkiego wśród
      działkowców, jak solidarność i lojalność ( dla niektórych przeżytek ). Wszyscy
      wszystkim i wszystkiego pilnują. I to jest fajne, ale może komuś to
      przeszkadza??? A może jest zazdrosny o przynależność do takiej wspaniałej
      społeczności???? Pozdrawiam zazdrośników.
      • Gość: g@mdan Re: I znowu burza w szklance wody. IP: *.tvsat364.lodz.pl 18.06.04, 23:56
        Jeśli poprzedni właściciele chcą odzyskać teren to muszą oddać otrzymane
        odszkodowanie (po zrewaloryzowaniu).
        Działkowicze też mają prawo do odszkodowania za utracone działki (także po
        zrewaloryzowaniu ich wartości).
        Obydwie procedury finansowe są niemożliwe do zrealizowania z przyczyn...
        finansowych. Poprzednim właścicielom to się nie opłaca. Działkowiczom musi
        zapłacić państwo, które nie ma na to kasy.
        To po co było denerwować biednych emerytów.
    • kuubaa Słuchajcie! 20.06.04, 20:47
      Do wszystkich którzy tutaj tak się gorączkują, żeby działkowcom zapłacić
      odszkodowanie - ZAPŁAĆCIE ze swoich! W Polsce mało kto podatki płaci, często
      wręcz jest na utrzymaniu podatników (te liczne rzesze sfery budżetowej,
      urzędnicy, renciści, rolnicy, górnicy itd.) więc nie dziwota, że przy tego typu
      okazjach najliczniejsze są głosy, że "państwo powinno zapłacić". Najprzyjemniej
      jest wydawać cudze pieniądze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka